Gdy zamówiliśmy z dziewczyną piwo po przyjściu do stolika w okół nas było pełno muszek które lgnęły do kwiatów zdobiących stolik, co jakiś czas wpadały do piwa i trzeba było je wyciągać było to dość uciążliwe i nie zbyt miłe po za tym incydentem nie zauważyliśmy jak zgodnie twierdząc nic nie pokojącego
Osiedlowy sklep SABA kusi codziennymi świeżymi wypiekami. Można tu dostać dobrej jakości zarówno pieczywo, jak i wyroby cukiernicze. Ponadto prowadzi bogaty asortyment artykułów spożywczych, słodyczy, alkoholi i tytoniu. Towar podzielony tematycznie tak, by przy każdej z trzech kas, można było zakupić odpowiednie produkty. Takie ułożenie powinno ułatwiać robienie zakupów, a już z pewnością je przyśpieszyć. Sklep cieszy sie sporym powodzeniem wśród mieszkańców. Można tu napotkać duże kolejki, w szczególności w godzinach porannych. Wtedy otwarte są dwie kasy, w celu szybszej obsługi. Jednak ekspedientki muszą podawać produkty z całego sklepu. Czyli, przy pierwej kasie można zakupić produkty znajdujące się na drugim końcu sali sprzedażowej. To sprawia, iż klient i tak szybciej zakupów nie zrobi, a ekspedientka nachodzi się tam i z powrotem. Obsługa sklepu jest bardzo miła. Ekspedientka obsługująca kasę, przy której stałam (blondynka w okularach), chętnie doradziła i nie robiła wyrzutów z racji mojego niezdecydowania. Przeciwnie, z uśmiechem zaprosiła na ponowne zakupy. Do sklepu SABA nie mam większych zastrzeżeń. Czystość placówki (drzwi, okna, podłoga, lady) oraz miła atmosfera sprawia, że chętnie będę robić tam zakupy.
Samo biuro ulokowane jest w budynku Gliwickiego Centrum Handlowego. Wejście przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Witryny wystawowe czyste, oferty na niej wyeksponowane kolorami. To, z kolei ułatwia potencjalnym klientom na rozeznanie się w ogromnym nagromadzeniu propozycji wyjazdu. Wystrój wnętrza uderza prostotą i surowością ścian. Jednak porządek przy biurku – miejsce obsługi klienta, schludny ubiór personelu (uniformy), a także kącik dla osób oczekujących na swoją kolej, rekompensuje niemiłe wrażenie. Po wejściu do środka, nie zostałam jednak zauważona przez personel, który wesoło chichotał przy swoich biurkach. Po 5 min braku zainteresowania moją osobą, usiadłam przy stanowisku pani z krótkimi ciemnymi włosami. Po przedstawieniu swojej chęci wyjazdu, w odpowiedzi dostałam ofertę wycieczki do Egiptu. Pani „lepiej wiedząca” nie przedstawiła mi żadnej propozycji dotyczącej Chorwacji, ani też nie porównała jej z innymi. Miałam do wyboru kilka wycieczek do Egiptu, tylko dlatego, iż zdaniem uśmiechniętej pracownicy „w Egipcie jest lepiej, bo cieplej”. Po około 20 minutach bezowocnej rozmowy podziękowałam za pomoc. Tym sposobem nabrałam wątpliwości w kwalifikacje osób pracujących w Mercedesie. Ponadto nie skorzystałam z ofert tego biura i nie polecam korzystania z jego usług znajomym.
jestem zadowolona z obsługi sklepu Stokrotka we Włodawie. Panie są miłe, uprzejme, uśmiechnięte - sprzedawcy kasjerzy. Zawsze odpowiedzą na pytanie, pomogą szukać towaru. Zawsze zadbane, czyste otoczenie. Jedynie czego można było by się czepić to obsługa na stanowisku mięsnym. Produkty są świerze, owoce, warzywa, codziennie pyszne ciepłe pieczywo.
Brak organizacji pracy, brak udzielonych informacji w urzędzie, brak zainteresowania petentem co powoduje nerwowość petentów. Osoby bezrotone są odsyłane z pokoju do pokoju. Nerwowość pracowników. Często czuć kawe i kanapki w urzędzie, nie zawsze są udzielone odpowiedzi na pytania lub nie są wystarczająco kompletne.
