Nie tak dawno zmienił się właściciel i teraz obok mam sklep sieci Lewiatan. Jest większy wybór to trzeba przyznać. Niby wszystko dobrze lecz jest jedno ale. Chciałem kupić ćwiartki kurczaka i zapytałem się, czy w dniu następnym bedą one dostępne. Uzyskałem odpowiedź, że jak najbardziej. Dlatego też kolejnego dnia udałem się na zakupy i okazało się, że ćwiartek nie ma. Ale otrzymałem gwarancję, że jutro będzie na 100%. Mam taką nadzieję bo chciałem upiec je na obiad. Jednakże następnego dnia okazało się, że ponownie nie ma poszukiwanego produktu. Podczas rozmowy wynikło, że obsługa nie zamówiła ćwiartek. To po co coś obiecywać, skoro i tak ma tego nie być. Przez to musiałem jechać do innego sklepu aby zrobić zakupy. Mam nadzieję, że to jest tylko odosobniony incydent.
Kupiłem z promocji regał i należało go przymocować do ściany. Zajechałem więc do sklepu i od razu skierowałem sie do odpowiedniego działu. Nie jestem specem więc udałem się do pracownika. Poinformowalem go jaki regał kupiłem i poprosiłem o pomoc w znalezieniu odpowiedniego zamocowania. Pracownik od razu podał mi odpowiednie wkręty, które jak sie pózniej okazały były jak ulał. Muszę przyznać, że pracownik był bardzo miły i ma pojęcie o czym mówi. Nie odczulem żadnego negatywnego podejścia w stosunku do mnie kiedy prosiłem o pomoc. Aby tak dalej.
Okropne traktowanie klientów przez kierowcę podczas jazy. Nieprzyjemne odzywki kierowcy, zaczepianie pasażerów, zagadywanie, wręcz pytanie o drogę, bo kierowca jedzie po raz pierwszy tą trasą (Białystok - Olsztyn). Na prośbę, by zamknął okno, ponieważ się zrobił przeciąg, odpowiedział, że "się udusi i nie dojedziemy".
Dziś byłam odebrać krem za groupona. Spotkałam się z bardzo sympatycznym podejściem. Uśmiechnięta pani farmaceutka przekazała mi produkt, a do tego prawie 30 próbek i to takich akurat dla mnie, a nie przypadkowych. Porozmawiała ze mną chwilę. Wszystko odbyło się bardzo przyjemnie. W dodatku zanim przyjechałam, dzwoniłam by dowiedzieć się, czy krem jest na stanie, jednak okazało się, że wtedy - poniedziałek, kremu nie było. Ale podałam swój numer telefonu i gdy w piątek krem już był, zadzwoniono do mnie z tą informacją.
Poszłam do sklepu saturn, ponieważ chcę kupić suszarko - lokówkę. Sklep wygląda na zadbany, na każdym dziale są dostępne osoby, które służą pomocą. Udałam się na dział AGD, od razu podeszła do mnie pani z obsługi działu i zaproponowała pomoc. Pokazała mi interesujące mnie suszarko lokówki, każdą mogłam podłączyć do prądu i sprawdzić na własnych włosach. Obsługa serdeczna i uśmiechnięta. Mimo godzin wieczornych pani była wypoczęta i skora do pomocy.
Udałam się do Sephory, gdyż chciałam kupić siostrze błyszczyk. Sklep jest bardzo zadbany. W pomieszczeniu czuć świeżością i perfumami. Obsługa bardzo pomocna i miła. Od razu podeszła do mnie pani i spytała w czym może pomóc, służyła radą. Wychodząc zostałam mile pożegnana i zaproszona do ponownych odwiedzin.
Lokal dość mały, ale dobrze urządzony. Pod ręką były wszystkie ulotki informacyjne, telefony były dobrze wyeksponowane i opisane. Bardzo czysto i przyjemnie. Jak na tego typu sklep usługowy nie musiałam długo czekać w kolejce. Obsługa składała się z jednego sympatycznego pana, który bardzo zrozumiale wytłumaczył mi zasady przystąpienia do umowy, poznał moje potrzeby i wybrał najlepszą ofertę. Sklep jest dobrze zatowarowany, wszystkie modele telefonów, które mnie interesowały były akurat dostępne. Bardzo udana wzyta.
Niezła szkoła. Pracownica sekretariatu bardzo obeznana i kompetentna. Kadra w większości fajna. Ta nowa dyrektorka - rewelka. polecam wszystkim . Jestem na psz na bhp i jest fajnie. Mają sporo kierunkow, ale ruszyły tylko dwa czy trzy co mi nie przeszkadza. No i sekretariat w fajnym miejscu - na Wałach jagielonskich....
