Do RTV Euro AGD udałam się, by kupić tablet. Miałam upatrzonych kilka modeli ale chciałam podpytać jeszcze kogoś z obsługi. Poprosiłam jednego z panów o pomoc i rzeczywiście model, którym byłam zainteresowany, również był polecany przez niego. Gdy już chciałam kupić, pan powiedział, że to nie takie proste, bo na wystawie jest to ostatnia sztuka. Jak okazało się, w całej Warszawie były dostępne 2 sztuki, obydwie z wystawy. Nie byłam zainteresowana taką opcją więc zgodnie z radą Pana zamówiłam tableta poprzez stronę z odbiorem w punkcie RTV Euro AGD w Wola Parku. Odbiór był możliwy w miarę szybko. Chciałam skorzystać z rat więc korzystałam także w punktu ratalnego, w którym obsługująca mnie pani, naprawdę szybko mnie obsłużyła.
Jak ktoś nie ma czasu na wyjazd na Mazury lub Morze, to z pewnością w Parku Moczydło, znajdzie miejsce dla siebie. Dużo terenu zielonego, basen rekreacyjny, basen sportowy i mały brodzik dla dzieci, są też zjeżdżalnie ale widać po nich już sędziwy wiek, w tzw. Zjeżdżalni Gigant jest tak mało wody, że łatwo o starcie na łokciach przy zjeżdżaniu. Nie mniej jednak, same basen na świeżym powietrzu to dobra opcja dla stęsknionych wody. Można skorzystać ze słońca, a przy okazji z wielu rozrywek. Jest boisko do siatkówki plażowej, stoły do ping-ponga. Są dostępne płatne leżaki. Minusem jest wysoka cena, chyba, że ma się kartę Multisport.
W studiu tańca Rytm byłam kilka razy. Pierwsze wrażenie - gdzie to jest? Miejsce trudne do znalezienia, w jakimś starym budynku, gdzie po wejściu na dole siedzą starsze panie i kierują, by iść na górę. Tam po otwarciu drzwi do studia od razu wchodzi się na parkiet. Szatnie są połączone z parkietem, nie ma zamykanych szafek więc rzeczy lepiej wziąć ze sobą (są na nie specjalne półeczki). Ogólnie panuje bardzo kameralna atmosfera, zajęcia przebiegają prawidłowo. Instruktorka od latino w parach bardzo staranie pokazywała wszystkie kroki, ale też nie przedłużała samych podstaw - jak dla mnie tempo zajęć było dobre. Ogólnie miejsce godne polecenia, szkoda tylko, że są zbyt mało liczne grupy i część z nich nie rusza we wskazanym pierwszym terminie
kupowałem auto i trzeba było zrobić przegląd żeby go zarejestrować, sprzedawca zaproponował żeby pojechać do Gazbudu, ucieszyłem się bo byłem tam ze starym autem i starszy pan wszystko mi sprawdził, ale teraz pojechałem z Jaworskim handlarzem który tylko dał dokumenty młodemu panu i było po przeglądzie, a ja chciałem wiedzieć co kupuje, i co siedzi w tym aucie, ale widać że wystarczą znajomości , a mi nie o to chodziło, sprawdziłem auto jeszcze raz na innej ze stacji , na szczęście okazało sie dobre, ale tam już nie pojade. A ogólnie to złe wrazenie mam bo atmosfera była taka jakby mi ktos łaskę robił i burczał cos tam pod nosem, mało reprezentacyjnie to wyglądało
Wygląd miejsca niepozorny, wejście z boku bloku, gdzie jest charakterystyczny zapach stęchlizny. Jednak po wejściu do środka czeka nas miła i bezpośrednia Pani Danusia, bądź inna fryzjerka u niej zatrudniona. Z pewnością do salonu przychodzą w większości starsi mieszkańcy pobliskich bloków, lecz od kilka lat, nieprzerwanie również korzystam z usług Pani Danusi. Pani mnie już kojarzy i wie, czego potrzebuję :) Czasami otrzymuję rabaty więc oczywiście tym bardziej jest to zachęcające. Nie mam jednak opinii o bardziej wyszukanych fryzurach, np. na jakiejś wieczorne wyjście.
