Opinie użytkownika (83433)

Jako , przejezdny...
Jako , przejezdny po raz kolejny odwiedzilem ten punkt ( kiosk) Bardzo mila obsluga, chetnie doradzaja oraz często posiadaja ciekawe artykuly w promocji.Rownież udalo mi sie zakupić prase obcojęzyczna - co niestetry ale jest domena TYLKO dużych " kioskow" w dużych miastach a tu prosze - mile zaskoczenie - POLECAM tych mlodych ludzi w tej przyjemnej lokalizacji !

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

Kolporter

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Będąc w centrum...
Będąc w centrum handlowym Factory, trafiłem do Ewtex Bis s. c., sklepu z garniturami i koszulami męskimi. obsługa bardzo mila, fachowe doradztwo, duże przymierzalnie, pani nawet zaproponowała skracanie spodni na miejscu.w sklepie zaskoczył mnie spory wybór garniturów i dużo atrakcyjnych cenowo obniżek , promocji. przymierzałem kilka rzeczy. za każdym razem czułem się ważnym klientem dla obsługującej mnie Pani.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

Ewtex Bis

Placówka

Wrocław, Graniczna 2

Nie zgadzam się (12)
bylem w centrum...
bylem w centrum handlowym Factory. sklep POMPEA, to jeden z mniejszych sklepów . zajmuje się asortymentem typu piżamy , koszulki ,bielizna itp. w pierwszym momencie wszystko było ok. mila obsługa, przebieralnie, całkiem dobry asortyment. na witrynach była informacja o promocji. przy zakupie 4 rzeczy obniżka o 30%.wszystko bardzo widoczne i czytelne.przy kasie okazało się ze promocja nie łączy się z innymi , a większość rzeczy jest w innych,nieoznaczonych promocjach, czego nie widać od razu. najdziwniejsze okazało się ze kupując piżamę , nie dość ze jest ona z jakiejś innej promocji, to nie można za nią zapłacić karta , mimo ze płatności są przyjmowane w tym punkcie , to jeszcze paragon na te konkretna piżamę został wypisany ręcznie. w związku z tym ze chciałem obniżkę promocyjna wybrałem kilka rzeczy,gdy dowiadywałem się o kolejnych przeszkodach ,traciłem entuzjazm. sprawa płatności tylko gotówkowej i wypisany ręcznie osobny paragon tylko na ten towar, a resztę zapłacone karta i paragon z kasy fiskalnej wydaje mi się bardzo podejrzana i traci jakimiś przekrętami.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

Kristal

Placówka

Wrocław, Graniczna 2

Nie zgadzam się (10)
Miałam okazję pierwszy...
Miałam okazję pierwszy raz odwiedzić kawiarnie Caffe po godzinach. Nie wiem jak długo ta kawiarnia istnieje, ale wydaje mi się że od niedawna, ponieważ wcześniej nic o niej nie słyszałam. Z zewnątrz wygląd kawiarni był nawet całkiem kuszący. Wnętrze było niewielkie, mieściło się kilka stolików. Większość z nich była wolna, dlatego postanowiłam wybrać najdogodniejszy dla siebie. Przy oknie wolny był stolik z kanapami. Wyglądał na najwygodniejszy, niestety stolik okazał się bardzo brudny, a po przyjrzeniu się kanapie okazało się, że są na niej plamy. Dlatego postanowiłam usiąść przy stoliku z krzesłami. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że większość stolików na sali jest brudna. Stoliki były poklejone i odciśnięte na nich były spody szklanek. W końcu wybrałam jeden, który wyglądał w miarę czysto i sama dodatkowo jeszcze go przetarłam chusteczką.Po chwili podeszła kelnerka z menu. Powiedziałam, że zainteresowana jestem koktajlami, więc kelnerka od razu wskazała mi na której stronie znajdę koktajle. Menu okazało się bardzo zniszczone, kartki wylatywały, a niektóre nawet były dziurawe. Do wyboru miałam 8 rodzajów. Zamówione zostały dwa różne. Po około 10 minutach zauważyłam, że na ladzie czeka już gotowy jeden koktajl, drugi był jeszcze przygotowywany. Gdy kelnerka miała już gotowe obydwa koktajle dostrzegłam, że ten który był przygotowany jako pierwszy został oddany przez kelnerkę do osoby, która go przygotowywała, a do stolika został przyniesiony tylko jeden. Po minucie został dostarczony i ten, który wrócił, jak się okazało poszedł do poprawki. W trakcie jak był przygotowywany ten drugi koktajl temu pierwszemu zdążyła opaść bita śmietana i rurki, które zostały w nią wbite nie chciały się trzymać. Osoba, która je przygotowywała dodała jeszcze jedna warstwę bitej śmietany i raz jeszcze polała całość polewą karmelową. Do stolika został przyniesiony z cieknącym karmelem po szklance. Nie wyglądało to ładnie, ale ze względu na to, że lubię bitą śmietanę nie zwróciłam na to dużej uwagi. Koktajle okazały się smaczne, jednak trochę zbyt słodkie, szczególnie mogę polecić czekoladowe z nutą miętową. Ogólnie oceniając, wystrój kawiarni był urządzony wg pewnego pomysłu, jednak do końca niezrealizowany i niestety zaniedbany. Okna i stoliki były brudne. Toaleta była wspólna dla Panów i Pań co bardzo mi się nie spodobało. Więc wychodząc z kawiarni miałam mieszane uczucia... chyba szybko tam nie wrócę.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

