Super- wchodzisz i czujesz się jak w czasach PRLu- pod stołem stoją Relaksy - chyba każdy je pamięta? :) zamiast loży stoją stare wersalki, na ścianach stare kafelki biało czarne, powyżej siedzeń na ścianach są przyklejone stare pieniądze, kartki na wódkę, mięso, powyżej radia, pojemniki na obiady, latarenki, żelazka z duszą..... no po prostu czujesz się jak w latach 80-tych. Miła obsługa, czyściutko w środku, Tanie Piwko bądź Seta ;) Świetnie- polecam
Dość czysto, duzo klientów, więc chyba smaczne, nie drogo. Ja niestety niezdecydowałam się tam zjeść obiadu, podchodząc do baru w celu zamówienia napojów czekam, czekam i nic, więc wołam-" HAAALooo jest tu kto, chciałam złożyć zamówienieee" wychylam się a z kuchni Pani w fartuszku z czepkiem na głowie i papierosem w zębach - DOSŁOWNIE- się pyta- "Co tam?" niby nic, ale Pani w kuchni gotowała jakieś mięso z papierosem i mieszając zaciagała się papierosem. Tak mnie to ruszyło, że w głowie już miałam wizję , iż ten popiół z papierosa jest w tym gulaszu :( , że nie dałam rady nic tam przełknąć. Wygląd w środku jak w większości SPOŁEM nijako, trochę PRLu trochę nowoczesności .
Strona przewoźnika jest ciekawa i aktualna, a nie tak dawno przeszła spory lifting. Wszystko na stronie działa poprawnie i sprawnie. Można sorzystać z wirtualnego zawiadowcy strony, którym jest pan Rafał. gdyby tylko wszyscy pracownicy PKP IC byli tak przystojni i uprzejmi. Jedyny mankament strony to mało czytelne zestawienie frekwencji w pociągach, tutaj trzeba mieć sokole oko, by coś dobrze odczytać.
Po ten tytuł sięgam rzadko, czasem zapoznaję się z nim podacz podróży pociagiem, ale ta właśnie gazeta ma dobry serwis wiadomości i bardzo dobry i rozbudowany serwis wiadomości gospodarczych, finansowych i prawnych. Wszystko podane w przystępny i ciekawy sposób. Codzienne informacje są pisane przez dobrych i rzetelnych dzienniikarzy, przez co gazeta może być naprawdę opiniotwórcza. Dobra, czytelna szata graficzna.
Fakt czytam od dawna, ale muszę przyznać, że w czasie EURO 2012 sięgam do niego z jeszcze większą przyjemnością. Z wszystkich kupowanych dzienników to właśnie Fakt ma najlepszy i najbardziej obszerny serwis sportowy związany z piłkarskimi emocjami. Podoba mi się dobór tekstów, artykułów, zestawień, prognoz i tabelek. Świetne infografiki naprawdę zasługują na podziw. Poza tym Fakt czyta się fajnie, szybko, choć czasem trzeba czytać te sensacje z przymrużeniem oka.
Powiem szczerze, że przez to EURO, dla ubogacenia wiadomości, przyzwyczaiłem się do kupowania i czytania Super expresu, no i nie wiem, jak to będzie po zakończeniu piłkarskich mistrzostw. Serws sportowy w Super Expressie jest lepszy niż w niejednej gazecie sportowej! A poza tym gazete czyta się lekko, łatwo i przyjemnie, no bo to w końcu popularny, kolorowy tabloid. Szata graficzna ciekawa, teksty krótkie, dużo zdjęć.
Dzisiejsze wydanie Dziennika zachodniego ma ciekawą okładkę, w której dominują dwa tematy, a pierwszy z nich to półfinał mistrzostw europy w piłce nożnej. Taki tytuł, taka okładka musi przyciągać wzor każdego kibica i czytelnika. A poza tym, jak zawsze w tej gazecie, bardzo bogaty serwis wiadomości z regionu Śląska, Beskidów i Zagłębia. Dużo dobrej publicystyki i świetne zdjęcia uzupełniają dobry wizerunek całej gazety.
Z miesiąc temu w telewizji zauważyłam reklamę sieci T- mobile, zacielkawiona przedstawioną ofertą wybrałam się do salonu tego operatora. Młody pracownik płci męskiej bardzo życzliwie i profesjonalnie prezentował oferty, oraz modele telefonów. Przedstawił promocje, które może mi zaproponować , oraz dokładne możliwości każdego z prezentowanych telefonów. Zachęcał do zakupu, lecz nie był nachalny- dał czas do namysłu i podjęcia decyzji o zakupie.
