Często korzystam z usług firmy kurierskiej DHL. Przeważnie jestem odbiorcą paczek, chociaż sporadycznie zdarzają się i wysyłki ode mnie. Lubię zamawiać za pośrednictwem tej firmy, bo prócz przyzwoitych cen pracownicy (a w szczególności jeden) zachowują wysoki standard świadczonych usług. Chciałbym więc bardzo serdecznie pochwalić tą firmę za sprawne przesyłki. Paczka nadana dnia poprzedniego jest w moim mieście dnia następnego. Około godziny 8 rano wykonuje telefon do kuriera, który mnie informuje czy już mogę przyjechać po paczki (jeżeli chce odebrać osobiście). Jeżeli chce aby mi dostarczono przesyłki wtedy kierowca podaje mi orientacyjna godzinę dostawy i nigdy się nie zdarzyło aby nie zmieścił się w „widełkach” piętnastominutowych od zadeklarowanego terminu. Paczki przeważnie są dostarczane bez uszkodzeń, a przy sporadycznych uszkodzeniach kurier zawsze poczekał, abym rozpakował i sprawdził zawartość. Przy tym kierowca jest zawsze uśmiechnięty, kontaktowy, schludnie ubrany w strój służbowy. Kurier ten nazywa się Jarosław J. i jest moim ulubionym pracownikiem DHL-u i chciałbym aby taki standard pracy był u pracowników innych firm kurierskich.
KFC w Galerii Krakowskiej. Byłem dość głodny więc poszedłem kupić sobie skrzydełka w panierce w KFC. Czekałem około 10 minut, obsługa średnio miła, choć może akurat mnie trafiła się taka obsługa. Zamówiłem 7 skrzydełek, które zjadłem w 10 minut i dalej czułem głód. Dość chrupiące, ciepłe i z dobrym sosem, niestety nie moge pochwalić tej restauracja ze względu na czas, który minął aż otrzymałem posiłek, za który dośc słono zapłaciłem (20 pln). Wolno, słaba obsługa, mało treściwe jedzenie. Nie był to trafiony wybór, żeby sobie pojeść. Daję 2
Witam ponownie
kolejne złe doświadczenia z infolinią sprzężone z ze stacjonarną obsługą klienta.
Mam telefon w tak taku... ale dziś nie o mnie.
Do rzeczy.W nsazym domu są 3 telefony z sieci era:mój,mamy i domowy(stacjonarny)
Przez długi czas korzystamy z usług ptc era.
Mam podjęłą decyzję o rezygnacji po wygaśnięcu okresu umowy z tefonu stacjonarnego od ery. Decyzje o wypowiedzeniu umowy złożyła, podpisała i oddała w obecności konsultanta w salonie firmowym ery w Kielcach przy ulicy Sienkiewicza dnia 04.12.2010. Umowa miała wygasnąć wraz z upływem dnia 24.01.2011. Jednak wczoraj 26.01.2011 mama odebrała telefon od konsultanta, że umowa na telefon stacjonarny nie została wypowiedziana(jak to?! przecież składałam ją do rąk własnych konsultanta-mam jego podpis,pieczątkę na waszym firmowym dokumencie, mogę podać numer dokumentu i wszystkie inne dane o jakie mnie tylko zapytacie).
Niestety konsultant telefoniczy , stwierdził, ze nie moze wierzyć na słowo... i musi Pani przybyć raz jeszcze do punktu ery wypowiedziec umowę i prawdopodobnie zapłacić za kolejny miesiąć korzystania z telefonu stacjonarnego. Sprawie dajemy(razem z mamą tydzień na wyjaśnienie a potem UOKiK się tym zajmie)
Grandą jest fakt, że postępowanie zgodnie z instrukcjami podanymi na stronie, odwiedzenie autoryzowanego punktu sieci eraa, podpisanie rezygnacji(sprawdzonej przez konsultanta, z jego włąsnoręcznym podpisem i pieczątką) nic nie znaczy.
Klient, ma zdrowe nogi i mnóstwo czasu do zmarnowania na kolejne wizyty w salonie oddalonym o 120km od miejsca zamieszkania... nie zostaje nic do dodania prócz... "Takie rzeczy, tylko w Erze"
A w sferze marzeń pozostaje profesjonalna obsługa klienta...
