Sklep jest połączniem odieżowego Ryłka oraz Grey Wolfa.Jestem bardzo mile zaskoczona obsługą w tym sklepie. Sprzedawczynie od razu podeszły. Znały sie na asortymencie i modzie. Były bardzo miłe. Podziwiam je za cierpliwośc. Miałam dylemat jesli chodzi o dwa płaszcze i ponad pół godziny sie zastanawiałam, który wybrac. pomimo tego Sprzedawczynie były przy mnie i mi doradzały. Sklep jest bardzo ładny z orginalnymi ubraniami. Polecam go Pania, które chcą się modnie, orginalnie ubrac i przy tym kupic ubrania świetnej jakosci. POLECAM
Wczoraj zakupiłam tutaj na wyprzedaży bardzo ładna bluzkę. Cena była rewelacyjna. ogólnie trafiłam na wyprzedaż. Obsługa w sklepie nie była najlepsza. z reguły jestem przyzwyczajona do sprzedawców, którzy kręcą się koło mnie i donoszą mi inne rozmiary ubrań. W tym wypadku tylko z daleka ktos zaglądał. Dobrze, że chociaż sprzedawca zadeklarował się poszukac mi czegos na magazynie.
Wspaniałe miejsce na romantyczne randki albo zwyczajny słodki wypad. Róg ulic Wieziennej i Igielnej to słodkie miejsce, gdzie można wypic smaczną kawę z czekoladą, zjeść boski deser lodowy - oczywiście z czekoladą, a także skosztować mnóstwa czekoladek, które, jak głosi reklama przy barze, są ręcznie wyrabiane. W lokalu jest niewiele stolików, ale ze względu na niewielką ilość miejsca, jest to zrozumiałe. Ludzie pchają się drzwiami i oknami i trudno im się dziwić, bo czekoladki są grzechu warte: próbowaliśmy holenderskich, z białej czekolady, trufli rumowych i popiliśmy to "chocokawą" latte - kawa jest za dyszkę więc cena podobna jak wszędzie w centrum, jednak ten smak jest naprawdę wyjątkowy. Obsługa miła, bo jest samoobsługa ;) Panie z uśmiechem udzielają informacji o smakach poszczególnych przysmaków i potrafią doradzić przy wyborze czekoladek na wynos. Troche zabrakło mi w menu ciast, ale to nie jest zwykła cukiernia, może tak ma być. Polecam i na pewno tam wrócę...
Dnia 23 marca poszłam do oddziału PEKAO SA zlikwidować konto. Po wejściu do oddziału nikt z obsługi nie zareagował na moje powitanie, pomimo że panie nie były zajęte. Gdy usiadłam przy wolnym okienku pracownica potraktowała mnie jak powietrze. Gdy w końcu zdecydowała się mnie obsłużyć, na wieść że chcę zlikwidować konto próbowała mnie odesłać do oddziału gdzie zakładałam konto twierdząc że tylko tam mogę tego dokonać, dopiero gdy odpowiedziałam że niedawno dowiedziałam się iż w każdym oddziale mogę dokonać wszelkich zmian czy likwidacji konta pani mnie obsłużyła.
Powiem krótko: totalna porażka. W trakcie udzielania mi informacji o laptopie, podszedł inny klient i zapytał o jakąś promocję dotyczącą laptopów. Sprzedawca zajął się nim i bez słowa zostawił mnie przy półce z tym sprzętem. Czekałam prawie 10 min, bo łudziłam się, że jeszcze do mnie podejdzie, ale nic takie się nie stało więc wyszłam.
Chciałem przedstawić jedną z kolejnych wizyt w barze. Pizzę zamówiłem telefonicznie wraz z odbiorem osobistym. Po dotarciu do lokalu, praktycznie od razu bez czekania otrzymałem zapakowaną pizzę. Zaniosłem ją do domu. Wielce się zdziwiłem, gdy otwarłem karton po powrocie. Była ona dosłownie spalona. Brzegi pizzy przypominały węgiel. Ser na pizzy był cały brązowy i spieczony. Skosztowałem kawałek, był on gorzki i pozostawił gorycz w ustach. Pomyślałem sobie, że tak tego nie zostawię. Ubrałem się ponownie, zabrałem pizzę i wróciłem do baru. Po wejściu pokazuję obsłudze jak wygląda pizza i z oburzeniem czekam na reakcję. Kasjerka natychmiast mnie przeprosiła. Zawołała kucharza, któremu udzieliła reprymendy, oraz nakazała natychmiast upiec nową pizzę. Mnie ponownie przepraszała i poprosiła o chwilę cierpliwości. Tak też się stało, po chwili otrzymałem nową pizzę. Pozostał jednak wielki niesmak. Straciłem niepotrzebnie czas. Kucharz doskonale wiedział, co pakuje, zatem świadomie chciał mnie oszukać. Ocena może być tylko jedna i przepraszanie kasjerki za całą sytuację niewiele zmieni jej charakter.