Obiektem mojej obserwacji jest sklep o nazwie ,, Bartek" Sklep ten moim zdaniem jest godny polecenia. Sklep ten zajmuje się sprzedażą odzieży dziecięcej. Jakość produktów jest bardzo dobra. Ekspedientka doradza podczas wyboru towaru. Jak i również miło powitała mnie przy wejsciu do sklepu. W sklepie panuje ład i porządek.
Strona internetowa Koleje Śląskie jest skromna, a i sam przewoźnik obsługuje niewiele tras. Strona jest jednak funkcjonalna i bardzo sprawnie działa. Jest przyjazny rozkład jazdy, oferta cenowa oraz komunikaty o bieżącej organizacji ruchu. Pewnie, gdy przewoźnik rozwinie skrzydła na Śląsku, a na to się niebawem zanosi, strona też zmieni swoje oblicze i będzie o wiele bogatsza i ciekawsza. I na to liczę!
Co jakiś czas, gdy idę z porannych zakupów zaglądam do kolekturt lotto i często jestem rano pierwszym klientem. Tak było też i dzisiaj. Wczoraj trafiłem trójkę w lotto, więc dziś odbiór wygranej - cale 24 złote. Pani obsłużyła mnie jak zawsze sprawnie i grzecznie i jeszcze namówiła mnie na dwa losy po 2 złote. No jak tu odmówić. W tej kolekturze zawsze zakłady zawiera się miło i przyjemnie.
Zakupy prasy w tym kiosku standartowe, czyli bez żadnych uwag, bo wszystko tu jest zawsze w porządku. Czystość, estetyka, sposób wyłożenia towaru, umieszczanie cen na artykułach - bez zarzutu. Obsługa kiosku miła, sprawna i bardzo uprzejma. Kiosk czynny od samego świtu do późnych godzin wieczornych jako jedyny w tej części miasta.
Kiosk warzywnoowocowy już był otwarty, właśnie pani kończyła wykładać nowy towar. Warzywa świeże i dorodne, ale truskawki bardzo mokre i do tego ta cena - 10 zł za kilogram. Za drogo, więc dziś poszukam truskawek gdzie indziej. Poza tym w kiosku wszystko dobrze, bo jest czysto i schludnie, a wszystkie ceny wyraźnie napisane. Obsługa w porządku.
Poranna wizyta w osiedlowym sklepie przebiegła miło i bez zakłoceń. Jak zawsze i przed sklepem i w sklepie czysto, schludnie i estetycznie. Towar dobrze wyłożony, wszystkie ceny widoczne dla klienta. Obsługa w pełnym komplecie, ładnie ubrana w jednakowe fartuchy. Przy ladach porządek. Obsługa przy kaach szybka, sprawna i bardzo uprzejma.
Niecały rok temu zapisując się do szkoły Nova centrum Edukacyjne byłam zachwycona. Po roku czasu wiem, że pierwsze wrażenie nie zawsze jest obiektywne. Przez rok czasu wyrobiłam sobie zdanie o tej instytucji. Niestety moja opinia zmieniła się o 360 stopni. Szkoła jest kiepska, poziom nauczania jest dostateczny. Nauczyciele mają dobry kontakt ze słuchaczami, starają się pomóc w każdej sytuacji. Personel pracujący w sekretariacie to już inna bajka. Od maja pracują w sekretariacie nowe osoby, które nie mają zielonego pojęcia o swojej pracy. Ich niekompetencja poraża. Pani dyrektor jest osobą niesympatyczną, niedostępną i stwarzającą sztuczne problemy. Pracownie - o ile te sale można nazwać pracowniami- pozostawiają wiele do życzenia. Problemy z prądem, wodą to standard tej szkoły. W jednej z pracowni kosmetycznej światłą w toalecie nie ma od miesiąca. Dostępne kosmetyki są przeterminowane i w niewystarczających ilościach. Szkoła w swych reklamach kusi stypendiami. W rzeczywistości stypendium to bon na kurs o wartości 200 zł przy czym żaden kurs nie jest w takiej cenie. jeśli chciałby się skorzystać z takiego bonu to i tak trzeba do kursu dopłacić. Szkoła mimo, że realizuje projekty EFS cały czas naciąga swych słuchaczy. Jestem bardzo niezadowolona i szczerze odradzam to "centrum edukacyjne".