Uciekajmy od Ery aka T-Mobile...
PONIEWAŻ MAM KONTO W TYM BANKU WIĘC CZASEM MUSZĘ ODWIEDZAĆ ODZIAŁY A TEN MAM NAJBLIŻEJ. PUNKT MAJĄ ŚWIETNY CENTRUM MIASTA PRZE SKRZYŻOWANIU OBOK URZĘDU GMINY I TO JEST TEŻ MINUSEM DLATEGO ŻE W OKOLICY JEST 1 NIEDUŻY PARKING CO MA DLA MNIE ZNACZENIE GDYŻ NIE MIESZKAM W CENTRUM TYLKO NA PERYFERIACH. MINUSEM SĄ TEŻ KOLEJKI DO KASY I DZIŚ TEŻ TAK BYŁO I TYLKO JEDNA KASA BYŁA OTWARTA A TRZY PANIE SIEDZIAŁY SOBIE PO STRONIE DORADZTWA I UMÓW. NA SALI JEST CZYSTO I SCHLUDNIE ALE MIŁA PANI W OKIENKU TO ZA MAŁO. CHODZĘ BO MUSZĘ I SZCZERZE ZASTANAWIAM SIĘ NAD ZMIANĄ BANKU
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Wychodząc rano na...
Wychodząc rano na spacer z Szarikiem dogoniło mnie wydobywające się spod pieleszy: "Kochanie kup cebulę. Taką czerwoną w Biedronce". Po co jej o siódmej rano ta cebula? Cóż... życie. Zaszedłem więc do osiedlowego dyskontu. Parking przed sklepem był odśnieżony, było w miarę czysto jednak w koszu odpadki zdawały się wręcz wychodzić na poranny spacer. W środku niby czysto, schludnie ale nadal nie naprawiono szafek przy wejściu, które straszą swoimi powyginanymi paszczami. Zakupiłem banany, sok oraz czerwoną cebulę. W sklepie na półkach ład i porządek, na stoisku warzywnym duży wybór świeżych warzyw, niektóre w atrakcyjnych cenach.
W części przemysłowej warto zwrócić uwagę na wyprzedaże, niektóre rzeczy przecenione nawet o kilkadziesiąt złotych. Przy kasie stwierdziłem, że od pewnego czasu kasjerki „trzymają poziom”. Zawsze miłe, uśmiechnięte, obowiązkowe „dzień dobry”, „proszę”, „dziękuję”. Tak było i tym razem. Dziękuję, że miła pani tym razem nie usiłowała sprzedać mi ”Kropki TV”, gdy czasem jest to naprawdę nieznośne i przypomina jak żywo „Frytki do tego” w MCDonaldsie. Na paragonie wszystko się zgadzało, zakupione produkty opisane w sposób prawidłowy. Ogólnie miło, sprawnie i przyjemnie.
PRZYZNAM ŻE DO SKLEPU POJECHAŁAM ZA NAMOWĄ KOLEŻANKI. PARKING DUŻY PRZED SKLEPEM,WÓZKI WYPOSAŻONE W SIEDZISKA DLA DZIECI CO JEST DLA MNIE WAŻNE GDYŻ BYŁAM Z DZIEĆMI. W ŚRODKU SZEROKIE ALEJKI MIĘDZY REGAŁAMI CO BYŁO BARDZO WYGODNE BO WÓZKI SĄ DUŻE. NA REGAŁACH PRODUKTY NIEMIECKIE, KTÓRYCH NIE SPOTKAŁAM W INNYCH SKLEPACH, RÓWNO UŁOŻONE NIE WIDAĆ BYŁO GOŁYCH PÓŁEK, PROMOCYJNE ARTYKUŁY OSOBNO WYSTAWIONE W KOSZACH W NISKICH CENACH. JA KUPIŁAM PIELUCHY DLA SYNA 50SZT ZA 27ZŁ (BEZ FOLI) I 100SZT CHUSTEK NAWILŻANYCH ORAZ INNE ARTYKUŁY. PRZY KASIE BRAK KOLEJEK OBSŁUGA Z MARSZU MIŁO I SPRAWNIE. POLECAM
Na Starym Rynku w budynku Hali Targowej mieści się sklep firmowy Piekarni "Sulima". Sklepik jest mikroskopijny, ledwo mieszczą się tam trzy-cztery osoby. Jest za to ogromny wybór produktów piekarni a więc:
chleby,
bułki,
bułki słodkie z różnorakim nadzieniem,
bułki z pieczarkami, z parówką,
ciasta i ciasteczka
Prócz świeżych wyrobów można też dostać towary przecenione. Przecena zaczyna się o 15 i obejmuje towary z dnia bieżącego, następnego dnia rano też można „się załapać” ale wtedy jest asortyment wczorajszy. Ceny (zarówno towarów świeżych i przecenionych) są zadowalające, kształtują się na średnim łomżyńskim poziomie.
