Wczoraj udałam się do Empiku po dziennik i papierosy. Nie mogłam znaleźć regału z prasą codzienną, jednak w okolicy nie było żadnego pracownika, którego mogłabym poprosić o pomoc. W końcu sama go odnalazłam, wzięłam gazetę i udałam się do kasy. Czynna była jedna, w kolejce byłam druga. Okazało się, że akurat otwiera się druga kasa, a pani zawołała mnie do siebie słowami "Proszę podejść". Podałam jej gazetę, ona wzięła ją bez słowa. Nie zostałam również przywitana. Widziałam, że można kupić tam papierosy, więc poprosiłam o mentolowe, ale niestety był ich tylko jeden rodzaj i akurat on mi nie odpowiadał. Pani powiedziała "Poproszę 2zł", ja dałam jej 10zł, a ona - podając mi resztę - upuściła drobne na podłogę, a następnie bez słowa mi je podała. Nie usłyszałam "Do widzenia", co więcej - pani nawet nie odpowiedziała na moje pożegnanie. W salonie było czysto, jednak miałam wrażenie, że przy kasach panuje straszny bałagan.
Wczoraj miałam okazję do zakupu podwójnych dużych frytek dzięki kuponom rabatowym. Restauracja była czysta, wszystko było uporządkowane. Pan, który mnie obsługiwał akurat szkolił nowego pracownika. Przywitał się ze mną słowami "Dzień dobry", ja odpowiedziałam i podałam mu kupon - podziękował mi za niego. Wziął ode mnie pieniądze, wydał resztę mówiąc "Proszę". Następnie wydał mi paragon również ze słowem "Proszę". Szybko zostały mi podane frytki, a pan pożegnał mnie mówiąc "Dziękuję, życzę smacznego, zapraszamy ponownie". Cała wizyta przebiegła w bardzo miłej atmosferze i nie mam nic do zarzucenia pracownikowi. Pan ten wyglądał na ok. 25 lat, był to wysoki, szczupły brunet.
To jest godzina o której powinno być czynnych więcej kas ,ale jak zawsze są straszne kolejki ,towar jest porozrzucany ,,znajdują się przeterminowane rzeczy .A najgorsze są lodówki ,myte octem bo straszni śmierdzi .jak się spojrzy między paletami na których są poustawiane napoje to chodzą karaluchy .Okropnie
Restauracja mieści się w kompleksie SFERA.
Personel dobrze orientuje się w oferowanych klientom usługach, powtarza zwroty grzecznościowe, jest uprzejmy. Natrafiłem na bardzo uśmiechniętego sprzedawcę, co poprawiło mi humor. Ceny jak to ceny .. nieznacznie wygórowane, ale dostosowane do kieszeni przeciętnego klienta. Organizacja i czas obsługi w tym punkcie KFC pozostawia dużo do życzenia. Na realizację zamówienia czekałem długo, co chwilę czegoś brakowało - i to nie pierwszy raz gdyż już kilka razy miałem okazję tam się stołować. Obsługa nie jest zorganizowana, odnoszę wręcz wrażenie że nie co leniwa i rozgarnięta. Nie ma ładu organizacyjnego - co rzutuje na czas oczekiwania na posiłek. Wyglądu miejsca nie można było skrytykować, obsługa dbała o czystość, było zawsze posprzątane.
często tankuje na stacji orlen, jestem bardzo zadowolony z obsługi, zawsze jest tam miła ekipa która pomoże i doradzi, nie musisz o niczym pamiętać bo o wszystkim ci przypomną, personel pierwsza klasa, uśmiechnięty i miły, stacja dobrze zaopatrzona w wiele innych produktów przydatnych przy okazyjnych zakupach.
Przed wejsciem czysto. Umyte szyby. W środku troche piasku na podlodze ale pogoda straszna. BTL ulozone rowno. Konsultant przywital mnie i wstal. Byl ubrany elegancko. Zapytal w czym moze pomoc. Zadawal pytania. Przedstawi mi oferte i upewnil sie czy zrozumialem oraz czy nie mam watpliwosci. Po skompletowaniu zamowinia i podpisaniu umowy zapakowal wszystko dostalem takze gratis. Pozegnal mnie znowu wstajac i zaprosil do ponownej wizyty.
