Chciałam kupić mężowi maszynkę do golenia. Były dwie do wyboru i znzcznie różniły się ceną. Poprosiłam panią z informacji, czy mogłaby mi je przetestować. Pani powiedziała, że mogę ją sprawdzić w domu i gdyby nie działała możnz ją zwrócić. Powiedziałam wtedy ,że mieszkam 20km od sklepu i byłby to dla mnie kłopot. Wtedy pani chętnie się zgodziła. Sprawdziła mi obie maszynki obie były sprawne więc zdecydowałam się na zakup. Przy kasie nie było kolejek. Wszystkie kasy były czynne także szybciutko zrobiłam zakupy , z których i ja i mąż jesteśmy zadowoleni.
Basen ogólnie mogę ocenić na +2, gdyż ma swoje plusy i minusy. Panie szatniarki, wieszające odzież wierzchnią na wieszakach, miały grobowe miny. Nie wnikam co było tego przyczyną, ale lekki uśmiech by się przydał. Dobrze, że podając kluczyk do szafki mówiły:'proszę'. Szafki były za wąskie, dlatego w szatni panował niesamowity tłok. Nie wszyscy rozebrali się w jednakowym czasie, niektórzy musieli czekać, aż inni opuszczą szatnię. Toalety zamykane były na zamek, co oceniam pozytywnie. Prysznice pozostawiają wiele do życzenia. Z niektórych woda ledwo co wypływała. Brakowało możliwości regulacji ciepła wody. Obok natrysków dostępne były mydła. Sama woda w basenie była nawet ciepła. Szkoda tylko, że nie było oddzielonych torów odpowiednimi linami, co wpływało na jakość pływania, gdyż tworzyły się fale. Zapytałem się ratownika (wiek ok. 55 lat), czy są jakieś liny do odgrodzenia chociaż jednego toru, to bardzo brzydko mi odburknął, że to jest basen rekreacyjny a nie treningowy. A gdy nadal chciałem go przekonać do odgrodzenia toru, ten zaczął na mnie krzyczeć. Odechciało mi się pływać, ale skorzystałem chociaż z biczy wodnych. Po wyjściu z wody udałem się do szatni, gdzie znów było tłoczno, przebrałem się i chciałem wysuszyć głowę. Suszarek było zaledwie 3 sztuki i były to automaty, czyli miały reagować na ruch pod nimi. Niestety dwie nie reagowały, więc tylko jedna była sprawna, dlatego większość osób nie suszyła tam głowy, a niektórzy zaopatrzyli się wcześniej we własne suszarki.
Do lokalu poszedłem mając nadzieję, że tym razem zostanę przyzwoicie potraktowany, pomyliłem się jednak, gdyż dopiero po 10 minutach zostałem zauważony przez kelnera któremu chyba niezbyt ta praca odpowiada. Od niechcenia przyjął zamówienie na które musiałem czekać prawie 45 minut. Posiłek nie był zbyt ciepły a do tego mięso było nie najlepszej jakości. Gdy przyszło do płacenia rachunku postanowiłem dać przez grzeczność kelnerowi mimo że nie zasłużenie jakiś napiwek, ale on oddał mi go bezczelnie stwierdzając że takich drobnych nie potrzebuje.Nigdy nie spotkałem się jeszcze z tak fatalną obsługą.
dzis zakupiłam w tym sklepie lodówkę, zostałam bardzo miło i fachowo obsłużona. Pan który mnie obsługiwał odpowiedział na wszystkie moje pytania i rozwiał wątpliwości. Napewnoo jeszcze tam powróce po inne zakupy, bardzo miła atmosfera i przytulny ciepły sklep.
Poprzez serwis ceneo znalazłam łódzkiego dystrybutora sprzętu RTV marki SONY.
Na stronie internetowej serwisu CERTUS znalazłam interesujacy mnie sprzęt w wyjątkowo atrakcyjnej cenie. Ponieważ byłam zainteresowana fakurą i odbiorem osobistym postanowiłam zadzwonić pod podany numer aby dowiedzieć się o taką możliwość.
Pan po drugiej stronie linii odpowiedział na moje pytania i gdy usłyszał jaki model wybrałam zaproponował inny - lepszy i nowszy.
Sprawdziłam parametry polecanego modelu telewizora i zdecydowałam się kupić właśnie ten polecany.
Złożyłam więc zamówienie przez internet i czekałam na termin odbioru. Niestety następnego dnia dostałam e-mailem informację, że ten model chwilowo jest niedostępny... Przez cały dzień próbowałam dodzwonić się do firmy i ustalić kiedy może on przyjechać.
Udało mi dodzwonić dopiero wieczorem. Dowiedziałam się, że wybranego (i polecanego!) modelu nie ma. Pan zaproponował inny model, który ponoć niczym szczególnym się od wybranego nie różnił.
Sprawdziłam w internecie na stronie producenta i wróciłam na stronę certusmedia aby złożyć zamówienie na ten drugi model.
Poprzez gadu-gadu (numer podany na stronie) potwierdziłam, że zamówienie doszło i że telewizor będzie w sobotę do odbioru.
