Byłem tam ostatnio ze swoją dziewczyną na pizzy.Pomieszczenie małe ale przytulne.Skorzystaliśmy wtedy z fajnej promocji pizza za połowę ceny co prawda tylko 25 centymetrów średnicy ale smaczna była.Napoje dobrze schłodzone.Wystrój ładny,czysto.Tylko po wyjściu z niej mieliśmy zapach pizzy na sobie ,no ale jak to w pizzeriach;)
Korzystam z ich usług od dawna i nie zamienię na żaden inny.Przystępne ceny jakość ich okularów czy soczewek kontaktowych o wysokim standardzie.Jeśli potrzebuje soczewek zawsze są na stanie odpowiednie dla mnie.Obsługa miła.Wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytanie.Otrzymałem ostatnio u nich kartę stałego klienta.
Mam u nich konto jestem z tego banku zadowolony.Nie pobierają prowizji z kiedy korzystam z innych bankomatów w całej Polsce.Szybka i rzetelna obsługa w kasach bankowych.Mam dostęp do konta internetowego,gdzie w każdej chwili mogę zrobić przelew,czy sprawdzić aktualny stan konta.Otrzymuje od nich sms-y przy każdej tranzakcji bankowej.
Jestem zawiedziony tym sklepem,ceny przebite na produkcie nawet 50gr.Kiedy przyjdę kupić jakąś wędlinę nikogo nie ma do obsługi stałem tam chyba z15 minut nikt nie wyszedł!!!Waga tam nie działa,nie można sprawdzić wagi kupionych pomidorów czy cukierków,porażka.Potem przy kasie można się przeliczyć kiedy kaski zabraknie.
Salonik Prasowy Kolporter usytuowany przy Rondzie Matecznego to jakaś kompletna porażka. Wielokrotnie pytałam pracujących tam pań do której czynny jest punkt i zawsze słyszałam że do 20.00, tymczasem chciałam kiedyś kupić prasę ok. 19:40 i salonik zamknięty był "na głucho". Dodam że nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, kiedy salonik zamykany jest przed godziną 20. Czasem nawet o 19:20 klijenci nie są już obsługiwani.
co tam się wyczynia to zakrawa o pomste do nieba Oszuści i nic więcej.Zamówiłam towar na Allegro i ani towaru ani kasyPracuja tam osoby niekompetentne.Co innego oferuja swoim klentom a co innego im potem sprzedają.po komentarzach na Allegro widać że oszukali juz mase ludzi.Ja swoja sprawę skierowała
co tam się wyczynia to zakrawa o pomste do nieba Oszuści i nic więcej.Zamówiłam towar na Allegro i ani towaru ani kasyPracuja tam osoby niekompetentne.Co innego oferuja swoim klentom a co innego im potem sprzedają.po komentarzach na Allegro widać że oszukali juz mase ludzi.Ja swoja sprawę skierowała
Hurtownia, ale wychodząca na potrzeby klientów. W sklepie ruch nie był zbyt wielki, ale można było zauważyc liczną grupę pracowników, którzy zajmowali się w większości wykładaniem towaru. Oczywiście, przy wejściu zabawki i ozdoby świąteczne. Ale waidomo, są święta i tak jest wszędzie. Po wybraniu interesujących mnie produktów udałem się do kasy, gdzie zostałem dość szybko obsłużony. I tu nastąpiła mała niespodzianka. Okazało się, że za kasami jest punkt, gdzie można było zapakować np. zabawki na prezent. Akurat jednemu klientowi była taka usługa własnie wykonywana. Sądzę, że jest to dobty pomysł, że od razu można zapakować. Napewno zaraz będą glosy, że tak jest wszędzie, ale sądzę, że nie. Bo w której hurtowni jest taka usługa? Byłem w kilkunastu hurtowniach różżnych firm i jak do tej pory, jeszcze takiej usługi nie zauważyłem.