Wracając z pracy nabieram ochoty na coś słodkiego . Właśnie mijam cukiernię więc postanawiam do niej wejść i kupić sobie ciasteczko. W środku jeden klient już po zakupach i dwie Pani za ladą .Pracownice ubrane w jaskrawo różowe koszulki puls owinięte w pasie brązowymi fartuchami. Do owych koszulek mają przypięte identyfikatory z imieniem wydrukowanym dużą czcionką. Przysiadam do stolika aby łatwiej znaleźć w torbie portfel. Jedna z sprzedawczyń pyta się mnie czy coś mi podać. Odpowiadam pytaniem jaką najmniejszą porcję ciasta na wagę może mi ona ukroić. Okazuje się iż to co może mi zaproponować to i tak za dużo jak do zjedzenia na raz, a że nie jadę do domu to nie chcę się z zakupami wozić. Rezygnuję więc i ostatecznie kupuję babeczkę z serem plus jedną kulkę lodów.
Zanim odejdę od kasy panie zaczynają dyskusję która, kiedy i gdzie wyrzuci śmiecie. Na ścianie dyplom czeladniczy założyciela cukierni świadczący o tym iż cukiernia ta ma swoje długoletnie tradycje w tej branży. Lokal jasny i czysty, a jakość produktów zadawalająca. Ceny standardowe i porównywalne do tych w innych cukierniach. Personel grzeczny, o nienagannej prezencji.
Sprzedawca podszedł do mnie w momencie zainteresowanie się produktem. Spytał w czym może pomóc. Zadawał mało pytań, nie starał się poznać moich potrzeb. Na moje obiekcje nie miał argumentów. Sprzedawca często się uśmiechał, starał nawiązać kontakt wzrokowy. Otwarta postawa ciała. Pierwsze wrażenie pozytywne.
Długi czas oczekiwania w kolejce. Czekając na swoją kolej klient musi stać. Obsługa miła, pan często się uśmiecha, wzbudza zaufanie, proponuje inne usługi. Stara się rozładowć napięcie zgromadzone stojąc w kolejce. Na terenie banku pozostali sprzedawcy zajęci byli dokumentacją i innymi klientami. Ogólne wrażenie pozytywne.
Obserwacja dotyczyła obsługi szkoły językowej Empik w ramach wybierania i zapisywania się na kurs. Ocenę obserwacji można rozpocząć od stwierdzenia, że Empik School w Bielsku-Białej ma bardzo dobrze rozwinięty system informacji mailingowej i telefonicznej. Informacje na temat oferty zostały udzielone bardzo szybko, a spotkanie w lokalu szkoły umówione bardzo sprawnie. W biurze firmy zostałam obsłużona zgodnie z wyznaczoną wcześniej godziną. Lokal był uporządkowany i wygonie urządzony. Zostały mi kompetentnie udzielone wszelkie informacje. Obsługująca mnie Pani była uprzejma i bardzo pomocna. Nieco krócej mogłyby trwać formalności związane z wprowadzeniem moich danych do systemu komputerowego i sporządzeniem umowy (np. podczas pisania przeze mnie testu wstępnego). Jest to jednak mój jedyny zarzut i oceniam obsługę klienta w Empik School bardzo wysoko.
Sieć sklepów New Yorker jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w kraju jeśli chodzi o osoby zainteresowane modą młodzieżową. Personel składający sie głównie z osób młodych nie jest wścibski, nie doradza nic na siłe a wybór towaru pozostawia klientowi. Jeśli ktoś lubi być rozpieszczanym przez obsługe sklepu to niestety w tym miejscu obejdzie sie smakiem, gdyż najprawdopodobniej jedyny kontakt z personelem bedzie miał miejsce przy samym zakupie towaru-kasie. Oferta sklepu oparta jest na najnowszych trendach,a przy tym za niewygórowana cene. Jeśli bedziemy mieć szczęście trafić na obniżke cen to za niewielkie pieniądze możemy zaopatrzyć sie w towar dobrej jakości ktory zadowoli nasze wizualne potrzeby. Wystrój nie jest wulgarny, dominuje w nim kolor czarny ale miejsce nie jest przytłaczajace i czujemy sie tam dobrze.