Od wejścia mam dziwne wrażenie, nie wiem w jakim sklepie się znalazłam. Od początku równo ustawione półki z kosmetykami, a w głębi widać stół, na którym znajdują się rozłożone serwetki i naczynia - widok rzadko spotykany w drogerii. Miejsce jest nie tyle przestronne, co po prostu puste. Na półkach produkty są, ale ilość wybrakowana... Ceny w porównaniu z innymi drogeriami są wysokie. Nie znajduję poszukiwanych produktów, więc zamierzam wyjść. Nawet nikt nie zechciał pomóc w poszukiwaniu kosmetyków. Po drodze napotykam wzrok dwóch plotkujących ekspedientek. Panie nie są ubrane w żadne uniformy, jest to raczej "cywilny" strój. Mierzą mnie wzrokiem, po czym niezbyt miłym tonem odpowiadają "do widzenia". Tak, z pewnością do widzenia - to miejsce jest w moich oczach skreślone.
Przyjeżdżając na stację w celu zatankowania, trzeba mieć szczęście, by nie trafić na kolejkę. Wiele osób odwiedza to miejsce, ponieważ ma bardzo dobrą lokalizację - przy drodze krajowej nr 28. Kilka stanowisk do tankowania, lecz pracownik znajduje się tylko przy jednym stanowisku. Około 5 minut czekam, aż zwolni się kolejka. Podjeżdżam do tego stanowiska, pracownik stacji, ubrany w czerwone spodnie i granatową koszulkę z logo Orlenu, pyta co i za ile tankuję. Odpowiadam mu, a po zatankowaniu dziękuję i odjeżdżam na parking. Idę do kasy, tam Pani ubrana w schludną białą koszulę i czarne spodnie pyta czy posiadam kartę Orlenu. Proponuje mi hot doga w zestawie z kawą, jest to standard na stacjach Orlenu. Pani mówi "do widzenia" i na tym kończy się wizyta. Wyjazd ze stacji zajmuje chwilę czasu, ale to z przyczyn niezależnych - na drodze głównej duży ruch pojazdów uniemożliwia wyjazd. Ogólnie jestem zadowolona, lecz odejmuję dwa punkty, ponieważ jest chyba trochę za mało stanowisk do tankowania. Ceny paliw też są zbyt wysokie, ale to nie dziwi chyba nikogo.
Sklep znajduje się w centrum miasta i jego usytuowanie zostało dobrze oznakowane. Sklep jest przestronny, utrzymany w nalezytej czystości i porządku. Bardzo dobre zatowarowanie regałów sklepowych. Wiele towarów w bardzo atrakcyjnych cenach i dość dobrej jakości. Miła i szybka obsługa kasowa. Minusem sklepu jest brak mozliwości płacenia kartą.
Przedmiotowy lokal jest sklepem firmowym bełcgatowskiej piekarni. Sklep niewielki rozmiarami ale utrzymany w nalezytym porządku i czystości. Obsługa już od wejścia kulturalnie wita każdego klienta. Bardzo dobre wyeksponowanie oferowanych wyrobów cukierniczo-piekarniczych. Bardzo atrakcyjne ceny towarów oraz wysoka ich jakość. Bardzo szybka i miła obsługa kasowa.
W sklepie panował porządek. Produkty są regularnie dostawiane przez personel sklepu. Produkty promocyjne są ustawiane w miejscach, które utrudniają poruszanie się po sklepie. Przy kasie panowała duża kolejka. Mimo to pozostałe kasy nie zostały otwarte. Podliczanie przy kasie było dość sprawne. Usłyszałem podziękowanie z zakupy i zaproszenie do ponownej wizyty.
