Opinie użytkownika (83433)

W skrzynce na...
W skrzynce na listy otrzymałem broszurkę reklamową pizzerii „Gruby Benek”. Oferta jest bardzo ciekawa, gdyż wielkość pizzy oraz składniki dobiera się indywidualnie. Do wyboru są trzy rodzaje pizzy. Za średnią (30 cm) płacimy 13,99, dużą (40 cm) zapłacimy 15,99. Jest jeszcze opcja „Mega wypas”, której cena jest taka, jak za dużą pizze, ale jest w niej dwa razy tyle składników. Każdy składnik do niej, jest nieznacznie tylko droższy w stosunku do ceny składnika dużej pizzy. Na dużej pizzy można na każdej połowie dobrać inne składniki. Do każdej pizzy dostajemy dwa sosy gratis. Dodatkowo do godziny 15, duża pizza z czterema składnikami w cenie pizzy średniej. Postanowiłem skorzystać z tej właśnie promocji. Pizze zamówiłem telefonicznie. Pani przedstawiła nazwę pizzerii, po czym podałem jej składniki. Szybko sprawnie i miło zostało przyjęte. Zostałem poinformowany o cenie, oraz orientacyjnym czasie dostawy. Po upływie około 40 minut, otrzymałem zamówioną pizze. Była ona zapakowana i dołączone były dwa sosy (dość duże pojemniki). Pizza była gorąca i smaczna. Dla informacji podam jeszcze, że w lokalu na miejscu, można kupić gotowe skomponowane pizze, które mają bardzo ciekawe i śmieszne nazwy np. „Benek Mafioso”. Polecam tą pizzerie, gdyż pizza mi smakowała, ceny są umiarkowane, a czas dostawy szybki.

zarejestrowany-uzytkownik

07.03.2010

Gruby Benek

Placówka

Zabrze, Karola Miarki 21

Nie zgadzam się (29)
"Obserwacja" miała miejsce...
"Obserwacja" miała miejsce podczas meczu GKP Gorzów Wielkopolski - Górnik Zabrze. Stadion GKP do cudów architektury nie należy, jednak był zadbany i wysprzątany. Nasza przyjezdna grupa na sektor gości dostała się w ekspresowym tempie, bez prowokacji i buńczucznych zaczepek pracowników klubu i ochrony co niestety częste jest na innych stadionach. Na miejscu zapewniony był catering w postaci tradycyjnych kiełbasek z grilla. Po meczu równie szybko i sprawnie opuszczamy stadion.

zarejestrowany-uzytkownik

07.03.2010

GKP Gorzów Wielkopolski

Placówka

Gorzów Wielkopolski, Olimpijska 1

Nie zgadzam się (17)
Produkt, który skusił...
Produkt, który skusił mnie do wizyty u tego znanego jubilera wypatrzyłem na jego stronie kilka dni przed udaniem się na zakupy. Początkowo za cel obrałem lokal na Floriańskiej. Miła Pani z obsługi pokazała mi produkt, jak też parę innych i poinformowała, że pierścionek, bo o nim mowa, w rozmiarze który mnie interesuje znajduje się w punkcie Kruka w położonej nieopodal Galerii Krakowskiej. Jakież było moje zdziwienie gdy w tejże Galerii Pani (już nie taka miła) odesłała mnie z powrotem na Floriańską. Gdy próbowałem zapytać o coś jeszcze do lady podeszła osoba, która na pierwszy rzut oka wyglądała na dużo bardziej majętną ode mnie i Pani sprzedawczynie niemal rzuciła się na ów Pana nie zważając, iż moja skromna osoba nie skończyła artykułować jeszcze tego co zaczęła. Po tym w zasadzie straciłem ochotę na dalsze zakupy w Kruku...

