Do Media Marketu wpadła ponieważ potrzebowałam Kensingtona do laptopa. W środku sklepu czysto, towar posegregowany tematycznie. Plusem tego sklepy jest to że można znaleźć wszystkie akcesoria do PC itp., minusem wygórowane ceny. W sklepie regały opisane i posegregowane, że można było wszystko łatwo znalęść. Pracownik, którego poprosiłam o pomoc, specjalnie sprawdził mi czy czego potrzebuje jest w sklepie, niestety okazało się że nie mają, wiec opuściłam sklep. Po drodze do wyjścia zauważyłam że nie ma tam specjalnych kolejek, a kasjerki szybko obsługują klientów. I chociaż nie kupiłam tego co chciałam to obsługa w sklepie jest bardzo miła, a przede wszystkim Pan z punktu informacji.
Parking przed sklepem jest przestronny i duży, nie ma problemu z zaparkowaniem. Wchodząc do tego sklepu, rzuca się w oczy przede wszystkim duża powierzchnia i przejrzyście ustawione regały oraz towary. jest także duży wybór produktów, od warzyw po akcesoria do komputera. Plusem jest to że zamiast chodzić po kilku sklepach specjalistycznych masz autentycznie wszystko w jednym miejscu. Dzięki czemu oszczedza się czas, zdrowie i pieniądze na dojazdach. Częste promocje owoców oraz warzyw także są atutem dla korzystania z tego sklepu. Minusem jednak są kosze z towarem, gdzie panuje chaos i ogólny bałagan. Rzeczy są często porozwalane i pomieszane w kilku koszach,co utrudnia zakupy.Towar na półkach był prosto i ładnie wyeksponowany. Zauważyłam,że w sklepie jest czysto oraz przyjemna atmosfera do robienia zakupów. Następnie udałam się do kasy. Nie było kolejki więc szybko zostałam skasowana przez miłą panią która każdemu klientowi mówiła Dzień Dobry, Dziękuje, Do widzenia. Personel był ubrany w koszulki firmowe.
Poszłam dziśaj na Poczte odebrać list z awizo. Moja przydzielona Poczta znajduje się w małym lokalu na Pereca z 3 okienkami do obsługi klienta. Teren przed Pocztą jaki samo wczęcze poczty jest zadbane, nie ma śmieci. Ogólnikowo panuje pożądek i czystość. W samej Poczcie są stoliki i krzesełka by można było wypełnic formularze do wysyłki. Minus jedna kolejka, która się ciągnie na ulicy, za mała placówka na taki obszar. W kolejce stałam koło 30 minut, zdecydowanie za długo, jak na expressowe usługi Pocztowe. Pani w okennku była miła, podałami wszystkie papiery do wypełnienia. Życzliwie poradziła mi bym wepełniła zlecenie wrzucania do skrzynek przesyłek poleconych, dzięki czemu nie bede bez potrzeby musiała przychodzic na Poczte. Dała mi kwestionariusz i pomogła szybko wypełnić. Widać było że się zna na swojej pracy. Podziękowałam jej i obuściłam okiennko.
Wchodząc do tego sklepu, rzuca się w oczy przede wszystkim duża powierzchnia i przejrzyście ustawione regały oraz towary. jest także duży wybór produktów,które często można kupić tylko w Lidlu. Częste promocje owoców oraz warzyw także są atutem dla korzystania z tego sklepu. Minusem jednak są kosze z towarem, gdzie panuje chaos i ogólny bałagan. Rzeczy są często porozwalane i pomieszane w kilku koszach,co utrudnia zakupy.Towar na półkach był prosto i ładnie wyeksponowany. Zauważyłam,że w sklepie jest czysto oraz przyjemna atmosfera do robienia zakupów. Następnie udałam się do kasy. Nie było kolejki więc szybko zostałam skasowana przez miłą panią która każdemu klientowi mówiła Dzień Dobry, Dziękuje, Do widzenia. Personel był ubrany w koszulki z logo tego sklepu.