Tym razem musze szczerze pochwalić obsługę w sklepie. Kolejka w sklepie a pracownice starały się jak najszybciej kolejkę zniwelować. DO każdego klienta podchodziły z szacunkiem i z chęcią udzielenia wszelkiej informacji. Bez żadnego problemu można było uzyskać poradę. Towar wyeksponowany czytelnie, także każdy miał możliwość swobodnego jego obejrzenia. Podczas stania w kolejce słyszałem, jak pracownica polecała jeden z produktów, na co potem zgodził się klient. Powiem szczerze, że ten produkt znam i wiem, że klient nie powinien się rozczarować. Widać było szczere zaangażowanie pracowników w pracę. A wiadomo, że święta i każdy liczy na innych, że mu w czymś pomogą i dopowiedzą. A to się chwali.
Tłumy w sklepie. Ciężko było przejść pomiędzy regałami a tu jeszcze dostawa towaru. Jednakże pracownicy, którzy zajmowali się rozładunkiem dostawy starali się to robić jak najszybciej. Ponadto, palety były tak postawione, aby można było swobodnie przejechać. Podczas układania towaru na półki, pracownicy starali się to tak robić, aby nie przeszkadzać klientom w dojściu do tych półek. Cierpliwie czekali, aż klient wybierze poszukiwaną rzecz i po jego odejściu wykładali ten towar. Spodziewałem się także tłumów przy kasie. Jednakże nic bardziej mylnego. Wszystkie kasy otwarte, że nawet kasjerka zapraszała do siebie klientów, którzy podchodzili do innych kas, gdzie była mała kolejka. Widać było, że firma przygotowała się na większą sprzedaż i dokłąda starań, aby klienci byli zadowoleni z zakupów.
Podczas pobytu w centrum zabaw Psotnik można było od razu zauważyć, że znajdujące się tam pracownie przez cały czas dbały o czystość pomieszczeń. Co kilka minut sprzątały porozwalane i pozostawione przez dzieci zabawki. Oprócz tego odkurzaly wejście, gdyż wiadomo, że po terenie chodzi się w skarpetkach. Pilnowały także porządku, aby bawiące się dzieci nie przesadziły z zabawą. Jednakże brak było próby wspólnej zabawy takiej, jaka jest w innych centrach zabaw. Żadna z pracownic nie próbowała zagadać do dzieci. Oczywiście, nie jest to wymóg, ale dzieci napewno by były bardziej zadowolone.
Ciekawy byłem oferty, jaką ma bank. Po wejściu do środka od razu przywitała się ze mną pracownica i po uzyskaniu informacji z czym przychodzę zaprosiła mnie abym usiadł i zaczęła prezentować ofertę. Przedstawiła kilka opcji kont. Bez żadnego problemu odpowiadała na zadane pytania. Przez cały czas starała się patrzeć mi w oczy. Widać było, że wie jak należy rozmawiać z klientami. Przygotowała mi ofertę, abym mógł się jeszcze zastanowić przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Sporo ludzi, wiadomo, ostatnie chwile na zakupy. Podczas chodzenia po terenie sklepu zauważyłem pracowników, którzy zajmowali się porządkowaniem oferty. Praca ich nie utrudniała spokojnemu dojściu do oferty. W momencie podejścia klienta, pracownik przerywal porządkowanie i robił miejsce dla klienta. Widać było, że zachowane są standardy sklepu, który stawia na zadowolonych klientów. Jednakże minusem napewno są otwarte drzwi na zaplecze. Widac było pracowników, którzy wchodzili na zaplecze i wychodzili bez zamykania drzwi. Po co klient ma wiedzieć, co tam się dzieje.
