Przejście podziemne pod rondem Waszygtona
To tu znajduje się kilkanaście sklepów wzdłuż jednej ściany bocznej tunelu .
I to tu również nie tak dawno otwarto lokal Panini Bar- kanapkowy raj.
W ofercie punktu są przede wszystkim grillowane kanapki w kilku kompozycjach smakowych a oprócz tego a jakże kebab oraz zapiekanki i tradycyjne określane mianem domowe kanapki.
Ofertę uzupełniają napoje pod marką Coca-Cola oraz kawa.
Sprzedaż odbywa się albo wprost zewnątrz przejścia możemy również wejść do środka ale tu powierzchni jest malutko .Miejsca na konsumpcje na miejscu nie ma.
Bar jest czysty i zadbany.
Od strony przejścia witryna chłodnicza a w niej gotowe to wsadzenia do pieca zapiekanki, bułki do grilla oraz w metalowych kuwetach świeże pół produkty.
Ceny od 5,50 (zapiekanki), panini od złoty sześciu .
Tak więc kalkulacja rynkowa i do zaakceptowania.
Smak choć może nie unosi nas na sensoryczne wyżyny to jest w kulinarnej dobrej przestrzeni.
Obsługa, Pan w wieku lat około lat 30 , ubrany w prosty szary gładki t- shirt jest człowiekiem miłym, uprzejmym, otwartym na potrzeby konsumenta, obyty z etykietą handlową.
Byłam spróbowałam i nie żałuję.
BON APPETIT
Po podejściu do restauracji od razu powitała mnie miła obsługa. Po podaniu konkretnego opisu swojej kanapki, została ona przygotowana bez opóźnienia, w taki sposób jaki powinna. Obsługa proponowała mi, pasujący do wybranej kanapki odpowiedni sos. Po otrzymaniu zamówienia doszło do wyboru formy płatności. Obsługa była bardzo sympatyczna oraz miała profesjonalne podejście do klienta. Po dokonaniu płatności sprzedawczyni pożyczyła mi smacznego i zaprosiła do ponownego zakupu. Wszystko było schludne i czyste, składniki posegregowane, a obsługa ubrana w stroje firmowe.
Po dokonaniu rezerwacji on-line chciałam zakupić bilety poprzez biletomaty, wystawione w kinie, jednak okazało się, iż po zapłaceniu za bilety kartą kredytową biletomat nie wydrukował biletów. Po podejściu do pracownika z obsługi kas, pracownik natychmiast wezwał menedżera aby pomóc rozwiązać ten problem. Menedżer zjawił się po około 1 minucie. Po zidentyfikowaniu problemu sprawdził rezerwację i fakt zakupienia biletów w biletomacie i wydrukował na kasie bilety do kina bez dodatkowych opłat. Cała sytuacja nie trwała dłużej niż 10 minut. Obsługa była bardzo miła i profesjonalna. Mimo dużych kolejek do kas, w związku z zaistniałą sytuacją, zostałam obsłużona w pierwszej kolejności.
Robiąc zakupy w Castoramie spotkałem się z dobrze poinformowaną obsługą sklepu.Gdy zapytałem o produkt mi potrzebny bez problemu zaprowadzili mnie na dział z tym artykułem i wytłumaczyli dokładnie jak się go używa.Wszystko przebiegło sprawnie i nie musiałem kręcić się po całym sklepie.Przy kasie też poszło składnie.Wyszedłem stamtąd zadowolony i poinformowany.
Czasem robię zakupy w Chacie Polskiej i z reguły jestem z nich zadowolony. Ale w placówce na wrocławskim Biskupinie zdziwiło mnie zachowanie kasjerki. Po podejściu do kasy nie zauważyła mnie, na dzień dobry też nie odpowiedziała. Po skasowaniu towaru musiałem się zapytać, ile płacę, bo sama mi nie powiedziała. Na półce były napisane ceny do produktów, które nie były wyłożone. Cena, którą zapłaciłem za zakupiony produkt, nie zgadzała się z ceną, która była napisana na półce. Nie mam jedynie zastrzeżeń do wyglądu miejsca obsługi.
