Sklep oferuje różnorodny towar oraz ciekawe promocje. Ceny są przystępne, a dodatkowo zdarzają się ciekawe promocje. Poszukiwana była apaszka i w 5-10-15 był ciekawy wybór. Brakowało ceny na produkcie, ale po poproszeniu obsługi cena została podana i dodatkowo Pani z obsługi poinformowała o bieżącej promocji, co zachęciło do dodatkowego zakupu bluzeczki.
Moja mama zauroczona chustą, którą wczoraj zakupiłam w Textill Markecie poprosiła, abym sprawiła jej podobną. Gdy weszłam do sklepu od razu pokierowałam się do półki z chustami. Jak się okazało od wczorajszego dnia były one znacznie przebrane. Dostępne były odcienie:czerwieni, morskie, różu, szarego, czarnego i białego. W gr wchodziła jedynie chusta w odcieniach czerwieni i szarości. Niestety jak się okazało obie te chusty były uszkodzone. Były ona pozaciągane lub poprute. Zapytałam sprzedawczynie czy na zapleczu nie posiadają innych egzemplarzy. Niestety dostępne było jedynie to co znajdowało się na pólkach. Moim zdaniem uszkodzony towar powinien być przeceniony i klienci powinni wiedzieć o skazach. Nie były one widoczne na pierwszy rzut oka, więc nie jedna osoba mogła się nabrać i kupić porwaną chustę. Niestety ty razem nie dokonałam zakupu w tym sklepie.
W dniu dzisiejszym postanowiłam zrobić zakupy w sklepie Kaufland. Odwiedziłam dział z warzywami i owocami, ponieważ chciałam dokonać zakupu nektarynki luz w cenie promocyjnej. Stoisko z warzywami i owocami wyglądało prawidłowo. Wszystkie artykuły była ładnie poukładane oraz nie zauważyłam aby jakieś produkty nie nadawały się do sprzedaży. Po dokonaniu zakupu potrzebnych mi warzyw i owoców, udałam się do działu nabiałowego w celu zakupu promocyjnego serka homogenizowanego. Chciałabym nadmienić, że wszystkie produkty promocyjne, którymi byłam zainteresowana były dostępne w sprzedaży. W końcu gdy kupiłam wszystkie produkty co chciałam, udałam się do kasy. Kolejka do kasy nie była duża. Byłam trzecia. Kasjerka przywitała się używając słów ”dzień dobry” i zaczęła kasowanie towaru. Po dokonaniu zapłaty za produkty kasjerka wydała resztę i paragon do ręki. Zostałam pożegnana słowami „do widzenia”, „zapraszamy ponownie”.
Odbierałem sprzęt zakupiony w sklepie internetowym, niestety nie został wydany program antywirusowy który miał znajdować się w zestawie. Do tej pory pracownicy próbują ustalić co się stało. Obsługa bez zarzutów, zamówienie zrealizowane w/g informacji na stronie.Sklep czysty, oświetlony, bardzo dobrze zatowarowany.
Mój zakład pracy wysłał mnie w delegację do Krakowa. Podróż miała się odbyć pociągiem. Aby nie robić tego w ostatniej chwili, bilety postanowiłem kupić nieco wcześniej. Wybrałem się na dworzec centralny. Osławiony niechlubnymi opiniami dworzec nieco zmienia swoje oblicze ale mimo wszystko daleko mu jeszcze do europejskich standardów. Poprawiła się zdecydowanie czystość oraz sam wygląd popularnego "centralnego" ale jeśli chodzi o samą obsługę to tu już jest trochę gorzej. Przywitały mnie dwie długie kolejki do kasy. Przez remomt, zamknięte są wszystkie kasy na peronach, więc bilet można jedynie kupić tylko w głównej hali. Cierpliwie czekałem w jednej z kolejek do kasy i obserwowałem w jaki sposób obsługiwane są osoby przede mną. Wszystko wydawało się ciągnąć w nieskończoność a czas oczekiwania w kolejce bardzo się wydłużył. Panie w okienkach kasowych, owszem, obsługiwały pasażerów ale nie wiem dlaczego zajmowało im to tak wiele czasu. Moją uwagę przykuła dwójka zagranicznych turystów, która próbowała kupić bilet w jednej z kas. Rozmowa toczyła się co prawda w języku angielskim ale Pani kasjerka chyba częściej używała języka migowego. Właśnie wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że jeśli tak to będzie wyglądało podczas Euro 2012 to kibice z Warszawy nie wyjadą przez tydzień. W końcu doczekałem się na swoją kolej. Pani w okienku była bardzo miłą osobą, która sprawnie mnie obsłużyła. Właśnie wtedy zacząłem się zastanawiać kto jest winien tym kolejkom do kasy. Czy Panie, które jednak sprawnie wykonują swoją pracę, czy pasażerowie, którzy nie zawsze wiedzą czego chcą. Cała wizyta trwała łącznie pół godziny, z czego 27 minut czekałem w kolejce. Mam nadzieję, że po remoncie Dworca Centralnego i po ponownym otworzeniu kas na peronach kolejki rozładują się. Widać, że zmiany na koleii są ale jeszcze wiele przed nimi... i chyba nami - pasażerami.
