Opinie użytkownika (83525)

To sklep zasługujący...
To sklep zasługujący na pozytywną opinię, ponieważ pracuje tam dobrze przygotowana obsługa. Sprzedawcy są pomocni i solidni. W sklepie panuje miła i przyjazna atmosfera. Ceny są na rozsądnym poziomie, oferta sklepu bogata i kompletna. Jeśli chodzi o wygląd miejsca obsługi to nie mam zastrzeżeń. Polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Pierre

Placówka

Bydgoszcz, Fordońska

Nie zgadzam się (0)
Zaszedłem do salonu...
Zaszedłem do salonu Fotojoker, aby zorientować się, czy dostanę interesujący mnie filtr do mego aparatu. Pracownik po usłyszeniu mego zapytania, zapytał się, jaki posiadam aparat. Po otzymaniu odpowiedzi okazało się, że taki filtr jest dostępny do kupienia. Oczywiście wyraziłem chęć zakupu, gdyż właśnie taką miałem potrzebę Cała procedura transakcyjna przebiegła dość szybko i sprawnie. Widać, że pracownik posiada wiedzę a także, że zależy mu, aby klient był zadowolony.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

CEWE Fotojoker

Placówka

Białystok, Miłosza 2

Nie zgadzam się (1)
Z ciekawości zacząłem...
Z ciekawości zacząłem przeglądać ofertę banku Citi Handlowy dotyczący możliwości płaceniami komórkami za zakupy. Z tego co się orientuję, jest to pierwszy bank w Polsce, który wprowadził taką ofertę. Zauważyłem nawet, że w mojej miejscowości jest punkt, gdzie można płacić za pomocą komórki. Jednakże moje zadowolenie nie trwało zbyt długo. Wynikło to z tego, że taka usługa dostępna jest tylko dla osób, które mają telefon komórkowyw sieci Plus lub w Play. To po co się tak mocno chwalić, skoro nie wszyscy mogą z tej oferty skorzystać. Nawet nie ma żadnej informacji, że w niedalekiej odległości czasu, usługa będzie aktywna dla osób u innych operatorów.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Citi Handlowy

Placówka

Nie zgadzam się (3)
26.11.2021
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za Pana opinię na temat oferowanej przez nasz Bank usługi. Chcielibyśmy Pana zapewnić, że została ona wprowadzona jedynie we współpracy z tymi firmami, które wyraziły na nią zgodę. Stale pracujemy nad możliwością poszerzenia mobilnej płatności o kolejne firmy. Gdy tylko sieć powiększy się o kolejnych partnerów, natychmiast poinformujemy o tym naszych Klientów. Pozdrawiamy serdecznie, Biuro ds. Współpracy z Klientem
Dzisiaj wybrałam się...
Dzisiaj wybrałam się na zakupy andrzejkowe. Byłam w wielu sklepach jednak jeden zapamiętałam szczególnie. Był to właśnie sklep Prestiż w którym obsługa jest wyjątkowo niemiła. Poprosiłam panią o konkretny strój, chciałam żeby mi pokazała kilka modeli jednak ta stwierdziła, że jest tylko to co wisi na wieszakach i trzeba samemu zobaczyć. Na owych wieszakach był taki ścisk, że nie dało się odsunąć jednej rzeczy aby zobaczyć następną. Poza tym w lokalu panuje tak specyficzny zapach,że rzeczy zakupione w nim trzeba najpierw wyprać aby móc założyć. Ogólnie obsługę i asortyment oceniam bardzo źle oraz co najważniejsze ceny, są tak zawyżone że aż nie do przyjęcia. Różnica między takim samym strojem w tym i innym sklepie jest kolosalna czasem przekraczająca 100zł!!!