Caffe po godzinach

Placówka

Szczecin, Wojska Polskiego 29

Nie zgadzam się (1)
Sandmark w Kutnie...
Sandmark w Kutnie oferuje przejazdy busami na linii Kutno - Łódź. Jeżdżą one średnio co godzinę i dojazd do Łodzi trwa ok 1.20 h. Jest zatem szybszy o ok. 20- 30 minut od powolnych autobusów. Nie dość, że busy jeżdżą szybciej to ceną jest także niższa od konkurencji. Sama jazda odbywać się może w bardzo dobrych warunkach lub ciężkich. Warunki uzależnione są od godziny i terminu. Możemy więc jechać w prawie pustym busie powiedzmy w normalny wtorek o godzinie 11, ale możemy także jechać przed Bożym Narodzeniem w zatłoczonym pojeździe. Przepełniony bus stwarza niebezpieczeństwo, ale wielu ludzi właśnie na taką opcję się decyduje. Sami kierowcy są generalnie mili i uprzejmi, wielokrotnie podwożą swych pasażerów, po zakończonym kursie w bliższe miejsce. Jest to niewątpliwe bardzo fajne zachowanie, które warto pochwalić. Kierowcy przeważnie dobrze jeżdżą, choć zdarzają się wyjątki, kiedy łamią przepisy stwarzając niebezpieczeństwo dla siebie i pasażerów.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

Sandmark

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (3)
Wielokrotne telefony z...
Wielokrotne telefony z sieci Plus stały się po prostu uciążliwe. Wiem, że ludzie taką mają pracę, ale mogliby odnotować, że dany klient chce zrezygnować z tejże oferty i więcej do niego nie wydzwaniać. Pod koniec umowy w Mix Plus dosłownie te telefony stały się nachalne. Za każdym razem odmawiałem, a oni ciągle dzwonili. Po pewnym czasie dostrzegłem, że proponują wciąż taką samą ofertę, która dla mnie, stałego klienta, nie była atrakcyjna. Gdy z Mixa przeszedłem na Simplusa, ku mojemu zdziwieniu telefony nie ustały i wciąż proponują mi "wspaniałą" ofertę. Wybaczcie Panie i Panowie, ale usłyszcie w końcu głos klienta: jeśli raz proponujecie swoją ofertę, a ja odmawiam to nie powinniście do mnie więcej dzwonić.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

PLUS

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Najpopularniejszy serwis filmowy...
Najpopularniejszy serwis filmowy w Polsce zasłużenie zdobył tą pozycję. Oferuje niesamowicie dużą bazę filmów, które poparte są w dużej części recenzjami i opiniami użytkowników. Recenzenci piszą zazwyczaj dobre i bardzo pomocne recenzje. Gorzej jest z użytkownikami, którzy niekiedy swoim poziomem nie sięgają wyżej niż gimnazjum. Widać na każdym kroku obcowania z portalem, że pracują tam fachowcy, którzy znają się swej pracy. Strona jest bardzo dobrze napisana, w łatwy i przyjemny sposób można odnaleźć interesujący nas film albo aktora.

