Jestem zaskoczony słabą ofertą firmy PKS Kraków na trasie do Piwnicznej Zdrój. Mimo, że jest to bardzo popularny wśród turystów kierunek wyjazdów, a czas przejazdu autobusem jest bardzo konkurencyjny w stosunku do PKP, to tak naprawdę w dni wolne i weekendowe jest tylko jeden bezpośredni kurs na linii Kraków - Piwniczna. W dniu 30.04 efekt był taki, że w dniu odjazdu autobusu wszystkie bilety były sprzedane. Na stanowisku G5, górnej płyty krakowskiego dworca PKS, dochodziło niemal do przepychanek, kiedy kierowca oświadczył, że może zabrać dodatkowo tylko 5-6 pasażerów. Trochę więc chętnych na ten jedyny kurs zostało na dworcu i pewnie musieli skorzystać z przejazdu kombinowanego przez Nowy Sącz.Sprawdzałem w internecie, jakie są rozkłady na czas nadchodzących wakacji i wszystko wskazuje na to, że nadal pozostanie tylko jeden kurs bezposredni po godzinie 8.00. Dziwi mnie, że firma nie chce zarobić na tak rentownym i popularnym kierunku, jakim jest Piwniczna Zdrój.
Do ksiegarni w Piwnicznej zajrzałem po jakiś przewodnik turystyczny po regionie, którego nie mogłem nabyć w miejscowej informacji turystycznej, Księgarnia ta to raczej taki duży, samodzielny barak. Na wystawie nic szczególnego, co by przyciagnęło moją uwagę. W środku tylko klika regałów książek, w dosć niewielkim wyborze. Przewodniki po regionie pani sprzedawczyni pokazała mi dwa. Kiedy trochę ponarzekałem, to powiedziała, że księgarnia nie przynosi dochodów, bo trochę ruchu w interesie jest tylko w sezonie, a poza tym jest bardzo małe zainteresowanie i pewnie już niebawem tej księgarni w małej Piwnicznej nie będzie. Pewnie kobieta ma rację, bo w wielu małych miasteczkach księgzarni już nie ma. Mimo słabego wyboru i oferty, pani za ladą grzeczna i uprzejma, a sama ksiegarnia w środku utrzymana w ładzie i porządku. Przewodnik nie był taki, jakiego oczekiwałem, ale wybrałem z tych dwóch ten nieco droższy, być może przez to księgarnia w piwnicznej będzie czynna choć dzień dłużej.
Po raz kolejny na wypoczynek w Beskidzie Sądeckim wynająłem całą chatkę w górach. To jedna z najwyżej położonych chatek w przysiółku Jeziory, gdzie samochodem można wjechać tylko latem. Domek wypożycza się wraz z całym obejściem, które stanowi stodoła, pomieszczenie na drewno, spore podwórze i ogród. Domek jest stary, drewiany, podmurowany, położony w bardzo uroczym miejscu, gdzie naturalną granicą podwórza jest las. Nieopodal biegnie żółty szlak turystyczny. Daleko stąd do sklepu i do centrum Piwniczej, ale przez to ma się zapewnioną ciszę, spokój i ilzolację od ludzi. Domek jest dość dobrze przygotowany na przyjęcie gości. Jest prąd i lodówka, mała toaleta. Woda pociągnięta jest do kuchni wprost z górskiego ujęcia. Wszystko zabbane i schludne. Właścieciele domu troszczą się, by domek nie stracił nic z walorów górskich, wiejskich domów, w którym na chwile, na pare dni, każdy może poczuć się gospodarzem. Świeże, górskie powietrze i tak zwany święty spokój gwarantowany. Zasięg telefoniczny jest dobry, więć tak naprawdę nie jest się odciętym od świata całkowicie, Dobre miejsce na ukojenie nerwów zwłascza dla mieszczuchów, ale trzeba być tu zaradnym i samodzielnym. Mnie to bardzo odpowiada!