Pani, która mnie obsługiwała była bardzo miła, przyjęła zamówienie, poinformowała mnie jakie słodkie bułeczki są dziś w ofercie. Pieczywo nakładała przez torebkę zachowując podstawy higieny.
W sumie bardzo pozytywne wrażenie, które niestety zostało nieco zburzone po otrzymaniu paragonu fiskalnego. Na paragonie jest błąd w nagłówku firmy; zamiast STARY RYNEK mamy STRY RUNEK. Poza tym na paragonie są błędy poważniejsze, które są niezgodne z ustawą. Kupiłem dwie bułki słodkie, a na paragonie widniało: „Ciasto 1 sztuka”. Kwota do zapłaty się zgadzała, ale według ustawy klient powinien na paragonie mieć precyzyjną informację co kupił. Tutaj tak nie jest co świadczy albo o niechlujstwie właścicieli, którzy są odpowiedzialni za sposób zaprogramowania kasy, albo o niewiedzy załogi sklepu.
Obsługująca mnie Pani była miła i chętnie mi doradziła w kwestii wyboru suplementu diety biorąc przy tym pod uwagę czynnik ekonomiczny (doradziła produkt w promocji). Kwestia sprawności obsługi mogłaby być lepiej rozwiązana gdyż weszło kilka osób i zrobił się mały tłok w czasie gdy na zapleczu były obecne jeszcze przynajmniej dwie osoby. Myślę, że powinny pomóc w obsłudze przy wolnej kasie jeżeli były to osoby z personelu uprawnionego do obsługi klientów.
Witam kolejny raz zawiedziony nieszczerością i krętactwem konsultantów telefonicznych instytucji bankowej, od której zaczęła się moja przygoda z bankowością internetową.
Tym razem, spostrzeżenie odnośnie jednej z ofert banku: lokat jednodniowych.
Chcąc otworzyć kolejną lokatę w dniu 14.01.2011, z kwotą 1000pln otrzymałem komunikat na stronie transakcyjnej: otwarcie lokaty możliwe od 5000pln. Byłem tym zaskoczony, gdyż nie otrzymałem żadnej informacji na ten temat ani drogą mailową ani też wiadomości w serwisie transakcyjnym o zmianie regulaminu.
Zadzwoniłem na mlinię... spytałęm dlaczego nie mogę otworzyć lokaty jednodniowej z kwotą 1000pln i dlaczego.
Odpowiedź: Regulamin zmienił się 12.01.2011 i nie informowaliśmy o tym fakcie ani mailowo ani w serwisie transakcyjnym gdyż... informacja byłą na blogu(yhmm, mam czas czytać bloga).Nie ma to jak dbałość o dobre poinformowanie wiernego wieloletniego klienta...
Super, zapytałem więc czy mogę liczyć na informowanie mnie o takich zmianach w przyszlości...niestety nie możemy tego obiecać...świetnie.
Jako szary nic nieznaczący klient, zostawiłem sprawę bez tzw. echa aż do teraz. Rozmawiałem z innym klientem mbanku, który powiedział mi, że on cały czas moze otwierać lokaty jednodniowe od kwoty 1000pln... hmmm co ciekawe ma on wyższe oprocentowanie niż ja...cudownie.
