Po wejściu do sklepu ochroniarz siedzący przy drzwiach od razu mnie powitał. Po podejściu do stoiska warzywnego wszystko było poukładane i towar bez oznak psucia się. Następnie przy stoisku z wędlinami pani była uśmiechnięta i z przyjemnością przyjmowała zamówienie. Po podejściu do stoiska z pieczywem wszystko było świeże i na swoim miejscu. Kasy są samoobsługowe więc obsługa szła szybko i sprawnie. Brak uwag
Ogólnie w sklepie panuje bałagan, brudne podłogi na samo wyjście, zgnite warzywa na stoisku warzyw i owoców. Brudne szyby na stoisku mięsnym, obsługa nie zachęca do aktywnej sprzedarzy , przeterminowane sery, czyli data pakowania np. 1.06 a spożyć do 3 .06 a sery 4.06 jeszcze leżą.Tępo kasjerek na kasie w skali 0 do 10 - 3,nie jest wracana uwaga na kolejki.
Oceniałam ostatnio sklep Rossmann, gdy dokonałam zakupu m.in. perfum HB. Do kazdego zakupu dołączane są okulary HB. Panie neistety niechętniegratisy wydają i liczą, że ktos przeoczy maczkiem pisaną informację, ze nam się należy upominek. Otrzymałam okularki zapakowane (o które się upomniałam) i wewnątrz znalazłam ulotkę z polskim oznaczeniem PL. Niestety, ale dla producenta język polski, to język czeski :) Polecam ten Rossmann ze względu na zasoby - szeroki wachlarz produktów do wyboru.
Żabka w Leśnicy jest nowa. Jest to drogi sklep w porównaniu z resztą znajdujących się w okolicy, ale za to bardzo czysty. Wiadomo, ze produkty t.j. kanapki, nie schodza tu za szybko. Ja kupiłam kanapkę z sosem i ciągnącą się cebulą (czy co to w ogóle było?!). Była tak paskudna, ze nie mogłam jej zjesć. Co lepsze - podtrułam się nią!!! Zawsze, jak kupowałam bułki w innych Żabkach, to nie musiałam nawet sprawdzać daty, bo wiedziałam, ze były świeże. Tu starym nawykiem sięgnełam na półkę i dopiero po otwarciu zerknęłam na datę. Była ważna jeszcze jeden dzień. Już twarda bułka sie zrobiła, taka czerstwa. Obsługa, posegregowanie asortymentów, widocznosć cen itp. - wszystko ok. Ale bułki, to jakaś tragedia. Do dzisiaj na samą myśl o niech - podchodzi mi wszystko do gardła. NIE KUPUJCIE!!!
Parę słów o wrocławskich tramwajach. Na najdłuzszych trasach - takich jak Leśnica - jeżdżą najgorsze tramwaje. Każdy, ale to kazdy tramwaj jest sauną, w której jest ze 100 stopni. Do tego jest brudno i śmierdzi. Przyszłam na petle w Leśnicy o godzinie 10:17 i wsiadłam do tramwaju nr 20. Chciałam dojechać do Jana Pawła II. Podbiegłam nawet z kilkoma osobami, bo motorniczy wsiadał powoli do kabiny. Wpadło ze mną w biegu jeszcze parę osób do wagonu. Podeszliśmy do biletomatu i... nie działał. Zapytaliśmy motorniczego, czy są niesprawne - bo czasami jak właczy motorniczy silnik, to wszystko inne wewnątrz się włącza. Motorniczy stary gbur, warknął na nas, wydarłsię, ze "tak, bo co?" i spojrzał jakbyśmy mu kogos zabili. Przeszlam z kobietą do drugiego wagonu, ale tam również wszystko było wyłączone. Aż się odechciewa jeździc tą komunikacją, jak takie [fragment usunięty przez administratora - zgodnie z pkt. III.8 Regulaminu] w tym mpk. Cały tramwaj skomentował to zachowanie.
Biedronka, Biedronce nie równa. Miałem okazję być w bardzo dużym i bardzo estetycznym sklepie. Ta w Zdzieszowicach należy według mnie bo jednej z lepszych pod względem dostępności towaru. Bogaty wybór towaru, miła obsługa to zalety tej placówki. I na koniec dużo promocji artykułów przemysłowych. Polecam
Sieć NETTO lubię z uwagi na dobre wyroby garmażeryjne. I tym razem postanowiłem zrobić "większe" zakupy. Porządek przed wejściem przed sklepu nie budziło zastrzeżeń. Jedna w środku zastałem nieład i wielki chaos. W lodówkach duże braki towaru. Na sali znajdowały się palety z towarem, które przeszkadzały klientom. I na koniec duża kolejka do czynnej jednej kasy.
