Sklep o sympatycznej nazwie "U Stanisława" , to skład oferujący armaturę łazienkową. Nie jest tu co prawda, jak w typowym salonie łazienek, ale jest za to konkretny wybór tego wszystkiego, co potrzebne, gdy łazienka w remoncie lub przeróbce. Towaru dużo, a obsługa bardzo kompetentna i fachowa. Wystarczy tylko wiedzieć, co mniej więcej jest potrzebne, a wtedy sprzedawca sam podpowie, co i jak wybrać, aby nie przepłacić. Nawet, jak się ktoś za bardzo nie zna na rurach, kranach, czy umywalkach, w tym sklepie na pewno zostanie dobrze poinformowany i zaopatrzony. Ceny są dużo tańsze niż w marketach, a obsługa naprawdę ze wszechmiar pomocna klientowi.
weszłam do sklepu obejrzec sprzęt do kuchni, rozejrzałam sie, ale nie mogłam znaleść wszystkiego, mimo że stało duzo osób z obsługi, nikt nie podszedł, dopiero gdy poprosiłam o pomoc pan podszedł, wówczas pomógł mi wybrać sprzęt i doradzic, był bardzo miły i uprzejmy, wybór i dostepność towaru ogromna, podeszłam do kasy, były czynne chyba wszystkie także nie czekałam długo w kolejce, pani sprawnie mnie obsłuzyła, zapakowała moje zakupy i podziekowała, w sklepie panował porzadek, mimo dużego sklepu towar ładnie poukładany, towary wyłożone, ceny dobrze oznakowane
Sklep fabryczny firmy Porcelana Śląska, to sklep, do którego często zaglądam. Mają tu zawsze duży wybór atrakcyjnych naczyń, filiżanek, dzbanków. Zawsze lubię pić kawę z tradycyjnego serwisu kawowego, stąd ten rodzaj artykułów interesuje mnie najbardziej. Obsługa sklepu jest naprawdę fachowa. Posród bardzo dużego wyboru asortymentu, potrafi doradzić klientowi, co modne, co inni kupją, a co jest np. w promocji. Towar jest bardzo ładnie wyeksponowany, a wnętrze sklepu bardzo ładnie zaaranżowane. Ceny różne, ale - jak twierdzi personel - jedne z najtańszych na Śląsku. Bardzo mi się podoba ten sklep i obsługa w nim.
weszłam do restauracji coś zjeść, od razu pan podszedł do nas, zaprosił do stolika i podała kartę, po chwili podszedł, doradził nam potrawę z nowości, był bardzo zaangażowany w obsługę klienta, dostepność potraw była szeroka, bardzo krótko oczekiwaliśmy i ze smakiem zjedliśmy, bylo pyszne, także polecam, super obsługa i jedzenie, czystość i estetyka na 6
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji na temat restauracji sieci SPHINX. Uprzejmie informujemy, iż w Płocku nie posiadamy restauracji SPHINX. Prosimy o ponowną weryfikacje miejsca Pani wizyty. Serdecznie zapraszamy do sieci restauracji SPHINX. Pozdrawiam, Sfinks Polska S.A.
W poszukiwaniu małego...
W poszukiwaniu małego drobiazgu zajrzałem do sklepu jubilerskiego Orient. Wystawa sklepu bardzo ciekawa i bogata, choć sam sklep znajduje się w budynku mało okazałym, wręcz brzydkim. Po wejściu do sklepu ten ponury wygląd szybko się jednak zmienia i oto jesteśmy w pieknej światyni złota, srebra, biżuterii, ale także pater, talerzy, zegarów itp. Bardzo dobrze oświetlone wnętrze i bardzo zadbany sklep. Obsługa miła i rzeczowa. Cały czas uwaga sprzedawca jest skoncentrowana na kliencie i jego oczekiwaniach. Bez problemu obejrzałem kilka złotych łańcuszków, które podane zostały do oglądania na ciemnych, zamszowych paterach. Gdy podziękowałem za ofertę, sprzedawca wręczył mi wizytówkę i zaprosił do ponownego odwiedzenia.
