O 7.30 zadzwoniłem do przychodni by umówić się na wizytę do lekarza rodzinnego. Telefon odebrała kobieta, przedstawiła nazwę placówki i zapytała w czym może pomóc, gdy wyjaśniłem, w jakim celu dzwonię, podała mi termin wizyty. Dziś o godz. 10 miałem wizytę u lekarza. Udałem się więc tam o tej porze. W środku prócz pielęgniarki w recepcji był jeden pacjent czekający do gabinetu zabiegowego, więc zapukałem do pokoju lekarza. Zaprosił mnie do środka. Pani doktor spokojnie i ze zrozumieniem wysłuchała co mi dolega, zbadała, a następnie wypisała leki, dokładnie tłumacząc jak je stosować. Na końcu pożegnała mnie i życzyła szybkiego powrotu do zdrowia. W przychodniu było czysto, a obsługa bardzo miła.
Poszedłem do tego sklepu, aby kupić zegarek na biurko. W sklepie nie było wielu klientów, razem ze mną dwóch. Pracownik na zmianie był zajęty sprawami biurowymi, które robił na kasie. Rozejrzałem się po sklepie, produkty były poukładane na półkach oraz stołach. Znalazłem półkę z zegarkami, wybrałem ten, który mi się spodobał i udałem się do kasy. Pani mnie przywitała, skasowała produkt, a ja w między czasie spytałem czy jest możliwość sprawdzenia, czy zegarek działa. Ekspedientka odpowiedziała twierdząco i wsadziła baterie, nastawiła budzik. Zegarek zapikał, działał. Zapłaciłem za niego, podziękowałem Pani, ona mi również i pożegnała mnie. Była bardzo miła, uśmiechnięta oraz nawiązała ze mną kontakt wzrokowy.
Udałam się do Biedronki w celu zakupu towaru potrzebnego mi do zrobienia sałatki. Obsługa była miła, brak kolejek na bieżąco szybko szły kasy. Asortyment ich był dobrej jakości oraz spory. Warzywa świeże. Dokładane na bieżąco tak samo jak i reszta towaru. Zauważyłam, że puste kartony itp. szybko są usuwane. Cały czas jakaś Pani z obsługi była na dziale. Ceny przystępne sądzę, że na każdą kieszeń.
Udałam się do PUP w celu zapoznania się z aktualnymi ofertami pracy.Pani przy dziale rejstracji bardzo mile mnie przywitała oraz zaprosiła do przejścia dalej na rozmowę do Pośrednika Pracy. Ta Pani starsza już kobieta była nie zbyt miła jak zawsze zresztą. Pierwsze co do mnie to, że za długo u nich już jestem i, że mi nie zależy żeby znależć pracę. Opryskliwe i chamskie zachowanie. Zniechęcenie duże. Dała tylko pliczek jakiś Ofert z całego powiatu typowo wyrwanych z kontekstu. Zamiast sama coś mi zasugerować i powiedzieć gdzie miałabym szanse z moimi kwalifikacjami z ich bazy ofert. Wyszłam stamtąd bardzo zniesmaczona.
Poszedłem tam, aby zjeść małe co nieco. Ustawiłem się w krótkiej kolejce do kasy, aby po chwili zostać obsłużonym. Powitał mnie uśmiechnięty Pan, który zapytał w czym może pomóc. Poprosiłem o 2 cheesburgery, wtedy zaproponował, abym wziął jeden w zestawie,a drugi w ramach dokładki, dzięki temu otrzymam porcję frytek za 1zł. Zgodziłem się na to, Pracownik zakończył transakcję, a następnie podał mi 2 kanapki i frytki, życząc smacznego. Zamówione produkty były bardzo dobre, kanapki nie za zimne, ani nie za gorące, a frytki nie przesolone.
W niedzielę, będąc na zakupach w CH Magnolia, udałem się do tej kawiarni na coś ciepłego do picia. Gdy stanąłem przy ladzie, to powitała mnie miła baristka, zapytała w czym może pomóc, a gdy zobaczyła, że nie mogę się zdecydować to poleciła kawę z czekoladą. Zgodziłem się na to, zapłaciłem, po czym prosiła usiąść, a za chwilę zostanie mi podany napój. Po 3 minutach otrzymałem poleconą przez Panią kawę, była bardzo dobra. W między czasie miałem czas na zaobserowowanie pracy tej kawiarni. Na zmianie były 2 osoby, jedna zajmowała się przyjmowaniem zamówień, a druga ich wykonaniem. W kawiarni panował porządek, podłogi były czyste, krzesła poukładane, a w powietrzu unosił się przyjemny aromat świeżej kawy.