Nie dość, że zostałem okłamany przez pracownika mlinii to jeszcze potraktowano mnie jako nierozumnego i bezwartościowego klienta.
Po tym fakcie, jestem w trakcie przeglądania ofert konkurencji.mam nadzieję, że nie dacie się tak bezczelnie dać nabrać na taki kit na jaki ja sie dałem oraz, że będziecie bardziej ostroiznie podchodzić do obietnic i słów wypowiadanych przez konsultantów telefonicznych.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którym nie podoba się podchodzenie do klienta jak do idioty.
Witam, na wstępie chciałabym podziękować Panu za podzielenie się swoimi spostrzeżeniami na temat kontaktu z mLinią. Jednocześnie pragnę przeprosić Pana za zaistniałą sytuację i zapewnić, iż cały czas dokładamy wszelkich starań, aby kompetencja i wiedza pracowników mLinii spełniała najwyższe wymagania naszych klientów. W opisanej sytuacji informacje przekazane przez pracownika były nieprawidłowe, gdyż zmiana minimalnej kwoty lokaty nie wiąże się ze zmianą Regulaminu. Zgodnie z Regulaminem otwierania i prowadzenia rachunków lokat terminowych mLOKATA w mBanku minimalna kwota wymagana do otwarcia rachunku lokaty podawana jest do wiadomości na stronach internetowych mBanku oraz za pośrednictwem mLinii. Informacja o ww. zmianie pojawiła się na stronach mBanku w dniu 11 stycznia 2011 „Informujemy, że z dniem 12 stycznia 2011 r. nastąpi zmiana kwoty minimalnej dla otwarcia mLOKATY jednodniowej. Próg kwoty otwarcia lokaty obowiązujący od dnia 12 stycznia 2011 r. - 5 000 PLN”. Dodam, że możliwe jest otwarcie w mBanku promocyjnej mLokaty jednodniowej „Twój Wyższy Zysk II”. Warunki uczestnictwa w promocji i Regulamin lokaty znajdują się na stronie mBanku: http://www.mbank.pl/promocje/mLOKATY/twoj_wyzszy_zysk/. Ufam, że kolejna rozmowa z naszym konsultantem spełni Pana oczekiwania. Pozdrawiam, Agnieszka Samuła-Miszczak, mBank.
Każde moje zakupy...
Każde moje zakupy w tym sklepie miło wspominam . Dzisiaj także . W sklepie czysto już od samego wejścia . Na półkach towar wyłożony bardzo przejrzyście , wszystko można szybko znaleźć . Obsługa sklepu miła i uprzejma . Plus za częste promocje i obniżki . Duży wybór w towarze . Sklep jest ochraniany więc każdy czuje się bezpiecznie . Towar oczywiście dokładany na bieżąco . Pieczywo świeże . Lady chłodnicze czyste i dobrze wyłożone towarem . Pani w kasie uśmiechem wita klienta , miła i uprzejma . Pomocna . Oceniam obsługę sklepu jak i cały sklep na 5 .
MIŁA RZETELNA OBSŁUGA, PANIE NA STOISKU CHĘTNIE DORADZAJĄ W KWESTIACH ASORTYMENTU CO JEST DLA MNIE WAŻNE GDYŻ ZAKUPÓW DOKONYWAŁAM Z DZIEĆMI. CÓRKA NAWET MOGŁA SPRÓBOWAĆ PLASTEREK WĘDLINY ZAPROPONOWANEJ PRZEZ OBSŁUGUJĄCĄ NAS PANIĄ. DUŻY WYBÓR NABIAŁU W ASORTYMENCIE "DZIECINNYM" JEST DLA MNIE PLUSEM. NIE BYŁO ŻADNYCH PROBLEMÓW PRZY KASIE ZERO KOLEJEK MIŁA KASJERKA SZYBKO I SPRAWNIE OBSŁUŻYŁA MNIE WIĘC JESTEM NAPRAWDĘ ZADOWOLONA. DLATEGO ROBIĘ TAM ZAKUPY REGULARNIE.
