Wchodząc do instytucji zostałam grzecznie powitana.. Pracownicy placówki byli ubrani w służbowe ubrania, w jednolitej tonacji. Podczas dokonywania wpłaty kasjerka skupiła uwage na mojej osobie, przeprosiła za przedłuzajacą się pracę komputera. Pracownica stanowiska obsługi podczas przedłużajacego się oczekiwania udzieliła mi imnformacji na temat konta osobistego oraz zacheciła do jego założenia w przyszłości. Bardzo zadowoliła mnie obsługa oraz kompetencje pracowników.
Zakupy w hipermarkecie Tesco należą do moich ulubionych. Szczególnie upodobałam sobie sklep na Kabatach. Często wpadam tam po pracy na większe zakupy i zawsze znajduje tam to czego szukam. Jest duży wybór owoców i warzyw a szczególnie polecam jabłka gatunek-Delicious, są przepyszne i tylko te z Tesco mają taki smak. Zawsze na stoisku są torebki na warzywa i owoce i wszystko jest świeże. Mam swoją obraną drogę, którą podążam żeby niczego nie zapomnieć. Szczególnie lubię kupować w Tesco wędlinę, jest spory wybór i dość ładnie wygląda ale też pracuje tam pewna pani, która sprawnie i szybko obsługuje. Jedyne co mi przeszkadza w sklepie to kolejki do kasy, są prawie zawsze i długie. Ale będe tam robić nadal zakupy.
Byłam w Kasie Stefczyka zrobić opłatę na prośbę bliskiej mi osoby. Panie obsługujące bardzo miłe, powitały mnie serdecznym uśmiechem i "dzień dobry". Panie ubrane w eleganckie koszule oraz firmowe apaszki co moim zdaniem dodało im profesjonalizmu. Bardzo spodobał mi się fakt , że okienko kasowe oddzielone jest od stanowisk obsługi klientów co znacznie przyśpiesza załatwienie sprawy. W placówce znajduje się również kącik dla dzieci- same plusy. Placówka czysta, miejsca dla osób czekających w kolejce do obsługi sporo a na stole rozłożone gazety oraz broszury ofertowe. Byłam tam po raz pierwszy i bardzo mi się spodobało w jaki sposób zostałam obsłużona oraz że mimo była to tylko opłata obsługa była kameralna i bardzo miła. Oczywiście zostałam zaproszona do ponownego odwiedzenia placówki.
Mamy króla.Pierwszy raz królika mamy pod swoją opieką wiedza o hodowli i jego upodobaniach nikła i mizerna. Po radę i zakupy dla nowego lokatora wybieramy się do Kakadu. dlaczego? Bo po pierwsze akurat w Złotych Tarasach jesteśmy po drugie sieć znamy i dobrą o niej opinię mamy.Dziś się też nie zawiodłyśmy.Uzyskałyśmy poradę, wyczerpującą i zadowalającą.Sam sklep choć duży sprawia wrażenie nieco zabałaganionego , asortyment pogrupowany psy, koty, ptaki, gryzonie i tak dalej. Ceny różne, są promocje.
Dziś na cel miejsca zakupów obieramy warszawsko praski King CrossJest to jedno ze starszych centrów handlowych, dość małe, parterowe.Ma to swoje niewątpliwe i wady i zalety.Zachętą i impulsem wyboru było nie wątpliwe to że właśnie w sobotę 24.11.2011 zorganizowano akcję pod hasłem„BAW SIĘZ NAMI RABATAMI” z okazji 16 urodzin to raz a dwa wraz z nią była zabawa z dalekiego wschodu.Muzyka, taniec i ozdabianie ciała.Nie za często tu witamy ale od czasu do czasu nie mówimy nie.Na wspomnienie zasługuje ciekawa dekoracja w holu, tuż Przy Tchibo.Pod sam sufit wielka choinka, i mobilne misie ją ozdabiające jak i 2 bujające się na huśtawce przy niej.
