Kiedy zobaczyłam to miejsce musiałam wejść do środka i przyznam szczerze, że zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia.
Afrykacoffe jest to połączenie kawiarni, herbaciarni i sklepu. Wystrój jest genialny, z chęcią spędzałabym tam każde popołudnie. W lokalu panuje przyjemny zapach orientalnych kaw i herbat.Lokal utrzymany jest w tonacji czerwieni i ekri. Przy niewielkich stolikach znajdują się kanapy lub wygodne pufy. Na półkach stoją artykuły do kupienia mi.in filiżanki, zaparzacze, młynki do mielenia kawy oraz przyprawy do kawy i herbaty itd.
Jeśli chodzi o menu w lokalu to jest ono dosyć bogate. Afrykacoffe oferuje rożne rodzaje kaw,herbat, czekolad na gorąco, koktajli. W lokalu można również zjeść naleśniki na słodko, sałatki, gofry czy tortille.
Obsługa jest bardzo życzliwa i widać, że swoje zajęcie wykonuje z pasją.
Afrykecoffe polecam pod każdym względem!!!
Kiedy przechodziłam obok tego lokalu i zobaczyłam jego nazwę postanowiłam wejść do środku. Przyznam, że nazwa jest bardzo zabawna i przyciąga uwagę. Kompletne hasło brzmi: Fidel Gastro- dyktator smaku". Od czwartku do niedzieli lokal jest otwarty całodobowo, więc pracuje na pełnych obrotach.
Lokal okazał się typowym barem szybkiej obsługi. Wnętrze było jednak bardzo przyjemne.
W lokalu znajdowały się kremowe stoliki i czerwony krzesła. Zestawienie kolorów wyglądało całkiem ciekawie. W lokalu było czysto i schludnie.
Za barem stał młody mężczyzna. Widać było, że był zmęczony pracą i chętnie by poszedł do domu. Mimo tego, był życzliwy.
Jeśli chodzi o menu to Fidel Gastro oferuje swoim klientom dania typu fast-food np. gyrosy, hamburgery,sałatki, kanapki itd. oprócz zimnych napojów można zamówić sobie piwo.
Melanż był jedynym odwiedzonym przeze mnie lokalem, w którym prowadzona była selekcja. Przyznam szczerze, że nie lubię tego typu akcji. Zawsze zastanawiam się jak osobnik bez szyi może oceniać kogo wpuścić do lokalu, a kogo nie. Na szczęście moja sześcio osobowa paczka dostała się do lokalu. Nike z nas nie został odrzucony za sznurówki, nie w tym kolorze co trzeba.
Sam lokal urządzony jest dosyć oryginalnie. W lokalu dominuję odważne kolory, przez co kreowana jest pop kulturowa przestrzeń.
Menu w lokalu jest typowo pubowe. Większość pozycji odnosi się do napojów wyskokowych. Piwo z nalewaka, w zależności od marki kosztuje 7-8 zł. Jeśli chodzi o jedzenie to są tam jedynie przekąski typu orzeszki czy chipsy.
Obsługa w lokalu pracowała na pełnych obrotach. Mimo nawału pracy byli życzliwi wobec klientów.
Pizzeria jest położona w centrum miasta. Wystrój lokalu w stylu góralskim, ale bez przesady treści nad formą. Atmosfera wewnątrz bardzo przyjazna, Powitał nas uśmiechem barman i zaproponował stolik wskazując wolne miejsca. Kelnerka podeszła zaraz, gdy usiedliśmy, podała nam karty z menu i odeszła do baru. Po chwili wróciła po zamówienie. Odpowiedziała na nasze dopytywania odnośnie pizzy i dradziła jakie składniki warto dodać. Czas oczekiwania na pizzę wyniósł ok 25 minut. Wydaje mi się nie zbyt długi, jak na to, że lokal był pełen klientów. W czasie oczekiwania na pizzę podano nam zamówioną coca-colę. Ceny przyzwoite (średnio 12zł za mała i 18zł za dużą pizzę), jak na centrum miasta w okresie długiego weekendu. Obsługa pożegnała nas z uśmiechem i zaprosiła do kolejnej wizyty. Jedynym minusem lokalu była zbyt niska temperatura, zwłaszcza przy stolikach blisko okien.
