Nie często mam okazję być w centrum Dąbrowy Górniczej jakoś mnie tam nie ciągnie, jednak tak się złożyło że akurat dziś się tak złożyło i moje nogi mnie tam zaniosły. Przechodząc dosłownie kątem oka zauważyłem opisywany lokal, zapewne poszedłbym dalej usuwając go z pamięci krótkotrwałej, ale klient, który do niego właśnie wchodził dodatkowo dość głośno zamknął za sobą drzwi. Nie jadłem od 10 godzin oczywistym jest fakt, że mój żołądek natychmiast zareagował wysyłając odpowiednie sygnały. Cóż było robić, wszedłem więc do baru. Wnętrze lokalu było czyste, schludne aczkolwiek dość skromnie urządzone. Obsługę stanowiły dwie osoby, kobieta zapewne pracownik oraz mężczyzna zapewne właściciel, świadczyła o tym karnacja oraz charakterystyczny akcent świadczący o tym że mam doczynienia z obcokrajowcem. Nie miałem trudności z porozumieniem się z właścicielem, widać że od dawna przebywa w Polsce.
Szybki rzut oka na menu i już wiedziałem co mam zamówić. Kebab z wołowiną w cieście bo to zamówiłem okazał się największym kebabem jaki w życiu jadłem. Nie przesadzę jak powiem że mimo iż byłem bardzo głodny miałem ogromne trudności z tym aby go zjeść. Niepojęta ilość mięsa w kebabie, świadczyła o tym że naprawdę je się kebab mięsny z warzywami a nie warzywa z odrobina mięsa. Jeżeli do tego dodamy bądź co bądź niską cenę 6,49 zł to jest to nie tylko najlepszy, największy ale zarazem najtańszy kebab jaki do tej pory jadłem.
Podczas studiowania menu i oczekiwania na zamówiony produkt spotkało mnie miłe zaskoczenie. Otóż właściciel jako gratis poczęstował mnie jak zapewniał tradycyjnym napojem tureckim – Ayran. I nie była to odrobinka na dnie kubeczka tylko cały 200 ml kubek.
Początkowo nie chciałem go przyjąć mówiąc, iż go nie zamawiałem, wówczas właściciel powiedział, że to na koszt firmy. Mam wstręt do wszystkich napoi nabiałowych i nabiałowopodobnych, podejrzewałem że jest on właśnie sporządzany na bazie mleka bądź jogurtu. W domu po sprawdzeniu składu w Internecie tylko potwierdziłem swoje obawy, jednak naprawdę smakował mi ten napój. Powiem więcej, kebab zamówiłem z sosem pikantnym a po wypiciu tegoż napoju w ogóle nie czułem „ognia”.
Podsumowując jestem zadowolony z dzisiejszej wizyty i jak tylko będę w pobliżu na pewno ponownie skorzystam ponownie z usług tego lokalu.
Piotr i Paweł to sklep do którego lubię jeździć z moim dzieckiem.Mają w tym sklepie wózki-samochodzik,które mniejsze dzieci uwielbiają i co najważniejsze w tym sklepie się za nie płaci.Pozatym świetny asortyment można kupić towar świeży oraz z róznych regionów świata.Podama mi się organizacja sklepu.Jeżeli chodzi o obsługe niema wyrobionego zdania.Szczeże polecam ludziom ,którzy lubią kupować zróżnicowany towar.
W dniu dzisiejszym pojechałam po informację do Agencji Rozwoju Pomorza.Jest to instytucja która pomaga ludzią zapoznać się z programami zwalczającymi bezrobocie oraz doradzają w jaki sposób można starać się o dotację z Uni Europejskiej na założenie działalności gospodarczej.Przywitało mnie dwoje młodych ,kompetentnych ludzi,którzy poświecili mi dużo czasu oraz doradzili w jaki sposób dostać dotację.Oby więcej takich instytucji w dzisiejszych czasach gdzie o pracę jest b.ciężko.
Po wejściu do sklepu od razu rzucają się w oczy wiszące reklamy z napisanymi zaletami sklepu. Jedną z nich jest zapewnienie klienta o zapłacie w wysokości 5 zł jeśli klient będzie czekał w kolejce dłużej niż 5 minut gdy nie wszystkie kasy są otwarte. Po podejściu do kolejki włączyłem stoper w celu sprawdzenia czasu. Gdy odchodziłem sprawdzając ile stałem w kolejce (czas przekroczył 7 minut). Podszedłem do informacji i poprosiłem o swoje 5 zł po czym Pani w informacji powiedziała mi że stoper nie jest dowodem na czas oczekiwania na obsługę i że były otwarte jeszcze 2 inne kasy. Dostałem czekoladę i zostałem odesłany z kwitkiem
Obsługa nie każe długo na siebie czekać. Zaraz po wejściu do lokalu jedna z kelnerów przynosi karty dań (po jednej na każdego klienta), po czym odchodzi i zostawia chwilę na zastanowienie się. Kelnerzy są dobrze poinformowaniu na temat "dania dnia" i innych dań, i bardzo pomagają w wyborze osobom które są niezdecydowane. Po podaniu posiłków odchodzi życząc "smacznego". Po skończonym posiłku obsługa przychodzi zbierając brudne naczynia i pyta czy podać coś jeszcze.