Byłem dzisiaj po raz kolejny w sklepie Tchibo i muszę przyznac, że zawsze wracam tam z przyjemnością. Obługa bardzo fachowa, miła, uśmiechnięta, a przy tym nie narzucająca się za bardzo. Nastepnym razem postaram się zaobserwować imiona Pań, bo niektóre są naprawdę tak sympatyczne, że zasługują na pochwałę (jedno pamiętam, Pani Kasia) Nie często trafia się na tak miłą obsługę w kawiarniach/sklepach....Łukasz
W imieniu naszej firmy, pracowników Tchibo Galeria Mokotów oraz Pani Kasi, bardzo dziękujemy za docenienie poświęcenia, enrgii oraz kompetencji naszych pracowników. Każdego dnia dokładają wszelkich starań, by nasi klienci czuli się wyjątkowo. Zapraszmy ponownie. Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Jako że mięso...
Jako że mięso czy wędliny kupię raczej rzadko to sklep Wierzejki nie budzi mojego większego zainteresowania.
Ale jestem tu dość często gdyż podnajemcą i towarzyszem handlowym jest stoisko piekarni Putka którą odwiedzam dla odmiany regularnie i bardzo sobie jej wyroby czy to piekarnicze czy cukiernicze chwalę.
Dziś jak zawsze przy gablotach Wierzejek spora kolejka.
Dwóch pracowników pan i pani w białych dość czystych fartuchach do których mają oni przypięte identyfikatory nie spiesznie prowadzą obsługę.
Obydwoje zarówno podają towar, na życzenie kroją wędlinkę, porcjują mięso czy też je mielą.
Na końcu przyjmują pieniądze.
Wędliny w gablotach są wyeksponowane w kawałkach, wbite podobnie jak i mięsko mają szpilki ze sporymi plakietkami z podaną ceną i nazwą.
Wyglądają apetycznie, ceny też zachęcające nie wyśrubowane sztucznie i bezzasadnie.
Pod ścianą stoi duża częściowo do ponad połowy oklejona folią reklamową masarni.
Dodatkowo ofertę uzupełnia trochę garmażerki, trochę rodzajów sera i warzyw w occie firmy chyba Smak.
I tak jak napisałam obsługa jest powolna. Ok taki profil sprzedaży wymaga czasu.
Ale mimo to sprzedawcy mogli by być bardziej energiczni, mniej naburmuszeni ….
Uważam że osoba sprzedająca wędlinę/mięso nie powinna mieć styczności z pieniędzmi i do tego zadani powinna być wyznaczona inna osoba która tylko i wyłącznie inkasuje należności za produkty.
To że wędlina nie jest krojona na zapas zapisuję jako plus.
Smak jak czas pokaże też więcej niż w porządku a i propozycja indyk faszerowany z żurawnią też jest ciekawą odmianą dla szynek, baleronów i innych tradycyjnych bardziej wyrobów.
Witam.W dniu 30.09.2011 roku odbyłam zakupy w Intermarche Swarzędz. Jakośc obsługi była na wysokim poziomie, dlatego pozwalam sobie na moją opinie pisemnie.Towar na półkach ułożony bardzo rozsądnie.Pracownicy przyjemni, służący pomocą. Sklep czysty. Kasjerki bardzo miłe, zadbane, i żwawe. Kasy otwarte kasjerki uśmiechnięte.Gratuluję.Tylko tak dalej. Klientka
Czas I pora najwyższa na śniadanie.
W brzuszysku burczy.
Z pomocą przychodzą mu moje oczy które zauważają duża tablicę przed stolikami restauracji Subway
z ofertą śniadaniową, kawy bądź kanapki za 3,99 .Czemu nie.
Wchodzę, cisza i pusto.
Klientów nie ma jak na tę chwilę .
Jeden pracownik za barem.
Czasu na zastanowienie i grymaszenie mało.
Pan po przywitaniu wymownie zerka na zegar po moim zgłoszeniu chęci skorzystania z oferty śniadaniowej.
Ta obowiązuje do godziny 11 a obecnie jest 10 .30 więc się jeszcze na nią „załapuję.
Szybko zostają mi przedstawione warianty kompozycji smakowej, rodzaje pieczywa mam sobie przeczytać na szybie.
Kanapka do pieca.
Po chwili z zaplecza wychodzi druga pani pracownik.
Podaje zapakowaną kanapkę, dopytując uprzednio o sosy i warzywa.
Przyjmuje należność, wydaje resztę i paragon.
Z uśmiechem i życzeniem smacznego .
.W miłej atmosferze.
W lokalu urządzonym ze smakiem, prosto acz gustownie.
