Po świątecznej przerwie i braku handlowej adrenaliny, udałem się do Centrum Handlowego pt. Targówek w Żywcu naprzeciw konkurenta tej samej branży CH Lider.
Zdziwiony byłem kiedy niemal wszystkie sklepiki i stoiska zamknięte były całkowicielub opuszczone miały rolety bo, R E M A N E N T Y i zamknięte. Lekki szok na dzisiejszy czas i godzinę sklepy parające się hgandlem zajęte liczeniem spodni, bluzek, kosmetyków i książek. A żeby było jeszcze lepiej tamtejsza księgarnia nieczynna była i będzie do 5 stycznia 2010. Śmiesznie o tyle, że nic tam się nie działo a rolety zamknięte na przysłowiowe ...
Zgodnie z planem dziś w okolicy godziny 14 jesteśmy w kinie Cinema City w warszawskim centrum Promenada.
Wedle informacji w wiadomości e-mailowej powinnyśmy z córą być na godzinę przed planowanym seansem by mieć gwarancję odbioru zarezerwowanych biletów .Pomimo to iż jesteśmy spóźnione zarezerwowane przeze mnie dzień wcześniej bilety na nas czekają. Tak jak przewidywałam zainteresowanie filmem nie było duże. Wyświetlany jest on od ponad miesiąca. Przy kasie nie ma koleiki.Za ladą siedzi jeden kasjer. Młody mężczyzna ubrany w białą koszulę pod krawatem z nadrukiem logo Cinema City na pomarańczowym tle.
Ma przypięty duży imienny identyfikator. Po przywitaniu informuję pracownika o rezerwacji. Na jego zapytanie podaje swoje nazwisko i z góry zastrzegam iż numeru nie mam .Pan mówi iż nie ma problemu szybko odnajduje co trzeba w systemie drukuje bilety i przyjmuje należność którą reguluję kartą.
Przechodzimy na antresole gdzie jest bar kinowy a visa….niego kanapy dla oczekujących widzów. Na podłodze leży ciemna wykładzina również z logo tego multipleksu. Ściany zdobią plakaty filmowe, gdzie niegdzie stoją również duże standy promujące niektóre tytuły zarówno te obecnie wyświetlane jak nasz „Zaplątani” jak również te które będą wyświetlane wkrótce.
Kilkanaście minut przed godziną 14.45postanawiamy iść już na salę.
Przy bramce stoi para pracowników podobnie jak kasjer ubrana w białe koszule. Pan pod krawatem a Pani zamiast niego na szyi ma apaszkę w podobnym co krawat wzorze. Okazujemy bilety dostajemy okulary(fili jest wyświetlany w formacie 3D) i ruchomymi skodami wież damy na drugie piętro. Tam bez trudu odnajdujemy salę numer 8.Otwieramy drzwi za którymi panują egipskie ciemności. Po omacku córka jako pierwsza przechodzi przez bramkę i otwiera kolejne drzwi prowadzące już dalej do sali kinowej. Przednimi jest bramka która podczas mojego jak i później słychać innych widzów przechodzenia wydaje alarmowe dźwięki. Drzwi po prawo do drzwi z holu okazują się drzwiami do niewielkiego składziku i były nie zamknięte na klucz. Sala projekcyjna jest salą małą. Progi schodów są podświetlone. Numery rzędów i foteli dobrze widoczne nawet w panującym w sali półmroku. Wnętrze czyste. Fotele wygodne z uchwytem na napoje.
Przed seansem oczywiście puszczony zostaje blok reklamowy.
Na planszy monitora wyświetla się informacja z prośbą o dbałość o powierzone okulary. Przed projekcją filmu drugi napis wskazujący by założyć specjalne okulary. Okulary już dawno przez nas założone gdyż wcześniej wyświetlane zwiastuny filmowe tego wymagały.