Kilka razy przekonałem się już, że paczkomaty 24/7 to dobra oferta dla odbiorców przesyłek. Nie wiem, jak to jest z nadawaniem, bo nigdy tego jeszcze nie robiłem. Właśnie przed chwilą dostalem smsa, że przesyłka z grupera, którą zamawiałem w czwartek, jest już do odebrania w paczkomacie przy Tesco. Plusem w wielu sklepach intrnetowych jest to, że kiedy zamawiasz przesyłkę do odbioru w paczkomacie, to często jest ona bezpłatna lub koszt przesyłki jest o wiele niższy, niż przez tradycyjnego kuriera. Paczkomaty są w dobrych i bezpiecznych miejscach na terenia miasta. Są monitorowane. Przesyłkę mogę odebrać w dogodnej dla mnie chwili, podając przy odbiorze kod otrzymany na telefon komórkowy. Czas dostarczania przesyłek do paczkomatu też jest bardzo krótki. Jak dla mnie ta usługa jest bardzo pożyteczna i bardzo praktyczna. Chciałbym, by takich paczkomatów było w mieście jak najwięcej.
Na codzien słucham tylko dwóch rozgłosni radiowych - jedną ogólnopolską i jedną lokalną, którą jest Radio Bielsko. Ono mi towarzyszy zwykle wieczorem, gdyż coraz mniej oglądam telewizję. Uważam, że radio bardziej mnie rozwija, rozbudza wyobraźnię, a przede wszystkim nigdy nie przeszkadza, a raczej wszystkiemu może towarzyszyć, nawet zasypianiu, czy tak jak teraz pisaniu na komputerze. Rozgłosnia bielska może być ulubionym radiem, bo przede wszystkim skupia się na odbiorcy ze swojego regionu. Stąd słuchając radia Bielsko zawsze się jest dobrze i na bieżąco poinformowanym. Nie zaskoczy wtedy ani przykra niespodzianka na drodze, ani pogoda, bo słuchając radia, wiesz wszystko pierwszy. Radio gra według mnie tzw. muzykę środka, czyli dla wszystkich. To muzyka i piosenki, które nigdy się nie nudzą, a potrafią zaspokoic gusta i oczekiwania wielu słuchaczy. Ciekawe są też reportaże i spotkania z ludźmi. Nie słucham polityki, ale tej na szczęście na tej stacji jest bardzo niewiele. Cieszę się, że mamy tu w Beskidach takie właśnie radio, blisko nas, blisko słuchaczy.
Na każdy numer magazynu podróżniczego Traveler czekam z niecierpliwością. W Polsce jest wydawanych wiele magazynów o podróżach, ale pismo Traveler to pismo robione z pasją i zamiłowaniem. To się czuje i to się wie, gdy się ogląda i czyta Travelera. Nie może być inaczej, skoro redaktorką naczelną jest znana miłośniczka podróży i przygody. Traveler, wydawany pod szydlem National Geographic, jest miesięcznikiem bardzo poręcznego formatu. Łatwo go zabrać do torebki czy do plecaka. Bardzo atrakcyjnie przedstawia się zawsze okładka, która jak wiadomo jest wizytówką pisma. I okładka nigdy nie wprowadza w błąd, bo zawartość miesięcznika jest i ciekawa, i praktyczna, i odkrywcza. Bardzo często Traveler był dla mnie inspiracją do organizowania wyjazdu czy podróży: i blisko, i daleko. Podoba mi się to, że na łamach miesięcznika bardzo mocno podkresla się wartość i piękno turystyczne i przyrodnicze naszego kraju. Czasem szukamy daleko czegoś, co można zobaczyć, podziwiać już za przysłowiową miedzą. Bogactwem miesięcznika są bardzo piękne i wyjątkowe fotografie, które mówią za siebie. Nie brakuje też konkretnych propozycji i planów na wycieczkę czy wczasy, zawsze z kompletem sprawdzonych informacji praktycznych. Nie brakuje też zagadek i konkursów, w których można wygrać wartościowe przedmioty. W czerwcpwym numerze redakcja zachęca do prenumeraty, która jest nie tylko wygodną formą otrzymywania pisma wprost do domu, ale jeszcze daje mozliwość sporej znizki na zakup oferty turstycznej. Jednym słowem - Traveler na pewno należy do ulubionych pism na moim biurku. I niech to się nigdy nie zmieni.
