Millennium Bank

( 3.89 )

Bank Millennium to ogólnopolski bank stanowiący centrum Grupy Banku Millennium, w której w skład wchodzą również Millenium Leasing, Millennium Dom Maklerski oraz Millennium Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Jakość obsługi odgrywa w Banku Millennium kluczową rolę co potwierdzają liczne nagrody i wyróżnienia. Bank Millennium aktywnie udziela się na rzecz społeczeństwa wspierając programy edukacyjne i inicjatywy kulturalne.

Opinie (2115)

Z jakości obsługi w banku Millennium jestem zachwycona

Z jakości obsługi w banku Millennium jestem zachwycona. Jakiś czas temu postanowiłam założyć sobie konto studenckie w banku. Po długich namysłach i sprawdzeniach padło na bank Millennium i dzisiaj z tego kroku jestem bardzo zadowolona. Przy stanowisku trafiłam na kobieę około trzydziestki. Krok po kroku wszystko co związane z założeniem i prowadzeniem konta zostało mi wytłumaczone i mogłam zdecydować się na opcje która najbardziej mi odpowiada. Po odbiór karty miałam przyjść za pare dni, jednak dzień wcześniej o ustalonej godzinie miałam zostać poinformowana,że karta jest już gotowa i tak też się stało. Otrzymałam telefon, że mogę już zgłosić się po odbiór karty. Widać było, że osoby tam pracujące znają się na swoiej pracy i rzetelnie wykonują swoje obowiązki. Wszystko odbywało się w uprzejmej atmosferze. Jestem bardzo zadowolona z wyboru Millennium, ponieważ pracują tam kompetentni ludzi na odpowiednich stanowiskach, którzy zawsze udzielą klientowi rady.

Jestem klientem tego Banku od 2000 roku

Jestem klientem tego Banku od 2000 roku. Założyłam kiedyś 3 lokaty terminowe o różnym oprocentowaniu i w różnym terminie.Postanowiliśmy z mężem jedną zlikwidować , zapytaliśmy , która będzie dla nas najkorzystniejsza , pracownica banku tak nam doradziła , że byliśmy dużo stratni no procencie. Tej jej pomyłki nie dało się cofnąć , a skargi nie można było złożyć przez miesiąc w tym oddziale . Personel tłumaczył się , że kierownik jest na urlopie.

Jestem absolwentem wyższej szkoły bankowej

Jestem absolwentem wyższej szkoły bankowej, w związku z tym szczególną uwagę zwracam na jakość obsługi w jednostkach finansowych. Swoją przygodę z bankiem Millennium rozpocząłem w szkole średniej – gdzie to właśnie ten bank na lekcjach prezentował rachunek bankowy uczeń/ Student do wieku 26 lat. Pani była bardzo miła, przekonywująca – potrafiła dotrzeć do młodych, zainteresować tematyką oszczędności, trzymania gotówki na rachunku, korzystania z kart płatniczych – wtedy jeszcze nie tak bardzo rozpowszechnionych h jak obecnie. Do dnia dzisiejszego jestem klientem Millennium. Choć nie uważam ten bank za najbardziej atrakcyjny jeśli chodzi o promocyjność, zyskowność usług – lecz na pewno starają się iść z biegiem czasu i wprowadzać innowacyjne, ciekawe usługi w swej ofercie. Wiele wizyt odbyłem w różnych oddziałach banku przez ok. 6 – 7 lat, za każdym razem byłem profesjonalnie obsłużony – zazwyczaj przez młode, uśmiechnięte osoby – które w razie jakichś wątpliwości potrafiły odpowiedzieć na nurtujące mnie pytania. Po za tym, że nie jest to najatrakcyjniejszy bank do oszczędzania, ani oprocentowanie nie jest najkorzystniejsze (lecz za to stabilność jest na wysokim poziomie) – to od strony podejścia do klienta, wizerunku banku, marki oraz jakości obsługi oceniam Millennium na najwyższym poziomie, lecz ten zysk na lokacie, koncie oszczędnościowym zwiększa się powoli – dlatego końcowa ocena +3.

Niestety od ostaniej wizyty nie zaszły żadne zmiany w

Niestety od ostaniej wizyty nie zaszły żadne zmiany w pomieszczeniu banku. Znowu stojąc do kasy słyszałam rozmowę pracownika z interesantami(chcieli kupic mieszkanie), uważam że takie sytuacje nie powinny miec miejsca. Jedynym wielkim plusem banku są pracownicy tegoż banku, którzy zawsze z uśmiechem witają klienta.

