Dziś przechodząc w centrum handlowym galeria graffica wstąpiłem do sklepu Cropp. W miejscu tym było trzy osoby, które oglądały jakieś ciuchy. Ja byłem zainteresowany bluzą sportową, gdzie właśnie tam były na promocji. Zaciekawiony przeglądałem je, i okazało się że w cenie promocyjnej jest tylko kilka sztuk. Gdy oglądałem pewną bluzę podeszła do mnie jakaś pani niskiego wzrostu, o czarnych włosach w wieku ok 23 lat i zapytała w czym może pomóc. Ja jej powiedziałem co potrzebuje a ona z wielkim entuzjazmem pokazała mi całą kolekcje bluz. Wszystkie czynności wykonywała z wielką chęcią i uśmiechem na twarzy. Ekspedientka starała się doradzić jaki kolor najbardziej mi pasuje i wyszukiwała rozmiary, które na mnie pasowały. gdy powiedziałem że chce się zastanowić to pani podeszła szybko do innego klienta służąc pomocą. Obsługę w tym sklepie oceniam bardzo dobrze. Pracownik wykonuje swoją pracę bardzo rzetelnie i sumiennie. W sklepie ogólnie panował ład i porządek, wszystko było ładnie poukładane na półkach i wieszakach. Podłoga była czysta, nie było żadnego piasku itp.
Asortyment stoiska określam za szeroki, dużo różnorodnych ciuchów na różnego typu osoby. Panuje tam miła atmosfera i przyjemny klimat. Na twarzach ekspedientek jest cały czas pogodny wyraz twarzy. Negatywne wrażenie zrobiły na mnie ceny. Ciuchy tam są dość drogie a promocji i przecen jak na lekarstwo. wychodząc odniosłem pozytywne wrażenie.
Będąc dziś w Galerii Gwarna w Legnicy odwiedziłam na chwilę placówkę RUCH. Pani pracująca w sklepie poprawiała właśnie ekspozycję na półkach, ale widząc, że idę w kierunku kasy oderwała się od zajęć i jak zawsze miło mnie obsłużyła. Wstępuję tam czasem i muszę przyznać, że personel jest bardzo życzliwy i dobrze zorganizowany. Ponadto wystrój wnętrza prezentuje się bardzo dobrze, towar jest zawsze ładnie poukładany. Nie mam żadnych zastrzeżeń do tej placówki, zawsze chętnie tam wracam.
Podczas dzisiejszej wizyty w sklepie C&A w Galerii Gwarna w Legnicy wybrałam dla siebie kilka par kolczyków na drugim poziomie sklepu (I piętro). Podeszłam do kasy, ale nikogo przy niej nie było. Poczekałam chwilkę i rozejrzałam się wgłąb sklepu, czy jest ktoś z personelu. W oddali zobaczyłam panią sprzedającą rozmawiającą z młodym mężczyzną - być może był to klient, a może jakiś znajomy, nie wiem. Stałam jeszcze chwilkę na wprost pani, ale nie chciało mi się czekać, więc udałam się w kierunku ruchomych schodów i pojechałam na pierwszy poziom sklepu (parter). Tam kasa również była pusta, ale jedna z pracownic widząc, że do niej podeszłam, od razu zjawiła się za kontuarem i szybko i miło mnie obsłużyła. Tę placówkę C&A odwiedzam od czasu do czasu, bo czasem można znaleźć coś ciekawego w atrakcyjnej cenie (mnie interesują zwłaszcza ubrania młodzieżowe i biżuteria oraz dodatki) i praktycznie prawie zawsze mam wrażenie, że jest tam niedostatek personelu, tzn. puste kasy. Raz zdarzyło się, że na drugim poziomie sklepu na ladzie zobaczyłam karteczkę w rodzaju "Kasa nieczynna, przepraszamy - prosimy przejść na 1 poziom", ale najczęściej nie ma żadnej informacji, a klient jest pozostawiony sam sobie. Nie obwiniam o to pań tam pracujących - to raczej wina właściciela, że zatrudnia tyle akurat osób w dużym sklepie. Jeśli osoba pracująca w sklepie musi pójść poukładać towar albo pomóc w czymś potrzebującemu klientowi, to siłą rzeczy odchodzi od kasy. Wpływa to na jakość obsługi (C&A pod tym względem wypada blado na tle innych sklepów w galeriach w Legnicy), nie zawsze ma się czas czekać długo przed ladą na kogoś z personelu, a i sklep może na tym stracić - takie kolczyki mogłam dziś spokojnie ze sklepu wynieść, nie mają żadnego zabezpieczenia, nikt na mnie nie patrzył i nikt by nawet nie zauważył ewentualnego braku.