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Prestiż

Placówka

Gniezno, Farna

Nie zgadzam się (2)
Kiedy weszliśmy ze...
Kiedy weszliśmy ze znajomymi do Altany pierwsze poziom lokalu pękał w szwach. Na szczęście w piwnicy było drugie pomieszczenie gdzie było znacznie luźniej. Stoliki znajdujące się w sali były czteroosobowe. Aby usiąść przy stoliku w sześć osób musieliśmy się dostawić ławkę. W lokalu było podobne menu co w lokalu Cegielnia. Różnica była tak, że w Altanie owe menu było nieco okrojone z dań. W Altanie serwowane były różnego rodzaju tosty i napoje, w tym alkoholowe. Bardzo ciekawym pomysłem były piwa inaczej. Chcieliśmy zamówić Kopniaki- piwo z wiśniówką, jednak barmanka powiedziała, że akurat skończyła im się wiśniówka. Zmieniliśmy zamówienie, ja wzięłam piwo z grendiną za 9 zł. Zamówiliśmy również tosty. Bardzo długo na nie czekaliśmy. Musieliśmy nawet pofatygować się do baru i zapytać czy kelnerka nie zapomniała o naszym zamówienie. Czas oczekiwania na tosty wynosił około 30 minut. To spóźnienie zostało wybaczone, ponieważ tosty były bardzo smaczne. Jeśli chodzi o wystrój lokalu to nie było żadnych rewelacji. Proste drewniane stoliki i ławki. Na ścianach pnącza winogrona. Ogólnie lokal określiłabym jako przyjemny, ale trochę bez wyrazu.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Altana

Placówka

Wrocław, Kotlarska 40

Nie zgadzam się (0)
Red Zone jest...
Red Zone jest to jeden z wrocławskich pubów usytuowany pod mostem kolejowym. Kiedy przejeżdża pociąg lokal drży i jest w nim głośno. Mi to jednak nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie sprawiało, że zapamiętam to miejsce. Wystrój w pubie utrzymany jest w kolorze czerwonym. Zarówno ściany jak i kanapy są tam w kolorze krwistej czerwieni. Jedna ze ścian w Red Zone jest w formie ogromnego lustra. Dzięki temu lokal wydaje się optycznie większy. Siedziałam na przeciw lustra i miałam zwroty głowy. Więc na dłuższą metę takie lustro jest raczej nieprzyjemne. Piwo w lokalu kosztowało 8 zł. Jeśli chodzi o większe miasta, to kwota ta jest chyba standardową. Dodając obserwację o tym lokalu muszę również wspomnieć o mieszczących się w nim toaletach. Ich wystrój przebijał nawet wystrój lokalu. Ściany w toaletach były również czerwone i fantastycznie oświetlone. Była to chyba jedna z niewielu toalet, która nie budziła moich zastrzeżeń.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Red Zone

Placówka

Wrocław, Bogusławskiego 91

Nie zgadzam się (0)
Podczas mojego weekendowego...
Podczas mojego weekendowego pobytu we Wrocławiu próbowaliśmy się dostać do Spiżu około pięciu razu. Za każdym razem wybieraliśmy inną godzinę, ponieważ myśleliśmy że przychodzimy za późno i dlatego wszystkie stoliki są zajęte. Niestety nie udało nam się skosztować słynnego piwa, robionego w Spiżu. Lokal mieści się w samym centrum Wrocławia. Ma bardzo dużą powierzchnię a mimo tego za każdym razem był cały zapełniony. Aby dostać się do lokalu trzeba pokonać długi schody. Przed wejściem na salę znajduje się sklepik ze spiżowymi gadżetami. Lokal dzieli się na dwie części: barową i restauracyjną. Pomiędzy tymi salami znajduje się korytarz z toaletami. Na korytarzu w szklanych regałach znajdują się pamiątki tworzące historię Spiżu. Kiedy weszliśmy do Spiżu po raz pierwszy znaleźliśmy pusty stolik z tabliczką rezerwacja. Była godzina 16, natomiast rezerwacje zazwyczaj są robione na późniejsze godziny. Pomyśleliśmy, że może uda nam się zająć ten stolik chociażby na pół godziny. Akurat przechodziła kelnerka, więc zapytaliśmy się jej, na którą godzinę zrobiona jest rezerwacja. Kelnerka powiedziała jedynie: " Na teraz". Przyznam, że jej postawa nas zszokowała. Mimo tego, że miała dużo pracy powinna poświęcić nam chwilę czasu i sprawdzić godzinę rezerwacji a nie niemal w biegu rzucić nam zdawkowe zdanie. Drugi raz weszliśmy do Spiżu około 18. Stolik, przy którym chcieliśmy usiąść nadal był pusty i miał tabliczkę rezerwacja. Może lokal powinien pomyśleć o dopisywaniu na tabliczkach godziny rezerwacji. Będzie to ułatwienie zarówno dla klientów jak i dla personelu. Całe zajście sprawiło, że poczuliśmy się oszukani i trochę zniechęceni ponowną wizytą w lokalu.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Spiż