Fachowa obsługa w dziedzinie produktów

Fachowa obsługa w dziedzinie produktów. Nie ma nacisku ze strony doradcy na konkretny produkt, więc mogę samodzielnie wybrać co mnie interesuje (np. czy lokata czy też fundusz). Drażniący jest śmiech i pogaduszki dochodzące z zaplecza. Pod tym względem brak profesjonalizmu.

Z przeprowadzonej obsługi klienta

Z przeprowadzonej obsługi klienta, bardzo prostej bo wypłaty gotówkowej, jestem zadowolona.Szybka,sprawna obsługa. Jedynym minusem był niezadowolony grymas osoby,ktora mnie obsługiwała.

Wizyta w banku rozpoczęta o godzinie 11

Wizyta w banku rozpoczęta o godzinie 11:00. W otoczeniu banku były porozrzucane śmiecie i liście. Po wejściu do baku pierwszą rzeczą jaka rzucała się w oczy była bardzo brudna wykładzina. Nie były to niestety tylko mokre plamy, które mogły być spowodowane deszczową aurą, były to duże ciemne plamy w różnych miejscach w całej placówce. Skandalicznie wyglądały też drugie szklane drzwi, które były podparte jednorazową chusteczką do nosa, jak można się domyśleć było do zrobione aby drzwi pozostawały otwarte. W okolicach stanowiska internetowego, znajdowały się drobne śmieci i rozrzucone ulotki. Po wejściu do bank nikt mnie nie przywitał i nie zareagował. Dopiero kiedy podszedłem do stanowiska obsługi firm zostałem przywitany przez pracowniczkę banku ( Katarzyna W. ) . Na biurku był dużo niepotrzebnych rzeczy, stanowisko nie sprawiało wrażenia uporządkowanego i utrzymanego w ładzie. Pracowniczka ogólnikowo opisywała ofertę banku. W sposób mało obiektywny odnosiła się do oferty banków konkurencyjnych, co jest raczej nie zgodne z etyką sprzedaży. Bank pozostawił po sobie wspomnienie brudu i bałaganu. To chyba najgorsza placówka banku w Poznaniu w jakim przyszło mi być.

udalam sie do banku w celu splacenia wczesniejszego karty

udalam sie do banku w celu splacenia wczesniejszego karty kredytowej -oplata roczna z zamiarem zlozenia rezygnacji. trafilam na pania, ktora pracowala dopiero 3 msc i miala male doswiadczenie okazalo sie. (w tym samym czasie awanturowala sie klientka obok obslugiwana -rowniez pretensje miala do pani z mojej" kasy). posiadajac wspolne konto z mezem pani pomylila nasze karty kredytowe -zapewne nie zwrocila uwagi! i pieniazki poszly na karte meza. wieczorem zadzwonila pani z info i zaproponowala lepsze warunki i zwrot oplaty rocznej, ktorej wkoncu nie oplacilam.wiec powstal maly galimatias. bank wplacil niby" oplate, pozniej pobral z konta oplate karty niby' raz jeszcze... udalam sie do banku chcialam osobiscie zlozyc reklamacje" -a raczej zwrocic uwage, aby w przyszlosci nie popelniano bledow tego typu.. tym razem obslugiwal mnie pan. z poczatku wydawaloby sie , ze sympatyczny pracownik.. kiedy wyjasnilam grzecznie jaka zaszla pomylka pan siedzial bez slowa i pytal - i co? -i co? nie zostalam potraktowana powaznie, choc to ja jestem klientem a nie jego pracownikiem. zadnej skruchy.. do tego oznajmiono mi, ze zwrot pieniazkow nie jest mozliwy, potem, ze niby jest ale bedzie ciezko.. a przeciez to nie moj blad i tak naprawde nie powinno mnie to obchodzic. podsumowywujac pan pokazal kto tu rzadzi i jak gleboko ma problem..

Odbyłam rozmowę ze Specjalistą ds Obsługi Klienta na temat

Odbyłam rozmowę ze Specjalistą ds Obsługi Klienta na temat pożyczki gotówkowej. Pan który ze mną rozmawiał wydawał się bardziej zainteresowany rozmowami z koleżankami z pracy niż ze mną, pytał mnie o jakieś dane a następnie kontynuował rozmowy na temat "zakupów w Galerii Krakowskiej" z koleżankami z Działu. Przez całą rozmowę nie nawiązywał dłuższego niż 2-sekund. kontaktu wzrokowego ze mną -dając mi poczucie lekceważenia. Zadawał mi pytania odnośnie moich zarobków na głos przy innych klientach i pracownikach- a są to informacje które nie życzę sobie żeby wszyscy przypadkowi z ulicy ludzie posiadali. Ponad to niekompetenie posługiwał się programem który służył do symulacji wyliczenia rat spłaty, klikakrotnie zaczynając wszystkie kroki od początku. Nie zaproponował mi żebym usiadła -dział obsługi klienta jest tam taki skonstruowany że pracownicy siedzą a klienci stoją- co nie wpływa na pozytywne wrażenia klienta. Nie widziałam próby zainteresowania mnie ich ofertą -doradca bardziej koncentrował się na negatywnych stronach takiej umowy-dużej liczbie dokumentów jakie trzeba donieść żeby coś konkretnie załatwić, pod koniec odebrał (chyba prywatny) telefon komórkowy (mając mnie ciągle przed sobą) ,co prawda powiedział że nie może teraz za bardzo rozmawiać i oddzwoni później- ale było to również przejawem ignorancji i zlekceważenia dla klienta. Moje odczucia były negatywne, wyszłam z poczuciem że straciłam czas i z pewnością już tam nie wrócę.

