Biorąc pod uwagę fakt że spędziłam w galerii handlowej Ster prawie połowe dnia a jeszcze było kilka sklepów do których zamierzałam zajrzeć doszłam do wniosku że czas na małą przerwę i obiad. Postanowiłam skosztować kanapkę z subway'a a skłonił mnie do tego widok niesamowicie świeżych i soczystych warzyw za witryną restauracji. Jak się później okazało dokonałam dobrego wyboru. Asortyment w restauracji bardzo duży i co więcej wszystkie produkty był dostępne nie zarejestrowałam braków. Witryna, stoliki, blaty, podłoga - wszystko w wyśmienitej czystości na którą tak bardzo zwracam uwagę. Warzywa serwowane do kanapek bardzo świeże - na oko nie były krojone wcześniej niż przed godziną. Obsługa trwała dosć długo ze względu na to że głodnych Klientów w kolejce było wielu natomiast trwałaby jeszcze dłużej gdyby nie sprawność pracowników i doskonała organizacja pracy. Cena mojego obiadu porównywalna do konkurenycjnych cen tego typu posiłków. Polecam
Korzystając z okazji że byłam w centrum handlowym bez swojej drugiej połówki postaanowiłam zajrzeć do sunset suits celem znalezienia jakiegoś ciekawego prezentu na nadchodzący dzień chłopaka. Jakież było moje pozytywne zaskoczenie kiedy nie dość że wchodząc do sklepu ogromne wrażenie zrobił na mnie blask jasność i poczucie czystości to w dodatku bardzo elegancko ubrane sprzedawczynie z identyfikatorami usmiechnęły się do mnie szerokim szczerym serdecznym uśmiechem. Po takim powitaniu człowiek od razu nabiera chęci do zrobienia zakupów. Uśmiechy pracownic były na tyle czarując, że planując zakup drobiazgu wyszłam z nowym swetrem dla mojej drugiej połówki. Wybór nie jest duży w sklepie ale poszczególne modele są bardzo modne i wyszukane. Dodatkowym atuttem jest fakt, że nie zdarzyło się żeby nie było jakiegoś modelu w poszukiwanym przeze mnie rozmiarze. A ostateczna wartość dodana to fakt, że ceny były promocyjne i w związku z tym zakupiony sweter miał bardzo przystępną cenę. Obsługa trwała ekspresowo i dzięki kompetentnym sprzedawczyniom udało mi się pierwszy raz w życiu kupić swojemu partnerowi ubranie bez mierzenia i okazało się w dodatku że sweter leży na nim doskonale. Polecam
Byłam z koleżanką w restouracji Podzamcze. Restauracja ta mieści się na Górze Sw. Marcina skąd rozciąga się przepiękny widok na miasto Tarnów.
Gorzej przedstawia się obługa. zamówiłyśmy sok i kelner najpierw przynósł nam sklanki z sokiem w ręce bez tacy a gdy poprosiłyśmy o rurki również przynósł dwie w dłoni.Niestetycznie i niesmacznie. Obsługa ubrana niechlujnie , jedzenie niedobre i niesmaczne tylko ceny przystępne.
Choć o restauracji Oberża słyszałem nie raz, to moja wizyta w lokalu była pierwszą i jak na razie na pewno nie ostatnią. Sama restauracja urządzona jest w stylu starego dworku, gdzie na ścianach wiszą stare fotografie Legnicy. Wszystko jest utrzymane w tonacji brązu.
Restauracja oprócz jedzenia i napojów, oferuje swoim gościom zabawy przy muzyce.
Jedzenie: przyznać trzeba, że serwowane jedzenie jest naprawdę smaczne. Podane estetycznie, ciepłe i świeże. Jedynym zauważonym przeze mnie minusem był brak niektórych pozycji z karty. ceny posiłków nie należą do najwyższych, zwłaszcza że restauracja w samej karcie oferuje niektóre dania w dwóch wariantach wagowych.Porcje (nawet te określane jako małe) są naprawdę przyzwoite.
Muzyka/zabawa: tutaj jako minus wskazać muszę, że muzyska była puszczana przez DJ`a, co jednak nie pasowało do ogólnego klimatu miejsca. Sama zabawa, sposób jej przygotowania, oświetlenie panująca atmosfera były rewelacyjne. Do tańczenia został wydzielony parkiet, przez co osoby siedzące przy stolikach nie odczuwały dyskomfortu.
Miejsce czyste i zadbane. Obsługa miła, chętna do pomocy.
Pizza smaczna i niedroga. Sosy płatne. Obsługa Miła szczególnie brunetka... Wieczory z piwkiem i meczem jak dla mnie najlepsze. Dobrze, ze jest lokal w ktorym mozna zjesc nawet po 23 co w Janowie po 21 już wszystko pozamykane. Szkoda, ze nie ma dowozu do okolicznych wsi. Polecam z obiadow shoaremke..na razie sie nie zawiodlem.