Placówka

Wrocław, Rynek-Ratusz 2

Nie zgadzam się (1)
Pub Bałagan usytuowany...
Pub Bałagan usytuowany jest w bardzo oryginalnym miejscu pod mostem kolejowym. Kiedy przejeżdża pociąg cały lokal się trzęsie i jest bardzo głośno. Jest to jednak urok tego lokalu i raczej nikomu to nie przeszkadza. Wystrój lokalu jak sama nazwa wskazuje kreowany był na bałagan. Na ścianach wisiały różne przedmioty, nie mające ze sobą związku. Na suficie rozciągnięta była pajęczyna. Usiedliśmy przy dużym drewnianym stole. Był bardzo wiekowy. Miał przeszklony blat a wewnątrz półkę w której znajdowała się stara książka w skórzanej oprawie. Całość wyglądała bardzo oryginalnie i tajemniczo. Zamówiliśmy piwa Litovel, które kosztowały jedynie 5 zł. Mój chłopak zapomniał poprosić o sok imbirowy do mojego piwa więc ponownie wysłałam go do baru. Kiedy chciał dopłacić za sok, barmanka powiedziała, że wystarczy słowo "Dziękuje". W Bałaganie przy barze wisiała informacja, że lokal czynny jest od godz 17 do granicy zdrowego rozsądku. Ogólnie oceniam pub bardzo dobrze. Ciekawy wystrój w formie artystycznego nieładu, miła obsługa i dobra muzyka- czego chcieć więcej...

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Bałagan

Placówka

Wrocław, Bogusławickiego

Nie zgadzam się (0)
Braziliana jest restauracja...
Braziliana jest restauracja serwująca brazylijską kuchnię. Wielki plakat wiszący na zewnątrz restauracji zachęca przechodniów do odwiedzenia lokalu. Wraz z grupką znajomych dałam się skusić na klimat gorącej samby i weszliśmy do środka. Lokal był urządzony w stylu brazylijskim. Na ścianach wisiały orientalne obrazy. Świeczka na stoliku znajdowała się w skorupie po kokosie. Menu było dosyć bogate. Oprócz tradycyjnej kuchni brazylijskiej można było zjeść dania typu spagethii czy naleśniki. W lokalu serwowane były również bezglutaminowe posiłki dla diabetyków. Podeszła do nas młoda kelnerka mająca około 20 lat. Zamówiliśmy piwo oraz wybrane dania. Kelnerka nie zapytała nas jakie piwo chcemy, więc kiedy przechodziła obok naszego stolika zapytaliśmy jakie piwa są w ofercie. Lokal serwował dwa rodzaje piwa: Tyskie i Lech. Wszyscy zdecydowaliśmy się na Tyskie. Po chwili kelnerka podeszła do nas ponownie. Powiedziała, że niestety piwa Tyskiego w tej chwili nie ma. Niechętnie, zmieniliśmy zamówienie na Lecha. Na piwo musieliśmy czekać około 10 minut. Natomiast na obiad dokładnie 50 minut. W pewnym momencie mieliśmy nawet wyjść z lokalu i podziękować obsłudze za obiad. Jednak wytrzymaliśmy... Wydaje mi się, że standardem w lokalach jest anglojęzyczna obsługa. Braziliana należała jednak do wyjątków. Kiedy jeden z gości zaczął mówić po angielsku kelnerka spanikowała i poszła po drugą kelnerkę. Kiedy w końcu nasze zamówienie dotarło okazało się, że i pod tym względem lokal zawiódł. Zamówiliśmy pięć różnych dań z czego: spagethii było zimne i zamiast łyżki i widelca podano nóż z widelcem, zamiast sosu meksykańskiego był sos czosnkowy, natomiast mięso w roladach było surowe w środku. Z lokalu wyszliśmy z ulgą, z myślą że nigdy więcej tam nie wstąpimy.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Braziliana