Ceny nie najniższe, smak dań poprawny.
Do stołowania się od czasu do czasu.
Wybór towaru jest dosyć duży, ale niestety pierwsza rzecz jaka mi się rzuciła w oczy już przy wejściu, to była brudna, niepoodkurzana wykładzina i to w całym sklepie, dodatkowo porozrzucane po podłodze metki z towarów, a w samym środku sklepu czarna szklana ława potwornie zakurzona. Ktoś już to przede mną zauważył, bo nakreślił na niej palcami wzory. Jak widać tylko obsługa sklepu tego nie zauważyła. Jedna pracownica zajęta była przy kasie, drugi pracownik zajmował się towarem na magazynie. Nikt kogo można by zapytać o towar, którego się poszukuje.
Gdy kilka miesięcy temu powstała ta apteka po pierwszej wizycie byłam "wniebowzięta".Od 2 latach regularnie odwiedzam apteki ze względu na chorobę przewlekła na jaką cierpi członek rodziny.To była pierwsza apteka w której powiedziano mi,że są tańsze zamienniki leków które regularnie wykupowałam.Zamiast comiesięcznego kosztu 130 zł kupowałam leki za ok.70zł i to jedyny plus.Niestety jakiś czas temu zaczęły się częstsze wizyty w aptece spowodowane tym,że najczęściej jakiegoś leku nie było i trzeba zamawiać.Nie zawsze chodziło o leki specjalistyczne , czasami popularne, reklamowane leki dostępne bez recepty.Zdarzyło się,że stałam w kolejce kilkanaście minut po czym odeszłam z kwitkiem gdyż nie dostałam nawet zwykłego essentiale forte.Obsługa mogłaby być szybsza.Z reguły obsługuje jedna osoba i wygląda to tak,że jednego dnia idziemy z receptą stoimy kilkanaście minut następnego dnia idziemy po odbiór leku i znowu stoimy w kolejce.Przyznam to nie na moje nerwy.Zdarzyła się sytuacja ,ze jedna z farmaceutek na moje pytanie o jakiś lek szukała leku,szukała i nie znalazła.Po czym ja dojrzałam go na półce.
Dziś po odebraniu mojego syna z przedszkola po drodze do domu wstąpiliśmy do sklepu Milea. Po wejściu zauważyłem ogromną kolejkę chyba z 10 osób i tylko jedna kasa pracowała!!!!! Miałem zrezygnować z zakupów ale postanowiłem jednak dokonać je, ponieważ nie chciało mi się iść do innego, a ten był po drodze. Wziąłem wodę, przy półce stał kosz zakupowy, który był załadowany towarem, który zapewne miał być umiejscowiony na półkach- jednak nie było przy nim żadnego pracownika, a wózek ten znacznie utrudniał nam przejście i dostęp do innych towarów. Wziąłem potrzebne mi produkty i udałem się do kasy. Jakież było moje zdziwienie, że żadna z Pań pracujących na sklepie ( jedna dostawiała piwo tuż obok) nie otworzyła drugiej kasy. Miałem wrażenie że nic nie robiły sobie z takiego zatoru przy kasie. Oczywiście ta Pani, która obsługiwała kasę starała się robić jak najszybciej ale przy sporych zakupach nie była w stanie sobie sama poradzić. Lubię tam robić zakupy ponieważ Panie są tam miłe, ale tego dnia totalnie nas klientów olały- nie było priorytetem aby szybko obsłużyć kupujących.
Robiąc zakupy w CH Plejada wstąpiłam do Sephory. Wizualnie wygląd perfumerii bez zastrzeżeń. Już przy wejściu przywitał mnie ochroniarz uprzejmym "dzień dobry". W głębi sklepu przywitała mnie pracownica i spytała w czym może pomóc. Dowiedziawszy się czego szukam zaproponowała odpowiadającą moim oczekiwaniom i wymaganiom gamę produktów do wyboru, z jednoczesnym opisem sposobu aplikacj, działania i składu. Pani była uprzejma i odpowiadała cierpliwie na wszystkie moje pytania związane z pewnymi zastrzeżeniami i wątpliwościami. Posiadała odpowiednia wiedzę na temat produktów. Otrzymałam więc satysfakcjonujące mnie informacje. Pracownicę charakteryzowała postawa prokliencką i profesjonalizm, zdecydowanie posiadała wiedzę na temat produktów, które sprzedaje. Reasumując, obsługa w tej perfumerii jest profesjonalna i na wysokim poziomie.