Stacje BP nie należą do tej kategorii stacji, które są przeze mnie nie chętnie odwiedzane, głównie z powodu złych doświadczeń w przeszłości oraz droższych niż u konkurencji cen paliw. Jednak tym razem, ze względu na powrót z długiej trasy oraz zmęczenie spowodowanego upałami, postanowiłem zajechać do niedawno otwartej stacji przy trasie prowadzącej na Białystok. Z początku - standard - tankowanie paliwa, przemycie okien i lusterek a następnie przemieszczenie się w celu uiszczenia opłaty za paliwo. Za ladą przywitała mnie szczupła blondynka zachęcającym uśmiechem oraz słowami - "Witamy na stacji BP" - Zaskoczyło mnie to przywitanie, ale początkowo pomyślałem, że to taki tylko jednorazowy, uprzejmy ukłon w kierunku mojej osoby. I tu się zdziwiłem, bo juz podczas dokonywania płatności, Pani obsługująca zapytała się mnie o program lojalnościowy, który ma w ofercie ta stacja. Gdy stwierdziłem, że mam kartę tego programu, ale z niezbyt czytelnym nadrukiem paska kodów, Pani mimo wszystko poprosiła mnie o nią. Gdy jej podawałem kartę w międzyczasie pojawił się kolega osoby obsługującej i również stwierdził, że coś zaradzimy, żebym jednak z karty mógł skorzystać. Po chwili przy stanowisku kasowym znalazła się również kierowniczka stacji, która również zaangażowała się w pomoc. I tak w ciągu kilku minut byłem obsługiwany przez trzy osoby. Pani blondynka podczas "walki" z moja kartą lojalnościową, zaproponowała mi skorzystania z bogatego zestawu kaw oraz kanapek w bardzo korzystnych cenach. Na początku myślałem, że nie będę zainteresowany, ale po chwili przy zaangażowaniu trzech osób obsługujących oraz krótkim namyśle postanowiłem skorzystać z zachęty. Na początek zaproponowano mi wybór kaw, z których polecano szczególnie kawę Latte oraz kanapkę z jajkiem i bekonem na ciepło. Gdy już zaaprobowałem ofertę oraz zakończona została 'walka" z moją kartą lojalnościową - czekałem na informację ile taka kompleksowa obsługa wraz z posiłkiem będzie kosztować?! I tu wielkie zaskoczenie - bo za dużą kawę ( naprawdę dużą!!!) oraz trochę mniejszą kanapkę zapłaciłem tylko 9 złotych. Byłem tak zaskoczony, że aż zapytałem się blondynki, czy tu nie ma jakiejś pomyłki, bo troszkę orientowałem się w cenach kaw na innych stacjach jak również i cenach kanapek. Liczyłem na kwotę Ok 15 pln- a tu taka niespodzianka. Nie był to jeszcze koniec miłych akcentów na tej stacji,bo oczekując na kawę oraz kanapkę przy stoliku - zza lady słyszę sympatyczny głos -"czy nie życzę sobie jakiejś gazety do poczytania?". Gdy podziękowałem – i stwierdziłem, że dziękuję, ale nie – pani zza lady zaprosiła mnie po odbiór już gotowej kanapki. Po spożyciu kawy oraz dodatku do niej, odniosłem naczynia na miejsce zwrotów – wtedy zostałem jeszcze przez blondynkę zapytany – „ czy smakowało?” i czy wszystko było OK? Gdy stwierdziłem, że wszystko było w jak najlepszym porządku, pani zaprosiła mnie do „ponownego odwiedzenia naszej stacji” I tak moja wizyta została przedłużona o smaczną kawę i dość ciekawy smak kanapki z jajkiem i bekonem. Stwierdziłem, że taka obsługa i uprzejmość, z pewnością rekompensuje wyższą – niż na innych stacjach cenę paliw. …
Była to moja kolejna wizyta na tym portalu ale tym razem postanowiłem trochę bardziej się w niego zagłębić. Strona posiada bardzo przyjemny i czytelny layout, wyraźne oznakowanie przycisków nawigacyjnych ułatwia znajdowanie potrzebnych opcji. Szybka praca strony, dobre i łatwe wyznaczanie trasy przejazdu, naniesione istotne dla przejazdu informacje na mapie (m.in. natężenie ruchu, roboty drogowe). Bardzo fajny portal do planowania trasy przejazdu.
Od jakiegoś czasu sklep ten wreszcie zmienia wygląd zewnętrzny. Do tej pory obskurne wejście, jest remontowany, oprócz tego jest budowany jednocześnie podjazd dla osób niepełnosprawnych. Sklep posiada wysokie ceny, wybór towaru duży. Obsługa Pań jest miłą, sympatyczna. Poszukując towar ekspedientka wskazała ręką gdzie mam się udać.
