Opinie użytkownika (83433)

Bardzo polubiłem tą...
Bardzo polubiłem tą aptekę, głownie ze względu na konkurencyjne ceny i szeroki asortyment.Leki można kupować na miejscu lub z dowozem do domu. W zależności od wielkości zamówienia różnie bywa z terminem dostawy, lecz nigdy nie czekałem bardzo długo, a zazwyczaj przesyłka jest po 2- godzinach. Paczki świetnie zabezpieczone, nawet szklane opakowania są bezpieczne. Polecam! Mam nadzieję że inne osoby maja tak samo dobre wrażenie jak ja

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Aspirynka

Placówka

Człuchów, Sobieskiego

Nie zgadzam się (19)
Robiłem wiele zakupów...
Robiłem wiele zakupów w CASTORAMIE i uważam, że należy im się ocena dobra jak nie bardzo dobra. Nigdy nie spotkałem się z nieżyczliwością pracowników - zawsze doradzają i nie ma problemu ze znalezieniem pracownika (w niektórych marketach jest ich zdecydowanie mniej). Ceny uważam, że są atrakcyjne - nie wszystkie porównuję, ale ogólnie wychodzą taniej niż inni (na pewno od Leroy Merlin). I to co dla mnie bardzo ważne to przyjmują zwroty!!! To co już ktoś napisał przyjmują pojedyncze elementy (listwa przypodłogowa, kilka paneli). Najlepszy market nie ma sie co dziwić

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Castorama

Placówka

Bydgoszcz, ul. Szubińska 5

Nie zgadzam się (20)
Witam. Chciałby, przestrzec...
Witam. Chciałby, przestrzec wszystkich przed tym hipermarketem budowlanym. Mówią jedno a robią co innego. Kupiłem klucz do skręcania kaloryferów (ok. 80 zł.), który okazał się za krótki do moich kaloryferów, więc go przyniosłem do zwrotu. Niestety odmówiono mi bo stwierdzili że był używany ( brak emali tu i ówdzie). Tłumaczenia że w takim stanie go kupiłem nic nie dało. Odmówiono mi też sprawdzenia razam z pracownikiem sklepu pozostałych kluczy na stanie, którym też brakuje w wielu miejscach emalii. Pisemna reklamacja też nic nie dała. Na przeciwko stoi Castorama (opis następnym razem). Mój błąd że tam nie zrobiłem zakupów. Wszystkim szanującym się klientom dobrze radzę: OMIJAJCIE TEN SKLEP Z DALEKA!!!!!!

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Leroy Merlin

Placówka

Bydgoszcz, Mariana Rejewskiego 5

Nie zgadzam się (26)
Witam, zakupiłem płytki...
Witam, zakupiłem płytki podłogowe, załadowałem towar i udałem sie do kasy, przy kasie okazało się, że kod podany na opakowaniach - mimo że jest idealnie czytelny i czytnik go wczytuje bez problemu - w komputerze nie istnieje. Kasjerka dzwoni do odpowiedniego działu i niestety nikt nie odbiera, celowo rozłącza telefon (poinformowała mnie o tym kasjerka). Kasjerka zadzwoniła na informację i za chwilę przez megafon słychać komunikat "proszony jest sprzedawca z działu....do kasy..." mijają kolejne minuty... kasjerka co chwilę wydzwania do odpowiedniego działu i na informację, co chwilę słychać komunikat. Niestety cały czas stojąc przy kasie po długim oczekiwaniu (około 25 - 30 minut) udałem się osobiście do informacji, z prośbą o zawołanie kierownika, pani wykonała telefon do odpowiedniego działu i kierownika. Odpowiadając mi żebym udał się do kasy za chwilę sprzedawca z odpowiedniego działu zadzwoni do kasjerki i poda poprawny kod a kierownik jest w tej chwili niedostępny bo rozmawia z klientem, ale będzie dostępny za 7 minut. Udałem się do kasy i natychmiastowo zadzwonił telefon - kasjerka otrzymała kod. Morał historii - jeżeli nie zrobi się rabanu i awantury to nikt by nie zainterweniował, dziwny jest fakt, że po po jej interwencji sprzedawca nagle znalazł czas i podał oczekiwany kod. Udałem się do kierownika, żeby usłyszeć jego tłumaczenie. Kierownik nawet nie przeprosił za zaistniałą sytuację i obarczył winę szefostwo sklepu, że jest za mało sprzedawców. Także nie polecam OBI Lublin ul. Orkana, omijajcie ten sklep z daleka a jeżeli już musicie jechać do tego sklepu to jest drugie OBI przy makro. Straciliście kolejnego klienta - i tą sytuacje rozpowiem kolejnym 50 osobom a oni kolejnym ....a wystarczyłoby jedno słowo grzecznościowe - tzw. magiczne słowo - za zaistniałą sytuację ..... a zapomniałbym o całej sytuacji

