Opinie użytkownika (83429)

Udałem się dzisiejszego...
Udałem się dzisiejszego dnia do sklepu Intersport w Gdańsku. Cel: zakup czepka pływackiego. Sklep sporych rozmiarów. Asortyment produktów bogaty. Działy logicznie uporządkowane w sklepie na działy wg sportów oraz cały sklep na cześć zimową i letnią. Czysto, schludnie atmosfera spokojna sprzyjająca zakupom i rozglądaniu się za wymarzonym produktem. Pierwsze wrażenie: Punkt sprzedaży duży, lecz cały personel w paczce aby było raźniej przy kasach. Pokręciłem się trochę po różnych działach – personel niewzruszony nadal zajmował się swymi sprawami – dają dużo swobody – obsługa nie jest nachalna. Może to taka taktyka – a może po prostu nie chciało się nikomu podejść. Sam podszedłem i zacząłem rozmowę na temat produktu, który chciałbym zakupić. Od tego momentu złe pierwsze wrażenie minęło. Pani uśmiechnięta, bardzo miła, chętnie pokazywała najróżniejsze czepki pływackie. Nie widziała problemu by je wyjmować opakowań porównywać – mimo, dłuższego wertowania produktów nie odczułem presji. Zakupiłem czepek zaproponowany przez Panią – bo jej argumenty sprzedażowe przekonały mnie. Przy kasie zostałem zaproszony do zarejestrowania się w Internecie do klubu aktywnych – co wiąże się z różnymi promocjami. Po powrocie do domu zarejestrowałem się. Tak jak byłem o tym poinformowany na Powitanie otrzymałem Bom wartości 20 zł do wydrukowania oraz wykorzystania w każdym sklepie na dowolny produkt w sieci. Na skorzystanie z bomu mam termin do 22.01.2009 na pewno do tego czasu będę robił tam zakupu . Ogólnie obsługę oceniam pozytywnie – ponieważ zostałem profesjonalnie poinformowany zarówno o interesujących mnie produktach jak i aktualnych promocjach z których mogę skorzystać. Trochę sprzedawcy powinni bardziej wychodzić z inicjatywą do klienta, bądź przynajmniej sprawiać wrażenie bardziej otwartych na rozmowę z gośćmi sklepu, niż między sobą.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

INTERSPORT

Placówka

Gdańsk, al. Grunwaldzka 141

Nie zgadzam się (33)
Klientem akurat tej...
Klientem akurat tej stacji nie jestem często, gdyż nie mam "po drodze", jednak cena niższa niż na BP przy podobnej renomie marki zachęciła mnie tym razem do zatankowania właśnie tam. Stacja Shell (nawet tak mała) w tym miejscu to dla mnie spore zaskoczenie. W bliskim sąsiedztwie jest tylko wysypisko śmieci i cała masa niezagospodarowanego i nieuporządkowanego terenu. Przechodząc do meritum sprawy. Ogromny plus za to co dla mnie najważniejsze (tankując LPG) czyli fakt iż nie musiałem czekać na zainteresowanie ze strony pracownika stacji. Fakt, byłem jedynym klientem w tym momencie, jednak z doświadczenia wiem, że to nie musi niczego oznaczać... Pracownik był miły, w czasie tankowania ucięliśmy małą pogawędkę. Minus to Jego niekompletny strój. Firmowy uniform uzupełniony chińskimi klapkami "za 3 PLN" nie zrobił dobrego wrażenia. Płatność gotówką przebiegła bez zastrzeżeń, padło sakramentalne pytanie o kartę lojalnościową.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Shell

