Sklep H&M znajduje się w Galerii Gniezno przy ulicy Pałuckiej. Jest on usytuowany na środku budynku, co umożliwiło wykonanie drzwi z dwóch stron salonu. Pierwszą rzeczą, jaką zuważyłam po wejściu do środka, były duże czerwone plakaty z informacją o wyprzedaży powieszone nad wieloma ekspozycjami. Sklep był utrzymany we wzglednej czystości, ale na środku powierzchi znajdują się dwa duże dywany, które były przybrudzone. Zauważyłam nową kolekcję, w której elementem były koszule damskie. Postanowiłam przymierzyć dwa rodzaje: kolor pudrowego różu oraz biało-czarne paski. Okazało się, iż niestety nie leżą na mnie dobrze. Wyszłam w przymierzalni i postanowiłam odłożyć towar na miejsce. Przez cały pobyt w butiku widziałam tylko jednego pracownika. Panią Adriannę, która przez cały czas stała przy kasie i liczyła pieniądze. Nie było obsługi w tym sklepie. Gdybym miała jakieś pytania lub uwagi, nie śmiałabym przeszkodzić pracownikowi w rozliczaniu utargu. Uważam, że było to bardzo niemądre ze względów bezpieczeństwa.
Salon w centrum miasta,obok salon fotograficzny.Właścicielka prowadzi także solarium,możliwość zakupu preparatów do pielęgnacji skóry(solarium) oraz włosów.Zawsze panie doradzają w kwestii fryzury,tzn pytają o kolor sukienki jaki krój tak by wszystko pasowało.Używane są w salonie tylko kosmetyki profesjonalne np. firma goldwell.Niestety ostatnio nastąpił wzrost cen w związku z większą ilością klientów.
Za kilka dni będziemy obchodzić Święto Walentynek. Wystrój wielu sklepów nam o tym przypomina. Przechodząc koło bramek wejściowych supermarketu Carrefour, zauważyłam, iż pod bilbordami "super cena" znajduje się ekspozycja związana z tym dniem. Weszłam do środka i zaczęłąm oglądać wystawiony towar. Na półkach i stole znajdowały się słodycze w opakowaniu o czerwonej, romantycznej szacie graficznej. Ekspozycja wygladała bardzo ładnie, natomiast nie do wszystkich artykułów można było przypisać konkretną cenę, ponieważ znajdowała się ona nie w tym miejscu co towar. Zdecydowałam się na kupno pudełka Rafaello. Podeszłam do linii kas. W boksie kasowych numer 7 siedziała Pani ubrana w granatowy fartuszek z logo firmy, o długich blond włosach, uczesanych w koński ogon. Gdy byłam już koło taśmy zauważyłam, iż pracownik z nudów ogląda swoje dłonie i paznokcie oraz ziewa. Proces kasowania przebiegł jak rutyna. Pracownik nie wysilił się, żeby utrzymać choć przez chwilę kontakt wzrokowy, nie używał słów grzecznościowych. Dodam, iż na półkach przy kasie nie było stworzonej zbyt dużej masy towarowej - stwierdziłam braki artykułów poprzez puste miejsca lub kartoniki i brak etykiet cenowych.
Duży parking pozwalający na swobodne zaparkowanie.Dodatkowo w poliżu sklep RTV,AGD myjnia stacje benzynowe przez co można zrobić kompleksowe zakupy a dodatkowo skorzystać też z innych usług.Wybór towarów z uwagi na duże rozmiary sklepu jest szeroki.Zawsze nawet przy dużym tłoku jest możliwe swobodne poruszanie się. Gdy nie wiedziałam gdzie jest cukier pani wykładająca towar uprzejmie i grzecznie pomogła mi go znaleźć.Niestety mankamentem jaki zauważyłam podczas pobytu w sklepie była kolejka do kasy oraz przeciekający dach
Profesjonalny salon z wszystkimi potrzebnymi do wykonywania różnorodnych zabiegów urządzeniami.Dodatkowo fachowa opieka(pomoc w dobrze kremów preparatów, pielęgnacji domowej)Zawsze indywidualne podejście do klienta.Nikt nie przymusza do takiego czy innego zabiegu tylko proponuje.Bywam tam często więc moja obserwacja jest bardziej miarodajna, ponieważ nie tylko jednorazowa wizyta, ale stała obserwacja
Salon obuwniczy Venezia znajduje się w Galerri Gniezno. Z ciekawością weszłam do środka, ponieważ jest to jedna z moich ulubionych marek. Nieopodal wejścia, na środku powierzchni umiejscowiony jest stolik, na którym zawsze wyeksponowane jest obuwie i tarebki z nowej kolekcji. Od pasażu widać było, że oferta dotyczy butów wiosennych w jasnych kolorach beżu, kremu i pomarańczy. Wchodząc, zostałam przywitana przez jednego z dwóch pracowników. Panie były ubrane w brązowe koszulki z pomarańczowym napisem firmy. Po kilka minutach oglądania wystawy, starsza z pań podeszła bliżej i zapytała czy szukam konkretnego modelu. Zaprzeczyłam i zapytałam czy w nowej kolekcji bedą szpilki. Przez około 5 minut rozmawiałyśmy o tendencjach zmian w nowych kolekcjach. Panie poinformowały mnie, iż nie wiedzą jaki rodzaj obuwia przyjdzie w następnej dostawie. Podczas wyjścia pracownik odprowadził mnie do progu, zostałam uprzejmie pożegnana i zaproszona do ponownego odwiedzenia salonu. W salonie było bardzo czysto, podłoga, półki, stolik lśniły.