W dniu 25/01/2011 około południa robiłem zakupy w Grójcu w supermarkecie Stokrotka. wchodząc do sklepu nie było małych koszyków które powinny być ustawione na ławeczce przy wejściu na halę sprzedaży pomimo tego że nie było dużo klientów w danej chwili koszyki znajdowały się za kasami i musiałem przejść dookoła do kas żeby móc do swojej dyspozycji zabrać koszyk na zakupy. Na sklepie dostrzegłem jeszcze kilka innych negatywów min. taki jak częsty i bardzo nie przyjemny zapach szamba i gnoju unoszący się na sklepie. tego dnia chciałem zakupić chińskie danie MROŻONKĘ ale niestety nie było ceny do danego produktu, a pozostałe etykiety z cenami były nie wiadomo do czego i nie które już nie aktualne gdy chwyciłem towar i chciałem sprawdzić jaka jest jego cena na czytniku to ten nie czytał kodu kreskowego. Gdy w końcu zdecydowałem się zakupić mrożonkę bez względu na cenę i podszedłem do kasy to dwie kasjerki się sprzeczały która idzie o której na przerwę . Będąc na zakupach raptem 20 minut zauważyłem sporo negatywów danego sklepu.
Kobieta w podeszłym wieku ,nie zna poprawnej polszczyzny nie jest w stanie odpowiedziec na podstawowe pytania dotyczace menu. Lokal barzdzo ładnie sie prezentuje ale jest zbyt cich nie grz zadna muzyka a zkuchni dochodza odgłosy gotowania. Jedzenie jest smaczme ale moim zdaniem stanowczo za drogie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
W dniu 26.01.2011 r. pojechałam z siostrzenicą na lodowisko powiatowe w Bełchatowie mieszczące się przy ul. Czaplinieckiej 122.
Lodowisko mieści się za budynkiem szkoły ponadgimnazjalnej i niedaleko szpitala. Przed budynkiem jest mały parking. Zanim wejdzie się na lodowisko, jest wypożyczalnia łyżew różnych rozmiarów oraz szatnia. Również w budynku znajduje się maszyna z ciepłymi i z zimnymi napojami. Na lodowisko wchodzi się przez drugie drzwi. Same lodowisko jest średniej wielkości, gdzie pomieści się duża ilość osób.Temperatura na lodowisku była utrzymywana przez cały czas – ok. 2 °C.
W wypożyczalni była za mała ilość pracujących, aby obsłużyć odpowiednią ilość osób. Kiedy wychodziłam z lodowiska była duża kolejka do wypożyczalni, a mało było sprzętu i osób do obsługi. Pomieszczenie było małe, trzeba było się przeciskać, aby wyjść.
Uf. Moje drugie podejście do złożenia zamówienia w internetowym sklepie Yves Rocher zakończyło się pomyślnie.
Strona w nawigacji jest dość trudna, odnajdywanie niezbyt proste. Całość sprawia wrażenie natłoku informacji które powodują zagubienie. Mnie ratuje w tym przypadku znajomość oferty. Na pewno zakupy przez stronę www choć na ogół przeze mnie preferowane w odniesieniu do innych firm, jeżeli chodzi o Yves Rocher prawie całkowicie neguję. Absolutnie nie bawi mnie ruletka i zasada albo się uda albo nie. Z realizacją zamówienia również bywają problemy. Nie dodawany jest gwarantowany upominek i zmuszona jestem się o niego dopominać, choć należy tu przyznać iż moje reklamacje w tej materii są przyjmowane i brakujący gratis po interwencji zostaje dosłany. Jednak czasem warto zacisnąć zęby. Kosmetyki Yves Rocher bardzo lubię, pasują mi. Są niestety dość drogie. Możliwość gratisów do zamówienia równoważy trochę koszty. Zachęcił mnie ostatni newsletter, gdzie prezentem był zegarek. Dodatkowo drugim, krem którego wartość to 82 zł. Z trzeciego, za zamówienie powyżej kwoty 79 rezygnuję.