Placówka

Wrocław, Więzienna 5 B

Nie zgadzam się (0)
Miałam ogromną ochotę...
Miałam ogromną ochotę na gorącą czekoladę, więc kiedy zobaczyłam Chocoffe nie mogłam tam nie wstąpić. Kiedy weszłam do lokalu z chłopakiem, okazało się że wszystkie stoliki są zajęte. Owych stolików było nie wiele, bo tylko pięć. Gdy staliśmy zawiedzeni, że jednak nie spróbujemy czekolady jeden ze stolików się zwolnił. Lokal był bardzo stylowy. Ściany miały kolor ciemnej czekolady. Na ścianie z barem była nieco jaśniejsza tapeta ozdobiona złotym ornamentem. Na każdym stoliku w wazonie znajdowały się żywe róże. Atmosfera w Chocoffe była bardzo przyjemna. Zamówiliśmy dwie podwójne czekolady. Jedna kosztowała 9 zł. Michał zrobił mi niespodziankę i zamówił również praliny w kształcie serca z białej czekolady. Jak wyczytałam w menu zarówno draże jak i praliny były robione ręcznie. W lokalu było bardzo przyjemnie, jednak nie posiedzieliśmy zbyt długo bo chcieliśmy zwolnić stolik innym.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Chocoffe

Placówka

Wrocław, Więzienna 31

Nie zgadzam się (1)
Wybierałam się na...
Wybierałam się na domówkę do znajomych, więc nie wypadało iść z pustymi rękoma. Aby nabyć jakiś trunek postanowiłam wstąpić do sklepu "Galeria trunków". Oferta sklepu, jak sama nazwa wskazuje ograniczała się do różnego rodzaju napojów i alkoholi. W sklepie pracował młody mężczyzna około 30 lat. Kiedy weszłam do sklepu, pracownik wstał. Powitał mnie i zapytał w czym może mi pomóc. Poprosiłam go, aby polecił mi jakiś dobry alkohol. Nie chciałam jednak, aby była to czysta wódka. Pracownik zaproponował mi wiśniówkę. Nigdy wcześniej jej nie próbowałam, dlatego zdałam się na jego rekomendację i kupiłam właśnie ten rodzaj alkoholu. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że nie żałuje tego wyboru:) Polecam ten sklep ze względu na dobre zaopatrzenie i bardzo miłą obsługę.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Galeria Trunków

Placówka

Wrocław, Więzienna 5

Nie zgadzam się (0)
Poszukiwałam prezentu urodzinowego...
Poszukiwałam prezentu urodzinowego dla siostry. Planowałam jej kupić jakąś stylową chustkę. Kiedy przechodząc obok Camaieu zobaczyłam promocję w dziale z dodatkami postanowiłam wstąpić do środka. Przyznam, że było warto. W sklepie było bardzo dużo obniżek. Ja jednak skupiłam się na dziale z dodatkami, w którym przeglądałam kolorowe chusty apaszki. Od razu wpadła mi w oko brązowa chustka w granatowe cętki. Kosztowała 65 zł, ale miała też plakietkę -30%. po rabacie zapłaciłam za nią nieco ponad 45 zł. Byłam bardzo zadowolona z wybranego przeze mnie prezentu. Kiedy, w domu, rozpakowywałam zakupy z firmowej reklamówki Camaieu wypadły kupony rabatowe. Kiedy kasjerka dołączyła mi je do zakupów nie poinformowała mnie o tym. Byłam zdziwiona bo zazwyczaj pracownicy informują klientów o bonusach, które otrzymali podczas zakupów. Gdyby kupony przez przypadek nie wypadły z reklamówki pewnie wylądowałyby w koszu na śmieci. Przyznam, że kupony które otrzymałam są bardzo atrakcyjne. Promocja trwa do 5.12 i polega na 30 zł rabacie przy zakupach na kwotę minimum 90 zł. Pozostało jeszcze trochę czasu, więc mam nadzieję że je wykorzystam.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Camaieu