Jest takie miejsce w Bielsku, gdzie warto choć na chwilę odsapnąć i odpocząć, zwłaszcza, gdy ktoś lubi piwo. Dziś zrobiłem sobie krótką przerwę w zakupach w restauracji, która jest jednocześnie mini-browarem. Wyjątkowe miejsce, prawie w sercu miasta, bo parę kroków od rynku. To chyba jedyne miejsce, gdzie przygotowuje się piwo, które kiedyś warzyło się w Bielsku i nazywa się Bielitz. Lubię to piwo i takie też tu dziś zamówiłem. Obejście mini browaru jest bardzo zadbane. to jedna z pierwszych kamieniczek starego miasta, która została wyremontowana. Nietrudno tu trafić, bo elewacja jest pomalowana na jaskrawy kolor w tonacjach pomarańczu i brązu. W lokalu bardzo sympatycznie. najlepiej usiąść przy stoliku blisko dużych kadzi o złotym kolorze. Piwko podano mi bardzo szybko, lokal dopiero co niedawno otwarto. Wieczorami jest tu pełno. Nie zamawiałem nic do piwka, ale oczywiścioe można zamówić i dania i przekąski, także na wynos, o czym informuje specjalna karta. Obsługa sprawna i uprzejma, lokal zadbany. Toalety bardzo czyste i przyjemne.
Aż się zdziwiłem, że dziś, w święto Matki, w tej kwiaciarni nie było o tej porze ani jednego klienta. Według mego odczucia, to jedna z lepszych kwiaciarni w okolicy i mieście. Podziwiam właścicielkę, że codziennie wystawia na zewnątrz kwiaciarni całe mnóstwo koszy, kwiatów, doniczek, dekoracji. Przed tą kwiaciarnią, która jest w małej suterenie, jest naprawdę kwiecisto i kolorowo. Zawsze pięknie! W srodku obok kwiatów, w naprawdę wielkim wyborze, sporo różnego rodzaju gadżetów i upominków. Obsługa serdeczna i bardzo grzeczna. Widać też takent w układaniu kwiatów, wiązanek i kompozycji. Jeśli ktoś się bardzo spieszy, to może skorzystać z przygotowanych zestawów. Codziennie inne! tutaj kwiaty kupuje się naprawdę z wielką radością. Ceny umiarkowane, można liczyć na rabat!
W tej aptece zawsze kupuję lekarstwa bez recepty, bo i wybór duży i ceny umiarkowane. Apteka dobrze oznaczona szyldami z obydwu ulic, jasna, przestronna. Często, tak jak dziś, obsługa tylko jedoosobowa, ale pani magister jest bardzo zaradna i szybka. Zawsze potrafi doradzić i pomóc. Wie, że ludzie teraz oczekują jak najtańszych leków. W aptece też spory wybór artykułów kosmetycznych i kąpielowych. Na stoliku i ladzie dostępne ulotki promocyjne i reklamowe. W tej aptece kupuję też, tak jak dziś prezerwatywy, bo ceny są jak u producenta, a więc znacznie tańsze niż gdzie indziej.
W tym małym sklepie tłoczno jest zazwyczaj tylko w piątki. Dzisiaj sobota, więc w sklepiku pustawo. Drzwi otwarte na oścież, zachęcają do wejścia. Nie zachęca jednak szyba wystawowa, a raczej okno wystawowe, które jest dość brudne, szczególnie parapet. W środku sklepu jest jednak czysto i przyjemnie. Wybór ryb w lodówce nie jest wielki. Podobnie z konserwami. Dziwię się, że obsługa sklepu nie dba o to, by towaru było więcej i by był bardziej różnorodny. Ten towar który jest został w miarę odpowiednio wyeksponowany, ceny są uwidocznione. Gdzie jak gdzie, ale w sklepie rybnym przydałaby się klimatyzacja, a tu jej brak. Sklep raczej na nie!