Zaparkowałam auto przed hipermarketem Auchan i zaczęłam iść wzdłuż parkingu w kierunku jednego z wejść do hipermarketu. Mijając 2 osoby (mężczyznę i kobietę) usłyszałam, że pan gorąco dziękował pani "za wyrażenie opinii". Przez myśl przeszło mi, że jest to jakiś ankieter, więc gdy kawałek dalej zaczepił mnie drugi pan (ubrany w garnitur i trzymający w ręce walizkę - wszystko na czarno) pomyślałam, że to drugi ankieter. Pan powiedział, że jest pracownikiem Auchan, przedstawił się z imienia i zapytał czy jestem miejscowa czy przyjezdna oraz jak często robię zakupy w Auchan. Wdałam się w rozmowę odpowiadając na pytania, choć mój sceptycyzm wywołało to, że pan wypowiadał nazwę marketu niepewnie i na dwa różne sposoby. Pan powiedział, że Auchan niedługo obchodzi urodziny i że ma dla mnie zaproszenie. Jednak zamiast zaproszenia wyciągnął i wręczył mi perfumy w brzydkim opakowaniu noszącym ślady użytkowania. Zaczął mówić coś, że to prezent, próbował nieudolnie je otworzyć i mnie popsikać, ale na widok perfum podziękowałam i oddaliłam się (pan się nie pożegnał), żałując, że niepotrzebnie straciłam czas na rozmowę z nim. Potem będąc w Auchan postanowiłam zgłosić tę sprawę w Punkcie Obsługi Klienta i zobaczyć, czy zostanie podjęta interwencja. Panie z Punktu Obsługi Klienta nie podchodzą same do osoby stojącej przed ladą i nie pytają w czym pomóc (przynajmniej tak było w moim przypadku, a stawałam przed ladą w sumie 2 razy pomiędzy załatwianiem różnych spraw w markecie), należy do nich podejść i samemu rozpocząć rozmowę. Tak jak myślałam okazało się, że panowie chodzący po parkingu nie są pracownikami Auchan, a market nie obchodzi w najbliższym czasie urodzin. Pracownica, której zgłosiłam tę sytuację, od razu podjęła interwencję, dzwoniąc na moich oczach do innej pracownicy, której wszystko powiedziała. Wynikało z tego, że coś zostanie z tymi ludźmi zrobione, więc pożegnałam się. Kiedy po około 25 minutach wychodziłam z Auchan, nie dojrzałam na parkingu owych panów. Cieszę się, iż moje zgłoszenie nie zostało zignorowane i wśród pracowników są osoby gotowe sprawdzić parkingi. Grzeczni nie-nachalni akwizytorzy przed marketami oferujący przydatne produkty nie przeszkadzają mi i nie zgłaszałabym nawet ich obecności, jednak na manipulantów od słabej jakości perfum mam uczulenie.
Na stronę Weltbild weszłam przez stronę Payback, aby zdobyć punkty z programu lojalnościowgo za zakup. Wybrałam interesującą mnie książkę w sklepie Weltbild, wybrałam sposób dostawy i płatności (wysyłka Pocztą Polską opłaconą z góry - 7,99 zł). Miałam właśnie zostać przekierowana na stronę banku aby zapłacić, ale nie nastąpiło przekierowanie. Próbowałam wejść w zakładkę "Moje zakupy" i znaleźć tam link do dokonania zapłaty, ale nie było takiego linku. Po telefonie na infolinię Payback (gdzie otrzymałam informację, że wina leży po stronie sklepu Weltbild) zadzwoniłam na infolinię Weltbild. Tu konsultantka wykluczyła winę sklepu Weltbild. Nie miła bladego pojęcia, z jakich powodów taki problem mógł wystąpić. Zaoferowała, że najpóźniej następnego dnia otrzymam na maila link do opłacenia zamówienia. Przystałam na tę propozycję. Link otrzymałam tego samego dnia i opłaciłam zamówienie. Po opłaceniu zamówienia zauważyłam, że policzono mi za dużo za wysyłkę - zamiast 7,99 zł policzono 10,99 zł. Skorzystałam więc z formularza kontaktowego znajdującego się na stronie Weltbild. Opisałam sytuację i poprosiłam o zwrot nadpłaty na moje konto. Następnego dnia otrzymałam e-mailową odpowiedź, że nadpłata zostanie zwrócona, a dzień później rzeczywiście otrzymałam nadpłatę na konto. Ogólnie jestem zadowolona z obsługi - zarówno z uprzejmości pracowników jak i szybkości. Mam tylko nadzieję, że problem z nie przekierowaniem mnie na stronę banku po dokonaniu zakupu był pojedynczym incydentem i nie okaże się nagminny.
Wybrałem się do sklepu, żeby odebrać rezerwacje złożoną przez internet. Sklep czysty, klimatyzacja działała. Osób z personelu było mało: dwie osoby przy kasie, jedna tłumaczyła coś klientowi i tyle! Po odbiór towaru czekałem ok 15 minut - kolejka w kasie + niekompetencja personelu (pracownik tłumaczył mi, że produkt jeszcze nie doszedł ale po burzliwej rozmowie, jednak produkt czekał już na mnie na magazynie)...