Placówka

Łowicz, Łęczycka

Nie zgadzam się (35)
Lokal bardzo przyjemny,klimatyczny,z...
Lokal bardzo przyjemny,klimatyczny,z widokiem na plaze i morze. Latem mozna siedziec na zewnatrz i delektowac sie pieknymi widokami. Jedyny lokal w Trojmiescie przyjazny kobietom w ciazy i matkom z dziecmi. W Mindze sie nie pali, a dla najmlodszych przygotowano zabawki zeby dac odpoczac mamusiom. Jesti sporo miejsca na wozek. Wiklinowe fotele dosc wygodne. Obsluga mila i kompetentna. Jedzenie dobre. Kominek dodaje uroku i ciepla w chlodne jesienno-zimowe wieczory.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

MINGA

Placówka

Gdynia, Bulwar Nadmorski

Nie zgadzam się (21)
Firam BATYCKI oferuje...
Firam BATYCKI oferuje m.in torebki damskie pozycjonowane w grupie cenowej up-market. jednym z problemów stojących przed firmą jest więc metoda dotarcia do grupy docelowej. Jednym ze sposóbów jaki wybrała ostatnio firma jest marketing ososbisty (m.in właściciela) skierowany do osób spotykajacych się w ramch izb gospodarczych i różnych grup snobstycznych. Zapewnia to 100% doarcie do grupy docelowej. Nastęnie, korzystając z pozyskanych kart wizytowyh, służby marketngowe prowadzą jednoczesną akcję mailingową, telefonczną oraz wysyłają zaproszenia pocztą tradycyjną. Celem akcji jest zaprosznie na imprezę poświęconą wprwadzneiu nowego produktu (nowej linii) na rynek. Obserwujac działania firmy oceniam, że jest to bardzo efektywny a jednocześnie elegancki sposób, zapewniajacy z jednej strony efektywne dotarcie do grupy docelowej za z drugiej właściwe budowanie wizerunku firmy.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

BATYCKI

Placówka

Gdańsk, Kamienna Grobla

Nie zgadzam się (12)
Witam. Udałem się do...
Witam. Udałem się do Euro w celu zakupu mikrofalówki. Byłem w tym sklepie już kilka ani wcześniej, moją uwagę zwróciła AMICA w promocji za 229zł. Standardowa cena wg etykiety cenowej wynosiła 299zł, więc obniżka wydawała się być spora. Ta sama mikrofalówka stojąca w tym samym miejscu w dniu dzisiejszym kosztowała 249zł bez promocji z przyporządkowaną zwykłą czarną etykietą cenową! Z miejsca zniechęciło mnie to do zakupów. Poza tym moja uwagę zwróciło: - tylko 50cm przejście pomiędzy zmywarkami, pralkami, lodówkami. Osoba na wózku inwalidzkim nie miałaby szans obejrzenia towaru; - brak etykiet cenowych przy kablach, głośnikach; - brak towaru (mniej więcej połowa zapełnionego miejsca przeznaczonego na nawigacje), puste półki, brakowało około trzech odkurzaczy, bałagan przy akcesoriach; - jedna pracownica ubrana w niebieską koszulkę podczas gdy wszyscy pozostali pracownicy ubrani na żółto. czasami odwiedzam ten sklep ale jeszcze nigdy nic w nim nie kupiłem, jeszcze nigdy nikt nie podszedł do mnie i nie zapytał w czym może pomóc. Nie inaczej było tym razem.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

