Całkiem przyjemny lokal, jeśli ma się ochotę usiąść. Trochę gorzej z dostawami... Skorzystaliśmy z tej opcji już sporo razy, ale od czasu do czasu dostawa trwa ponad godzinę od momentu złożenia zamówienia, a mieszkamy naprawdę bardzo blisko. Kilka razy zdarzyło się, że dostarczone pizze były zupełnie inne niż te zamówione. Bardzo często gdy nie ma jakiegoś sosu dostajemy przypadkowy - uważam, że wystarczyłby krótki telefon, a zrobiłoby się od razu milej
Korzystałam kilka - kilkanaście razy i więcej nie skorzystam. Kompletny bałagan jeśli chodzi o organizację. Umawianie na godzinę, to czysta fikcja. Oczekiwanie na lekarza trwa czasami do 1,5 godziny. Mimo zapisania się na konkretną godzinę i tak trzeba czekać w kolejce. Nie ważne kto się kiedy rejestrował. Niektórzy nieprofesjonalni lekarze z poradni zdrowia psychicznego, podobnie niektórzy psycholodzy bez powołania. Zamiast pomóc tylko mącą w głowie i człowiek traci czas, który mógłby poświęcić na coś pożyteczniejszego...
Potrzebowałam natychmiastowo jakiegokolwiek aparatu telefonicznego. Zdecydowałam się na mixa. Wszystko przebiegało dość sprawie aż do momentu, gdy przyszło wydrukować umowę. Trwało to około 30 min, a nie ukrywam bardzo mi się spieszyło. Personel nie był do końca przekonany o tym, jak postąpić w przypadku zawierania umowy ze studentem. Każde kolejne słowa typu "może przejdzie", "a jakoś to będzie" - nie sprawiały, że czułam się dobrze ze swoim zakupem. Na całe szczęście telefon mam, ale czy moja umowa jest zawarta jak należy? Po wszystkim siedzę i czekam na słowa, że to już wszystko, ale pani zaczęła zajmować się sobą...
Niestety nie było nam dane posmakować słynnych kartaczy, rejbaków, czy innych wychopieni w Nowogrodzie (o czym w obserwacji poniżej). Głodni i źli postanowiliśmy jednak poszukać smaków kurpiowskich gdzie indziej. A więc drżyjcie knajpki, ruszamy. Ruszyliśmy więc wartko i dotarliśmy do restauracji „Stara Waciarnia” zlokalizowanej w Łomży przy ulicy Nowogrodzkiej. Lokal, zgodnie z nazwą znajduje się w budynku fabryki waty z początku ubiegłego wieku. Zaparkowaliśmy na niewielkim parkingu i udaliśmy się do środka. Po wejściu do środka ujrzeliśmy strome schody, weszliśmy i naszym oczom ukazało się ciekawe, urządzone ze smakiem wnętrze. Na suficie i ścianach jest boazeria, ale zrobiona ze starych desek. Na ścianach przyjemne dla oka sztukaterie. Gdzieniegdzie wystawiono stare sprzęty domowe, takie jak żelazka, tarki czy masielnice. Na podłodze znajduje się stylizowana terakota. Do siedzenia mamy pluszowe sofy i miękkie krzesła stojące przy solidnych stołach. W lokalu nie było dużo gości, od razu zainteresowała się nami pani z obsługi. Zaproponowała zupę diabelską, która: „Akurat dzisiaj nie jest tak diabelska”. Wybraliśmy też regionalne kartacze wraz z surówkami. Na początek otrzymaliśmy zupę, która okazała się wyśmienitą zupa gulaszową z pulpecikami. Smakowała wspaniale, przyprawiona akuratnie, na ostro, ale bez przesady. Po spałaszowaniu restauratorka przyniosła nam kartacze. Smakowały przyzwoicie, ale moim zdaniem powinny być nieco bardziej doprawione. Surówka była świeża, chrupka, odpowiednio przyprawiona. Jeśli mam się do czegoś przyczepić to jedynie kompot był nieco z mdły i bez smaku, no ale napój był gratis. Na koniec zapłaciliśmy, rachunek okazał się śmiesznie niski w stosunku do ilości i jakości jedzenia. Warto dodać, że pani był bardzo miła, sprawnie podała nam jedzenie. Mam też dziwne przeczucie, że i pulpecików nagarnęła „od serca”. Krótko pisząc – naprawdę warto odwiedzić ten lokal. Wyśmienite jedzenie za naprawdę małe pieniądze to podstawowa rekomendacja.