Placówka

Wrocław, Legnicka 58

Nie zgadzam się (0)
Siostra poprosiła mnie,...
Siostra poprosiła mnie, abym będąc we Wrocławiu kupiła jej kardigan Orsay'a, którego nie było w sklepie w Białej Podlaskiej. W telefonie miałam spisany kod artykułu więc pomyślałam, że nie będzie najmniejszych problemów ze sprawdzeniem dostępności kardigana w innym sklepie Orsay'a. Kiedy weszłam do sklepu okazało się, że jest tam bardzo dużo klientów. Na sali sprzedaży nie zauważyłam żadnej pracownicy więc ustawiłam się w długiej około 10 osobowej kolejce. Stałam tam około 15 minut, powoli tracąc cierpliwość. Widziałam, że przy kasach jest problem z wczytywaniem kuponów promocyjnych. Kiedy nadeszła moja kolej i poprosiłam kasjerkę, żeby sprawdziła czy mają w ofercie poszukiwany przeze mnie kardigan odpowiedziała mi, że mają zepsuty system i nie ma takiej możliwości. Przeprosiła mnie i powiedziała, że niestety nie może mi pomóc poszukać go na wieszakach bo jest duża kolejka. Rzeczywiście za mną ustawił się kolejny ogonek klientów. Postanowiłam sama rozejrzeć się po sklepie w poszukiwaniu kardigana. Przyznam, że nie było to zbyt łatwe bo w sklepie był bardzo duży ruch i dostęp do niektórych wieszaków był utrudniony. Chodząc po sklepie zauważyłam pracownicę na sali sprzedaży. Podeszłam do niej i zapytałam czy mogłaby mi pomóc. Wytłumaczenie jej o jaki kardigan mi chodzi było bardzo łatwe, bowiem pracownica miała na sobie dokładnie taki sweterek. Wskazała mi wieszaki z kardiganami. Niestety nie było czarnych, więc zdecydowałam się na zakup zielonego. Ponownie musiałam odczekać około 10 minut w kolejce. Miałam jeszcze ważną kartę rabatową -20% więc skorzystałam z niej i zapłaciłam taniej za zakupy. W sklepie spędziłam około pół godziny. Uważam, że jest to zdecydowanie za długo na zakup konkretnej rzeczy, której nawet nie musiałam mierzyć.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Orsay

Placówka

Wrocław, Legnicka 58

Nie zgadzam się (0)
Reklamy z rabatami...
Reklamy z rabatami -30%, -50% zachęcały do wejścia do sklepu. Postanowiłam wejść do środka i rozejrzeć się za jakimś okazyjnym zakupem. Sklep ma dosyć sporą powierzchnię. Rozdzieliłam się ze swoim chłopakiem i poszliśmy odpowiednio na damską i męską stronę. W sklepie panował porządek. Często podczas akcji promocyjnych w sklepach panuje rozgardiasz, tutaj nie zauważyłam tego zjawiska. Pochodziłam chwilę między wieszakami i postanowił iść do działu męskiego, aby poszukać Michała (swojego chłopaka). Kiedy podeszłam do Michała okazało się, że wypatrzył sobie zimową kurtkę , która była objęta promocją -50%. Kiedy wśród wieszaków szukaliśmy rozmiaru XL podeszła do nas pracownica. Zapytała czy mogłaby nam pomóc. Kiedy powiedzieliśmy, że szukamy rozmiaru XL wybranej przez nas kurtki, pracownica poradziła nam aby Michał przymierzył rozmiar L. Uzasadniła to tym, że numery są zawyżone. Rzeczywiście rozmiar L pasował idealnie. Byliśmy bardzo zadowoleni, bowiem kurtkę kosztującą 300 zł, kupiliśmy za połowę ceny.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Cubus

Placówka

Wrocław, Legnicka 58

Nie zgadzam się (1)
Podczas siedmiogodzinnej podróży...
Podczas siedmiogodzinnej podróży trochę zgłodnieliśmy dlatego postanowiliśmy zatrzymać się w McDonaldzie. Chcieliśmy podjechać do McDrive, ale było w remoncie. Musieliśmy więc zaparkować i udać się do środka lokalu. Jak zwykle w Mc Donaldzie było dużo klientów. Traf chciał, że oprócz nas zatrzymał się również autokar z wycieczką. Kolejka zarówno do kas jak i toalet była bardzo długa. Na szczęście udało się nam zająć stolik. Zamówiliśmy jedzenie ze strefy dobrych cen. Zamówiłam również Coca-colę. Jak zwykle w kubku było więcej lodu niż napoju. Moim zdaniem każdy klient powinien być pytany czy chce lód do napoju. Ja z pewnością bym odmówiła. Aktualnie McDonald prowadzi akcję promocyjną, w której można wygrać wiele nagród. Przy opakowaniach na produkty z McDonald's znajdują się naklejki z polami z gry Monopol. Po uzbieraniu kompletu naklejek jednego koloru można wygrać grę Monopol oraz wiele innych nagród m. in. samochód. Jeden z moich kuponów również był szczęśliwy bowiem wygrałam małe cappuccino. Był to miły dodatek do obiadu w McDonalds.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