RTV EURO AGD

Placówka

Świdnica, Sikorskiego 22

Nie zgadzam się (21)
Dzisiaj robiłam w...
Dzisiaj robiłam w tym sklepie zakupy. Ni eprzepadam za tym konkretnym sklepem ale z braku czasu poszlam własnie tam i jak zwykle zawiodłam sie na obsłudze. Po pierwsze wszystkie alejki zajęte są przez ni e rozpakowany towar Co jest w tym sklepie nagminne. Trudno jest przejechac wózkiem. Po drugie pani w kasie chyba siedziała tam pierwszy dzień i pierwsza godzinę. (dodam ,że czynna byla tylko jedna kasa z kilku bodajże jest ich 6 ) bardzo wolno skanowała kody kreskowe, nie bardzo wiedziała co to za owoc( chodzi o granat i avokado)) - to osoba przede mną ( pani upierała się ze musi wezac pomoc - co tez zrobiła). Kiedy skanował moje zakupy tez nie bardzo wierzyła w to co mówię na temat rodzaju bułek jakie kupuje:(. Następnie miala problem z kodem parówek, były dwa wiec juz był problem. Kolejny raz wezwała pomoc. ponieważ płaciła bonami toarowymi wiec znów był problem. Został po raz kolejny wezwana pomoc. Ale ku mojemu zdziwieniu i zdziwieniu zniecierpliwionej kolejki pan, który przyszedł też nie potrafil pomóc, zawolany zostął następny pracownik, któremu tez nie wyszło wprowadzanie bonów. Dopiero trzecia wezwana osoba poradzila sobie z tym zadaniem. Odkad pamiętam w sklepie tym ciezko jest sie doprosić o pomoc kogokolwiek w znalezieniu towaru.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Tesco

Placówka

Łódź, Aleja Włókniarzy 156

Nie zgadzam się (23)
Często bywam w...
Często bywam w tej perfumerii i juz nie pierwszy raz zauważyłam, że atmosfera jest bardzo nieprzyjazna dla klienta. Gdy jest mały ruch ekspedientki obserwują każdego klienta z góry na dół i pokazyją sobie znaki albo się podsmiechują i obgadują klientów! Jeżeli się zdecyduję coś kupić to potrafią przy kasie zaproponować inny produkt i go zachwalać(zazwyczaj konkretnej firmy w zależności od tygodnia czy miesiąca). Jeżeli pytam o zapach co w danym perfumie się znajduje często wymyslają skład! coraz bardziej jestem zażenowana jak tam ide na zakupy!

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

DOUGLAS

Placówka

Rzeszów, Lisa Kuli 19

Nie zgadzam się (18)
Wybrałam się w...
Wybrałam się w poniedziałek na małe zakupy. Poszłam do Biedronki bo mam tam najbliżej od domu. Na zewnątrz ogromny parking, miejsca nie brakowało. Weszłam do środka. Sklep ogólnie nie wygląda źle. Na półkach towarów nie brakuje, nie ma rażących dziur z brakującym towarem. Jedynie ceny produktów nie zawsze są tam gdzie być powinny. W ladzie nabiałowej ciasno, nie można wyciągnąć śmietany czy jogurtu żeby nie uszkodzić opakowania. Stoisko warzywne zaniedbane. Warzywa i owoce porozrzucane, gdzieniegdzie leżą zgnite brzoskwinie czy pomidory. Nie wygląda to zbyt apetycznie. Jednak to nie jest najgorsze. Najbardziej doprowadza mnie do szału jeżdżenie paletami zapełnionymi po sufit towarem. Przecież w sklepie są klienci czasami z małymi dziećmi i o wypadek nie trudno. Kiedy zwróciłam uwagę pani, która pchała taką paletę żeby bardziej uważała, skwitowała mnie że to ja mam uważać. BEZNADZIEJA JAKAŚ NORMALNIE. No nic poszłam do kasy a tam trzy kasy lecz jedna czynna, a kolejka około 10 osób. Klienci się denerwowali, co działało także na panią z kasy. Netrwowo obsługiwała klientów, których szybciej przybywało niż zostało obsłużonych, a w oczach miała taki ogień, że jakby można było wzrokiem zabijać to pewnie połowa by zginęła. Dopiero po zwróceniu przez któregoś klienta uwagi, kasjerka zawołała pomoc do drugiej kasy. Przyszła druga pani, z pretensją w oczach i bardzo niemile obsługiwała klientów. O słowach DZIĘKUJĘ, czy ZAPRASZAM PONOWNIE nie było mowy. Nie odniosłam zbyt miłego wrażenia, jednak być może tego dnia pabnie miały ciężki dzień. Niewiem. Przecież dość często zdarza mi się robić zakupy w tym markecie i niektóre ekspedientki są naprawdę miłe, ale tamtego dnia jednak nie było zbyt przyjemnie.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Biedronka