Po filmie przy wyjściu sto tak jak i przy wejściu do „strefy biletowej” para pracowników ubranych według obowiązującego w firmie kanonu stroju i odbiera okulary. córka i ja chcemy skorzystać. Pytamy się gdzie się one znajdują choć zapytanie było zbyteczne gdyż na ścianie są widoczne neony z oznaczeniem tego miejsca. Tu również jest czysto. Blaty przy umywalkach suche, lustra przejrzyste, suszarki do rąk sprawne. Małym mankamentem są ciężkie skrzydła drzwi które dość trudno otworzyć i wymaga to użycia nieco więcej siły.
Opuszczamy kino jak zwykle zadowolone. Warunki do oglądania są zapewnione na wysokim poziomie. Personel uprzejmy o nie nagannej prezencji. Repertuar jak w większości multipleksów pozwala na wybór pod różnorakim kontem profilu potencjalnego widza odnośnie gatunku jaki on preferuje no i oczywiście wieku. Zrozumiała, choć nie zawsze wygodna jest zasada odbioru biletu godziną przed seansem. Razi również zdarta glazura na drugim poziomie pod oknem oraz na parterze rusztowanie budowlane. Sugeruje to trwanie drobnych prac remontowych i choć obecnie szpeci i wizualnie razi również spotyka się z moim pewnym zrozumieniem. Ceny biletów nie są niskie(33 zł bilet normalny i 26 zł za ulgowy dla ucznia) ale cóż pocieszyć się należy faktem iż jak na razie, nawet po podniesieniu stawki podatku VAT o jeden punkt procentowy podwyżek cen nie było, ale to dopiero pierwszy dzień nowego roku.
Zima nie zima, codziennie staram się z córką chodzić na spacery.
Specjalnie wybieram dłuższe trasy by się trochę „dotlenić”.
Podczas takiego niedawnego spaceru w drodze na basen zachodzimy do małej cukierni Babci Heli o wielkiej renomie i sławie. Pracownia ta została założona w 1960 i jako marka cieszy się nadal sporym zainteresowaniem klientów. Co prawda atutem jej są lody znane nie tylko mieszkańcom Józefowa, ale i ciastka są niczego sobie. Nie jest ich duży wybór, dominują raczej tradycyjne szarlotki, serniki czy bajaderki. Są w ofercie również torty i ciasta na wagę oraz rurki, kawa czekolada do picia oraz inne napoje. Wnętrze choć nieco archaiczne jest przytulne z dbałością o detale wystroju. Na wprost wejścia jest długi kontuar i za którym siedzi zadbana starsza pani ubrana w cienki fartuszek z krótkimi rękawami. Przed nim ustawiano stoliki i krzesełka. Po dwa z prawej i lewej strony. Nasze kubki smakowe zostały dopieszczone. Zarówno kupione rurki z bitą śmietaną przygotowane na zapleczu i podane przez inną panią jak i ciacho beza z w wiśnią na kruchym spodzie były smaczne i świeże.
Ceny umiarkowane. Rurki w niższej cenie niż te na ulicy Grochowskiej w Warszawie. Beza tak duża iż starcza dla dwóch łasuchów kosztuje 3,50 zł.
Bardzo dobra lokalizacja w pobliżu stacji kolejowej PKP Józefów przy głównej ulicy na trasie Warszawa-Otwock.
Duże szklane witryny, obecnie ozdobione świątecznymi światełkami zachęcają do wejścia. Nie sposób nie zauważyć tego lokalu. Miły, kompetentny personel smaczne wyroby to powoduje chęć wracania w to miejsce.
BARDZO LUBIĘ UBRANIA Z TEGO SKLEPU , NIESTETY CENY NOWYCH KOLEKCJI SĄ DOSYĆ WYSOKIE WIĘC SKUSIŁAM SIĘ NA PRZECENY. OCZYWIŚCIE NIE MAŁO ICH TAM SPOTKAŁAM:):) BEZ PROBLEMU ODSZUKAŁAM ROZMIARY, KTÓRYCH POTZREBUJĘ - BRAWO ZA ŁAD I PORZĄDEK POMIOMO DUŻEJ FREKWENCJI KLIENTÓW. POBIEGŁAM DO PRZYMIERZALNI GDZIE DOSTAŁAM NUMEREK A NASTĘPNIE DO KASY. WSZYSTKO SUPER - SZKODA TYLKO,ŻE PANIE NIE WITAJĄ SIĘ Z KLIENTAMI PRZY KASIE - MIŁO BY BYŁO ALE MOŻE TAKA JEST POLITYKA TEGO SKLEPU:) KTÓŻ TO WIE:) ZAJRZĘ TAM JESZCZE NIE RAZ.