niestety tym razem obsługa była beznadziejna - zamówiłam kilka produktów AGD tylko z tego powodu, że na stronie miały status "dostępne" - jak się okazało po upływie obiecanego terminu dostawy 7 dni - towary nadal nie były dostępne - czekałam ponad 2 tyg na realizację zamówienia
bynajgorszy był totalny brak kontaktu ze strony sklepu - infolinia nie działała, telefonów stacjonarnych ani maili nikt nie odbierał, po zapewnieniach z centrali że ktoś zadzwoni żeby ustalić chociaż częściową realizację zamówienia- nikt nie dzwonił, w końcu musiałam osobiście pojechać do Katowic, żeby sie dowiedzieć ze towar jest ale bedzie dowieziony dopiero w przyszłym tygodniu - Pan z obsługi tłumaczył się pokrętnie, podawal niekonkretne informacje, mało życzliwy, nie sluchał informacji
Odwiedziłam dziś sklep Szachownica w Galerii Gwarna w Legnicy. Asortyment był bardzo bogaty, zwłaszcza jeśli chodzi o kurtki na jesień/zimę oraz inne rzeczy przydatne na ten sezon (apaszki, szaliki, ciepłe skarpetki). Ceny bardzo atrakcyjne. Wybrałam dla siebie kilka rzeczy. Panie sprzedające były w dobrych humorach, miłe i przyjaźnie nastawione, nawiązywały rozmowę. Obsłużyły mnie szybko i bez komplikacji. To nie moja pierwsza wizyta w Szachownicy. Zaglądam tam często, wybór towaru jest naprawdę duży, a ceny to jedne z najatrakcyjniejszych w Legnicy (porównywalne z cenami na bazarach). Można spokojnie przeglądać i przymierzać odzież bez ograniczeń, obsługa krzywo nie patrzy, a jeśli czegoś potrzeba to panie potrafią pomóc. Nawet jeśli jest dużo pracy (sklep ma wielu klientów w różnym wieku), organizują się tak, że kolejka do kasy przesuwa się szybko.
zdecydowanie lepiej, usmiech i reszta tez ok. pozdrawiam ulubiony sklep!!! zawsze bede tam zagladac, wszystko swieze, sklep czysty, podloga zmywana i przede wszystkim dobrze ulozone produkty. tak wiec zapraszam, bo warto, przynajmniej wiesz co kupujesz. zaopatrzenie zreszta jest tez aktualizowane na bierzaco.
W nowo otwartym Centrum Handlowym "Victoria" w salonie Yes jest bardzo miła obsługa klientów. Pracownicy ubrani elegancko, gustownie. Po wejściu do jubilera witają miło i uprzejmie słowami "dzień dobry", uśmiechają się na widok klientów. Od razu zadają pytanie czy pomóc coś w zakupach, może coś pokazać z gablot. Polecam zakupy u tego jubilera, bo naprawdę obsługa jest na profesjonalnym poziomie, potrafią doradzić. Ceny są dość wysokie, ale jakoś wykonania przedmiotów jest bez zastrzeżeń.
Bardzo szybko zostałam połączona z konsultantem. Nie oczekiwałam na połączenie. Informacje były jasne, zwięzłe. Uzyskałam pełną odpowiedź na wszystkie pytania.Obsługa miła, uprzejma.
Po zasugerowaniu braku czask na wysłuchiwanie ofert, telefonistka szybko i mile zakończyła rozmowę.
Telefonistka wykazywała zaiteresowanie i zrozumienie, nie zadawała niepotrzebnych pytań.
