Kocham ten bank, mały kameralny, w samym centrum. Brak jakichkolwiek kolejek, na dzień dobry panie zapraszają do stolików by załatwić wszystko co trzeba. Nie ma najmniejszy problemów z obsługą czy pomocą. Miło i uprzejmie. Środek zawsze czysty, na stoliku cukierki, wszystko dla klienta. Każdy człowiek traktowany bardzo poważnie. Jak dla mnie instytucja dla ludzi, a nie przeciwko... Pozdrawiam pracownice banku, dobra robota.
Z ciekawości robiłam zakupy w tym sklepie, spowodowane było to że jakiś czas temu byłam w owym sklepie i obsługa była straszna, panie bardzo nieprzyjemne i wrogo nastawionwe do klienta.
Tym razem spotkało mnie miłe zaskoczenie. Obsługa była na prawdę bardzo miła. Zatrzymałam się na chwile przy półce ze słodyczami pani która wykładała towar na półki podeszła do mnie i spytała czy coś pomóc, sprawdziła mi cenę jednej bombonierki gdyż nie było jej wywieszonej. Następnie doradziła mi które będą bardziej pasowały na daną okazje.
Przeszłam do stanowiska z warzywami i owocami były ładnie poukładane i prawie wszystkie wyglądały świeżo oprócz poczerniałych bananów.
W sklepie było naprawdę czysto. Personel był ubrany w fartuszki z imiennymi plakietkami.
Naprawdę polecam zakupy w tym sklepie szczególnie ze względu na obsługę personelu.
Jeszcze nigdy nie byłam tam, jak było mało ludzi - ZAWSZE jest tam bardzo tłoczno, kolejki długie, kasy na ogół dwie otwarte. Wiadomo, towar taki jak w innych Biedronkach, czyli dość tani i dość dobry, ale ze względu na te tłumy - nie polecam. Jeśli chodzi o personel - gdy czegoś szukamy, oczywiście pomogą, pani przy kasie - taka blondynka ok. 50tki - sprawia bardzo sympatyczne wrażenie, często się uśmiecha. Podsumowując - obsługa nie jest zła, ale za dużo ludzi do tej Biedronki chodzi (to przez niezłą lokalizację).
(Datę podaję dzisiejszą, ale często tam bywałam).
Dzisiaj święto więc zakupy można robić tyko w Żabce. :)
Udałam się tam w celu zakupu chleba. Niestety tylko zostały bułeczki. Poza tym w sklepie było dużo asortymentu nawet można było zakupić świeże warzywa (ostatnio ich brakowało).
Bardzo podobała mi się obsługa kasy. Pani kasjerka bardzo szybko rozładowała ruch w ciągu 3-5 minut obsłużyła 4 klientów stojących przed nami w kolejce. Pani kasjerka była ubrana w koszulkę z logiem sklepu jednak nie miała identyfikatora.
Nie podobała mi się postawa drugiego pracownika tego sklepu (także był ubrany w koszulkę firmową bez identyfikatora) gdyż stał oparty plecami o regał z prasą i obserwował klientów stojących w kolejce. Zamiast bezczynnego stania mógł posprzątać papierki znajdujące się przed sklepem lub pójść na zaplecze a nie wlepiać oczu w ludzi robiących zakupy
Długo czeka się na kelnerów , i bardzo długo oczekuje sie na samo zamówienie . Dania są nieświeże. 20 Minut czekalismy na kelnera zanim zauwazył że klienci czegają na górze. Dania były podane juz zimne . Kelnerzy nie przeprosili za długie czekanie na nich
Ponieważ brak było ceny na bransoletkach, panie nie mogły mi ich sprzedać. Wzięły ode mnie telefon, żebym mogła je kupić jak ustalą co mają nabić na kasę. Po dwóch tygodniach ponieważ nie było odzewu pofatygowałam się sama. I wtedy usłyszałam, że nie praktykują informowania klientów w takich przypadkach, bo mają za dużo klientów! I właściwie pani nie wie kto wziął ode mnie nr telefonu i po co. Oczywiście towaru nie było, który chciałam kupić. Fatalna obsługa, niemiła i niekompetentna. Ja w Radomiu do tego sklepu na pewno nie pójde.
Zarezerwowałam stolik na sobotni wieczór. Kiedy przybyłam na umówioną godzinę stolik był już przyszykowany na większą ilość osób. Od razu kiedy usiedliśmy pojawiła się kelnerka z menu. Kiedy złożyliśmy zamówienie pracownica zapytała nas czy ma otworzyć rachunek czy będziemy płacić od razu. Wybraliśmy opcję otwarcia rachunku.
Zamówienie dotarło bardzo szybko. Przez cały wieczór kelnerka na bieżąco sprzątała nasz stolik i wymieniała nam popielniczki. Tego wieczoru świętowaliśmy urodziny i mieliśmy mały torcik. Zapytaliśmy kelnerki czy możemy skonsumować ten torcik w lokalu. Pracownica nie tylko się zgodziła, ale również przyniosła nam małe talerzyki i łyżeczki.
Kelnerka również na nasze życzenie zmieniła muzykę lecącą w lokalu.
Wieczór był bardzo udany, zaś obsługująca nas kelnerka stanęła na wysokości zadania.
Wczoraj odwiedziłam pizzerię TelePizza. Uważam, że do lokalu powinna zawitać jakaś kontrola. Największym uchybieniem były brudne sztućce. Kiedy zauważyłam przyschnięte resztki jedzenia na sztućcach postanowiłam coś z tym zrobić. Z racji tego, że w lokalu panował spory ruch nie chciałam robić sensacji przy obsłudze tylko poszłam umyć sztućce do łazienki. Woda w łazience była zimna, więc tłumaczyło to niedomyte sztućce. Kolejnym uchybieniem były mokre talerze.