Przed opuszczeniem galerii postanowiłem kupić coś słodkiego do kawy. Zaszedlem więc do cukierni. Od razu rzuciły się w oczy wypieki świąteczne. Wszystkie produkty były estetycznie wyeksponowane. Wszędzie był porządek. Nawet na ladach chlodniczych nie było widocznych np śladów palców. Widać było, że obsługa o to dba. Pracownica także starała się o swój wygląd. Była zadbana. Podczas nakładania ciasta robiła to w rękawicach ochronnych. Dość często zachodzę tu po ciasta i zawsze chętnie wracam także z powodu podejścia do mnie jako do klienta. Widać prawdziwa chęć udzielenia mi wszelkiej pomocy.
Z ciekawości wszedłem do sklepu aby obejrzeć ofertę łóżek. Podczas ich oglądania nie omieszkałem sprawdzenia materaca. Podczas tych prób zauważyłem, że w moją stronę kieruje sie pracownik. Po krótkiej chwili przywitał się ze mną i zapytał się mnie, czy w czymś może mi pomóc. Poinformowalem go, iż poszukuję łóżka i podalem mu wymiary. Nadmieniłem także, jaki interesuje mnie materac. Pracownik zaorezentowal mi dwa modele a po skończonej prezentacji zaprosił mnie do siebie, aby dokonać wyceny. Oczywiście, nie obyło sie bez negocjacji cenowych. W sumie trwało to kilka minut. Przez ten cały czas nie wyczulem zniecierpliwienia ze strony pracownika.
Byłam w Media Markt aby zapoznac sie z ofertami telewizorów, sprzedawca slatł i nic nie robił i pomimo tego nie podszedł do mnie, musiałam bo sama porosic o pomoc, z czego nie był czesólnie zadowolony ponieważ sam o niczym nie mówił ja musiałam z niego wszysko wyciągac, a przy kolenych pytaniach jego calośc zachowania (mina, tembr głosu) dawało do zrozumienia :DAJ MI SPOKÓJ!!!
Duży supermarket bardzo lubię tam chodzić,duży wybór produktów w korzystnych cenach.Najbardziej lubię tam przemysłówkę dużo praktycznych rzeczy można tam znaleźć.Przy kasach odbywa się szybka obsługa.Zawsze mają świeże i ładne produkty(owoce,warzywa).Minusem u nich w sklepie jest to ,że nie można tam płacić kartą.
Ciekawe miejsce lustra zamieszczone na całej jednej ścianie dają złudzenie dużego pomieszczenie natomiast w rzeczywistości jest ono niewielkie.Jest tam może z pięć stolików,trochę ciasno.No ale trzeba przyznać ,że pizze podają godną cenie,grube ciasto i nie żałują składników i ser,ich wielkość jest odpowiednia do mojego zapotrzebowania;)
Bar maja oferuje pyszne dania obiadowe co bardzo mnie zachęca do korzystania z ich usług.Trochę nie wygodne stoliki maja, okrągłe ale przestronnie jest tam i czysto.Miła obsługa.Oferują często korzystne dla mnie promocje z których ja z dziewczyna często korzystamy.Zapiekanki pyszne na przekąskę choć i nimi można się najeść.
"Boston Cafe" - miejsce chyba nie do końca znane, bo niezbyt oblegane przez klientów. Zważając na to, że miałam do wykorzystania zniżkę na kawy, wybrałam się tutaj z koleżanką na pogaduchy. Kawiarnia jest dość nietypowa. Jest to bowiem duże, "otwarte" wnętrze. Stoliki są umieszczone daleko od siebie, dzięki czemu można bez skrępowania porozmawiać. Kanapy jednak niezbyt wygodne. Zamówiłyśmy dwie mrożone kawy, za które musiałyśmy dość słono zapłacić, a efekt nie był zbyt zadowalający. W tle grała nudna muzyka, zupełnie nie w moim guście, która zamiast pobudzać, zachęcała do snu. Mężczyzna, który robił nam kawę był bardzo uprzejmy, pomógł nam wybrać odpowiednią kawę. Według mnie jest to miejsce mało przytulne i myślę, że nigdy już go nie odwiedzę. Zdecydowanie wolę małe kawiarenki, z bardziej domową atmosferą.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.