Udałem się do odziału banku i od progu odział wydał mi się

Udałem się do odziału banku i od progu odział wydał mi się przyjazdny. Wszędzie czysto, uśmiechnięta obsługa. Z racji, że była mała kolejka zostałem przywitany i mile poproszony abym sobie usiadł i poczekał chwilkę. Nadeszła moja kolej i zanim zdążyłem wstać usłyszałem miłe "zapraszam oraz dzien dobry w czym mogę pomóc". Obsługiwała mnie miła Pani imieniem z tego co pamiętam Magda i czuć było jej pozytywne nastawienie do klienta. Poprosiłem o informację o karcie kredytowej i lokatach i to nie tylko o jednym rodzaju, a o wszystkich dostępnych (nikt mnie w tym odziale nie zaszufladkował jak to czasem bywa i nie przedstawił tylko jednej opcji danego produkt), opowiadał mi dobre 30 minut odpowiadając także rzeczowo na moje pytania. Pomimo tych 30 minut to wydało mi się to jako chwila, ponieważ tak mi tłumaczyła, że było miło słuchać, formalności zajęly doslownie moment gdyż dalej rozmawiała ze mną także na temat mojej opini na temat produktów, naprawde nie miałem się do czego "przyczepić", a nie raz zdarza mi się narzekać na obsługę klienta w innych bankach czy oddziałach. Dodatkowo Pani powiedział, iż do mnie rano zadzwoni i powiadomi o decyzji i faktycznie z samego rana to uczyniła z takim samym entuzjazmem z jakim mnie obsługiwała. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów wyszedłem z banku zadowolony i załatwiłem wszystko bez kłotni jak i straty czasu. Obsługa byla bardzo miła i rzeczowa co jest dla mnie najważniejsze, a dodatkowym plusem był mały oddział, który wydał mi się przytulny co rzadko się zdarza, aż chce się tam wrócić ponownie aby załatwić jakąś srawę.