Bardzo duży asortyment w sklepie, ceny bardzo atrakcyjne. Mile zdziwiła mnie ilość Pań obsługujących klientów, ponieważ było ich naprawdę sporo. Po przymierzeniu rzeczy od razu odnosiły je na miejsce i dbały, aby w sklepie było czysto i schludnie. Pomimo bardzo dużej ilości klientów, przy kasie Panie bardzo szybko obsługiwały, życzyły miłego dnia i zapraszały ponownie. Na pewno odwiedzę ten sklep jeszcze nie raz.
Jedzonko w Metropolis to zawsze przyjemność. Restauracja posiada bardzo bogatą kartę, a ich spaghetti z kurczakiem należy do moich ulubionych dań. Ta wizyta również bardzo miła. Miejsce w którym znajduje się obecnie restauracja jest bardzo przestronne, jednak pomieszczenia, które są połączone nie zawsze dają możliwość widzenia obsługi. Trzeba na kelnerkę czekać lub podejść i poprosić o obsługę. Poza tym wszystko bardzo dobrze. Polecam wszystkim odwiedzającym Toruń.
Co miesiąc otrzymuję mailem informator spółki PKP IC - News IC. Jest to zgrabnie zredagowana broszura informacyjna, w pliku pdf, z najnowszymi informacjami o działaniach PKP Intercity. Wiadomości w magazynie są aktualne, rzeczowe i konkretne.Przyznam, że ta forma informacji, jak i zawartość odpopwiada mi lepiej, niż miesięcznik pokładowy "W Podróży". Przede wszystkim konkretnych informscji jest tu zdecydowanie więcej. Artykuły są krótkie i interesujące. Grafika i zamoieszczone zdjęcia są dobrą ilustracją do zamieszczonych wiadomości. W magazynie jest też miejsce na zdjęcia wykonane przez podróżnych oraz konkurs, zwykle bardzo prosty, dzięki któremu można wygrać pamiątkowe gadżety PKP IC. Uważam ten sposób komunikacji z pasażerem za bardzo dobry. Spólka powinna rozwazyć, by właśnie magazyn w takiej formie ukazywał się również na pokładach pociagów inyercity.
W banku znalazłam się, ponieważ pracuje tam mój kolega i byłam z nim umówiona na spotkanie. Po wejściu do placówki jedna z Pań, które się tam znajdowały od razu do mnie podeszła i zapytała w czym może pomóc. Po wyjaśnieniu jej celu mojej wizyty, bardzo uprzejmie pokazała fotel, na którym mogłam poczekać na kolegę. Uśmiechnięta i miła obsługa.
Kończy się druga runda konkursu. Trudno przewidzieć wyniki, bo czołówka obserwatorów jest bardzo pilna i gorliwa, a jak zauważyłem, w czasie weekendu obserwacje są akceptowane nieco wolnej, choć pewnie to wynika zew strategii konkursu, by do konca mobilizować uczestników. Trzeba przyznać, że motywacja udziału jest bardzo ciekawa, a sam konkurs oprócz tego, że interesujący, to na pewno pozwoli na szerokie spojtrzenie na zakupy i usługi w naszym kraju. To w sumie jedyne forum, gdzie możemy się, jako kosumenci wyrazić tak bezpośrednio i konkretnie. Cieszy, że są firmy, które na bieżąco odpowiadają na konsumenckie opinie. Przyznam też, że tak uważnie, jak teraz rzadko kiedy się przyglądałem sklepom, firmom i usługodawcom. No i wchodzę też tam, gdzie do tej pory nawet nie zaglądałem, z różnych powodów. Myślę, że takich obserwacji trzeba się po prostu nauczyć dla naszego wspólnego dobra, przecież chodzi o to, by klient był zadowolony. Mam nadzieję, że tak mnie, jak i pozostałym uczestnikom konkursu nie zabraknie sił do notowania i wyrażania swoich opinii, choć pewnie w czasie samego EURO będzie nieco trudniej. Strona portalu prosta, nawigacja bardzo łatwa.