Zakup narzędzi do majsterkowania.
Personel w sklepie uprzejmy, wykazuje zainteresowanie klientem, potrafi udzielić odpowiedzi na zadanie pytania o oferowane produkty, doradza co wybrać. W jednej z alejek bałagan, puste pudełka, resztki elementów drewnianych.
Kasjerki mało uprzejme, rozmawiają o swoich problemach w trakcie obsługi klienta. Wykonują swoje czynności bardzo mechanicznie.
Unikajcie tego sklepu. Przede wszystkim na portalach zakupów grupowych. Towar kiepskiej jakości, jeżeli w ogóle go otrzymasz. Niestety zarządy portali z zakupami grupowymi nie reagują. Dziwne. Kupiłam u nich helikopter za pośrednictwem groupona. Otzrymałam uszkodzony. Po złożeniu reklamacji zero odzewu. Po 40 dniach dostałam nowy, inny od zakupionego. Podejrzewam że otrzymałam cokolwiek tylko dlatego, ze groziłam najazdem na obydwa znane adresy i robieniem publicznych awantur. Jednym słowem KOSZMAR!
Pensjonat położony w odległości ok 1,5 km od komunikacji publicznej (PKS/PKP). Bardzo dobry kontakt z właścicielem w kwesti rezerwacji pobytu jak również rzeczowe udzielanie informacji. Pokoje w dość dobrym standardzie, schludne, utrzymane w czystości. Zapewniony dostęp do aneksu kuchennego, w miarę wyposazonego. W pokojach jak i łazienkach zapewnione wyłacznie ogrzewanie podłogowe co w przypadku koniecznosci suszenia wilgotnych ręczników nie zapewnia własciwego ich wysuszenia. Ogólnie polecam ten pensjonat.
W Paradox Cafe bywam raczej regularnie, jest to bardzo fajne miejsce. Pub dla miłośników fantastyki oraz gier. Na miejscu można dobrze zjeść i wypić a także poczytać jedną z wielu książek dostępnych na miejscu. Szafa pełna gier umożliwia nam spędzenie ciekawego wieczoru nawet gdy sami nie posiadamy żadnej fajnej gry. Ceny sa dosyć standardowe (piwo 7 zł).
Do Energy Fitness Club przyszedłem z żoną, któa chciała zapisać się na fitness. Najpierw rozejrzeliśmy sie po obiekcie - jest to bardzo ładna siłownia/fitness club. Dużo sprzętu różnego rodzaju, o tej porze nawet sporo nieużywanego. Czysto. poprosiliśmy pania o cennik, chwilę go poczytaliśmy - ceny umiarkowane. Żona zapisała się wstępnie na miesiąc fitnessu po 3 zajęcia tygodniowo - wyniosło to łącznie 210 zł (50 zł jednorazowe wpisowe, 160 zajęcia)
W fast-foodach jadam rzadko, ale akurat śpieszyłem się a kolejka do Burger Kinga w Złotych Tarasach była relatywnie niewielka. Odstałem swoje (jakieś 3 minuty), kupiłem Whoppera, frytki i colę. Wszystko poszło szybko i sprawnie, jedzenie dostałem od ręki, z wydaniem reszty też nie było problemu. Trzeba również przyznać, że jak na tak niezdrowe jedzenie, było całkiem smaczne. Polecam!
