Opinie użytkownika (83433)

Wskaźnik Jakości obsługi...
Wskaźnik Jakości obsługi 1,82 (na dzień 07.09.2011). Wynik raczej do wysokich nie należy, mimo to sieć Żabka po raz pierwszy znalazła się wśród 100 najlepszych firm w czwartej edycji programu Jakość Obsługi i otrzymała statuetkę tegoż programu . Czy zasłużenie?... Żabki są najczęściej zlokalizowane w lokalach użytkowych bloków, nastawione na podstawowe zaspokojenie potrzeb konsumenckich. Produkty są raczej drogie, choć promocje ustalane w cyklach miesięcznych na wybrany asortyment cenowo go uatrakcyjniają. Nie ma szans na dowolność i odstępstwa jeżeli chodzi o to co na półce danej Żabki ma się znaleźć. Asortyment ustala centrala. I choć sklepy są prowadzone na zasadzie franszyzy. właściciel nie ma wpływu na listę asortymentu w sklepie. Co do promocji to cena podana w gazetce jest ceną maksymalną i teoretycznie sprzedawca może ją obniżyć. Słodycze, napoje, kulinaria. Prasa, papierosy alkohol, mrożonki. W Żabce kupimy również artykuły pod markami własnymi Słodka Nuta, Domowa Spiżarnia, Słoneczne Smaki…. Można płacić kartą, przeważnie bez progu kwotowego od którego transakcję bez gotówkową możemy wybrać jako formę płatności. Nie wątpliwe to co sobie chwalę w sklepach tej sieci to godziny otwarcia od 06:00 do 22 a niektóre sklepy są czynne 23:00 Pracownicy. Różne to bywa z ich kompetencją i zachowaniem. Obowiązuje zasada że są ubrani w zielone T- shirty. Czystość i porządek też nie zawsze jest zadawalający. Większość sklepów jest małych i ciasnych. Kiedy wybieram sklepy pod szyldem Żabki? W gonitwie codziennego dnia gdy zobaczę plafon z zielonym płazem po małe co nie co . Lub gdy mamy awarię i czegoś w domu nam zabraknie a potrzebujemy tego na już. Jak konkluzja. Ceny na ich obniżkę raczej nie ma co znacząco liczyć. Ale ofertę asortymentu i dostępnych marek już chyba dało by się przeprowadzić. Wskazany jest monitoring kondycyjny sklepów ze szczególnym uwzględnieniem panujących tam czystość i porządku, ogólne zadbanie o dobry i przyjazny klientowi wizerunek Żabki w ujęciu ogólnym i wspólnym. Polityka personalna i szkoleniowa powinna bardziej przygotowywać pracowników do pracy w handlu. Choć specyfika tych sklepów polega na tym że są to często sklepiki rodzinne, pod skrzydłami rozpoznawalnego ogólnopolskiego brand’u Kolejny rok przed nami.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Żabka

Placówka

Nie zgadzam się (8)
Po kilkudniowej kwarantannie...
Po kilkudniowej kwarantannie ponownie jestem w KFC. Mam chętkę na frytki. Nie co przemarznięta odbieram sygnały iż by coś w ogóle ciepłego przydało się przekąsić. A więc sprowadzony B- smart. Frytki i Twister. W ten piątkowy wieczór pomimo tego że kasy są czynne tylko dwie kolejki nie ma. Przede mną klient właśnie odchodzi. W momencie kiedy składam zamówienie do restauracji dosłownie wpada rozentuzjazmowany pracownik cały szczęśliwy że dostał T- shirt z Tóskobusu zapadkowego nie opodal pod pomnikiem Mikołaja Kopernika koszulkę głośnym zachowaniem wyraża swoją radość z tego faktu. Przeszkadza to w złożeniu zamówienia. Pani również bardziej skupia się na koszulce niż na obsłudze ale udaje mi się zamówienie złożyć . Płacę kartą. Dostaję spakowany zestaw. Wychodząc zaglądam i jednak nie wszystko jest ok. . Gdzie mój sos? Okazuje się że pracownik jednak nie zarejestrował mojej prośby o nie go. Pracownik to pani, to młoda dziewczyna w czerwonej koszulce polo do której ma przypięty identyfikator. Uśmiechnięta , aż nad to rozgadana. Tak nie co rozedrgana .Jej zachowanie jest dość osobliwe. W lokalu gra głośna, za głośna nie co muzyka. Czystość w porządku, na bieżąco stoliki są sprzątane, podłoga zmiatana. Przed lokalem też nic po ciemku nie zwraca uwagi i nie wskazuje na nie dociągnięcia co do porządku. Zniknęły już stoliki zewnętrze. Idzie jesień…