Zara w okresie wyprzedaży wygląda czasami jakby po sklepie przeszedł huragan. Tu wyprzedaz dopiero zaczęla sie, więc jeszcze rzeczy wiszą na wieszakach i nie są porozrzucane gdzie popadnie.Ale w części wyprzedażowej już jest ciasno, choć w tym sezonie rzeczy dla mnie ciekawe i ceny nieadekwatnie wysokie.Szczególnie dotyczy to butów z plastyku na szczudłach za bajonskie pieniądze.W Zarze w tym sezonie mniej ciekawie i z ofertą ubrań i butów.
Zaczął się sezon wyprzedaży w warszawskiej Arkadii. W sklepie MD jak zwykle w tym czasie dużo przebierających w okazjach tańszego kupienia dobrych markowych ubrań.Jest jeszcze z czego wybierać, a ceny naprawde realne.W sklepie niestety nie mozna prosić o odłożenie rzeczy na krótki nawet czas. Prosiłam ekspedientkę o pozostawienie dla mnie przymierzonej koszuli na 1/2 godziny, niestety nie zgodziła sie, mówiąc, że ubrań z wyprzedaży nie odkładają. Komu to przeszkadza?? Szkoda, bo to przyzwoity sklep z sympatyczna obsługą.
Przez trzy miesiące korzystałam z zajęć fitnessu w Core Studio w klubie De Ski. Przyznaję, że organizacja zajęć, warunki sportowe i pozasportowe, w tym formalności i czystość są na najwyższym poziomie. Instruktorki to sam profesjonalizm, przystępnośc i świetny kontakt z uczestnikami zajęć. Grupy ćwiczące bardzo małe, a sale przestrzenne, czyste i świetnie wyposażone w sprzęt, jakiego gdzie indziej nie widziałam.I, co ważne, zwraca się uwagę na predyspozycje każdego uczestnika do wykonywania cwiczen w razie potrzeby je modyfikując. Polecam.
Gdy tylko wszedłem do sklepu to poczułem świeży i przyjemny zapach świeżo pieczonego pieczywa. Na sali sprzedaży panował porządek, produkty poukładane, ceny widoczne, obsługa również, a podłoga czy regały były czyste. Po chwili miałem już wszystkie potrzebne mi produkty, więc udałem się w stronę kas. Do każdego czynnego stanowiska była mała kolejka klientów. Ustawiłem się w jednej z nich i po upływie kilku minut przyszła moja kolej. Kasjerka przywitała się ze mną i rozpoczęła skanowanie produktów. Robiła to szybko i sprawnie, więc po krótkiej chwili podała kwotę do zapłaty. Po uiszczeniu należności wręczyła mi paragon oraz resztę i pożegnała się ze mną. sprzedawczyni była miła i uprzejma, używała zwrotów grzecznościowych, tj. dzień dobry, proszę, dziękuję oraz do widzenia.
Wieczorem zamówiłem telefonicznie pizze z odbiorem osobistym. Po upływie 15minut poszedłem odebrać zamówienie. W środku panował porządek, mimo że było sporo klientów. Było gwarnie i głośno. Gdy podszedłem do baru to kelnerka przywitała się ze mną i spytała co ma być dla mnie. Powiedziałem, że przyszedłem odebrać pizzę. Zajrzała do kuchni i się okazało, że jeszcze nie jest gotowa, więc prosiła by chwilę zaczekać. Gdy czekałem to zauważyłem, że inni klienci jedli pizzę i zaskoczyło mnie to, że była przypalona. Miałem nadzieję, że moja będzie dobra, tak jak było to zawsze. Po 5 minutach otrzymałem 2 pizze w pudełkach, zapłaciłem za nie i wróciłem do domu. Gdy otworzyłem pudełka to moje obawy okazały się słusznie, ponieważ obie pizze były przypalone i czuć było zapach spalonego ciasta. W związku z czym ponownie udałem się do tej pizzeri, by złożyć reklamację. Gdy powiedziałem kelnerce o co chodzi, to je wzięła i zaniosła do kuchni, po czym powiedziała, że według szefowej kuchni nie są spalone, ale zrobi nowe. Trochę dziwne, jeśli nie są spalone to czemu przyjęła reklamację i robi nowe? Po 15 minutach otrzymałem nowe jedzenie, sprawdziłem, wyglądało ok. Podziękowałem i opuściłem lokal. Gdy jadłem pizzę, to się zdziwiłem, ponieważ była bardzo dobra. Idealne upieczona z dużą ilością sosu i sera (takiej do tej pory nie otrzymałem).
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.