Obsługa na średnim poziomie, kelnerka zapomniała o przyniesieniu dodatków, o które musiałem się upominać. Brak zainteresowania klientem i zbyt długie oczekiwanie na rachunek. W porównaniu z obsługą sprzed 2 lat poziom obsługi znacząco się obniżył. Wysoki standard wykończenia toalet nie jest równoznaczny z zapachem, który się tam roznosi. Mimo tych uwag ogólnie lokal przyciąga klientów zarówno wizualnie jak i ze względu na oferowane dania.
Stacja ORLEN kolo godziny 19:30,wolne stanowiska do tankowania.Szybka reakcja pracowników na podjeżdżający samochód do tankowania gazu.Przy kasie porządek,produkty starannie poukładane,miła obsługa w obecności trzech Pań.Propozycje do wzięcia udziału w konkursie.
Będąc wczoraj na zakupach w Top Secret zauważyłam, że w sklepie nastąpiły zmiany. Była jedna pani, którą znam od dawna gdyż często zaglądam do tego sklepu natomiast zaskoczyła mnie postawa dwóch panów, którzy stali za ladą i byli oparci o nią. Nigdy nie widziałam takiej postawy wchodząc do Top Secret.
Sklepik nieduży ale z dużym asortymentem i idealną obsługą. Ekspedienci mimo młodego wieku znają się na rzeczy i świetnie doradzają. Widać, że dbają o zwierzęta i zapewniają im prawidłową opiekę, dzięki temu mamy pewność, że nie trafimy na jakieś chore, bądź zaniedbane zwierzątko.
Nie mam zastrzeżen co do jakości obsługi przy kasie, jeśli chodzi o płacenie, przy tankowaniu benzyny czy ropy tez jest ok, słabo jest jeśli chodzi o tankowanie gazu LPG, poniewaz czasami trzeba czekac i 15 minut zanim ktos podjedzie, i nie mówie tu o sytuacjach kiedy jest duży ruch, tylko o takiej sytuacji kiedy tylko mój samochód stał przy dystruboturze.
Wchodząc do sklepu Zara Home w Galerii Krakowskiej klient czuje się jak w domu, dlatego też często odwiedzam to miejsce i robię w nim zakupy. Bardzo miła obsługa, panie zawsze są pomocne i potrafią doradzić. Ostatnio podczas mojej wizyty byłam zainteresowana zasłonami. Pani która mnie obsługiwała pokazała mi wszystkie wzory które posiada, ale kiedy okazało się że potrzebuję 4 identyczne zasłony odpowiedziała że na sklepie posiada tylko jedną. Na szczęscie w tym momencie podeszła do nas pani kierownik (tak sądzę po stroju, który był inny niż reszta sprzedawczyń) która z uśmiechem poinformowała mnie że na zapleczu na innym piętrze z pewnością jest jeszcze jedna identyczna zasłona, natomiast pozostałe dwie chętnie dla mnie zamów. Jakże wielka była moja radość, zwłaszcza że cała sytuacja była naprawdę bardzo miła i niewymuszona, pani kierownik z usmiechem i życzliwością pobiegła na ten magazyn aby przynieść mi drugą identyczną zasłonę. W innym sklepie pewnie by mnie zbyli i powiedzieli że nie ma, albo żeby przyjśc następnego dnia. Jestem pod ogromnym wrażeniem nie tylko poziomu obsługi ale równiez samego wyglądu sklepu, który przyciąga z samego korytarza i aż chce się w nim przebywać. Obecnie jestem posiadaczką już nie tylko zasłon, ale również pościeli, narzuty, kilku ręczników oraz lampy i oczywiście nadal będę z przyjemnością chodzić do Zary Home w Galerii Krak. Polecam serdecznie ten sklep.
