I wszystko jest super poza nieustającymi kolejkami.W tak ruchliwym miejscu i przy tak dużym natężeniu klientów tylko 3 kasy,no ale faktycznie miejsca na choćby jedną dodatkową tam nie widać ale na całe szczęście przynajmniej na obsługę można liczyć.Dużo się w ostatnim czasie zmieniła ta Biedronka tylko czy to ostatnie przemeblowanie miało sens?Teraz ciężko jest się minąć między regałami.Podsumowując - dobrze że jest ta właśnie Biedronka w tym miejscu i widać to po klientach którzy mimo tej ciasnoty i wiecznego tłoku nie zawodzą i są codziennie po niskie ceny.Pozdrawiam załogę oraz gratuluję cierpliwości i wytrwałości.S.Czerwiński
Po prostu Tragedia Pani, która mnie obsługiwała chyba nie jest właściwa osoba do kontaktów z ludźmi. Nie dość ze była nie poinformowana jakie jej firma w weekend prowadzi promocje to dodatkowo w bardzo bezczelny sposób dala mi do zrozumienia ze nie udzieli mi rabatu który mi się należał jako posiadaczowi karty Multi banku. Nigdy więcej tam nie zawitam i wręcz będę wszystkich znajomych namawiał żeby nie robili tam zakupow
Wizyta w Gattcie była nieprzypadkowa, zachęciła mnie ciekawa kolekcja rajstop z witryny. Po paru minutach od wejścia podeszła pani z obsługi oferując swoją pomoc. Po zdecydowaniu się na rajstopy zapoznała mnie z ofartą wg. której kupując 3 pary cena wyjściowa ulega zmniejszeniu :) po tej onformacji zakupy zaowocowały w 3 pary rajstop. Dzięki fachowej wiedzy pani z obsługi zakupy przebiegły sprawnie bo od razu ekspedintka wiedziała czego szukam. Po zakupie podziękowano mi za niego i zaproszono do kolejnej wizyty.
Często zaglądam do tego sklepu, choć niestety coraz rzadziej znajduję tam rzeczy odpowiednie dla siebie. Być może z wiekiem zmienił mi się gust i potrzeby. Jednak Orsay pozostaje dobrą opcją na zakup klasycznej i niedrogiej sukienki na wyjście czy ładnej biżuterii w niskiej cenie. Sklep jest estetyczny, towar ładnie eksponowany. Obsługa raczej zajmuje się kasami, czasem pomaga przy przymierzalniach. Zawsze uprzejma i grzeczna.
Bardzo cieszy mnie fakt, ze firma By Dziubeka otworzyła swoje stoisko - wyspę w warszawskiej Galerii Mokotów. Dotąd zamawiałam biżuterię poprzez stronę internetową marki, teraz mogę ją najpierw obejrzeć, przymierzyć. Stoisko jest estetyczne, kusi rozmaitością produktów, przykuwa wzrok. Pracownicy stoiska pomocni i chętnie udzielają rad przy wyborze odpowiedniej biżuterii. Uprzejmie, miło, z uśmiechem.
Na sklepiki hubiz liczyć można zawsze wtedy, kiedy wszystko inne jest zamknięte, a akurat potrzebujemy gazety, papierosów, napoju, przekąski, ale też czegoś do zjedzenia na ciepło czy na obiad. Sklepik urządzony estetycznie, jak cała sieć, przejrzyście, z sympatycznym logo. Można tu dostać takze kawę czy herbatę na wynos. Obsługa bywa różna w zależności od miejsca - akurat na Imielinie jest raczej uprzejma i sprawna.
Piękny, elegancki salon firmowy polskiej marki kosmetycznej - firma rodzima, a poziom zdecydowanie zachodni. Estetyczna ekspozycja towaru, kolory pięknie wyeksponowane na czarnym tle, przejrzyście i czytelnie. Obsługa pomocna i fachowa, służy rada i umiejętnościami w zakresie wizażu i doboru kosmetyków.