Placówka

Radomsko, Przedborska 47

Nie zgadzam się (22)
Po obejrzeniu reklamy...
Po obejrzeniu reklamy w telewizji firmy oferującej karty Maestro zdecydowałem się na zamianę paragonów potwierdzających płatność kartą Maestro na buziaki. Nagrody te można wymieniać między innymi w sieci Inmedio. W związku z powyższym poszedłem do najbliższego punkty tej firmy aby odebrać maskotki. Po wejściu do sklepu można było zauważyć jednego klienta i jedną pracownicę. Pracownica nie powitała mnie jak wchodziłem do sklepu. Po poinformowaniu o chęci zamiany paragonów na buziaki, pracownica wręczyła mi druk do wypełnienia. W dtuku tym należało zaznaczyć, jakie maskotki się chce, więc zaytałem się jakie są najbardziej popularne. Pracownica z niechęcią odpowiedziła, że nie wie i pokazała mi tylko 3 rodzaje. Widząc, że pracownica jest w nie sosie wybrałem 2 rodzaje i jak najszybciej opuściłem sklep. Takie podejście do klienta nie zaowocuje pozytywną opinią w stosunku do pracownicy. Mam nadzieję, że kiedyś może zmieni ta pracownica podejście do klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Inmedio

Placówka

Białystok, Wrocławska 20

Nie zgadzam się (26)
Podczas wyboru kawy...
Podczas wyboru kawy zapytałem Panią układającą towar czy jest kawa rozpuszczalna nie w słoiku. Otrzymałem odpowiedź "To co widać". Nie była to informacja odpowiadająca na moje pytanie. Dalej nie wiedziałęm czy jest (może w magazynie). Mam prawo nie wiedzieć. Pani zajęta układaniem towaru znikneła w magazynie. Zmuszony do wyboru kawy w słoiku ustawiłem się w kolejce. W sklepie są 2 kasy lecz tylko jedna działa. Kolejka jest spora z uwagi na godziny szczytu a druga kasa zamknięta. Odniosłem wrażenie że nie przejmują się kolejką. Niesmak pozostał. Może to wina braku personelu. Wniosek ten bierze się z tąd że oprócz sporej kolejki, brakowało koszyków dla klientów których nie miał kto ułożyć a klienci musieli sami ich szukac po sklepie. W sklepie panował chaos.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Biedronka