Jak zwykle z przyjemnością wybrałam się na zakupy do Piotra i Pawła. Przed wejściem wzięłam do ręki koszyk i weszłam do środka. Dostrzegłam że było więcej klientów niż zwykle, jednak nie przeszkadzało mi to w dokonaniu zakupów. W piekarni wybrałam pieczywo, chociaż brakowało ciemnych bułek, wszystkie były pszenne. Zdecydowałam się na bułki poznańskie, które były świeże i miękkie. Na dziale z owocami i warzywami kupiłam wszystkie warzywa, które zamierzała. Ceny były przystępne, a warzywa i owoce również były świeże i apetyczne. Do koszyka włożyłam również wiele rzeczy, których nie miałam na mojej liście z zakupami, jednak były w naprawdę promocyjnej cenie dlatego też zdecydowałam się na ich zakup. W sklepie spędziłam dość dużo czasu, ponieważ powoli krzątałam się między alejkami przyglądając się wielu produktom, gdyż asortyment jest naprawdę szeroki i można kupić wiele ciekawych rzeczy. Produkty na regałach były równo i estetycznie ułożone. W sklepie panował idealny porządek. Zmartwiłam się jednak gdy podeszłam do kasy. Czynna była tylko jedna. Stanęłam w kolejce. Nie doliczyłam się która byłam w kolejności, ale stałam w połowie alejki z kosmetykami, czyli kolejka dość daleko sięgała. Po chwili podszedł ochroniarz z prośbą, aby część osób ustawiła się w kolejce przy dziale z alkoholami. Jednak tam kolejka też była długa i nie było sensu przechodzić z jednego końca sali na drugi. Stałam więc cierpliwie i czekałam na swoją kolej. Ochroniarz starał się kontrolować kolejki i w momencie gdy zmniejszyła się kolejka przy alkoholach wyznaczał osoby, które miały przejść właśnie tam. Szczerze mówiąc nie podobało mi się to. Gdyż ochroniarz wymawiał wręcz komendy: "Pani z Tym dzieckiem, proszę przejść do kasy przy dziale z alkoholami". Przy tym pokazywał palcem, co nie było uprzejme. Ja na pewno bym nie zareagowała na taką komendę! Po 5 minutach czekania w kolejce została otworzona nowa kasa. Kasjerka podeszła do jednego ze stanowisk i od razu zaprosiła do kasy. Zauważyłam, że była to jakaś nowa osoba. Gdyż prosiła o pomoc przy zalogowaniu się do kasy oraz zwróciła się do kasjera obok, karząc życzyć jej powodzenia.
Kasjerka zapomniała mnie przywitać, ale było to zrozumiałe, gdyż widać było jej poddenerwowanie. Kasjerka szybko skasowała moje zakupy, w niektórych jednak przypadkach prosiła o pomoc kasjera obok. Na koniec zostałam miło pożegnana. Zakupy w Piotrze i Pawle były udane, jednak jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się czekać tak długo w kolejce.
Smaczne i dobrze przyrządzone potrawy.
Bardzo szerokie menu w zakresie pizzy, napoi, deserów oraz innych potraw takich jak surówki, kotlety czy zestawy obiadowe.
Wnętrze pizzerii nie zadowala mnie aż tak jak serwowane jedzenie.
Malutkie stoliki i zbyt mało miejsca między nimi.
Toaleta zachowana w czystości.
Obsługa bardzo miła.
Wysoki wybór produktów alkoholowych.
Dobrej klasy wina i szampany.
Bardzo miła obsługa, która służy radą i pomocą przy wyborze odpowiedniego trunku.