Jeśli chodzi o jedzenie to pizza również pozostawiał wiele do życzenia. Ociekała tłuszczem i była niesmaczna.
Gdyby nie fakt, że w lokalu jest kącik zabaw dla dzieci sądzę że lokal świeciłby pustkami.
Świetna przydrożna restauracja, najlepsza z tej kategorii w jakiej do tej pory byłem. Porcje jedzenia są ogromne, kotlet schabowy jest wielkości 3 normalnych (cena 12-14 zł bez dodatkow). Zupy bardzo smaczne, szczególnie barszcz. Duży parking. W niedziele i soboty trudno o wolne miejsce, bo czasami są organizowane tam imprezy rodzinne.
Pyszny makaron. Sos boloński jest bardzo dobry, mocno przyprawiony i smaczny. Lekko słodki i odpowiednio pomidorowy. Tortellini też jest smaczne i warte polecenia. Ceny nie są zbyt wygórowane i dlatego jest tam często pełno ludzi. Jedyną wadą są niespecjalnie wygodne stoliki i krzesełka, które pozwalają sobie na nich przysiąść, ale dłuższe przesiadywanie jest niemożliwe.
Restauracja na niskim poziomie. Wygląda jakby czas się w niej zatrzymał na początku lat 90. Porcje są małe, jedzenie bez fajerwerków. Widać to że są nastawieni głównie na organizację styp, wesel i innych imprez okolicznościowych. Gdzie główne znaczenie ma możliwość długiego przesiadywania a nie smacznego zjedzenia obiadu.
Bardzo fajny pub. Świetny pomysł na stworzenie klimatu z epoki realnego socjalizmu. Na ścianach portrety Lenina i Stalina. Serwowane piwo jest swojej roboty - z małego browaru w Czarnkowie, który robi je specjalnie dla nich. Ceny niewygórowane. W lokalu spotykają się lokalni działacze lewicowych partii. Fajne szczególnie zeby komuś pokazac to miejsce.
Najpopularniejsza spaghetteria w Poznaniu, jednak ja nie lubię ich makaronu. Bardzo słaby smak i dodatkowo wydaje mi się, że mięso w sosie jest średniej jakości. Dużą wadą jest możliwość płacenia wyłącznie gotówką, nie obsługują żadnych kart płatniczych. Dla studentów 10 % zniżki, a Pani legitymację kontroluje uważniej niż paszporty na lotnisku.
Sklep blisko mojego mieszkania, więc często tam jestem. Wybór towarów jest dość spory, a ceny to średnia krajowa. Dużą atrakcją w sklepie są starsze panie które wyładowują swoją złość na biednych ekspedientkach, szczególnie w dziale mięsnym. Dobry dział warzywny i owocowy, miła pani tam sprzedaje. Dobre pieczywo. Słodycze z piekarni Sowy.
Jedna z najlepszy restauracji w Poznaniu. Bardzo ją lubię i często tam chodze. Porcje są ogromne i wystarczają na 2 osoby. Bardzo dobre są pierożki z nadzieniem serowym jako przystawka. Napoje są za drogie. Nie warto też kupować tam zup - bo niedobre. Obsługa jest bardzo szybka i jedzenie szybko trafia na stół - muszą mieć niezle kuchnię zoorganizowaną.
Nie mam pojęcia, jak ten sklep jest się wstanie utrzymać na rynku. Ceny są wyższe niż u konkurencji, wybór towarów jest mniejszy. Najgorzej wypada porównanie z obsługą w sklepie. Panowie na każde pytanie robią miny jakby pierwszy raz w historii takie padło, maja straszny problem z pokazaniem czegokolwiek i w ogóle sprawiają wrażenie jakby byli tak za karę.
Sklep w którym kupiłem masę rzeczy. Warto szczególnie zwrócić uwagę na promocję, po zobaczeniu ceny w internecie, może się okazać ze faktycznie można kupić coś taniej. Poza tym jeśli w innych sklepach w Poznaniu (u konkurencji) mają coś taniej to gdy im się powie to obniżają cenę tak, żeby u nich się bardziej opłacało.
Jedna z lepszych pizzerni w Ostrowie Wielkopolskim. Dają pyszne sosy, szczególnie warty polecenia jest sos do pizzy z oliwy, czosnku i pietruszki. Coś niespotykanego nigdzie indziej i bardzo dobrego. Poza tym można sobie u nich spróbować francuskich przysmaków takich jak ślimaki i żabie udka - nie wiem czy dobre.
Pierwszy raz od dawna jechałem pociągiem i zdziwiłem się, że tak kiepsko jest z pociągami osobowymi. Okropny tłum podróżnych, scisk jak sardynki w puszcze i gorąco. Nie wiem dlaczego na takiej dużej stacji jak Ostrów Wielkopolski nie można doczepić do pociągu kilku wagonów więcej, bo zapewniłoby dużo lepszy komfort jazdy.
Sklep już kilka razy zmieniał nazwę: MiniMal potem Bila, a tera Leclerc. W środku z grubsza się niewiele zmienia. Ostatnio przybył duży dział dość tandetnych chińskich ciuchów, który wita na samym wejściu i robi wrażenie raczej niskiej jakości. Poza tym śmierdzi tanią gumą. Poza tym sklep jest ok. Jedynie jak na tą wielkość to mogłby miec wiecej towaru.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.