Poszedłem do tego sklepu po alkohol, ponieważ jest tam tańszy niż w innych okolicznych sklepach.W środku było sporo ludzi oraz ogromne kolejki do 4 otwartych kas. Udałem się od razu na dział z alkoholami, po drodze minąłem pracownika, który wykładał towar na półki. Na tym stoisku ogólnie panował porządek, na półkach łącznie były 2 puste kartony, jeden po winach, a drugi po szampanach. Wybrałem to co potrzebowałem i udałem się do kasy. Przede mną stało jakieś 6 osób, ale pracownik szybko i sprawnie ich obsłużył, a ponadto był miły i uprzejmy. Z każdym się witał i zapraszał ponownie, mnie również.
Sklep ten znajduje się niedaleko mojej uczelni, więc często tam chodzę na zakupy. Po wejściu, od razu minąłem małe stoisko z warzywami i owocami, by dotrzeć na dział z wędlinami. Ździwiło mnie, że tam się płaci za pokrojoną szynkę, a nie przy kasie. Pani, która mnie obsługiwała była miła i uprzejma, przywitała się ze mną, a na końcu pożegnała. Następnie wziąłem resztę potrzebnych mi produktów i udałem się do kasy. Nie było kolejki, więc zostałem od razu obsłużony przez inną ekspedientkę, która również powiedziała mi "Dzień Dobry", a na końcu pożegnała mnie. W sklepie panował porządek, podłogi czyste, a towar poukładany na półkach.
Udałem się do tego sklepu, ponieważ szukałem borówek, a tylko tam byłem pewien, że je otrzymam. Sklep ten jest dość drogi w porównaniu z innymi, ale za to można tam dostać przez cały rok np. czereśnie, borówki czy truskawki. Ponadto EPI czasami ma w asortymencie surową, świeżą ośmiornicę. Gdy wszedłem do sklepu, to ździwiłem się, ponieważ sporo się zmieniło. Przeniesiono pieczywo w głąb sklepu, miejsce zmieniły również mrożonki, alkohole, prasa. Prawie cały sklep został przeorganizowany. Nowy układ jest bardziej funkcjonalny i przejrzysty. Udałem się od razu na dział z owocami, by znaleźć borówki. Były, więc je wziąłem i udałem się na krótkie zwiedzanie sklepu. Nigdy nie widziałem jeszcze tylu klientów w tym sklepie, sporo z nich stało w kolejce za wędlinami czy mięsem. Zauważyłem również kadre zarządzającą, która obserwowała obsługę. W sklepie było czysto i przyjemnie. Później udałem się do kas, wszystkie były czynne, więc mimo sporej liczby klientów, nie czekałem w kolejce. Przywitała mnie w średnim wieku Pani, skasowała produkt i pobrała gotówkę, później podziękowała za zakup i pożegnała mnie.
Wróciłam właśnie z tygodniowego pobytu z rodziną w OW RYSY W Bukowinie Tatrzańskiej. Ośrodek pieknie położony, z okien wspaniały widok na Tatry i całą Bukowinę. Blisko stok narciarski Niedźwiadek doskonały dla początkujących i średniozawansowanych narciarzy. W hotelu basen, siłownia, jaccuzzi, niestety nawet dla gości ośrodka dodatkowo płatne - basen 5 zł za 30 min, jaccuzzi - 8zł za 30 min. Dania serwowne - obiady dobre (można się najeść), natomiast śniadania skromne, trzeba było nadrabiać pieczywem. Obsługa miła i uczynna. Na terenie ośrodka kawiarnia, czynna od 16 do 22, krótkie godziny otwarcia. Jeżeli chcesz wypić kawę przed 16, trzeba prosić w kuchni. Wieczorem brak muzyki do tańca. Hotel chętnie przyjmuje rodziny z małymi dziećmi niestety nie ma dla nich miejsca do zabawy, więc biegają po korytarzach. Pokoje małe, ale czyste, sprzątane 2 razy w tygodniu. Ogólnie oceniam pobyt za udany, jednak uważam, że cena (290zł za pokój 2 osobowy ze śniadaniem i obiadokolacją) to dosyć dużo.
