Miałem do zrealizowania receptę z pogotowia która nie mogła czekać - a lek okazał się trudno dostępny, i pomimo wyjątkowości dnia, bardzo miły Pan który mnie obsługiwał poświęcił mi dużo czasu kontaktując się z innymi aptekami sieci i wskazując najbliższą która posiadała ten lek. Oczywiście skorzystałem i udałem się tam. Lek czekał już na mnie odłożony. Byłem naprawdę pod wrażeniem uprzejmości obsługujących mnie osób.
kupiłem w mixelektronix sprzęt dużego agd, Obługujący mnie sprzedawca był konkretny, wszystko odbyło się szybko i sprawnie, Wczesniej byłem w innym punkcie agd rtv tez w bielsku - białej i sytuacja była zupełnie inna, Sprzedawca nie chciał ze mną nawet rozmawiać jak zapytałem o oferte interenetowa sklepu, powoiedział ze jak chce cos w lepszej cenie niz w sklepie to nie ma takiej opcji , w mixie dostalem to czego chcialem w cenie w jakiesj chcialem, pozdrawiam
Szanowny Kliencie.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Jest nam bardzo milo, że jest Pan zadowolony z wizyty w naszym salonie.
Zapraszamy ponownie!
Wybrałem się do...
Wybrałem się do marketu z zamiarem zakupu baterii do umywalki kuchennej. Stanąłem przed ścianą z interesującym mnie produktem i czekałem czy ktoś może podejdzie. Po 5 minutach oczekiwania postanowiłem znaleźć pracownika. Był całkiem blisko i okazało się że nawet z odpowiedniego działu. Pan posiadał wszechstronną wiedzę na temat tychże baterii i bardzo fachowo udzielił mi odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Jego ton głosu był uprzejmy i spokojny mimo sporej ilości pytań. Potrafił mi również wskazać na jakim dziale mam dokupić ewentualne część zapasowe do tego kranu. Ogólna atmosfera w markecie była bardzo przyjemna. Spokojna muzyka, towar ładnie poukładany na miejscu. Brak palet ustawianych na środku alejki, jednym słowem pełen ład i porządek. Asortyment produktowy był dla mnie nad wyraz wystarczający i zdecydowałem się na zakup polecanej mi przez sprzedawce baterii. Mam nadzieje że posłuży mi dość długo.
Po kilku dniach namysłu zdecydowałem sie na założenie telewizji kablowej. W celu poznania oferty firmy Vectra wszedłem na jej stronę intermetową aby sprawdzić co oferuje. Strona wydaje się być ciekawa lecz trudno znaleść podstawową informację - cennik. Po kilku minutach poszukiwań znalazłem zakładkę i się rozczarowałem. Cennik jest, podane sś ceny za różne usługi ale brak podstawowej ceny - ceny za poszczególne pakiety. W związku z powyższym wysłałem zapytanie ze strony internetowej sieci. Po wysłaniu zapytania można było zobaczyć informację, że jeżeli w ciągu 10 minut nie dostanę potwierdzenia na skrzynkę, że wiadomość została wysłana to należy ponownie wysłać zapytanie. Oczywiście takiej informacji nie dostałem więc ponownie wysłałem zapytanie i podobnie brak zwrotnej informacji. Po około 4 próbach otrzymałem odpowiedź, że informację na temat cen pakietów mogę uzyskac tylko na infolinii. Trochę to dziwne, ze BOK odsyła na infolinię. Po dodzwonieniu się na infolinię zapytałem się o ceny pakietów. Miła pani poinformowała mnie, że ceny są podane na stronie sieci. Po poinformowaniu jej, że cen nie ma pracownica sieci była bardzo zdziwiona ale podała mi ceny pakietów. Na tym rozmowa się zakończyła. Nawet nie było próby namówienia przyszłego klienta do skorzystania z usług sieci Vectra. W związku z powyższym nie wybrałem ich oferty.
Naprawde fantastyczna obsługa... Poszukiwałam konkretnego modelu telewizora którego w danej chwili nie było na salonie jak się okazało nie stanowiło to problemu. telewizor został zamówiony przez sprzedawcę zamówiony ja zostałam poinformowana w jakiej cenie będę mogła go nabyć i kiedy moge się go spodziewać do odbioru. po kilku dniach otrzymałam telefon że towar już dotarł i mogę go odebrać, obsługa była bardzomiła przed kupnem sprzęt został sprawdzony czy czasami nie jest uszkodzony wszystko przebiegło bardzo szybko i sprawnie. Zakupy w tym salonie to na prawde czysta przyjemność. Serdecznie wszystkim polecam!!!