Zawsze z ogromną przyjemnością jak tylko jestem w Kędzierzynie to podjeżdżam na tą stację benzynową. Za każdym razem jak podjeżdżam pod dystrybutor, automatycznie pojawia się pracownik i serdecznie wita. Po zatankowaniu udałem się do sklepiku, który ma bardzo szeroką ofertę artykułów spożywczych. Obsługa w kasie bardzo kompetentna i miła. Atutem stacji jest również myjnia.
Przed wejściem na salę sprzedaży sklep prezentował się brzydko, widoczne były ślady zabrudzonej podłogi, a miejscami sporo znajdujących się śmieci. Towar w koszach przemysłowych nieestetycznie ułożony. Wziąłem kilka artykułów i udałem się do kasy. Były czynne dwie, a przy każdej z nich sporo klientów. Pani w kasie wyglądała na osobę bardzo zmęczoną, powitała i pożegnała mnie bardzo cichutko.
Wcześniej zakupione obuwie w tym sklepie, skłoniły mnie do odwiedzenia sklepu ponownie. Ponieważ udałem się z reklamacją butów. Pracownice bez problemu przyjęły reklamację, nie otrzymałem z powrotem gotówki, lecz za równowartość lub z dopłatą mogłem wybrać sobie inne obuwie. Miła i kompetentna obsługa.
Piekarnia Cichoń - zawsze miła obsługa, położona niedaleko saloniku prasowego u Magdy. Chleb można zamówić na zapisy, co powoduje że nie trzeba się martwić, że niedostanie się pieczywa o jakiejś porze dnia. Wyroby są bardzo świeże, a poza piekarniczymi wyrobami można kupić wyroby garmażeryjne, pierogi , krokiety, surówki.
Sklep z zewnątrz prezentuje się ładnie, czyste logo które znajduje się na budynku, zaraz po wejściu udo lokalu, zauważyłem towar, który jest oferowany średniej klasy, Są w sklepie spore kolejki, lecz jest to spowodowane faktem takim, że klient sam nie może wybrać sobie towar, tylko wszystko podaje pracownica. Ceny do niskich nie należą może z uwagi na to że to centrum miasta.
Sklep z zewnątrz prezentuje się ładnie, na szybach były przywieszone plakaty z oferowanym towarem w cenie promocyjnej. W dniu wizyty po wejście udo środka, w sklepie była spora kolejka. Obsługiwały trzy ekspedientki, które ubrane były w strój firmowy. Towar bardzo różnorodny, szeroka oferta wędlin, ceny jednak nie należą do najtańszych.
Sklep rybny Łosoś, znajduje się na ulicy Wojska Polskiego. Przed wejściem znajduje się na budynku czyste logo sklepu. Drzwi okna, czyste i zadbane. Zaraz po wejściu zauważyłem w chłodniach ładnie ułożony towar, gdzie ceny przypasowane były do każdego produktu. Pani ubrana była schludnie, szybko obsługiwała klientów i była bardzo miła. Bardzo mały asortyment jeśli chodzi o świeże ryby, większość ryb w swojej ofercie sklep oferuje mrożony towar ryb.
Między innymi w sklepie zakupiłem piwo, posiadając w samochodzie butelki na wymianę, więc mając paragon chciałem pozbyć się tych butelek. Podszedłem do biura obsługi klienta. Siedziały sobie dwie pracownice , jedna z nich spojrzała co położyłem na ladzie i bez żadnych słów powitania ta kobieta dała mi kaucję za butelki. Pani była mocno wymalowana, ostry makijaż, nie użyła żadnych słów powitania co negatywnie wpływa na moją ocenę.
Budka z lodami prezentuje się bardzo ładnie, jest odnowiona, eleganckie szyldy reklamowe, które ciekawie przyciągają klienta. Był to słoneczny dzień, a miejsce jest do zlokalizowania tuż niedaleko słynnej pizzerii Gruby Benek. Menu czytelne, bardzo szeroki zakres oferowanych lodów i gofrów. W smaku dobre, obsługa przez Panią miła.
Sklep znajduje się tuż niedaleko banku BPH. Wchodząc po schodkach zauważyłem rozbite szkło. Po wejściu na sklep udałem się rozejrzeć się za dobrą gatunkową wędliną. Ceny były bardzo wygórowana, towar w ofercie duży, lecz nic nadzwyczajnego coby mogło tłumaczyć tak wysokie ceny. Panie ubrane czysto, obsługiwały w miarę szybko.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.