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

W.Kruk

Placówka

Kraków, Pawia 5

Nie zgadzam się (21)
Zakupiłem w/w internetowej...
Zakupiłem w/w internetowej księgarni 2 albumy dot. malarstwa. Z racji tego, iż miał być to prezent dla kogoś kto zna się na rzeczy, a ja nie mam o tym (malarstwie) większego pojęcia za pośrednictwem komunikatora gadu-gadu nawiązałem krótką acz treściwą rozmowę ze sprzedawcą. Otrzymałem profesjonalne doradztwo i masę informacji zwrotnej na moje pytania, a muszę przyznać było ich sporo. Nie tylko sprzedawca pomógł mi wybrać najlepsze albumy, ale także na moją kieszeń, tzn. nie próbował, a przynajmniej tego nie odczułem, "wepchnąć" mi produktu droższego, ale niekoniecznie dla mnie najodpowiedniejszego. Po wyborze produktów, dokonałem wpłaty i... za parę godzin zostałem poinformowany, że towar został wysłany. Albumy były bardzo dobrze zapakowane, zgodne z opisem i dotarły w ekspresowym tempie.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Design 37

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (21)
Wybrałam się na...
Wybrałam się na zakupy do w/w sklepu chcąc nabyć podstawowe artykuły spożywcze i ewentualnie skorzystać z promocji. Teraz stwierdzam, że była to pochopna i nie trafiona decyzja. W sklepie ciasno, klijenci nie mogący minąć się w alejkach, ponieważ w tym czasie Pani próbowała uzupełnić towar na półkach /mimo iż go tam nie brakowało/. W koszach, gdzie znajdują się towary promocyjne - straszliwy bałagan -asortymenty pomieszane ze sobą! Będące w sprzedaży drzewka Bonsai zwiędłe , nie podlewane-aż żal patrzeć! Panie na kasie albo znudzone, albo zmęczone? Bez cienia uśmiechu na twarzy i zdawałoby się z łaską obsługujące ?pomijam fakt, że mimo olbrzymiej kolejki nie wszystkie kasy pracują! Kasjerka snuje się po sklepie!

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Biedronka

Placówka

Opoczno, Biernackiego 13

Nie zgadzam się (22)
Do sklepu można...
Do sklepu można wejść z pasażu, do którego są dwa wejścia z głównych ulic. Sklep nie jest zbyt duży, ale dobrze zaopatrzony. Dużo fajnych promocji, zwłaszcza artykułów przemysłowych. W większości miła obsługa, nie stroniąca od uśmiechu i miłego słowa. Ceny atrakcyjne. Minusem jest to, że nigdy nie ma koszyków przy wejściu do sklepu - trzeba dojść do kasy i wziąć.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Biedronka

Placówka

Płock, Armii Krajowej 18

Nie zgadzam się (26)
Dzisiaj w sklepie...
Dzisiaj w sklepie było bardzo tłoczno. Natłok ludzi i palet rozstawionych po całym sklepie powodował, że ciężko było przechodzić. Sklep jest ogólnie dosyć mały i ciasny, toteż rozkładany towar w ciągu dnia i godzin południowych powodował zamieszanie. Na szczęście wszystkie kasy było otwarte chociaż kolejki i tak i tak było bardzo duże. Na pułkach brakowało towarów, skończone kartony, np. po chipsach nie były wyniesione. Kasjerzy byli schludnie ładnie ubrani i mili w obsłudze. Jednak gdyby chciało się kogoś zapytać o coś to nie było nikogo.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Biedronka

Placówka

Ruda Śląska, Karola Goduli 13

Nie zgadzam się (20)
Nieco zgłodniałem i...
Nieco zgłodniałem i postanowiłem, że zjem coś na szybko. Wybrałem się zatem do restauracji Mc Donald's. Zaraz po wejściu do środka poczułem, że panuje tutaj przyjemna atmosfera. Było czysto, schludnie i rzuciły mi się w oczy ładne, czerwone sofy. Udałem się do kasy. Oferta produktów do skonsumowania była ogromna. Nie wiedziałem do końca na co się zdecydować. Obsługa była niezwykle miła. Kupiłem co chciałem i wyszedłem z restauracji. Szkoda tylko, że tak bardzo zubożał mi portfel.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