W sklepie są również dostępne papierosy szerokiej gamy.
Wystrój wnętrza odpowiedni.
Sklep niemalże w centrum miasta, utrzymany w całkowitym porządku.
Dobre położenie sklepu sieci "BIEDRONKA".
Dwa stanowiska parkingowe- jeden z przodu, drugi parking z tyłu sklepu.
Nie ma problemu z wyjściem- są dwa wejścia od przodu i tyłu.
Miła obsługa, choć w godzinach szczytu obsługuje tylko jedna pani kasjerka na trzy możliwe !
Robi się kolejka niesamowita
Sklep utrzymany w porządku.
Towary rozstawione idealnie.
Widoczny jest pan ochroniarz, który również służy pomocą.
Zdecydowanie wolę robić zakupy w godzinnach porannych. Gdy dzisiaj odwiedziałam Biedronkę, było w niej mało klientów zaś przy kasie nie było ani jednego klienta. Zauważyłam, że na sali sprzedaży jest bardzo czysto. Podłoga wyglądała na świeżo umytą, ponieważ nie zauważyłam żadnych niedociągnięć co do jej czystości.
Wzięłam jedynie napój izotoniczny za niecałe 1,50 i udałam się z nim do kasy. Czynne było jedno stanowisko kasowe. Oprócz kasjerki znajdowała się tam inna pracownica Biedronki. Obie panie rozmawiały ze sobą. Nie przerwały swojej rozmowy nawet gdy kasjerka skanowała moje zakupy. Na koniec wizyty kasjerka powiedziała: dziękuje i zapraszam ponownie. Owe zdanie było wypowiedziane mechanicznie i stanowiło jedynie przerywnik do rozmowy z drugą pracownicą.
Od kilku lat robię zakupy w tym sklepie, przedewszytkim w zakresie podręczników i lektur szkolnych. Jedny sklep w sieci w którym kupię wszytko w jednym miejscu. Zawsze szybko i bez żadnych problemów. Towar dobrej jakości i dobrze zapakowany.Jedyny minus - to brak szerszej oferty audioboków. Polecem wszystkim.
Jeden z moich ulubionych sklepów z ubraniami. obsługa jest bardzo sympatyczna. Zawsze pomoże w dobraniu odpowiedniego ubrania. Pracownicy uczynni -przynoszą i odnoszą rzeczy. Dużym plusem jest dostępność ubrań w dużych rozmiarach. W sklepie panuje atmosfera sprzyjająca zakupom. Sklep jest czysty. Witryny sklepu atrakcyjne. Ubrania bardzo dobrej jakości. Jedynie ceny szokują. Sklep posiada program lojalnościowy w postaci kart stałego klienta.
Zakupy w drogeriach Rossman powinny być przyjemnością, ale czasami niestety nie są. Towar zawsze jest ładnie wyłożony na półkach. Nie ma pustych półek. Jedynie jest problem z gratisami. Ekspedientki o nich nie wspominają, a kiedy klienci przy kasie się upominają o dodatki to okazuje się, że już ich nie ma. Bardzo denerwujący jest pracownik ochrony, który chodzi za klientem i przez ramię obserwuje, co dany klient kupuje. W sklepie zazwyczaj panuje porządek. Trudno dostępne są produkty z aktualnej gazetki. Personel jest obojętny na uwagi, sugestie i pytania klienta.
dziś byłam w tym sklepie już kolejny raz , znalazłam tam dokładnie buty jakiś szukałam ;]są inne niż w każdym innym sklepie obuwniczym tzn ,nie na jedno kopyto. duży wybór skórzanych i nie skórzanych tzw eko. sklep fajny i jasny duuuużo butów choć eksedienki od razu doradziły i pomogły w wyborze. baaardzo miła i elokwentna obsługa, świetna atmosfera polecam na 100%
Wybrałam się na zakupy, aby kupić sobie spodnie. Wchodząc do tego punktu z ciuchami od razu zaobserwowałam, że pomimo sklep jest bardzo duży i rozbudowany w porównaniu z innymi punktami w tej galerii, to widoczny jest ścisk. Wszystkie ciuchy się po prostu gniotą(jest ich zbyt dużo). Ludzi w tym punkcie było naprawdę sporo, więc trzeba było się nieźle wygimnastykować, żeby znależć jakieś przejście między porozrzucanymi ciuchami na pułkach, a już następnymi pulkami, czy wieszakami. Kiedy udało mi się już namierzyć odpowiedni zakup, ruszyłam na poszukiwanie przymierzalni, niestety na przestrzeni mojego wzroku nie mogłam żadnej znaleźć, na szczęście zauważyłam kilka w innym skrzydle z bielizną. Pochwalić muszę wystrój tych przymierzalni, gdyż były tam zamontowane lustra, tak by można było dokładnie z każdej strony siebie zobaczyć. Sprzedawczynie natomiast cały czas plotkowały koło kasy i nie zwracały uwagi na klientów. Kiedy stałam w kolejce do kasy i nadeszła moja kolej powiedziałam że chce kupić te spodnie, sprzedawca bez słowa zapakował mi je i dał paragon, wydało mi się to zachowanie trochę chamskie. Jedyne co trzeba przyznać to, to że było w czym przebierać. Lecz więcej nie zawsze znaczy lepiej.