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

OBI

Placówka

Bydgoszcz, ul. Fabryczna 1

Nie zgadzam się (31)
Odwiedziłem aptekę mieszczącą...
Odwiedziłem aptekę mieszczącą się w przychodni na ul. Warszawskiej. Jej dużym atutem jest to że znajduje się w przychodni więc po wizycie u lekarza można podejść aby zrealizować swoje recepty. Po wejściu do apteki zaskoczony byłem tym że nie było klientów a czynne były dwa stanowiska. Pani obsługująca mnie szybko i sprawnie zrealizowała moje zlecenie. Byłem bardzo miło zaskoczony ceną za leki. Okazało się że mają tam bardzo tanie leki dzięki czemu sporo zaoszczędziłem. W aptece tej można bezpłatnie zmierzyć się i zważyć, Jest też dostępny dla klientów dystrybutor z wodą. Polecam robienie tam zakupów.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Apteka dla zdrowia

Placówka

Gdynia, Warszawska 34/36

Nie zgadzam się (22)
To jest całkowita...
To jest całkowita prawda. PATRZCIE CO KUPUJECIE WYMIARY OPISANE NA KARTONACH NIE ZGADZAJĄ SIĘ Z WYMIARAMI RZECZYWISTYMI OSZUKUJĄ I DO TEGO SĄ BARDZO NIE MILI. Kupiłem dosyć droga kanapę, jak przywiozłam do domu to sie okazało,że po rozłożeniu jest za długa. bo były podane wymiary, ale materaca zamiast po rozłożeniu kanapy jej długości całkowitej. Walczyłem, walczyłem o zwrot do sklepu zbędnego mebla i nic, po wielu perypetiach , korespondencji nawet do W-wy ich głównego przedstawiciela i dalej nic. mogłem oddać z obniżką 30% . Ta kanapa od czterech lat stoi złożona. W tamtym czasie kosztowała prawie 2000 tyś. zł 30% tj 600,00 dla nich zysku z tego samego towaru. Uzasadnieni, że rozpakowałam z folii towar, a jak miałam sprawdzić, że nie zmieści sie w pokoju po rozłożeniu, Zabrakło 20 cm. Od tamtej pory unikam tego sklepu jak ZARAZY. Mam nie nie miłe wspomnienia tego zakupu jak i personelu. Z kim rozmawiam to wszystkich uczulam na te sklepy. Ale to tylko jest w Polsce. We Francji znajoma mówiła, że nie z tym problemu, czy towar zwrócić czy wymienić na inny. UWAŻAJCIE NA ZAKUPY W IKEA!!!. NIE CHCE SIE LOGOWAĆ BO Z TĄ FIRMĄ NIE CHCĘ MIEĆ NIC WSPÓLNEGO, PRZYNOSI MI WSTYD, ŻE JEST W POLSCE.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

IKEA

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (23)
Ten sklep to...
Ten sklep to jakaś pomyłka , tam brakuje podstawowych produktów. Doprosić kogoś do kasy graniczy z cudem. Personel po sklepie chodzi dwójkami smiejąc sie miedzy sobą zamiast wziąć się za sprząanie bo straszny syf. Personel chyba tam za karę pracuje.Kasjerki wprawdzie mówią "miłego dnia", ale pozostały personel jest niemiły, rozgadany, zajęty sobą, a nie klientami. Przeszkadza też, rozpakowując towar i nie ustąpi na centymetr. Czasem nie można się dostać do produktów na półce.To zniechęca.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