McDonald's

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (26)
Wychodząc z zakupami...
Wychodząc z zakupami z sieci Auchan zaszedłem do kawiarni Grycan aby wypić kawę. Po podejściu do kasy zostałem przywitany przez pracownicę, która z uśmiechem na twarzy zaoferowała swą pomoc. Po zamówieniu kawy, pracownica zapytała się jaką kawę preferuję, Po przedstawieniu preferencji, pracownica zaproponowała jedną z kaw. Po potwierdzeniu kawy, pracownica zaproponowała także zakup lodów. Na początku nie planowałem żadnego zakupu lodów ale skuszony otwartym podejściem pracownicy do klienta zdecydowałem się na zakup. Podumowując, można śmiało polecić wszystkiem kawiarnię Grycan. Orócz pysznych lodów i kawy kawiarnia oferuje obsługę na wysokim poziomie, która otwarta jest na klienta. Należy także nadmienić, że w ofercie posiada soki i koktajle, które są chłodzone naturalnie tzn. za pomoca lodu.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

GRYCAN

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (19)
Po wjechaniu na...
Po wjechaniu na parking trochę się przeraziłem, gdyż cały parking zastawiony był samochodami. Jednakże nie zrażony poszedłem do sklepu aby zrobić zakupy. Tak jak się spodziewałem, klientów na terenie sklepu było dość dużo. Jednakże nie ma się czego dziwić, przecież jest sobota. Po wybraniu poszukiwanych produktów skierowałem się w stronę kas. po drodze zostałem zaproszony na degustację nabiału, gdyż w dniu dzisiejszym było dość liczna grupa hostess promocujące różne firmy powiązane z nabiałem. Po skosztowaniu niektórych produktów skierowałem się ponownie w stronę kas z przekonaniem, że będę dość długo stać w kolejce. I tu niespodzianka. Kolejki niby były ale klienci dość szybko byli obsługiwani. Należy się pochwała dla obsługi, która starała się aby klient został jak najszybciej obsłużony przy zachowaniu zasad, jakie obowiązuję w sieci.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Auchan

Placówka

Białystok, Hetmańska 16

Nie zgadzam się (18)
Muszę przyznać, że...
Muszę przyznać, że obsługa w restauracji KFC jest naprawdę na wysokim poziomie. Oczekując w kolejce do kasy zwróciłem uwagę, że pracownicy starają się aby kolejka była jak najkrótsza poprzez jak najszybszą obsługę osób przy kasie. Po podejściu do kasy pracownik przywitał się i zapytał w czym może mi pomóc. Po zlożeniu zamówienia na kanapkę, pracownik zaproponował zamówienie zestawu razem z frytkami i z colą, gdyż będzie taniej. Jednakże ja wolałem samą kanapkę i to powiedziałem dla osoby mnie obsługującej. W związku z powyższym pracownik podał mi kwotę do zapłaty a także zapytał się czy kanapka będzie zjedzona na miejscu czy też na wynos. Po poinformowaniu, że na wynos, pracownik rozpoczął przygotowywanie zamówienia. trwało to naprawdę dość krótko. Wręczając mi zamówiony asortyment pracownik życzył mi smacznego, podziękował za zakupy i zaprosił ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

KFC

Placówka

Białystok, ul. Czesława Miłosza 2 (Galeria Biała) 2

Nie zgadzam się (34)
Tego dnia jak...
Tego dnia jak i zazwyczaj, gdy jestem w tym sklepie na zakupach panuje tam porządek i ład. Półki są zawsze wyłożone towarem, niczego nie brakuje. W sklepie jest szeroki asortyment produktów. Ceny są przeciętne. Na dziale mięsnym tego dnia musiałam chwile poczekać chociaż nie było kolejek, gdyż Pani, która tam sprzedawała wycierała właśnie szybę od lady. Jednak co do jej obsługi nie mam zastrzeżeń. Na sklepie nie ma rozrzuconych opakowań po towarach, czy palet z nim. Jedna pracownica tylko rozkładała towar z wózka, jednak to nie przeszkadzało w zakupach. Jeśli chodzi o pomoc kogoś z obsługi to ciężko kogoś tam znaleźć, żeby zapytać, ewentualnie kasjerki. Najczęściej tak jak i tego dnia są otwarte dwie kasy. Kolejek dużych nie ma, a kasjerki są bardzo miłe. Zauważyłam jedną rzecz, którą robią i wydaje mi się bardzo dobra. Jak kupuje się bułki to mają zapisane w notesikach i zawsze najpierw nabiją jedną i sprawdzą a wtedy dopiero nabijają resztę. Przy kasach zawsze są jednorazówki (bezpłatne) i torby papierowe, które można wziąć. Personel wygląda skromnie i schludnie.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Piotr i Paweł

