Wejście do sklepu było czyste, asortyment prasowy jest bogaty. Jednak w dziale z książkami psychologicznymi panował nieporządek, książki nie były ustawione autorami. nie mogłam znaleźć właściwej książki. Asortyment szybko pomógł mi ją odnaleźć. Przy kasie było 5 osób, personel przy kasie bardziej interesowało to co kolega mówi niż obsługa klienta.
Wejście do sklepu było czyste.Na regałach w dziale odzieży był bałagan, wiele rzeczy leżało w złych miejscach, nie można było znaleźć właściwego rozmiaru ubrania. Ceny były właściwe. Na stanowisku z okularami pełen chaos, ceny nie pasowały do danego modelu, wieszaki w połowie puste. Braki w asortymencie. Obsługi tego działu nie można było znaleźć. Przy kasie była kolejka, czynne było tylko 3 kasy. Przy punkcie obslugi klienta bardzo długa kolejka. Działał automat do drukowania karty.
W sklepie na pierwszy rzut oka było czysto. Kasjerka stojąca przy kasie przywitała mnie. Po przejściu pomiędzy regałami nikt mnie nie spytał czy w czymś pomóc. Kiedy chciałam przymierzyć buta okazało się, że buty były wymieszane i w danym miejscu nie było pozostałych numerów tego buta. Przy kasie zaproponowano mi dokupienie preparatu do butów. Buty zostały zapakowane w reklamówkę przez kasjerkę. Na koniec podziękowała za dokonanie zakupu i zaprosiła ponownie.
celem mojej wizyty bylo kupno bazy pod podkład. Pani starala sie byc mila, i od razu zaproponowala kosmetyk eksluzywny- ponad 200zł. zniesmaczylo mnie to, poniewaz czulam iz musze sie wytłumaczyc dlaczego tego kosmetyku nie chce kupic- rzezc jasna finanse. Pani za mpja namowa wskazala firme PUPA- 100zł i nasza rozmowa dotyczyla juz tylko tego produktu. Pani niezbyt mnie przekonala do zakupu, ja natomiast znalam wiecej zlaet tego kosmetyku dzieki forum internteowemu. Generalnie milo ale dla mnie to za malo
Od kilku już lat przyglądam się rozwojowi tego portalu i zmianom, jakie w nim zachodzą. Jestem członkiem społeczności, ale też korzystam z filmwebu jako dobrego źródła informacji. Społeczność filmwebowa na pewno jest społecznością oryginalną i wyróżniającą się, łącząc miłośników twórczości filmowej. Można łatwo trafić na osoby mające podobny gust (dzięki aplikacji Gustopodobni). Można podyskutować o filmach, festiwalach, muzyce czy tym, co się we współczesnej kinematografii dzieje.
Dużym plusem jest umożliwienie użytkownikom wielu aktywności. To oni współtworzą portal, dodając opinie, recenzje, informacje o filmach i twórcach, plakaty, ciekawostki.
Filmweb dostarcza nie tylko informacji o samych filmach, aktorach, reżyserach, ale także o seansach danego filmu - zarówno w telewizji, jak i w kinach w całej Polsce. Rozwój portalu według mnie idzie w bardzo dobrą stronę, z roku na rok obserwuję coraz ciekawsze pomysły.
Wielki szacunek dla pomysłodawców i administratorów.
Obsługa sklepu kompetentna, zorientowana na sprzedaż. Zastrzeżenia mam co do czasu oczekiwania na obsługę mojej osoby. Zapytałam o farbę do malowania- białą. Otrzymałam poradę i zakupiłam ten produkt, bo robiłam malowanie w domu. Ogólnie było ok ! Czysto, schludnie, pracownicy uprzejmi, zadbani, obrani stosownie i nie wyróżniający się specjalnie. Panie z delikatnym makijażem i zadbanymi dłońmi.
Na sali sprzedażowej czysto i schludnie. Łatwo dostępne produkty, czytelne ceny, palety z produktami stojące równo. Zaobserwowałam że żaden pracownik z obsługi sali jak i kasjer nie miał identyfikatora z imieniem i nazwiskiem. Kasjerka która mnie obsługiwała nie powiedziała Dzień dobry, ale do widzenia i zapraszam ponownie tak. Co do obsługi sali sprzedażowej nie mam zastrzeżeń wielkich. Zapytałam o stanowisko z bydyniami- że niby nie mogę się tu odnaleźć- pani wskazała ręką ale nie podprowadziła do palety.
Obsługa na głos, krzycząc wyraza swoje pretensje. Otwarta jedna kasa a kolejka na min 10 mosób bo personel nie potrafi się porozumieć kto kiedy ma przerwe. pani schodzi z przerwy z ustami pełnymi jedzenia z oburzeniem wsiada za kase i rzucając produkty pokazuje swoje nerwy. Ale ogólnie w sklepie produkty poukładane, czysto, ceny zgadzaja sie z tym co na cenówce i na kasie, personel jednak nie jest miły.