Stara Kanapa jest to bardzo fajna klubo-dyskoteka mieszcząca się we Wrocławiu. Lokal jest trzypoziomowy. I właśnie na najniższym poziomie odbywają się dyskoteki.
Z paczką znajomych wybraliśmy się do tego lokalu, aby posiedzieć przy piwie. Siedzieliśmy na parterze lokalu. jeśli chodzi o wystrój lokalu to zgodnie z nazwą składa się on głownie ze starych mebli i bardzo wygodnych kanap.
Menu w lokalu ogranicza się głównie do napojów. Byliśmy w lokalu w czwartek i załapaliśmy się na promocję, w której piwo Piast kosztowało jedynie 5 zł. Oprócz napojów w Starej Kanapie można się również posilić. Lokal oferuje pajdy z różnymi dodatkami. Niestety nie spróbowałam tego specjału, więc trudno mi go oceniać.
Obsługa w lokalu była sympatyczna i kreowała przyjazną atmosferę. Barmanka była uśmiechnięta i życzliwa dla klientów. Na zamówienie nie czekaliśmy zbyt długo, więc jestem również zadowolona z organizacji obsługi.
Ogólnie polecam Starą Kanapę. Jest to doskonałe miejsce na spotkanie z przyjaciółmi.
Bardzo sympatyczna nazwa lokalu Niebo, sugeruje że jest tam wspaniale. I rzeczywiście czułam się tam bardzo dobrze.
Kiedy weszliśmy do lokalu, akurat był jeden wolny stolik. Jakby czekał na nas:)
Wystrój lokalu jest bardzo stylowy. Na ścianach wiszą oryginalne obrazy. Najbardziej spodobały mi się wbudowane w ścianę drewniane drzwi z napisem"Zaraz wracam".
Muzyka w lokalu jest bardzo fajna, szczególnie dla osób lubiących rockowe klimaty.
Jeśli chodzi o obsługę to nie odniosłam pozytywnych wrażeń. Barmanka, kobieta z czarnym włosami, była dosyć nieprzyjemna. Zachowywała się jakby miała zły dzień i chciała to odreagować na klientach. Ceny w lokalu określiłabym jako przeciętne. Piwo z nalewaka kosztuje 7 zł.
Biorąc pod uwagę całokształt "Nieba" oceniam go bardzo dobrze. Chociaż przyznam, że pracownicy powinni popracować nad swoją aparycją.
Ulica Ruska jest to istny raj dla piwoszy i klubowiczów. Na owej ulicy mieści się bardzo dużo fajnych lokali. Jednym z nich jest Garage. Lokal ten stanowi połączenie pubu i dyskoteki. Ja ze znajomymi postanowiłam skorzystać z części barowej. Chcieliśmy wypić po jednym piwie i ruszyć na dalsze zwiedzanie barów. Niestety na piwo w Garagu czekaliśmy prawie 15 minut, więc trochę się zeszło. Przyznam, że obsługa w tym lokalu szanuje swój czas, czyli mówiąc wprost jest opieszała.
Jeśli chodzi o wystrój, to jest on dosyć ciekawy. Fajnym elementem dekoracji jest samochód wiszący na suficie. Plusem są również bardzo wygodne kanapy. W lokalu jest trochę głośno, więc nie polecam go na kameralne spotkania.
Odwiedziliśmy lokal o dosyć późnej godzinie wieczornej dlatego były tam tłumy. Było aż szaro od dymu papierosowego. Na szczęście ten problem zostanie rozwiązany wprowadzoną w życie ustawą.
Sklep niewielkich rozmiarów jednak towar był bardzo dobrze i przejrzyście rozłożony. Wszystkie produkty były ułożone rozmiarami od najmniejszego do największego, Mimo dużego ruchu w sklepie panował porządek. Pracownica (ok. 40 lat) ubrana elegancko, bardzo życzliwa. Potrafiła rozpoznać moje potrzeby (wybór stroju kąpielowego z promocji). Bez narzucania się doradziła wybór najlepszego, przedstawiła kilka modeli, dopasowała odpowiedni do mojej figury. Była niezwykle miła i uprzejma, a przy tym bardzo cierpliwa (strój zaczęłam wybierć 10 minut przed zamknięciem lokalu, a sprzedawca w ogóle mnie nie pospieszał, nie patrzył na zegarek itd.). Jestem bardzo zadowolona z obsługi i chętnie polecę ten sklep znajomym.