Odwiedziłam Media Markt w celu zakupu telefonu komórkowego. Od razu, gdy stanęłam przy stosownym regale, podszedł do mnie pracownik sklepu, oferując mi swoją pomoc. Chętnie doradzał mi w zakupie, ewidentnie doskonale orientował się w ofercie. Pracownik był miły i uprzejmy. W sklepie było schludnie, a cały asortyment był logicznie i dobrze wyeksponowany. Przy kasie nie było kolejek, czas obsługi był bardzo szybki. W całym sklepie panowała przyjazna atmosfera, sprzyjająca zakupom. Polecam !
Stojąc w kolejce do kasy znów spotkałam się z często powtarzaną się sytuacją. Ucząca się pani ma jakiś problem (coś nie zgadza się po nabiciu towarów). Dzwoni po kierownika zmiany, który również nie wie co się stało. Osoby czekające w kolejce zaczynają się denerwować. Dopiero kolejna pani, która przyszła z pomocą dokładnie sprawdziła paragon i domyśliła się, że różnica wynika z tego, iż na ten konkretny produkt jest promocja. Rozumiem uczącą się panią, że miała problem, ale uważam, że powinni od razu jej powiedzieć na co ma zwracać uwagę w takich sytuacjach.
Lokal w stylu dawnych lat.Mnóstwo przedmiotów,których dziś już nie zobaczymy.Jednak niezbyt estetycznie to wygląda,gdyż za dużo jest "starości".Wchodząc świetnie widać promocje dnia-obowiązuje tylko w poniedziałki-pizza duża w cenie małej.Towar dostępny jak najbardziej.Czas oczekiwania zaledwie 20 minut.Do tego cena bardzo atrakcyjna.Obsługa lokalu miła.Zaraz od otwarcia drzwi widać zainteresowanie klientem.Barmanka grzecznie wita każdego klienta pomimo,iż obsługuje. W lokalu można by było zmienić trochę ilość przedmiotów.Gdy będzie ich mniej również będzie ładniej a wizerunek lokalu będzie jaśniejszy i przyjemniejszy.
W dniu dzisiejszym udałam się na zakupy do Biedronki. Mając listę co chcę kupić weszłam do sklepu. Przy wejściu z parapetu wzięłam ulotkę i udałam się do lodówki z drobiem. Wzięłam mięso i wtedy zauważyłam duży wyróżnik cenowy na schab. Ze względu na niska cenę postanowiłam kupić promocyjny artykuł. Następnie udałam się na dział warzywa i owoce w celu zakupienia promocyjnych winogron oraz bananów. Stoisko z warzywami i owocami wyglądało na zadbane. Było czysto oraz nie zauważyłam produktów, które nie nadawały się do sprzedaży. Minusem było brak małych koszyków przy wejściu oraz ulotki były nie uporządkowane. .Jeszcze pochodziłam po sali sprzedaży w celu nabycia pieczywa . Podeszłam do kasy, która niestety była tylko jedna otwarta ,gdy przyszła moja kolej pani przywitała się mówiąc „dzień dobry” i zaczęła kasować towar. W kolejce czekałam około pięciu minut. Po skasowaniu wyraźnie powiedziała kwotę do zapłaty. Reszta została mi wydana prawidłowo oraz paragon otrzymałam do ręki. Kasjer pożegnał się słowami „do widzenia” oraz zaprosił do kolejnych zakupów.
Do sklepu netto poszedłem po wrzos dla narzeczonej.Odnalazłem go dość szybko, był dobrze oznaczony w którym miejscu się znajduje. W sklepie także panował porządek choć ogólny wystrój nie jest zbyt zachęcający wygląda na nieco zaniedbany i niezbyt atrakcyjny. Kolejka w sklepie była bardzo długa a otwarta była tylko jedna kasa. Żaden z pozostałych pracowników nie otwarł drugiej kasy choć klienci złościli się na długi czas obsługi. Dopiero po zapłaceniu przeze mnie za produktu inna pracownica "raczyła" otworzyć drugą kasę by rozładować trochę kolejkę. Podsumowując sklep netto jest przyzwoity, nie jest zabrudzony jednak też nie jest zbyt atrakcyjny, nie zachęca do zakupów w tym sklepie. Kolejki niestety są bardzo długie i dopiero po jakimś czasie pracownicy próbują coś z tym zrobić.