Będąc dzisiaj w banku Credit Agricole w celu pozyskania informacji na temat konta bankowego, zostałam bardzo miło i profesjonalnie obsłużona. W środku banku jest bardzo czysto i schludnie. Dobre oświetlenie i jasne ściany z odcieniami zieleni - od razu przyjemnie się wchodzi. Jeśli chodzi o obsługę jestem bardzo zadowolona, w kolejce czekałam tylko chwile ( a była dosyć spora ). Pan, który mnie obsługiwał był bardzo miły i odpowiedział mi na wszystkie moje pytania.
Kilka razy sygnalizowałem, że omijam "Biedronkę", bo po pierwsze nie polska, ale po drugie co ważniejsze trzeba płacić tylko gotówką, co jest trudne, gdyż portfele są coraz mnie przydatne, gdy płaci się nawetu przekupki kartą bankową, czasami nawet kredytową. Ale ceny robią swoje, gdy się spieszę, i muszę cośkupić dla mojej zwierzyny niepłownej.
wchodząc do sklepu miałem sprecyzowany cel zakupu ,lecz chciałem zasięgnąć dodatkowych informacji ,niestety personel nie przejawiał zainteresowania klientem. Ekspozycja była rozmieszczona nie ciekawie i nie składnie(obsługa nie pomagała w znalezieniu danego towaru) Meble ustawione chaotycznie i niedbale.Wygląd sklepu ponury i bardzo nie sympatyczny.
Ostatnio, bardzo rzadko bywam na placu targowym przy ul, Staszica, ale jak już do niego dotrę, kupujęzazwyczaj w tym pawilonie, albowiem nigdy nie zdarzyło mi się kupić tu coś psującego się, a zdarzyłosię to mi nie raz na placu targowym przy ul. Targowej. Ceny przystępne, pomieszczenie ciasne, ale to nie od nich zależy, obsługa bardzo miła, choć bez fartuchów ochronnych.
Firma krzak odradzam definitywnie. 1. Towar jakości zerowej 2-3miesiące i palą się zasilacze inne rzeczy przychodzą już wadliwe. 2 Kontakt z nimi graniczy z cudem wiekszość telefonów nie istnieje podane na stronie internetowej. 3. Nie przyjmują reklamacji i odsyłają na mój koszt z powrotem to co przyjeli nie wymienili - katastrofa. Naciagają kogo mogą powinien ktoś tą firmą się zająć
Czasem odwiedzam ten sklep, robiąc codzienne zakupy. Mają dość duży asortyment. Taki, który nie zawsze jest dostępny w dyskontach lub hipermarketach. Mimo to, nie lubię tam chodzić. W sklepie bardzo nieprzyjemnie "pachnie" kanalizacją. Obsługa stoiska mięsnego jest niemiła. Kiedy poprosi się ich, aby wędlina była pokrojona cienko marudzi pod nosem, jest opryskliwa dla klientów. Nie lepiej jest z obsługą kasową. Zachowują się tak, jakby do pracy przychodzili za karę. Sklep jest ciasny, ciężko jest minąć się dwóm osobom z pchanym wózkiem.
Z moich obserwacji w sklepie "Carrefour" wynika, że pracownicy nie mogą bądź nie chcą dopilnować dat ważności asortymentów spożywczych. Do sklepu weszłam z zamiarem kupna m.in. pierogów ruskich oraz lodów. Gdy wzięłam do ręki paczkę pierogów zauważyłam na pierogach coś zielonego - niestety była to pleśń. Lodami też nie byłam zachwycona, ponieważ były roztopione. Stwierdziłam, że sklep chce chyba zaoszczędzić na prądzie skoro lodówki nie mają dostatecznej temperatury. Niestety przy kasach był następny problem ( w cale mnie to nie zdziwiło bo w tym sklepie jest tak zawsze), jak zwykle była kolejka, kasjerki są bardzo powolne, muszą co chwile dzwonić ,ponieważ karta nie wchodzi albo jest jakiś inny problem. Po odejściu od kasy poszłam do punktu obsługi klienta zgłosić roztopione lody i spleśniałe pierogi. Pani z punktu zadzwoniła po chwili do kierownika sklepu, zostałam przez nią przeproszona i obiecano mi, że coś takiego się więcej nie powtórzy. Jeśli chodzi o wygląd estetyczny sklepu to nie mam zastrzeżeń. Jest dość czysto, asortyment na pułkach jest poukładany, koszyki zostawione przez klientów obok kas są co chwile przez pracowników odkładane na miejsce, więc nie ma zatoru.