Lokal czysty, elegancki, ulotki w widocznych, łatwodostępnych miejscach. Pracownik ubrany elegancko, niewyzywająco (ciemna bluzka z zakrytym dekoltem, spódnica do kolan), makijaż naturalny, fryzura prosta. Pracownik zaraz po moim wejściu zaprosił mnie do siebie, szybko rozpoznał moje potrzeby posługując się mapą sprzedaży i dopasował najlepszą ofertę, wyjaśnił dlaczego pyta np. o moje oszczędności, potrafił przekonać do wybranej oferty, był cierpliwy i uprzejmy, wykazywał zainteresowanie, przedstawił również inne produkty banku, z których warto skorzystać w mojej sytuacji. Zaproponował załatwienie formalności z pracodawcą w celu przelewania wynagrodzenia na nowe konto, zapewnił o pomocy w prowadzeniu rachunku i łatwości otwarcia go. Na koniec rozmowy wziął ode mnie kontakt, pożegnał się wstając i dziękując za wizytę, zaprosił też do zdecydowania się na otwarcie rachunku. Cała wizyta trwała ok 15 - 20 minut.
Odwiedziłem salon Suzuki w Elblągu ponieważ szukam samochodu terenowegi i z czystym sumieniem stwierdzam iż wiedza sprzeawcy była znakomita, po wejściu do salonu odrazu zostałem miło przywitany sprzedawca odpowiedział mi na wszystkie pytania i styarał dobrać samochód do moich potrzeb wyliczył mi najkorzystniejsze warunki kredytowe oraz leasingowe, podpowiedział co bedzie dla mnie najkorzystniejsze i po rozmowie z księgową tak się stało, kupiłem w tym salonie już 2 samochód i pewnie wróce, polecam wszystkim ten salon oraz kierownika salonu.
Firma OCHNIK, obok sprzedaży prowadzonej w tradycyjnych salonach, posiada również sklep internetowy z siedzibą w Garwolinie. Zakupy tą drogą zrobiłam już kilkakrotnie, za każdym razem - obsługa bez zarzutu. Ostatni zakup to kurtka, właściwie kożuch z fajnym futerkowym kołnierzem. Zamówiłam ją jeszcze w sierpniu, jednakże z uwagi na kilka nieprzewidzianych okoliczności po pierwszej próbie doręczenia zmieniłam adres dostawy przesyłki. Zmiana ta nie została jednak zarejestrowana przez pracownika sklepu OCHNIK, w związku z czym kurierowi nie udało się doręczyć przesyłki. Kolejna próba nastąpiła już pod właściwym adresem, jednak w innym niż umówiony dniu, przez co znów kurtka do mnie nie trafiła. Ustaliłam wówczas z pracownikiem sklepu, że paczka z kurtką wróci do nadawcy, gdzie 'zaczeka' na informację ode mnie, gdzie i kiedy może nastąpić jej niezakłócony odbiór. Odezwałam się po ok. 3 tygodniach i okazało się, że kurtka w moim rozmiarze nadal na mnie czeka. Doceniam ten fakt tym bardziej, że zamówiony przeze mnie model w międzyczasie całkowicie się wyprzedał. Ustalone warunki odbioru tym razem udało się zrealizować - mam zamówiony towar, a sklep otrzymał należność. Wszyscy zadowoleni - głównie dzięki elastycznemu podejściu miłych pań w internetowym OCHNIKU. Polecam.