Tak powinno być w każdej teleobsłudze!
Witam, w imieniu mBanku serdecznie dziękuję za pozytywną opinię o jakości obsługi mLinii. Staramy się, aby wszelkie formy kontaktu Klientów z naszymi pracownikami przynosiły satysfakcję. W myśl zasady "maksimum korzyści i wygody w finansach osobistych" każdego dnia czynimy starania, aby nasi Klienci byli zadowoleni z usług mBanku oraz bierzemy pod uwagę wszelkie sugestie ze strony Klienta. Przypominam, iż pozostajemy do dyspozycji w placówkach naziemnych, których szczegółowy wykaz znajduje się na stronie mBanku oraz na mLinii pod numerem 801 300 800 lub +48 426 300 600. Pozdrawiam serdecznie, Marta Wiśniewska mBank
Po przekroczeniu progu...
Po przekroczeniu progu PKO znajdującego się w najwyższym budynku w Katowicach odrzucił mnie ogromny odór, brzydki zapach niemal jak na dworach, albo w publicznych toaletach... wystrój standardowy. Były czynne trzy stanowiska, szybko przyszła moja kolej, gdyż kolejka składała się z jednej oburzonej Pani... gdy nadeszła Jej kolej bardzo krzyczała "ile można czekać" itp. Zdziwiłam się, ale cóż... usiadłam naprzeciwko Pani kasjerki, schludnie ubranej, uśmiecham się do Niej po czym słyszę ponure "Co?!" wybyło mnie to nieco, bo jak można przyjmować klienta w taki sposób, klienta który ma konto w ich banku i chce wybrać swoje pieniądze. Pani szybko mnie obsłużyła, ale początkowe wrażenie nie zostało zatarte, Pani zachowywała się jakby pracowała na swoim stanowisku za karę...pewnie miała zły dzień. Gdy dostałam, to co chciałam i pozdrowiłam Panią na odchodne nie doczekałam się "do widzenia" ani "dziękuję", cóż...to musiał być dla Niej naprawdę ciężki dzień...
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Po wejściu pierwsze...
Po wejściu pierwsze co zwróciło moją uwagę, to hałas za ladą. pracownicy przekrzykiwali się nawzajem informując o tym co jest, czego nie ma. Na powitanie nikt nie zareagował. Kolejnym problemem okazał się być dobór miejsca. Stoły były pełne okruszków i śladów po napojach. Pracownicy nie do końca dawali sobie radę z obsługą klientów. Wydany posiłek był niezbyt ciepły, lecz mimo wszystko dobrej jakości i wydany wg. zamówienia. Pomijając kwestię stolików, podłogi i łazienka czyste. Mimo wszystko mało kompetentna obsługa i ogólny hałas nie zachęcają do ponownych odwiedzin,
Do Salonu Fryzjerskiego Kameleon wybrałam się po usłyszeniu pozytywnej opinii od znajomej. Postanowiłam zaryzykować i dać ściąć włosy. Po wejściu do salonu od razu zostałam powitana i zaytana o cel wizyty. Po niedługim oczekiwaniu zjawiła się Pani Emilia, która miała się mną zająć. Jeżeli chodzi o wygląd salonu to jest on przestronny i zadbany. Pani Emilia przed ścięciem zapytała mnie dokładnie czego oczekuję. Wyjaśniła jak będzie wyglądał efekt końcowy i rozwiała moje wszystkie obiekcje. W długim milczeniu oczekiwałam efektu końcowego, w tle leciała muzyka także nie było aż tak strasznie nudno. Aczkolwiek przywykłam do bardziej rozgadanych fryzjerów. Po ścięciu Pani fryzjerka dokładnie wytłumaczyła mi jak układać włosy (byłam bardzo przyjemnie zaskoczona, większość fryzjerów raczej tego nie robi). Na koniec Pani mi podziękowała i zaprosiła ponownie. Pełna profeska. Naprawdę polecam.
Bardzo dobra obsługa. Czas oczekiwania na połączenie z konsultantem jest bardzo krótki. Szybko załatwiają sprawy. Pracownicy są zawsze przygotowani i potrafią odpowiedzieć na wszystkie pytania. Największym plusem jest jednak czas oczekiwania, który często w ogól nie występuje bo połączenie od razu jest odbierane.
