Jest to sklep, w którym dość często bywam. Niestety jeśli chodzi o asortyment jest kiepski, ponieważ jest mały wybór odnośnie wzoru. Cenowo też szału nie robią, choć zdarzają się cenowe promocje. Obsługa klienta, można stwierdzić, taka sobie. Pracujące tam Panie ukochały sobie miejsce za ladą, niż pomoc klientom.
W dniu 01.02.2011 r.byłam zrobić mały zakup w Inmedio przy ul. Karskiego 5 w Łodzi.
Jest to mały sklepik mieszczący się na rynku Manufaktury. Przed sklepem panował porządek i ład. Drzwi i okna były czyste. Na drzwiach były godziny otwarcia sklepu.
W środku panował porządek i ład. Gazety miały swoje miejsce na półce, gdzie były poukładane. Pozostałe produkty były również poukładane. W obrębie kasy panował porządek i ład. Podłoga była czysta i zadbana, oświetlenie działało poprawnie. Kasjer był młodym chłopakiem, w wieku ok. 27 lat. Nie miał uniformu, ale ubrany był stosownie do pracy. Nie posiadał identyfikatora. Był grzeczny, ale nie przywitał się z klientami ani ich nie żegnał. Obsługiwał szybko i sprawnie.
Sklep zlokalizowany jest na terenie nieczynnych zakładów, nie jest dobrze widoczny z drogi, widoczne jest jedynie logo BIEDRONKA zamocowane na poprzemysłowym kominie. Parking swoje najlepsze lata ma już za sobą, wystające kocie łby i połatany asfalt a do tego zupełna dowolność w sposobie pozostawiania samochodu. W sklepie panuje ogólny ład i porządek, pomimo iż wydaje się być ciasno w zestawieniu z innymi biedronkami można komfortowo dokonać zakupów. Pod warunkiem że nie ma dużego ruchu. W godzinach południowych ciężko dokonywać zakupów. Ceny są przystępne, dużo promocji i jedzenia na które stać nawet studentów. Za 25 zł można zapełnić całą lodówkę. Demotywuje kolejka przy kasie, rozładowana dopiero po jakimś czasie a i tak trzeba było czekać. Obsługa miła i uprzejma jak to w biedronkach bywa, nawet ' prosze ' dziekuje itp było przekonywujace. Ogolnie kupowało się całkiem przyjemnie, szkoda tylko że kupiłem rozerwaną jednorazówkę.
bardzo dobra jakość internetu, cena w promocji ocean mozliwości jak najlepsza, wystarczy wziąć telefon w którym jest 100 minut na stacjonarne i 10 mega i cały pakiet kosztuje 75 zł, obsługa personal wykwalifikowany, grzeczny o wszystkim informujący, widac że wdrożono tu standardy obsługi klienta. całość wnętrza salonu sprzedaży robi dobre wrażenie
Dziękujemy za komentarz i wysoką ocenę naszej oferty oraz obsługi. Wprowadzona na początku 2011 roku promocja „Ocean Możliwości” jest faktycznie bardzo dobrze przyjmowana przez Klientów. Zapraszamy do korzystania z naszych usług! Zespół Obsługi Klienta Telefonii DIALOG S.A.
Dokonując zakupów na...
Dokonując zakupów na portalu internetowym przeważnie wybieram przesyłkę kurierską. Często przesyłki te trafiają do mnie poprzez kuriera ups. Jeśli chodzi o czas dostawy i koszty wysyłki muszę przyznać, że są bardzo dobrzy i konkurencyjni, ze względu na to, że przesyłki trafiają bez żadnych opóźnień. Niestety co do kuriera na terenie Chodzieży czy woj wielkopolskiego można by polemizować. Jak dotąd zostałam tylko raz zapytana o wniesienie przesyłki do domu, a przyznam się, że jestem dość szczupła i niską osobą i jak przyjdzie do mnie paczka pieluch dla dzieci na 2 miesiące, to ledwo mogę ją wtargać do domu. Jednak kurierowi najwidoczniej zależy na pośpiechu i ilości niż na jakości obsługi;/
W dniu 01.02.2011 r. byłam na zakupach w sklepie odzieżowym Ara przy ul. Piłsudskiego 19 w Łodzi.
Przed sklepem było czysto. Witryny zachęcały do wejścia do sklepu, gdyż były wystawione ubrania ładne i eleganckie po przecenie.
Po wejściu do sklepu nie zostałam przywitana. Pracownica siedziała przy kasie i rozmawiała przez telefon. Rozejrzałam się po sklepie. Ubrania były powieszone ładnie na wieszakach i ładnie poukładane na półkach. Każde ubranie posiadało cenę. Oświetlenie działało poprawnie, a podłoga była czysta. Przymierzalnia była mała i było w niej nie wiele miejsca. W przymierzalni były 3 wieszaki.