Nie polecam tego miejsca i takiej obsługi. Chcieliśmy kupić garnitur mężowi, więc postanowiliśmy odwiedzić CH Ogrody. Panie pracujące w tym sklepie to jedna wielka pomyłka. Siedzą i tylko maja chba tylko ładnie wyglądać, bo obsługi jest całkowity brak. Na nasze stwierdzenie, że szukamy garnituru, pani stwierdziła, że są takie jak widac. Więc podeszliśmy obejrzeć i na tym obsuga się skończyła a pani wróciła do plotkowania z koleżanką. Więc rzecznie podziękowaliśmy i wyszliśmy. Na szczęście po drugiej stronie był sklep Giacomo Conti i tam udało nam się kupić co potrzebowaliśmy. Właścicielowi tego sklepu Sunset Suits naprawdę gratuluję wyboru pracowników!
Do piekarni na ul.Dworcowej przychodze codziennie po świeze pieczywo,po wejściu do piekarni unosi się zapach świezego pieczywa.Jest duży wybór ciasta, chleba ,bułek itd. wszystko jest zawsze świeze i pachnące,Obsługa jest bardzo miła i błyskawicznie obsługują klientow.W sklepie jest czysto i schludnie,jeśli ktoś chce kupić dobre i świeze pieczywo lub ciasto polecam tą piekarnię.
Bardzo lubię ten sklep, zawsze pachnie kawą. Można w czasie zakupów zrobić sobie małą przerwę i napić się tutaj kawy i zjeść kawałek ciasta.Kawa oczywiście jest tu najsmaczniejsza, personel bardzo miły. Oferta zmienia się co jakiś czas. Wszystko ładnie poukładane, sprzedawca zawsze jest na miejscu, ubrany w strój firmowy, uśmiechnięty, służy radą. W sklepie panuje miła atmosfera, jest czysto, wszystko poukładane , nie mam problemu ze znalezieniem interesującego mnie towaru. Obsługa klienta bardzo sprawna, miła i przyjemna .
Sklep znajduje się na samym dole w Galerii Słupskiej.
Wybrałam się na zakupy do Home& You, od razu po przekroczeniu progu sklepu uśmiechnięta Pani powitała mnie i spytała w czym może pomóc. Powiedziałam , że szukam coś do łazienki,może coś jest w promocyjnych cenach. Pani bez chwili namysłu zaproponowała mi kilka produktów. Bardzo spodobało mi się jej zaangażowanie, cierpliwość i otwartość,pani poinformowała mnie o najbliższej dostawie, aktualnej promocji na produkty. Zaprosiła ponownie i życzyła miłego dnia. Cała wizyta odbywała się w miłej atmosferze, wystrój sklepu jest bardzo przyjazny, jest czysto a wystrój przyciąga uwagę.Polecam ten sklep.
Do salonu optycznego wybrałam sie ze znajomym zakupić okulary trzy pary w cenie jednych.Gdy przyszlismy powitały nas bardzo miłe panie,uśmiechniete.Za symboliczną złotówkę zrobiono nam badanie wzroku.Zaczęliśmy wybierać oprawki do okularów,oczywiście mogliśmy liczyc na pomoc i rade personelu.Zamówilismy 3 pary okularów w cenie jednych ,mój znajomy 2 pary a ja jedne,podzieliliśmy sie kosztami,kupiliśmy okulary po bardzo atrakcyjnej cenie.Po dwóch godz. były do odbioru.Salon jest przestronny ,i bardzo czysty,bardzo bogata oferta towaru.POLECAM TEN SALON.
Od dłuższego już czasu na forum poranny.pl są głosy czytelników, że artykuły umieszczne na tym portalu sa nieaktualne. Jednakże jak do tej pory, nic się nie zmieniło. Można znaleść informacje na głównej stronie, które zostały umieszczone prawie tydzień temu. Nie mam pojęcia, komu mogą służyć takie informacje. Napewno nie czytelnikom, którzy są wprowadzanie w błąd.
26 maja kupiłam w tym sklepie sandały na koturnie za 99 zł. Po drugim założeniu na nogi koturny zapadły się towar. Reklamacje rozpatrzono po terminie oddalając ją. Podobno jestem na te buty za ciężka! Pragnę nadmienić, że ważę 56 kg a ekspedientka nie uprzedziła mnie o limitach wagowych. Czy 56 kg to jakąś ekstremalna waga dla dorosłej kobiety?