Sklep internetowy francuskiej marki Yves Rocher jest bardzo przejrzysty w obsłudze, na górze strony są wszystkie najważniejsze funkcje jak koszyk, logowanie się, kategorie produktów. Ważne jest że szczerze jest napisane przy produkcie czy jest dostępny czy nie, co zwiększa szybkość wysyłanych zamówień. Ich kosmetyki choć należą do asortymentu z wyższej półki są bardzo dobre jakościowo, w porównaniu do zamienników w normalnych drogeriach. Co na plus, częste promocje, dzięki czemu można sobie na te kosmetyki pozwolić. W przypadku problemów ważne jest że mają infolinie czynną dość długo bo od 8 do 20. Przy realizacji zamówienia czeka się maxa do 5 dni roboczych realnie. Dobre jest to że się płaci przy odbiorze, ponieważ mamy pewność że nie zostaliśmy oszukani, ponieważ często zdarza się dublowanie stron w celach wyłudzeń finansowych.
Wchodząc do tego sklepu, rzuca się w oczy przede wszystkim siasne alejki i przejrzyście ustawione regały oraz towary. jest także duży wybór produktów,które często można kupić tylko w Biedronce. Częste promocje owoców oraz warzyw także są atutem dla korzystania z tego sklepu. Minusem jednak są kosze z towarem, gdzie panuje chaos i ogólny bałagan. Rzeczy są często porozwalane i pomieszane w kilku koszach,co utrudnia zakupy.Towar na półkach był prosto i ładnie wyeksponowany. Zauważyłam,że w sklepie jest czysto oraz przyjemna atmosfera do robienia zakupów. Następnie udałam się do kasy. Były kolejki więc ze zwłoką czasową zostałam skasowana przez miłą panią która każdemu klientowi mówiła Dzień Dobry, Dziękuje, Do widzenia. Definitywna wada kasjerka przy każdym kliencie pyta się o drobne, co opóżnia rozładunek kolejki i zapewnia dłuższe stanie w nich. To oczywiście nie winna kasjerki że nie ma czym wydawać, o to powinnien zadbać zarząd sklepu. Personel był ubrany w koszulki z logo tego sklepu.
Wybrałam się do sklepu w celu zakupu obuwia które dzień wcześniej sobie odlożyłam telefonicznie. Sprzedawca w rozmowie telefonicznej przekazał mi wszelkie niezbędne informacje odnośnie odłożenia obuwia. Poinformowałam ekspedientkę, iż odkładałam telefonicznie obuwie. Ta po chwili przyniosła mi właściwe obuwie z magazynu. Podczas gdy ja przymierzałam buty pracownik znajdował się w pobliżu, nie narzucając się. Przy kasie zaproponowano mi zakup odpowiedniego śdroka do inpregnacji obuwia. Sprzedawca był miły, nie narzucał się. Nie przejmował inicjatywy w związku prezentacją towaru, być może było to spowodowane iż w tym czasie na sali sprzedaży nie było więcej pracowników sklepu.
Salon Kolportera na jędrzejowskim rynku jest prawdopodobnie największym i najlepiej zaopatrzonym w prasę punktem w mieście. To jedno z nielicznych miejsc w Jędrzejowie gdzie można kupić niszowe specjalistyczne pisma. Można też załatwić tam inne sprawy, tak jak to w Kolporterze. Personel składa się z osób młodych. Jednocześnie te osoby są obeznane w tym co robią i bardzo sympatyczne. Najczęściej są to dziewczyny. W godzinach szczytu ze względu na dość prestiżową (w skali Jędrzejowa) lokalizację można tam spotkać kolejkę. Jednak to żaden minus.