Robiąc zakupy w jednej z największej i najpopularniejszej sieci sklepów odzieżowych w Polsce, oczekuje się odpowiedniego traktowania ze strony pracowników. Mimo, iż asortyment, wygląd i lokalizacja sklepu jest zadowalający to, obsługa jest marna. Aby zapłacić, trzeba czekać na kasjera. Najwidoczniej na taką ilość klientów jest zbyt mało pracowników.
Dom Kultury co kilka tygodni orgazniuje dladzieci zabawy interdyscyplinarne- fajna sprawa. Do tego zajecia z makramy- zajęcia polegają na wyplataniu małych dzieł sztuki ze sznurka. Zajeci aprowadzi pani Lilianna. miłai uczynna z ogromnym talentem pedagogicznym.Dzieci -cała 3 chcetnie i szybko uczy sie tej trudnej sztuki. Pani lilianna zawsze i chetnie pomaga.polecam!
Zapisałm się do tej przychodni. pani wyznaczyła termin podała , datę, chciała telefon-podałam. Dziś telefon. Lekarz vnie moze bo bla bla bla...pyta sie czy ja moge o 17. Mówie,że nie bo mam zajęcia..... no to co ja jej głowę zawracam zajmuję ludziom kolejke. Więc spokojnie mówię,że to ona do mnie dzwoni i odwołuje wizytę.No tak ale to ja sie teraz powinnam dostosować.i rzuciła słuchawkę.
Gdy weszłam do sklepu zobaczyłam podręczne kosze po lewej i prawej stronie. Rzeczy dla niemowląt po prawej stronie wejścia były porozrzucane niedbale w koszu. Na każdym regale panował bałagan. Rzeczy nie były poukładane na kupki a te na wieszakach poprzekładane. Części towaru będącego w promocji brakowało. W sklepie były z tego powodu puste miejsca. Pracownik zapytany o lokalizację gdzie znajduje się dany produkt wskazał lokalizację ręką mówiąc "O, tam", nie zaprowadził do regałuPodczas wizyty w sklepie nie po każdej alejce można było poruszać się swobodnie. W trzech miejscach były porozstawiane kartony z produktami wypakowywanymi przez pracownice Pepco. Utrudniało to znacząco oglądanie towarów gdyż w sklepie panował ruch i był problem z poruszaniem się w tych miejscach.. Brakowało cen na regałach z przyborami szkolnymi. Przy kasie były dwa stanowiska a jedno z nich czynne. W kolejce stałam około dwie minuty. Po czasie przyszła pracownica na drugie stanowisko. Mimo że miałam tylko dwie rzeczy w koszyku w kolejce stałam około 7 minut gdyż kasjerka nie miała jak wydać reszty z 50zł. Czekała aż koleżanka obok otworzy kasę by móc rozmienić pieniądze. Po przeprowadzonej transakcji nie otrzymałam reklamówki jednorazowej, musiałam o nią poprosić. Na koniec nie zostałam pożegnana przez kasjerkę.
Bardziej od kosmetyków interesowała mnie apteka - w porównaniu do całego lokalu upchnięta gdzieś w kącie; w części samoobsługowej ogólny bałagan braki na pólkach i preparaty nie są pogrupowane tematycznie część preparatów bez recepty dostępna dopiero "na żądanie", wyjątkiem są dermokosmetyki które są ładnie wyeksponowanie...farmaceutka lub dermokonsultantka (tego nie wiem - brak identyfikatora) nie kompetentna - poprosiłam o krem z serii X a ona dała mi tonik do twarzy; Stanowiska blisko siebie co przy dużej ilości osób w kolejce nie daje poczucia intymności a nie każdy ma ochotę rozmawiać o chorobach przy postronny obserwatorach...
Chyba dlatego pacjent traktowany tak jak w sklepie spożywczym - przyszedł - kupił (lub nie) - wyszedł bez poczucia że został dobrze obsłużony
Brak taktu i zwyczajne chamstwo działu obsługi klienta i reklamacji.