Świat Książki ma bardzo dogodne formy zamawiania i płatności- można zamawiać przez telefon, mailem, czy przez konto na portalu. Płatności można dokonać przelewem internetowym, w księgarni bez dodatkowych opłat lub przy odbiorze, dopłacając 10 zł dla poczty. Stali klienci mogą zdobywać karty uczestnika klubu oraz mają (niskie) zniżki na książki. Strona internetowa jest przejrzysta, po lewej stronie znajdują się wszystkie kategorie publikacji. Jest też wyszukiwarka dla szybszego wyszukania konkretnej pozycji. W porównaniu z innymi księgarniami, ceny są dość wysokie (takie jest też zdanie innych), a książki mało konkurencyjne na rynku. Minimalna umowa wiąże na rok, nie można jej zerwać bo będą dodatkowe koszty, więc trzeba kupować co jakiś czas byle co. Plusem jest to, że nie ma problemów z dostarczeniem zamówienia i nie trzeba na nie zbyt długo czekać. Plusem jest też szeroka oferta edukacyjna dla dzieci i młodzieży.
Bar Przystań znany z prasy i telewizji rzeczywiście jest rajem przesmacznych dań rybnych. Restauracja znajduje się przy samej plaży niedaleko molo. Wnętrze urządzone jest z klasą, wszystko z drewna, stoły i krzesła jak w górskiej restauracji- potężne i wygodne. Przy wejściu jest mały "ganek" oddzielony drugimi drzwiami, za którymi jest właściwa sala z barem po lewej stronie. Dalej ciągnie się następne pomieszczenie ze stolikami dla gości. Wszędzie wiszą obrazy o tematyce morskiej jak również oryginalne sieci rybackie, muszle czy inne morskie ozdoby. W pierwszej sali jest nawet akwarium przy jednym ze stolików gdzie można podziwiać różne okazy ryb. Serwowane dania są smaczne i zadowalają nawet podniebienia krytyków kulinarnych. Obsługa jest miła a na świeżo pieczone ryby z cytrynką i zamówionymi dodatkami nie trzeba czekać zbyt długo. Niestety rachunek za posiłek dla 3 osób jest kolosalny ale restauracja o takiej renomie może sobie na to pozwolić, a i tak ma stałych klientów, a w sezonie letnim mimo wytężonej pracy, brakuje nawet miejsca na plaży, gdzie można by usiąść i zjeść, a kolejki sięgają samego deptaka i czeka się w nich średnio godzinę. Mogę śmiało powiedzieć, że w żadnej innej restauracji nie jadłam tak dobrze przyrządzonych, soczystych ryb.
SKLEP BARDZO DOBRZE WYPOSAŻONY, POSZUKIWAŁEM ROUTERA DO NEOSTRADY I ZNALAZŁEM WŁOAŚNIE WMIXIE, CENA BYŁA PRZYZWOITA, NIE BYŁO PROBLEMU Z WYSTAWIENIEM FAKTURY, ROBIĘ W TYM SKLEPIE NIE PIERWSZY RAZ ZAKUOY, I ZA KAZDYM RAZM JESTEM BARDZO ZADOWOLONY Z ZAKUPÓW, RÓWNIEŻ ZA JAKOŚC OBSŁUGI. POLECAM ZAKUPY W TYM SKLEPIE
Na witrynach widnieją ogłoszenia o promocjach. Apteka znajduję się przy głównej ulicy. Nie jest zbyt duża i przeważnie jest w niej dużo ludzi więc od razu apteka się zapełnia. Po lewej stronie od wejścia są trzy krzesła dla osób starszych czekających w kolejce. Nad nimi znajduje się tablica z ogłoszeniami, które leki lub szampony są w promocji. Apteka ma specjalny pojemnik na przeterminowane leki, oraz zwykły kosz na śmieci. Na ścianie wisi nawet duże lustro. Panie farmaceutki mają oczywiście obowiązkowe białe fartuchy z plakietkami. Kafelki na podłodze są nie tylko ładne, ale też zawsze czyste. Jest to sieć aptek, które mają tańsze ceny leków oraz częste promocje. Apteka posiada monitoring i klimatyzację. Jeśli chodzi o obsługę przez panie farmaceutki to wygląda to gorzej, gdyż same nie mówią "dzień dobry" tylko ewentualnie odpowiedzą jeśli ktoś powie pierwszy, ma się wrażenie, że obsługują z łaską, nie dziękują, nie są nawet odrobinę miłe, a kiedy już skasują za rachunek, to niegrzecznie i za szybko odchodzą. Do tego są dość powolne jeśli chodzi o obsługę kolejnego klienta. I nie jest to kwestia złego dnia. Mimo, że są trzy kasy, to czynna jest przeważnie jedna lub dwie. Jeśli chodzi o wygląd, ceny i ogólne wrażenie tej apteki to jak najbardziej pozytywnie, ale obsługa potrafi zepsuć dobry dzień. Wcześniej miałam okazję stać w kolejce około 1,5 godziny, a i tak przyszłam później jak już ludzi było mniej. Oczywiście obsługiwała tylko jedna Pani i to w takim tempie, że miało się ochotę pokazać jej gdzie co ma.