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

KFC

Placówka

Warszawa, Krakowskie Przedmieście 4/6 ( KFC PARNAS)

Nie zgadzam się (9)
Nie całkiem przypadkiem...
Nie całkiem przypadkiem wybieram miejsce na małe co nieco między jednym a drugim zadaniem do wykononania na dziś. Wybór pada na bar Magdy Gessler MG Eat Od czasu do czasu tu wpadam, a dziś dodatkowo mam motywacje kupon rabatowy jaki otrzymałam jakiś czas temu od chodzących Traktem Królewskim hostess. Już daleka miejsce jak by do nas przemawiało jakimś magicznym językiem wejdź tu. Wizualnie prezentuje się doskonale. Pastelowe kolory stolarki witryny, ciepłe odcienie brzoskwiniowego, malinowego i pistacjowego. Duży szyld, na jego krańcach lustrzane koła utrzymane w spójnej stylistyce z resztą aranżacji. Logo -drzewo życia. W środku witają nas smakowite aromaty, nastrojowe przydymione światło . Wszystko jest utrzymane w c ciepłych barwach, dużą część wyposażenia stanowią jasno sosnowe meble. Za gablotą mamy w białych jak by a może w ceramicznych miseczkach składniki z których komponowane są nasze dania. w bocznej gablocie pysznią się kanapki. Obsługa młoda ubrana w zaprojektowane z pomysłem fartuszki al’ a princeski na głowie furażerki. Szkoda iż wdzianko jest nie dopracowane i nie co wymięte. Jedna z pań prosi mnie do podejścia do lady. Jej blat jest duży, szeroki, służy jako miejsce ekspozycji uzupełniającej ofertę. W plastikowych wysokich jednorazowych kubkach z pokrywką mamy porcje świeżych owoców lub pokrojonych w słupki warzyw (5,5zł). Wszystko jest opisane jest cenowo, stoi charakterystyczna tabliczka. Pan na moje zapytanie czy u nich kupon rabatowy stwierdza iż co prawda jest on z innej restauracji ale może mi go uwzględnić. Decyduję się na małą kanapkę i specjalność lokalu – mrożony jogurt. I tu następuje katastrofa. Pani po pierwsze prosi o pomoc swego kolegę o pomniejszenie rachunku o rabat, potem się okazuje że zamiast małej kanapki , policzyła dużą. I nieszczęść ciąg dalszy. Jogurty są tylko w kubeczkach, wafelków brak. Pracownik nie pyta mnie o smak jaki bym sobie życzyła nie proponuje dodatków. Na moją uwagę że prosiłam małą kanapkę pani pod nosem wzdycha „ Dżizes” Zdenerwowana wręcz roztrzęsiona rozgląda się i pyta najpewniej szefowej co ma zrobić. Domniemam iż była to jej przełożona gdyż pani ta ubrana jest w bluzkę koszulową a nie w sukienkę-fartuszek, nie posiada nakrycia głowy. W każdym bądź razie jest osobową opanowaną ,nie wpadająca w panikę. Szybko rozwiązuje problem i zwraca mi różnicę między kanapką dużą i małą. I jak by zamieszania było mało w kasie utknął paragon. Uf. Koniec. Zapłaciłam za zamówienie, dostała zamówienie z którego realizacją już nie było większego problemu. Ze sprzedawcą rozstajemy się w zgodzie. Ale brakuje i tak uśmiechu, chęci nawiązania kontaktu wzrokowego spokoju a przede wszystkim oznajmienia się z powierzonym jej obowiązkami i etyką handlową. Poziom obsługi fatalny. Ale miejsce jak najbardziej warte odwiedzenia. Klimatyczne, z pomysłem i nie banalne. Urozmaicone menu, świeżutkie i smaczne .Ceny do zaakceptowania. Każdy coś dla siebie może wybrać podług smaku i możliwości finansowych. Froyo czyli mrożone jogurty 5,5 zł mała porcja która wcale taka mała nie jest duża 7 zł. Kanapki od złoty 9 ,możemy zamówić połówkę. Zupy od 6,5zł . Bar posiada doskonałą lokalizację. W centrum miasta, na tyłach Domów Towarowych Wars Sawa. Ulica Chmielna jest częstym miejscem spotkań i spacerów. Vis- a –vis jest też kino. MG Eat jest na pewno alternatywą dla masowych sieciówek. Przy najbliższej nadarzającej się okazji warto to miejsce odwiedzić i wyrobić sobie własne zdanie. Dla podniebienia satysfakcja niemalże gwarantowana. Portfel wizytę tu zdzierży . Ale obsługa do kompleksowego przeszkolenia. Zachowanie, postawa uzewnętrznianie negatywnych emocji .Nieporadna , nerwowa i nie komunikatywna