Jak najbardziej jestem na ,, tak" co do tego sklepu. Zawsze mogę liczyć na fachową pomoc i doradztwo. Choćby to była drobna rzecz pracownicy są zawsze pomnocni. Było tak również dzisiejszego dnia, pomimo,że konkretnie widziałam czego potzrebuję pracownica w estetycznym makijażu zaproponowała mi swoją pomoc. Przy kasie również wszyscy byli serdeczni i profesjonalni, i jak zwykle dostałam próbkę kremu przeciwzmarszczkowego :):):) Ogólnie super:)
Zagladam tu zawsze podczas zakupów w galerii, lubię ten sklep. Tym razem poszukiwałam kalendarza. Kiedy odnalazłam półki z tym asortymentem byłam wniebowzięta...zajęło mi to chwilę a akurat nie miałam nikogo z obsługi w zasięgu wzroku. Hmm... niestety wyszłam bez kalendarza bałagan był niesamowity. Wiem, wiem klientów przed świętami jest tam masa ale litości: wymięte i porwane produkty wypada zdjąć - odrzucają od zakupów.
Witryna okienna zachęca przecenami do odwiedzenia sklepu... byłam ciekawa czy rzeczywiście znajdę tu okazyjne ceny. Po wejściu do sklepu moją uwagę przykuł porządek, ułożone równo wieszaki, ocenowany asortyment . Nawiązując do przecen - sporo arykułow jest dostępnych w niższej cenie, jednak są to te same towary które ;można było dostać już przed wielkimi obniżkamii i kosztowały tyle samo. Obsługa sklepu jest jak najbardziej na plus:):) Gratuluję , zajrzę tam ponownie.
Byłem w tym sklepie nie pierwszy raz ponieważ mieszkam nie daleko robię tam codzienne zakupy. Muszę pochwalić wybór produktów oraz częste ciekawe promocje. Bez promocji z cenami bywa różnie ale nie ma tragedii. Chyba najlepszym działem w sklepie jest dział mięsny obsługa miła ogarnięta, podoba mi się również pomysł z poważonym serem dzięki czemu nie trzeba stać w kolejce. Co do minusów to zdarzają się pomyłki przy cenach co jest nie dopuszczalne, w 90% czasu działa tylko jedna kasa i w godzinach szczytu trzeba swoje odczekać.
DOŁADOWAŁEM KONTO EUROGĄBKAMI I DO TEGO MOMĘTU BYŁO OK ALE JAK PRZESŁAŁEM 400 EUROGĄBEK NA GRĘ HEPY HERVEST TO PO PROSTU ZNIKNEŁY WYSŁAŁEM PROBLEM DO NK I W ZAMIAN DOSTAŁEM WIADOMOŚĆ ŻE NIE ODPOWIADAJĄ ZA TĄ GRE CZYLI WNIOSEK ŻE MOJA REKLAMACJA IDZIE DO KOSZA I NIC Z TYM NIE ZROBIĄ BYNAJMNIEJ TAK MI SIĘ WYDAJE
Szanowny Panie, dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat NK. W dniu 23.12.2010 przesłał Pan do naszego Działu Obsługi Użytkownika opis zaistniałego problemu, wraz ze szczegółami transakcji. Po dokładnej analizie zjawiska oraz konsultacji z dostawcą gry, podjęliśmy decyzję o pozytywnym rozpatrzeniu zgłaszanego problemu. Na adres mailowy z którego kontaktował się Pan z nami wcześniej, została wysłana wiadomość ze szczegółowymi informacjami. Wierzymy, że zaistniała sytuacja nie wpłynie negatywnie na dalsze korzystanie z serwisu, a uczestnictwo w grach przyniesie wiele radości. Pozdrawiamy, Izabela Michalak zespół nk.pl
Jakiś czas temu...