Supermarket Carrefour w Jędrzejowie znajduje się na ulicy 11 Listopada, która jest częścią drogi krajowej nr 78 i główną arterią miasta. To na niej zlokalizowanych jest najwięcej ważnych instytucji państwowych w mieście oraz wiele reprezentatywnych sklepów, banków i innych punktów obsługi. Lokalizacja powoduje, że "przelotne" zakupy często robią tam też osoby spoza miasta przejeżdżające przez Jędrzejów. Sam budynek ma swoją historię i kilkakrotnie zmieniał szyld. Wcześniej były tam m.in. markety Albert, a wcześniej Sesam. Carrefour w Jędrzejowie wbrew niektórym opiniom jest miejscem bardzo przyjemnym o przyjaznej atmosferze. Rozmieszczenie asortymentu jest przejrzyste, a on sam bogaty. Można się tylko nieco przyczepić do małego promowania lokalnej produkcji. Nie kupi się tu np. piwa Strzelec z jędrzejowskiego browaru czy snacków do smażenia ze Społem Kielce. Są ludzie, ktorzy narzekają na obsługę, jednak to jest przejaw typowego polskiego narzekactwa. Spotkałem się z przypadkami gdy to klienci byli niemili dla personelu. Nigdy na odwrót. Zwraca uwagę że zawsze mają jakąś ładną dziewczynę lub dziewczyny, co znacznie zawyża ocenę. Wszyscy pracownicy w sklepie zawsze służą pomocą i dobrze wykonują swoje obowiązki.
Przeprowadzałam badanie w sklepie Top Secret. Chciałam zakupić bluzkę wizytową , poprosiłam panią o pomoc, jedyne pytanie które zadała aby poznać moje potrzeby i upodobania to pytanie o rozmiar. Po poznaniu jakiego rozmiaru potrzebuje pokazała mi pół bluzek ze sklepu. Po moich obiekcjach zapewniła mnie że mam czas na zwrot towaru. Pokazała gdzie jest przymierzalnia, nie zaproponowała dodatków , ale mimo tych braków obsługę oceniam pozytywnie , czułam się swobodnie zarówno szukając ubrań dla siebie jak i w strefie przymierzalni. Dzisiaj dokonałam zwrotu bluzki bez podawania powodu bez żadnych problemów . Więc jestem zadowolona.
Pomimo dużej ilości osób do obsłużenia Pan zajmujący się tankowaniem chciał mnie wyręczyc z tankowania,kiedy odmowiłam natychmiastowo poszedł zając się innym klientem. Kolejka była niestety dluga,a jedynie jedna kasa czynna. Mianowicie po wyjściu owy Pan zwrócił uwagę ,że mam mało powietrza w jednym kole i zaraz zaproponował skorzystanie z kompresora. Byłam tym faktem mile zaskoczona,ponieważ nie lerzało to w jego obowiązkach. To właśnie ta sytuacja powoduje wystawienie przeze mnie takiej,a nie innej oceny.
Udałem się na niedzielne zakupy do delikatesów Alma, niestety na dziale z wędlinami była tylko jedna sprzedawczyni, wędliny wyglądały nieapetycznie jak to w niedzielę w tym sklepie bywa. Z zakupu na wyrobach garmażeryjnych musiałem zrezygnować z powodu dużej kolejki. Szkoda mi tych ludzi, którzy sami obsługują takie duże działy i mimo takich dużych kolejek nikt nie pomaga... gdzie są kierownicy tych działów!!!
Powodowany chęcią spotkania rodzinnego udałem się do wyżej wymienionego lokalu. Zamówiliśmy pizzę i naleśnika - Pani przyjmująca zamówienie poleciła naleśnika wytrawnego, po czym przyjęła tez zamówienie na napoje. Zapłaciliśmy i usiedliśmy po około 2 minutach dostaliśmy zamówione napoje. Piwo było chłodne i smaczne natomiast woda mineralna zgodna z zamówieniem. Po kolejnych 12-15 minutach otrzymaliśmy zamówione potrawy. Okazały się one mimo niewygórowanej ceny bardzo smaczne i całkiem syte, chociaz nie było ich za dużo. W sam raz tyle, żeby się najeść. Po zjedzeniu pizzy mogę powiedzieć, że chociaż w jednym miejscu była zbytnio wypieczona to smakowała bardzo dobrze a na pochwałę zasługuje zwłaszcza aromat i smak sosu (czosnkowy) i ciasta (niezbyt grube lecz smaczne. Lokal był ciekawie choć nieco chaotycznie umeblowany. Sprawiał wrażenie zbieraniny starych mebli "z duszą", które choć nie były z najwyższej półki to w połączeniu z książkami których było po kilka w każdym zakamarku i spokojna choć wyrazistą muzyką, tworzyły dość melancholijny a jednocześnie powodujący zaciekawienie nastrój.