Do Toys 4 Boys wszedłem w poszukiwaniu prezentu dla kolegi, któy niedługo będzie miał urodziny. Wybór różnego rodzaju gadżetów, gier i bibelotów mają całkiem spory jak na taki mały sklep. Dwójka pracowników rozmawiała ze sobą, ale przestali gdy wszedłem. Pani zaproponowała pomoc, poprosiłem o rekomendacje podając wiek i zainteresowania kolegi. Kupiłem imprezową (alkoholową) wersję znanej gry Jenga i zapakowałem ja w zabawną torebkę prezentową dostępną na miejscu.
Drogeria a'propos znajduje się w Galerii Gniezno mieszczącej się przy ulicy Pałuckiej 2. Od pasażu widać było plakaty, na których opiasne były aktualne promocje. Takich palaktów w tym salonie było mnóstwo. Weszłam z myslą, iż może uda mi się kupić w końcu kredkę do brwi Rimmel, którą używam od lat. Okazało się niestety, że drogeria nie ma w ofercie produktów marki Rimmel oraz likwiduje sprzedaż wszyskich firm kosmetycznych. Nagle zrozumiałam dlaczego tyle obniżek cen produktów i tak "skąpo" wyglądające standy marki: L'oreal, Max Factor itd. Brak również było etykiet cenowych. Wybrałam błyszczyk firmy Astor i udałam się do kasy. W boksie stała pracownica z bardzą miła aparycją (ubrana w biały fartuch, jasne włosy, filigranowa budowa ciała). Przywitała mnie z usmiechem oraz szybko wykonała czynności ujęcia sprzedaży w systemie i pobrania gotówki. Podłoga salonu, okolice oraz sam boks kasowy był czysty. Zadowolona poszłam na kolejne zakupy.
Gdy przechodziłam koło salonu jubilerskiego Apart zauważyłam panią, która rozmawia przez telefon komórkowy przed wejściem do salonu. Pani była bardzo elegancko ubrana (biała bluzka, czarne spodnie) oraz posiadała przypięty identyfikator (Pani Anna). Stwierdziłam, iż jest to pracownik salonu. Postanowiłam wejść do środka i poprosić o katalog aktualnej oferty obrączek. Pani Ania akurat skończyła rozmawiać, więc podeszłam do niej, przywitałam sie i poprosiłam o broszurę. Pracownik był bardzo uprzejmy i natychmiast poszedł po katalog. Obejrzałam ofertę obrączek w salonie, otrzymałam broszurkę, pożegnałam się i wyszłam. Salon był utrzymany w czystosci, a bizuteria lśniła i była wyeksponowana z najwyższą starannością.
Będąc w Galerii Gniezno, z pasażu zauważyłam spódnicę, która była wyeksponowana na manekinie w salonie Orsay. Weszłam do sklepu i natychmiast skierowałam się do miejsca, gdzie znajdowała się ekspozycja nowej, firmowej kolekcji. Dotknęłam ubrania, w celu stwierdzenia jakości materiału - był dobrej jakości. Wzięłam swój rozmiar i poszłam do przymierzalni. Okazało się, iż spódnica leży dobrze i wygladam w niej rewelacyjnie. Zadowolona wyszłam z przymierzalni i podeszłam do kasy. Za ladą stała wysoka brunetka o imieniu Mirela (pracownik posiadał identyfikator). Podałam ubranie do skasowania i czekałam na reakcję kasjera. Pani nie przywitała mnie. W sumie podczas dokonywania płatności podała tylko kwotę do zapłaty. Nie usłyszałam słów pożegnania a uważam, iż kultura osobista tego wymaga. W sklepie była jeszcze jedna pracownica. Obie panie wygladały jakby ktoś zmuszał je do przebywania w pracy. Najważniejsze, że kupiłam ładny ciuch za 119zł.