Jakiś czas temu nastąpiło otwarcie Bierhalle. Niestety, ale piwo nie jest na miejscu ważone, lecz jest dowożone. Przy wejściu klient jest od razu witany i prowadzony jest do stolika. Pracownice ubrane są w stroje bawarskie, że aż chce się oglądać je. Piwo, należy przyznać, że jest smaczne a cena, no cóż. Sam wygląd pomieszczenia także jest ciekawe. I to już koniec plusów, teraz minusy. Jak do piwa nie ma co się przyczepić, to jedzenie jest niezbyt. Brak podstawowej rzeczy - przypraw. Podobno kiełbaski są robione na miejscu, ale nie sądzę, żeby mogło zabraknąć np. pieprzu. Są bezpłciowe. Smalec ze skwarkami - także nie polecam. Ponadto byłem świadkiem, jak grupa gości zamówiła beczkę piwa 10l. W menu jest bogata oferta, ale co do czego, to okazało się, że są tylko 2 lub 3 rodzaje. W menu podano, że nie ma tylko jednego - no coments. Po skonsumowaniu tej beczki, goście poprosili jeszcze o beczkę 5l. Niestety, ale były 2 podejścia, aż zrezygnowano z beczki. Powodem były poblemy - z beczki lała się sama piana. Nie wierzę, że specjalnie szefostwo "olewa" Białystok i wysyła zepsute beczki. Ponadto, zgodnie z menu powinny być dostępne wszystkie rodzaje piw (bez jedengo radzaju), a nie tylko 3. Poinformowano gości, że inne piwa powinny być w przyszłym tygodniu. Oznacza to, że dostawa jest tylko raz na jakiś czas. A przecież Warszawa nie jest tak daleko, gdyż właśnie z Warszawy dowożone jest piwo do Białegostoku. Mówi się, że Białystok to Polska "B", ale to chyba osoby decyzyjne do tego doprowadzają, że tak olewają klientów w Białystoku.
Wybrałem się do hotelu, aby skorzystać z basenu i saun. Przy wejściu do hotelu już małe niedogodności - główne drzwi automatyczne nieczynne, lecz można wchodzić obok normalnymi drzwiami. Po zapłaceniu za basen, udałem się na dół, do przybieralni. Na dole należy wręczyć kartę praconwicy, która wydaje klucz do szafki. Niestety, po podejściu do niej okazała się, że jest zajęta rozmową telefoniczną. Nie przywitała się, tylko bez słowa wzięła moja kartę i wręczyła mi klucz automatyczny do szafki. Nadal pochłonięta była rozmową - ani dzień dobry, ani do widzenia. Dobrze, że już kiedyś byłem bo bym nie wiedział, jak sie poruszać. Po przebraniu się, udałem się na kompleks basenowy. Podczas pływania zauważyłem dziwną rzecz, a mianowicei - pajęczyny. Może to i dobrze, że są pająki, ale nie sądzę, żeby to było ładne widowisko - widoczne pajęczyny nad głowami gości.
Super stronka jeśli ktoś się interesuje tematyką gier liczbowych, losowych itp. Dla mnie osobiście jest pomocna kiedy potrzebuję sprawdzić wyniki Lotto, pewne liczby są podawane szybciej niż w oficjalnym serwisie Totalizatora Sportowego. Na stronce dowiemy się wielu ciekawostek związanych z tą tematyką min. o systemach gry, można także spróbować samemu typować liczby. Serwis posiada sporą liczbę członków, którzy wymieniają się swymi doświadczeniami i uwagami na forum. Jeśli ktoś lubi grać to szczerze polecam odwiedzenie tej strony.