Ostatnio telewizor pokazał rewolucję kulinarną, jaka odbyła się w restauracji Panorama w Nowogrodzie. Knajpka owa po wizycie pani Gessler zmieniła nazwę na „Wiszące ogrody nad Narwią”. Mając na uwadze fakt, że dobrze odżywiona recenzentka z burzą włosów wręcz rozpływała się nad jedzeniem w tym lokalu postanowiliśmy go odwiedzić i zjeść coś konkretnego. Specjalnie zjedliśmy bardzo lekkie śniadanie i wybraliśmy się na wczesny obiad. Uprzednio upewniliśmy się na stronie internetowej „Wiszących ogrodów” że lokal jest czynny w godzinach 10-22. Była godzina 11:00 gdy dotarliśmy do rynku w Nowogrodzie. Zauważyliśmy wielkie , odpustowe bannery reklamowe przykrywające całe kamienice z reklamą restauracji. Niestety brama wiodąca do knajpki była zamknięta na cztery spusty. Na małej kartce przyczepionej do furtki widniało, że lokal jest czynny dopiero od 12:00. No cóż, zdenerwowaliśmy się bardzo, padło kilka nieobyczajnych słów i pojechaliśmy szukać kurpiowskich smaków gdzie indziej. Nie rozumiem postępowania właścicieli, którzy po emisji programu w telewizji powinni spodziewać się nawału konsumentów. Wprowadzanie w błąd potencjalnych klientów to swoisty strzał w stopę. No chyba, że należy dosłownie interpretować motto wywieszone na bannerach: „Smaczna cisza i spokój”. Czyli – przyjechałeś, najadłeś się smakowitą ciszą i masz spokój, po co zachodzić do środka...
Restauracjo, nie płacz – dostaniecie kolejną szansę, jako spadkobiercy idei Charles'a Duchemin'a jeszcze raz pojedziemy do Nowogrodu, może tym razem lokal będzie otwarty, może będzie nam dane sprawdzić ceny, jakość jedzenia i poziom obsłu
Do zakładu fotograficznego FujiFilm w Brwinowie dostarczyłem kilkadziesiąt zdjęć w sobotę i już w poniedziałek zdjęcia były do odbioru. Ponadto zdjęcia zostały poprawione cyfrowo a końcowy efekt po wywołaniu jest niesamowity. Personel przedmiotowego zakładu perfekcyjnie wykonał swoją pracę. Zdecydowanie będę korzystał z usług tego zakładu fotograficznego.
Jestem klientem Play od stycznia 2008 roku i muszę stwierdzić, że jest coraz gorzej. Chcąc przedłużyć umowę dowiedziałem się, że mam jakąś zaległą fakturę sprzed ponad 10 miesięcy! Nikt w tej sprawie do mnie ani nie zadzwonił ani nie napisał. Poza tym w serwisie internetowym oraz przy wybieraniu skróconego kodu w telefonie - żadnych zaległości nie stwierdzałem. Mało tego!! Dostałem przedsądowe wezwanie do zapłaty mimo, że spłacam dużo większe rachunki regularnie a zaległość była na ok 30zł!! Gdyby inna firma dała mi lepsze warunki jeszcze dzisiaj przeniósłbym wszystkie moje numery.
Od zawsze kiedy odwiedzam Reserved jestem zadowolony. Nie inaczej było tym razem. Sprzedawcy ładnie i schludnie ubrani, mogli by się bardziej uśmiechac i zwracac uwagę na klienta. Nie są jednak nachalni co osoboiscie bardzo mi odpowiada. Co do cen do to uważam,że koszule męskie są nieco za drogie ale reszta okej. Kupiłem sobie nawet spodnie i jestem z nich bardzo zadowolony
Sklep jak zawsze bardzo czysty i zadbany. Na półkach porządek,a personel uśmiechnięty i miły. Udałem sie do sklepu aby zapytac o najnowszą kolekcję nart na nadchodzący sezon. Niestety kolekcja nart nie była jeszcze mocno rozbudowana ale pan sprzedawca poinformował mnie,że kolekcja nart dopiero będzie wchodzic pod koniec jesieni. Pan sprzedawca był kompetentny i znał sie na rzeczy,żadne moje pytanie go nie zaskoczyło. Ogólnie jestem zadowolny z wizity.
Do sklepu zajrzałem aby zorientować się w ofercie telewizorów typu LED. Tuż po wejściu do sklepu zainteresował się mną jeden z pracowników, uprzejmie pytając jakiego produktu poszukuję. Następnie zadając mi kilka krótkich pytań sprecyzowaliśmy wspólnie jakie produkty będą zaspokajały moje potrzeby.