zarejestrowany-uzytkownik

18.09.2011

FILMWEB

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Sahara to klub...
Sahara to klub urządzony w niepowtarzalnym, orientalnym klimacie. Jest to idealne miejsce relaksu i spotkań z przyjaciółmi przy fajce wodnej ze smakowym tytoniem. Do wyboru jest kilka rodzajów, a dla tych, którzy nie przepadają za tytoniem znajdą się drinki, kawy,herbaty i inne trunki. W piątki i w soboty tancerki pokazują taniec brzucha, a na parkiecie można się bawić do białego rana. Ceny w lokalu są przeciętne, obsługa również w porządku.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Shisha Club Sahara

Placówka

Łódź, Piotrkowska 143

Nie zgadzam się (1)
Trafiłyśmy tutaj z...
Trafiłyśmy tutaj z koleżankami całkiem przypadkiem i nie zawiodłyśmy się. Pub jest naprawdę przyjemny, jest dużo miejsc siedzących na różnych poziomach. Ok. 21 zaczyna grać Dj, więc na parkiecie można też potańczyć do fajnych rytmów. Ceny są całkiem przystępne, zarówno piwa, jak i innych trunków. Jedyne co mnie zdziwiło, to łazienka damska i męska razem, podzielona tylko małymi drzwiczkami. O czystość pracownicy dbają na bieżąco.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Warka

Placówka

Piotrków Trybunalski, Wojska Polskiego

Nie zgadzam się (1)
Siostra poprosiła mnie...
Siostra poprosiła mnie zebym kupiła jej ulubione ciastka. Udałam się zatem do superketu Carrefour. Wchodząc so środka rzucila mi sie w oczy brudna podloga w sklepie. Nie zważajac jednak na to udałam się do regału ze słodyczami. Zerknęłam na cenę i wziełam ciastka. Kolejka do kasy nie była długa jednak oczekiwanie na kupno towaru przedłuzylo się ponieważ pani w kasie przez długi czas nie mogła znaleźć odpowiedniego kodu na bułki który wyłozyl na taśmę pan przede mną. Po podejsciu do kasy pani kulturalnie przywitała się ze mną i wzieła pieniążki za ciastka. Cena która miałam zapłacic okazała się wyższa niż ta , tora widniała na półce sklepowej.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Carrefour

Placówka

Bełchatów, Kolejowa 4

Nie zgadzam się (5)
Przechodząc w pobliżu...
Przechodząc w pobliżu sklepu Deichmann zachęcona wystawą sklepową na której widniała część nowej jesiennej kolekcji obuwia. Wchodząc do środka zostałam serdecznie przywitana przez uśmiechnięte panie z obsługi sklepu. Przy wejściu zachwyciłam się nowymi fasonami obuwia. Byłam skłonna kupić ktorąś parę, jednak gdy spojrzałam nma zegarek zorientowałam się, że mam już naprawde niewiele czasu by dotrzeć na umówione spotkanie. Pani z obsługi która układała buciki niedaleko mnie zaproponowala pomoc.Świetnie:) Dzięki jej pomocy w mgneiniu oka znalazłam odpowiadajacy mi rozmiar i fason po czym udałam się do kasy. Przy kasie pani zaproponowała i pomogła dobrać odowiedni preparat do konserwacji obuwia. Jestem zachwycona obsługą, umieszczeniem towaru i atmosfera panujaca w sklepie.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

DEICHMANN

Placówka

Bełchatów, Kolejowa 4

Nie zgadzam się (6)
Do Biedronki wchodzi...
Do Biedronki wchodzi się przez "samootwierające" się drzwi, które mnie przestraszyły. Mam nadzieję, że nikt tego nie widział. Przed sklepem jest oczywiście boks z wózkami, a wewnątrz nie ma małych koszyków. To już jest powszechne w Bieronce, a ja nadal nie mogę się z tym oswoić. Wewnątrz sklepu jest czysto, towar jest elegancko ustawiony na półkach. Zastanawiam się tylko, dlaczego klimatyzacja była ustawiona na taką morderczą temperaturę. Na dworze było zimno, a w sklepie... potwornie zimno. Ja byłam gubo ubrana i trzęsłam się z zimna. Nie tylko ja, bo pani kasjerka opatulona w grubaśny polar też dygotała. Na dodatek, kiedy mówiła mi "dzień dobry", to straciła głos. Poza tym była bardzo miła. Zakupy były przyjemne, sklep mi się podobał, ale ta temperatura panująca wewnątrz była koszmarna.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Biedronka