W poszukiwaniu ubrania dla dziecka wybrałęm się do Smyka. Po wejściu wrażenie pozytywne: porządek, towar równo ułożony, wyraźny podział na płeć i rozmiar ubranek. Czasowym uniedogodnieniem był pan na drabinie, który czyścił obudowy od oświetlenia sklepu, blokując częściowo przejście. Personel widoczny na sklepie potrafił udzielić informacji o szukanym asortymencie. Niestety tego czego szukaliśmy nie było. Pomimo tego, że jest kolekcja wiosna - lato na razie jest mało ubrań z krótkim rękawem/nogawką. Witać niestety również tendencyjność w odzieży dziecięcej - w tym sezonie modne jest TO i COŚ INNEGO jest nie do zdobycia. rozbieżność w rozmiarówce przymierzonej odzieży.
Wybraliśmy się aby kupić córce bluzkę. Niestety problem pojawił się już na początku pobytu w sklepie. Nie ma w czym wybrać. Teoretycznie pełne wieszaki i półki, ale jak się szuka czegoś konkretnego to robią sie problemy. Szukałem bluzki z krótkim rękawem, ale pomimo kolekcji wiosennej co w naszym klimacie oznacza dodatnią temperaturę z asortymentu spełniajacego kryterium koloru znaleźliśmy dwie sztuki z czego tylko jedna była bardziej "wyjściowa". Niestety jakość wykonania pozostawiała nieco do życzenia, zwłaszcza szwy po owerloku. Generalnie nie jestem do końca zadowolony z zakupu. Było to duże ustępstwo od tego co chcę kupić w stronę asortymentu jaki zastałem i presji czasu. Samo wrażenie estetyczne w sklepie pozytywne. Towar wisi/leży równo, wieszaki w jedną stronę. Kolorystycznie też OK. Jak dla mnie personelu mogłoby być więcej ( dwie osoby na kasie na piętrze) ale może to kwestia dnia powszedniego i wieczornej godziny.
Udałem się do Empiku po konkretny zakup. Udało mi się tego dokonać w dosyć krótkim czasie. NA sklepie porządek. Na pólkach z książkami i grami komputerowymi panował ład i z łatwością można było rozeznać się w asortymencie. Gdyby były z tym jakieś problemy, cały czas siedział pracownik w punkcie info oraz conajmniej jedna osoba z personelu krążyła po sklepie poprawiając i dokładając towar na półki. Ponieważ na grze, którą wybrałem znzajdowały się dwa oznaczenia: od lat trzech oraz zalecana powyżej siedmiu lat, zatzrymałem pracownika i poprosiłem o wyjaśnienie. Niby powyżej trzech lat mieści się w powyżej siedmiu, ale... Okazało się, że trzy lata to oznaczenie, że nie ma przemocy i mogą grać młode (3+) dzieci. Powyżej siedmiu to natomiast wiek preferowany ze względu na wiedzę jaką dziecko powinno posiadać aby nie zatrudniać osób drugich do pomocy w trakcie gry. Dowiedziałem się również, że z tej serii gier edukacyjnych są pozycje z zalecanym wiekiem powyżej 4,5 i 6 lat. Przy kasie ( również szybko i sprawnie ) okazało sie, że gra w systemie ma inną cenę niż na naklejce. Stwierdziłem to już z paragonem w ręku. Zostałem przeproszony i otrzymałem zwrot 10 zł. Zahaczyłem jeszcze o dział prasy sport, hobby i opuściłem to przyjazne klientowi miejsce.
Wracając z dzieckiem z przychodni,byłam zmuszona wstąpić do apteki,wykupić recepty.Mała dostała okropnej wysypki,po źle dobranych lekach.Po okazaniu recepty pani magister zapytała,czy wiem ile te leki kosztują.Troszkę się zdziwiłam,gdy usłyszałam kolosalną cenę za maść.Zaproponowała tańszy polski zamiennik.Dzisiaj mogę stwierdzić,że rewelacyjny i o dziwo za niewielkie pieniądze.Podsumowując obserwację,nie zauważyłam żadnych minusów.Przemiła i schludnie ubrana obsługa,czyste pomieszczenie apteki w środku jak i na zewnątrz.Przystępne ceny leków a w miarę możliwości tańsze zamienniki.