McDonald's

Placówka

Kępno, Świerczewskiego 22a

Nie zgadzam się (4)
Kiedy znajoma zaproponowała,...
Kiedy znajoma zaproponowała, abyśmy zjadły obiad w MultiFood miałam lekkie obiekcje. W lokalu wszystkie stoliki były zajęte, a jedzenie na wagę źle mi się kojarzyło. Moja koleżanka powiedziała, że muszę się zgodzić i jeszcze jej za to podziękuje. I rzeczywiście po opuszczeniu lokalu byłam jej wdzięczna, że pokazała mi to miejsce. Wystrój lokalu był prosty i klasyczny. Bardziej przypominał lokal z jedzeniem typu fast-food niż serwujący typową kuchnię polską. Wszystkie stoliki w lokalu były zajęte. Przy jednym samotnie siedział mężczyzna, więc postanowiłyśmy się do niego dosiąść. MultiFood serwował dania kuchni polskiej w formie samoobsługi. Oglądając danie samemu decydowało się co i w jakiej ilości sobie nałożyć. Wybór dań był bardzo duży np. makaron spagethii z różnymi sosami, gołąbki, naleśniki, racuchy, ziemniaki opiekane, frytki, karkówka, devolaye itd. Do każdego dania można było dokupić kubek kompotu za 1,70. Talerz z jedzeniem był ważony i płaciło się odpowiednią kwotę. Kilogram jedzenia kosztował 28,50. Mój talerz był naprawdę suto zapełniony i zapłaciłam jedynie 14 zł. Przy kasie dostałam kupon rabatowy w wysokości 10%. Była również 10% zniżka dla studentów. Lokal był czynny do godziny 21 i pół godziny przed zamknięciem zniżka wynosiła aż 50%. Pracownica przy kasie była bardzo sympatyczna. Podczas liczenia mojego zamówienia zapytała czy nie posiadam żadnej zniżki i kiedy odpowiedziałam odmownie otrzymałam kupon ze zniżką na kolejne zamówienie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Multifood STP

Placówka

Wrocław, ul. Kuźnicza 10

Nie zgadzam się (2)
Cegielnia mieści się...
Cegielnia mieści się w samym centrum Wrocławia. Jest to stylowa pubo-restauracją. Lokal jest bardzo duży i składa się z trzech pomieszczeń. My usiedliśmy w drugim z nich, gdzie była wygodna kanapa. Pomysłodawca wystroju Cegielni miał bardzo kreatywny umysł. najbardziej podobało mi się oświetlenie, przy którym znajdowały się teflonowe sztućce. Ze sztućców zwisających na linkach zrobione były również parawany między stolikami. Całość wyglądała rewelacyjnie i bardzo oryginalnie. Jeśli chodzi o menu to tam również kryły się ciekawe niespodzianki. Jedną z nich było piwo podawane inaczej np. Kopniak-piwo z wiśniówką, piwo z sokiem pomidorowym przyprawione na ostro. Ja nie chciałam eksperymentować i zamówiłam sobie piwo ze Spritem. Cegielnia oferuje również pyszne jedzenie. Są tam najlepsze na świecie naleśniki i pyszne ogromne tosty. Ja zamówiłam sobie sałatkę za 13 zł. Porcja była tak ogromna, że musiałam zapakować resztę sałatki na wynos. Obsługa w lokalu była sympatyczna. Nasze zamówienie było zrealizowane sprawnie. Z chęcią odwiedzę ten lokal ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Cegielnia