Stanisławie, każdy z nas powinien reagować na złą jakość obsługi, bo to w końcu my - klienci mamy być zadowoleni a standardy obsługi powinny być dostosowane do nas. Dlatego tak ważne jest, by dzielić się swoimi opiniami – dobrymi i złymi. Tym bardziej, że coraz więcej firm je czyta i wyciąga wnioski. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Do banku udałam...
Do banku udałam się wraz z mężem, aby otworzyć konto dla siebie. Po wejściu od razu jedna z pań poprosiła nas do siebie. Nie wstała jednak, gdy podeszliśmy do biurka. Doradczyni poprosiła mnie o dowód osobisty, po czym przez 10 minut robiła coś na komputerze (nie mówiła co, a szkoda). Miałam więc czas, aby obejrzeć jej strój. Część wystająca ponad biurkiem - jak najbardziej ok. Krótkie, ładnie ułożone włosy, bluzka koszulowa, żakiet. Zerknęłam jednak z nudów pod biurko i to, co zobaczyłam, zaskoczyło mnie. Opadnięte do kostek, skręcone, "pończoszane" skarpetki do nieco krótkich spodni i buty baletki. Dwa inne światy. Wywnioskowałam, że nie istnieją tam żadne standardy ubioru. Doradczyni uprzejmie odpowiadała na wszelkie pytania. Była kompetentnym pracownikiem. Trochę irytowało mnie jednak, że wszystko tłumaczy mojemu mężowi, nie mnie, mimo, że chodziło o moje konto. Dwa razy dodała "proszę pomóc żonie, gdyby sobie nie poradziła". Dlaczego miałabym sobie nie poradzić? Na jakiej podstawie tak wnioskowała? Pani nie wierzy we własną płeć? W wolnym czasie obejrzałam także stary kurz na biurku i telefonie stacjonarnym. Doradczyni pożegnała nas miło i zaprosiła w razie pytańdo kontaktu.
Biedronka przy ul. Szerokiej to od dawna temat na czasie wśród ludzi, którzy toruńską starówkę odwiedzają. Uważam, że Biedronka jest bardzo dobrze wkomponowana w klimat miasta i potrzebna zarówno turystom, jak i mieszkańcom. Zawsze kiedy tam jestem mam miłe odczucia, ponieważ obsługa jest naprawdę bardzo sympatyczna. Pracuje tam dziewczyna, która bardzo szybko obsługuje na kasie, bez żadnego rzucania przedmiotami. Biedronka przy Szerokiej należy do sklepów małych powierzchniowo, jednak jest bardzo dobrze rozplanowana i zagospodarowana.
Grajfer to sklep, w którym znajdują się gry planszowe różnych rodzajów. Po wejściu do sklepu zauważyłam kilku chłopców, którzy grali w grę planszową na stoliku w kąciku gier. Bardzo fajny pomysł na stworzenie kącika gier, które można obejrzeć i chwilkę zagrać. Chłopcy odpowiedzieli na kilka moich pytań dotyczących aktualnie modnych gier. Pani pokazałam ofertę, naprawdę bardzo duży asortyment w sklepie zachęca do zakupu.
Razem z siostrą wybrałyśmy się do hurtowni, aby zakupić kilka drobnostek. pani miło nas przywitała, nie naciskała od razu na zakupy, pozwoliła rozejrzeć się po sklepie. Uważam, że jest to ważne, zwłaszcza wtedy, gdy w sklepie nikogo nie ma i człowiek czuje się jakoś tak nieswojo. Po dokonaniu zakupów Pani zaproponowała jeszcze bardzo fajną promocję na odżywkę, pożegnała nas i zaprosiła do ponownego odwiedzenia sklepu.
