Obsługa perfumerii jest dość "natarczywa" w obsłudze. Jednak przy wyrażeniu chęci pomocy pracownice są uprzejme i konkretnie potrafią doradzić. Perfumeria jest dość droga cenowo, jednak można znaleźć wiele atrakcyjnych promocji. Każdy zakup premiowany jest dodatkiem dla klienta w postaci gratisu.
W sobotę byłam na farbie w salonie Lafayette w Galerii Pestka. Fryzjerka zrobiła na mnie bardzo miłe wrażenie. Skorzystałam z jej porad odnośnie wyboru odcienia (bardzo duża paleta). Nakładała mi farbę metodą "kiteczek", dzięki czemu mam bardzo ładne ombre - przejście kolorów jest płynne, bardzo efektowne. Jestem zadowolona z nowej fryzury i obsługi w Lafayette.
Pani, która tam obsługiwala, nie powiedziala dzień dobry, kiedy podalam jej kod rabatowy z wyduku na paragonie, stwierdzila że u nich to nie obowiązuje, nie wydała naklejek oraz nie pooinformowala o promocji ze znaczkami.
Obsługa na stacji jest na jako takim poziomie. Na podjeździe już na samym początku nie zawsze można doczekać się pracownika do pomocy, a raz zdarzyło się nawet że stałem i czekałem a pracownik siedział sobie na jakichs workach i pomimo tego że mnie widział to nie raczył podejść i pomoc. Co do kas to obsługa jest jak najbardziej w porządku tylko przy większej ilości klientów nie zawsze otwierana jest druga kasa co wydłuża czas oczekiwania klientów. Na sklepie czysto,aczkolwiek w toalecie przy deszczach cieknie sufit.
Obsługa w tym markecie jest na poziomie takim sobie. Kasjerki nie wyrabiają się niekiedy z większą ilością klientów. Jedna z Pań które tam pracują jest tak niemiła że odechciewa się powrotu na zakupy do tego marketu. W wielu miejscach półki świecą pustymi opakowaniami tylko co świadczy o tym iż nie sa kontrolowane na bieżąco zapasy.
Market w którym można kupić wszystko z tym,że trzeba się nie źle nagimnastykować. Gdy miałam problem z odnalezieniem któregoś z produktów i chciałam znaleźć, kogoś z obsługi też było ciężko, dwa razy musiałam obejść alejki i jak udało mi się odszukać pracownika okazało się, że nie jest z tego działu. Efekt był taki, że dalej nie szukałam danego produktu, tylko z niego zrezygnowałam. Towary często są źle oznakowane albo nie mają w ogóle cen. Co z tego, że sklep jest ogólnie tańszy od innych jak z każdą rzeczą trzeba biec do czytnika, żeby mieć pewność, że cena jest prawidłowa. Jeżeli chodzi o postawę personelu to brak im ( a przynajmniej niektórym, ponieważ ja prosiłam o pomoc tylko dwie osoby) zaangażowania w prace ponieważ gdy nie są z danego działu powinny znaleźć, osobę która jest odpowiedzialna za dany dział, albo sami powinni postarać się pomóc. Ogólnie na sklepie jest czysto, nawet gdy paleta stała w alejce nie było porozrzucanych kartonów, bez problemu dało się przejść. Zadowolona byłam jedynie z krótkiej kolejki do kasy i miłej obsługi pani kasjerki.
Sprzedawczyni (dosyć niska, blond włosy, szczupła) opryskliwa, wręcz arogancka. Prosiłam ją trzykrotnie o pomoc i za trzecim razem prawie na mnie wrzasnęła "przecież mówiłam że zaraz!". Jak do niej podeszłam prosząc o rozmowę z jej przełożonym, to powiedziała, że to ona tu zastępuje kierowniczkę. Poprosiłam o to, aby się przedstawiła, to zaczęła się śmiać, że ona nie ma obowiązku obcym się przedstawiać, więc poprosiłam dla odmiany o jakiś telefon do jej przełożonego, lub do centrali. Usłyszałam wtedy, że mam rączki i mogę sobie poszukać w internecie. I że ona nie ma czasu się ze mną już użerać i jak mi się tu nie podoba, to wiem jak stąd wyjść. NIGDY, powtarzam NIGDY nie spotkałam się z takich zachowaniem ze strony sprzedawców. Poprosiłam tylko panią o pomoc, a dostałam w zamian wiązankę obelg. Choćbym miała na bose stopy po lodzie chodzić, nie wejdę już do tego sklepu i będę namawiać wszystkich swoich znajomych, żeby tam nic nie kupowali. Ale chyba nie tylko ja byłam tak potraktowana, bo w tym sklepie ciągle jest pusto, obok w CCC sporo ludzi a w Centro same sprzedawczynie stoją. Gratuluję firmie zatrudniania takich pracowników.