Szanowna Klientko.
Dziękujemy za miłe słowa pod naszym adresem.
Mamy nadzieję, że odwiedzi nas Pani ponownie.
Serdecznie zapraszamy!
W takim mieście...
W takim mieście jak Olkusz nie trudno zwiedzić wszystkie sklepy z branży rtv agd i muszę powiedzieć że w tym sklepie czułem się najlepiej i dokonałem zakupu. Zdecydowałem, że kupię synowi na gwiazdkę notebooka, a że wybór jest ogromny oczekiwałem fachowej porady i tu taką znalazłem. Sprzedawca trafnie ocenił co może wymagać mój 12 letni syn i pomógł mi wybrać odpowiedni sprzęt. Muszę przyznać, że trafił w dziesiątkę bo syn jest bardzo zadowolony. Co prawda przyznam, że chciałem wydać troszkę mniej pieniędzy, ale zrozumiałem, że mój syn szybko rośnie a i notebook szybko się będzie starzał więc warto na wstępie zainwestować ciut więcej.
Żałuję, że wcześniej gdy kupowałem sprzęt jeżdziłem do wielkich molochów w większych miastach, mając pod nosem na prawdę fachowy salon. Jako, że dosyć nie dawno zakupiłem telewizor właśnie w jednym z takich molochów zasięgłem opinii tego sprzedawcy o wybranym modelu. Nie rozmawialiśmy o tym czy przepłaciłem czy nie tylko powiedziałem mu, że nie jestem do końca zadowolony z jakości odbioru - a on wytłamaczył mi tak na chłopski rozum czym jest telewizja HD, na czym to polega i jak to się odbiera i dodatkowo zakupiłem u niego telewizję n.
Muszę przyznać, że to była bardzo dobra decyzja. Od tej pory mogę się dodatkowo cieszyć z cyfrowego dekodera z nagrywarką, a syn jest mega zadowolony z prezentu.
Na pewno wrócę jeszcze do tego salonu!
Szanowny Kliencie.
Dziękujemy za powierzone nam zaufanie.
Życzymy zadowolenia z zakupionego sprzętu i zapraszamy ponownie!
Zadzwoniłem z zamiarem...
Zadzwoniłem z zamiarem uzyskania informacji odnośnie oferty na usługi telefoniczne. W menu głównym nie usłyszałem informacji co należy zrobić aby uzyskać połączenie z konsultantem. Drogą dedukcji wybrałem zero i udało się połączyć z pracownikiem. Pan bardzo miły udzielił mi wyczerpujących informacji na temat oferty dotyczącej telefonii komórkowej. Zapytałem również o tel stacjonarny. Pan poinformował mnie że przełączy mnie do osoby która udzieli mi szczegółowych informacji na temat tej usługi. Czekałem na połączenie około 20-stu minut słuchając muzyki o marnej jakości dźwięku. Po tak długim oczekiwaniu zakończyłem swoje połączenie nie połączywszy się z konsultantem
Jak co roku tak i teraz na początku grudnia otrzymałam kwartalnik ,,Kuchnia od Kuchni’’ adresowany do członków Klubu Winiary. Do przesyłki dołączono kalendarz aż na rok 2010, małż broszurę z przepisami stricte świątecznymi (Centrum Przygotowań Świątecznych) oraz ofertę Sklepiku Radosnych Zakupów. I tu nastąpiła spora zmiana. Zrezygnowano z rocznej jego edycji a ofertę postanowiono przedstawiać kwartalnie. W okresie01.01- 31.03/2010 za zebrane kody możemy wybrać :
Garnek Zelmer Satino ( 1830 pkt. )
Plecak ( 850 pkt.)
Deskę z babusa ( 520 pkt. )
Kubek ( 320 pkt. )
Torbę ekologiczną ( 180 pkt. )
Nadal obowiązuje roczny limit 2000punktów które możemy wymienić w sklepiku. Nie sprecyzowano ilości nagród ograniczając się do lakonicznej informacji iż ich liczba jest ograniczona.