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Mg eat

Placówka

Warszawa, ul. Chmielna 32

Nie zgadzam się (6)
Lokal sprawia wrażenie...
Lokal sprawia wrażenie miejsca na wysokim poziomie, w stylu stołecznych klubów. Zaraz po wejściu zostaliśmy zaprowadzeni do stolika i podana została karta. Na salę ze stolikami prowadzą schody, nie ma rozwiązania dla osób na wózkach inwalidzkich. Od zamówienia drinków do ich podania minęło m.w. 3 minuty, na realizację zamówienia z karty dań czekaliśmy również krótko, ok. 15-20 min. Na czas oczekiwania dostaliśmy startery, bułeczki, które były ciepłe i smaczne sosy do maczania. Dania główne były bardzo smaczne (próbowałam trzech), estetycznie podane, na dużych eleganckich talerzach. Do posiłku, mimo, że była to elegancka kolacja, podane były papierowe serwetki. Wszędzie czysto, stoły, podłogi, szyby w oknach też. Łazienka również czysta, niestety w toalecie nie działało światło, po zamknięciu drzwi nastąpiły egipskie ciemności. W klubie znajduje się wydzielony kącik oddzielony od pozostałej części klubu suwanymi drzwiami. Poprosiliśmy o wyłączenie muzyki w głośnikach wewnątrz tej oddzielonej części – prośba została spełniona po dłuższej chwili. Obsługa uprzejma, jednak z minimalnym zaangażowaniem, ubiór czysty i schludny, pasujący do klubu. Złożyłam zamówienie na nachosy, które to zamówienie zostało zapomniane i musiałam się przypomnieć obsłudze. Jednak po otrzymaniu tego zamówienia byłam zadowolona, gdyz podane nachosy były ciepłe i dostaliśmy 3 sosy do wyboru. Muzyka klubowa, chętni mogą tańczyć na wolnej przestrzeni między stolikami.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

First Club & Restaurant

Placówka

Łomianki, Warszawska 71 B

Nie zgadzam się (3)
Pani Paulina K....
Pani Paulina K. od początku do końca prowadziła nas przez proces starania się o kredyt hipoteczny, który udało się uzyskać z sukcesem i w bardzo szybkim tempie. Na każdym etapie naszej współpracy czuliśmy się, jak byśmy byli jej jedynymi klientami, chociaż tak w rzeczywistości nie było. Pani Paulina K. zawsze była przygotowana, służyła radą i odpowiadała na mnóstwo pytań, którymi ją zasypywaliśmy. Zawsze oddzwaniała, jeżeli wcześniej nie mogła odebrać od nas telefonu, również w weekendy!! Zawsze uspakajała atmosferę i racjonalnie szukała wyjścia z sytuacji. Co nam również zaimponowało i wpłynęło na bardzo dobrą współpracę to wieeeelka cierpliwość Pani Pauliny i otwartość. W dalszym ciągu korzystamy z porad Pani Pauliny (kwestie ubezpieczenia, inwestowania) i bez wahania będziemy ją polecać znajomym!!