Wybrałam się do warzywniaka w celu zakupienia świeżych warzyw i owoców.Od lat jestem ich klientką.Mały sklepik znakomicie zaopatrzony,chociaż ceny niestety nie należą do niskich.Czasami lepiej zapłacić parę groszy więcej,ale przynajmniej wiem za co.Samemu można wybrać sobie towar,co też jest sporym plusem.Przemiła obsługa i bardzo pomocna.Jeśli nie ma potrzebnego produktu,zawsze można zamówić z tym nie ma problemu.Ekspedientka przywitała mnie grzecznie,policzyła wybrany towar.Zapytała,czy może w czymś pomóc.Zapłaciłam za towar,odebrałam resztę i paragon.Na koniec pani mnie pożegnała i zaprosiła ponownie,życząc udanego dnia.Podsumowując plusem jest spory wybór asortymentu,miła obsługa,czysty sklep i wokół niego.Minusem niestety wysokie ceny,małe pomieszczenie i dość spore kolejki.
Wbrew pozorom na stacji paliwowej klienci nie tylko się tankują samochód. Przykładem może być moja skromna osoba! Nie posiadam samochodu, a mimo to korzystam z tej stacji! pytanie dlaczego! To proste! 24 godzinna stacja pozwala mi kupić artykuły kiedy tylko zechce. Oczywiście wybór asortymentu jest mały i cena wyższa niż w sklepie. Posiadamy co prawda w takiej stacji alkohol (wódka, piwo) papierosy, chipsy, lody, batony ogólnie słodycze i napoje oraz prasę, nie wspomnę o art. motoryzacyjnych to wiadomo jak na każdej stacji. Drugim ważnym dla mnie szczegółem jest to że zawsze ale to zawsze kiedy jestem tam jest czysto i schludnie. Ceny mam przy każdym artykule. A gdyby nie było pani albo pan z uśmiechem poinformują ile dany produkt kosztuje. Nie krzywią się kiedy chcesz rozmienić pieniądze, doradzają która według nich butelka np. wódki jest dobra. Krótko miła i sprawna obsługa. Minus za skąpa liczbę asortymentu. Ale możemy to wybaczyć - bo przecież to stacja a nie sklep.
Z przykrością muszę stwierdzić że supermarket tego typu ma tylko dobre ceny! Które i tak powodują słabą jakość produktów. Wizyta w tym sklepie nie należy do przyjemnych. 1. Brudna podłoga 2. Asortyment np. napoje w foliach ( człowiek musi się namęczyć aby coś dostać) 3. Mały wybór asortymentu np. kawa Tchibo tylko w 250 g, w mniejszych opakowaniach brak. 4. Kasy!!!!!! Duży ruch a tylko 1 kasa czynna. 5. Dwa wózki zakupowe się nie wyminą w alejce. (trzeba się cofać do końca aby przepuścić osobę jadącą z nad przeciwka. Jedyny plus to taki że niektóre kasjerki są miłe, potrafią pomóc w razie problemu w odnalezieniem jakiegoś artykułu. Krótko--- tani sklep, mały wybór, brak porządku i coś co zawsze denerwuje klientów---kolejki!!!
Sklep ten znajduje sie na parterze kamienicy, posiada niezależne wejście. Charakterystyczne dla tego sklepu są sporej wielkości szyby za którymi stoją dobrze widoczne ubrane manekiny. Przed wejściem do sklepu czysto, szyby oraz drzwi sklepu również czyste. Po wejściu do sklepu zastałem bardzo upoządkowany asortyment. Podłoga była czysta. Sklep nie wielki a znajdowału się w nim aż trzy stosunkowo głośno dyskutujące ekspedientki. Na każdym produkcie znalęźc można było cenę. W sklepie byłem około 3 minut w tym czasie żadna z ekspedientek nie zainteresowała się moją osobą. Nie powiedziano mi ani dzień dobry ani do widzenia.