Magazyn Kuchnia od Kuchni niczym nowym nie zaskakuje. Dominują zdjęcia, przyznać należy że świetnej jakości nad treścią. W świątecznym wywiadzie Paweł i Łukasz Golec opowiadają o góralskiej tradycji o wpływie środowiska w jakim się wychowali no i oczywiście poruszają temat kulinarny. Są oczywiście przepisy na dania w zimowo świątecznym klimacie w tym nadesłane przez samych klubowiczów. Oprócz tego gazetka zawiera aktualność, na jej łamach zostaje ogłoszony konkurs zimowy. Są również cało stronicowe reklamy produktów z oferty firmy Nestle do którego koncernu należy m.in. marka Winiary.
Suma summarum dla miłośników i poszukiwaczy nowych smaków Klub Winiary jest wart polecenia, zwłaszcza gdy używamy produktów tej firmy. Gdy jednak będziemy spodziewać się jakiś ekstra atrakcji i profitów z uwagi na fakt przynależności do niego, to możemy się lekko rozczarować. Z drugiej strony dobrze chyba iż w ogóle firmy decydują się na prowadzenie programów lojalnościowych, nawet wówczas gdy nie są one doskonałe i nie spełniają w pełni naszych oczekiwań.
Podczas poprzedniego kontaktu z infolinią nie umiałem podjąć decyzji w związku z tym umówiliśmy się na kontakt w dniu dzisiejszym. Kontakt miał być wykonany ze strony UPC. Zastrzegłem jednak że mogę nie być w stanie odebrać tel i wówczas poproszę o tel o innej godzinie. Po 16-stej został wykonany pierwszy tel którego nie odebrałem. Po około 40-stu minutach Pani wykonała kolejny tel którego również ie odebrałem. Trzeci tel wykonany po 17-stej udało mi się odebrać. Pani przedstawiła się z imienia i nazwiska i przypomniała mi w jakiej sprawie do mnie dzwoni. Zapytała mnie czy udało mi się podjąć decyzję. Kiedy usłyszała że nie zdecydowałem się na podpisanie umowy z UPC Pani w bardzo miły sposób pożegnała się ze mną życząc mi miłego dnia.
Zgodnie z informacją umieszczą przy produkcje w odniesieniu co do czasu realizacji zamówienia we wtorek otrzymałam sms na podany podczas jego składania numer telefonu iż jest ono gotowe do odbioru.
Na następny dzień pojechałam więc po zamówioną książkę, wcześniej zapoznawszy się z jego lokalizacją która bardzo dokładnie podana jest na stronie księgarni internetowej bonito, z opisem jak i czym dojechać
Sam lokal, choć niewielki jest bardzo przestrony. Po lewej stronie od wejścia są postawione czerwone krzesełka visa dziw jest ustawiony stolik z komputerem, pośrodku stanowisko kasowe za którym stoi niski regał w jasnym kolorze. Ścianę po prawej stronie zajmuje regał z książkami które są dostępne od ręki (bez konieczności ich wcześniejszego zamawiania przez stronę internetową).aranżację punktu uzupełniają dekoracje świąteczne, regał przyozdobiony jest zielonymi gałązkami choinki, na regałach po obu stronach stanowiska kasowego stoją słomkowe koziołki. Mimo śniegu i błota na zewnątrz terakota na podłodze jest czysta.
Bardzo miła młoda dziewczyna po obsłużeniu Pani która również odbierała swoje książki przywitała mnie, szybciutko odnalazła moje zamówienie, wydała bez problemu resztę. Na koniec pożegnała mnie, zaprosiła ponownie i złożyła świąteczno noworoczne życzenia.
Tak więc moja pozytywna opinia o tej firmie po kontakcie bezpośrednim została jak najbardziej utrzymana. Zamówienie zostało szybko zrealizowane, komunikacja bardzo dobra, a obsługa w punkcie stacjonarnym miał i fachowa.
Polecam .
www.bonito.pl
Choć za kilka dni Święta Bożego Narodzenia, na hali w Tesco tłumów nie ma. Być może wynika to z faktu iż jest to jeden z większych hipermarketów i z stąd wrażenie iż kupujących nie jest dużo. Kolejka i to spora do działu ryb i wędlin weryfikuje to pierwsze wrażenie.
Pomimo to mogę spokojnie i bez kolizyjnie poruszać się między alejkami między regałami, na których zatowarowanie jest zadawalające, ceny w większości są umieszczone pod wystawionymi tam artykułami choć jak to miało miejsce na przykładzie kaszy karton zbiorczy w którym była ona wystawiona wystawał za linię pułki i tę cenę zasłaniał. Duży plus za brak palet z nie rozdysponowanym towarem.