Placówka

Żary, Artylerzystów 4

Nie zgadzam się (17)
Poszłam do banku...
Poszłam do banku wpłacić na swój rachunek pieniądze. Gdy weszłam do oddziału pracownik- mężczyzna wstał za biurka przywitał się i zapytał się w czym może mi pomóc. Powiedziałam z jaką sprawą przychodzę, a on wówczas wskazał gestem ręki jej lokalizację. Była tuż za moimi plecami, na prawo od wejścia. Przy stanowisku siedziała kobieta wieku około 30 kilku lat o bardzo jasnych włosach spiętych z tyłu. Całość fryzury dopełniała prosta, długa grzywka i luźne pasma po bokach. Ubrana była w białą bawełnianą bluzkę z okrągłym dekoltem a na nią nałożony miała czarny żakiet, z trudem zapięty na jeden guzik i który sprawiał wrażenie zdecydowanie za ciasnego. Moją uwagę zwrócił także zegarek o dużej okrągłej tarczy, wysadzany na około cyrkoniami, na pasku imitującym wężową skórę. Dopełnieniem całości były kolczyki, również świecące, z cyrkoniami oraz bordowa apaszka. Kasjerka nie miała przypiętego identyfikatora, który najprawdopodobniej leżał odłożony z boku na szafce. Sam proces wpłaty przebiegł praktycznie bez problemowo, aczkolwiek wolno, ponieważ jak mi wyjaśniono system dziś wyjątkowo opornie działa. Według procedury Pracownik poprosił mnie o dowód osobisty, podpis na elektronicznym ekranie i zapytał się czy życzę sobie potwierdzenie wpłaty. Sama placówka też prezentuje się nie naganie, choć jest raczej mała. Wchodzimy do niej poprzez wspólny hol. Na pierwszych drzwiach nie ma żadnej informacji odnośnie Alior Banku oprócz prostokątnego banera na górze który ,,ciągiem ,,oplata budynek również od bocznej ulicy, gdzie witryny są oklejone folią z reklamą banku. Sprawia to, że możemy w pierwszej chwili nie wiedzieć jak do banku się dostać. Być może warto postawić step reklamowy przed głównym wejściem ażeby ułatwić proste trafienie do niego. Sam bankomat Euronet po lewej stronie przy wspólnych pierwszych drzwiach nie jest jednoznaczny z tym, że tędy się do banku wchodzi. Duży minus za niedostępność placówki dla osób niepełnosprawnych czy mam z wózkami. Co prawda jest z boku podjazd, ale nie ma on żadnej asekuracyjnej barierki. Dodatkowo sprawę mogą skomplikować prawostronnie otwierające się drzwi. Jako podsumowanie dzisiejszej wizyty mogła bym stwierdzić- nie jest źle. Personel miły i kompetentny, kolejek brak(nie było notabene innych klientów), placówka czysta i jasna. Powinna być przynajmniej o godzinę dłużej otwarta(obecnie czynna jest od 9.00 do 17.00 /poniedziałek-piątek)

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Alior Bank

Placówka

Warszawa, Marszałkowska 124/136

Nie zgadzam się (28)
W sklepie latają...
W sklepie latają mole spożywcze, widziałam wycieranie pojemników na pieczywo ścierką, którą wycierane były jakieś półki, na stoiskach z warzywami i wędliną często nikogo nie ma i trzeba szukać kogoś, kto zechciałby mnie obsłużyć. Do tego niektóre ekspedientki rozmawiają tonem sugerującym co najmniej, że są tam przetrzymywane za karę, a klienci im przeszkadzają.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Avita

Placówka

Kraków, Narzymskiego 9

Nie zgadzam się (18)
Doskonała obsługa. Jeśli...
Doskonała obsługa. Jeśli w ogóle przy kasie jest kolejka, to jednoosobowa. Po krótkim czasie nienachalne pytanie o możliwość pomocy, wysoka kultura osobista. Panie zawsze służą pomocą i radą, co więcej pracownice są bardzo sympatyczne. Co istotne, ytrzymują wysoki standard obsługi od kilku lat.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Yves Rocher