Placówka

Grudziądz, Włodka 7

Nie zgadzam się (21)
Po przebudowie stacja...
Po przebudowie stacja ma dużo stanowisk, dzięki którym nie ma już długich kolejek i nerwowego czekania kierowców. Z jednego dystrybutora można tankować z dwóch stron co również jest zmianą - oczywiście na plus. Budynek stacji paliw duży, przestronny, czas oczekiwania na obsługę krótki. Obsługa dosyć miła. Stacja oferuje również ciepły posiłek - hot dogi, co jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Po za tym na stacji jest dostępna automyjnia, można zmierzyć ciśnienie w kołach, odkurzyć wnętrze auta. Pracownicy stacji bardzo chętni pomóc przy tankowaniu bądź dolaniu wody do spryskiwaczy czy tym podobnych czynnościach. Ceny dosyć wysokie. Stacja całodobowo - duży plus.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

ORLEN

Placówka

Kamienna Góra, Boh. Getta 9

Nie zgadzam się (29)
Asortyment sklepu zadowalający,...
Asortyment sklepu zadowalający, sklep posiada szeroki wybór znanych i lubianych marek w Polsce. Pomieszczenie duże (hala sklepowa), nie za dobrze oznaczone kategoriami produktów. Za mało miejsca jest między kasami a półkami produktowymi, na wskutek czego przy większych (często występujących) kolejkach klienci przeciskają się pomiędzy tymi stojącymi już w kolejce a między właśnie półkami. Obsługa niezbyt miła, sprawia wrażenie pracującej tam za karę. Ciężko czasem znaleźć kogoś między półkami by zapytać o coś. Cena: nie najtańsza, ale zadowalająca.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Intermarche

Placówka

Kamienna Góra, Spacerowa 1A

Nie zgadzam się (22)
Tego dnia udałam...
Tego dnia udałam się do placówki PKO BP w celu zgłoszenia chęci spłaty większej części kredytu konsumpcyjnego zaciągniętego ponad rok temu. Pozostało mi do spłaty na ten dzień ok. 8 000,00 zł i chciałam złożyć dyspozycję spłaty 2 500, 00 zł kapitału zmniejszając w zswiązku z tym raty kapitałowo-odsetkowe i pozostawiajc długość okresu kredytowania bez zmian. Na miejscu Pani poinformowała mnie, że taka opcja jest obciążona jest prowizją 130 zł, więc zrezygnowałam z tej opcji na rzecz skrócenia okresu kredytowania. Gdy byłam juz w domu przejrzałam umowę i tabelę opłat i prowizji banku a tam czarno na białym napisane "zmiana harmonogramu spłat kredytu nie podlega prowizji w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu lub jego części". Spojrzałam też na operację pobrania przez bank 2 500,00 zł dyspozycji i jakież było moje zdziwienie gdy w historii zobaczyłam 2 400,00 spłata kredytu i ok. 100 zł spłata odsetek (jest to niezgodne z prawem bankowym). Udałam się więc znowu do placówki z umową , tabela opłat i prowizji i innymi dokumentami. Jakież były tłumaczenia pracowników? "To system przez pomyłkę wziął 100 zł na odsetki"(gdybym nie zauważyła to już - 100 zł); "Ma Pani rację po rozmowie z centrala taka opcja spłaty części kredytu jest wolna od prowizji (gdybym nie zauważyła to kolejne - 130 zł)"; i co najważniejsze po przeksięgowaniu i dopłacie przeze mnie jeszcze pewnej kwoty spłaty kapitału zaoszczędziłam na odsetkach ok. 900 zł a skracając ten okres kredytowania zaoszczędziłabym tylko ok. 300 zł. Tak więc pracownicy banku przez swoją niewiedzę i pomyłki systemowe mogli doprowadzić do tego, że byłabym "w plecy" ok 1 000 zł. Do tej pory nie mieści mi się to w głowie. Fakt pracownik i kierownik byli mieli, uprzejmi i przeprosili mnie ale nie zmienia to faktu, że taka nierzetelność odbija się na nas konsumentach. Mam zamiar zrezygnować całkowicie z usług tego banku.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