Przez prawie 10 lat byłam zadowoloną klientką banku

Przez prawie 10 lat byłam zadowoloną klientką banku Millennium. Raz zdarzyło mi się pisać do banku reklamację, która została bardzo szybko rozpatrzona. Polecałam bank znajomym. Problemy zaczęły się pod koniec zeszłego roku. Zrobiłam współwłaścicielem konta mojego męża. Mąż poszedł do oddziału wyrobić sobie kartę bankomatową (na przełomie października i listopada 2008). W oddziale na ul. Powstania Warszawskiego poinformowano go, że pierwsza karta jest wydawana bezpłatnie. Otrzymał też PIN do karty, a samą kartę miał odebrać za kilka dni w oddziale. Kiedy poszliśmy po odbiór karty okazało się, że karta została do nas wysłana pocztą, ponieważ tak sobie mąż zażyczył. Kiedy mąż twierdził, że przecież miał odebrać tutaj kartę, pracownik wmawiał mu, że karta miała być wysłana pocztą. Nie zależało nam na odebraniu karty w tym akurat dniu, więc nie upieraliśmy się. Niestety karta nie nadeszła nigdy. Została nam natomiast z konta pobrana opłata za kartę (chociaż miała być bezpłatna). Po jakimś czasie poszliśmy wyjaśnić tą sytuację do oddziału na ul Prądnicką. Tam dowiedzieliśmy się, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd, karta nie jest bezpłatna, ale skoro jej nie otrzymaliśmy, nie było podstaw do pobrania od nas opłaty. Pani była bardzo uprzejma. Powiedziała nam w jaki sposób napisać reklamację. Opłata za kartę została zwrócona, z karty po namyśle zrezygnowaliśmy. W połowie grudnia załatwiałam jakąś sprawę w oddziale. Pani poinformowała mnie, że jest dla mnie przygotowana oferta nowej karty kredytowej. Zgodziłam się. Pani zaproponowała również wyrobienie karty dodatkowej dla bliskiej osoby. Podziękowałam, powiedziałam, że się zastanowię. Kilka dni później (koło 20 grudnia) zadzwoniono do mnie z banku z propozycją tej samej dodatkowej karty. Zgodziłam się wyrobić taką kartę dla męża. Z kartą dodatkową była powiązana promocja – zwrot 1% kwoty wydanej za pośrednictwem tej karty przez 3 miesiące. PIN i karta miały być do mnie wysłane pocztą. Pani poinformowała mnie, że najpierw zostanie wysłany PIN, później zadzwoni do mnie pracownik banku, po upewnieniu się, że PIN dotarł zostanie wysłana karta. Odebrałam w banku swoją kartę i zaczęłam jej używać. Pomiędzy świętami a Nowym Rokiem przyszedł pocztą PIN do karty dodatkowej. Pracownikowi banku udało się do mnie dodzwonić dopiero po Nowym Roku. Karta została wysłana. Otrzymaliśmy ją 10 stycznia. Została uaktywniona od razu w tym samym dniu i od razu zaczęliśmy z niej korzystać. 10 lutego otrzymaliśmy zwrot jednego 1% zakupów, podobnie w marcu. Natomiast 10 kwietnia zwrotu nie otrzymaliśmy. W międzyczasie do męża zadzwoniono z propozycją karty kredytowej dla niego. Zgodził się, z dodatkową kartą dla mnie. Na przełomie kwietnia i maja mąż zrezygnował ze swojej karty dodatkowej. Po tygodniu – dwóch zadzwoniła pani z banku z pytaniem czy na pewno chcemy rezygnować z karty. Powiedziałam jej, że nie jestem zadowolona z karty i promocji, ponieważ miałam obiecany zwrot 1% zakupów przez 3 miesiące, a tymczasem, miałam go tylko przez dwa. Pani sprawdziła i potwierdziła, że istotnie, mieliśmy zwrot tylko dwa razy i w takim razie powinniśmy pisać reklamację do banku. Napisaliśmy reklamację, nadeszła odpowiedź, że reklamacja jest bezzasadna, ponieważ zwrot należy się za trzy miesiące, przy czym za pierwszy miesiąc uważa się miesiąc w którym wystąpiło się o kartę. Czyli w naszym przypadku grudzień. Drugi miesiąc to styczeń, a trzeci – luty. Ponieważ kartę dostaliśmy 10 stycznia z trzech miesięcy promocji zrobiło się trochę ponad półtora miesiąca. Niestety o takich warunkach promocji nie zostałam poinformowana podczas przedstawiania mi oferty. Napisaliśmy kolejną reklamację, w której opisaliśmy, że zostaliśmy wprowadzeni w błąd i promocja nam przedstawiana wyglądała zupełnie inaczej niż miała wyglądać. Napisaliśmy również w tej reklamacji, że rozważamy rezygnację z usług banku. Nigdy nie dostaliśmy odpowiedzi. Na przełomie czerwca i lipca oddałam moją kartę kredytową, jako powód podając niezadowolenie z usług banku. Koło połowy lipca zadzwonił do mnie pan z pytaniem czy jestem zdecydowana na rezygnację z karty. Odpowiedziałam, że pisałam reklamację, a ponieważ reklamacja nie została uwzględniona to zaczęłam przygotowywać się do rezygnacji z usług banku. Pan powiedział że on