Od kilku miesięcy odbierałam telefony konsultantów TPSA, którzy dwoili się i troili, by skłonić mnie do zmiany abonamentu. W końcu, by wreszcie przerwać swoją (i ich) mękę, zgodziłam się przyjąć przedstawioną ofertę. Z domu dzwonię sporadycznie, ale zaproponowana zmiana miała skutkować między innymi obniżką miesięcznego abonamentu, w związku z czym uznałam, że warto skorzystać z tej opcji. Konsultant, który miał szczęście (?) uzyskać moją zgodę na wdrożenie nowego abonamentu zapewnił mnie w rozmowie telefonicznej, że nowy abonament 'wejdzie w życie' z dniem 1 listopada. Tymczasem, mamy już połowę listopada, a na zmianę abonamentu nawet się nie zanosi. Jak dotąd nikt nie skontaktował się ze mną w celu ustalenia terminu spotkania z kurierem i podpisania umowy; co więcej - podejmowane przeze mnie próby ustalenia czegokolwiek za pośrednictwem infolinii każdorazowo kończą się porażką. Konsultanci, w założeniu mający udzielać informacji i działać kojąco na skołatane nerwy klientów TP, są - delikatnie rzecz ujmując - nieuprzejmi i wyraźnie nieskorzy do wyjaśnienia czegokolwiek. Jako że obecnie - dopóki nie podpiszę aneksu - nie wiąże mnie z TP SA żadna czasowa umowa, rozważam całkowitą rezygnację z usług operatora. Jakość obsługi na fatalnym poziomie.
Na Festiwal Kwiatów i Sztuki na zamku Książ we Wałbrzychu wybieram się co roku od kilku lat - o ile nic mi nie przeszkodzi. Festiwal odbywa się zawsze w długi weekend majowy. Mój wujek jest tam wystawcą, a ja mu trochę pomagam, a także z innymi osobami z rodziny zwiedzamy co roku zamek. W tym roku odbyła się XXII edycja. Jak zawsze było tłoczno, oprócz Polaków było dużo obcokrajowców, m. in. Niemców. Niestety festiwal z roku na rok coraz bardziej mi się nudzi i nie wiem, czy w przyszłym roku na niego zawitam. Każdy kolejny festiwal jest niemal identyczną "kalką" poprzedniego - ci sami wystawcy, ten sam towar, wielu z wystawców ma nawet swoje stałe ulubione miejsca, które zajmują co roku. Kiedy sięgam do wspomnień, ciężko mi odróżnić festiwale od siebie - jedyny, który był trochę inny, to ten z 2008 roku, gdzie w zamku pojawiło się coś w rodzaju interaktywnego "muzeum nauki". Na zewnątrz, wzdłuż alei, którą idzie się do zamku, są stoiska z różnościami (przekąski, biżuteria, zabawki itp.), dalej za bramą zamku (trzeba się bardzo długo naczekać, zanim się przejdzie przez bramę - mnie to omija, bo mam plakietkę wystawcy jako że jestem z wujkiem) są stoiska z różnymi roślinami do kupienia, przed zamkiem jest scena (gdzie występują w większości zespoły taneczne i ludowe), a w zamku można pooglądać wystawy, m. in. stroików z roślin, bonsai czy sukien ślubnych. Można też kupić biżuterię albo rośliny. Prezentowane przedmioty i rośliny są bardzo ładne, ale interesujące chyba tylko dla naprawdę wielkich pasjonatów i ludzi, którzy są po raz pierwszy. Mnie nudziło oglądanie po raz n-ty prawie że tego samego. Byłam zdumiona, jak wielu ludzi podziela moje zdanie. Przeciskając się wraz z tłumem oglądającym suknie ślubne słyszałam komentarze "Ale nuda. To samo co w zeszłym roku. Chodźmy stąd", "Nic specjalnego - przereklamowany ten festiwal" czy "O k..., nic tu nie ma!". Stojąc w kolejkach do toalety (które były ogromne i czekało się w nich ok. 20 minut) też się nasłuchałam dużo komentarzy i doszłam do dwóch wniosków: po pierwsze, dla większości ludzi to nie był pierwszy pobyt na tym festiwalu i byli na nim wcześniej przynajmniej raz; po drugie wszyscy którzy byli tutaj nie pierwszy raz twierdzili tak jak ja, że wszystko jest jak w zeszłym roku (już pomijając fakt, że na terenie zamku są sklepiki z pamiątkami, które działają tam cały rok i asortyment też się w nich powoli zmienia - kilka par kolczyków widzę tam od kilku lat). Moim zdaniem organizatorzy mogliby postarać się o jakieś zmiany, choćby zmienić układ wystaw - np. bonsai ciągle są pokazywane w jednym i tym samym pomieszczeniu. Ludzie są znudzeni i tylko czekają, kiedy skończą się wszystkie wystawy - a ochroniarze na półpiętrach pilnują, żeby iść zgodnie z planem całą trasą i trzeba przed nimi uciekać albo pokazywać plakietkę wystawcy, żeby można było przejść np. do jednego konkretnego stoiska, które nas interesuje. Jedzenie i picie było drogie, zresztą wszystko było dość drogie, bo wystawcy muszą sporo płacić za miejsce na festiwalu. Z parkingu (który jest na polanie) bardzo powoli się wyjeżdżało, gdyż po kolei trzej strażnicy sprawdzali, czy dany kierowca zapłacił za miejsce. Ponad pół godziny stałam w tym korku. Nie pozwolono mi wyjechać krótszą drogą, którą miałam pod nosem, tylko trzeba było stanąć w "ogonku" i zataczać duże koło zanim się wyjechało.