Placówka

Brańsk, Armii Krajowej 40

Nie zgadzam się (2)
Miałam zamiar kupić...
Miałam zamiar kupić dużo dobrego pieczywa, ale widząc, że jestem powodem nerwów dla pracownicy Piekarni Tyrolskiej, udałam się na Dworzec PKP do Piekarni Jaskółka. Ta piekarnia mieści się w holu dworca, ale jest nie na stoisku, a w "budce". Nie bardzo mogłam się rozeznać w pieczywie, które widniało za szybą, więc zajrzałam do budki i zapytałam panią, czy ma jakieś pieczywo w stylu bułki z pieczarkami itp. Pani machnęła ręką w bliżej nieokreślonym kierunku i powiedziała "tam są". Poszłam tam, gdzie mi się wydawało, ale "tam są" oznaczało rogale z tofii. Nie znoszę takiego zachowania. Tak trudno jest być uprzejmym i wytłumaczyć coś klientowi. Piekarnia Jaskółka na dworcu PKP w Olsztynie ma już o jednego klienta mniej.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Piekarnia Jaskółka

Placówka

Olsztyn, Konstytucji 3. Maja

Nie zgadzam się (2)
Na olsztyńskim dworcu...
Na olsztyńskim dworcu PKS znajduje się stoisko z pieczywem Piekarni Tyrolskiej. W ostatnim czasie dwa razy zaopatrywałam się tam w bułki. Do pieczywa nie mam żadnych zastrzeżeń, ponieważ jest pyszne, a ceny są w miare przystępne. Natomiast pani, która obsługuje te stoisko jest po prostu straszna. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że nie mam pojęcia, czy owa pani pracuje tam codziennie. Ja kupowałam pieczywo dwa razy, w dość długim odstępie czasu i dwa razy miałam nieprzyjemność spotkać tę pracownicę. Owa pani jest ubrana w koszulkę firmową, ale nie jest dobrą wizytówką Piekarni, ponieważ... ma tłuste włosy. Mnie to przeraża i mimo, że pieczywo Piekarni Tyrolskiej jest pyszne, to chyba więcej nie kupię żadnej bułki na tym stoisku. Pracownica jest bardzo niemiła w stosunku do klientów. Właściwie to stwierdzenie "bardzo niemiła" jest łagodne. Pani ma pretensje nie wiadomo o co, jest opryskliwa, nie używa żadnych zwrotów grzecznościowych, nawet nie pyta klienta "co podać", tylko patrzy się oburzonym wzrokiem. Ja zawsze staram się być miła dla ludzi i kupując bułki też taka byłam - moje zachowanie chyba jeszcze bardziej podburzyło tę panią. Za mną w kolejce stała zakonnica, mogłam poczekać i poobserwować jak ona zostanie obsłużona. Zanim jednak ja kupiłam bułki, zakupy robił pewien pan. Powiedział ekspedientce, że chciałby dostać jakąś większą reklamówkę. Niby normalnie stwierdzenie, a wywołało taki raban, że szkoda gadać. Pani zaczęła krzyczeć, że on od niej nie dostanie żadnej reklamówki, bo musi ją... kupić! Pan się zaczął śmiać i powiedział, że to oczywiste. No bo przecież to jest oczywiste. Nie wiem, kto zatrudnił tę kobietę na stanowisku z pieczywem. Moim zdaniem, jak najszybciej powienien ją "odtrudnić".

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Piekarnia Tyrolska

Placówka

Olsztyn, Jagiellońska 42

Nie zgadzam się (4)
Wybrałam się z...
Wybrałam się z koleżanką na babskie pogaduchy i nasz wybór padł na lokal Long Play. Gdy weszłyśmy do lokalu zostałyśmy powitane przez pracownicę stojącą za barem. Gdy zajęłyśmy miejsca przy stoliku po upływie około 3 minut podeszła do nas kelnerka i przyjęła nasze zamówienie. Zamówiłyśmy jedynie piwo z sokiem imbirowym, więc nasze zamówienie dotarło do nas bardzo szybko. Kelnerka była sympatyczna i naprawdę bardzo sprawna. Jednak gdy chciałyśmy zamówić kolejne piwo przez dłuższy czas nikt do nas nie podchodził. Musiałam więc sama pójść do baru i złożyć zamówienie. Podobnie było z płaceniem rachunku. Zazwyczaj kelnerka pytała mnie czy podać coś jeszcze, a jeśli nic nie chciałam prosiłam o rachunek. Tym razem nikt się nie pojawiał, więc wychodząc z lokalu podeszłyśmy do baru i tam zapłaciłyśmy. Moim zdaniem lokal powinien mieć jasno określone czy płaci się przy stoliku, czy przy barze. Czy zamówienie składa się kelnerowi czy barmance. Bez trzymania się tych zasad klient czuje się nieco zagubiony.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Long Play