POLOmarket

Placówka

Chojnice, Świętopełka 16

Nie zgadzam się (19)
Pracownicy pracuja pod...
Pracownicy pracuja pod stresem,jest stosowany mobing przez kierownictwo!kierownictwo nie liczy sie ze zdaniem pracowników,uznają tylko swoje racje!reagują zbyt często emocjonalnie do zaistniałych nagłych sytuacji.pracownicy boją sie o utrate pracy.Przez co sami klienci sklepu nie są należycie obsłużeni. Pracownikom trzęsą się ręce ze zdenerwowania. Ogólnie sklep jest czysty na ogół nie widać w nim żadnego problemu jednak po dłuższej obserwacji można dostrzec detale niestety przykre.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Sano

Placówka

Człuchów, Długosza 22

Nie zgadzam się (26)
Muszę przyznać, że...
Muszę przyznać, że bieżący konkurs jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Ostatnio nawet udało mi się wygrać piłkę ale teraz widzę, że to już nie przelewki. Będzie bardzo gorąco. Oczywiście nie odpuszczę i szykuję niespodziankę na przyszły tydzień, bo mam ochotę na kolejną piłkę i chciałbym tak jak większość z użytkowników znaleść się w pierwszej 5. W związku z powyższym Do dzieła. Moc jest z nami. Ułatwieniem by była klasyfikacja dzienna, tzn, kto na dzień dzisiejszy ma ile obserwacji. Jeżeli ktoś chce powalczyć o piłkę to musi ręcznie liczyć obserwacje uczestników.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010
Nie zgadzam się (19)
14.03.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za opinię! Gratulujemy wygranej piłki i zachęcamy do udziału w kolejnych etapach Mistrzostw Obserwacji 2010. Bardzo się staramy, by kolejne modyfikacje portalu i organizowane przez nas akcje przypadły do gustu Użytkownikom - zatem - do boju, konkurs trwa do 11.07.2010, jest jeszcze wiele piłek do wygrania... Pozdrawiamy, Zespół Jakość Obsługi
miła obsługa, fachowa,...
miła obsługa, fachowa, szybka, usmiechnieta, profesjonalna , estetyczna, ładnie wygladajaca obsluga, czysto i ladne wnetrze, mozliwosc siedzenia na krzesle przy okienku i obok takze, dlugopis do dypozycji, stół do pisania, wyciągi co miesiąc o stanie konta, mozliosc informacji o koncie przez telefon, szybka obsluga, kultura

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Pekao SA

Placówka

Nie zgadzam się (19)
Od kilku lat...
Od kilku lat jeżdżę w góry, ale tak rewelacyjnego domu nie spotkałem nigdy. Prócz pięknych pokoi, urządzonych w góralskim stylu urzekła mnie niesamowita atmosfera tego miejsca, którą tworzą przesympatyczni, mili, pomocni we wszystkim gospodarze. Mam nadzieję, że będzie mi dane TAM wracać, gdyż po każdym pobycie w tym magicznym miejscu naładowany jestem pozytywną energią. Na marginesie wybieram się na miesiąc na koniec lipca na pewno zostanę miło ugoszczony jak za każdym razem. Gospodarze dają rabaty dla wracających więc tym bardziej polecam

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Willa w Dolinie Małej

Placówka

Kościelisko, Groniek 2

Nie zgadzam się (17)
Jestem bardzo miło...
Jestem bardzo miło zaskoczony obsługą w solariach sun- line. Ceny są o wiele niższe niż w innym wiodącym solarium w Człuchowie, łóżka są mocne ładnie opalają brązują (a mam bardzo jasną cerę). Jest dość tanio opłaca się karnet, Panie profesjonalnie robią pomiar skóry i dobierają kosmetyki nie wciskając najdroższych i do tego są bardzo miłe, że aż chce się przyjść znów. Do tego jeśli zgubi się karnet nie przepada Ci co w innym solarium niestety mi się zdarzyło. Najważniejsze jest to, że panie z obsługi nie naśmiewają się jak do solarium przychodzi facet tak jak w moim przypadku.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Solarium Ergoline