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Expander

Placówka

Wrocław, Plac Grunwaldzki 25

Nie zgadzam się (0)
Bez problemu znalazłam...
Bez problemu znalazłam miejsce na parkingu przed iławskim Intermarche. Samochodów było sporo, ale sklep wygospodarował dużo miejsca. Sam sklep też jest dość duży. Miałam ściśle określone w głowie, co chcę kupić i miałam nadzieję, że uda mi się to w miarę szybko zrobić. Niestety, tak nie było. Nie mogłam "połapać się" w tym sklepie. Chodziłam wielokrotnie między regałami i szukałam tego, co mnie interesuje. Towar, moim zdaniem, był dziwnie porozmieszczany. Między półkami nie spotkałam pracownika sklepu, a szkoda, bo chciałam się zapytać, gdzie co znajdę. Zamiast pracownika Intermarche widziałam natomiast ochroniarza, który non stop za mną chodził. Być może wyglądam na złodzieja, nie wiem. Pani przy kasie była bardzo sympatyczna i w miarę szybko obsługiwała klientów. Paragon bardzo mnie ucieszył, bo za ilość rzeczy, która była na nim nabita, zapłaciłam przeciętną kwotę.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Intermarche

Placówka

Iława, Dąbrowskiego 21

Nie zgadzam się (1)
Firma Twoje Soczewki...
Firma Twoje Soczewki posiada w moim mieście obecnie trzy salony, jednak ten najmniejszy punkt odwiedzam najchętniej. Stoisko mieści się na korytarzu centrum handlowego Factory Outlet w Poznaniu. Uśmiechnięte Panie zawsze chętnie chętnie służą pomocą, odpowiadają cierpliwie na wszystkie pytania-widać,że posiadają dużą wiedzę w dziedzinie kontaktologii. Pomimo skromnych warunków, miejsce wygląda na bardzo zadbane, gabloty pełne markowych okularów kuszą atrakcyjnymi cenami. Firma oferuje także możliwość zakupów w sklepie internetowym z odbiorem osobistym, dzięki któremu trafiłam do tego punktu. Ze względu na sympatyczną i kompetentną obsługę oraz bogatą ofertę soczewek kontaktowych zostałam stałą klientką.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Twoje Soczewki

Placówka

Poznań, Półwiejska 9

Nie zgadzam się (7)
Szukałam skarbonki dla...
Szukałam skarbonki dla swojego dziecka,więc postanowiłam pochodzić po sklepach typu- wszystko za 4 zł. Weszłam do sklepu,mieszczącego się obok Osjana. Dosyć spory sklep, podzielony na dwa pomieszczenia. W pierwszym pomieszczeniu świeczniki,skarbonki, w drugim zaś zabawki, naczynia itp. Towaru sporo, niestety panuje tam nieład. Zapytałam się Pani o skarbonki,a ta od niechcenia wskazała mi ręką. I o tyle było jej pomocy. Zdecydowałam się na jedną ze skarbonek,po czym podeszłam do kasy. Zapłaciłam, a szanowna Pani dosłownie rzuciła mi resztę na ladę. Nie usłyszałam dziękuje,ani do widzenia. Bardzo nieprzyjemna kobieta. Poza tym tego typu sytuacja nie zdarzyła się tylko mnie,ale również mojej znajomej. Oferta sklepu jest fajna,gorzej z obsługą.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Wszystko po 4,5 zł

Placówka

Biała Podlaska, Janowska

Nie zgadzam się (1)
Przy weekendzie wybrałam...
Przy weekendzie wybrałam się wraz z mężem i dzieckiem na zakupy do Biedronki. Robiliśmy większe zakupy,ponieważ szykowało nam się spotkanie rodzinne. Miałam nie mały problem z odnalezieniem kilku produktów,ale jakiś sympatyczny Pan z obsługi mi pomógł, pomimo tego,że również był trochę zdezorientowany. Po wyborze produktów wybraliśmy się do kasy. Niestety była czynna tylko jedna kasa,co przy takiej ilości klientów jest niedopuszczalne.Jednak kolejka posuwała się w miarę szybko,bo Pani z obsługi szybciutko się uwijała.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Biedronka