Placówka

Kraków, Bora - Komorowskiego 37

Nie zgadzam się (25)
Bardzo mi przykro,...
Bardzo mi przykro, ale moja wczorajsza wizyta w Zatoce to była kompletna porażka. Pomijam już to, że po samym wejściu poczułam na karku oddech komuny (której nie poznałam, natomiast właśnie tak sobie wyobrażam), a asortyment jest tak ubogi, że w ogromnym metrażowo w sklepie nie znalazłam rzeczy tak podstawowej w dziale "przyprawy" jak bazylia. Nie wspomnę już o braku tabliczek albo jakichkolwiek oznaczeń, jakich towarów w jakiej części szukać - sprawia to, że znalezienie co niektórych towarów graniczy z cudem. Najbardziej jednak przeraziła mnie Pani na dziale mięsnym. Podeszłam tam, żeby dowiedzieć się, czy jest w ofercie mięso mielone, gdyż nie widać go było w ladzie chłodniczej. Pani, przeżuwając coś (może jestem dziwakiem, ale nie uznaję jedzenia podczas obsługi klientów), powiedziała, że nie wie, i że mam sobie poszukać obok... No to poszukałam, i znalazłam, ale tu kolejny ZONK - cała lada była na brzegach poobklejana nazwami towarów i cenami: wszystkiego, tylko nie mięsa mielonego. Niechętnie, ale wzięłam to mięso, bo było mi potrzebne, chociaż nie lubię kupować czegoś, nie wiedząc, ile to kosztuje. Oczywiście na koniec nie zabrakło niespodzianki w kolejce do kasy. Ja byłam trzecia w kolejce, Pani kasjerka skasowała pierwszą Panią, po czym okazało się, że była to jej koleżanka. Tak więc po skasowaniu produktów kasjerka postawiła na kasie kawę, zaczęła ją mieszać i konwersować ze znajomą. Zarówno mnie, ja i Panią która stała przede mną, wprawiło to w osłupienie. Pani kasjerka bardzo głośno wyrażała swoje niezadowolenie z pracy i z tego, jakie obowiązki są na nią narzucane. POLECAM osobom, które chcą poczuć się jak w latach 80-tych, kiedy to sprzedawca był panem, a klient przeszkadzał w ceremonii picia kawy.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Zatoka

Placówka

Gdańsk, Grunwaldzka 100

Nie zgadzam się (19)
To miejsce staram...
To miejsce staram się omijać z daleka. W sklepie panuje totalny nieład, towar rozłożony w sposób nieestetyczny i chaotyczny. Ogromne kolejki do kasy, a tylko dwie otwarte. Panie i panowie obsługujący kasę zawsze mówią dzień dobry, niestety chyba bardziej z konieczności niż z uprzejmości. Widać, że bardzo się starają, lecz wygląda na to, że wszyscy są bardzo zestresowani. Między pracownikami sklepu wyczuwa się nieprzyjazną atmosferę, a to negatywnie wpływa na odczucia klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

NETTO

Placówka

Świebodzin, Piłsudskiego 35a

Nie zgadzam się (18)
Na początku miesiąca...
Na początku miesiąca poszłam do Polbanku aby założyć nowe konto,z ktorego są darmowe przelewy zewnętrzne. Jak zwykle zastalam porzadek na biorkach pracownikow i mile usmiechy powitania gdy weszlam do placowki. Jednak na samym poczatku uderzylo mnie to, ze jest duza kolejka, przy czterech stanowiskach siedzialy pracownice, jednak klientow obslugiwaly tylko dwie, to spowodowalo ze utworzyla sie dosc dluga kolejka. Czekalam dosc dlugo bo prawie 30 minut. Zostalam obsluzona szybko i bez problemow, po mniej wiecej 40 minutach wyszlam z placowki z nowym kontem. Jednak gdy chcialam sie zalogowac na nowym koncie okazalo sie, ze to nie takie proste. Najpierw musze zainstalowac konkretny program,a i to nie gwarantuje ze bede sie mogla swobodnie logowac na nowym koncie i dokonywac przelewow przez internet. Gdy zadzwonilam do placowki zeby uzyskac informacje o tym co zrobic dokladnie zeby moc robic przelewy,pracownica banku oznajmila mi (ta sama, ktora zakladala nowe konto) ze nie ma pojecia jak sie logowac i jak dokonywac przelewow. Moja ocena jest spowodowana tym, ze chociaz pracownice kazdego klienta witaly cieplym usmiechem i slowem "Dzien dobry",na stolikach mialy porzadek i lad panowal w calej placowce,to nie zrobily nic aby zmniejszyc czas oczekiwania klientow na obsluzenie. Poza tym nie powiadomiono mnie ze nie oplaca sie zakladac dodatkowego konta, z ktorego i tak nie mozna korzystac, poniewaz nikt nie wie jak sie go obsluguje przez internet.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Raiffeisen Digital Bank