Zażądałam zwrotu pieniędzy. Ekspedientka stwierdziła, że 99 zł to śmieszna suma, ale jeśli mi zależy to mogę założyć sprawę w sądzie. Butów ani opinii rzeczoznawcy nie pokazano ani mi, ani mężowi. Po dwóch dniach kierowniczka sklepu zadzwoniła na komórkę męża i poinformowała go, że prześle nam pieniądze na adres domowy. W ciągu dwóch tygodni pieniądze nie dotarły a kiedy dzwonię (mieszkam poza Toruniem) panie ze sklepu rozłączają się, nie odpisują na esemesy. Teraz nie mam ani butów, ani pieniędzy. Proszę, omijajcie ten sklep szerokim łukiem!
Zaszedłem do restauracji, gdyż postanowiłem coś przekąsić. Nie byłem tam już jakiś czas, więc się trochę zdziwiłem. Ale po kolei. Po wejściu do środka zauważyłem spory ruch, więc znalazłem kolejkę do kasy, która była najkrótsza. Podczas oczekiwania na swą kolej miałem czas, aby spokojnie wszystko obejrzeć. Musze nadmienić, że pracowników także było dośc dużo i może też z tego powodu był mały bałagan. Można było mieć wrażenie, że pracownicy o siebie się odbijają. Wiadomo, że muszą nawzajem sobie pomagać, jednakże zauważyłem, że osoba, która stała na kasie zaczęła przygotowywac zamówienie a w tym momencie podszedł kolejny pracownik i zaczął tej osobie pomagać. Oprócz tego, podszedł kolejny pracownik i też zaczął pomagać. Zamieszanie.No cóż bywa. Po dojściu do kasy złożyłem zamówienie i poinformowałem, że chcę zapłacić Pay Passem. I tu problem, bo nie można było dokonac płatności, gdyż pracownik na tym się nie znał. Tak bywa. Jednakże już kilkakrotnie nie miałem możliwości zapłacenia Pay Passe. Po skończonej konsumpcji postanowiłem skorzystac z toalety i tu niespodzianka. Okazało się, że aby skorzystać z toalety, nalezy wpisać kod, który jest na paragonie. A ja paragon wyrzuciłem, gdyż przy kasach nie było żadnej onformacji, że do toalety potrzebny jest kod umieszczony na paragonie. Jednakże miałem szczęście, gdyż właśnie wyszedł klient z toalety i mogłem z niej skorzystać.
Apteka mieści się w Bytowie przy ul.Sychty.
Bardzo szybka i fachowa obsługa a do tego bardzo sympatyczna. Bardzo duży asortyment leków, jedna z najtańszych aptek na terenie Bytowa. W razie braku leku, o który prosimy jest zamawiany już na następny dzień,lub proponują lek zastępczy. Wystrój bardzo przyjemny. Zawsze jest czysto.Mozna przyjść z dzieckiem,jest kącik dla dzieci.Jest to jedna z najlepszych aptek!!!
Kolejny raz można zauważyć, że w Białymstoku urzędnicy mają gdzieć mieszkańców. Wiadomo, że jak są remonty (a w Białymstoku ich nie brakuje), to są i utrudnienia. Jednakże nasi urzędnicy wpadli na pomysł, aby zacząć remonty w kilku miejscach jednocześnie w miejscu, gdzie jest jeden z najważniejszych ciągów. Rozchodzi się o most nad torami. Został zwężony do jednego pasa bez wyraźnego oznakowania, jak możne objechać remonty. Ponadto w pobliżu ma zostać wyłączony na kilka dni kolejny pas, którędy jeżdżą samochody jadące remontowanym pasem. Wiem, że wiele osób zwracało na to uwagę urzędnikom, jednakże jak do tej pory nic nie robią z uwagami mieszkańców.
Od jakiegoś czasu zacząłem systematycznie oglądać na satelicie kanał czwórka-polskie radio. Trafiłem na ten kanał niechcąco, jak przełączałem kanały i od razu mi się spodobał. Na bieżąco widać osoby, które prowadzą program radiowy a teraz także i telewizyjny. Mówią głosem zachęcającym do słuchania i oczywiście do oglądania. Puszczana jest różna muzyka, więc każdy powinien znaleść coś sobie. Oglądając transmisje można zauważyć, że prezenterzy prawie przez cały czas są uśmiechnięci. Napewno zachęca to widzów do oglądania a także do przełączenia kanału w radio właśnie na czwórkę. Tak dalej a będzie coraz więcej słuchaczy i widzów.