W związku z podpisaniem przez jednego z członków rodziny umowy z tym sprzedawcą (naciagnięcie starszej osoby) postanowiłem telefonicznie wyjaśnić kilka kwestii związanych z umową. Bardzo długi czas oczekiwania na połaczenie z konsultantem. Próby wmówienia, że nalezy dzwonić pod inny numer, po czym po chwili kontynuacja rozmowy. Praktycznie brak odpowiedzi na zadawane pytania a dodatkowo ewidentny brak znajomości ogólnych warunków umowy. Dodatkowo nieprzyjemne traktowanie rozmówcy.
Dobra lokalizacja sklepu przed którym zapewniony jest dość spory parking dla klientów. Sklep obszerny z w miare dobrze rozmieszczonymi regałami sklepowymi. Wiele artykułów w atrakcyjnych cenach. Czytelne rozmieszczenie oferowanych artykułów. Miła i szybka obsługa. Minusem sklepu jest konieczność indywidualnego ważenia owoców i warzyw na dziale przy braku wag bezpośrednio na kasach.
Bardzo dobre oznakowanie lokalizacji sklepu, przed którym znajduje sie bardzo duzy parking dla klientów. Sklep obszerny utrzymany w nalezytym porządku z czytelnie rozmieszczonymi poszczegolnymi artykułami. Wiele towarów bardzo dobrych jakościowo w atrakcyjnych cenach. Miła a przede wszystkim bardzo szybka obsługa kasowa.
Pewnego razu wybrałem się na weekendowe zakupy do Carrefoura. Lubię robić zakupy w tym markecie ze względu na niskie ceny i liczne promocje. Wchodząc do sklepu od razu przyjrzałem się gazetce promocyjnej i wybrałem parę produktów. Wziąłem mały wózek i po chwili zaczęły się schody. Dlaczego? Ano dlatego, że wózek był zepsuty, a innych już nie było. Odszukałem wszystko to co chciałem kupić i z rozklekotanym wózkiem udałem się do kasy. Przy kasie zrozumiałem dlaczego nie było więcej wózków do wyboru na wejściu. Po prostu wszystkie stały przy kasach, bo ani klientom,ani pracownikom nie chciało się ich odprowadzić.
Sprzedawca zauważył moją obecność w sklepie i po 2 min rozpoczął rozmowę handlową od ustalenia celu wizyty. Sprzedawca był miły i uśmiechnięty. Aktywnie prowadził rozmowę. Po poznaniu moich potrzeb, zaproponował sprzęt odpowiadający moim oczekiwaniom. Sprzedawca używał odpowiednich argumentów, aby przekonać mnie do zakupu sprzętu (telewizor plazmowy: dzięki takiemu ekranowi obraz jest bardzo dobrze widoczny, wszystko jest bardzo przejrzyste, płaski ekran zajmuję bardzo mało miejsca) Sprzedawca podczas rozmowy zademonstrował sprzęt. Sprzedawca upewniał się czy wszystko to co mówi jest dla mnie zrozumiałe. Sprzedawca podjął rozmowę na temat moich wątpliwości co do braku wyjścia USB w telewizorze. Użył przekonujących argumentów, aby zakupić zaproponowany sprzęt. Sprzedawca podsumował wszystkie parametry telewizora oraz zaproponował dodatkowe środki jakie mogę nabyć do czyszczenia tego sprzętu, odtwarzacza DVD, konsoli do gier XBOX360. Dążył do finalizacji sprzedaży. Osoba która, mnie obsługiwała sprawiała wrażenie osoby kompetentnej i przekonującej. Przez większość czasu rozmowy utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy. W przyszłości chciałbym być obsługiwany przez tego sprzedawcę i polecę ten sklep innym znajomym. W sklepie panowała przyjazna atmosfera oraz porządek. W strojach firmowych byli wszyscy pracownicy.
Zwykle wybieram się do Żabki kiedy wszystko inne jest już zamknięte. Tak też było i tym razem. Szybko wybrałem to co mnie interesuje, ekspozycja towaru stała na wysokim poziomie. Kasjer przywitał mnie i prędko skasował, mimo późnej godziny. Wszystko byłoby pięknie i przyjemnie gdyby nie wygórowane ceny.
Biorąc pod uwagę to, że jest piątek zdecydowałem się na małe zakupy w Biedronce. W tym markecie zawsze uderzała mnie kiepska ekspozycja towaru. Dobrych parę minut szukałem wybranych produktów, a kiedy wszystko już miałem w koszyku dobiła mnie bardzo długa kolejka. Obsługa miła, ceny niskie, ale czas niepotrzebnie stracony.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.