Anulowałam też wcześniejsze zamówienie.
W sobotę pojechałam do certusmedia po odbiór. Wyrecytowałam panu w sklepie zamówiony model telewizora. Pan zniknął na zapleczu i stwierdził, że zamówienie zostało anulowane!
Opowiedziałam mu historię ostatnich 4 dni. Pan coś sprawdził w systemie i stwierdził, że mam rację. Otrzymałam więc wybrany model, fakturę oraz potwierdzenie anulowania wcześniejszego zamówienia.
Zanim wyszłam postanowiłam się zapytać czy powinnam coś wiedzieć zanim wyjdę. Dostałam informację aby zarejestrować telewizor w internecie, gdyż tylko w taki sposób będę miała 5 lat gwarancji zamiast standardowych 2; oraz, że nie powinnam go włączać przez jakąś godzinę - dopóki się nie ogrzeje.
W dniu 1 grudnia br. w godzinach popołudniowych udałem się do CH Silesia City Center w celu zorientowania się w ofercie telewizorów w salonie sprzedaży Saturn. Znając rozkład półek w tym sklepie od razu udałem się na stoisko z telewizorami. Po kilku minutach oglądania telewizorów podszedł do mnie pan z obsługi i zapytał czy potrzebuje pomocy w wyborze. Wyjaśniłem mu że interesuje mnie 32" LCD z Full HD i 100Hz odświeżania. Od razu skojarzył, który telewizor posiada te funkcje i zaprowadził mnie do stoiska z właściwym produktem. Po wskazaniu właściwego modelu oddalił się nie objaśniając nic więcej na jego temat. Przyznaje placówce ocene 3 ponieważ nie wszystko spelniło moje oczekiwania. Jednak nie zraża mnie to do dokonywania tam zakupów.
We wtorek 2 grudnia zawitałam do CH Manufaktura w Łodzi. Postanowiłam wypić kawę. Mając do wybory Costa caffee i Coffee Heaven wybrałam tę pierwsza kawiarnię.
Podeszłam do kasy. Ekspedientka (blondynka, 160 cm, szczupła, włosy krótkie) kończyła realizację zamówienia.
Zapytała czy jeszcze się zastanawiam... Ponieważ nie wiedziałam co chę odparłam, że tak. W tym czasie ekspedientka skończyła kawę dla klientki wcześniej.
Brakowało mi troszkę z jej strony doradzenia, która kawa najlepiej smakuje do wybranego przeze mnie ciastka. Ale jakoś sobie poradziłam. Wybrałam kawę latte-piernikową (średnią) i ciasteczka maślane.
Pani podała mi kwotę do zapłaty.
Usiadłam na wygodnych fotelach i czekałam. Dosłownie kilka chwil później pani niezbyt głośno i natarczywie dała znać, że kawa jest gotowa. Prócz filiżanki miałam także długą łyżeczkę i wybrane ciastka.
Na stoisku samoobsługowym wybrałam cukier i mieszadełko - zarówno cukier biały jak i brązowy były w ilościach wystarczających.
Teren kawiarni był czysty, stoliki i krzesła równo ustawione.
Wizytę oceniam na 4.
Zaraz po wejściu zauważyłam, że schody prowadzące na górę są bardzo starte i nieestetycznie wyglądają. Zajęłam jedno z miejsc przy stoliku na górze. W kawiarni było czysto. Menu stało na stoliku. Po 5 minutach podeszła uprzejma kelnerka. Złożyłam zamówienie (czekoladę na gorąco), która została mi podana również w ciągu 5 min. Jednak w czekoladzie były grudki, co było bardzo nie przyjemne w trakcie picia.
Sklep dobrze wyposażony czysto towar dostępny dla klienta pracownice miłe sympatyczne uśmiechnięte doradzą klientowi lecz co do samego pracodawcy to już inna historia nie miły nie uprzejmy wchodząc nawet na dzień dobry nie odpowiedział klienta od razu odstrasza jeśli ktoś chce coś kupić to szybko i wyjść bo nawet do widzenia od niego nie usłyszysz nie lubię kupować cokolwiek w tym sklepie jak on jest i wszystkim odradzam gdy właściciel jest w sklepie bo nie zostaniesz obsłużony w należyty sposób tylko pracownice jak są to możesz liczyć na miłe przyjęcie i obsługę w należny sposób.
Wizyta w pizzeri. Po wejściu, sprawdzeniu cennika i zajęciu miejsca przy jednym ze stolików, zlożono zamowienie. Czas oczekiwania wynosił około 15 minut na herbatę i około 30 minut na pizzę. Po zjedzeniu pizzy i pobraniu kartonika (na niezjedzoną część pizzy) lokal opuszczono.
W ostatnim okresie daje się zaobserwować braki kadrowe w firmie. Stanowiska przy kasach nie są w pełni obsadzone, co przedkłada się na gigantyczne kolejki osób oczekujących z towarem na obsługę. Ostatnio zrezygnowałam z „małych zakupów ” w tym sklepie, ponieważ 10 minutowe zakupy związane z wyborem towarów okupowane jest 30 minutowym oczekiwaniem w kolejce.