PKO BP

Placówka

Suwałki, Noniewicza 89

Nie zgadzam się (29)
22.04.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
W 2006 roku...
W 2006 roku ukradziono mi samochód osobowy. Pomimo tego że był ubezpieczony na kwotę 76.000, zł, wypłacono mi z PZU 41.000 zł. Do chwili obecnej sądzę się z PZU, wydałem pieniądze na adwokatów, i jak narazie wygrałem dodatkowo 5.000 zł. Panowie z PZU, którzy ze mną rozmawiają, od samego początku są bezczelni i chamscy. Zachowują się w taki sposób, jakbym to ja ukradł ten samochód.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

PZU

Placówka

Białystok, Jana Pawła II 75

Nie zgadzam się (30)
Po wjechaniu na...
Po wjechaniu na teren stacji i po zatrzymaniu się przy dystrybutorze zauważyłem, że na terenie stacji panuje porządek. Nie powinno to nikogo dziwić, jednakże myślałem, że jak śniegi stopnieją to widoczne będą różne śmieci, które widać na innych stacjach. Ale nie na tej stacji. Po zatankowaniu skierowałem się do budynku aby zapłacić za paliwo. Po wejściu do środka zostałem przywitany przez pracownicę. Podczas płacenia pracownica zaproponowała zakup produktów, które są w promocyjnej cenie. Całość obsługi trwała dość krótko. Inna pracownica, którą zauważyłem, wyrównywała towar na półkach. Brak było wolnych miejsc na nich. Widać, że obsluga dba o porządek. Po powrocie do samochodu zauważyłem, że woda w pojemniku do mycia szyb jest czysta więc z chęcią skorzystałem z niej i umyłem swoje szyby, które już było trochę brudne.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Circle K

Placówka

Białystok, Tysiąclecia Państwa Polskiego 8C

Nie zgadzam się (27)
Hala Selgros jest...
Hala Selgros jest umiejscowiona przy sieci Auchan i każdy klient, który posiada kartę do Selgrosa może do niego zajechać. Po wiechaniu na teren parkingu można było zauważyć, że parking jest dość pusty. Najwidoczniej większy ruch jest z rana, kiedy przedsiębiorcy robią zakupy do swoich sklepów. Po wejściu na teren hali tak jak można było przewidzieć klientów także jest mało. Oglądając różne produkty zauważyłem, że dość liczna grupa produktów ma ceny wyższe niż np. w sieci Auchan. Trochę to dziwne, że hurtownia ma ceny wyższe niż detalista. Nawet ceny promocyjne są prawie takie same jak w detalu. Po wybraniu kilku asortymentów, które nie znalazełm w Auchan skierowałem się do kas. Po podejściu do kasy zostałem przywitany przez obsługę która rozpoczeła skanowanie produktów. Po zakończeniu płacenia obsługa pożegnała mnie i zaprosiła ponownie. Reasumując, miło jest robić zakupy, kiedy można spokojnie bez przepychanek pooglądać interesujące mnie produkty a także kiedy można spokojnie poprosić o pomoc obsługę, jednakże minusem jest jak wspomniałem wcześniej cena niektórych produktów.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Selgros