Bardzo pozytywne wrażenie! Po wejściu miałam wrażenie, że restauracja jest bardzo ekskluzywna, okrągłe stoły, pachnące świeże kwiaty na każdym stole. Przy niektórych stołach małe kanapy. Pan kelner również dostojny więc ma się wrażenie, że jedzenie pewnie też będzie dobre lecz i za wysoką cenę. Zamówiłam makaron penne z kurczakiem i szparagami i muszę przyznać, że danie naprawdę godne polecenia! idealnie ugotowane szparagi, kurczak soczysty, makaron nie przegotowany. Z chęcią jadłam do ostatniego kęsa. Co istotne, Pan kelner był zainteresowany, pytał, czy dania smakują. Jak się okazało, cena też zaskoczyła mnie mile, bo była porównywalna do innych miejsc i to niekoniecznie tak wystawnych. Z pewnością się tam jeszcze wybiorę.
Prosty wystrój, są wydzielone miejsca dla palących i niepalących. Ceny naprawdę w porządku. Jadłam sałatkę z krewetkami w sezamie i gorąco polecam. Świeża i apetyczna. Są też tanie lunche dla osób pracujących w pobliskich biurowcach. Jedyny minus jak dla mnie, to panie z obsługi, nie ma się pewności czy podejdą do stolika, czy trzeba zamówić przy barze. Same sobie musiałyśmy przynieść kartę menu. Panie są młode i widać, że dbanie o wizerunek coffee baru nie jest dla nich najważniejsze.
W La Playa byłam przy okazji imprezy firmowej. Miejsce idealne pod takim kątem, ale nie tylko. Znajduje się tam boisko do siatkówki plażowej, stoliki również na piaszczystym podłożu. Fajne miejsce do udania się latem z rodziną, znajomymi. Jest też scena, na której instruktorzy uczą Zumby bądź innych tańców. Ceny mogłyby być niższe, nawet w centrum warszawy bywa taniej. Woda w łazience śmierdzi ściekami, czasami czuć także Wisłę. Wieczorem można spodziewać się komarów, bo naokoło sporo drzew.
Jak na tak małą miejscowość, POLOmarket to ciekawa opcja. warzywa i owoce świeże, w sklepie czysto. Dość duży wybór alkoholi, choć na półkach z piwem były pewne braki w zatowarowaniu. Kilkuosobowa kolejka do kasy nie spowodowała otwarcia kolejnej więc czas obsługi nie był najkrótszy. Nie mniej jedna, pani kasjerka była wyjątkowo miła i uśmiechnięta. Zaproponowała reklamówkę.
Księgarnia posiada prawie wszystkie pozycje potrzebne do szkoły. w razie problemów obsługa szybko odpowiada na maile, zamówienia są realizowane w odpowiednim czasie. Ceny książek są przystępniejsze niż w lokalnej księgarni w małym mieście. Przesyłki są darmowe już od 50 złotych co jest dużym atutem. Serwis internetowy jest prowadzony w sposób czytelny i zrozumiały.
Miła obsługa na kasach samoobsługowych, reszta kias nieczynna co się często zdarza ale przy małym natężeniu ruchu w niczym to nie przeszkadza. Na sali sprzedażowej czysto i wszystko na swoim miejscu. Ochrona dyskretna nie krępująca klientów. Obsługa sklepu pomocna w znalezieniu potrzebnych produktów, ceny również czytelne.
Delikatesy Victoria to jeden z najgorszych sklepów w okolicy. Fatalne podejście do klietna, wygórowane ceny i niskiej jakości towar. Pracowników sklepu nie można zapytać o radę, gdyż zawsze odpowiadają oschle lub niekiedy wcale nie zwracają uwagi na klienta w potrzebie. Dodatkowo to jedyny sklep w okolicy,gdzie wszystkie towary są dostępne w wyższych cenach.
Codziennie robię zakupy w markecie nieopodal mojego miejsca zamieszkania. Zawsze gdy jestem rano w tym sklepie na półkach towar jest niepofejsowany, bardzo często półki są puste. W dziale mięsnym często zdarzają się towary po terminie ważności. Obsługa w tym markecie jest w miarę sympatyczna, poza kilkoma kasjerkami,które nie są zbyt towarzyskie.
Bardzo miła obsługa przy kasie, personel pomocny. towar świeży i dobrze wyeksponowany. Brakuje tylko stoiska z świeżo krojonymi serami. Minus za małą ilość miejsca jak na tak duży asortyment przez co odnosi się wrażenie niepotrzebnego chaosu.Ogólnie polecam.