niestety nic na ten temat nie wie i zakończył rozmowę. Po kilku dniach zadzwoniła pani znowu z pytaniem, czy na pewno chcę zrezygnować z karty. Powtórzyłam jej, z jakiego powodu chcę rezygnować. Pani stwierdziła bezczelnie, że może karta przyszła szybko, tylko my zwlekaliśmy z aktywacją. Powiedziałam jej, że w taki razie definitywnie rezygnuję z karty a po powrocie z urlopu z konta i żeby mi głupotami nie zawracała głowy. Pani powiedziała, że to wcale nie są głupoty. Odpowiedziałam że dla mnie są i rozłączyłam się. 30 lipca zrezygnowaliśmy z mężem z pozostałych kart, wypłaciliśmy wszystkie środki, które były na rachunkach i zamknęliśmy wszystkie konta. Dokonaliśmy tego w placówce przy ul. Bratysławskiej. Jedno z moich kont miałam wspólnie z moją mamą. Pytałam się, czy do zamknięcia tego konta musimy być obie, czy mogę ja sama. Dowiedziałam się, że musimy być obie. Zamknęliśmy więc razem z mężem wszystkie nasze rachunki. Przed wyjściem kilkakrotnie upewnialiśmy się, czy to już wszystko i czy wszystko jest na pewno prawidłowo zakończone. Pani poinformowała nas, że owszem. Trzy tygodnie później pojechałam do mamy i wspólnie pojechałyśmy do oddziału Millennium zamknąć konto. Bardzo się zdziwiłam, gdy okazało się, że jestem tu zupełnie niepotrzebna, gdyż do zamknięcia konta wystarczy jeden ze współwłaścicieli. Byłam bardzo zła na pracownicę banku, która naraziła mnie na niepotrzebna podróż do innego województwa, koszty i stratę czasu z tym związaną. 14 września mąż wystąpił w innym banku o kartę kredytową. Okazało się wówczas, że ma debet i kartę kredytową. W tak dużej łącznej wysokości, że może otrzymać kartę z bardzo niewielkim limitem. Zaczęliśmy sprawdzać i okazało się, że możemy w dalszym ciągu zalogować się na konto w Millennium, na którym mamy prawo do debetu, kartę kredytową, kartę płatniczą i ponad 50 zł zadłużenia. Zabraliśmy potwierdzenia które dostaliśmy podczas zamykania konta i poszliśmy do placówki, w której to załatwialiśmy. Trafiliśmy na tą samą pracownicę, u której zamykaliśmy konto. Bardzo spokojnie przedstawiłam jej sprawę. Kobieta zaczęła się ze mnie śmiać i drwiąco powiedziała, że skoro jestem taka nierozgarnięta że nie wiedziałam, że mam linię debetową przy koncie to co ja od niej chcę. Powiedziałam jej, że skoro zamykałam konto, to siłą rzeczy musiało nastąpić zamknięcie linii debetowej i zamykając rachunek kilkakrotnie pytałam, czy wszystkie sprawy są uregulowane. Pani zaśmiała się i powiedziała, że to moja wina. Zapytałam również, jak to jest możliwe, że mam naliczone opłaty za ubezpieczenie kart, które oddałam półtora miesiąca wcześniej. Pani odpowiedziała, że widocznie karty nie zostały zamknięte. Wyjęłam papier z jej własnoręcznym podpisem potwierdzającym zamknięcie karty. Odpowiedziała, że jej to nie interesuje, widocznie karty nie zostały zamknięte. Mąż w tym momencie już był bardzo poirytowany. Lekko podniesionym głosem zapytał pracownicy, dlaczego jest tak bezczelna. Na co ona odpowiedziała, że nie życzy sobie, żeby mówił do niej takim tonem, bo jeżeli będziemy nieuprzejmi, to ona nie zechce nam pomóc. Zapytałam, jak w takim razie może nam pomóc i w jaki sposób ta sprawa ma być rozwiązana. Drwiąco odpowiedziała, że nie może nam pomóc, a całe zadłużenie które narosło (nie z naszej winy) musimy zapłacić. Poprosiłam o rozmowę z kierownikiem placówki. Śmiejąc się odpowiedziała, że nie ma go, jest na urlopie i ona go zastępuje. Zapytałam się, gdzie jest w takim razie jednostka zwierzchnia nad nimi. Zaśmiała się i powiedziała, że jak chcemy to sobie możemy dzwonić do Warszawy. Wyszliśmy. Poszliśmy, do oddalonej około kilometr placówki na ul. Prądnickiej. Miły, uprzejmy i uczynny pan w tej placówce po zapoznaniu się ze sprawą powiedział, że faktycznie konto zostało nieprawidłowo zamknięte i wina leży po stronie pracownika banku, ponieważ nie ma możliwości zamknięcia konta bez zamknięcia linii debetowej i pracownik podczas zamykania konta powinien najpierw przeprowadzić operację jej zamykania a potem zamknięcia konta. Powiedział, że musimy w tej sprawie napisać reklamację i oczywiście wszystkie opłaty zostaną nam anulowane. Podał mi papier i podyktował pismo reklamacyjne. Złożyłam reklamację i dowiedziałam się, że do 14 dni reklamacja zostanie rozpatrzona a jak zostanę pisemnie o tym poinformowana. Pisma takiego nie dostałam do tej pory.