Udałem się do salonu Mix Electronics w celu nabycia N TV. Po przekroczeniu progu sklepu zostałem bardzo serdecznie przywitany i profesjonalnie obsłużona. Wszystkie sprawy dotyczące zakupu N TV jak i montażu załatwiłem na miejscu. Na pewno wrócę tutaj jeszcze nie raz. Widać że salon jest zadbany, czysty, obsługa profesjonalna, a najważniejsze ceny są po prostu świetne!! Pozdrawiam i życzę każdemu udanych zakupów w tym saloni
Szanowny Panie Szymonie.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Jest nam bardzo miło, że jest Pan zadowolony z jakości obsługi w naszym salonie.
Zachęcamy do skorzystania z naszej oferty w przyszłości!
Zespół Mix electronics
Firma posiada stronę...
Firma posiada stronę internetową w bogatej szacie graficznej, jednak różnorodność asortymentu nie powala na kolana. Miałem kontakt z tą firmą za pośrednictwem aukcji internetowej na której znalazłem interesujący mnie zegarek. Transakcja przeprowadzona profesjonalnie, miły kontakt i sprawna obsługa. Towar został do mnie szybko wysłany i był odpowiednio zapakowany, tak aby nie uległ uszkodzeniu.
Sklep odwiedziłam po długiej nieobecności w Polsce i zostałam niemile zaskoczona, 3 pracowników-obsługiwał mnie niski pan ubrany inaczej niż pozostali, który nie potrafił mi pomóc, gdyż nie posiadał żadnej wiedzy na temat który mnie interesował. Odniosłam wrażenie, że sklep ma duże braki towarowe, ponieważ były puste miejsca na półkach. Niestety nie zakupiłam, ani nie zamówiłam towaru w sklepie, ponieważ pan stwierdził, że nie może zamawiać towaru, w miedzy czasie ten pan próbował pomagać innym zainteresowanym, ignorując mnie i nie szanując mojego czasu. Poprosiłam o rozmowę z kierownikiem, otrzymałam odpowiedź, że jest tu właścicielem. Pierwszy raz spotkałam się z tak fatalną obsługą w tym sklepie. Aparat zakupiłam bez problemu w sklepie Mix nazywają się chyba RONDO.
Szanowna Klientko.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację.
Postaramy się jak najszybciej wyjaśnić zaistniały incydent, który miał miejsce w naszym salonie w Kielcach.
Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań aby podobna sytuacja w przyszłości nie miała miejsca.
Zespół Mix electronics
Sklep ogólnie czysty...
Sklep ogólnie czysty i dobrze zaopatrzony. Bardzo dobrze zaopatrzone stoisko alkoholowe, korzystne ceny i sporo promocji. Bardzo miła obsługa. Niestety widać błędy w zarządzaniu sklepem. Pani obsługująca stoisko alkoholowe musiała także obsługiwać klientów na tzw. "Szybkiej kasie". Pomimo usilnych starań Pani ekspedientka nie dawała rady obsłużyć wszystkich, w obydwu miejscach tworzyły się kolejki.
We wtorek 21-12-2010 miała miejsce awaria sieci Orange. Akurat próbowałam się dodzwonić do mamy, która wracała z dalekiej podróży, więc niemożność skontaktowania się z nią bardzo mnie zdenerwowała. Na szczęście w miarę szybko odkryłam, że nie jest to wina mojego telefonu tylko jest to awaria sieci. Moim zdaniem taka sytuacja jest niedopuszczalna i nie rozumiem jak można było doprowadzić do ogólnopolskiej awarii sieci. Z pewnością wiele osób i firm na tym ucierpiało. Nie można było nawet dodzwonić się na infolinię Orange. Nikt nie wiedział ile potrwa awaria. Strona internetowa Orange również była przeciążona i tam także nie odnalazłam żadnych informacji.
Cieszy mnie jednak, że firma Orange starała się zrekompensować swoim użytkownikom zaistniałą awarię. Otrzymałam sms z Orange, że w święta otrzymam 30 darmowych minut w ramach przeprosin za awarię. Owszem, darmowe minuty były, jednak nie było informacji ile promocyjnych minut mi pozostało w trakcie rozmów. Musiałam sama kontrolować czy wykorzystałam te darmowe minuty. Uważam, że powinno to być nieco inaczej zorganizowane. Wiem również, że nie wszyscy moi znajomi otrzymali sms z informacją o tej rekompensacie, mimo tego że również mieli problem z siecią.