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (29)
Uważajcie - tym...
Uważajcie - tym jednym słowem moge podsumować moje najgorsze wzyciu wakacje za 3300 zł na osobe na tydzień, w beznadziejnym hotelu na Krecie, gdzie miałem okazję zostać oszukany. Hotel miał byc zaraz obok plaży - plaża była owszem, 500 m od hotelu ale - niedostepna, bo nawet za pieniądze ciężko było opłacić leżaki i parasol. Po prostu nie było tam miejsca - cała plaża ma może 30 metrów, w pokojach nie ma żadnego internetu w pokojach i minimalna opłatra za użycie wynosi 7 euro.Do posiłków są kolejki, a na głowę w basenie skaczą dzieci dla których są jest inny specjalny basen ale nikt tego nie pilnuje. Rezydentów nie ma absolutnie żadnych wtedy kiedy są potrzebni, i nic nie pomagaja mimo że bardzo prosiłem o pomoc zostałem totalnie zlekceważony. W dzień wyjazdu z Polski 12.02.10 - przesiedzielismy pod pretekstem awarii 6 godzin zegarowych na lotnisku - zamiast o 15-ej wylecielismy o 21 wieczorem - bo powyżej 6 godzin biuro powinno zapewnić klientom hotel - więc dokładnie wszystko było wyliczone, w dzień powrotu zabrano nas z hotelu - jak paczki - o godz. 1.20 w nocy i zamiast wylecieć o 3.55 w nocy wylecieliśmy o godz. 6 rano, oczywiście rezydent szybko z lotniska uciekł, żeby czasem nie musieć odpowiadać za skandal. Rezydentka - mam wrażenie że pod wpływem alkoholu - przyjechała na motorynce w dzień wyjazdu i nawet nie pojechała z nami na lotnisko autokarem . Gdyby np. pękła opona nie było w autokarze żadnej osoby z biura Ecco - było to ewidentne złamanie przepisów - będę dochodził zwrotu kosztów za narażanie mnie na niebezpieczeństwo. Proszę wszystkich turystów którzy przeżyli podobną podróż przypominającą masakrę o napisanie gdzie się tylko da - reklamacji, najlepiej do Urzędu Marszałkowskiego Departament Kultury, Promocji i Turystyki, w Warszawie, Polskiej Izby Turystycznej, Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta. Biuro Ecco Holiday przesuwa same rozkład wylotów oszczedzając ogromne sumy pieniędzy - bo przywozi klinetów z opóżnieniem do hoteli - nie płaci za kolację i zakwaterowanie z datą wylotu tylko o jeden dzień później - w dzień wylotu powinno zagwarantować jeszcze jeden nocleg - czego nie robi i wykwaterowuje turystów o 12 w południe, jesli ktoś nie dokupi sobie pokoju(co jest bardzo trudne, bo hotel jest przepełniony - a z rezydentem żadnego kontaktu, bo po moich prośbach telefonicznych i tak nikt tego nie załatwił) - siedzi sobie gdzie chce przez 13 godzin i "róbta co chceta". Bardzo dużo podróżowałem, ale tak złej organizacji jeszcze nie widziałem w żadnym innym biurze. ecco Holiday traktuje turystów hurtowo bez żadnej zagwarantowanej jakości. nie pozostawajcie obojetni, bo takiemu organizatorowi powinni zabrać koncesję, zanim popsuje wakacje innym!

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Ecco Holiday

Placówka

Nie zgadzam się (18)
Skandaliczny bałagan. Obsługa...
Skandaliczny bałagan. Obsługa cały czas jest "w trakcie porządkowania" i taki stan trwa od miesięcy (odkąd zmieniła się załoga,oczywiście,pewnie na "lepszą".Między półkami,gdzie i tak jest mało miejsca poniewiera się pełno pudeł i opakowań.Kobiety bardzo niemiłe wręcz odpychające, noszą brudne ubrania, mają bród pod paznokciami, co niestety nie wpływa dobrze na relacje ze sklepem

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Lewiatan

Placówka

Chojnice, Młodzieżowa 35

Nie zgadzam się (18)
Serwis "Do domku"...
Serwis "Do domku" działa szybko i sprawnie. Dostawy są terminowe, zakupy przynoszone w fajnych kartonikach. Wybór produktów duży, ceny konkurencyjne może z wyjątkiem warzyw i owoców co powoduje ze po te ostatnie sięgnę dopiero w ostatecznoœci. Poza tym mam same dobre skojarzenia z firmą "do domku". Chociaż nie korzystam z usług sklepu na co dzień (generalnie mam czas na robienie zakupów) gorąco polecam zabieganym, zapracowanym, pozostającym w domu ... Trzymam kciuki fajna sprawa takie zakupy do domku. :)