,,Obuwie'' to jak sama nazwa wskazuje sklep obuwniczy różniący się jednak od takich znanych nam CCC czy DEICHMANN tym, że na wyposażeniu posiada mniej znane z marki buty, zaś cena ich jest znacznie niższa.Z zewnątrz na wystawie zaprezentowano, różne rodzaje obuwia dla mężczyzn, kobiet i dzieci. W środku jest wystarczająco miejsca dla kilkunastu klientów. W chwili gdy znajdowałem się w sklepie naliczyłem siedmioro. Obuwie wyeksponowane jest prawidłowo, znajduje się na regałach, na których to ułożono pudełka, zaś na nich położono buty. Nie zauważyłem zaniedbania ze strony personelu odnośnie porządku. Ceny zaczynają się od 20 zł a kończą na 70 zł, co ma jednak swoje odzwierciedlenie dla marki, nie koniecznie dla jakości, przy czym nie sprawdziłem tego osobiście. Sprawdziłem jedynie męskie obuwie odnośnie marek i oto kilka z nich: Lin Shi, Pakali, Brospa czy Sport. Przy każdym obuwiu przedstawiono cenę, markę, rozmiar i kolor.Personel był kultularny, miły i uśmiechnięty, z uwagi na to że kasa znajdowała się przy wejściu panie odpowiadały na każde przywitanie i pożegnanie ze strony klientów. Jeżeli zatem zależy wam na niskiej cenie a nie przyczepionym do butów markowym znaczku to zapraszam.
Sklep zaopatrzony bardzo dobrze, wszystko przejrzyste, promocje bardzo dobre. Zrobiłam tam dość duże zakupy, z których jestem bardzo zadowolona. Załoga sklepy bardzo uprzejma, chętna do pomocy, Panie uśmiechnięte, co jest ich dodatkowym plusem. :) Napewno na przyszłość skorzystam z usług tegoż sklepu.
Wchodząc do sklepu zostałam powitana"Dzień dobry" przez Panią stojącą przy obsłudze klienta.Po dłuższym oglądaniu i mierzeniu obuwia podeszła do mnie jedna z obsługujących Pań i zapytała "czy w czymś pomóc" Podziękowałam i Pani odeszła. Była miła i chętna do pomocy. W sklepie panował porządek, grała muzyka, która umila zakupy. Bardzo lubię CCC ponieważ, sprzedawcy nie są nachalni a jakość obsługi jest na wysokim poziomie. Polecam tą firmę.
Budynek z zewnątrz prezentuje się dobrze, został on dobudowany do budynku znajdującego się obok, przez co wygląda to trochę dziwnie. Parking jest spory, do supermarketu wejść można z dwóch stron, pierwsze jest od strony parkingu, gdzie znajdują się również wózki, drugie od strony ulicy.Wnętrze nie różni się zbytnio od innych, przy wejściu znajduje się bankomat, miejsca jest wystarczająco na poruszanie się z wózkiem, nie jest to jednak wymagane ze względu na plastikowe koszyki na kółkach. Produkty ułożone były na swoich miejscach, na podłodze zauważyłem jednak kilka papierków, nie dostrzegłem braku produktów na półkach, zaś owoce i ważywa na stoisku nie zniechęcały.Personel był uprzejmy i kultularny, w chwili gdy stałem w kolejce do kasy, czynne były dwie, z kolejkami po 11 osób. Po niespełna minucie zadzwonił dzwonek i otwarto nową kasę do której się udałem, a następnie opuściłem supermarket.
Do Lidla chodzę najczęściej w ciągu dnia (między 10.00 a 12.00), sporadycznie po 16.00 i co zaskakujące zawsze jest tak samo. Nie napotkałam stert kartonów, które trzeba omijać bo właśnie jest dostawa ani wózków z kartonami, ani" paleciaków" w alejkach. Nie wiem jak obsługa to robi, ale to jest jak na razie jedyny market, w którym dostawa towaru nie jest uciążliwa.
Na stacji nie było, żadnych kolejek, więc ruch odbywał się sprawnie. Panie pracujace w sali sprzedaży obsłużyły mnie mile i profesjonalnie - zostałem też zapytany o chęć zakupu płynu do spryskiwaczy. Skorzystałem jedynie z możliwości zakupu na tej stacji kawy. Była ona mocna i gorąca, chociaż moim zdaniem jakby zbyt cierpka. Automat do kawy był wprawdzie samoobsługowy ale Pani obsługująca widząc moje zawhanie przed nim, pomogła mi w obsłudze. Na terenie tego obiektu nie stwierdziłem, żadnych zanieczyszczeń - było czysto i schludnie.