Szukałem telewizora dodatkowego, do sypialni. Miał być mniejszy, ładny i energooszczędny.
Pracownik opierając się na swojej znajomości oferty sklepu wytypował mi kilka telewizorów szczególnie kładąc nacisk na opis jednego - jego zdaniem idealnie pasującego mi telewizora. Faktycznie miał rację - oferta była dopasowana i także korzystna cenowo.
Myślę, że po zastanowieniu się w domu wrócę do tego sklepu, za sprawą fachowej i miłej obsługi.
Zostałam klientem mBanku jakiś rok temu. Zachęciła mnie oferta banku: konto zero złotych, darmowe przelewy i bankomaty ogólnodostępne. Wszystko załatwiane jest przez internet i infolinię. Niestety miesiąc temu okazał się, że pobrano mi 2 złote za prowadzenie kart. Jeśli w ciągu miesiąca nie zrobię zakupów za min. 100 zł będę musiała płacić 2 zł. Niby nie jest to dużo, ale obecnie jestem bez pracy, na koncie mam niewielkie kwoty i to za prace dodatkowe. Czuje się oszukana przez ten bank. A jak widzę dalej reklamy typu "u nas nie ma opłat" to szału dostaję. takie kłamstwo na każdym kroku!
Szanowna Pani, przede wszystkim dziękuję, że podzieliła się Pani z nami swoimi wątpliwościami. Przykro mi jednak, że uważa Pani reklamy mBanku za oszustwo. Klienci mBanku zawsze mogli, mogą i będą mogli korzystać z naszych sztandarowych usług za 0 PLN. Dotyczy to prowadzenia rachunku, bez konieczności jego regularnych zasileń, przelewów oraz korzystania z takich usług jak płatności przez Internet, mTransfer, usługa Cash Back i wiele innych.
Od 1 sierpnia mBank wprowadził jednak opłatę za kartę w wysokości 2 PLN. Była to decyzja biznesowa banku. Celem wprowadzonej zmiany było przede wszystkim odblokowanie kart nieużywanych, zapomnianych czy też zagubionych i nie zablokowanych. Opłata za kartę nie jest pobierana z góry, a jeżeli Klient spełni jeden z dwóch warunków nie jest pobierana wcale.
Aby opłata za kartę nie była pobierana Klienci mają do wyboru dwie opcje. Pierwsza to posiadanie włączonej na swoim rachunku usługi „wypłaty ze wszystkich bankomatów”, która jest płatna 5 PLN miesięcznie. I tutaj trzeba się zastanowić z jakich bankomatów Pani korzysta. Czy są to zawsze bankomaty partnerskie, z których wypłaty z rachunków osobistych są bezpłatne (przypominam, że to sieci Cash4You, BZ WZK, Euronet oraz eCard, dokładną listę tych bankomatów znajdzie Pani na naszej stronie Internetowej http://www.mbank.pl/przewodnik/bankomaty_wplatomaty/) czy zdarza się Pani wypłacać z bankomatów, gdzie trzeba zapłacić prowizję. Jednorazowa prowizja za wypłatę z bankomatu niepratnerskiego to 5 PLN każdorazowo od wypłaty. Jeżeli korzysta Pani jedynie z bankomatów partnerskich, to wtedy oczywiście uruchamianie takiej usługi nie będzie dla Pani korzystne. Drugą opcją jest dokonywanie transakcji bezgotówkowych, o których Pani wspomina, w wysokości 100 PLN miesięcznie. Przy czym proszę zauważyć, że chodzi tutaj o sumę transakcji w przeciągu całego miesiąca. Czy li może Pani jednego dnia zapłacić w sklepie 20 PLN innego 50 PLN, innego 30 PN. Jeżeli suma wyniesie 100 PLN wtedy opłata za kartę nie zostanie pobrana.
Jest też inne rozwiązanie w Pani obecnej sytuacji. Zawsze może Pani na jakiś czas zrezygnować z karty (wystarczy ją zastrzec w systemie transakcyjnym lub przez mLinię). W przyszłości może Pani zamówić nową bez żadnych opłat i korzystać jak do tej pory.
Mam nadzieję, że pomogłam Pani znaleźć odpowiednie rozwiązanie i że wkrótce powróci Pani do grona naszych zadowolonych Klientów. Jeżeli miałaby Pani jakieś pytania, wątpliwości, zapraszam Panią do kontaktu z mLinią, konsultanci są do Pani dyspozycji przez 24 godziny pod numerem telefonu 801 300 800 (z telefonów stacjonarnych) lub 426 300 800 (z telefonów komórkowych). Zapraszam również do odwiedzenia naszych placówek naziemnych, gdzie w godzinach ich pracy do Pani dyspozycji są nasi Doradcy. Listę placówek naziemnych wraz z godzinami otwarcia znajdzie Pani na naszej stronie Internetowej http://www.mbank.pl/o_nas/kontakt.html#tabs=3.