Placówka

Biała Podlaska, ul. Warszawska 7a

Nie zgadzam się (3)
Dopełnieniem mojego szczęścia...
Dopełnieniem mojego szczęścia po udanych zakupach w Camaieu i dodatkowo bardzo dobrą decyzją podjęto tego dnia było wejście do sklepu obuwniczego Lesta. Nie planowałam tam wchodzić ale kątem oka dostrzegłam na wystawie bardzo ładne czółenka i postanowiłam przyjrzeć im się z bliska. Jak tylko weszłam do sklepu okazało się że jest jeszcze kilka innych bardzo ładnych par butów. Ostatecznie obejrzałam wszystkie buty w sklepie. Przebywanie w tym miejscu było niezwykle miłe i przyjemne ponieważ było tam czysto i jasno i bardzo ładnie pachniało skórą. Sprzedawcy mieli identyfikatory i wyglądali bardzo przyjaźnie. Jedna pani podeszła do mnie widząc że nie wypuszczam od kilku chwil upatrzonych czółenek z rąk i zapytała jaki rozmiar potrzebuje. Poczułam się tak jakby ta kobieta czytała ze mnie jak z otwartej książki. Poprosiłam o podanie mojego rozmiaru i przymierzyłam buty. Sprzedawczyni nie powiedziała zbyt wiele ale nawiązała ze mną kontakt wzrokowy spojrzała mi prosto w oczy patrząc na mnie jak oglądam buta na swojej stopie w lustrze uśmiechnęła się i powiedziała 'super'. Zrobiła to z takim przekonaniem w głosie i z taką pewnością siebie że moja odpowiedź mimowolnie sama się pojawiła - odpowiedziałam 'biorę' odwzajemniając jej uśmiech. Prawdą jest że aby być dobrym sprzedawcą to potrzebny jest wrodzony talent a nie tylko chęci. Rewelacyjne zakupy i wrócę tam napewno.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Lesta Shoes

Placówka

Szczecin, Ku Słońcu 67

Nie zgadzam się (2)
Marzę, aby w...
Marzę, aby w każdym sklepie obsługa klienta wyglądała tak jak w Art Stylu. Wczoraj wstąpiłam do tego sklepu, aby obejrzeć biżuterię. Poszukuję czegoś wyjątkowego na ślub. W Art Stylu można kupić unikalną ręcznie robioną biżuterię. Właścicielka tego sklepu bardzo angażuje się w obsługę klienta. Kobieta wyjęła mi z gabloty interesującą mnie biżuterię i pomogła mi założyć kolię. Komplet kosztował niecałe 300 zł. Moim zdaniem jak na artystyczną biżuterię to nie jest zbyt wygórowana cena. Mimo tego, że komplet mi się podobał nie mogłam się zdecydować na jego zakup. Właścicielka sklepu zaproponowała mi, że odłoży mi na miesiąc komplet. Podała mi również numer telefonu, abym zadzwoniła do niej i określiła swoją decyzję. Kobieta niedługo wybiera się na targi biżuterii i powiedziała mi, że będzie wybierała biżuterię również pod moim kątem. Zaprosiła mnie do odwiedzenia sklepu za około pół miesiąca. Właścicielka jest osobą przesympatyczną i otwartą na potrzeby klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