Placówka

Białystok, Produkcyjna 99 99

Nie zgadzam się (20)
Do placówki banku...
Do placówki banku udałam się przede wszystkim aby zmienić numer telefonu na którego numer mają być wysyłane kody autoryzacji dla przelewów internetowych. Trochę pobłądziłam zanim trafiłam do doradcy ale inny pracownik zaprowadził mnie do stanowiska które było w głębi lokalu i z stąd trudno je było najprawdopodobniej dostrzec.Za biurkiem siedziały dwie panie. Jedna z nich była stażystką co było można było przeczytać na przypiętym do białej koszulowej bluzki identyfikatorze. Pani która była nazwijmy to pracownikiem etatowym banku i przyjmowała ode mnie dyspozycję wspomnianej powyżej zmiany identyfikatora nie miała. Ubrana była w bluzkę w deseń z brązowych cienki pasów z krótkimi bufiastymi rękawami. Miała ona długie proste rozpuszczone włosy w kolorze blond. Gdy przedstawiłam jej swoją sprawę zostałam poproszona o dowód osobisty. Wcześniej usiadłam choć Pani mi tego nie zaproponowała. Gdy wprowadziła dane do systemu ten dość powolnie co sam pracownik stwierdził podjął wyszukiwanie mojego konta w bazie. I tak po dłuższej chwili mogłam podać nowy numer telefonu poczym miałam złożyć podpis pod dyspozycją tejże zmiany. Gdy nie mogłam znaleźć miejsca gdzie na ekranie mam złożyć swój podpis bankier stwierdził iż widocznie rzadko odwiedzam ich placówkę. Fakt faktem ostatnio dość rzadko…Wracając jednak do dzisiejszej mojej wizyty w banku gdy już podpisałam „wirtualnie ”dyspozycję” została ona również wydrukowana i tę również podpisałam ale już w tradycyjny sposób. Podczas gdy Pracownik mnie obsługiwał druga Pani co napisałam na wstępie stażystka, siedziała sztywno, nerwowo zagryzając usta i układając je w tzw. dziubek. Miała ona w pełny wgląd do informacji wyświetlanych na komputerze. Miej więcej w połowie trwania mojej wizyty podeszła do Nas jeszcze inna Pani, pytając się o kwestię możliwości logowania się stażystki do systemu i po krótkiej rozmowie stażystka odeszła. Już natomiast pod sam koniec gdy Pracownica próbował sprawdzić dla mnie ostatnie wpływy na konto, podeszła klientka która chciała ustanowić automatyczne płaty rat. Bankier zorientował się iż chyba właśnie w tej sprawie do tej Pani dzwonił ale poinformował ją iż takie zlecenie może złożyć u każdego wolnego konsultanta. Klientka stwierdziła iż została właśnie przez konsultanta skierowana konkretnie do Niej na co Pani odrzekła iż stało się najprawdopodobniej tak dla tego iż klientka poprosiła personalnie o konsultację właśnie Panią która mnie obsługiwała ale wystarczy powiedzieć jaką się ma sprawę i każdy bankier jest w stanie ją załatwić klientka odchodzi, czekamy nadal na polaczenie i wyświetlenie historii mojego rachunku co dość opornie dziś jak się rzekło na początku system dziś wolniej dział. Zjawia się Pan do którego najwidoczniej zgłosiła się klientka która przed chwilą była przy stanowisku gdzie ja byłam obsługiwana. Mówi przepraszam i prosi swoją koleżankę o instrukcję jak ma te automatyczne spłaty klientce ustawić. Powstaje małe zamieszanie. Rezygnuję z oczekiwania na podanie informacji o ostatnim wpływie na moje konto. Już po powrocie do domu okazuje się iż Pracownik podał mi nie prawidłowy stan konta, ogólna zasada mówi że zawsze podaje się stan środków pozostających do dyspozycji klienta mi zaś zostało podane saldo księgowe które jest inne niż to pierwsze gdyż jego wartość obejmuje środki transakcji kartą które zostały już dokonane a nie rozliczone przez transfer terminala. Również nie uzyskałam odpowiedzi odnośnie niedawno wprowadzonych zmian odnośnie opłat za prowadzenie konta. Przeczytałam jaki cza temu iż konto będzie prowadzone bezpłatnie ale tylko po spełnieniu określonych warunków. Pani za twierdził z całym przekonaniem iż konto jest bezpłatne i żadnych warunków by takie pozostało nie trzeba spełniać. Napisałam e-maila do banku by wyjaśnić tę kwestię tak czy owak odpowiedź będę miała na koniec miesiąca kiedy to z mojego rachunku opłata zastanie lub nie zostanie pobrana. Reasumując dzisiejsza wizyta zadawala mnie połowicznie. Zmieniłam numer telefonu i to na tej kwestii najbardziej mi zależało. Ogromne moje wątpliwości budzi natomiast brak zapytania odnośnie mojej zgody na wgląd w moje dane dla Stażystki, nie satysfakcjonuje mnie również to iż pracownik udzielił mi mylnej informacji o stanie konta oraz nie uzyskałam informacji co do opłat za konto które jak jestem przekonana na 99% zostały dość niedawno wprowadzone. Także to iż podczas mojej obsługi Pani zajęła się jednocześnie drugą klientką, jak również pomocą w jej obsłudze swojemu koledze, który najwidoczniej nie posiadał dostatecznej wiedzy i doświadczenia w tego typu przypadkach jest minusem który obniża moją dzisiejszą ocenę.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Alior Bank