Lokalizacja zadowalająca tylko mieszkańców ulicy Klonowej i Kochanowskiego.Dla mnie nie po drodze.Wybrałam się tam jednak gdyż widziałam reklamę mojej ulubionej kawy w cenie promocyjnej.Dość duży wybór towaru, ceny w miarę atrakcyjne.Na stoisku mięsnym kolejka.I właśnie tu zaczyna się problem.Powierzchnia sklepu ta masakra.Sklep jest stanowczo za mały.Jeśli jedziemy z wózkiem (koszyczków nie widziałam) to albo przepuszczamy kogoś kto z naprzeciwka nadjeżdża albo czekamy aż nas przepuszczą.Za ciasno za wąsko, to samo przy kasie.Gdy kasujemy towar mamy problem z ustawieniem wózka tak aby nie zatarasować komuś przejścia.Ze względu na ceny tam zajrzę na pewno,ale na samą myśl o tej ciasnocie...WRRRR
Sklepy Lidl odwiedzam bardzo często. Jakość produktów jest bardzo dobra. Personel sympatyczny. Pracownik poproszony o pomoc zawsze stara się jak najlepiej pomóc klientowi. W sklepie panuje ogólny porządek, produkty na półkach są poukładane. Jedynie akcesoria w metalowych koszach są porozrzucane, ale bardzo często jest to wina klientów. Jedynym minusem na dzień dzisiejszy jest wyłożenie produktów świątecznych. Produkty na Boże Narodzenie powinny być wykładane dopiero w listopadzie, a nie we wrześniu.
Będąc na otwarciu galerii Kaskada nie mogłam pominąć delikatesów Alma. W sklepie był spory ruch jednak było widać, że obsługa panuje nad wszystkim. Na bieżąco były dokładane brakujące produkty na półki, obsługa pomagała klientom w odnalezieniu produktów, ponieważ większość jeszcze się nie orientowała w sklepie. Z przyjemnością robiłam zakupy, nawet duży tłok mi nie przeszkadzał. Na stanowisku z warzywami zachwycona byłam wieloma produktami, które ogólnie ciężko są dostępne. Na stanowisku z pieczywem można było wybrać spośród wielu gatunków chleb i inne pieczywo. Ekspedientka na tym stanowisku z uśmiechem obsługiwała klientów i doradzała w wyborze pieczywa. Przy kasie ustawiały się dość długie kolejki, jednak każdy się z tym liczył, ponieważ w tym dniu w każdym sklepie były kolejki przy kasach. Zauważyłam, że przy stanowisku z alkoholami kolejka byłą zdecydowanie krótsza, dlatego podeszłam właśnie tam. Ustawiłam się jako trzecia i obserwowałam kasjerów. Przy kasie, przy której stałam obsługiwały dwie osoby, być może jedna miała się przyuczać... nie wiem. Pan, nieco nieogarnięty kasował produkty i przyjmował pieniądze, Pani pakowała produkty do reklamówek. Chyba przez pośpiech i ogólny rozgardiasz nie zostałam przywitana przy kasie. Pan po kolei przyglądał się produktom w poszukiwaniu kodu kreskowego i następnie skanował moje zakupy. W momencie gdy kasjer przyjmował pieniądze otrzymałam już zapakowane moje produkty. Pani nie zapomniała mnie pożegnać, nawiązała przy tym kontakt wzrokowy i się uśmiechnęła. Kasjer był pochłonięty pracą i od razu przeszedł do obsługi następnego klienta. Zakupy uważam za udane i z przyjemnością pojawię się tu raz jeszcze!
Odkąd w Olsztynie w C H Alfa jest sklep CCC, zawsze robię tam zakupy. Ceny są przystępne i duży wybór. Ale z przykrością muszę stwierdzić, że od jakiegoś czasu zakupy w tym sklepie nie należą już do przyjemności. Po pierwsze na salonie panuje straszny bałagan, ciężko bez pomocy znaleźć swój nr obuwia. Po drugie obsługa sama nie może sobie poradzić ze znalezieniem butów. Jestem zawiedziona jako klientka ponieważ bardzo lubiłam zakupy w tym sklepie. Obsługa była zawsze miła i kompetentna. Może przyczyną takiej sytuacji jet to, że jest nowa załoga na sklepie. Dosyć często robię tam zakupy i zauważyłam, że nie ma nikogo z osób które kiedyś mnie obsługiwały. Przy kasie była Pani Kierownik. Zero uśmiechu na twarzy, jakby była zła, że chce zapłacić za buty. I bardzo opryskliwie odzywała się do personelu. Wielka mi Pani Kierownik, nawet nie potrafiła mi powiedzieć który środek nadaję się do konserwacji obuwia. A taką informację kiedyś zawsze uzyskałam. Jestem bardzo zawiedziona tym co się teraz tam dzieje.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.