Sklep Deichmann znajduje się w Galerii Jeziorak. Często tu bywam, ponieważ wybór obuwia jest duży, ceny przystępne, a miejsce bardzo miłe. Jest bardzo dużo półek i regałów, towar jest bardzo dobrze wyeksponowany, więc można bez skrępowania buszować i przymierzać. Poza butami kupić można akcesoria do pielęgnacji, skarpety i inne.
Ekspedientki są, ale jakby niewidoczne, zajęte sprzątaniem regałów, układaniem, przestawianiem. Jest to niewątpliwy "PLUS", ponieważ nachalny sprzedawca potrafi skutecznie zniechęcić do zakupów, tutaj tego nie ma. Wchodząc do sklepu zawsze słyszy się " DZIEŃ DOBRY".
Myślę, że zakupy w tym sklepie powinny dla każdego być przyjemnością, zwłaszcza, że asortyment jest bardzo duży, a ceny naprawdę nie wysokie.
Przy wejściu nikt nie wita klienta ale to normalne oraz nie pyta czy może w czymś pomóc. Jak zwykle w sobotę było dużo ludzi co utrudniało trochę poruszanie po sklepie. Ponadto zmieniono układ produktów w sklepie co utrudniło odnajdowanie produktów, było jednak czymś nowym a przez to ciekawszym niż znana już "trasa". Szczególnie interesowały mnie meble kuchenne. Istnieją stanowiska z komputerami gdzie można zaprojektować własną kuchnię oraz poprosić o pomoc pracowników sklepu. Znają oni asortyment sklepu oraz obsługę programu. Pracownik ubrany był schludnie. Aranżacje pomieszczeń były ciekawe i panował porządek. Pomimo dużej ilości klientów w sklepie nie było dużych kolejek przy kasach.
OBSŁUGA SYMPATYCZNA,SZYBKA,SPRAWNA,RZETELNA.nie ma kolejek do kas.Otwarte 2 kasy,panie obsługujące wykonują swoja pracę sprawnie,szybko.Klienci są zadowoleni.Panie kasjerki są uśmiechnięte,chętnie służą pomocą,odpowiadają na pytania dotyczące oferty handlowej.Na innych stoiskach również można uzyskać informację odnośnie wprowadzanej, nowej oferty handlowej
Wchodząc wczoraj do sklepu byłem w szoku- ludzie którzy tam pracuja nie odróżniaja sie od klientów są powiedzmy ubrani jak "cywile" w czapkach na głowach gdyby nie to że siedzieli za ladą nie wiedziałbym że to sprzedawcy. POdszedłem do działu akwarystyki i strasznie sie rozczarowałem w akwariach pusto!! kilka ryb na krzyż pytam sprzedawce mówi że nie moga nic sprowadzać- to jest sklep pod szyldem gigantycznej firmy akwarystycznej a nie mogłem kupić podstawowych gatunków ryb!! Karmy dla psów kotów itd na tony ale branżowy sklep akwarystyczny bez ryb to jakaś porażka.
Rzadko bywam w tym hipermarkecie z uwagi na panujący tam chaos. Ostatnio jednak pojawiły się kasy samoobsługowe, co poprawiło atrakcyjność sklepu, klient może bez długiego stania w kolejce obsłużyć się sam. Obsługa miła, natomiast układ towarów pozostawia wiele do życzenia. Na półkach panuje bałagan, produkty ułożone chaotycznie, brak zachęcającej gry kolorów. W tym sklepe czuję się jak w magazynie a nie jak w miejscu, które zachęca do zakupów.
Mimo wysokich cen warto czasami napić się czekolady lub skosztować deser z prawdziwą czekoladą (zamiast z czekoladopodobnym sosem z butelki) w Wedlu. Przyjemnie urządzony lokal z miłą i profesjonalną obsługą (kelnerka zapamiętała spore zamówienie dla 6 osób). Trzeba było trochę poczekać na złożenie zamówienia, a później na poproszenie o rachunek. Spowodowane to było dużą liczbą klientów (zajęte były wszystkie stoliki). Być może powodem dużej liczby gości był Światowy Dzień Czekolady. Miłe towarzystwo zrekompensowało jednak konieczność oczekiwania. Minusem był tylko kieliszek z zaciekami i zaschniętymi kroplami wody oraz to, że kelnerka nie podała dodatkowych kart po dołączeniu do stolika kolejnych gości.
Obsługa straszna! Klient jeśli potrzebuje pomocy musi czekać bardzo długo aż ktoś z obsługi podejdzie z pomocą i nie jest to spowodowane nawałem klientów!!!! Jeśli chodzi o asortyment to praktycznie można tam znalężć wszystko! Są trzy kasy ale zazwyczaj otwarta jest tylko jedna wiec trzeba stać w kolejce!