Druga pracownica siedziała przy przymierzalni i czytała gazetę. Od czasu do czasu rozglądała się po sklepie, ale wracała do czytania gazety. P przeczytaniu zaczęła rozwiązywać krzyżówki.
W tym sklepie nic nie kupiłam.
W sklepie panuje wieczny bałagan, na stoiskach z ofertą tygodnia bajzel, na sklepie wiecznie stoją palety z towarem do wyłożenia na półki, co utrudnia ominięcie innego klienta z wózkiem. Obsługa - zależy na kogo się trafi, jednak przeważnie średnio miła, czasami osoba zapytana po prostu idzie dalej i nie odpowie na pytanie klienta. Ceny nie są najniższe. Plusem jest jednak szeroki asortyment i częste obniżki cen.
Jest to bardzo dobry sklep pod względem ceny i asortymentu, zwłaszcza ubrań niemowlęcych. Duży wybór wzoru, kroju i rozmiarów, a do tego dość niskie ceny. Mają też ciekawy i tani asortyment do kuchni. Obsługa przemiła-zawsze coś doradzi (poproszona o radę). W sklepie panuje porządek, towar jest zawsze na swoim miejscu i ładnie poukładany - wiadomo gdzie czego szukać. Polecam
W dniu 01.02.2011 r. byłam na zakupach w sklepie odzieżowym Pretty Girl mieszczącym się w centrum handlowym Manufaktura przy ul. Karskiego 5 w Łodzi.
Wejście do sklepu było czyste i zadbane.Witryna sklepu była czysta, zadbana, a manekiny z ubraniami były ładnie przyodziane.
Gdy wchodzi się do sklepu przechodzi się przez barierki. W sklepie panował ład i porządek. Ubrania były zawieszone na wieszakach lub ładnie poukładane na półkach. Każdy produkt posiadał cenę. Oświetlenie działało poprawnie, podłoga była cysta i sucha.
Przymierzalnia była duża, było w niej sporo miejsca. Lustra były czyste, tak samo jak podłoga. W przymierzalni były 4 haczyki. Przed przymierzalnią stała pracownica i pomagała klientom.
Przy kasie byłam pierwsza, nie było kolejki. Kasjerka była miła i uprzejma. Sprawnie i szybko obsłużyła mnie. Zakupiony towar spakowała do torebki. Rachunek został poprawnie uregulowany. Na koniec zostałam miło pożegnana i zachęcona do ponownych zakupów.
Niestety wchodząc na dworzec można doznać odrazy. Wiecznie otwarte drzwi, menele śpiący na ławkach, smród alkoholu i moczu - choć nie wiadomo co jeszcze. Kolejki, ponieważ zawsze otwarta jest tylko jedna kasa. Brak ławeczek na peronach, by podróżni mogli posiedzieć na "świeżym" powietrzu. Ogólnie mało estetyczne miejsce. Nie polecam
Biedronkę jako sklep lubię i polecam-mają bardzo dobre pieczywo, wędliny, mrożonki i wiele by tego wymieniać - za niską cenę. Niestety mankamentem tego sklepu jest to, że na stoiskach z tygodniową ofertą panuje bałagan, rzeczy są powyjmowane z pudełek, czasem chyba nawet porozkradane, bo nie idzie znaleźć wszystkich elementów. Ogólnie tej oferty chyba mają mało, bo trafiając rano do sklepu nie idzie już niczego dostać;/ Na szczęście rekompensuje to miła obsługa, której zawsze można się o coś zapytać.
Byłam orientować się w sprawie kuchenki i okapu: obsługa przemiła, życzliwa, posiadająca wiedzę w konkretnym temacie. Od razu przywitali się ze mną jak i na koniec pożegnali i zachęcili do ponownego odwiedzenia. Dokonywali również porównań z asortymentu katalogowego, jeśli mojego obiektu zainteresowania nie było na sklepie/stanie. W sklepie panuje ład i porządek, czysto, przyjemnie. Polecam
To jest najgorszy Efez w jakim byłam obsługiwana. Czas oczekiwania na kartę był zbyt długi. Jest tam ciasno. Obsługa jest nieuprzejma. Kilkukrotnie zdarzyło mi się tam nie otrzymać zamówienia w całości. Raz nie dostałam sosu a raz sałatki. Obsługa nie poczuwa się do odpowiedzialności za popełnione błędy. Czas oczekiwania na zamówienie jest koszmarnie długi. 40minut. W dodatku najpierw półmisek dostał mój partner a po 30 minutach dostałam ja... zanim ja dostałam to on już zjadł. A jakby nie zjadł to by miał zimne. Zdarzyło się taż tak dwukrotnie że zatrułam się obiadem. dlatego nie polecam owej restauracji.