Pozdrawiam, Agata Dobek, mBank
"Twój serwis" to...
"Twój serwis" to najlepszy warsztat samochodowy z jakim miałam do czynienia. Świetni specjaliści, cały czas w kontakcie z klientem. Naprawy wykonywane są w określonym czasie. Firma jest rzetelna, cenowo przyjazna. Przemiła, życzliwa Pani Patrycja w sekretariacie dba o każdy szczegół i jest w stałym kontakcie zarówno z mechanikami jak i klientem. Każda naprawa jest konsultowana z klientem, który informowany jest również o cenie usługi. Jestem i będę stałym klientem tego serwisu.
Korzystając z okazji otwarcia galerii Kaskada udałam się na zakupy do centrum handlowego Galaxy gdyż tam panował zdecydowanie mniejszy tłok. Przechodząc obok H&M od razu rzucił mi się w oczy płaszcz, który wisiał na wieszaku zaraz przy wejściu do sklepu. Postanowiłam bliżej się mu przyjrzeć. Zauważyłam że płaszcz był w 3 kolorach. Zdecydowałam się przymierzyć dwa jasne płaszcze. Jednak odnalezienie odpowiedniego rozmiaru okazało się trudniejsze niż przewidywałam. Oczywiście na wieszaku znajdowała się tak duża ilość płaszczy, że trudno było przesunąć wieszak choćby o 1 cm. Po pewnym czasie uporałam się tym i odnalazłam mój rozmiar. Przebieralnie znajdowały się dość daleko więc postanowiłam stanąć przed lustrem znajdującym się na sali sprzedaży. O dziwo pierwszy płaszcz jaki przymierzyłam okazał się idealny i od razu wiedziałam, że muszę go mieć. Spojrzałam na materiał z jakiego został wykonany, jednak poprosiłam o pomoc osobę z obsługi. Pani sprawdziła na metce i dokładnie powiedziała mi jaka to tkanina oraz w jak sposób najlepiej czyścić płaszcz. Po chwili byłam już w 100% zdecydowana i stała w kolejce przy kasie. Przede mną były 3 osoby, ale otwarte były też 3 kasy więc na swoją kolej czekałam tylko chwilę. Przy kasie zaskoczyła mnie informacja o rabacie. Kasjerka poinformowała mnie, że na płaszcz może udzielić mi aż 30% zniżki, jednak w przypadku zwrotu, zwrot nastąpi tylko na kartę upominkową. Bez wahania zgodziłam się na takie warunki. Otrzymałam więc rabat, płaszcz został ładnie złożony i zapakowany, a ja naprawdę zadowolona wyszłam ze sklepu.
Choć mam „swoje” księgarnie to mam również pełną świadomość że te które znam to tylko niewielki % rynku.
Z internetowym Selkarem już się spotkałam i choć jak do tej pory nie było takiej oferty która by mnie do zakupu przekonała to czasem tu zaglądam.
Ostatnie szkolno podręcznikowe przeczesywanie internetu ponownie mnie do księgarni przywiodło.
Ma ona niewątpliwe swoje atuty, ciekawa choć nie unikatowa oferta, czytelny podział asortymentu na kategorie, techniczna poprawność.
Zdjęcia okładek w sam raz wielkościowo, opisy również wyczerpujące.
Zaufanie podbudowuje przynależność do programu ochrony konsumentów (POK) oraz zamieszczone opinie dotychczasowych klientów na opineo.pl
Zasady zakupów, ich koszt, czas dostawy oraz ewentualne procesy reklamacyjne też jasno i klarownie przedstawiono.
Jest i odbiór osobisty.
Ale nie w Warszawie.
A koszty przesyłki jakie by nie były to i tak powodują że zakupy są droższe a atrakcyjna cena samej książki traci swoją moc.
Rozumiem to.
Mam inne księgarnie, mam wybór jak każdy klient.
Firmy nie neguję , strona mi pasuje.
Ale jak na tą chwilę jej klientem nie będę.
Doskonała i szybka obsługa, samochód umówiony na termin i pomimo znacznej ilości samochodów załatwiony w czasie na którą godzinę został umówiony. Szybko i sprawnie, a prze wszystkim cena niższa jak u konkurencji. Serdecznie polecam ponieważ pomimo, że warsztat jest mały to pracują tam sami fachowcy.