Placówka

Garwolin, Janusza Korczaka 7

Nie zgadzam się (3)
Wracając z pracy...
Wracając z pracy postanowiłam wstąpić do apteki. Po drodze mijałam akurat "Nasze Apteki", więc mój wybór padł na tą aptekę. Mam tam co prawda kartę stałego klienta, ale w sytuacjach awaryjnych (np.tak jak teraz przy przerażającym bólu głowy), wolę kierować swoje kroki do mniej uczęszczanych aptek,żeby załatwić sprawę szybko,aczkolwiek teraz bardzo zależało mi na czasie. Stanęłam dzielnie w wielkiej kolejce. Pań farmaceutek było trzy, ale widać było że starają się uwijać jak najszybciej można. Mimo to, wiedziałam,że jeśli za chwilę nie wezmę środka przeciwbólowego to chyba tam padnę,bo czułam się strasznie słabo. Poprosiłam więc Panią,która stała przy półce z kosmetykami czy mogłaby mi sprzedać bez kolejki lek przeciwbólowy, bo bardzo mi słabo i nie dam rady stać w kolejce, na co młoda dziewczyna odparła,że nie jest farmaceutką i jeżeli chce kupić cokolwiek to muszę stać w kolejce. Zero zrozumienia,całkowita znieczulica.Czekałam jeszcze z jakieś 7 minut,w końcu nadeszła moja kolej. Sympatyczna Pani farmaceutka obsłużyła mnie sprawnie i poleciła abym zażyła tabletkę na miejscu i popiła wodą,która znajduję się w dystrybutorze w aptece. Skierowałam się do dystrybutora ,niestety nie było tam kubeczków. Zmuszona więc byłam znowu podejsć do ow młodej dziewczyny i poprosić o kubek. Na co ona mi odpowiedziała ze nie ma i odwróciła się na pięcie dalej prowadząc konwersacje ze znajomą. Zrezygnowana podeszłam do farmaceutki, prosząc o kubeczek. O dziwo, kubek się znalazł. Co daje mi potwierdzenie,że pracownica całkowicie mnie zlekceważyła. Ciężko mi w tym momencie oceniać całą aptekę. Zawsze z całą przyjemnością robiłam tam zakupy, farmaceutki były zawsze życzliwe. Dlatego też ze względu na nie nie dam najniższej oceny.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Nasze Apteki

Placówka

Biała Podlaska, Janowska

Nie zgadzam się (6)
Dział RTV. Postanowiłem...
Dział RTV. Postanowiłem zakupić 2 gry na konsolę XBOX360. Po długich poszukiwaniach pracownika działu w celu zamiast ksera okładki otrzymać pudełko z grą, ów pracownik (nazwijmy go Pracownik 1) kazał iść do innego pracownika gdyż podobno on nie jest z tego działu. Kolejny pracownik w drugiej części działu odesłał mnie do kasy znajdującej się przy punkcie z kredytami. Po udaniu się na w/w miejsce zastałem pustą kasę. Po spędzeniu 10min przed kasą (w tym czasie w pobliżu kasy przechodziło 3 pracowników działu, jednak nikt nie zwrócił uwagi), zauważyłem, że ok. 5m ode mnie 2 pracowników działu doradza jednej kobiecie zakup karty pamięci do aparatu (śliniąc się przy tym i żartując do niej). Skorzystałem z okazji i poprosiłem pracownika działu kredytów o połączenie z kierownikiem zmiany. Dopiero te słowa przyniosły efekt. Pan z działu kredytów zadzwonił na jakiś numer wewnętrzny po krótkiej wymianie zdań przyszedł pracownik (nr 3) i powiedział żebym poczekał na innego kolegę gdyż tylko on ma dostęp do kasy. Po kolejnych kilku minutach przyszedł pracownik nr 1 !!! Otworzył szafkę w której przechowują gry i po chwili powiedział, że podanych gier już nie ma (cytat: "Nie ma już tych gier") i odszedł.