Firma zajmująca się sprzedażą części samochodowych także za pośrednictwem aukcji internetowych. Kupowałem na aukcji część samochodową, której nie mogłem nabyć w okolicznych sklepach. Aukcja przygotowana profesjonalnie, towar dobrze sfotografowany i opisany. świetny kontakt ze sprzedawcą. Jasno określone warunki zakupu i przysługującej gwarancji. Świetna organizacja w firmie- towar zamówiony jednego dnia, drugiego już był u mnie. Polecam.
Od około 2 m-cy zamiast aromatu kawy spotykam się z odpychającym zapachem dymu papierosowego, personel stracił zapał do kontaktu z klientami nie jest już tak radosny i swobodny w zachowaniu jak dotychczas. Brakuje mu swobody i radości z kontaktu z klientami. Z przykrością stwierdzam również, że zachowanie niektórych ze sprzedawczyń zdecydowaniew odbiega od ogólnie przyjętych norm. Np. podczas dnia wyprzedaży na pytanie: Czy może mi Pani pomóc poczęstować się kawą ? sprzedawczyni z plakietką ANIA odparła NIE MAM NA TO CZASU. Brawo, to jest dbałóść o klienta i profesjonalne do niego podejście. Kilka dni wcześniej pracownice w sposób mało kulturalny by nie rzec że wulgarny wydawały sobie nawzajem polecenia. Nie było by to może tak oburzające gdyby nie fakt że miało to miejsce podczas finalizacji transakcji. Nowi pracownicy/ w ostatnim czasie nastąpiła spora rotacja/ nie są już tak otwarci i elastyczni jak dotychczasowi. Daleko im do poziomu jaki był dotychczas oferowany. Do niedawna z przyjemnośćią udawałąm się na zakupy do tego sklepu, mogłam zawsze liczyć na kompetencję personelu i ciepłe przyjęcie. nawet gdy nie udało mi się nic zakupić mogłam zamienić kilka zdań ze sprzedawcami, twoirzyło to dodatkową ciepła atmosferę. Jestem mocno zmartwiona tym co dzieje się ostatnio w tym sklepie mam jednak nadzieję, że jest to tylko chwilowe odejście od dotychczasowej ciepłej atmosfery jaka się tworzyła między klientami i personelem.
Witam i w imieniu firmy Tchibo dziękuję za przesłany komentarz. Za każdym razem w Tchibo na pierwszym miejscu stawiamy zadowolenie każdego klienta. Sprawdzimy jakość obsługi i porządek w sklepie Tchibo w Piasecznie i gwarantujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby ta lokalizacja była stale przyjazna dla naszych klientów. Pozdrawiam. Ilona Wróblewska/ Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Powiem tak. Panie...
Powiem tak. Panie pracujące w salonie są sympatyczne, uprzejme. Starają się. Szczególnie polecam nową kosmetyczkę - zna się na rzeczy i obsłudze Klientów także. Ceny przystępne jak na salon firmowy, chodzę tam od jakiegoś czasu. Jednak nastąpiła zmiana personelu i nie do końca te zmiany są korzystne. W salonie panuje zbyt luźna atmosfera. Nie podoba mi się, że fryzjerki obsługują mnie (strzygą, farbują) gdy same są w trakcie robienia sobie fryzury, ze złotkami na głowie, czy czepkami. Pomimo, że są bardzo miłe. Jest to dla mnie nieestetyczne. Nie podoba mi się też, że obsługuje mnie pań, zmieniając się, nie pytają mnie o zdanie (umówiona jestem zawsze z jedną z nich). Nie do końca jestem też pewna kompetencji tych nowych osób. Zbyt wiele poprawek na moich włosach, wzajemnych uwag. Myślę, że ktoś doświadczony powinien je nadzorować, dopóki nie nabędą umiejętności. Generalnie, nie przekreślam, będę chodzić, mając nadzieję, że ktoś naprawi niedociągnięcia :-)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.