Bardzo miła obsługa. Jakość podawanych posiłków jest świetna są bardzo smaczne i jest duży wybór. Cena jest odpowiednia do porcji podawanego posiłku. Udogodnieniem jest t, że można płacić kartą. Elegancki wystrój zachęca do posiedzenia przy lampce wina:) Obsługa działa szybko i sprawnie. Jest bardzo uprzejma i stara się elokwentnie odpowiadać na zadawane pytania.
Kilka dni temu wybrałam się na zakupy do sklepu rossmann w którym jeszcze nie byłam, bo jakoś nigdy nie było mi po drodze. Jednakże zachęcona przez znajomą która twierdzi, że tylko w tym jednym z kilku rossmannów w opolu robi zakupy bo jest tam najsympatyczniejsza obsługa postanowiłam to sprawdzić. I szczerze powiem, że ten sklep znajdzie się na mojej liście "ulubionych"
Sklep przestronny, nie ma obawy że jak się źle człowiek obróci to zaraz coś strąci. Towar na pólkach elegancko ułożony, czyściutko. Już na wejściu powitała mnie kasjerka z uśmiechem i dzień dobry. Pozostała obługa zajęta była głównie dokładaniem towaru na półkach, jednakże widziałam, że chętnie i z uśmiechem pomagały klientom gdy Ci tego potrzebowali.
Bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie kasjerka obsługująca w tym czasie kasę przy perfumerii. Pani Magda o ile dobrze zapamiętałam. Odpowiedziała na każde pytanie, rewelacyjnie doradziła przy wyborze błyszczyka, wcześniej orientując się o co mniej więcej mi chodzi. Uśmiechnięta, bardzo miła.
Na koniec dodam jeszcze, iż ochroniarz który tam pracuje jest również najsympatyczniejszym jakiego spotkałam. Pytany przez klientów grzecznie odpowiadał, doradzał.
Serdecznie wszystkim ten sklep polecam.
Podczas wczorajszych zakupów w w/w sklepie, niestety kupiłam nieświeże mięso. I z przykrością stwierdzam ,że nie zdarzyło mi się po raz pierwszy kupić tam nieświeży towar. Przeterminowane jogurty w lodowkach, a nawet przeterminowane...mrożonki. Na sklepie panuje nieporządek, chłodnie są naprawdę brudne od tłuszzcu i powylewanych jogurtów. Rozumiem, że przewija się tam dużo klientów, ale sprzedawcy powinni dbać o towar który sprzedają i miejsce pracy. Niestety więcej tam zakupów już nie zrobię.
w 2007 r firma P4 zerwała ze mną umowę na dzień dzisiejszy zaległość jest uregulowana od listopada 2009 jednak nikt nie odblokował mojej osoby w dalszym ciągu widnieje tam jako osoba z nie uregulowaną zaległością. Tym bardziej że dział księgowości otrzymał fax z potwierdzeniem wpłaty i wpłata widnieje !!! Natomiast dział windykacji dalej ma mnie w ewidencji jako osobę z zaległością !!! Paranoja
Byłam na zakupach Bricomarche w celu zakupu paneli podłogowych. Chciałam doradzić się Opiekuna tego działu o listwy wykończeniowe. Niestey na miejscu nikogo nie było. Podeszłam do innego sprzedawcy, a ten zapewnl mnie że zaraz kolegę zawoła. Dopiero po kilkakrotnych nawoływaniach Pani z kasy przez mikrofon, Ekspedient się pojawił. Co prawda udzielił mi fachowej porady co do wyboru, ale byłam niezadoowolona ze straconego czasu, który tam spędziałam w oczekiwaniu na niego. Porządek na sklepie jest utrzymany, ale podejście do klienta mi się nie podoba.
Zostałem uprzejmie przywitany przez pracownika działu glazura. Kulturalnie mnie wysłuchał oraz zaproponował dwa produkty które mnie bardzo zainteresowały. A także szybko rozwiał moje wątpliwość związane z montażem owego produktu. Zaproponował do tego dodatkowe artykuły. Próbował sfinalizować transakcję. Uprzejmie mnie pożegnał.
Zakup kawy. Przez dłuższy czas zastanawiałam się z daleka którą kawę zamówić, jednocześnie zerkałam na obsługę - chichocząca "parka" za kas nie przejmowała się ilością klientów na około. Każde z nich miało swoje stanowisko pracy i swoją kasę - na dodatek obok siebie. Natomiast chęć zbliżenia się młodych ludzi była tak silna że na moje podejście zareagowali bardzo podobnie i zaskakująco w tym samym momencie - naturalnie stojąc we dwoje przy jednej kasie. Kawę podał mi ów chłopak, natomiast przykrywkę do kubka ów dziewczyna. I tak na zmianę podawali serwetki, mieszadełko, cukier. Proszę nie myśleć że z zapłatą było inaczej - pieniądze przyjęła ów Ona a ów On wręczył paragon. Uroczo można by rzec :) Natomiast stawiam 2+ za brak profesjonalizmu który powinien być obecny jaka by praca nie była.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.