Dziś po pracy wybrałam się na zakupy do focusa w bydgoszczy. Oczywiście odwiedziłam mój ulubiony sklep z odzieżą jeansową big-star. W sklepie było kilka pracujących sumiennie Pań, składały ubrania po niesfornych klientach. Akurat była promocja więc miały ręce pełne roboty. Sklep był czysty i miał ładnie urządzoną wystawę. Zakupiłam spodnie i zadowolona udałam się do wyjścia. Grzecznie mnie pożegnano.
Duża przestrzeń sklepowa, co sprawia zę lepiej są wyeksponowane produkty. Miła obsługa, potrafiąca dotrzeć do potrzeb klienta-świetne doradztwo-poprzez szczegółowe opisanie produktów. Atrakcyjne ceny- przy zakupie za gotówkę dodatkowo dostaje się upust cenowy co dodatkowo zachęca do powrotu. Sklep jest godny polecenia znajomym i rodzinie.
To nie moja pierwsza wizyta w tym sklepie; zakupy tam robię w zasadzie raz w tygodniu. Personel nie zmienia się często, więc są to osoby, które znają miejsce swojej pracy, tj. asortyment, lokalizację produktów, ceny itd. Bywa, że oferta sklepu jest korzystniejsza od innych , mieszczących się bliżej centrum miasta; być może dlatego, że jest to sklep powszechnie znanej sieci LEWIATAN. Moje zastrzeżenia jeśli o takich wspomnieć należy to: zbyt mało miejsca na obsługę klienta ( w zasadzie trzeba się nieźle nagimnastykować żeby wszystko umieścić na ladzie przy kasie), oraz czasami nie pierwszej świeżości asortyment (konkretnie chodzi mi o warzywa).
Bardzo miła, sympatyczna i szybka obsługa, towar dobrze wyeksponowany i schludnie ułożony w tematycznych przedziałach. Ceny są dobrze widoczne dla klienta. Wyznaczone są miejsca dla towarów z krótką datą przydatności do spożycia co jest czytelnie oznaczone. W sklepie zawsze jest czysto. Taśmy kasowe systematycznie czyszczone, obsługa przy kasie z reguły nie trwa dłużej niż 5 minut.
Deichmann w Centrum Handlowym Plaza. Bardzo miła, profesjonalna i pomocna obsługa. Panie poruszają się po sklepie i proponują pomoc w odnalezieniu towaru.Towar na półkach poukładany. Na terenie sklepu porządek. Dostępne krzesła w celu przymierzenia obuwia. Możliwość wymiany towaru. Polecam serdecznie.
Z braku wyboru kilkukrotnie miałam okazje byc klientką w/w sklepu. Personel raczej mało wykwalifikowany, w sklepie jest ciemno i nieprzyjemnie. Z pośród produktów, które chciałam zakupic podano mi kilka po terminie przydatnosci - co sama stwierdziłam podczas pakowania artykułów - wtedy zwróciłam ekspedientce uwagę ponieważ zwrócony przeze mnie towar odłożyła z powrotem na półke z towarami. Brak widocznych dla klienta cen powoduje ciągłe dopytywanie o wartość towarów co wydłuża czas obsługi.
Nowe Tesco w Lubaczowie to dobra inwestycja. Towar poukładany, na hali sprzedaży pracownicy, którzy chętnie pomagają w odnalezieniu produktów. Głos z głośnika informujący na bieżąco klientów o ciekawych promocjach. Trochę mało miejsca dla wózków przy kasach. Kasy samoobsługowe uważam za dobre rozwiązanie. Ceny- myślę, że każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. Polecam odwiedzenie nowego Tesco.
Z dniem 17/12/10r powinna nastąpic na moim koncie zmiana predkosci internetu z 1mega na 4mega. Wczesniej zapewniono mnie kilkukrotnie iż jest taka mozliwosc. Jednak okazało sie iż nie ma takiej mozliwosci w skutek czego kilka dni nie miałam internetu. Cała procedura przywracania poprzedniego stanu trwała kilka dni. Na infolinie wydzwoniłam ponad dwie godziny - wielokrotnie przekierowywano mnie do innych osób co w efekcie kończyło sie przerwaniem połączenia przez Netie.