Piekarnia Szmidt jest jedną z najlepszych piekarni w Pyskowicach pod względem asortymentu. Wchodząc do niej można zobaczyć wszelkiego rodzaju chleby, ciasta oraz skosztować ich na miejscu.Sam wygląd tej piekarni jest odpowiedni dla takiego miejsca, jest ono ciepłe i unosi się w nim zapach chleba . Mankamentem może tu być cena produktów która jest zbyt wysoka oraz personel który choć kompetentny, zna produkty w sklepie to jest nieuprzejmy i "wydaje" nam towar jakbyśmy byli natrętnymi klientami. Trzeba jednak przyznać że czas obsługi nawet przy krojeniu chleba jest bardzo szybki i nawet gdy klientów jest sporo to nie musimy czekać zbyt długo w kolejkach. Podsumowując wygląd miejsca oraz produkty zachęcają do robienia tam zakupów jedynym większym mankamentem może być zachowanie sprzedawców oraz cena produktów, które trzeba przyznać są bardzo dobre.
Niedawno zamówiłam w aptece internetowej doz.pl leki, które dzisiaj odebrałam w najbliższej aptece. Jestem wręcz zachwycona! Oczywiście trzeba czekać ok 48 do 72 godzin na dostawę leków (więc zamawiania w takich przypadkach nie polecam), ale za to ceny są kosmicznie niskie. Porównałam ceny produktów bezpośrednio będących w aptece :na miejscu" i tych zamawianych i doszłam do wniosku, ze robiąc w ten sposób zakupy zaoszczędzam sporo pieniędzy. Pani farmaceutka przemiła, wydała mi moje zamówienie. Dodatkowo założyłam kartę rabatową- podczas zakupów nabijane są punkty, które można wymienić na nagrody. Na portalu doz.pl znajduje również sporo ciekawych artykułów o zdrowiu.
Udałam się do drogerii w celu zakupu kosmetyków niepopularnych marek, których w znanych drogeriach niestety nie ma. W sklepie "Aster" byłam po raz pierwszy. Już wchodząc do niego zostałam w niemiły sposób powitana. Pani zza kasy chłodnym tonem zawołała, że muszę wziąć koszyk. Zirytowało mnie jednak najbardziej to, ze koszyki były zupełnie z innej strony i nie rzucały się w oczy klientom. jeszcze nie spotkałam się z sytuację, aby klient musiał "podchodzić" po kosz, a tym bardziej został zmuszony do jego wzięcia. Nie tylko mnie zwrócono uwagę. W drogerii, jak wspomniałam,znajdziemy szeroki wybór artykułów. Są one równo ułożone, a cala drogeria lśni w czystości. Przez cały czas pobytu w sklepie czułam się jak intruz. W kasie czekała na mnie dość niemiła niespodzianka. Podczas skanowania moich produktów, pani kasjerka wręcz kazała swojej koleżance bacznie obserwować innego klienta. Poczułam się nieswojo, a najbardziej zdegustowało mnie to, ze kasjerka cały czas wychylała się zza kasy w moją stronę i obserwowała owego klienta, sprawiała wrażenie, ze jej zachowanie jest normalne i nie powinno mnie dziwić. Po otrzymaniu reszty szybko wyszłam ze sklepu i raczej już tam nie wrócę, a przynajmniej do czasu, jak pracuje tam ta niemiła pani.
Klub niemalże w centrum miasta.
Ekskluzywny wystrój i aranżacja.
Wygodne sofy.
Toalety utrzymane w czystości.
Dobre nagłośnienie.
Miła obsługa w barze/bufecie.
Jedyny minus- brak oświetlenia na schodku przy wejściu gdzie można "zaliczyć orła !" , będąc w szpilkach lub obuwiu na płaskim obcasie!
A ja jestem zadowolony, bo podobno od dziś Polbank jest krajowym bankiem i podlega normalnym gwarancjom BFG. News z dziś www.ekonomia24.pl/artykul/706164,719419-Polbank-stal-sie-polskim-bankiem.html. Wygląda na to, że Grecji już się nie trzeba obawiać..
Dlaczego ten wpis musi mieć co najmniej 300 znaków??