Placówka

Biała Podlaska, Więzienna 21

Nie zgadzam się (2)
Jednym z obiektów,...
Jednym z obiektów, które zwiedziłam we Wrocławiu była Katedra Wrocławska. Wewnątrz katedry panuje magiczna atmosfera. Tłum głośnych turystów przekraczając próg świątyni nagle milknie i jest opanowany. Wyjazd na wieżę Katedry odbywa się windą i kosztuje 5 zł. Kwota ta stanowi ofiarę na renowację katedry. W kolejce do windy czekało bardzo dużo osób. Kiedy weszłam do windy musiałam wstrzymać oddech, bowiem oprócz mnie było w niej 12 osób. Dodam, że winda nie należała do najnowszej generacji. Na górze widniała informacja, że pisanie po hełmach grozi karą grzywny w wysokości 100 zł. Mimo tego ostrzeżenia hełmy były pomazane. Kolejny dowód na to jaką wizytówkę Polacy wystawiają sami sobie niszcząc dobra kultury. Widok z katedry zapiera dech w piersiach. Jest to najlepszy punkt widokowy na panoramę Wrocławia. Mimo tego, że wjechaliśmy windą warto było nawet pokonać tysiące schodów, aby obejrzeć Wrocław z góry.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Katedra Wrocławska

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (1)
Zwiedzając Wrocław nie...
Zwiedzając Wrocław nie sposób nie udać się do tamtejszego Ogrodu Botanicznego. Być może listopad nie jest na to najlepszą porą, jednak dzień był tak słoneczny że postanowiliśmy zwiedzić to miejsce. Przy wejściu znajdowała się budka z kasą. Siedziała w niej starsza kobieta po 60-tce. Byliśmy grupą 6 osobową, z czego czworo z nas miało zniżkę studencką. Kasjerka zaproponowała, że sprzeda nam sześć ulgowych biletów ze względu, że najpiękniejszy sezon w ogrodzie już minął. Jeden ulgowy bilet kosztował 5 zł. Poinformowała nas również, że szklarnie w ogrodzie są zamknięte. Nie powiedziała nam jaki jest tego powód. Ogród okazał się przepiękny. Mimo tego, że okres kwitnienia większości roślin już minął ogród nadal był zadziwiający. z informacji na biletach dowiedzieliśmy się, że obiekt ten jest wpisany do rejestru zabytków kultury. Całość jest bardzo ładnie zagospodarowana. W ogrodzie znajdowało się bardzo dużo ławeczek, na których można było przysiąść i poobserwować przyrodę. A było co, bowiem w obiekcie znajduje się około 12 000 gatunków i odmian roślin. Powierzchnia ogrodu wynosi 7,48 ha. Spacerowaliśmy po nim prawie dwie godziny. Postanowiłam, że postaram się tam wrócić w okresie wiosennym.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Ogród Botaniczny Wrocław

Placówka

Biała Podlaska, Sienkiewicza 23

Nie zgadzam się (1)
Panująca na dworze...
Panująca na dworze temperatura sprawiła, że bardzo chciało mi się pić. Wstąpiłam więc do Biedronki, aby kupić jakiś sok. Bardzo lubię soki z serii Vitanella, dlatego wybrałam właśnie ten sok. Mimo godzin popołudniowych w Biedronce nie było zbyt wielu klientów. Można się było bezproblemowo poruszać po sali sprzedaży. Na sali sprzedaży było czysto. Jedynie w koszach z artykułami nieżywnościowymi panował lekki rozgardiasz. Szczególnie wśród zabawek. Były czynne dwa boksy kasowe. Wybrałam ten z mniejszą kolejką. Przede mną stały dwie osoby. Miały jednak niewiele produktów, dlatego nie czekałam zbyt długo. Kasjerka powitała mnie mówiąc "dzień dobry" a na koniec obsługi podziękowała mi za zakupy. Biedronka w C. H. SAS niedawno przeszła remont. Powierzchnia sklepu została powiększona co wpłynęła korzystnie na supermarket. Zostało również wprowadzone absurdalne rozwiązanie z wózkami. Na salę sprzedaży wchodzi się jednymi drzwiami a wychodzi drugimi. Chcąc wziąć wózek na zakupy trzeba wejść drzwiami wyjściowymi a następnie wyjść na korytarz w C. H. SAS i na salę sprzedaży wejść drugimi drzwiami. To rozwiązanie budzi nie małe kontrowersje wśród klientów. Niedawno widziałam jak staruszka z wózkiem starała się dostać na salę sprzedaży taranując klientów stojących przy boksach kasowych.

zarejestrowany-uzytkownik

16.11.2010

Biedronka

Placówka

Krasnystaw, Zakręcie 2J

Nie zgadzam się (0)