Placówka

Olsztyn, Wilczynskiego

Nie zgadzam się (27)
Zaraz przy wejsciu...
Zaraz przy wejsciu do sklepu stoisko z warzywami, wszystko elegancko poukladane, ceny widoczne, duzy wybor.Dwie Panie wazace warzywa z usmiechem obsluguja klientow. Dalej salatki, potem pieczywo- wszytko w idealnym ladzie,sklep czysty, przejrzysty, szerki wybor produktow, stoisko miesne dobrze zaopatrzone. Pani zna towar, ktory sprzedaje, poleca go klientom. Przy kasach pracownicy pytaja o posiadanie karty stalego klienta lub zachecaja do jej posiadania...Bardzo pozytywne wrazenie

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Astra

Placówka

Wrocław, Słubicka 18

Nie zgadzam się (16)
Dzisiejsze zakupy zrobiłam...
Dzisiejsze zakupy zrobiłam w "Piotrze i Pawle". Wchodzę do sklepu i przemieszczam się miedzy regałami. Towar znajdował się na swoim miejscu, lecz nie był on równo wyłożony, produkty nie były poukładane. Etykietki z cenami odpowiednio rozmieszczone, jedynie ceny od cukru nie mogłam znaleźć, ponieważ na długą półkę z poukładanym na niej cukrem przyczepiona była tylko 1 cena. Przy dziale z owocami brudna, nie umyta podłoga. Produkty będące obecnie w promocji wyraźnie zaznaczone. Mając wszystko, co chciałam kupić udałam się w kierunku kas. Zbliżam się do kasy, pani kasjerka była właśnie zajęta rozmową z koleżanką z następnej kasy. Wyłożyłam na taśmę moje zakupy, pani kasjerka zaczęła skanować produkty. 'Dzień dobry' niestety nie usłyszałam, a lubię miłe przywitanie, które tak cieszy człowieka. Plusem są umieszczone przy kasach darmowe, papierowe reklamówki.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Piotr i Paweł

Placówka

Bydgoszcz, Skarżyńskiego 10

Nie zgadzam się (24)
Chciałam wydziedziczyć dzieci...
Chciałam wydziedziczyć dzieci ze spadku po moim wuju.Posiadając wszystkie dokumenty udałam się do notariuszu w tej sprawie.W sekretariacie nie miła starsza pani po 50tce obsługiwała-oczywiście udawała, że o wszystkim wie.Jednak co chwilę podchodziła do innego pokoju z zapytaniami w mojej sprawie.Kolejna kobieta w tym samym pomieszczeniu przyjmowała swoją koleżankę i rozmawiały o meblach.Totalne nie zorganizowanie pracy!!Zero zajęcie się klientem.Po namysłach starsza pani stwierdziła, że ona nie wie dlaczego jest tak na wyroku i że sędzia w wyroku ujęła słowo kurator-zamiast matki i nie mogę odrzucić spadku.Po czym mnie wyprosiła i kazała wyjść.Jak bym w ważnej sprawie nie przyszła.Zero pomocy i chęci.Brak zaangażowania w pracę i uprzejmości i kultury dla klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Notariusz

Placówka

Dębno, Słowackiego 15

Nie zgadzam się (25)
SZYBKO , MIŁO...
SZYBKO , MIŁO ,TOWAR BARDZO DOBRZE ZAPAKOWANY , PIECZYWO ZAWSZE ŚWIEŻE I BARDZO SMACZNE , MOŻNA NA MIEJSCU SMACZNIE ZJEŚĆ CIEPLUTKIE JESZCZE BUŁECZKI SŁODKIE ZAPIEKANKI , PIZZE , PYSZNE CIASTO - A OBSŁUGA BEZ ZARZUTÓW -POLECAM

zarejestrowany-uzytkownik

22.10.2009

Piekarnia pod Telegrafem

Placówka

Ostrowiec Świętokrzyski, Rynek 42

Nie zgadzam się (14)