Gdy weszłam do sklepu zobaczyłam niecodzienny widok. Na podłodze poustawiane były skrzynki, wiadra i tym podobne rzeczy, ponieważ kapała woda. Na zakupy przyszłam z córką i manewrowanie wózkiem było trudne. Nie można winić obsługi. Budynek najprawdopodobniej został naruszony zimą, a teraz po obfitych deszczach pokazały się usterki.
Wykupujac leki pani farmaceutka z chęcią wytłumaczyła mi sposób dawkowania jak również zaproponowała tańszy zamiennik. pomimo dużej ilości klientów uruchomione były wszystkie stanowiska. Czas obsługi był bardzo szybki i rzetelny. Z boku znajdował sie kącik dla dziecka. Mimo iż apteka była czysta i schludna, działała klimatyzacja, zabrakło urządzenia mierzącego wagę i ciśnienie (które są standardem w innych aptekach).
Ten punkt odzieży damskiej w Radomiu mieści się w galerii słonecznej i ten lokal jest równie ekskluzywny jak i cała galeria. Wnętrze jest dobrze oświetlone i wydaje się jasne, co sprawia wrażenie bardzo otwartego, przyciągającego wzrok. Do dyspozycji klient ma kilka przymierzalni. Może w łatwy sposób znaleźć to czego szuka, gdyż wszystka odzież jest doskonale wyeksponowana. Każdy bez wątpienia może znaleźć coś dla siebie(a także na każdą kieszeń). Kasy są widoczne, więc nie trzeba długo szukać. Sprzedawczynie jednak nie zabiegają o klientów, tzn. nie pomagają im w poszukiwaniu odpowiednich towarów, ani nie doradzają, lecz są uśmiechnięte i estetycznie ubrane. Miejsce przyciąga uwagę i można tu znaleźć wspaniałe promocje cenowe.
zakupy w tesko zaczełam od poszukiwania koszyka miedzy kasami. Towar na półkach był w większości poukładany, jednak często zdarzało się, że konkretny towar był niedostepny, cena nadal widniala, a brakowało jakiejkolwiek informacji o tym kiedy bedzie dostępny. Szukając waty bez problemu uzyskałam pomoc od pani która właśnie wykładała towar. Na dziale z odzieżą panował bałagan, rzeczy były pomieszane, kilka leżało na podłodze, przy niektorych brakowało ceny. czas oczekiwania w kolejce (6min) mógłby być znacznie krótszy gdyby klijentów obsługiwały więcej niż 2 kasy. Panie pracujące w Tesco były miłe i chętnie udzielały mi konkretnej pomocy. Bez problemu mogłam znaleźć produkty w promocji z ulotki.
Po wielkiej bieganinie po centrach handlowych miałam ochotę odpocząć i zjeść.Problem miałam z zaparkowaniem samochodu.Parking zbyt mały .W restauracji bardzo przyjemna atmosfera.Zostałam mile powitana, a że nie mogłam się wtedy zdecydować na menu , pan Łukasz zaproponował mi parę zestawów i pomógł coś wybrać. Był bardzo grzeczny i uśmiechnięty,Na koniec z uśmiechem się pożegnał i zaprosił ponownie. Jedzenie było bardzo dobre, tylko stół przy którym siedziałam nie był za czysty, były na nim tłuste plamy i okruszki z jedzenia.No i nieszczęsna toaleta do której była wielka kolejka,zrezygnowałam ze stania w niej i udałam sie do toalety na stacji benzynowej sąsiadującej z tą restauracją. Poza tym ok.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.