Przy wejściu do salonu zauważyłem młodego człowieka siedzącego na pufie na wprost wejścia coś piszącego na telefonie. Jak tylko wszedłem do salonu młody człowiek wstał i zapytał mnie czy może mi w czymś pomóc. Zapytałem go czy zajmuje się obsługą taryf, bo zamierzam ją zmienić. Odpowiedział, że nie. Za to może mnie zaprowadzić do doradcy (obsługującego klienta 2 metry ode mnie). Na moją uwagę, że każdy doradca jest w tej chwili zajęty obsługą klienta, stażysta/praktykant wzruszył ramionami, usiadł z powrotem na pufie i zajął się swoim telefonem. W salonie było obecnych 3 doradców. Przy jednym stanowisku chyba ktoś się uczył, bo były 2 osoby. I właśnie do tego stanowiska "trafiłem". Przedstawiłem mój cel - zamiana planu taryfowego z osoby fizycznej na działalność gospodarczą. Okazało się, że nie jest to możliwe przed końcem obowiązywania umowy, trzeba zrobić cesją (koszt 150 zł) i przeniesienie numeru trwa do 8 dni. Takie informacje otrzymałem od doradcy. Przy okazji proponował mi doradca rozszerzenie obecnego abonamentu o internet, pytał o to czy mam telewizję w domu i kto jest dostawcą. Wszystko by było ok, tylko że od początku określiłem temat rozmowy i nie chciałem wchodzić w szczegóły odnośnie innych usług (które doradca non stop mi proponował). W głosie było słychać lekkie poirytowanie wtedy gdy prosiłem, by mówił do mnie językiem zrozumiałym dla klienta i zadając pytanie dlaczego nie mogę przenieść swojego numeru na działalność. Osoba stojąca przy doradcy (drugi doradca) wielokrotnie podczas rozmowy podchodziła i odchodziła od biurka. W pewnym momencie doradca nie wiedząc co odpowiedzieć podał mi słuchawkę telefonu i powiedział bym się skontaktował z infolinią w tej sprawie. Niestety nie udało się połączyć z infolinią, więc doradca szukał pomocy u trzeciego doradcy, który w międzyczasie skończył obsługiwać klienta i udał się na zaplecze, gdzie prowadził rozmowę telefoniczną. Nie mogąc się połączyć z infolinią ani uzyskać pomocy od chyba bardziej doświadczonego doradcy osoba mnie obsługująca zadała pytanie - "czy mógłbym jeszcze w czymś Panu pomóc?". Uznał najwidoczniej, że czas zakończyć rozmowę. Absolutnie nie mogę powiedzieć, że doradca nie był kulturalny ale ... w jego głosie wielokrotnie czułem irytację. Ta wizyta nie przebiegła w przyjaznej atmosferze. Na pewno nie zachęciła mnie do kolejnych wizyt w przyszłości. Czas obsługi - kilka minut musiałem poczekać aż zwolni się miejsce na rozmowę z doradcą. Moja rozmowa trwała o 15 minut i nie przyniosła efektu.Salon Orange w Galerii Auchan w Zielonej Górze jest oznakowany tak, że bez problemu wiemy gdzie się znajdujemy. Estetyczne wnętrze i gabloty. Tutaj nie mam żadnych negatywnych uwag. W salonie było czysto i schludnie.Dodam tylko, że w innym punkcie obsługi Orange bez problemu przeniosłem swój nr telefonu na działalność gospodarczą już od nowego okresu rozliczeniowego (bez żadnej opłaty za cesję, oczekiwaniem na przeniesienie numeru). Stąd moja bardzo niska ocena obserwowanego punktu.