Nie mogłam uwierzyć oczom gdy w swojej poczcie e-mailowej zobaczyłam DWA zaproszenia do wypełnienia ankiet z Klubu GFK .
W pierwszej chwil pomyślałam sobie ze jest to po prostu zdublowana wysyłka ale nie były to dwa odrębne zaproszenia, do dwóch różnych badań.
Chyba pierwszy raz nadarzyła się mi taka gratka nie lada odkąd bawię się w internetowego respondenta.
A radość tym większa że obie ankiety udało mi się wypełnić do końca i w końcu mogłam uzupełnić konto brakującymi punktami i zamówić nagrodę.
Nie wspominając oczywiście o fajnej zabawie i interesującym mnie zgłasza jednym temacie jedej z nich.
Fajnie że mogłam na pasku postępu śledzić ile mi do wypełnienia zostało.
Pytania były zrozumiałe, konkretne.
Ankieta w prostym i łatwym do wypełnienia formularzu.
Każde pytanie na odrębnej pod stronie.
W ostatnim czasie rzadko GFK się do mnie zgłaszało a więc dziś pełna radość i szczęście.
Oby znowu tak nie było że firma o mnie zapomni na długie tygodnie.
Po pracy wybrałam się do Lady Fitness Club`u. W recepcji przywitały mnie trzy uśmiechnięte panie. Jedna z nich zapytała w czym może mi pomóc. Powiedziałam, że zapisałam się na ćwiczyłam z pasem Slim Belly na orbitreku. Pani poprosiła, abym się przedstawiła i sprawdziła informacje w kalendarzu. Następnie wręczyła mi klucz do szatni i poinstruowała, gdzie mam iść. Szatnia znajduje się tuż obok siłowni. Jest mała i kobiety mają niewiele miejsca na przebranie się. Łazienka jest czysta i zadbana Są tam dwie kabiny prysznicowe i dwie toalety. Kiedy zmieniłam strój poszłam na salę ćwiczeń. Tam z uśmiechem powitała mnie sympatyczna pani w dresie. Była to instruktorka. Zapytała o cel mojej wizyty, a ja odpowiedziałam, że przyszłam ćwiczyć w pasie Slim Belly. Pani odpowiedziała, że najpierw musi mnie zmierzyć i zważyć. Następnie wytłumaczyła mi cały wykres, który wydrukowała maszyna podłączona na wagi. Pani pomogła założyć mi pas i wytłumaczyła jak włączyć orbitreck. Ustawiałam czas na 45 minut. Pracownica co jakiś czas przychodziła do ćwiczących kobiet, również do mnie, i pytała czy wszystko w nas w porządku. Bardzo dbała o to, aby wszystko jasno i zrozumiale tłumaczyć. Jestem bardzo zadowolona z profesjonalnej i kompetentnej obsługi. Uważam, że atmosfera, która tam panuje bardzo pomaga w ćwiczeniach i umila czas po pracy.
Razem z moim partnerem byliśmy w niedziele w sklepie Factory by wybrać odpowiednie dla niego jeansy. Ponieważ najbardziej zadowala go właśnie marka Wrangler, udaliśmy się do sklepu w tejże galerii. Już na samym wejściu sprzedawczynie nawiązały z nami kontakt wzrokowy i pozwoliły samodzielnie udać się do półek by już po chwili jedna z pań podeszła do nas i udzieliła fachowej pomocy. Wszystko odbywało się bardzo miłej, wręcz zabawnej ( ale nie spoufalającej ) atmosferze. Po przymierzeniu kilku par spodni, pani odebrała od nas te, których nie chcieliśmy kupić a następnie zaprosiła do kasy z wybraną parą jeansów. Przy kasie po za skasowaniem pieniędzy ekspedientka poinformowała nas o dodatkowych zakupach a także rozwiała nasze wątpliwości dotyczące ewentualnej wymiany lub zwrotu. Uważam że cała transakcja przebiegłą w 100% profesjonalnie.