Jakość obsługi w porządku, w okresie weekendu mało czynnych kas przez co tworzą się kolejki.Natomiast asortyment i sposób jego prezentacji na bardzo niskim poziomie. Spotkałam się z przeterminowanymi produktami w ladach chłodniczych i częstym brakiem podstawowego asortymentu
Sklep Auchan w Centrum Handlowym Bonarka przy ul. Kamieńskiego 11 w Krakowie.Sklep duży - samoobsługowy, dlatego klien oczywiście zdany jest przede wszystkim na siebie. Jednak wydaje się, że od pracowników na hali z ubraniach firmowych i z identyfikatorami można oczekiwać pomocy. Tymczasem w około 25 % przypadków nie potrafią odpowiedzieć gdzie znajdują się artykuły z innej kategorii niż ta, za którą oni odpowiadają. Nawet na działach specjalistycznych nie mają wiedzy na temat towarów - przy pytaniach o np sprzęt AGD, RTV informacje odczytują z pudełka, nie potrafią nic powiedzieć na temat jakości poszczególnych artykułów, porównać ich do siebie. Zdarza się, że na półkach znajduje się większa ilość opakowań - chodzi tu np o folie zgrzewkach wody mineralnej, kartony na kilka butelek lub kartonów mleka - ilość takich opakowań świadczy o tym, że nie zostały one opróżnione w ciągu ostatnich kilku minut, ale musiało to trwać przynajmniej pół godziny. Chociaż muszę przyznać, że nie zdarza się to często. Z sytuacją taką spotykam się może raz na 3 - 4 miesiące (do sklepu chodzę średnio 5-6 razy w miesiącu). Natomiast często zdarza się, że wózki z paletami, z których przekłada się towar na półki blokują przejście - aby dostać się do półek z drugiej strony należy przejść alejką równoległą. I często spotykana, a bardzo irytująca sprawa - brak cen pod towarem, plakietki z cenami nie bezpośrednio przy towarze i najpoważniejszy zarzut - cena niewłaściwa. Jeżeli brak ceny lub mam wątpliwości, którego artykułu dotyczą mogę to sprawdzić na czytnikach (jest ich duża ilość, prawie wszystkie sprawne). Większy problem jest przy podaniu innej ceny. Sama zorientowałam się w kilku przypadkach. Różnica musiała być wtedy dosyć duża (np krem do stóp - podana cena około 12 zł, zapłaciłam około 17 zł). Przy zakupie większej ilości mogłam zorientować się dopiero w domu. Mieszkam w Wieliczce dlatego z reklamacją nie przyszłam od razu.Miałam paragon z wyższą ceną, przy kremie ciągle była niższa cena, ale problemy z załatwieniem sprawy były ogromne To przykład, ale takich przypadków miałam jeszcze kilka. Boję się. że nie wszystkie zauważyła, zwłaszcza przy mniejszej różnicy. I ogromny minus za dział z owocami i jarzynami. Nie mówię o jakości - jest kiepska - wszystko przywiędłe, ale tego można spodziewać się często przy marketach. Chodzi mi przede wszystkim o porządek - a raczej całkowity jego brak, jest wręcz brudno, i na kilka wag samoobsługowych (towar należy zważyć samemu, na worku umieścić naklejkę z ceną) zwykle około 40 procent jest niesprawna. A wszystkie bardzo brudne. Natomiast nie ma problemu z brudem na samej hali w innych miejscach - nie ma śmieci na podłodze, plam itp - są one systematycznie sprzątane specjalnymi wózkami. Obsługa - jak już wcześniej powiedziałam zwykle niekompetentna ale zdecydowanie grzeczna. Małe sprostowanie - o towarze potrafią powiedzieć więcej pracownicy na działach spożywczych nie samoobsługowych - np z serami żółtymi, mięsem, rybami.Plus - bezpłatne reklamówki. Drugi plus - poza wózkami są też koszyki (a są też markety, gdzie ich nie ma). Trzeci plus - ceny. I kolejny - duży wybór.Ogólnie w 10 stopniowej skali - 6 - nie najwyżej, ale przemawiającym za tym, że właśnie tam robię zakupy są ceny i lokalizacja
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.