Stolik nie posprzątany po poprzednich klientach, kelner podał tylko 1 łyżeczkę do 3 różnych sosów, sztućce i napoje były podawane przez innego kelnera niż danie główne, jedno z dań było zaledwie letnie, a nie ciepłe, bardzo szybko zostało podanie jedzenie dla jednej osoby, druga osoba musiała czekać na posiłek około 15 minut
W dniu dzisiejszym byłam klientem baru Mc Donalds w łodzi.Zostałam obsłużona szybko i sprawnie.Lokal utrzymany w czystości(stoliki sprzątnięte) ,personel uprzejmy i sympatyczny,schludnie ubrany.Zakupiony towar świeży i smaczny,spełniający moje oczekiwania jako klienta.Drzwi wejściowe czyste,przed wejściem czysto ,ustawiony estetyczny ogródek ze stolikami i parasolami dla klientów.Bar zachęca do robienia w nim zakupów.
O szkoleniu "W górach bezpiecznie" dowiedziałam się w tamtym roku z Radia Zet. Okazało się, że GOPR przygotował internetowy kurs dotyczący podstawowej wiedzy na temat bezpieczeństwa w górach. Aby przejść szkolenie, wystarczy się po prostu zarejestrować. Do tej pory można odbyć trzy kursy: jeden dotyczy gór latem, drugi gór zimą, a trzeci gór wysokich i sportów ekstremalnych. Moim zdaniem, jest to bardzo fajny sposób na przypomnienie, albo ogólne zaznajomienie się z podstawowymi informacjami dotyczącymi bezpieczeństwa w górach. Nie uważam, że taka forma kursu jest wystarczająca, by uważać się, za wytrawnego taternika, ale zawsze warto zapoznać się z teorią. Zresztą ratownicy, którzy prowadzą szkolenie, wielokrotnie powtarzają, że ten kurs nie jest wystarczający, by czuć się w górach bezpiecznie na 100%. Ważna jest przede wszystkim praktyka. W szkoleniu GOPRU spotykamy się z kilkoma ratownikami górskimi, którzy zostali podstawieni pod animowane postaci. Całe szkolenie jest skonstruowane w taki, trochę bajkowy sposób. Ale poza tym, można oglądać filmiki, które prezentują ratowników już w ludzkiej formie ;) Na zakończenie szkolenia rozwiązuje się test, dotyczący akurat tego cyklu, z którym się zapoznawaliśmy (lato, zima albo wysoko w górach). Istnieje także możliwość wydrukowania certyfikatu z odbytego szkolenia, który przedstawia procentowy wynik oraz jest podpisany przez wybitnego Goprowca. Moim zdaniem, te szkolenia są idealne dla dzieci na sam początek ich przygody z górami. Mimo to, dorosłym też polecam ten kurs. Ja jestem z niego zadowolona :) Wystarczy wejść na stronę.
Z koleżanką niedawno przeprowadzałyśmy audyt w lodziarni Grycan w Koninie. Obsługiwały nas panie Ania (kasa) i Marta (kelnerka). Zacznę od wymiany pozytywów.