Na stacji były tylko 2-3 tankowane przez kierowców samochody. Mimo tego, gdy udałem się do kasy i ustawiłem za jednym klientem w kolejce do jedynej czynnej kasy natychmiast zjawił sie drugi pracownik i zaprosił mnie do innej kasy. Prawidłowo mnie obsłużył sprawdzając przy tym czy rejestracja zatankowanego przeze mnie auta zgadza się z tą, którą podałem na fakturze. Zostałem zapytany o kartę lojalnościową a także o chęć zakupu płynu do spryskiwaczy. Na koniec podziękował i życzył miłego dnia. Po wyjściu ze stacji umyłem szyby korzystając z jednego z dwóch zesstawów myjących dostępnych przy stanowisku, przy którym stało auto. Nie miałem problemy z wyborem, gdyż w obu woda z płynem była przejrzysta a myjki czyste.
Sklep posiadał słabo oświetlony o tej porze parking. Niby wszystko było widoczne jednak stan oświetlenia określiłbym jako półmrok. W środku wziąłem gazetkę ze stojaka i zapoznałem się z aktualną ofertą. Następnie minąłem kilka rzędów ułożonych koszyków i udałem się na zakupy. Odnalazłem bez kłopotu wszystkie artykuły, chociaż ulubionej czekolady kokosowej, która bywa w ofercie tego sklepu nie znazłem. Cenówki były na swoich miejscach a kwoty widniejące na nich zgadzały się z tym co zapłaciłem później w kasie. Do kasy ustawiło się ponad 5 osób ale obsługa była sprawna. Pracownik kasy powitał mnie i sprawnie skasował wszystkie artykuły a na zakończenie zaprosił mnie na ponowne zakupy. Był przy tym szczery i miły. W sklepie i na zewnątrz nie zauważyłem brudnych miejsc i śmieci.
Mimo iż rozpoczynał się popołudniowy szczyt, sklep nie był zbyt zatłoczony. Swobodnie zrobiłem zakupy odnajdując bez problemu wszystkie poszukiwane przeze mnie artykuły. Nie zauważyłem, żadnych braków na półkach w towarze ani w jego opisie. W sklepie było czysto a alejki nie były niczym zastawione. Była czynna niestety tylko jedna kasa, do której czekało około 5 osób, więc obsługa nie była najszybsza. Pani w kasie zaproponowała mi torbę na zakupy oraz będący w promocji batonik. Nie skorzystałem z tego a mimo to Pani była miła i uśmiechnięta. Auta klientów na parkingu były ustawione bez ładu i składu - poza miejscami parkingowymi i nikt nad tym nie panował, co mogło rodzić potencjalnie niebezpieczne sytuacje.
Na początku miesiąca naszła mnie ochota na aparat cyfrowy. W związku z dość fajną wypłatą zaglądnąłem do sklepu Media Expert w Przemyskiej galerii. W sklepie na pierwszy rzut oka panował porządek, każdy z handlowców był zajęty obsługą klientów poza jednym handlowcem, Panem Pawłem który to sprzedał mi aparat. Po wejściu na dział z aparatami a spojrzeniu w ich kierunku zostałem zaatakowany przez Pana P(tak go umownie nazwijmy). Pan już łysawy, przesadnie wyperfumowany w ciemnych okularach tak pod 40 lat. Po krótkiej rozmowie zaproponował mi aparat Sony HX200. Aparat Bardzo fajny, ale tłumaczenie funkcji i cała prezentacja aparatu już nie do końca. Pierwszą moja uwagą było naruszenie mojej przestrzeni osobistej. Pan P dosłownie stał przy mnie i przez chwile nawet miałem zwrócić mu uwagę, ale wtedy wyciągnął z gabloty aparat i zaczął tłumaczyć(chyba tylko on do końca wiedział co mówi) mi jego funkcje. Tutaj w aparacie ma pan tryb panoramy, stabilizacją optyczną, zdjęcia seryjne z prędkością X klatek na sek. i jakiś tam przetwornik. szczerze mówiąc nie wiedziałem nawet co to jest. Żadnego dokładniejszego objaśnienia funkcji, dosłownie nic. Dopiero