Do biedronki przy Wojska Polskiego weszłam tylko na chwilkę, na drobne zakupy przy okazji. Już od samego wejścia zauważyłam brudną podłogę, poplamioną i zaśmieconą papierkami i paragonami. Kosze stały równo ustawione przy wejściu więc sięgnęłam po jeden, był czysty. W sklepie nie było dużo klientów, jednak między alejkami trudno się przechodziło, było dość ciasno. Wybierając pieczywo miałam wrażenie, że tamuje przejście innym, ponieważ pieczywo znajdowało się blisko wejścia na głównej alejce. Następnie wybrałam się na stanowisko w którym znajdowały się owoce i warzywa. Tutaj nie miałam zastrzeżeń. Owoce wyglądały na świeże, warzywa były apetyczne. Bliżej kas, zauważyłam promocyjne produkty, które promowane były na plakacie. Były to różnego rodzaju artykuły dla zwierząt. Widać było, że wiele osób się nim przyglądało. Opakowanie ze smyczą było rozerwane i smycz wyciągnięta, niektóre towary zostały poprzekładane w inne miejsce. Kolejek przy kasach nie było. Czynne były dwie kasy. Stanęłam jako druga przy jednej z nich. Kasjerka automatycznie wypowiadając: "dzień dobry" przywitała mnie, nie nawiązując kontaktu wzrokowego. Moje zakupy szybko zostały zeskanowane i usłyszałam kwotę do zapłaty: 12 zł i 16 gr. Podałam kasjerce 20 złotych, wówczas usłyszałam: "a szesnaście"? Zrozumiałam że chodzi o końcówkę, czyli 16 groszy, spojrzałam więc do portfela i podałam kasjerce odliczone 16 groszy. Wówczas kasjerka wydała mi resztę, podała paragon do ręki, a następnie wstała i odchodząc od kasy powiedziała "dziękuję i zapraszam ponownie". Choć końcowych słów prawie nie zrozumiałam również pożegnałam się i odeszłam od kasy. Wychodząc spojrzałam raz jeszcze na okna, podłogę i drzwi wejściowe... niestety pozostawiały wiele do życzenia.
Stacja w dobrym miejscu lokalizacyjnym.Pracownicy również bardzo dostępni i otwarci dla klienta. Bez problemu uzyskałam pomoc z strony pracowników przy napełnianiu baku.Jedyna wada to niezbyt duży porządek przed wejściem do środka.Ale wystarczyło by trochę zamieść i wyrzucić śmieci z kosza i wszystko myślę,ze było by już w porządku.W środku dostępny cały,niezbędny asortyment,który jest potrzebny każdemu klientowi.Stacja warta polecenia.
Odwiedziłam ten sklep z samego rana i to był mój błąd, gdyż ta sytuacja popsuła mi humor na resztę dnia. Już wcześniej miałam kilka upatrzonych ciuszków ale że ich nie mierzyłam postanowiłam to zrobić przed zakupem. Zaraz po wejściu powitała mnie pani na kasie ,zapytała czy w czymś pomóc , a gdy odmówiłam ulotniła się. Od razu udałam się po ubrania a później do przymierzalni gdzie obsłużyła mnie jak mi się początkowo wydawało sympatyczna pani. Najlepsze na mnie czekało po wyjściu gdyż oddałam ubrania przewrócone na lewa stronę. Pani po prostu zaczęła na mnie krzyczeć :"co ja zrobiłam" i" czy nie mogłam oddać ubrań na prawa stronę przewróconych"(a ja chciałam je kupić i nie zwracałam na to uwagi a po za tym spieszyłam się do pracy) . Nigdy nie byłam tak upokorzona w sklepie tym bardziej ze sama pracuje jako sprzedawca (w tej samej galerii) . Jak się później dowiedziałam tak obsłużyła mnie pani na stanowisku - zastępca kierownika . Od tej pory omijam ten sklep szerokim łukiem ,gdyż chamstwo jakie mnie spotkało ze strony tej pani nie pozwala mi na robienie tam zakupów a był to mój ulubiony sklep i zdarzało mi się nawet odsyłać tam klientów.
Zrobienie zakupów w siedleckim Tesco może się okazać nie lada wyzwaniem. W niedzielny wieczór zabrakło tam koszy na zakupy. Zapytana o nie pracownica, odpowiedziała opryskliwie, że są albo przy wejściu, albo przy kasach. Niestety w żadnym z wymienionych miejsc nie można było ich znaleźć. Trzeba było poczekać, aż ktoś zostawi koszyk przy kasie, żeby móc zrobić zakupy. Podłoga wyglądała na niedomytą, podobnie było z półkami. Poza tym w powietrzu czuć było nieświeży zapach. Zdecydowanie nie polecam sklepu.
Odwiedziłem dzisiaj kawiarnię znanej sieci Coffee Heaven znajdującą się w Złotych Tarasach w Warszawie. Musiałem nieco odstać w kolejce - gdy już doszedłem do kasy przywitała mnie pani o blond włosach i niezbyt wesołym spojrzeniu. odczułem całkowity brak entuzjazmu czy jakiejkolwiek chęci pomocy. No ale cóż, zamówienie zostało złożone - przeszedłem dwa metry dalej aby poczekać na swój gorący napój. Jak się okazało, pracownicy musieli mieć jakiś kiepski dzień, gdyż pan podający mi kawę tez za wesoło nie wyglądał. usiadłem przy stoliku (było dużo wolnych), wypiłem kawę i wyszedłem.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.