Sklep ten posiada bardzo duży asortyment spożywczy i ogólno przemysłowy.Myślę, że oferowane ceny towarów są przystępne dla wszystkich. Właściciel stara się dbać o estetyczny wygląd sklepu . Podczas dokonywania zakupów obsługiwała mnie miła i uśmiechnięta Pani. Organizacja i czas obsługi był adekwatny do ilości zakupowanego towaru. Po dokonaniu zakupów podziękowano mi i zaproszono na ponowne zakupy.
Sklep C&A w Parku handlowym Magnolia uważam za jeden z lepiej zaopatrzonych w tym mieście. Jest jeszcze C&A w galerii Dominikańskiej oraz w pasażu Grunwaldzkim. Ten w Magnolii lubię najbardziej, bo jest przestronny, czysty i dobrze utrzymany. Obsługa miła i uczynna. Nigdy nie czekam za długo aż ktoś do mnie podejdzie na kasie. Kłopot jest tylko z dostepem do przymierzalni- mogłoby być więcej pomieszczeń, bo tam ciągle są tłumy. Generalnie polecam!
Coś by się zjadło , pytanie co.
Sushi? Włoszczyzna? Rybka? A może smaki orientu.
Mam w czym wybierać.
Strefa food court
na pierwszym piętrze Blue City jest kulinarnie różnorodna , możemy wybierać i przebierać. Robię rundkę wzdłuż lad różnych punktów gastronomicznych.
Już na prawie samym końcu jako przedostatni jest Hudson New York Chicken
Przystaję na chwilę , czytam menu....
Tortlilla, Piada, Quesadilla
Oczywiście są frytki, sałatki ciepłe i zimne napoje Coca Cola , Fanta.
Samodzielne i w zestawach.
Przykładowe zdjęcia na planszach zachęcają do skosztowania,
Przyznaję że dotychczas przechodziłam koło tej fast-food’owej. restauracji obojętnie, dziś daję jej szansę.
Podchodzę do kontuaru za którym stoi 2 pracowników, Pani i Pan.
Obydwoje jak wszystko na to wskazuje w strojach firmowych.
To Pan się ze mną z uśmiechem wita .
Przedstawia warianty smakowe placka, sosu jak i wielkość. Że ma być to kompozycja w charakterze greckim wiem na samym wstępie.
Różne smaki placka pozytywnie mnie zaskakują.
Decyduję się na zielony, ziołowy.
Pani przygotowuje zamówienie.
Szybciutko, miło no i bez kolejki .
Jeden lokal ten sieci nie sprzyja najwidoczniej jego popularności.
Dla kontrastu tłumek klientów w sąsiednim Mc Donaldzie.
A co do mojej greckiej tortili to przygotowano ją na bogato, z dużą ilością składników i mięsa.
Zgapiłam się i nie poprosiłam o wyłączenie z kompozycji cebuli ale i tak smak oceniam poprawnie i konsumpcyjnie zadawalająco.
Cena 8,99 za umiarkowanie dużą porcję jest ceną wokół której oscylują dania tego typu w innych barach. Tak miej więcej.
Na wspólnej powierzchni jak i za ladą czysto.
Sama lada też zadbana, uprzątnięta.
Menu czytelne.
Obsługa ciepła , przyjazna no i sprawna.
Rozeznana w ofercie.
Bez ochów i achów ale pozytywnie.
Ciężko znaleźć w Opolu kwiaciarnie, która naprawdę potrafi robić fajne bukiety, stroiki i żeby nie było kiczowate. Kwiaciarnia Zielona Gęś od bardzo dawna już jest jedna z najlepszych i zawsze byłam zadowolona. Kwiaty zawsze świeże, ścięte czy w doniczkach. Zawsze ładnie udekorowane, bukiety zrobione jak z obrazka i trzymają się dosyć długo. Zawsze można znaleźć w kwiaciarni coś na każda okazje. Małym minusem jest cena, bo niektóre kwiaty są drogie moim zdaniem.
bardzo lubię ich stronę WWW. Mogę tu znaleźć mnóstwo ciekawych informacji o hotelach i oferowanych w nich udogodnieniach. Choć wyszukiwarka nie jest idealna, to mimo wszystko korzystanie z niej nie przysparza większych kłopotów. Na dodatkowy + zasługuje, konfigurator oferty. Co prawda jest on trochę ukryty na stronie głównej, ale korzystając z niego widzę na mapie google wszystkie interesujące mnie hotele. Stronę oceniam na 4.5/5
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.