Chciałam kupić spodnie. Wybrałam model ale nie miałam pewności co do rozmiaru. Poprosiłam panią , czy mogłaby mi pomóc ona odpowiedziała,że się tym nie zajmuje i mam poprosić kogoś innego. Na pytanie kogo powiodła ręką po sklepie i kazała mi samej znaleźć odpowiednią panią. Po chwili udało mi się przywołać kogoś. ale pani też nie była zorientowana, gdyż dała mi spodnie za duże.
Realizowałam w tym sklepie duże zamówienie na wiele produktów. Po wcześniejszej konsultacji e-mailowej wszystkie produkty były dla mnie odłożone i przygotowane. Z racji zakupów na dużą kwotę otrzymałam sporą zniżkę. Zaproponowano mi także dodatkowe produkty w przyszłości w korzystnych cenach oraz miło zaproszono mnie do ponownego skorzystania z usług firmy.
Zamówiłam produkty ze sklepu internetowego. Uiściłam wpłatę według automatycznego wyliczenia. Następnego dnia otrzymałam e-mail z informacją, że przyznano mi zniżkę, więc mogę przeznaczyć nadpłatę na dodatkowe zakupy lub poprosić o zwrot. Domówiłam kilka produktów. Przed realizacją zamówienia pracownik firmy zadzwonił do mnie informując o terminach wysyłki poszczególnych produktów (na niektóre musiałam poczekać 2 dni). Dostałam także e-mailową prośbę o potwierdzenie dodatkowo zamawianych produktów. Docelowo firma przygotowała dla mnie 3 osobne paczki, wszystkie zostały dostarczone w ciągu 24 godzin od nadania, o nadaniu każdej zostałam poinformowana e-mailowo.
Niestety przez moją naiwność zostało mi skradzione hasło do konta na portalu Naszaklasa.pl. Stało się to dnia 23. listopada 2008, zgłosiłem ten fakt w odpowiednim miejscu administratorom portalu dnia 24. listopada. Dopiero w dniu 27 listopada dostałem e-maila z instrukcją, co mam w takim wypadku zrobić (jakie dane przesłać). Niestety trwało to na tyle długo, że zostały mi w tym czasie wyrządzone pewne szkody związane z używaniem przez inną osobę mojego konta.
Na komisariat policji zgłosiłem się z dziewczyną, której uszkodzono samochód na parkingu. Zauważyli to pracownicy pobliskiej stacji i przekazali nam nr rejestracyjny samochodu sprawcy. Przyjmujący zgłoszenie oraz inni policjanci byli bardzo mili, uśmiechnięci, jednak po spisaniu protokołu kazali nam czekać na patrol drogówki, który pojechał w tym czasie do wypadku. Po godzinie czekania sami dopytaliśmy się, że patrol już jest w drodze. Po kolejnych dwóch godzinach oczekiwania okazało się (znów sami pytaliśmy), że patrol pojechał do innego zdarzenia i że tak naprawdę, to możemy zgłosić się do innego komisariatu na oględziny w dowolnym terminie. Niestety czekaliśmy ponad 3 godziny.
Byłem umówiony na wizytę u dermatologa na godzinę 11. Przyszedłem wcześniej, w środku od razu w oczy rzuciła mi się ogromna kolejka do rejestracji. Na szczęście okres oczekiwania wyniósł ok. 10-15 minut, choć czynne były tylko dwa okienka (jedno nie było obsługiwane). Panie w recepcji bardzo sprawnie załatwiały wszystkie sprawy. Do gabinetu wszedłem z 20 minutowym opóźnieniem, bez uczucia zniecierpliwienia, sama wizyta była miła i konkretna. Przychodnia jest czysta, stoi w niej nawet automat z zimnymi napojami, z czym nie spotkałem się nigdzie wcześniej.
Po wejsciu do kawiarni ujrzałam pare osob przy kasie, Barista po obsłudze klienta przy kasie realizował zamowienie co powodowalo ze ludzie w kolejce musieli jeszcze odstac jeszcze jakis czas. Rzucilam okiem na zaplecze, mignely mi 2 osoby ktre tak jak by nie mialy nic do roboty, ale za bar nie wyszly by pomoc w obsludze.
Barista usmiechnięty. Czyste ubranie. Lokal czysty, lada z ciastami bogata, czyste patery.
Była sobota,poludnie gdy poszłam do banku odebrać kartę bankomatową.Wchodzę,tylko na 2stanowiskach do obsługi klienta z 4 możliwych siedzą Panie i obsługują ok.10osobową kolejkę-trudno stwierdzić dokładnie bo jedna osoba wchodziła druga wychodziła(osoby się niecierpliwiły i patrzyły na zegarek-ja również) gdy przyszła moja kolej,Pani była miła ,fachowo mi doradziła co następnym razem zrobić gdy karta zaginie itp.Ja podziękowałam,a ona z uśmiechem powiedziała,że serdecznie zaprasza kolejnym razem.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.