w dniu dzisiejszym składałam reklamację w sklepie spółki zlokalizowanym w TESCO przy ul. Górczewskiej.Sposób obsługi wprawił nie w zdumienie, miałam wrażenie, że przeniosłam się ponownie w czasy realnego socjalizmu.Panie poinformowały mnie, że:przyjmując reklamacje robią mi uprzejmość,powinnam być zadowolona, iż nie żądają ode mnie opłaty za przesłanie paczki do producenta,odmówiły wypełnienia zgłoszenia reklamacyjnego - musiałam to zrobić sama,ponadto na koniec dowiedziałam się, że następnym razem mogę robić zakupy gdzie indziej jak mi się nie podoba, bo sklep ma dużo klientów
Pracownice to chyba za kare tam siedzą, na dzien dobry nie odpowiadaja, tylko wazniejsza jest rozmowa miedzy sobą. Towar po terminie, nie chcialem wracac i oddawac poniewaz na stacji zatrzymalem sie przelotnie, nie moje miasto ale nastepnym razem wybiore inna stacje. Ceny wyzsze niz w Zgorzelcu
Znakomita kręgielnia. Obsługa stoi na wysokim poziomie, mimo że są to z reguły bardzo młode osoby. Jednak potrafią doradzić w doborze odpowiedniej kuli, wyjaśnić zasady gry, a nawet pokazać technikę rzucania kulą. Na pytanie o obowiązujące promocje, potrafią udzielić rzetelnych i szczegółowych informacji. Podczas moich wizyt zawsze jestem pytany o rodzaj biletu i w razie zniżki studenckiej grzecznie proszony o legitymację. Po dokonaniu zapłaty obsługa wskazuje tor na którym będzie się toczyła gra. W razie awarii i usterek natychmiastowo wzywany jest technik. Naprawa przebiega sprawnie i szybko, a stracony czas na naprawę jest zwracany i doliczany do czasu gry. Miejsce jest schludne, czyste, parkiet jest zawsze umyty i wytarty do sucha. Całość dopełniają efekty świetlne w postaci neonów. W tle gra dynamiczna muzyka, która sprzyja grze. Niestety w weekend w godzinach wieczornych cena jest dość wygórowana za godzinę gry - 80zł. Jednak w tygodniu cena spada do 49zł co jest bardzo przystępne. W kręgielni jest bardzo duży wybór kul do rzucania począwszy od rozmiaru 5-6 przeznaczonych dla najmłodszych, kończywszy na 13-14.
Niestety po ostatniej wizycie w tym lokalu mam niemiłe doświadczenia. Przede wszystkim pierwsze co rzuciło się w oczy po podejściu do stolika, to pozostałości po poprzednich klientach. Dopiero po zajęciu miejsca kelnerka podeszła i przetarła stół. Wystrój lokalu nie przytłaczał człowieka. Można się tam czuć swobodnie. Niestety zamiast przyjemnej muzyki w głośnikach było słychać film akcji, który wyświetlany był na ekranie nad barem. Początkowo obsługa przebiegała bardzo dobrze. Otrzymałem kartę i po chwili mogłem złożyć zamówienie. Niestety na tym kończą się dobre strony. Oczekiwanie na zamówienie przekroczyło 40 minut mimo małej ilości osób w lokalu. Moje zdenerwowanie spotęgował fakt, iż dwie osoby, który złożyły zamówienie po mnie, otrzymały jedzenie przede mną. Kolejnym minusem jest to, iż zamówienia do mojego stolika nie dotarły w jednym czasie. Ja osobiście otrzymałem jedzenie jako pierwszy, natomiast moi znajomi musieli jeszcze czekać. Ponadto kelnerka zapomniała przynieść sosy. Otrzymane sztućce było czyste i wypolerowane. Kolejny problem to jakoś zamówienia. Zamówiona przeze mnie pierś z kurczaka była przypalona, a zamiast pity otrzymałem zwykłą bułkę. Składając zażalenie na czas oczekiwania i jakoś jedzenia, kelnerka wykazała się bardzo dużą wyrozumiałością i przeprosiła za zaistniałą sytuację, przyznając mały rabat jako rekompensatę. Mimo iż ceny w lokalu są bardzo przystępne, to czas oczekiwania na zamówienie i jego jakość pozostawiają wiele do życzenia. Z całą pewnością nie odwiedzę już tego miejsca.
Jakość obsługi i podejście do klienta to totalna porażka. Zamówienie w sklepie złożyłam 8 grudnia 2014 r i do dnia dzisiejszego (10 stycznia 2015r.) towaru nie otrzymałam. Kilkukrotnie próbowałam się skontaktować ze sklepem zarówno telefonicznie, jak i mailowo. Otrzymałam odpowiedź tylko na 1 maila - z dnia 18 grudnia, w której obiecano mi natychmiastową wysyłkę. Generalnie zostałam oszukana i okradziona.