Placówka

Warszawa, Targowa 59

Nie zgadzam się (31)
Jako że mamy...
Jako że mamy początek miesiąca postanawiam wejść do Apteki po magazyn „Moda na Zdrowie”. Pani farmaceutka bez problemu daje mi jeden egzemplarz magazynu. Postanawiam zapoznać się jako iż już w aptece jestem z dostępnymi ulotkami dostępnymi na stoliku i na parapecie przy szklanej witrynie. Lubię być na bieżąco z nowościami zarówno w segmencie kosmetyków jak i medykamentów wszelakie kiego przeznaczenia a materiały reklamowe są doskonałym źródłem poszukiwanych przeze mnie informacji. W broszurze z ofertą promocyjną aptek pod szyldem „MaxMedicum” moją uwagę zwraca nowa guma do żucia działająca podobnie jak napoje energetyczne. Wracam więc do okienka i pytam się czy ona jest dostępna w sprzedaży. Farmaceutka mówi że tak ale prosi mnie o podejście do okienka obok. Tam obsługująca farmaceutka poproszona o pokazanie ulotki ze składem produktu podaje mi ową ulotkę wyjmując ją wcześniej z pudełka i stwierdzając iż skład jest ,,ciekawy” jak sama to określa. Szybciutko się z nią zapoznaję i decyduję się na zakup gdyż skład może nie jest ciekawy ale zawiera kompozycję składników które mi bardzo pasują gdyż ostatnie miesiące są wypełnione intensywną pracą i małą dawką snu. Tak więc po podjęciu decyzji o zakupie należność chcę uregulować kartą. I tu pojawia się problem gdyż gumy kosztują 4,29 (przed 29% obniżką kosztowały6,05) a płatność kartą akceptowana jest w aptece powyżej kwoty 10 zł. Jak że wszelkie z góry narzucone mi i bezzasadne ograniczenia budzą mój sprzeciw i jako że nic więcej nie mam w planach na tę chwilę do kupienia postanawiam do apteki wrócić po podjęciu gotówki z bankomatu(…..) Po upływie około godziny lub trochę krótszym czasie wracam do apteki. Farmaceutka pamięta co zamierzałam kupić, potwierdzam iż chodzi o „tabletki” energetyzujące co Pani prostuje mówiąc iż nie są to tabletki acz gumy do żucia. Mniejsza o większość dla mnie sprowadza się do jednego i nie ma znaczenia postać preparatu bo jak napisałam skład sugeruje iż mogą być one pomocne przy dużym obciążeniu obowiązkami na których brak ostatnio nie narzekam. Płatność gotówką przebiega już tym razem bezproblemowo. Dopiero po jakimś czasie na spokojnie ponownie oglądając marcowy prospekt promocyjny zauważam błąd w opisie produktu „fire bull” w którym podana jest ilość 30 sztuk, a w rzeczywistości opakowanie zawiera tylko 6 drażetek.

zarejestrowany-uzytkownik

06.03.2010

Apteka Żoliborska

Placówka

Warszawa, Toeplitza 2

Nie zgadzam się (25)