Zawitałem dzisiaj do Empiku. Ciekawe miejsce, w którym zawsze można znaleźć coś ciekawego. Nie tylko dla siebie, ale również dla bliskich. Duży wybór książek, płyt, filmów, prasy, gier komputerowych i wielu wielu towarów. Wybór duży, obsługa rzetelna i sprawna. Niestety część książek jest bezcenna. Znaczy to, że nie ma na nich cen i dużym utrudnieniem jest pytanie się co rusz obsługi, szczególnie przed świętami lub popołudniami. Towar poukładany prosto na półkach i rzeczywiście pracownicy dbają o jego wygląd. Czysto. Produkty niestety nie są tanie, o wiele droższe, niż w sklepach internetowych, czy innych księgarniach i sklepach muzycznych. Minus jest też taki, że kupując jednocześnie płytę (lub inny produkt) na miejscu w Empiku oraz książkę przez internet i odbierając produkt w tym samym Empiku musimy płacić kartą dwa razy. Najpierw za produkt kupiony na miejscu, a potem za produkt zakupiony w internecie. Obsługa bardzo rzetelnie wykonuje swoją pracę, nawet ochroniarz, który jest miły, a co się rzadko zdarza.
Wejście do sklepu jest zachęcające. Obejście czyste. miejsc parkingowych wystarczająco. Sklep czysty, wybór wystarczający i zadowalające ceny poszczególnych artykułów. Warzywa i owoce ładnie wyeksponowane i świeże. Mam dwie uwagi dotyczące artykułów gospodarstwa domowego a mianowicie: patelnie są poupychane jedna na drugą z groźbą wypadania z regału, naczynia ceramiczne do zapiekania tego samego rozmiaru i gatunku porozrzucane są w kilku miejscach i w ogóle w tym dziale panuje nieład i nieporządek . Wygląd personelu też nie jest zachwycający. Nie rozumiem ci się dzieje w dzisiejszych sklepach spożywczych, ale gdzie nie spojrzeć widać personel w niegustownych i ciemnych ubrankach. Może włodarze sklepów spożywczych zadbali by o wygląd ludzi pracujących dla nich co przełożyło by się na zwiększenie obrotów jak również wdzięczność personelu i klientów. A tak nawiasem czy białe fartuszki wyszły z mody ?
KEBAB NAZAR istnieje od niedawna.Miejsce nie jest raczej oblegane. Tym lepiej dla tych, którzy lubią dobrze i tanio zjeść. Podstawą baru jest oczywiście KEBAB (z cielęciny lub z kurczaka). Każdy z nich możemy dostać w bułce, która jest wypiekana na miejscu lub w cieście, czyli zawinięty w placek naleśnikowy. KEBAB serwują na miejscu lub na wynos. KEBAB zjemy już od 9 zł, czyli całkiem nieźle. Oprócz tego można zjeść Lahmacun (w barze jest inna pisownia, ale ja użyję oryginalnej), czyli turecką pizzę. Zarówno Lahmacun, jak i Kebab możemy zamówić w wersji XXL oraz w wersji wegetariańskiej . W cenie jest również mieszanka surówek (biała kapusta i czerwona plus warzywa). Oprócz Lahmacun i Kebabu w menu znajdziemy typowy turecki airan (napój podobny do maślanki, ale słony) czy, także turecki hot-dog (skład podobny do tych standardowych, różnica polega na tym, że zamiast pasków mięsa są parówki drobiowe). Oprócz tego można zamówić kurczaka w cieście oraz typowy fast food - frytki, zapiekankę. Popić możemy airanem albo napojem spod znaku coca-cola. Obsługa przyjazna otoczeniu. Dania robione są szybko. Co najważniejsze jest taniu. Lahmacun kosztuje 5 zł!!!! Niestety klientów odstrasza bardzo głośna muzyka i niezbyt utrzymany porządek. W ubikacji wypada zamek od drzwi.