Poszukiwania prezentu dla kuzyna mającego 10 lat rozpoczęły się od Empiku. Chciałam kupić dla niego karty z piłkarzami na Euro 2012. Zapytałam pani o te karty, ale dość nieuprzejmym głosem odpowiedziała, że nie ma już kart w zestawach. Ponownie zapytałam o albumy do tych kart, odpowiedziała, że nie ma i nie mają już zamiaru zamawiać. Nie zaproponowała innego pomysłu, nie miała w ogólne ochoty na obsługiwanie klientów. Niestety bez zakupów.
Tankowałam gaz na stacji Carrefour. Siostra musiała zatankować gaz, więc musiałyśmy czekać na Pana, który nas obsłuży. na dystrybutorze wisiała karta, aby przed rozpoczęciem tankowania zdjąć korek od wlewu gazu, jednak Pan na stacji podszedł do nas bardzo szybko, sam zdjął korek i zatankował auto. bardzo miła obsługa i bardzo przystępne ceny.
Nocleg na zamku w Rynie, podczas pobytu wakacyjnego na Mazurach, wybrałem z dwóch powodów. Po pierwsze zawsze wciagają mnie miejsca typu zamki i pałace, a po drugie widziałem w telwizji reportaż, który w bardzo korzystny sposób przedstawił zamkową ofertę. Nocel zarezerwowałem mailowo. Bardzo szybko, bo tego samego dnia, otrzymałem mailowe potwierdzenie rezerwacji. Zameldowanie w recepcji odbyło się bardzo sprawnie. Otrzymałem pokój zgodnie z rezerwacją. Zarówno na dziedzińcu hotelu, przy parkingu, a także w recepcji i całym zamku było bardzo czysto i przyjemnie. Obsługa w recepcji również bardzo uprzejma. W pokoju dwuosobowym były komfortowe warunki, bardzo spodobal mi się wystrój pokoju, stylizowany na dawne czasy. Tylko łazienka była na wskroś nowoczesna. Restauracja w zamku składała się z kilku pomieszczeń. Jedzenie bardzo smaczne, a obsługa wzorowa. Wieczorem skorzystałem z hotelowego centrum rekreacji. Podświetlany basen w zamkowym podziemiu jest bardzo efektowny. Szatnie i toalety bardzo czyste i zadbane. Dostępne były czyste, białe ręczniki. Ogólne wrażenie z pobytu bardzo dobre. Dodam jednak, że zakwaterowanie na zamku w Rynie nie jest tanie.
Zawsze myślałem, że vitamin-shop, obok którego prawie codziennie przechodzę, to sklep dla sportowców i kulturystów. Aż wreszcie odważyłem się zajrzeć do środka. Pomieszczenie bardzo ciekawie zaaranżowane, schludne i przyjemne. Na półkschj duża ilość różnego rodzaju odzywek, wzmacniaczy, preparatów, które - jak się okazuje - są dla każdego, dla kogo ważne jest zdrowie, prawidłowa dieta, wzbogacenie organizu minerałami i witaminami. Obsługa jest bardzo fachowa i profesjonalna. Jest dostęp do różnego rodzaju ulotek i materiałów reklamowych. Zakupiłem preparat zawierajacy magnez, jako suplement diety, który polecił mi sprzedawca.
Od dwóch dni, dzięki inicjatywie Teatru Lalek Banialuka, Bielsko przeżywa wspaniały czas święta teatru - festiwal sztuki lalkarskiej. Przez pełne pięć dni w różnych miejscach miasta odbywaja się spektakle i pokazy, nie tylko dla dzieci. Trudno usiedzieć w domu, gdy za rogiem dzieje się coś ciekawego, tym bardziej, że dzięki festiwalowi i teatrowi w miescie zrobiło się bardzo ciekawie i kolorowo. Główne przedstawienia odbywaja się w centrum miasta i na scenie przy parku Słowackiego. Program festiwalu jest bardzo bogaty, bardzo różnorodny, a co wazne na większość pokazów i przedstawień wstęp jest wolny. Szeroka informacja już od wielu dni pozwoliła na zaplanowanie czasu wolnego, by coś ciekawego przezyć i zobaczyć. Trzeba dodać, że i na codzień, teatr Banialuka działa bardzo prężnie i proponuje bardzo ciekawe przedstawienia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.