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

DoDomku.pl

Placówka

Nie zgadzam się (26)
Kontakt ze sklepem...
Kontakt ze sklepem bardzo dobry i towar pierwszej klasy, nawet zmiana zamówienia nie stwarza problemów. Jednak siedem dni (wliczjąc w to dobę na dowóz przez firmę MasterLink)to stanowczo za długo. Możliwe, że miałem po prostu pecha i dlatego mimo wszystko polecam ten sklep jako dobre miejsce do robienia zakupów.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

MegaMarket.pl

Kontakt online

Nie zgadzam się (27)
Na izbie przyjęć...
Na izbie przyjęć zostałem bardzo źle potraktowany przez jedną z pielęgniarek - kiedy po kilku godzinach czekania w zimnej poczekalni poprosiłem o przyjęcie, bądż wpisanie mojej rezygnacji, bo naprawdę nie byłem już w stanie dłużej tam czekać i chciałem szukac pomocy gdzie indziej - uznała że przesadzam i nic mi nie jest, z wielką łaską wykonywała polecenia Pani doktor. Potem okazało się że mogłem tego dnia nie przeżyć, gdybym nie otrzymała fachowej pomocy. Ta Pani przyszła na dyżur, odstawiona jak na imprezę gęsto zakrapianą alkoholem - krótka spódniczka, tapeta na twarzy aż raziła w oczy i do tego dłuuuugie tipsy. Nie powinno się oceniać po wyglądzie, a wspominam o tym tylko dlatego, że jej wygląd współgrał z jej zachowaniem - nieadekwatnym do miejsca i pracy, którą wykonywała. Na izbie przyjęć ludziom potrzebna jest pomoc a nie niedouczona paniusia, która zamiast pomóc chorym wyśmiewa ich i martwi się tylko o to jakie wrażenie sprawia... Tylko na kim? Mam nadzieję, ze kiedy jej życie będzie zagrożone trafi na podobną sobie niedouczoną ignorantkę!!!!!

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

Szpital Człuchów

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (19)
W Polsce ZUS...
W Polsce ZUS bankrutuje, z roku na rok państwo (czyli my wszyscy) musimy ponosić dodatkowe koszty "reanimacji" tego największego molocha państwowego użyteczności publicznej. Kwoty dodatkowych zastrzyków finansowych to już kilkanaście/kilkadziesiąt miliardów PLN rocznie.Mówi się o wielu planach " uzdrowienia". Jakie są Wasze opinie i uwagi na ten temat. Według mnie pierwsze co powinno się zrobić w ZUS-ie - to zredukować przynajmniej o 50 % armię urzędników, w sposób radykalny zmienić sposób i system zarządzania w/w organizacją i przystosować ją jak najszybciej do dzisiejszych wyzwań wolnorynkowych - a przede wszystkim - do właściwego gospodarowania i pomnażania majątku kilku pokoleń Polaków tak - by nie były konieczne dotacje państwowe - a oczekiwany przez wszystkich zysk - dający nam komfort spokojnej "jesieni życia" - a nie kolejnych wyrzeczeń i statusu europejczyka żyjącego poniżej granicy ubóstwa i nędzy. W Człuchowskim Zusie najpierw się trzeba nastać około godziny czasu a potem stanąć przed urzędniczką z grobową miną. I gdyby nie to że prowadząc z nią miłą rozmowę z mojej strony ( sypanie komplementów ) nie dowiedziałbym się nic.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