Osoby są bardzo mało kompetentne nie potrafiły udzielić

Osoby są bardzo mało kompetentne nie potrafiły udzielić informacji dotyczących usług banku w ktorym pracują kierując do innych placówek

W tym miejscu bank ten funkcjonuje około dwóch

W tym miejscu bank ten funkcjonuje około dwóch - trzech lat. Obsługa miła i uśmiechnięta, zawsze służy pomocą. Doradzą w doborze konta czy lokaty, chętnie tłumaczą obsługę serwisu internetowego. Rzadko kiedy są kolejki. Gdy wchodzą nowi klienci przy kasie pojawiają się nowi kasjerzy.

Trzy dni temu złożyłem prośbę o kontakt poprzez stronę

Trzy dni temu złożyłem prośbę o kontakt poprzez stronę internetową. Kontakt nastąpił wczoraj o godzinie 12, lecz nie mogłem zadzwonić więc poprosiłem o kontakt za godzinę. Do dnia dzisiejszego, czyli półtora dnia od prośby o kontakt, nikt się do mnie ponownie nie odezwał mimo iż ponownie złożyłem prośbę o kontakt za pomocą strony www.

Wchodząc do tego banku ma się wrażenie jakby to nie był

Wchodząc do tego banku ma się wrażenie jakby to nie był bank,specjalista do kredytów ma wyznaczone miejsce a kasjerzy stoja naprzeciwko.Zbyt mało miejsca powoduje iż klient może byc podsłuchiwany przez osoby stojace do kasy, bowiem stja prawie za jego plecami. Obsługa bardzo miła szybko można nawiazac wspólny temat zwiazany nawet nie z kredytem. Interesująca oferta banku skłania do zawiązania umowy. Jedynym mankamentem tego banku jest zbyt mała liczba bankomatów.

To dobra placówka

To dobra placówka.Przekonałem się o tym już trzeci raz. Obsługa miła i fachowa. Ja jako klient wymagający zostaję przekazany do Pani Kierownik.I ty miłe zaskoczenie negocjacje wychodzą na plus dla mnie. To dobra taktyka , kierownik placówki potrafi docenić stałego klienta.

Milony marzeń

Milony marzeń. Taki napis widnieje na szybach placówki. Zachęcony reklamą wszedłem do środka. To moja pierwsza wizyta w tym banku. Pierwsze wrażenie nie najlepsze, bo placówka wydaje sie bardzo duża, a pośrodku masa niewykorzystanej przestrzeni. Po lewo bankomat, na wprost nieczynne stanowiska obsługi, po prawo dwa stanowiska kasowe, ale klientów nie ma. W oddali słyszę głos pani, która wstaje z krzesła i zaprasza mnie do swojego stanowiska. Idę w jej kierunku, ale ponieważ przejście przez całą placówkę zajmuje chwilę to mogę się rozejrzeć. Placówka umalowana jest w kolorach korporacyjnych, jasno szare ściany połaczone z ciemnobordowym kolorem. Wszystko wydaje się jednak nieco mdłe. Widać, że standardy ubioru w Millennium nie są ściśle wytyczone. Każda osoba ubran jest inaczej. jedna ma półgolf, druga bluzkę, trzecia koszulę. Jedno co te pani łączy to identyfikator. Patrzę na osobę mnie obsługującą i widzę, że nazywa się A. Niestety nie przedstawiła się. Pyta w czym może pomóc. Zainteresowany możliwościami lokowania pieniedzy słyszę, że bank ma zwykłe lokaty (stała stopa zwrotu, narastajaca), ale pani nie wiele jest mi w stanie wytłumaczyć tylko wyciąga ulotkę i proponuje lokatę połaczona z funduszem. Nie pyta czy mnie to interesuje, nie pyta jakie mam potrzeby i czy chcę inwestować. Przechodzi z góry do tematu lokaty, pokazuje mi w internecie różne wykresy, wskazuje jak świetnie w 2007 roku można było zarobić na lokacie, a ja słucham, cierpliwie, ale do czasu. Gdy tak już mija piętnaście minut grzecznie przepraszam i informuję, że nie jestem zainteresowany ofertą inwestowania w akcje. Chyba trochę pani tym swoim spostrzeżeniem przeszkodziłem, bo widziałej jak bardzo chciała mi o tym powiedzieć. Przykro mi, ale ja wolę jak ktoś sie najpierw mnie spyta czego potrzebuję. Wystarczyło zapytać czy jestem zainteresowany lokowaniem pieniędzy w akcje bądź inne ryzykone paiery. Co więcej pani mnie nie słuchała, bo jak powiedziałem, że chce akcje na rok lub na pół roku to pani koniecznie chciała mi sprzedać lokatę trzymiesięczną kilka razy powtarzając, że najbezpieczniej będzie na taki okres, bo później to nie wiadomo jak będzie. Wyliczając jednak możliwosci zarobku na lokacie z funduszami bezpiecznymi okazało się, że zarobie mniej jak na lokacie, więc o czym tu mówimy. Podziekowałem więc i obiecałem przyjrzeć się ofercie zamieszczonej na stronie, pani natomiast mnie pożegnała i zakończyła rozmowę. Nie próbowała mnie nawet przekonać, żebym skorzystał z oferty, nie poprosiła o numer telefonu bądź inny kontakt, poprostu mnie odpóściła. Szkoda. Do tego dochodzi jeszcze zupełny brak chęci zaproponowania jakiegokolwiek rachunku, nic, zupełnie nic. Nie podobało mi się i to bardzo. Punkt przyznaję tylko za "Milion marzeń", ale zrealizuje je bez pomocy tego banku.