Po pracy udałam się za małe zakupy do osiedlowego sklepu. Natychmiast po wejściu do środka zostałam powitana przez dwie uśmiechnięte sprzedawczynie. Panie były bardzo miło. Jedna z nich zapytała, co ma podać. Zapytałam czy SA kabanosy wieprzowe. Pracownica odpowiedziałam, że obecnie są tylko z papryczką pepperoni. Poprosiłam o jednego, aby poznać smak. Pani starannie zapakowała kiełbasę do foliowego woreczka. Następnie poprosiłam o rybę, która pracownica wyjęła z zamrażarki i również zapakowała do worka. Kiedy szykowała dla mnie kapustę i ogórki na wagę, rozglądałam się po sklepie. Podłoga na całej powierzchni była bardzo czysta. Druga pracownica układała towar na półkach. Na ladzie również było wyeksponowanych kilka produktów. Jednak nie utrudniały obsługi klientów. Po skończonych zakupach pani wyraźnie powiedziała kwotę do zapłaty. Podałam kartę płatniczą i już po chwil otrzymałam paragon. Zostałam bardzo mile pożegnania słowami:”Dziękujemy. Do widzenia”. Również podziękowałam za miłą obsługę i wyszłam ze sklepu.
Znajduje się w CH Borek, wszedłem tam zachęcony reklamą na witrynie, która informowała o wyprzedaży win. Po wejściu, od razu zostałem powitany przez Sprzedawczynię, rozejrzałem się po sklepie. Wino było poukładane na regałach wg pochodzenia i rodzaju, ceny dobrze widoczne, a podłoga czysta. Spytałem Panią czy są wina likierowe, Ekspedientka spytała się jakie preferuje: czy białe, czy czerwone. Poprosiłem o białe i wskazała mi od razu trzy różne trunki, w tym dwa w cenie promocyjnej. Wybrałem jeden z nich, udaliśmy sie do kasy. Pani sprawnie przeprowadziła transakcję, spakowała produkt i pożegnała mnie, zapraszając ponownie i dziękując za zakup.
Udałem się do tego sklepu na spore zakupy. W środku było sporo klientów, czasami ciężko się przechodziło przez niektóre alejki. Ogólnie w sklepie panował porządek, towar dobrze rozlokowany. Warzywa, owoce i pieczywo było świeże. Ogromnym minusem był wygląd i zaopatrzenie działu z sokami. Większa część alejki była pusta, sporo smaków napojów brakowało, w tym nawet czarnej pożeczki. Poza tym półki były brudne od soków. Na sali oprócz ekspedientek na dziale z serami, wędlinami, mięsem i rożnem widziałem 3 pracownik. Jeden był na dziale z warzywami i przebierał je, a 2 kolejnych w dziale z wodami, którzy zajęli się rozmową. Po zrobieniu zakupów udałem sie do kasy i tu zastała mnie miła niespodzianka, ponieważ nie było kolejki i od razu zostałem obsłużony. Kasowała mnie miła starsza Pani, która się ze mną przywitała, zapytała o kartę Rodzyinkę, a na końcu pożegnała mnie. Swoje obowiązki wypełnia dokładnie i sprawnie.
Poszedłem tam na małe zakupy. Gdy wszedłem to zauważyłem spore kolejki przy kasach, ale mimo to nie zrezygnowałem z zakupów, więc wszedłem na salę. Minąłem regały z owocami i warzywami, które były poukładane i świeże, by udać się na dział z wędlinami. Tam utknąłem w sporej kolejce, ale naszczęście za ladą były aż 3 ekspedientki, które sprawnie i uprzejmie obsługiwały klientów. Gdy przyszła na mnie kolej, Pani zapytała co podać, pokroiła zgodnie z moją prośbą szynkę, sprawnie nałożyla surówki, a potem podziękowała za zakup. Następnie udałem się po pieczywo, którego było sporo i wyglądało na świeże. Po czym stanąłem w kolejnej kolejce, tym razem do kas. Były dwie czynne, więc szybko się przesuwała. Po paru minatach przyszła moja kolej, ekspedientka sprawnie zeskanowała kody z produktów, pobrała gotówkę, po czym pożegnała mnie. W sklepie mimo tłoku panował porządek, towar na półkach był poukładany.
Centrum Fort Wola nie należy do miejsc które lubię.
Ilekroć tam jestem, najczęściej za przyczyną chęci obejrzenia sensu w kinie 5D Extreme które w tym miejscu jedynie się znajduje mogła bym o tym adresie zapomnieć.