Jestem kierowcą zawodowym i przyjeżdzam na tą stacje od paru miesięcy.Widziałem wiele stacji z racji wykonywanego zawodu i z czystym sumieniem moge powiedzieć że kiedy bym nie przyjechał jest zawsze tak samo-miło,czysto i przyjemnie.Ten dzień zapadł mi szczególnie w pamięć gdyż przyszedłem na drobne zakupy ok.21.00,zorientowałem sie że padła mi bateria w telefonie...musiałem spędzić noc w aucie,a swojej ładowarki zapomnialem zabrać z auta którym jeżdze na codzień.Zapytałem kasjera(imienia nie pamiętam ale był sam bo drugi robił coś na zewnątrz)czy nie dałoby rady naładować mojego telefonu na stacji.I wiecie co?Niedość że się zgodził,to w dodatku poszukał i podłączył swoją!bo ja swojej niemiałem.Rano przyszedłem i facet z uśmiechem oddał mi naładowany telefon.Ja niepisze na takich stronach ale wiecie co?W domu jak sie tak zastanowiłem nad tą sytuacją to stwierdziłem że warto o tym napisać bo rzadko zdarza sie taka bezinteresowna pomoc.Wszystkiego dobrego!
W miarę często korzystałem z usług tego przewoźnika na trasie Kraków-Warszawa-Kraków jednak po ostatniej podróży stwierdziłem ,że to koniec. Wsiadając do autobusu (kto korzysta ten wie)okazuje się bądź kupuje bilet u kierowcy.Nie ma możliwości wejścia bez biletu do pojazdu,chyba że jest się kanarem jak pan ,który wsiadał przedemną ale o tym nie wiedziałem kierowca wiedział. po ok,godzinie podróży około nomen omen północy zostałem wyrwany ze snu przez tegoż pana kanara z tekstem bilet do kontroli proszę.Kto budził się nagle o północy wie co to za uczucie,pech chciał że po sprawdzeniu biletu przez kierowce " dobrze" go schowałem więc nie byłem w stanie go okazać natychmiast.Na moją sugestię ,że inaczej bym się do pojazdu nie dostał nie mając biletu pan kanar raczył mnie poinformować,że moim obowiązkiem jest bilet miec do okazania przez całą podróż.-Jaka decyzja? padło z ust tego pana kilka razy bo już go swędziało wypisanie mandatu250pln i miałem kupić nowy bilet bo jak nie to on mnie wysadzi,dowiedziawszy się o scieżce reklamacyjnej podałem panu prawo jazdy by wypisał ten mandat dla niego znowu okazało się to problemem bo według niego nie jest to dokument tozsamości,nie miałem wtedy dowodu przy sobie,stwierdził ze wzywa policję za dodatkowo bagatela 600pln ponowne przeszukanie kieszeni pozwolilo mi znalezc zgube ktora mnie tyle nerwow kosztowala.Nadmieniam ze z kanarem byl jeden z kierowcow ktorzy jeszcze mowili o podobnej sytuacji z pasazerem ktory bilet wyrzucil po wejsciu do pojazdu do kosza z tego co ich zrozumialem musial za nim grzebac w tym koszu ku uciesze tego duetu,przykro mi ze zostalem tak potraktowany nie bylo zadnego zrozumienia tylko pogoń za kasą,na pocieszenie pozostaje mi to ze poza polonusem na tej trasie kursuja inne autobusy a polonusowi zyczę szczęścia w pozbywaniu się pasażerów .Nadmieniam że kanar się nie przedstawił,więc i ja tego nie uczynie
Przed samymi świętami ukruszyłam kawałek zęba i język cały czas uciekał w to miejsce i to było bardzo nieprzyjemne. Dziękuję, że mi wtedy pomogliście choć mogliście mnie wtedy odprawić z kwitkiem. Dzięki Wam mogłam przeżyć normalnie święta.
Stacja ogólnie bardzo ładna, nowoczesna, ale obsługa pozaostawia wiele do życzenia. Moja ostatnia wizyta na tej stacji bardzo mnie do nie zraziała. Chciałam zapłacic tylko za benzynę, ale po wejściu na stację do kasy, czekałam około 10 minut na obsługę. Wszyscy pracownicy byli zajęci sprzedażą promocyjnych hot- dogów. Była otwarta tylko jedna kasa. Nie wiedziałam czy to sprzedaz hot - dogów czy stacja benzynowa. Nie polecam, szczególnie w okresie promocji czy ofert na hot - dogi.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.