market Biedronka czynne dwie kasy mnostwo ludzi przed kasami pozostale pracownice rozkladajace towar mimo dlugiego i czestego dzwonienia kasjerek o pomoc dopiero po 10 minutach uruchomiono dodatkowe kasy co rozladowalo kolejki,stanowisko owoce i warzywa to najgorsze stanowisko w sklepie porozwalane kartony balagan wsród wystawianego towaru pomieszany towar zepsute owoce razem z dobrymi ciasno ze jedna osoba blokuje przejscie pozostalym klientom
Pomimo iż lokal był pełny, to po wejściu do niego czekałem niespełna minutę na zaproszenie kelnerki. Obsłudze należy się duży plus szczególnie za szybkość i profesjonalizm w dziedzinie obsługi. Stolik do którego mnie zaproszono był przygotowany i czysty. Towarzysząca mi osoba z racji iż nie umiała się zdecydować na posiłek została zagadnięta przez obsługująca panią 2 krotnie po czym w wyraźny sposób odmówiła złożenia zamówienia, obsługa w bardzo grzeczny i zdystansowany sposób przyjęła to do wiadomości. Identyfikatory imienne znajdowały się na swoim miejscu. Stroje firmowe również były bez zarzutu. Asortyment standardowy jak w każdej restauracji tej sieci, wyeksponowane ulotki dotyczące promocji w godzinach lunchu. Z przyjemnością mogę polecić wizytę w pizza hut ponownie.
Po pierwsze muszę się odnieść do zachowania kasjerki która mnie w tym dniu obsługiwała. Pani ta nie dosyć że w bardzo widoczny sposób żuła gumę, to jeszcze po uiszczeniu przez mnie opłaty machnęła ręką w stronę moich zakupów tak jakby poganiając mnie abym szybciej je spakował i zrobił miejsce dla kolejnego klienta. Same zakupy przebiegały dosyć spokojnie, mogłem wybrać większość z interesujących mnie produktów, choć w miejscu gdzie powinien się znajdować produkt z 'gazetki' - czekała na mnie pusta półka z cenówką. Podejrzewam że nie szybko ta luka została uzupełniona ponieważ minąłem to miejsce ponownie przed udaniem się do kasy i niestety zastałem je w takim samym stanie jak za pierwszym razem (pomiędzy wizytami minęło około pół godz). Poza tym wybór artykułów raczej dobry, choć bez rewelacji - szczególnie w dziale warzywa - owoce który to interesował mnie najbardziej. Pozostałe działy tak jak słodycze, alkohol, napoje i nabiał mogę uznać za czyste i zadbane. Na ogólną ocenę wpływa na pewno w szczególności zachowanie pani kasjerki.
Obsługa stacji starała się być miła, widać było niestety niepewność i brak werwy w obsłudze klienta spowodowany podejrzewam dużą ilością dokonywanych przez klientów transakcji(stacja znajduje sie na dosyc czesto uczeszczanej trasie pomiedzy Katowicami i Siemianowicami). Personel był ubrany w firmowe ubrania, wszystkie 3 osoby posiadały identyfikatory imienne, były ubrane schludnie, panie miały spięte włosy, pan byl schludnie ogolony. Stacja oferuje standardowe promocje występujące również w innych punktach sieci. Dysponowala dosyć szerokim asortymentem zarówno w dziedzienie artykułów motoryzacyjnych jak i żywnościowych(takze na cieplo- hot dogi, kawa, herbata). Na uwagę zasługuje stojak z gazetami który był uporządkowany - wybór prasy był bardzo przejrzysty. Mankamentem mogą być punkty poboru paliwa na których zestawy do czyszczenia szyb i akcesoria typu papierowe reczniki i plastikowe rekawiczki były niekompletne a woda w kubłach do czyszczenia juz dosc zabrudzona.
Korzystne ceny, ale niska jakość produktów. Brak towarów z nieco wyższej półki, co ogranicza wybór wyłącznie do produktów tanich i "kiepskich", więc trudno zrobić tu generalne zakupy. Jakość warzyw i owoców na bardzo niskim poziomie. Otwarta minimalna ilość kas, a więc zawsze kolejki. Minusem jest też estetyka sklepu - towary często niepoukładane, pomieszane, brak widocznych cen, na podłodze pozostawione kartony. Personel zwykle uprzejmy i pomocny.
Byłam dziś w restauracji MC'Donalds. Zamówiłam kanapkę i frytki. Dziewczyna , która mnie obsługiwała była miła i uśmiechnięta,widać bardzo starała się , gdyż dopiero się uczyła. Jednak fakt oczekiwania na kanapkę był bardzo długi, mimo że nie było za wiele klientów. Dostałam też frytki , i mimo przysługującego mi darmowego ketchupu , musiałam sama się o niego upomnieć. Po przyjściu do stolika wszystko było dobrze. Stoliki czyste, podłoga także.W trakcie jedzenia poczułam , że część kanapki jest zimna, co totalnie psuło jej smak. Po skończeniu jedzenia udałam się do toalety. Nie brakowało ani mydła ani papieru. Było czysto i higienicznie. Lubię tą restaurację, ponieważ raczej zawsze jest tam porządek. Można skonsumować ciepły posiłek czytając gazetę lub oglądając telewizję.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.