I dla tego mimo iż składanie zamówień nie należy do przyjemności i nie rzadko nastręcza problemów to choć irytujące nie powoduje to mimo wszystko mojej rezygnacji z korzystania z oferty. Na pewno jako główny kanał zakupów będzie stanowiła oferta tzw. wysyłkowa z wysłaniem zmówienia tradycyjnym listem czasem zakup w Centrum Urody czyli sklepie stacjonarnym a do póki firma nie zadba o witrynę www poprzez poprawę jej działania i przejrzystość będę jak tylko mogła pomijała sklep internetowy tu gdzież możliwość złożenia zamówienia z oferty wysyłkowej przez tę samą stronę www.yves-rocher.com.pl
Na koniec kilka słów jeszcze o finalizacji zamówienia.
Pod warunkiem iż strona akurat działa poprawnie to tu chyba jest dobrze a na pewno poprawnie.
Gdy już wszystko w koszyku mamy, gdy wybierzemy prezenty i ewentualnie wpiszemy kod dodatkowego gratisu, następnym krokiem jest wskazanie czy zamówienie drukujemy i realizujemy w sklepie czy też wysyłamy je do realizacji poprzez wysyłkę na wskazany adres. Adres którego system nie zapamiętuje z poprzednich zamówień (no bo oczywiście warunkiem zakupu jest zalogowanie na indywidualne konto), wpisujemy ręcznie. Na koniec potwierdzamy prawidłowość złożenia zamówienia i podanych danych.
TWOJE ZAMÓWIENIE ZOSTAŁO PRZYJĘTE DO REALIZACJI
Serdecznie dziękujemy za dokonanie zakupów w naszym sklepie.
Przeciętny czas realizacji zamówienia wynosi od 4 do 15 dni roboczych.
Kliknij tutaj , aby powrócić na stronę główną.
Mam nadzieję iż wszystko będzie w porządku, a paczka zostanie wysłana pocztą polską a nie kurierem (takiej uwagi odnośnie dostawy też nie miałam gdzie wpisać).
Koszty wysyłki są nawet bym powiedziała niskie, niecałe 10 złotych a za zamówienie powyżej 100zł zostajemy zwolnieni z ponoszenia kosztów dostawy.
Firma nie wątpliwie ma swój potencjał który stanowi oferta, wyjątkowej jakości i o unikalnych formułach opartych na roślinach i wiedzy najnowszych badań w kosmetologii.
Chwali się też dostępność i rozbudowana sieć dystrybucji, dopasowana w zależności od naszych preferencji zakupowych.
Miłym akcentem są prezenty i gratisy.
Plus za dość liczne promocje cenowe.
Ubolewam jednak nad nie przyjazną, awaryjną stroną internetową która bardzo negatywnie wpływa na pozytywny wizerunek marki Yves Rocher.
Dziś ocena pozytywna, plus trzy trochę na zachętę w drodze jak mam nadzieję ku poprawie.
Zajazd kusi dobrą lokalizacją i przystępną ceną.Pobyt jednak rozczarowuje.Zapach nieciekawy, pokoje brudne z pajęczynami wymagają remontu.Kuchnia zachęca ciekawym menu lecz jego zawartość jest dostępna jedynie w 10%.tv nie działa, łazienka brrrr.....
jedynie miłą obsługę można policzyć na plus.Może jeszcze widok na Wisłę
Dzisiejsza obserwacja dotyczy firmy kurierskiej DPD. Wczoraj zamówiłem towar od kontrahenta, który ma podpisana umowę z firmą DPD. Wieczorem otrzymałem potwierdzenie wysłania wraz z numerem listu przewozowego. Po wpisaniu tego numeru dowiedziałem się że przesyłka została nadana. Zadzwoniłem więc w dniu dzisiejszym do oddziału w Ostrołęce, aby dowiedzieć się o jej dalsze losy. Nie czekałem długo na połączenie i po drugiej stronie odezwała się miła pani, która przekazała mi potrzebne informacje, w tym numer telefonu do kuriera, który miał moja przesyłkę. Następnie zadzwoniłem do kuriera, tutaj już był pewien problem, bo musiałem wykonać kilka prób, aż zdołałem z nim porozmawiać. Nie oceniam tego negatywnie, bo przecież kurier często musi się skupić się na kierowaniu samochodem. Pracownik rozwożący paczki także był miły i rzeczowy, umówiliśmy się na konkretna godzinę. O umówionej porze (z dokładnością do pięciu minut) kurier był u mnie, przekazał paczkę, wziął potwierdzenie. Cena, którą zapłaciłem (17zł netto) była adekwatna do jakości usługi. W sumie wszystko miło, spokojnie i punktualnie. Polecam korzystanie z usług tej firmy.