Chciałem opisać wizytę w placówce NeoBanku.
Na wstępie zauważyłem,że panie są zajęte rozmową ze sobą,bo tak na prawdę klientów nie było.Teoretycznie mogłem liczyć na dobrą obsługę,jednak się rozczarowałem.Chciałem zapytać o kredyt gotówkowy,ewentualnie konto,a tu obie Panie były nie douczone i brakowało im wiedzy o ofercie -a może zadawałem za trudne pytania.
Moje spostrzeżenie jest taki jeśli ten bank ma jakieś aspiracje na rynku,to niech postawi na większe kompetencje pracowników,ich wiedzę i fachowość !
Tak więc po tej wizycie zdecydowanie odradzam NeoBank i ich ofertę,o której więcej dowiedziałem się z internetu.
Dosyć niedawno przypadkowo natknęłam się na stronę internetową Akademii PARP. Do tej pory nie korzystałam z żadnych kursów internetowych więc byłam sceptycznie nastawiona do tej formy nauki. Postanowiłam jednak spróbować i zapisałam się na e-learning "Umiejętności osobiste". Kurs mogłam rozpocząć od razu po zalogowaniu na witrynie. Jeśli chodzi o kurs to jestem zadowolona ze sposobu podanej mi wiedzy. Może moja osobowość nie uległa diametralnej zmianie, jednak dzięki kursowi otworzyłam oczy na wiele spraw. Pomyślnie przeszłam wszystkie moduły kursu i zaliczyłam testy końcowe. Po ukończeniu kursu uzyskałam 1500 punktów, z czego 500 punktów mogłam wymienić na certyfikat, który zostanie przesłany mi pocztą. Natomiast pozostały 1000 punktów mogę wymienić na nagrody typu koszulka, pendrive czy maskotka. Ale przecież nie o nagrody tu chodzi!
W Akademi PARP jest wiele interesujących propozycji kursów. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tej strony.
Sama strona jest skonstruowana w sposób jasny i przejrzysty. Poruszanie się po niej nie będzie stanowiło problemu nawet dla laików.
Od jakiegoś czasu Orange organizuje promocje z tajemniczymi kodami. początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej zabawy ponieważ sądziłam, że jest to coś w rodzaju "łańcuszka". Po namowom znajomej postanowiłam spróbować i nie zawiodłam się. Za tajemnicze hasło wysłane na numer 80106 otrzymuje się sms, mms lub darmowe minuty. Szczerze mówiąc ostatnimi czasy moje konto maleje bardzo nieznacznie ponieważ ciągle otrzymuje darmową opcję dzwonienia czy pisania. Jednym słowem Orange wie jak zadowolić klienta:) Ten chwyt marketingowy działa bardzo korzystnie na wizerunek firmy. Dzieki tego typu akcjom Orange zyskuje większe przywiązanie klientów.
Wybrałam się do Biedronki na drobne zakupy. W chwili obecnej jest tam gazetka promocyjna smaków śródziemnomorskich. Można kupić wiele pyszności w korzystnych cenach. Jednak celem mojej wizyty był zakup owoców. Stoisko owocowo-warzywne było czyste i uporządkowane. Bez problemu odnalazłam etykiety cen dotyczące poszczególnych produktów. Zauważyłam, że arbuz jest w bardzo korzystnej cenie. Część arbuzów była pokrojona na mniejsze porcje. Postanowiłam sprawdzić na wadze ile waży jeden z arbuzów. Kiedy podeszłam do wagi okazało się, że jej licznik wskazuje 0,15 kg mimo tego że waga była pusta. Wprawdzie towar jest jeszcze raz ważony przy kasie, ale moim zdaniem było to spore uchybienie. Ktoś z obsługi powinien naprawić ten problem ponieważ wadliwa waga może wprowadzać w błąd klientów.
Pracownica przy kasie jak zwykle była przyjemna i życzliwie odnosiła się w stosunku do klientów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.