ZUS

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (28)
Zdałem egzamin za...
Zdałem egzamin za pierwszym podejsciem Kurs wprawdzie juz w wakacje zaczalem ale niestety za bardzo olalem sobie to i egzamin doczekalem dopiero 11 grudnia 2008 roku. Chociaz moglem juz wczesniej sie umawiac bo w Pile od wrzesnia nastal okres ze na egzamin czekalo sie gora 2 tygodnie no ale mowi sie trudno. Na egzamin umowiony bylem na godzine 8.00. Najpier wszystko zaczelo sie od egzaminu teoretycznego. Weszlem z grupa ludzi zdajacych do sali egzaminacyjnej gdzie bardzo mily pan zweryfikowal nasze dane osobiste a nastepnie krotko omówił obsługe "komputerów" na ktorych zdawalismy egzamin. Nakazal nam również oczywiscie wyciszenie telefonow oraz kategorycznie zabronil z korzystania różnego rodzaju pomocy naukowych oraz zaglądania do monitorów sąsiada. Zatem przystapilismy do rozwiazywania testow. Testy udało mi się zaliczyc w ciagu 7 minut z dopuszczalnym 1 błędem. Po pomyslnie zdanej czesci teoretycznej mogłem przejśc do specjalnej sali egzaminacyjnej gdzie oczekiwalem na czesc praktyczna egzaminu. Siedze jakies 40 minut i przez megafon słysze "do strefy egzaminacyjnej niech sie zgłosi pan xxx (w miejscu xxx moje imie i nazwisko). No i wyszedlem na zewnatrz. Podszedl do mnie pewien pan i przeprowadzil ze mna krotka konwersacje: - Pan xxx? -tak - zapraszam do "czternastki" No i wsiadlem do samochodu i podjechalismy na stanowisko startowe "fajki". Pan egzaminator poprosil mnie o dowod osobisty i w celu weryfikacji moich danych osobowych po czym sie przedstawil. Po krotki zapoznaniu sie zadal ostateczne pytanie: "Czy jest pan gotowy odbyc egzamin praktyczny?". Odpowiedzialem mu wyraźnie "tak". No i sie zaczelo. Na poczatek kazal mi otworzyc maske wymienic 5 elementów budowy silnika odpowiedzialnych za bezpieczenstwo w czasie jazdy. Wymienilem wszystko dobrze bez zadnego potkniecia. Pozniej wydal mi nastepujaca komende: "prosze wymienic i pokazac wszystkie zewnetrzne światła pojazdu z pominieciem światła od biegu wstecznego gdyż musimy pozostawi silnik w ruchu bo widzi pan. Na dworze zimno i trzeba rozgzac samochod". No i wymienilem i pokazal wszstke swiatla poprawnie. Nastepnie egzaminator nakazal mi przygotowac sie do jazdy. no i zrobilem co nalezy (ustawilem fotel, zagłowk itp.") i wtedy egzaminator nakazał mi wykonac na placu manewrowym manewr potocznie zwany "fajką". Ten dosyc prosty w założeniu manewr wykonalem bezblednie. Po wykonaniu tego manewru nakazal mi wjechac na male wzniesienie na placu zaciagnac hamulec reczny i ruszyc ze wzniesienia. Wtedy przy ruszaniu samochod mi niestety zgasl ale pan egzaminator pozwolil mi ponowic probe. Podczas drugiej proby manewr ten wykonalem bezblednie. Samochod nie cofnal sie nawet o nanometr! Gdy wykonalem te wszystkie zadania egzaminator wsiadl do samochodu i powiedzial: "mozemy wyruszyc już na miasto. Zanim wyruszymy mam jeszcze jedno pytanie. Czy o popelnionych bledach mam informowac pana w czasie jazdy czy po zakonczonym egzaminie?". Ja oczywiscie odpowiedzialem aby informowal mnie w czasie jazdy o moich wykroczeniach. Egzaminator zadal jeszcze pytanie czy jestem gotowy do jazdy po miescie a ja oczywiscie odpowiedzialem bez namyslu tak i ruszylismy w miasto. Przy wyjezdzaniu nakazal mi skrecic w lewo. Na drodze wyjazdowej stalem jakies 3 minuty az droga sie oczysci by moc wyjechac. Gdy juz wyjechalismy nakazal mi jechac na jakies osiedle w ktorym nigdy nie bylem jezdzac z instruktorami po Pile. Tam wydal mi komende "prosze zawrocic mi tutaj z użyciem biegu wstecznego". No i zawrocilem. Wprawdzie manewr ten robilem bardzo powoli ale zostal zaliczony. Nastepnie kazal mi jechac gdzies jeszcze na tym osiedlu i nakazal mi wykonanie manewru parkowania prostopadlego pomiedzy dwoma samochodami. Podczas robienia tego manewru przy reducji