Komis mebli stylowych - antyki, to sklep prowadzaony z wielką pasją przez jego właściela. Nazwa na fioletowym szyldzie trochę myląca, bo oprócz mebli, jest tu wiele ciekawych artykułów i bibelotów. Komis w niewielkiej suterenie, ale bardzo ciekawie zaaranżowanej. Właściel, kóry czeka na klientów, czy oglądających, zawsze ma coś do roboty i siedzi przy małym stoliku tuż przy drzwiach. Obsługa klienta w jego wykonaniu to pełen profesjonalizm. Zbieram w domu stare filiżanki i często tam zaglądam, by sprawdzić, czy nie pokazało się coś nowego w tej dziedzinie. Komis ma stałych odwiedzających, ale jak mówi właściciel, ostatnio jest coraz wiecej ludzi, którzy wyprzedają z domów stare rzeczy. Nawet, jeśli ktoś nie chce nic kupić, warto tam zajrzeć - bogactwo rzeczy dawnych, którymi można nacieszyć oczy. Za darmo!
Do tego sklepu lubię zaglądać, choćby tylko po parę deko dobrej kiełbasy czy szynki. To prawdziwe delikatesy masarni Czaderna. Kolorowy, piękny szyld nad sklepem, nieco pobazgrany, ale to już urok tej dzielnicy. W środku czysto, miło, przyjemnie. Aromat wędzonek zawsze zachęca do zakupów. Personel bardzo grzeczy, fachowy, kulturalny. Czasem są kolejki, ale zawsze sprawnie wszystko tutaj idzie. Towar dobrze wyeksponowany, wywieszki cenowe wyraźne i czytelne. Warto tu zaglądać, warto tu kupować!
Mały sklep, niedaleko bazarku, z szyldem spożywczo-monopolowy, ale według mojej oceny bardziej monopolowy niż spożywczy. Na zewnątz czysto, pozmiatane. Schodki do sklepu trochę krzywe, trzeba uważać. W środku dość ciemno, mimo słonecznego poranka. W asortymencie króluje piwo i tania wódka. Reszta to napoje i artykuły ogólnospożywcze. Obsługa dość żwawa, chętna do konwersacji z klientami. Na wódce ceny zauważylem, na piwie nie za bardzo. Na pewno sklep się cieszy powodzeniem wśród tych, którzy mają tu blisko. Jak na standart i ofertę tego sklepu, całkiem znośnie.
Bardzo mały, familijny sklep. Na zewnątrz czysto, choć elewacja przy sklepie popisana białą farbą. Wystawa okienna okratowana, aktualnie z dwiema dużymi reklamami lodów - wiadomo sezon na lody już nastał. W środku dość schludnie i czysto (podłoga, regały), choć nieco ciasno. Warzywa i owoce wyeksponowane na pierwszym planie, niestety, dużo towaru bez aktualnych cen. Gdy zapytałem o cenę truskawek, pani odpowiedziała, że zasadniczo po 9,50. Ciekawe, ile kosztują nie zasadniczo? Obsługa sklepu ubrana w zwykłe, codzienne ubranie. Na ladzie drobny bałagan. Sklep za mały, jak na ilość towaru, którą chce się tutaj klientowi zaoferować. Rzadko tu kupuję, chyba jednak wolę pójść na targowisko.
Mały, firmowy sklep wędlinarski. Zawsze, gdy tam po drodze zaglądam, podobnie jak i dziś, wybór towaru jest niewielki, ale towar zawsze świeży i dobrej jakości. Sklep czysty, zadbany, schludny. Sprzedawczyni zawsze ubrana w biały fartuch. Obsługa życzliwa i uprzejma. Często jakiś gatunek wędlin w promocji, o czym informuje kolorowy wieszka na drzwiach. Ceny uwidocznione. Drobne zakupy wędliniarskie, czy też kupno świeżego drobiu w tym sklepie bez problemu.
Mały i ciasny sklep zoologiczny, a raczej głównie z artykułami dla zwierząt i z karmą. Sklepik bez stałego szyldu (kiedyś był), brakuje też żarówki w kinkiecie nad wejściem. O tym, jaki to sklep informuje dostawiana żółta tablica, na której byle jak doklejono różne reklamy. W środku bardzo mało miejsca, a co za tym idzie, komfort zakupów żaden. Zapach bardzo przykry, ale towaru nawet dość dużo. Obsługa jedoosobowa, życzliwa i grzeczna, ceny umiarkowane, ale w większości nieuwidocznione. To taki sklep, gdzie na jednym oddechu wpada się np. po karmę dla kota, szybko płaci i wychodzi.