gdy wziąłem aparat do ręki i zrobiłem nim kilka zdjęć naprawdę mi się spodobał ten sprzęt. Pomyślałem może faktycznie to dobry aparat. Po wstępnej decyzji zakupu Pan P zaczął wypisywać karteczkę sprzedaży, i tutaj moje zdziwienie. Pan P który cały czas mówił niezrozumiałym językiem nagle przemówił miłym dla mnie głosem. Możliwość przedłużenia gwarancji na aparat. Normalnie Przedłużenie na 5 lat kosztowałoby ponad 300zł, ale Pan P zapewnił mnie, że teraz jest mała promocja i takie ubezpieczenie o wartości 300zł mogę dokupić do aparatu za nieco ponad 200zł więc myślę sobie RABAT. Nawet nie musiałem pytać, Pan P sam wyszedł z inicjatywą. Myślę sobie może faktycznie skorzystam, wiadomo, elektronika to elektronika. Tym bardziej, że Pan P zapewniał mnie o tym, że w razie jakiejkolwiek awarii sprzętu "ściągamy z półki nowy aparat i dajemy za zepsuty". Wziąłem więc karteczkę od Pana P i poszedłem do końca przemyśleć decyzję zakupu przy kubełku z "kejefa". Aparatu tego dnia nie kupiłem, musiałem sobie doczytać wszystko w internecie bo Pan P za bardzo namieszał mi w głowie tymi swoimi przetwornikami i czułościami ISO o których to nie miałem pojęcia. Sklep Media Expert polecam jak najbardziej. Pomocna fachowa obsługa poza Panem P z którym to pierwszy raz miałem "przyjemność" rozmawiać, niezłe ceny jak na sklep stacjonarny, i dość duży wybór asortymentu. Pamiętajcie, będziecie chcieli kupić aparat, omijać Pana P szerokim łukiem, albo w razie "ataku" po spojrzeniu tylko w stronę aparatów poproście kogoś innego bo od tego pana za wiele się nie dowiecie. Jednym jedynym pozytywnym akcentem był rabat na przedłużoną gwarancję, ale niestety nie zakupiłem tego aparatu w ogóle.
Dwa dni wcześniej zamówiłem on-line towar - Laptop wg ceny internetowej. W sklepie był droższy. O dziwo, w 24 godziny towar był już w sklepie wg ustalonej ceny. Miła obsługa przy sprzedaży, informacja o gwarancjach itp., zawiadomienia przychodziły mailem w którym miejscu jest towar. Pełna wygoda i satysfakcja.
Ponieważ musiałam dokonać zakupu odkamieniacza do ekspresu do kawy udałam się do Media Exspert z takim zamiarem.Nie miałam problemu z odnalezieniem interesującego mnie stoiska.Na półkach wystawione produkty różnych producentów - nie ukrywam ze miałam problem.Ale zaraz zjawiał się personel .zapytałam o różnice w dwóch produktach które wybrałam/poza cena która była znaczna /uzyskałam odpowiedz ze produkt drozszy rekomendowany jest przez firmę sprzedajaca dane ekspresy a drugi o połowę tańszy a właściwości takie same. Zdecydowałam się na tańszy produkt.Przy kasie zapytano mnie czy odkamieniacz do ekspresu ciśnieniowego czy na "pastylki". Powiedziałam że do ciśnieniowego i usłyszałam że ten odkamieniacz jest niewłaściwy.Osłupiałam i komu tu wierzyć? Ponownie udałam się w stronę półek z odkamieniaczami z Panią która obsługiwała mnie przy kasie , wskazała który produkt powinnam zakupić.Zastanawiam się dlaczego pytanie o typ ekspresu nie było postawione kiedy obsługiwała mnie osoba z tego działu?
Obsługa mało sprawna, nikt nie zaproponował mi dodatkowego produktu, brak pożegania, długie oczekiwanie w kolejce. Podczas poszukiwania konkretnej prasy okazało się że osoba jest mało zorientowana co do asortymentu, brak drobnych do wydawania. Ekspozycja zadowalajaca, czystośc na półkach. Ogólnie oceniam jakość obsługi na niską
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.