Na ODiTK trafiłem poprzez stronę EFS.pl, gdzie można znaleźć szkolenia dofinansowane przez Unię Europejską. Po wybraniu interesującego mnie szkolenia i wysłaniu formularza zgłoszeniowego po 24h zadzwonił mój telefon. W słuchawce usłyszałem sympatyczny głos Pani Danuty (jednego z trenerów). Pani Danuta przeprowadziła ze mną krótką rozmowę sprawdzającą czy mogę brać udział w organizowanym przez nią szkoleniu. Niestety okazało się, że ze względu na wielkość firmy, w której pracuję nie mogę brać udziału w dofinansowanym szkoleniu.
katalog avon można dostać wszędzie. łatwo można zamówić sprawdzić zapach produktu, co miesiąc jest promocja na dane produkty, znajdują sie tam różne przedmioty tj. perfumy , płyny, pomadki, pudry, akcesoria dla niemowląt, biżuteria a nawet ostatnio wprowadzili buty, firma godna polecenia, wszystko w normalnych cenach, i dobrej jakości
W aptece kupowałam kilka rzeczy na przeziębienie. Poprosiłam panią farmaceutkę o porównanie cen dwóch produktów i nie było z tym żadnych problemów. Pani miła uśmiechnięta. Apteka dość duża, nie ma problemu z kolejkami, ponieważ obsłużą dwie, trzy miłe Panie. W tej aptece robiłam zakupy kilka razy i zawsze był miły personel i sprawna obsługa.
Przez ponad pół roku brałem udział w szkoleniach językowych zorganizowanych przez mojego pracodawcę. Firmą szkolącą było Mission. Zaczęliśmy od egzaminu poziomującego, który pozwolił ustalić poziom wiedzy i przyporządkować do właściwiej grupy. Następnie wiedza z egzaminu została zweryfikowana przez lektora podczas testowej rozmowy telefonicznej. Po ustaleniu poziomu kursanta, raz w tygodniu odbywały się zajęcia. Zajęcia w niewielkich grupach, trwały 4h lekcyjne. Podczas zajęć wykładowca przekazywał wiedzę ze słownictwa, gramatyki, czytania oraz rozumienia. Zajęcia cały czas były prowadzone w języku angielskim, co znacznie pozwoliło mi osłuchać się i przyzwyczaić do języka obcego. Kurs zakończony był egzaminem z całej zdobytej wiedzy. Wyniki trafiły do Anglii a po ich zliczeniu każdy kursant otrzymał certyfikat potwierdzający zdobyte umiejętności.
Przechodząc obok przedszkola, zauważyłem niewielki plac zabaw. Plac zabaw pokryty jest piaskiem co wg mnie jest trochę niebezpieczne dla małych dzieci. Szara elewacja budynku nie zachęca do wejścia do środka. Po wejściu do Przedszkola, zderzamy się z woźną, która mimo braku uśmiechu łaskawie pyta "do kogo?". W holu znajdziemy tablice z aktualnym jadłospisem oraz wszelkimi informacjami na temat zajęć dodatkowych dla maluchów. Dziecko można odebrać jedynie po okazaniu pisemnej zgody rodzica. Nauczycielka zawsze wyprowadza dziecko do opiekuna i przekazuje wszelkie uwagi dotyczące zachowania dziecka bieżącego dnia.