zarejestrowany-uzytkownik

08.10.2011

Carrefour

Placówka

Warszawa, Powstańców Śląskich 106D

Nie zgadzam się (1)
Do odwiedzenia sklepu...
Do odwiedzenia sklepu zachęciła mnie kolorowa wystawa. Pani ekspedientka grzecznie się przywitała.Wyglądała jak najbardziej stosownie do miejsca, w którym pracuje. Natomiast zraził mnie fakt, że była bardziej zainteresowana swoim telefonem niż moją osobą, a byłam jedyną osobą w tym sklepie. Kontaktu wzrokowego nie było. Co do sklepu to w sumie wszystko było na swoim miejscu. Towar poukładany, w środku kolorowo no i czysto. Asortyment nie jest może najbogatszy ale raczej wystarczający.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

PiuPiu

Placówka

Gdańsk, Cienista

Nie zgadzam się (2)
Szukałam butów na...
Szukałam butów na jesień dla dziecka. Przechodziłam chyba z połowę sklepów w Białej w celu dostania takich, które spełniałyby moje oczekiwania. W końcu trafiłam na Deichmanna. To co mi się tam najbardziej podoba to atmosfera,która tam panuje. Widać,że pracownicy są zadowoleni, uśmiechnięci. Poza tym zawsze jest idealny porządek. Już na wstępie podeszła do mnie przesympatyczna Pani,która zaproponowała swoją pomoc. Ja zrezygnowana, od razu na to przystałam. Wytłumaczyłam o co mi chodzi, a Pani pokazała mi 3 pary butów, które mogłyby mi się spodobać. Jedna para od razu wpadła mi w oko,więc ją zakupiłam i szczęśliwie zakończyłam poszukiwania.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

DEICHMANN

Placówka

Biała Podlaska, Brzeska 27

Nie zgadzam się (2)
Sklep Intersport mieści...
Sklep Intersport mieści się w Arkadii. Z racji tego, iż jest to sklep ze sprzętem sportowym, jego rozmiary nie należą do najmniejszych. Dużym plusem w sklepie jest możliwość przetestowania sprzętu, który nas interesuje. Jest to duże wyjście na przeciw oczekiwaniom klienta i zasługuje to na pochwałę. Jednak konkurencja już dawno wpadła na ten pomysł. Pod innymi względami sklep nie rożni się niczym od podobnych sobie sklepów.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

INTERSPORT

Placówka

Warszawa, Jana Pawła II 82

Nie zgadzam się (0)
Do Pizzerii na...
Do Pizzerii na Nowolipkach wstąpiłem ze znajomymi wracając z Arkadii. Bardzo spodobał mi się wystrój wnętrza. Na ścianach wiszą zdjęcia warszawskich artystów, z głośników płynie spokojna muzyka, która jest doskonałym tłem do rozmów i spożywania posiłków. Dzięki takim elementom wystroju jak stare pianino czy maszyna do szycia lokal zyskuje jeszcze więcej uroku. Obsługa jest bardzo sprawna i sympatyczna. Pizza przygotowywana jest na oczach klientów, co jest dodatkowym atutem. Ceny nie są wygórowane, natomiast jakość zasługuje na pochwałę. Pizza jest dobrze upieczona i pokrojona, co dodatkowo usprawnia jej spożycie. Lokal jest czysty i dobrze utrzymany.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

Pizzeria na Nowolipkach

Placówka

Warszawa, Nowolipki 15

Nie zgadzam się (6)
Api Market jest...
Api Market jest do duży sklep osiedlowy. Wracając do domu postanowiłem wejść, żeby kupić kilka rzeczy. W środku nie ma tłoku a towar jest równo i przejrzyście ułożony na półkach. Po wejściu do środka klient czuje się dobrze i nie ma niczego, co mogłoby go rozpraszać lub burzyć jego spokój. Delikatesy wyposażone są w 2 kasy, co powoduje kolejki. Jednak obsługa jest w stanie szybko rozładować tłok i dzięki temu czas oczekiwania nie jest długi. Atutem sklepu są długie godziny otwarcia oraz wyposażenie w terminale do płatności bezgotówkowych.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