ArtStyl

Placówka

Biała Podlaska, Janowska

Nie zgadzam się (3)
Nie mając pomysłu...
Nie mając pomysłu w co ubrać się na przyjęcie urodzinowe swojej siostry postanowiłam wstąpić do Camaieu. Moje zainteresowanie tym sklepem spowodowały akcje promocyjne które już z daleka były widoczne ponieważ na całej witrynie sklepu bardzo wyraźnie zostały wyeksponowane. Weszłam do sklepu z przeczuciem, że coś uda mi się w nim kupić. Jako że kobieca intuicja nigdy mnie nie zawodzi okazało się, że i tym razem tak się stało i znalazłam niesamowicie piękną bluzkę która w dodatku miała niesamowicie niską cenę. Ubrania w sklepie były bardzo dobrze wyeksponowane - bez trudu dostrzegałam i znajdowałam interesujący mnie rozmiar. Podłoga była czysta stanowisko kasowe również w nienagannym stanie a personel w służbowych koszulkach z identyfikatorami uśmiechał się szczerze do każdego Klienta. Po kilku porażkach poniesionych w poprzednich miejscach do których się udałam sukces zakupowy w Camaieu był mi potrzebny. Asortyment w sklepie był tak duży że kilka minut zastanawiałam się na którą bluzkę się zdecydować a jako że ceny były promocyjne i bardzo atrakcyjne ostatecznie po namowie sprzedawcy kupiłam obie bluzki. Kasjerka obsługiwała Klientów sprawnie i szybko i pomimo niewielkiej kolejki (3 osoby) przede mną ani na chwilę nie odczułam zniecierpliwienia.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Camaieu

Placówka

Szczecin, Ku Słońcu 67

Nie zgadzam się (1)
Delikatnie sfrustrowana klęską...
Delikatnie sfrustrowana klęską jaką poniosłam w sklepie obuwniczym na poprawę humoru postanowiłam udać się do KFC znajdującego się tuż obok na cruschera truskawkowego. W związku z tym że było wcześnie i nie było zbyt wielu Klientów a dodatkowow wszystkie kasy były otwarte moja potrzeba skosztowania mrożonego napoju została zaspokojona momentanie co bardzo ukoiło moje nerwy. Pracownik KFC był bardzo miły i pomimo tego że miał tabliczkę z napisem ucze się to obsługa trwała bardzo krótko i była sprawna. Przy stanowiskach kasowych czystość w restauracji była bez zastrzeżeń. Brak jakichkolwiek okruchów, podłoga czysta, blat błyszczący a wszyscy pracownicy ubrani w służbowe czyste stroje. Stoliki na sali restauracji były posprzątane i wytarte, podłoga jeszcze mokra ponieważ została niedawno umyta. Przyjemnie siedziało się kilka minut w tym miejscu.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

KFC

Placówka

Szczecin, Ku Słońcu 67

Nie zgadzam się (2)
Przechodząc obok sklepu...
Przechodząc obok sklepu obuwniczego Gino Rossi niepotrafiłam odmówić sobie wejścia do środka zwłaszcza zważywszy na fakt, iż na wystawie każda para butów przykuła moją uwagę. W sklepie było bardzo jasno elegancko i wykwintnie. Panował fajny klimat a wystrój i sposób wyeksponowania butów jakby były arcydziełami jeszcze bardziej napawał mnie ochotą na kupno jednego z tych dzieł. Różnorodnośc modeli nie była powalająca w przeciwieństwie do cen które potrafiły zmrozić mnie na kilka sekund ale jakość wykonania i wygląd wspomnianych arcydzieł rekompensował wszystko. Personel ubrany elegancko spacerował po salonie spoglądając na mnie. Na początku nie zwróciłam specjalnie na to uwagi ale po kilku chwilach wzrok sprzedawców który czułam na każdym centymetrze swojego ciała zaczął być krępujący. W końcu zapytałam jednej z pań czy model butów który najbardziej wpadł mi w oko jest dostępny w moim rozmiarze. Pani spojrzała na mnie lekko pogardliwie nie odpowieadając dzień dobry ani nie uśmiechając się i powiedziała że niestety nie mają. Powaga tej kobiety i to jak bardzo pokazywała że nie ma ochoty ze mną rozmawiać spowodowały że bałam się kontynuować rozmowę i nie zapytałam czy może będzie dostawa tych butów albo czy może w innym sklepie jest dostępny ten rozmiar. Tak jak obawiałam się konsekwencji kontynuowania rozmowy ze sprzedawcą tak bałam się kontynuowania zakupów w tym sklepie i opuściłam go czymprędzej.

zarejestrowany-uzytkownik

17.09.2011

Gino Rossi

Placówka

Szczecin, Ku Słońcu 67

Nie zgadzam się (0)