Zakupiłem w Banku Zachodnim WBK na ich oficjalnym koncie w serwisie aukcyjnym: "Kartę internetową BZWBK" rozliczaną w PLN. Następnego dnia otrzymałem kartę PDF na swój adres e-mail wraz z instrukcją jak mam ją aktywować. Po aktywacji dokonałem przelewu środków na konto techniczne wypisane na rewersie karty. Proces aktywacji i doładowania karty przedpłaconej był bardzo prosty. Korzystając z tego, że już karta była aktywna wysłałem dane do firmy dla której była mi ona potrzebna i niestety weryfikacja w żaden sposób do dnia dzisiejszego się nie powiodła - myślałem, że jest to spowodowane tym, że system zagranicznej firmy nie obsługuje akurat tego typu karty, jednak było inaczej... 25 maja 2012 roku otrzymałem wiadomość e-mail od obsługi klienta z informacją, że na karcie pojawił się "mały" błąd w dacie ważności karty... Co uniemożliwiło mi dokonanie właściwej weryfikacji karty i w tym momencie najprawdopodobniej będę zmuszony weryfikować inną kartę. Kompetencje personelu oceniam jako średnia, jednak oferta i czas obsługi jest znakomita!
pojechałam zatankować samochód, podjechałam pod dystrybutor, podszedł do mnie pan powitał mnie i zatankował mi samochód, oddał kluczyki i zaprosił do kasy, w kasie pani mnie przywitała i poprosiła o karte, zaproponowała dodatkowe produkty, poprosiłam jeszcze o inne produkty, pani doradziła mi i dobrała produkt, była przy tym bardzo uprzejma, wybór i dostepność towaru szeroka, sprawnie mnie obsłuzyła, doliczyła punkty, podziekowała i zaprosiła do ponownego odwiedzenia stacji, panował tam porzadek, wszystko ładnie poukładane, za obsługe 6
kurier z przesyłką startową jednego z banków wobec braku mojej obecności zostawił przesyłkę mojej mamie zażądawszy jej podpisu pod moją umową o otwarcie konta twierdząc że wystarczy seria i numer mojego dowodu osobistego - MASAKRA !!!gesrcvgererwaxtgtrhy6utccjbuyju6yijgiuknhoilojkhguyftyytefsdtrtsefd
Jeśli szybkie i tanie zakupy baterii czy żarowek, to adres w Bielsku zawsze mam ten sam - hurtownia elektryczna na Grunwaldziej, otwarta zawsze, nawet w soboty, od samego rana. Droga do hurtowni prowadzi przez plac, gdzie jeszcze niedawno zalegało dużo gruzu. Teraz teren jest już czysty i uprzątnięty.Drzwi hurtowni otwarte szeroko, a gdy się wejdzie, od razu sympatyczna pani podchodzi do klienta, by zapytać, czego szukamy? Baterie i żarówki są blisko siebie, tylko wybór tak duży, że trudno się zdecydować. Dobrze wtedy posłuchać sprzedawczyni. Liczy się dobra opinia! Towar opisany, ceny wywieszone. Z artykułami podchodzi się do okienka kasowego, a tu zapłata odbywa się sprawnie i bez tracenia czasu. Baterie i żarówki kupione.
Znowu nie było szóstki, więc wysoka kumulacja w lotto, a wtedy trzeba zagrać. Dziś byłem jednym z pierwszych klientów kolektury, gdzie zwykle gram. I jak za każdym razem obsłużony jak się zowie. Od samego rana pani z kolektury uśmiechnięta, pogodna i bardzo uprzejma. Jak zawsze teren wokół kolektury czysty i posprzątany, a na ladzie wystawione kupony i ołówki. Zawieranie zakładów gry w tej kolekturze to naprawdę przyjemność. Ponieważ ustawiła się kolejka, nie było dziś za dużo grzecznościowych uprzejmości, ale "życzę wygranej" usłyszałem wyraźnie. Może się sprawdzi!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.