Byłem, jadłem... I szczerze lepiej kupić bułkę i serek wiejski w Lidlu jak ktoś jest głodny niż tracić pieniądze na stare, kilkudniowe, często mrożone mięso, kupione w markecie na promocji. Przeterminowany produkt z "mroźni" jak określił pracownik restauracji pokazał mi produkt na prośbę był taki wystaroszny Było to mięso wieprzowe. Mięso w daniu twarde, słone, wszędzie cukier i vegeta. Kebaba też nie polecam, jakiś okularnik z turetem waży nieporadnie co do grama aż wszystko jest zimne i niesmaczne.. masakra.. to nie jest kebab...
Jestem totalnie rozczarowany,zle dobrane szkła do wady wzroku
Badanie wzroku to jakaś farsa
Pan optometrysta pracuję na archaicznym sprzęcie i powtarza jak wyuczona maszyna formulke,,widzi Pan lepiej gorzej czy bez zmian'' po reklamacji powtórne badanie rowniez zakończone fiaskiem.
Nie Polecam szkoda zdrowia !!!
polecam salon Kozlowski Toyota Szczecin nie pierwszy raz kupowalem samochod z salonu ale ta obsluga prezentowana przez pana Mateusza pozytywnie mnie zaskoczyla .Polecam
Jadę wlasnie z Chełma do Warszawy. Nie wiem, jaką drogę wybrał kierowca, ale asfalt, po ktorym jedziemy jest w podobnym stanie jak na Rampie Brzeskiej w Chelmie. Zakrętów tyle co w Bieszczadach, a ja nie mając choroby lokomocyjnej 3 razy malo co, a bym zwymiotowala. Dzięki zataki komfort jazdy za 47 zl.
Odbyłem z pewną niechęcią zajęcia w ramach prewencji, na które pokierowal mnie ZUS.Ale szybko zmienilem nastawienie.A zawdzieczam to miłym i kompetentym Paniom Rehabilitantkom i fantastycznym Paniom Katarzynom Psycholozkom, które zmieniły moje nastawienie do tej soecjalnosci.
Brak kultury, wiedzy i profesjonalizmu. Wieczny problem z czym kolwiek jak przychodzi klient szczegilenie u jednej Pani która odstrasza klientów swoim zachowaniem. Brak elementarnej wiedzy o towarze jakim handlują, że nie wspomnę o uszkodzonych humidorach i innych artykułach. Nie kupować i omijać.
Nie polecam, oddałam samochód do serwisu po odebraniu auta okazało się że świtała przeciwmgielne nie dokręcone,nie podłączone, uszkodzili klapkę od spryskiwaczy reflektorów i zero poczucia winy.Nawet głupiego przepraszam.
Pytając dziś grzecznie kelnera o wolny stolik dostałam odpowiedź "niech sie Pani nie obrazi ale chyba ma Pani oczy tak jak ja i wystarczy sie rozglądnac po sali". Bezczelność straszna.
Pani dziś w Avenidzie w Poznaniu nie wydała mi reszty 50 zł.Byłam zagadana z koleżanką i początkowo nie zwróciłam uwagi.Gdy po około 20 minutach wróciłam do sklepu z paragonem i prośbą o sprawdzenie kamer, dziewczyna w doczepianych rzesach patrząc na mnie z politowaniem stwierdziła, że mam sobie przyjsc w poniedziałek bo dziś nie ma kierownika i że mogłam sie wczesniej zorientować.Nigdy wiecej, jestem zażenowana ale co sie dziwić jak po sklepie latają same małolaty bez szkoły.
Jedno z nielicznych miejsc w Kraśniku gdzie można przyzwoicie zjeść za naprawdę niską cenę. Atmosfera w lokalu prawie rodzinna, duży wybór posiłków przygotowywanych na bieżąco (żadnej mikrofali czy odgrzewanych kotletów). Lokal naprawdę godny polecenia.
Duży wybór asortymentu z różnych działów. Można kupić artykuły do domu do szkoły, dla zwierząt, jak również zjeść dobry posiłek w bistro Tesco.
Niestety obsługa kiepska, mega długie kolejki, bo na cały sklep czynne są np tylko dwie kasy. Lubię robi. Tam zakupy ze względu na asortyment, niestety powinni zatrudnix więcej personelu.
Duży wybór obuwia dla dzieci i dorosłych, niestety często brakuje rozmiarów.
W sklepie jest mała ilość luster, brakuje ich na boku półek co wiąże się z chodzeniem na koniec sklepu w celu sprawdzenia jak coś na nas leży. Mało miejsc ,do mierzenia,,.
Niektóre osoby z obsługi miłe niespodzianki pomocne inne niekoniecznie.
Jedna z kasjerek to totalna ignorantka! Ma gdzies to ze kolejka ciagnie sie do konca stoiska z warzywami, ignoruje to ze ludzie prosza aby zadzwonila po druga kasjerke! Ruchy? Robi wszystko wolno tak jakby wcale nie chciala tam byc i robila to z przymusu!
Pani blondyna, która obsługuje totolotek chyba pracuje na tym stanowisku za karę i jest bardzo niemiła. Źle wypełniła totolotka, więc poprosiłam, że podam numery i Pani mi wstuka w maszynę. Oczywiście tak nie można. Ok. Poszłam do stanowiska wypełnić kolejny kupon a tam zonk brak kuponów. Stoję znowu w kolejce, proszę Panią o nowy kupon i znowu zonk nie ma kuponów więc nie mogę wysłać totolotka. Wystarczyłoby trochę dobrej woli od Pani obsługującej klientów, a dzień byłby piękniejszy.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.