Sklepy galerii to głowie sieciówki a więc mogę z ich oferty skorzystać gdzie indziej.
Niby fajnie rozplanowane, powierzchniowo w sam raz a jednak chyba za sprawą tego że duża część lokali jest bez najemcy, wyprowadził się z stąd nawet Apart i perfumeria Marionnaud, kebab turecki też się z resztą nie ostał miejsce sprawia wrażenie opustoszałego i odpychającego.
Klientów też nie za wielu tu się widzi.
Cisza i spokój tu panująca jest zastanawiająca.
Administratorom przydało by się szkolenie z promocji i marketingu.
Obecnie mimo swego potencjału jak dobra lokalizacja i dojazd, miejską komunikacją (tuż przy centrum przystanek tramwajowy, bardzo blisko pętla autobusowa, samochodem też się wygodnie tu dostać jest i jest go gdzie zaparkować, fajny projekt architektoniczny nie za wielkie gabaryty m2 widać wyraźnie że coś nie jest tak jak być powinno.
Na chwilę obecną miejsce ostanie na liście warszawskich miejsc zakupowych i rozrywkowych.
Na początku życzę wszystkim osobom, które wygrały bilety wszystkiego najlepszego. Ale zaczynam się bardzo dziwić. Patrząc na opinie wychodzi, że osoby piszą tylko swoje oberwacje w momencie ogłoszenia konkursu. Wynika to np. z jedengo faktu, że np. osoba, która wygrała bilety umieszcza obserwacje z 2010 roku. Nie zazdroszę tej osobie wygranej. Oj nie. Może należy wprowadziś jakieś inne zasady odnośnie konkursów, np. udział w konkursie mają osoby, które w ostatnich 3 miesiącach umieściły co najmniej po 5 obserwacji miesięcznie. W tej chwili jest to tylko pogoń za konkursem. Zbliża się Euro 2012 i podejrzewam, że portal napewno zorganizuje konkurs, tak jak było z mistrzostwami świata w piłce nożnej, gdzie nie wspomnę, ale wygrałem np. 3 piłki. Jeżeli będą takie same zasady jak np. na Walentynki, to wystarczy teraz pisać w Wordzie obserwacje i potem powklejać np. w przeciągu jednego dnia np. 100 obserwacji. Ale to chyba nie o to się rozchodzi. Celem portalu jak mi się zdaje było wyrażenie swojej opinii odnośnie danego punktu a nie pogoń za nagrodą. Ja, np. nie wiem co robiłem ponad rok temu i gdzie robiłem zakupy. Ponadto czytając opinie nie widzę osób, które mają najwięcej obserwacji. Podejrzewam, że mają podobną opinię co Ja. Ja sam staram się systematycznie coś napisać, aby inni mieli pojęcie, co się dzieje na ineresujący ich temat. A tu UPS.
Biały, każda obserwacja opublikowana na naszym portalu zawiera opinię o jakości obsługi danej firmy, zatem bez względu na to, czy ktoś zamieści jedną obserwację w konkursie czy kilkadziesiąt każda z nich zawiera ocenę jakości obsługi. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Na tę przychodnię...
Na tę przychodnię trafiłem podczas szukania dermatologa i jestem bardzo zadowolony z niej. Rejestracja do lekarza odbywa się telefonicznie. Nie mialem żadnych problemów z dodzwonieniem się tam, a Pani z tej firmy była bardzo miła i uprzejma, znalazła mi szybki termin wizyty. Ustalonego dnia udałem się do tej przychodni, po wejściu zobaczyłem, że do rejestracji czekały 3 osoby, ale były 3 Pani obsługujące, więc czekałem zaledwie minutę. Gdy już podszedłem do stanowiska, to recepcjonistka się ze mną przywitała, spytała w czym może pomóc, następnie sprawidziła dokumenty i skierowała mnie do odpowiedniego gabinetu. Kolejki do tego lekarza nie było, więc od razu zostałem przyjęty. Pani doktor była bardzo miła, wysłuchała mnie, doradziła mi oraz dobrała odpowiednie leki, które pomogły. Jestem bardzo zadowolony z obsługi w tej placówce, więc napewno jeszcze nie raz będę z ich usług korzystać.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.