Na dziale warzywa/ owoce moją uwagę zwraca ciekawy ,,mebel” rodzaj nie wysokiej, drewnianej szafki na której blacie są otwory z pokrywkami, a służyć ona miała do sprzedaży kapusty kiszonej kwaszonych ogórków. W momencie gdy ja jestem na zakupach szafka jest pusta a o tym że produkty w /w były z niej sprzedawane świadczy jedynie informacja cenowa umieszona na listwie zawieszonej nad nią.
Przy kasach kolejki umiarkowane. Nie czynnych jest 6 na 54 stanowiska kasowe. Te które są otwarte mają podświetlony numer, te zamknięte się nie świecą.
Kasy są ustawione parami, do każdej pary obowiązuje jedna kolejka. W ślimaczym tempie są obsługiwani klienci stojący w niej przede mną. Moje zakupy podlicza kasjerka ubrana w czerwony T- shirt z napisem InterKadra i przyklejoną naklejką z informacją Gość nr 3”Pani ta bez słowa przystępuje do skanowania moich zakupów, z irytacją reaguje na moją prośbę sprawdzenia ceny jednego z nich. Ma kłopoty z czytaniem skanerem kodów kreskowych niektórych z produktów. Gdy się pyta mnie czy mam inne mleko smakowe o tym samym kodzie kreskowym którego skaner ,,nie łapie” wyrazicie słyszę obcy akcent w jej mowie. Na koniec zostaje wczytana karta Club Card i kupon rabatowy na produkty nabiałowe. Tu nie mam problemu. Reklamówki foliowe są nadal bezpłatne dostępne w nieograniczonej ilości umieszczone na statywie na końcu każdej z kas.
Dzisiejsze zakupy można by zaliczyć do w miarę przyjemnych i satysfakcjonujących niestety rysą jest bardzo powolna obsługa przy kasie którą obsługuje mrukliwy, niekomunikatywny personel. Nie otwarcie wszystkich kas plus mało energiczna, ślamazarna wręcz niekiedy kadra wydłuża nie potrzebie wizytę w sklepie i psuje ogólnie pozytywny wizerunek tej sieci.
Na hali sprzedażowej panuje chaos i tłok. Alejki między regałami są pozastawiane paletami z towarem, musimy również zwracać uwagę na puste kartony które również poruszania się poklepie nam nie ułatwiają. Nie ma możliwości rozeznania się z tym co jest na pułkach bo albo asortyment zasłonięty jest paletą albo klienci się wzajemnie potrącają. Staram się więc kupić tylko co niezbędne i udać się jak najszybciej do kasy. Tu nie jest najgorzej, kolejki zaledwie kilku osobowe, można wybrać stanowisko gdzie osób oczekujących jest jak najmniej bo nie jest to takie oczywiste. Przy jednej kasie kolejka jest dłuższa przy drugiej zaś krótsza, tak więc trzeba oszacować gdzie przynajmniej teoretycznie czas oczekiwania na obsługę będzie najkrótszy.
Wszystkie Panie Kasjerki ubrane są w jednolite stroje, który stanowi granatowa koszulka polo z długim rękawem plus kamizelka również w granatowym kolorze z jasnoróżową lamówką. Panie mają przypięte identyfikatory, choć nie zawsze można odczytać dane tam napisane gdyż identyfikator jest odwrócony bądź zasłonięty częścią garderoby.
W dniu dzisiejszym skontaktował się ze mną agent ubezpieczeniowy PZU w celu umówienia się na wizytę przedłużającą polisę ubezpieczenia mieszkania. Agent na początku naszej rozmowy przedstawił się i zapytał, czy w tej chwili mogę rozmawiać. Poinformował mnie, iż osoba, u której wcześniej ubezpieczałem mieszkanie niestety już nie współpracuje z firmą, a od niej otrzymał bazę danych. Po odpowiedniej weryfikacji, czy pracownik jest faktycznie pracownikiem PZU umówiłem się na wizytę. Jednak zanim zakończyłem rozmowę poprosiłem o przedstawienie przez telefon krótkiej analizy ubezpieczenia> pracownik po około trzech minutach przedstawił mi kosztorys przez telefon. Poprosiłem o inną kwotę, ponieważ ta była wyższa od bieżącej. Pracownik przekalkulował i powiedział, że otrzymam od niego 10% ekstra zniżki. Umówiłem się na wizytę. Pracownik po ponownym powtórzeniu terminu wizyty wraz z godziną, podziękował za rozmowę. Głos agenta ubezpieczeniowego był bardzo miły, ciepły i wyraźny.