po centrach handlowych zazwyczaj nie chodzę, ale gdy otworzyli w Magnolii Demmers Teahouse to pojawiam się tam jedynie by kupić dobrą jakościowo herbatę. Sklep wygląda bardzo czysto, schludnie, przyjemnie dla oka, zapach herbat aromatycznych, owocowych nadaje temu miejscu specyficzny klimat, aż chce się wracać.Obsługa przemiła i bardzo uprzejma. Ceny bardzo przystępne. Polecam miłośnikom herbaty. Można również tam zakupić zestawy do zaparzania :)
Sklep z dużą ilością chętnego do pomocy personelu. W dniu 6. grudnia br. na głowach personel posiadał czapeczki mikołajowe. Sprzedawcy/doradcy bardzo szybko zainteresowali się wchodzącymi klientami. Bardzo dało się zauważyć, że sprzedawca proponuje sprzedaż telewizorów z wyższej półki cenowej (z dostępem do przeglądarki internetowej, obrazem 3D) choć na wstępie rozmowy zostało wspomniane, że telewizor będzie służył wyłącznie do oglądania telewizji kablowej. Zanim doszliśmy do docelowego telewizora (mającego parametry i cenę określoną na początku rozmowy) sprzedawca zdążył zachwalić jeszcze dwa inne modele telewizorów. Jeden ze sprzedawców w salonie jest z pewnością pasjonatem sprzętu tv/rtv, gdyż jego uwagi i proste przykłady czym się różni np. telewizor LCD od LED były bardzo obrazowe i zrozumiałe. Podczas rozmowy nie było można odczuć zniecierpliwienia ze strony sprzedawcy dużą ilością pytań. Oferta salonu jeżeli chodzi o sprzęt telewizory jest bardzo szeroka (zarówno pod względem ilości jak i cen). Sprzęt RTV/komputerowy/AGD jest również dostępny. Oferta promocyjna zamieszczona w gazetce reklamowej była dodatkowo oznakowana na sprzęcie. Wygląd sklepu jednoznacznie kojarzy się z marką Neonet (kolorystyka, reklamy na szybach). Wg mojej oceny, w sklepie nastąpiły duże pozytywne zmiany w stosunku do obsługi klienta - porównuję to do mojej wizyty w tym sklepie z kwietnia br. Wtedy to sprzedawców było za mało na sali sprzedaży i można było odczuć zniecierpliwienie ze strony klientów przedłużającym się czasem oczekiwania na rozmowę z doradcą.
Jakiś czas temu kupiłam buty w humanicu. Ten sam model rozklejał się już 4 razy, z czego raz była wymiana na nową parę. Teraz buty znów się rozkleiły, a z tego co wiem w łodzi pozamykali wszystkie sklepy. gdzie i jak mam teraz reklamować buty ?? Proszę o pomoc.
fatalna jakość obsługi, nieprzyjemny personel, który nie jest pomocny, panie olewają klientów, zły kontakt, dezinformacja - ich oferta skierowana do mnie zawierała ukryte informacje, (niekorzystne) napisane małym druczkiem, podany na stronie telefon jest błędny - jest to tel. komórkowy, którego nikt nie odbiera
Pan zadzwonił do mnie w celu przedłużenia ze mną umowy. Przedstawił mi jeden wariant. Pomimo, że powiedziałam mu, że interesował by mnie jak najmniejszy abonament. On poinformował mnie , że ten który mi przedstawia jest najmniejszy i dla mnie najlepszy. Przystałam na to i czekałam na kuriera z umową . Kurier prxywiózł mi umowę , po sprawdzeniu czy wszystko się zgadza, podpisałąm umowę , kurier ją zabrał i pojechał. Kiedy otworzyłam umowę dla mnie, okazało się ż e jest tam cennik, i jest w nim opcja tańsza i korzystniejsza dla mnie. Kiedy próbowałam to odwrócić, okazało się że jest to już nie możliwe. . To była moja ostatnia umowa z orange, więcej się nabrać nie dam.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.