Zakupiona walizka rozsypała się po jednej wycieczce za ocena - notabenie zapłaciłem 3000 PLN za walizkę i uwierzcie mi Państwo nic już u nich nie kupie! Zbywano mnie 6-o krotnie! Sprawę kieruję dalej do rzecznika i prawnika. Chamstwo!
Od dawna planuję urządzić sobie w piwnicy miejsce do spotkań. Zaplanowałem już wnętrze i czas przystąpić do zakupów. Listą zakupów podzieliłem się ze znajomymi. Mi w udziale przypadło oświetlenie. Dawno temu widziałem ten sklep, postanowiłem więc zajrzeć. Po wejściu zacząłem przeglądać asortyment, próbując rozeznać się, na co mogę tutaj liczyć. Po chwili rozglądania się zostałem zapytany "w czym mogę pomóc". Wyjaśniłem na czym polega sprawa i od razu zostałem skierowany w odpowiednie miejsce. Po drodze zostały mi nasunięte prostsze i tańsze rozwiązania, na które przystałem. Postanowiłem zmienić typ oświetlenia, gdzie podpowiedziane okazało się strzałem w dziesiątkę. Długo zastanawiałem się nad wyborem towaru spośród bogatego asortymentu. Przy kasie okazało się, że zaoszczędziłem około 15% w porównaniu do zaplanowanych zakupów, a i efekt był lepszy. Co prawda personel nie jest zuniformizowany ale przy takiej wiedzy i fachowości mogliby mnie obsługiwać nawet w dresie czy przebraniu żarówki. Polecam sklep wszystkim szukającym "oświecenia".
Jednym z większych, jeśli nie największym supermarketem w Gryficach jest Intermarche. Połączony jest z Bricomarche i posiada wielki, jak na warunki w tym mieście parking. Ogólnie rzecz biorąc jest on utrzymany w czystości. Gdzieniegdzie tylko leżą papiery, które przyniósł wiatr. Przy samym sklepie stoi budka z koszykami na kółkach. Stoją ustawione w kilku rzędach i da się je łatwo wyjąć nawet w "godzinach szczytu". Po przejściu przez malutki wiatrołap wchodzimy do sklepu. Na początku warzywa i pieczywo. Sklep został ostatnio przeorganizowany względem asortymentu, co ułatwia zakupy, lecz trzeba się najpierw przyzwyczaić do nowego układu. Z tego powodu zadawałem dość dużo pytań, na które udzielano mi bezbłędnych odpowiedzi - dziękuję za cierpliwość i stoicki spokój personelu (jedną osobę pytałem o tę samą rzecz trzy razy). Półki są szeroko rozstawione. Nie martwię się, że będę musiał cofać koszykiem, albo się przeciskać. Nie martwię się również o zamyślonych "kierowców" którzy mogliby zastawić przejście. Towar jest różnorodny. Znajdziemy tutaj rzeczy "z wyższej półki" jak również artykuły z serii "mini cena". Sklep widocznie dba o wszystkich. Obsługa jest kulturalna, reaguje szybko. Zamykana półeczka z akcesoriami elektronicznymi przykuła moją uwagę i postanowiłem kupić pendrive'a. Gdy zapytałem personel w firmowych, czerwonych koszulkach o możliwość otwarcia, prawie od razu zza półek wyłoniła się osoba z kluczem. Przy kasach znajduje się stoisko z alkoholem. Same kasy są zasłonięte różnego typu "drobnostkami", które łatwo wpadają w oko i do koszyka podczas stania przy kasie. Z tego powodu zrobiła się kolejka przy jednej z kas, ale Kasjerka zwróciła uwagę klientom, że inne kasy również są otwarte. Zakupy zaliczam do udanych, a sklep, pomimo ustawienia nadmiaru towaru przy kasach oceniam całkowicie pozytywnie. Personel najwidoczniej przeszkolony. Dobra organizacja i czas obsługi z naciskiem na relacje z klientami. Szkoda tylko, że da się tutaj odczuć chęć zarobienia na kliencie (pomimo różnych promocji i konkursów).
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.