na jedynke samochod. Oczwiscie nic nie spanikowalem i uruchomilem samochod i zrobilem ten manewr poprawnie. I ruszylismy dalej w miasto. Gdy jechalem po prostej drodze egzaminator powiedzial: "rozmumiem ze dzisiaj warunki na drodze wymagaja wolniejszej jazdy ale nie mozemy sie wlec. Prosze szybciej jechac". Przez chwile poczulem jak mi cisnienie lekko skoczylo. Zrozumialem ze musze szybciej przepisowe 50 km/h a nie wlec sie 35 km/h. Podczas jazdy po miescie wyladowalismy na drodze jednokierunkowej. Zblizajac sie do skrzyzowania nakazal mi skrecic w lewo. Stalem jakies 5 minut na skrzyzowaniu bo byl bardzo duzy ruch. Mialem wprawdzie okazje ze moglem wyjechac z oddali jadace samochody jednak wolalem nie ryzykowac i czekalem cierpliwie az na drodze bedzie pustka. Gdy wkoncu mialem mozliwosc wyjazdu ruszylem gwałtownie i egzaminator powiedzial: "dynamika jest. No i widze uśmiech na twarzy". Bardzo mnie podnioslo to na duchu i skoncentrowalem sie na drodze bardziej niz dotychczas. I wtedy podczas jakiegos skrecania znowu mi zgasl samochod lecz tak jak ostatnio zachowalem stoicki spokoj i jechalem dalej.Wtedy znowu wyjechalismy na jakąś nieznano mi prosta droge. Tam egzaminator wydal mi nastepujaca komende: "prosze rozpedzic samochod do 50 km/h i i zatrzymac sie przed ta brama. Wtedy wdepnalem gaz do dechy i rozpedzielm sie do 50km/h i zahamowalem gwałtownie. Ledwo sie zmiescilem przed ta brama. Ten manewr zakonczylem pomyslnie. I jechalem dalej. Bylem zaskoczony troche tym zadaniem bo podczas jazd z instruktorami nigdy takiego czegos nie cwiczylismy ale na szczescie poradzilem sobie. I jechalismy dalej. Pojechalismy na rondo z dwoma pasami ruchu i tam dostalem polecenie skretu w lewo. Manewr ten zakonczylem sukcesem i jadac dalej po miescie znowu trafilem na to rondo i tam dostalem polecenie wykonia manewru zawracania na tym rondzie. Ten manewr na samo szczescie wykonalem poprawnie. I jechalem dalej. Wtedy podczas polecenia skretu w lewo chcialem jechac w prawo a z przeciwka jechaly samochody. Zrobilem to chyba z rozkojarzenia. Egzaminator juz chcial depnac w pedal hamulca jednak ja okazalem sie szybszy. Pojechalismy dalej prosto i wtedy pan egzaminator powiedzial: "oj widze ze panu sie kierunki mylą". Jechaismy dalej. Wtedy egzaminatorowi zadzwonil stoper. Oznaczalo to ze czas minal. Trzeba jechac do osrodka. I pojechalismy do osrodka i zatrzymalem pojazd na parkingu w strefie WORD-u. Wyłaczylem silnik i zaczela mi serce coraz mocniej bic oczekujac chwile na wynik egzaminu. Egzaminator ze schowka niebieska ulotke reklamujaca WORD w Pile i powiedzial skromnie:"Dziekuje. Egzamin pozytywny" a ja bedac u szczytu nieziemskiej radosci podziekowalem grzecznie panu egzaminatorowi i opuscilem pojazd egzaminacyjny zabierajac ze soba kurtke i pochwaliem sie rodzinie i znajomym swoim osiagnieciem. Po tym pozostalo mi oczekiwanie na odbior dokumentu. Trwalo to niespelna 12 dni.

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

WORD Piła

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (32)
Miło, szybko i...
Miło, szybko i przyjemnie ! Tak w skrócie mogę opisać moją naukę w Szkole Jazdy Latawiec. Zdałem oczywiście za pierwszym razem. Choć po doświadczeniu z pierwszego OSK w którym się znalazłem byłem dość sceptycznie nastawiony do mojego prawka, na szczęście okazało się, że jeszcze będą ze mnie ludzie a nawet całkiem dobry kierowca :) Instruktor był bardzo miły i konkretny, bez owijania w bawełnę mówi co jest dobrze a co źle i widać, że bardzo się do swojej pracy przykłada. Byłem mile zaskoczony. Ponadto można uzgodnić dogodne miejsca spotkań i godzinę, która trwa prawdziwe 60 minut. Nie zamieniłbym tej szkoły na żadną inną ! Gorąco polecam!

zarejestrowany-uzytkownik

19.06.2010

OSK Latawiec Człuchów

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (22)