Dokonałem zakupu w Selgrosie pierników luz-karton 1kg firmy Skawa.
Po otwarciu okazało się,że pierniki są twarde,moim zdanie były stare.
Na opakowaniu była data ważności 08-04-11.
Napisałem reklamacje do firmy Skawa i odpisali :
"Bardzo nam przykro ,że pierniki ,ktore Pan kupił w Selgrosie byly twarde. Przypuszczalnie warunki przechowywania są przyczyną, gdyż pierniki bardzo szybko wysychają , gdy temperatura i wilgotność otoczenia są nieodpowiednie."Widać,że zależy im na opinii-mimo że dokonałem zakupu własnie w Selgrosie.
Kiedy napisałem do Selgrosu w ankiecie o obsłudze,odisali coś takiego:
"Bardzo proszę o podanie numeru klienta Selgros, ewentualnie numeru NIP lub REGON Pańskiej działalności."
Żadnego zdania-przepraszamy.Nie od dziś wiadomo,jak klient jest traktowany w Selgrosie-czasem Pani na informacji coś oburknie,jakby to klient był dla niej,a nie ona dla klienta !
Mogę dodać,że po prostu nie będę u nich kupował,jednak nie gwarantuje że moja opinia nie spotka się z odzewem innych klientów.
Próbowałam się zarejestrować do lekarza telefonicznie - bezskutecznie, nikt nie odbierał. W końcu poszłam osobiście. W respecji była jedna kobieta - przeglądała jakies papiery, w ogole nie zwrocila uwagi, ze weszlam. Gdy po chwili ją zagadnęłam odburknęla tylko "chwile proszę" i wrocila do papierow. W koncu sie zarestrowałam i wyszłam. Gdy wrocilam dowiedzialam sie, ze lekarka jeszcze nie zaczela przyjmowac (czyli juz na wstepie 45 minut opoznienia).
Trzeba miec mocne zdrowie by chorowac:)
Nawiązałem współpracę z tą firmą i od początku widać,że zależy im na dobrych relacjach.Widać,że firma dba o każdego klienta,choć to dopiero początek wierzę że dalej współpraca rozwinie się równie pozytywnie.
Myślę,że mimo iż są pośrednikiem UPS można ich polecić w temacie przesyłek.
Dobry kontakt z panem Michałem M.
Jeżeli jest się w Panoramie to po prostu trzeba wejść do cuekirnki Pralinka Sowy. Tutejsze wyroby są po prostu wyśmienite. Nie są tanie, ale ich smak sprawia, że zasługują na swoją cenę. Wspaniałe są i torty, i placki i ciastka. Obsługa również jest tu na wysokim poziomie. Obsługiwala mnie pracownica w średnim wieku - cierpliwie odpowiadała na wszystkie pytania odnośnie ciast, z jej pomocą wybrałam pysznosci.
Korzystam z Inpostu dzięki firmie AVON. Obieram paczki które zamawiam 3-4dni wcześniej. Jest to naprawdę bardzo fajny, czytelny i prosty sposób na nadawanie/odbieranie paczki. Nie jest się uzależnionym od listonosza. Skrzynki Inpost działają 24h na dobę, więc w każdej chwili gdy mi pasuję z nich korzystam. Jedynym minusem paczkomatu inpost przy stacji lotos na kartuskiej jest fakt trudnego dojazdu dla osób nie posiadających samochodu...
Jak w każdą niedzielę dużo klientów z małymi dziećmi. Ale kelnerom to nie przeszkadza. Uśmiechają się do dzieci, widać, że są przyjaźnie nastawieni. Na jedzenie nie trzeba czekać jakoś specjalnie długo, ale nie jest też podawane jedno danie po drugim - dają czas na chwilę odpoczynku. Kelner potrafił doradzić, którą potrawę wybrać, wie co jest w menu. Ceny nie są najniższe, ale adekwatne do wielkości i smaku potraw.
Będąc w ING zostałam mile zaskoczona przez pracującą tam Panią. W czasie rozmowy zostały mi udzielone konkretne odpowiedzi na moje pytania w bardzo wyczerpujący sposób, a ponadto kobieta nie udawała, że zna się na wszystkim. Była bardzo miła, wymieniała zarówno zalety, jak i wady interesujących mnie produktów bankowych. A najważniejsze, ze potrafiła doradzić taki sposób, by klient był zadowolony i polecał innym tą placówkę bankową.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.