Dziś wybrałam się do banku by sprawdzić ofertę kredytów

Dziś wybrałam się do banku by sprawdzić ofertę kredytów hipotecznych. W placówce panował porządek. Ponieważ bank jest dość wąskim i długim pomieszczeniem minusem jest ustawienie stanowisk doradców ponieważ trzeba przejść przez cały bank by zobaczyć czy któryś doradca jest wolny czy też ma klienta. Kiedy weszłam do banku było kilku klientów do obsługi kasowej oraz jeden doradca który także obsługiwał klienta. Niestety nawet gdybym nie chciała to i tak nie dało się nie słyszeć o czym rozmawiali. Po chwili podszedł do mnie doradca i zaprosił do stanowiska. Udzielił mi wszystkich odpowiedzi na moje pytania, wydrukował do porównania symulacje kredytu w różnych wariantach oraz zaprosił pod koniec miesiąca ponieważ mają mieć jakąś nową ofertę. Ogólnie oceniam bank bardzo dobrze. Pracownicy schludnie ubrani, mieli przypięte identyfikatory. Elementem do którego mogłabym się przyczepić to fakt że podczas rozmowy z klientem odbierali telefon stacjonarny.

Jestem pod dużym wrażeniem poziomu obsługi w banku

Jestem pod dużym wrażeniem poziomu obsługi w banku Millenium w Mińsku Mazowieckim. Po wejściu do banku natychmiast obsługa banku pyta w czym może pomóc i z jaką sprawą przychodzi się do banku. Dzięki temu klient nie czuje się zagubiony i od razu wie, gdzie i z kim porozmawia o swojej sprawie. W banku nigdy nie ma długich kolejek, a wszystkie sprawy załatwiane są szybko i "od ręki" na miejscu bez kierowania klientów do tzw. oddziałów macierzystych, czyli tam gdzie zakładali swoje konta i/lub brali kredyty hipoteczne, jak w moim przypadku. Wystarczy dowód osobisty i wszelkie informacje o moich kontach i kredytach są dostępne dla pracownika banku, który miło i profesjonalnie obsłuży i doradzi klientowi. Dodatkowo w ten upalny dzień w banku panował przyjemny chłód, a fotele dla osób oczekujących są bardzo wygodne:) Jestem bardzo zadowolona, że posiadam konto i kredyt w tak przyjaznym dla klienta banku.

obsługą klientów zajmują się niekompetentne osoby!

obsługą klientów zajmują się niekompetentne osoby!

Odwiedzałeś ostatnio Millennium Bank?

Powiedz innym o swoich pozytywnych i negatywnych doświadczeniach

Dodaj opinię

Jesteś właścicielem tego miejsca?

Oferta

  • karty płatnicze
  • lokaty
  • bank
  • banki
  • kredyt
  • kredyty gotówkowe
  • kredyty mieszkaniowe

Podobne firmy w okolicy

Alior Bank

(3.71 )

Bank Gospodarki Krajowej

(4.61 )

BNP Paribas

(3.54 )

Poradnik jakości obsługi

Z kim wybrać się na urlop? Sprawdź RANKING najlepszych biur podróży!

Po miesiącach cieżkiej pracy i codziennych obowiązków, wszyscy marzymy o urlopie. Chwila odpoczynku i relaksu lub aktywne i ekstremalne przeżycia. Szum nadmorskich fal, albo cudowne krajobrazy górskich miejscowości. A może gwar, ruch i wielkie miasta w stylu Nowego Jorku? Każdy zgodnie z własnymi oczekiwaniami wybiera kierunek podróży. Aby nieco ułatwić wybór oferty Last-Minute, prezentujemy Wam ranking najlepszych (według klientów!) biur podróży!Mamy nadzieję, że pomożemy przyspieszyć proces decyzyjny :)

Sprawdź RANKING najlepszych stacji paliw!