Opieka Spoleczna w Kolbuszowej to zgraja oszustow i klamcow,ktorzy zamiast pomagac naprawde potrzebujacym ludziom pomagaja bogaczom i tym co dopiero wrocili zza granicy i maja wystarczajaco pieniedzy na zycie lub tez "zulom",ktorzy to pod pretekstem tzw."padaczki alkoholowej" dostaja zasilek staly,ktory przepijaja,bo przeciez nie wydaja na jedzenie,ubrania czy opal,bo to dostaja z Caritas,PKPS i PCK,a potem sprzedaja na rynku.Pracownice zamiast pomagac tym co naprawde potrzebuja patrza,zeby dostac "w lape" no chyba,ze ktos ma znajomosci to nie musi.Osoby biedne,ktore chca poprostu,aby ktos im pomogl,sa odrazu dyskwalifikowane,a pracownice zachowuja sie w stosunku do nich chamsko i bezczelnie.Do przykladu znam pewna rodzine liczaca 3 dorosle i niestety bezrobotne osoby,ktorym opieka spoleczna odmowila pomocy skladajacej sie z marnej renty chorobowej przyznanej przez lekarza,a oni wstydza sie prosic kogokolwiek o pomoc.Pracownice ublizaly tej rodzinie,byly bardzo nieuprzejme wrecz nachalne,a do tego umawialy sie na wizyty w domu w okreslone dni i wogole sie nie pojawialy czego sam jestem swiadkiem,bo osoba z tej rodziny odwolala umowiona wizyte u lekarza,a pracownica nawet nie pojawila sie.Pozniej wysylala listy,w ktorych pisala,ze byla w danym dniu,co jest nieprawda,o czym sam sie przekonalem,widzac pracownice na zakupach w godzinach pracy.Chyba nie placa im za to,zeby chodzily sobie po sklepach,a do biednych nawet nie raczyly sie przyjsc i zobaczyc czy oprocz tych kilku nedznych groszy nie potrzeba im czegos wiecej.Jezeli wszystkie pracownice Opieki patrza,aby miec pelne kieszenie i wyzyskiwac ludzi,to nie dziwne,ze co chwile to maja nowe samochody i remontuja domy.Moze z tego co odbieraja innym,urzadzaja sie sami?Ja nie wyobrazam sobie jak mozna postepowac w ten sposob z potrzebujacymi ludzmi!Przeciez kazdemu nalezy sie szacunek,a pracownice powinny o tym dobrze wiedziec,bo ciekawe jakby same sie poczuly jakby ich potraktowano w ten sposob?Moze akurat kiedys role sie odwroca i same beda potrzebowac pomocy,a jej nie dostana?Jestem zadowolony,ze nie musze korzystac z ich pomocy i ponizac sie,bo one tylko na to patrza,aby im sie klaniac w pas i dziekowac!A niby za co?!Za to,ze oszukuja ludzi i nie dotrzymuja slowa?Ciesze sie,ze moglem sie wypowiedziec w czyims imieniu,bo ta rodzina nie ma takiej mozliwosci.Zachecam wszystkich niezadowolonych ludzi do wypowiadania sie,bo nie ma co sie bac,a moze ktos kiedys cos z tym zrobi i bedzie chociaz troche sprawiedliwosci,bo obecnie wszystko zalatwia sie przez kieszen,a jak potrzebujaca osoba moze miec pieniadze na lapowke,skoro nie ma z czego zyc?!Ja sobie tego nie wyobrazam!!!
Niestety w sklepie robią z klienta głupka. Po czterech dniach buty sie rozkleiły. Przy reklamacji było tylko potwierdzenie z karty, które jak stwierdził rzecznik wystarczy do złożenia reklamacji wiec dodałam pismo a po dwóch tygodniach mówią, że nie dostały pisma gdzie mam kopie podpisaną!! to co wyrzuciły do kosza!?? Bardzo konfliktowy sklep Nie szanują klienta. Odradzam kategorycznie a towar bardzo wadliwy.
Po rozczarowaniu ze sklepem no boso trafiłam do ccc bo musiałam w czymś chodzic ;) jestem mile zaskoczona asortyment duży a obsługa do rany przyłóż Pani podała i doradziła. Gwarancja jest dwa lata noszę buty i nic sie z nimi nie dzieje a nie to co w no boso jeszcze nigdy nie miałam butów cztery dni i nadal mam nie rozpatrzoną reklamacje POLECAM SZCZERZE CCC
Tesco to naprawdę konkretny i przyjazny sklep. Wszystko równo poukładane na półkach. Nie trzeba szukać cen w stosunku do produktów. Asortyment jest ogromny, więc nie miałam problemu. Dzięki niewygórowanym cenom rachunek nie jest przerażający ;) Nie podobało mi się tylko to, że w dziale odzieżowym na stojakach z ubraniami jest zawieszona zbyt duża ilość ubrań, co nie ułatwia swobodnego ich przeglądania.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.