W dniu dzisiejszym Telewizja Polska transmitowała skoki narciarskie Turniej Czterech Skoczni.
Ja jak i kilka milionów Polaków dopingowało polskich skoczków. Niestety warunki pogodowe sprawiły, że turniej został przerwany a następnie wznowiony i skoki rozpoczęły się od początku, ponieważ wydłużony został rozbieg na skoczni. W związku z tym transmisja siłą rzeczy się wydłużyła.
I dochodzimy do sedna sprawy.
Turniej zakończył się o godzinie 18:50, o godzinie 19:00 miała rozpocząć się wieczorynka na którą czekało miliony dzieci (wg GUS ludności Polski w wieku 2-9 lat wynosi 2 900 tyś.). Jednak Telewizja Polska rozpoczęła nadawanie serialu „Plebania” który „cieszy się” oglądalnością niespełna 2 800 tyś (dane OBOP) i ciągle spada. Moja dwójka dzieci cierpliwie czekała na emisje ich ulubionego programu, jakim jest Wieczorynka. Bajka „Bouli” rozpoczęła się o godzinie 19:19 i trwała całe 4 minuty i 35 sekund! Prawdę powiedziawszy reklamy przed i po dobranocce były znacznie dłuższe.
Jak większość rodziców, którzy o godzinie 19:00 sadzają dzieci przed telewizorem, tak i ja czuję się oszukany przez programistów TVP. Można było sobie darować serial „Plebania” jak już z góry wiadomo było, że jest bardzo mało czasu na jego wyemitowanie.
Swoją drogą dobrze że w ogóle wyemitowali Wieczorynkę ponieważ nie wiem jak bym wytłumaczył dzieciom jej brak.
I płać tu abonament!
Zakupiłam dziś leki w Aptece Blisko Ciebie w Będzinie. Apteka duża, czysta, rewelacyjna obsługa, b.niskie ceny. Jest również program lojalnościowy - bardzo atrakcyjne nagrody. Zawsze mogę na tą aptekę liczyć ponieważ jest jedyną apteką całodobową w moim mieście (świetna lokalizacja). Polecam tą Aptekę!!!
Udałem się do salonu Ford w celu zapoznania się z ofertą na nowy pojazd. Z zewnątrz salon miał bardzo czyste i lśniące witryny z czystymi nalepkami informującymi o rabatach na auta z 2009 roku. Drzwi wejściowe do salonu były czyste i zadbane. Po Obejściu Sali wystawowej po około 5-7 minutach podszedł do mnie pracownik salonu. Pracownik ubrany był bardzo elegancko, był ogolony, uczesany i dobrze pachniał. Również pracownik miał przypięty identyfikator. Początkowo pracownik zbadał moje potrzeby zadawał kilka pytań otwartych, które uzupełniał poprzez pytania zamknięte, aby doprecyzować i jak najdokładniej zbadać moje potrzeby. Następnie pracownik bardzo dokładnie opowiedział mi o modelu, który, mnie interesuje. Przedstawił mi, co najmniej trzy zależy pojazdu. Bardzo podkreślał na bezpieczeństwo pojazdu – w szczególności dzieci. Ponadto pracownik zaproponował mi również jazdę próbną pojazdem demonstracyjnym i zaoferowano mi ciekawą cenę za wybrany model. Kończąc powiedziałem, że jeszcze muszę przemyśleć temat i wspólnie z żoną porozmawiać i podjąć decyzję. Poproszono mnie o dane kontaktowe, aby pracownik po dwóch dniach mógł się ze mną skontaktować. Po upływie 2 dni zadzwoniono do mnie z pytaniem czy zdecydowałam się na ten model, czy może potrzebuję jeszcze trochę czasu. Bardzo miło.