W Galerii Gniezno znajduje się sklep Top Secret. W związku z tym, iż postanowiłam uzupełnić moją garderobę o kilka nowych ubrań, wybrałam się na wielkie poszukiwania. W salonie nad stołami wisiało dużo żółtych plakatów z napisem: "70% SALE". Takie akcje marketingowe zwabiają klientów, ale wewnątrz nie było ich zbyt wielu. Gdy weszłam do środka na sali sprzedaży nie było żadnego pracownika, natomiast przy kasie stały dwie panie, które obsługiwały jednego klienta. Panie były ubrane w bluzki ciemnego koloru oraz posiadały identyfikatory (niestety nie można było odczytać imion). W sklepie było czysto a towar był uporządkowany, mimo tego nie było "czuć" obsługi. Po odejściu klienta od kasy, pracownice rozmawiały między sobą. Mimo niskich cen, nie miałam ochoty nic przymierzyć z oferowanego asortymentu. Panie były tak "zajete", iż nie zauważyły mojego wejścia oraz wyjścia.
Od dawna jestem zainteresowana zakupem ssaka tchórzofretki. W galerii Gniezno, przy ulicy Pałuckiej 2 znajduje się sklep zoologiczny, w którym od około pół roku "mieszka" fretka-porzucona przez nieodpowiedzialnych ludzi. Weszłam do środka i natychmiast zajrzałam do klatki "ogonka" w celu sprawdzenia warunków przechowywania. Fretka smacznie spała zwinięta w kłębek. Natychmiast pojawił się przy mnie sprzedawca (wysoki blondyn, dredy, ubrany w spotrową koszulę i jeansy), który przedstawił mi historię zwierzątka. Przez 15 minut opowiadał także o cechach wrodzonych fretek i o zasadach racjonalnego wychowywania oraz pielęgnacji. Podczas mojego pobytu zauważyłam, iż pracownicy cały czas zajęci byli pielęgnacją zwierząt lub obsługą klientów. W sklepie było czysto, a zwierzęta wygladały na zadbane i zdrowe. Sprzedawca mógłby godzinami opowiadać o zwierzętach - prawdziwy pasjonat. Cena fretki nie była zbyt wysoka - pewnie ze względu na wiek (1,5 roku).
Do salonu mieszczącego się w Kaliszu na ulicy Wojska Polskiego przyjechałam w celu sprawdzenia sprawności samochodu - przegląd po przejechaniu 30.000km. Umówiłam się na 16.12.2011r. na godzinę 8.00. Postanowiłam zostać w salonie i czekać na odbiór samochodu. Przy punkcie serwisu zostałam obsłużona przez Pana Krzysztofa, który cierpliwie odpowiadał na wszystkie zadawane pytania i był bardzo uprzejmy. Podczas pobytu zajęłam się pracą, ale dokładnie mogłam przyjrzeć się zasadom panującycm w salonie. Wszyscy pracownicy byli bardzo uprzejmi dla klientów. Wnętrze było bardzo czyste, jak i zaparkowane samochody. W trakcie serwisowania samochodu mogłam korzystać z kawomatu dla klientów oraz dystrybutora wody. Po kilku godzinach do mojego stolika podszedł Pan Krzysztof i zakomunikował, że auto jest sprawdzone i gotowe do jazdy. Pracownicy serwisu zdjagnozowali jedną usterkę dotyczącą akumulatora. Zamówiłam gumowe wycieraczki na dywaniki, ale niestety do tej pory nikt z salonu do mnie nie zadzwonił po odbiór. W związku z tym, iż przez dwa lata firma Audi ma obowiązek serwisowania pojazdu z uwględnieniem ulg, faktura nie opiewała na wysoką kwotę.
W Kole na ulicy Zielonej 8 znajduje się pizzeria K2. Jeżdżę tam prawie 40 km z Konina, ponieważ jedzenie jest przepyszne. Po drugiej stronie pizzerii znajduje się parking dla samochodów. Każdorazowo przy mojej wizycie w pizzerii jest mnóstwo klientów. Zdarza się, iż na stolik trzeba czekać, mimo, że na części restauracyjnej znajduje się około 40 miejsc. Tego dnia udało mi się usiąść natychmiast po wejściu. Znam menu, dlatego nie zagladając w spis wiedziałam jaki rodzaj pizzy oraz z jakimi dodatkami chcę skosztować. Po chwili przy stoliku zjawiła się kelnerka, która przyjęła zamówienie, po czym niemalże natychmiast przyniosła zimny napój. Na danie główne czekałam około pół godziny, ale jak zawsze - warto było. Do pizzy podawany jest sos pomidorowy w nieograniczonych ilościach. Wnętrze jest zawsze czyste a obsługa bardzo miła. Poza tym w restauracji widać w jaki sposób są przygotowywane dania dla klientów. Polecam!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.