Pozytywne było otwarte podejście pani Ani do kwestii nietypowych zamówień. Koleżanka miała ochotę na deser nie mający nic wspólnego z tymi zaproponowanymi w menu. Pani Ania wspólnie z nami zastanowiła się nad możliwymi modyfikacjami, sama zaproponowała ostateczne, satysfakcjonujące rozwiązanie oraz korzystnie dla nas wybrnęła z kwestii często problematycznej w takich sytuacjach – rozliczenia tego zamówienia. Oceniam takie podejście jako unikatowe, logiczne i bardzo miłe – oraz zachęcające.
Obie panie były bardzo uprzejme, uważnie słuchały, były nie tylko ‘technicznie poprawne’, ale emanowały tym, co zwykłam nazywać ‘emisją wewnętrznego ciepła’. To stwarza przyjazny klimat i powoduje, że z przyjemnością się do takich miejsc wraca, nawet, jeśli w innych punktach wystąpiły jakieś drobne potknięcia.
Przez cały czas obie panie miały klientów przy kasie i stolikach. Ani razu nie straciły profesjonalizmu ani nie wykazały braku uprzejmości.
Niewątpliwym pozytywnym czynnikiem było samo zamówienie – wspaniała kawa i pyszne desery.
Z negatywnych kwestii wymieniłabym następujące:
Przede wszystkim kulała kwestia czystości. Począwszy od metalicznego blatu tuż za kubełkami z lodami, poprzez obsypane okruszkami stoliki, papierowe serwetki, w które były owinięte sztućce – na które musiała delikatnie prysnąć kawa, podłoga, na której poniewierały się różnego rodzaju śmieci (serwetki, okruszki), skończywszy na poklejonej okładce menu. Faktem jest niestety, że pani, która terminowo zbierała brudne naczynia ze stołów, podczas naszej wizyty, trwającej ponad godzinę, ani razu nie przetarła ani jednego stolika.
Myślę, że w czasie dużego natężenia ruchu może brakować menu, dziś nas to ominęło – ale zauważyłam, jak paru klientów ‘podbiera’ menu tym, którzy już złożyli swoje zamówienie.
Czas oczekiwania, zapowiedziany przez panią Anię z 5 minut wydłużył się do 15, co nie było wielką niedogodnością, mogło jednak – jak parę innych wskazanych już rzeczy – świadczyć o niedostatecznej liczbie pracowników, ustawionych na popołudniową zmianę.
Byłyśmy bardzo zadowolone z tego, w jaki sposób obie panie podchodziły do swojej pracy, klientów. Natomiast tym, co zdecydowanie obniżyło ocenę ogólną, jest czynnik dotyczący czystości w lokalu. Jednakże pomimo niedociągnięć, na które wskazałam, nie miałam poczucia niechlujności, kiedy patrzyłam na to, w jaki sposób wykonują swoją pracę. Uważam, że jedna osoba dodatkowo w tym czasie zasadniczo zmieniłaby całkowity obraz tej ankiety.
Sieć sklepów Biedronka to bardzo dobrze działający system.
Jest tam tanio i można zaopatrzeć się w wiele produktów.
Co prawda owoce w sklepie w którym robię zakupy są czasem nie bardzo świerze i nie zawsze sklep zaopatruje się w wszystkie produkty brakuje np mąki czy cukru.
Obsługa jest bardzo miła. Denerwuje mnie tylko to że przy każdych zakupach pytają o reklamówke i czy nie kupiłabym ich tygodnika Kropka Tv. A przecierz człowiek ma na głowie tysiące innych zmartwień.
Reklamówka jeszcze ok ale gazeta to już przesada.
I jak tak można jak ludzie stoją w kolejkach a tu kasa otwarta tylko jedna na cztery możliwe.
Mogliby też zmienić metraż sklepu.
Atmosfera w Sklepie jest bardzo fajna i przyjemna dla klienta.
Czas obsługi mogliby wydłużyć do 22 ale jest ok:)
Wiedza i kompetencje personelu nie zawsze są dobre.
Personel wygląda dobrze ale te ich koszulki mogliby zmienić
np na czerwony tak jak wcześniej.
np. raz zapytałam panią przy kasie czy mają jeszcze zapałki
a ona nie wiedziała. Ogólnie Biedronka w moim mieście działa dobrze i większych zastrzeżeń nie mam.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.