Obserwacja dotyczy infolinii Multimedia Polska. Pierwsze 1,5 minuty połączenia to kilka pytań, na które odpowiada się wciskając odpowiednie cyfry na klawiaturze. Wśród pytań pojawiają się też takie absurdalne jak np. "jeśli dzwonisz z Tarnowa wciśnij 1, jeśli z innego miasta wciśnij 2". Na zakończenie podałem swój numer klienta, po czym usłyszałem w słuchawce melodyjkę, przerywaną co jakiś czas słowami z taśmy "proszę czekać na połączenie z konsultantem". Niestety konsultant zgłosił się dopiero w 10 minucie połączenia. To zdecydowanie za długo. Pracownik był uprzejmy, przedstawił się i przywitał, nie potrafił mi jednak pomóc (nie ten dział) i przełączył mnie do innej konsultantki. Pani również się przedstawiła i przywitała, też była grzeczna i pomocna. Wyjaśniłem w czym problem, konsultantka poinformowała mnie, że musi sprawdzić w systemie i dokonać zmian, o które proszę, co może zająć dłuższą chwilę . Podczas, gdy wykonywała jakieś czynności związane z obsługą mojej sprawy co jakiś mówiła "proszę jeszcze chwilę poczekać" lub "jeszcze chwila cierpliwości". Sprawa została załatwiona tak jak oczekiwałem. Na koniec konsultantka jeszcze zapytała, czy mam jakieś pytania, a kiedy zaprzeczyłem grzecznie się pożegnała.
Obsługujący mnie młody mężczyzna był bardzo miły, miał uśmiech na twarzy. Powitał mnie słowami Dzień dobry oraz w czym mogę pomóc. Po zakupieniu przeze mnie hot-doga wg standardu zaproponował mi kawę. W czasie oczekiwania na zamówiony towar skorzystałem z toalety. Była ona czysta. Czuć było miły zapach. W podajnikach dostępne było zarówno mydło jak i papierowe ręczniki. Po otrzymaniu hot-doga sprzedawca pożegnał mnie słowami Do widzenia. Reasumując bardzo miła i fachowa obsługa, zasługująca zdecydowanie na pochwałę.
Udałem się do placówki pocztowej, żeby wysłać paczkę - książkę do Niemiec. Pierwszym rozczarowaniem była "przerwa techniczna" od 14.30 do 15.00. Jednak za kontuarem była obecna pracownica, więc poprosiłem grzecznie o druk na paczkę. Podała mi bez słowa. Wypełniłem druk i po odczekaniu do 15.00 i otwarciu okienka podałem go pracownicy razem z paczką. Pani stwierdziła, że na zagranice jest inny druk. Wypełniłem więc kolejny druk - skomplikowany, z małym druczkiem i wieloma niepotrzebnymi rubryczkami, które pozostały puste. Jednak najbardziej szokująca okazała się cena: 62 PLN za przesyłkę ekonomiczną, 82 PLN za priorytetową. Biorąc pod uwagę, że wysyłałem, jedną książkę do Berlina, miasta oddalonego 330 km od mojej miejscowości, jest to cena absurdalnie wysoka. Pracownica, po wypełnieniu swojej części druczku, oddała mi potwierdzenie nadania znów nie mówiąc ani słowa. Zapytałem więc, czy to wszystko, pani odpowiedział krótko: "tak". Porównując pocztę polską do niemieckiej nasuwają mi się sugestie zmian, które pozytywnie wpłynęły by na jakość obsługi. Po pierwsze: likwidacja szklanych szyb oddzielających pracowników od klientów. Tworzy to niepotrzebny dystans i znacznie utrudnia komunikację. Jeszcze pół biedy, jeśli w szybie jest "otwór do mówienia", w wyżej opisanej placówce szyba takowego nie miała, więc trzeba było niemal krzyczeć, żeby się porozumieć. Po drugie: wyraźne wyznaczenie (i egzekwowanie) miejsc oczekiwania kolejki, przynajmniej 1 m- 1,5 m od okienka. Żeby przy okienku była faktycznie jedna osoba, a dyskrecja nie była fikcją, jak to jest obecnie. Po trzecie: wprowadzenie możliwości dokonywanie płatności kartą.
Dzwoniłem do serwisu potwierdzić termin wizyty. Po wybraniu numeru do serwisu usłyszałem automat informujący, do kogo się dodzwoniłem oraz o tym, iż wszystkie rozmowy są nagrywane. Jeśli nie wyrażam na to zgodę to należy przerwać połączenie. Odebrał pracownik przedstawiając się dość wyraźnie, a następnie zadał pytanie "Wczym mogę pomóc?" Poprosiłem o potwierdzenie w dniu jutrzejszym przybycia pojazdem na serwis. Pracownik po zapytaniu o numer rejestracyjny, sprawdził w systemie i potwierdził godzinę. Zrobił to szybko, sprawnie i bez żadnych dodatkowych szczegółów. Ponadto kończąc rozmowę pracownik zadał pytanie "czy mogę jeszcze w czymś pomóc?". Podziękowałem. Pracownik zaprosił mnie na jutrzejszą wizytę i podziękował za rozmowę. Bardzo miło i sympatycznie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.