uważam że sklep jest ok chociaz ekspedientki nie zabijają wzrokiem jak to bywa w innych sklepach i zawsze wychodząc z tego sklepu wychodze obsłużona..zmieniła bym muzyke..a w sklepie widac ze cos sie dzieje caly czas zmienia sie ulozenie ciuchow itp ocenianie ocenianiem ale szczerze przebywac wsrod tych wszystkich ludzi wokół którychtrzeba skakać ja bym nie chciała a poza tym ktos z rana zjedzi taka ekspedientke i nie ma przepros caly dzien trzeba sie usmiechac do kazdego i byc milym ... masakra
Pływalnia Miejska DELFIN mieści się w Zambrowie przy ulicy Wyszyńskiego 6B. Dojazd nie jest trudny, zjazd z ulicy jest dobrze oznakowany. Przy basenie znajduje się bardzo duży parking, nie ma więc żadnego problemu z pozostawieniem pojazdu. Wejście jest szerokie, bez żadnych schodów, dostosowane dla osób starszych i niepełnosprawnych. W głównym, przestronnym hallu na parterze zlokalizowana jest szatnia. Obok szatni kilka (zdecydowanie za mało) foteli. Panie, obsługujące szatnie ubrane były w stroje służbowe. Chętnie i uprzejmie udzielały wszelkich informacji. Następne kroki należy skierować na piętro, gdzie zlokalizowana jest kasa oraz szatnie. Jest także winda, dla zmęczonych lub potrzebujących. W kasie obsługa także wzorowa, pani kasjerka zaproponowała nam najkorzystniejszą opcję dla rodziny z dzieckiem. Cena usługi była także miłą niespodzianką. Otrzymaliśmy paski basenowe i udaliśmy się do wskazanej szatni. W szatni niestety szafki są zdewastowane, ich otwarcie i zamknięcie wymaga pewnego wysiłku i niejednokrotnie sprytu. Paski basenowe także były zniszczone. Czystość szatni i sanitariatów była w porządku. Po wejściu do hali pływalni zauważyliśmy dwóch ratowników. Chętnie odpowiadali na nasze pytania, pan zaproponował włączenie zjeżdżalni i poinstruował jak bezpiecznie zjechać z maluchem. Spędziliśmy około dwóch godzin, skorzystaliśmy ze wszystkich oferowanych atrakcji; pływania w basenie, zabawy w basenie rekreacyjnym, zjazdów w rynnie, masaży w wannach.
W sumie bardzo duży plus za ceny, które są bardzo atrakcyjne, jeszcze większy plus za jakość obsługi dla wszystkich pracowników. Minus za niektóre elementy wyposażenia. Na pewno jeszcze nie raz skorzystamy.
Radio Traffic należy do lokalnych wrocławskich rozgłośni radiowych. Nadaje na częstotliwości 97,8 Hz. Na antenie radia nadawane są informacje (wiadomości lokalne, drogowe, regionalne) oraz muzyka (pop, house itp.) Poza tym dla słuchaczy przygotowywane są różne konkursy z nagrodami. Parę lat temu odwiedziłam siedzibę radia Traffic (miałam odebrać drobne upominki). Budynek, w którym znajduje się radio - zrobił na mnie duże wrażenie. W środku było bardzo czysto. Uprzejmy pan portier pokierował mnie w odpowiednie miejsce. Miałam okazje poznać osoby tam pracujące i poobserwować jak wygląda ich praca. Trzeba przyznać, że panuje tam naprawdę rodzinna atmosfera. Wszystko jest nowocześnie urządzone. W całym budynku panuje cisza. Uważam, że radio Traffic należy do naprawdę dobrych radiostacji. Prezenterzy mają naprawdę dużą wiedzę, którą chętnie się dzielą. Rdio godne polecenia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.