API Market

Placówka

Warszawa, ul. Poligonowa 1

Nie zgadzam się (3)
Bar Binh Minh...
Bar Binh Minh znajduje się na skrzyżowaniu ulicy Koszykowej z ulicą Stanisława Noakowskiego. Idąc ulicą widoczny jest jedynie zielony namiot z białym dachem. Na ścianie widnieje napis z nazwą lokalu. Aby wejść do środka należy zejść po schodach pod ziemię, gdyż tam znajduje się kuchnia i tam zamawia się posiłki. Bar nie powala swoim wyglądem. Podczas pierwszej wizyty ma się raczej negatywne odczucia estetyczne. Jednak wszystkie te niedociągnięcia rekompensuje jakość posiłków. Jedzenie jest przygotowywane na oczach klientów. Produkty są zawsze świeże. Rotacja ludzi jest ogromna. Jednak dzięki szybkiej obsłudze nie trzeba długo czekać na realizację zamówienia. Porcje są na tyle duże, iż niejedna osoba nie zdoła zjeść wszystkiego. Do tego ceny są bardzo niskie. Wystarczy wydać 10 zł i dostaniemy naprawdę treściwy i bardzo smaczny posiłek. Lokal oferuje 2 darmowe sosy (ostry i słodko-kwaśny). Bar cieszy się duża popularnością studentów pobliskiej politechniki.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

Binh Minh

Placówka

Warszawa, Koszykowa

Nie zgadzam się (5)
Sklep Terranova z...
Sklep Terranova z pozoru nie różni się niczym wśród wielu sklepów odzieżowych w Złotych Tarasach. Tak też myślałem wchodząc do środka. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się że jest inaczej. Sklep nie jest duży, gustownie urządzony. Wystrój wnętrza wprawia w dobry nastrój. Jednakże nie to zachwyciło mnie najbardziej. To co zapadło mi w pamięci najbardziej był to asortyment. Bardzo ciekawe kreacje i propozycje, których nie widziałem w innych sklepach. Było to wyraźne wyjście poza utarte szlaki mody i próba wyznaczenia własnych. Bez wątpienia są to ubrania dla ludzi, którzy znają swoją wartość i nie lubią wtapiać się w tłum.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

Terranova

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (2)
W sklepe jak...
W sklepe jak to w rybnym,zapach nieciekawy,ale czuć świerzością ryb. Towar świerzy i dobrze widoczny.Pani sprzedawczyni miła i kompetentna,chetnie słuzy pomocą przy wyborze.Sama słabo znam się na rybach a pani znakomicie trafiła w mój gust samkowy :) Widac ,ze zna się na tym co sprzedaje.Sklep odnowiony.Całkiem spory wybór ryb swierzch ,wędzonych i smakowicie wyglądających sałatek. Z chęcią robi się tam zakupy. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

Sklep Rybny

Placówka

Olecko, Kolejowa

Nie zgadzam się (2)
Sklep New Yorker...
Sklep New Yorker jest jednym z największych lokali w Złotych Tarasach. Dzięki znanej i sprawdzonej marce, cieszy się dużą popularnością wśród młodzieży. Większość sklepu to asortyment damski, jednakże dział męski nie jest spychany na dalszy plan. Po środku lokalu znajdują się kasy, co ułatwia ich znalezienie i jest wygodniejsze dla klientów. Jednak również tutaj przy dużej liczbie kupujących tworzą się długie kolejki. Natomiast nie ma problemu z przymierzalniami. Są one łatwo dostępne na terenie całego sklepu, a ich liczba jest na tyle duża, iż wyklucza stanie w kolejce. Asortyment jest bardzo szeroki i każdy może znaleźć dla siebie coś interesującego.

zarejestrowany-uzytkownik

07.10.2011

New Yorker

Placówka

Warszawa, Złota 59

Nie zgadzam się (0)