Wstąpiłam do sklepu aby zrobić małe brakujące zakupy. Wchodząc do sklepu zauważyłam porozstawiane w nieładzie wózki na zakupy i walające się paragony. Praktycznie to jest standard w tym sklepie. Przeszłam na warzywa i owoce - towar w miarę świeży . Nie na wszystkich towarach widniały ceny.Trochę mnie zaskoczyło, że na dość dużej i centralnej powierzchni były ustawione palety ze zniczami, natomiast mąka i cukier zostały wystawione na samym końcu sklepu . Dawno mnie w tym sklepie nie było więc musiałam szukać. Przy kasach kolejki, które są szybko rozładowywane. Panie pracują jak automaty odziane w swoje zielono-niebieskie uniformy, które nie sprawiają najlepszego wrażenia. Niestety zauważyłam, że niektóre Panie kasjerki są na bakier z higieną. Jest to zawód wymagający czystych rąk. Obsługiwała mnie Pani z długimi i brudnymi paznokciami pomalowanymi na bliżej nieokreślony kolor i brudnymi rączkami. Rozumiem, że jest kolejka i dużo pracy ale o takie podstawowe rzeczy należy dbać. Może kierownictwo zadba o swoich pracowników. I jeszcze jedno pytanie pod rozwagę - dlaczego nie można płacić kartą?
Może da się coś z tym zrobić? Dobrze by było.
Udałam się do Castoramy w celu zakupu odżywki dla roślin doniczkowych. Mam tych roślin trochę i trzeba o nie zadbać.Ruch wzmożony jak przystało na tę godzinę. Personel biegający tam i z powrotem. Podeszłam do regału z odżywkami i szukam coś odpowiedniego. Wybór taki, że nie wiadomo na co się zdecydować. Szukam porady. Chodzę z wybranym artykułem i szukam osoby, która by mi rozwiała moje wątpliwości i nic. W końcu zadecydowałam sama bez konsultacji. Podeszłam do stanowiska z kwiatami i oczom nie wierzę - jedne kwiaty są przelane, drugie przesuszone ( wcale nie jest to zależne od gatunku roślin tylko od pielęgnacji). Te kwiaty wymagały pielęgnacji. . Może trzeba było wyznaczyć osobę, która odpowiadałaby za kwiatostan przeznaczony do sprzedaży. Szkoda, bo niektóre okazy są naprawdę piękne. Idę dalej i widzę na dziale budowlanym wykładanie worków z towarami sypkimi typu cement , gips . Poznałam co kryją worki nie po napisach lecz po śladach jaki pozostawiały na posadce. Z kolei na ceramice Pan wykładający muszle klozetowe na wysokości był bez zabezpieczenia. Ciekawe co na to BHP ?. Ogólnie rozgardiasz i walające się kartony po towarach oraz palety z towarem między alejkami nie sprawiały sympatycznego wrażenia.Może czas na reorganizację ?
Muszę przyznać, że sklep posiada duży wybór różnorodnych ubrań kobiecych, można z pewnością dobrać coś dla siebie. Ceny są przyzwoite. Jakość obsługi nie budzi moich zastrzeżeń, ponieważ sprzedawcy bardzo się starali i rozmawiać z klientami, doradzając im. Porządek był nienaganny. Sklep czysty i pachnący.
Do salonu wybrałam się by zorientować się jakie ciuszki są najodpowiedniejsze w tym sezonie. Wybór odzieży jest bardzo duży, a oferta ciekawa. Ceny nie odstraszają. Obsługiwano mnie szybko, solidnie i kulturalnie. Miejsce obsługi było czyste i przestronne. Wiedza personelu na dobrym poziomie. Jednym słowem jestem zadowolona.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.