Stację paliw wybieramy nieprzypadkowo. Decdujemy się na tę, która ma najlepszą cenę w stosunku do jakości paliwa, nieduże kolejki lub uprzejmą obsługę. Nie zawsze wybieramy tę po trasie i nie zawsze najtańszą. Wolimy przejechać kilka kilometrów więcej, ale mieć pewność że dobrze wydamy pieniądze. Zwłaszcza teraz, gdy cena paliwa niesamowicie podskoczyła. Jakie stacje wybierają nasi użytkownicy? Klient ze Złotoryi wybiera stację ORLEN przy Legnickiej, chociaż jak sam przyznaje, ceny są tam nie najniższe:"Ceny za paliwo są obecnie bardzo wysokie, jednak obsługa stacji jest całkiem sprawna i miła. Jedzenie na stacji dobre, wybór spory." ~DatiMZ kolei Klient z Leszna poleca LOTOS, ze względu na personel i panującą tam atmosferę:„Wizytę na stacji oceniam pozytywnie ze względu na miłą i sympatyczną obsługę oraz na zaangażowanie personelu w zaspokojenie potrzeb klienta. Podczas wizyty wszystkie standardy obsługi zostały zachowane. Polecam tę stację.” ~ Klient_nDVLNieco gorsze zdanie o odwiedzanej stacji ma Klientka z dolnego śląska. Odwiedza różne stacje pod szyldem Pieprzyk i nie czuje się usatysfakcjonowana:„Kiedyś było OK, ostatnio coś jest nie tak, po tym jak u nich zatankuję, więc przestałam, bo mi szkoda samochodu.” ~DORA_1 Sprawdź nasz ranking stacji paliw, stworzony na podstawie opinii użytkowników portalu jakoscobslugi.pl!

Gdzie zrobić zakupy spożywcze? Przedstawiamy RANKING najlepszych marketów spożywczych!

 Sklep spożywczy to jedno z tych miejsc, które odwiedza każdy z nas. Jedni częściej, drudzy rzadziej. Jedne sklepy wizytujemy z przyjemnością, inne zaś z przymusu: bo najbliżej, bo najszybciej. A które sklepy wybieramy najchętniej? Sprawdź poniżej!Wybór miejsca na zakupy spożywcze wydawałby się wyborem prozaicznym. Zawsze jednak kierujemy się pewnymi wytycznymi, dzięki którym wizyta w sklepie może być przyjemniejsza. Jak wynika z badań Polskiego Programu Jakości Obsługi, przeprowadzonych w kwietniu 2021, klienci przy wyborze sklepu spożywczego najczęściej kierują się dostępnym tam asortymentem oraz obowiązującymi cenami. Najmniej istotne jest zaś pochodzenie tych produktów.A jaki wpływ na wybór miejsca, w którym dokonamy zakupu, ma obsługa? W przypadku sklepów spożywczych – przeciętny. Doceniamy pozytywne doznania i miłą obsługę, z większą przyjemnością dokonujemy zakupów w miejscach, gdzie personel jest uśmiechnięty i sprawnie wykonuje obowiązki, a przy tym często dokonujemy większe zakupy oraz decydujemy się na droższe zamienniki, jednak niski poziom jakości obsługi i niekompetentna obsługa nie spowoduje, że całkowicie zrezygnujemy z zakupów, jeśli podoba nam się asortyment w danym sklepie lub ceny produktów. Z opisów respondentów wynika, że musiałaby spotkać ich niezwykle przykra sytuacja ze strony pracowników sklepu, aby całkowicie zrezygnowali z zakupów w danej placówce. Większość z nich zaś zdecydowałoby się na zakupy w innej placówce, tej samej sieci.Istotne zatem jest utrzymywanie odpowiedniego poziomu obsługi, jeśli chcemy powiększać koszyk zakupowy naszych klientów.Które sklepy oceniane są najlepiej? Sprawdź! Wśród najlepiej ocenianych sklepów znalazł się m.in. LIDL, który po raz 12 otrzymał w tym roku tytuł Gwiazdy Jakości Obsługi. W rankingu znajdziemy także innego laureata Gwiazdy, czyli sieć sklepów Kaufland. Klienci tych sklepów doceniają przede wszystkim szeroki wybór produktów oraz sprawną obsługę. „Sklep jest bardzo duży, ma duży wybór produktów z różnych działów, dzięki czemu można w jednym miejscu zrobić zakupy wielobranżowe. […] Cieszę się, że jest tu 6 kas samoobsługowych, przy których można samodzielnie, bez kolejki, skasować swoje zakupy” ~ klientka_7 z Wrocławia„Codziennie robię tam zakupy. Obsługa bardzo miła. Pieczywo zawsze świeże, warzywa i owoce również. Półki pełne towarów. Zawsze znajdę tam to czego potrzebuję” ~ klient_Bj1 z ToruniaSprawdź ranking najlepszych super- i hipermarketów! Nie zgadzasz się z rankingiem? Oceń sklep!

Strona korzysta z plików cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Szczegóły znajdziesz w Polityce prywatności

Zrozumiałem