Wizyta w Salonie CCC w Galerii Marianki w Świeciu była dla mnie niesamowitym zaskoczeniem. Bardzo miła i uśmiechnięta obsługa sklepu. Ogromną niespodziankę było dla mnie to, ze udało mi się dobrać buty na moją nogę (duży rozmiar, którego zwykle brak w tej sieci). Dzięki dobrym chęciom i zaangażowaniu obsługującej mnie pani udało się mimo, że jednocześnie doradzała 5 innym klientom. Sprzedawczyni z uśmiechem na ustach przynosiła mi i odkładała na półkę kolejne pary obuwia (inny sprzedawca już dawno by się zdenerwował, a ta miła pani nawet nie chciałą słyszeć o tym, zębym sam odstawił buty na miejsce). Największy podziw wzbudziło u mnie to , że mimo jednoczesnej pomocy 5 różnym klientom nikt nie mógł się poczuć się zaniedbany. Kobieta doskonale orientowała sie w asortymencie. Czystość sklepu oceniam na 5.
Dziewczyny chętnie pomagały i doradzały miłe, uśmiechnięte pozytywnie nastawione do klienta najważniejsze nie były natarczywe !! Dają czas na rozejrzenie się po sklepie . Świetnie zorganizowane dokładnie wiedza co gdzie się znajduje. Atmosfera na sklepie jest dobra, na półkach jest porządek ciuchy są poskładane. Witryna sklepowa zachęca klienta do wejścia do sklepu
Odwiedziny salonu CCC okazały się dla mnie miłym zaskoczeniem. Zwykle mam problem ze znalezieniem obuwia w tej sieci ze względu na duży rozmiar stopy. Tego dnia kobieta, która mnie obsługiwała mimo ogromnego natłoku pytań innych klientów potrafiła wyjaśnić i doradzić każdemu. Dawno nie widziałem tak "obrotnej" obsługi. Sama przynosiła kolejne pary butów i zaraz po mojej przymiarce z uśmiechem na ustach odkładała je do kartonu i jednocześnie wskazująć pewne rzeczy innym klientom. Oczywiście zakupiłem tam parę butów, które znalazła dla mnie owa sprzedawczyni. Do tej pory jestem pełen podziwu dla Pani która pomagała mi wybrać buty i jednocześnie pomogła jeszcze dokonać wyboru pięciu innym klientom w taki sposób, że nikt nie miał prawa poczuć sie zaniedbany. Wygląd sklepu i czystość oceniam na 5:)
W sobotni wieczór spędziłem mile czas w restauracji Ogień w Kielcach. Przy delikatnej muzyce, w ładnym wnętrzu obsługa podaje wspaniale wyglądające potrawy, które tak samo wspaniale smakują. Kolacja z partnerką, kelnerka nie przeszkadzała w rozmowie ani konsumpcji. Doradziła nam potrawy i wino do nich.
Jakość i smak potraw w stosunku do ceny na rozsądnym poziomie.
Zdecydowanie polecam.
Na rocznicę ślubu mąż zabrał mnie do restauracji Jabłona w Powidzu. Dojazd do lokalu jest tragiczny. W mieście jest jedna reklama dotycząca restauracji. Faktem jest, że w Powidzu jest to chyba jedyna taka restauracja, ale podejrzewam, że niektórzy ludzie mieliby problem dotrzeć na miejsce. Gdy w końcu dojedzie się do restauracji... dech zapiera. Restauracja jest w odnowionym budynku, ale sam budynek powstał na początku XX wieku. Lokal z zewnątrz jest piękny, a okolica jeszcze piękniejsza. Restauracja znajduje się bowiem nad jeziorem Powidzkim. Lokal oknami patrzy na jezioro, dojście do jeziora jest zadbane. Latem na jeziorze jest pomost, a w ogrodzie stoły i parasole, by móc zjeść na świeżym powietrzu. Wewnątrz restauracja jest też bardzo ładna i zadbana, w stylu retro. Każdy szczegół w restauracji jest idealnie dobrany. Są dwie sale. Większość stołów jest duża, dla większej ilości osób. To akurat mi trochę przeszkadzało, ponieważ nie ma przytulnego, romantycznego miejsca dla dwojga. Obsługa jest miła i bardzo szybka, aczkolwiek trochę mały wybór dań. Zamówiliśmy polecanego przez szefa kuchni sandacza w sosie - był przepyszny! Ogólnie ryby są specjalnością restauracji, ale były też zupy, dania mięsne, frytki, sałatki, desery.. Restauracja otwarta jest cały rok. Gorąco polecam! Latem można usiąść na dworze lub w klimatyzowanym pomieszczeniu. Jesienią i wiosną to przyjemna odskocznia od miejskiego gwaru, a zimą miło jest popatrzeć na zamarznięte jezioro pijąc ciepłą herbatę z cytryną :) Dodatkowo nad restauracją znajdują się pokoje do wynajęcia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.