Pierwszy raz byłem w tym kinie z moim synem 17.06 około godziny 13 . Kino bardzo zadbane, fajnie ułożone pod względem panoramicznym. Jakośc obslugi mnie bardzo zaskoczyła, począwszy od kasy (Pani rzetelnie udzieliła mi informacji o danym seansie), przez bar aż do samego wejscia na sale, które również odbywało się w fajnej i przyjemnej atmosferze(z uśmiechem). Napewno jeszcze kiedyś tam zawitam.Pozdrawiam i polecam!
brak obsługi na terenie sklepu,brak pomocy w poszukiwaniu produktu,obsługa w dziale mięsnym miła, ale długa kolejka,dział serów ok, ale duże kolejki ok 8-10 osób, obsługa kasy przy punkcie lotto daje wiele do życzenia, pani w okularach wygląda jak by była tam za karę i łaskę robi że obsługuje
reakcja prawidłowa pracownika na podjeździe,propozycja paliwa,mycia szyb,sprawdzenia stanu oleju i płynu do spryskiwaczy, przy kasie kolejka, problem w momencie kiedy zamawiane są posiłki na ciepło (typu hot-dog) klienci którzy chcą tylko zapłacić za paliwo niecierpliwią się, obsługa miła, stan sanitarny sklepu ok , przydałaby się częstsza kontrola w toaletach
obsługa uśmiechnięta, zwroty grzecznościowe użyte( poproszę, dziękuję, itp.) czystość w toalecie super na sklepie również czysto, zaproponowanie dodatkowego zakupu
Wizyta w przychodniach luxmed, zarówno tej na Wołowskiej, jak i w innych potwierdza tezę, że da się w służbie zdrowia być rzetelnym i przyjaznym dla pacjenta.obsługa recepcji jest zawsze pomocna, elokwentna i stosująca standardy wypracowane przez firmę. Mam tu na myśli standard powitania, zapraszania do stanowiska jak również aktualizowania za każdym razem danych teleadresowych pacjenta. Dodam, że w swojej pracy (bank) takie postępowanie stawiam za wzór postępowania.
Carrefour do czerwca odwiedzałam bardzo często. I rzadko wychodziłam z niego zadowolona. To, co najbardziej rzuca się w oczy to stare i brudne przeczepy, które na tyłach sklepu zastępuje magazyn. Wszytsko to w bliskiej odległości od brudu, bałaganu, olbrzymiego psa, który w swoim małym kojcu brodzi we własnych fekaliach, oraz bardzo sympatyczni miejscowi 'Dżentelmeni' na ławeczce pod drzewem. Szalę goryczy, przeważył dzień, w którym to postanowiłam zakupiić paczkę chipsów. Na pułce na której były umieszczone widniało kilkanaście kartek z tą samą ceną - 3,79 i dokłądnym opisem. Po podejściu do kasy i 'skasowaniu' produku przez Panią ekspedientkę na wyświetlaczu wyświetliła się cena 4,15! Oczywiście próbowałam Pani wytłumaczyć, że jest to wprowadzanie Klienta w błąd i, że wg prawa powinna sprzedać mi chipsy w takiej cenie jaka jest podana. Miła Pani rzekła: jak dla mnie może Pani wcale ich nie kupować, ja nie mam zamiaru się tutaj denerwować (po czym odeszła od kasy i wrzasknęła na sklep): Edyyyttkoooo chodź tu, zmień tą cholerną cenę bo zgłupieć idzie!! Duma nie pozwoliła mi zapłącić więcej, chipsów nie kupiłam, Pani ekspedietka była z tego faktu zadowolona, a ja poszłam gdzie indziej.. i od tamtej pory nie kupuję tam niczego. Wygląd w środku oceniam dobrze, towar jest dobrze wyeksponowany, podłogi są czyste, Panie schludnie ubrane.
Moje odwiedziny oddziału Polskiego Zakłądu Ubezpieczeń miały miejsce w kwitniu tego roku. Zanim jednak udałam się do samej siedziby, zasięgnęłąm informacji co do uzyskania odszkodowania na infolinii PZU. Pracownik infolinii rozwiał wszystkie moje wątpliwości, był u przejmy i cierpliwy. Wprowadził również wszystkie informacje do systemu i doradził bym dokumenty doniosła osobiście na ulicę Dużą. Po wejściu do środka zauważyłam, że Klienci są nieco zdezorientowani tym co się tam dzieje i do którego biurka mają podejść. Ja też, ponieważ automat z wydawaniem numerków akurat był zepsuty. Podeszłam do pierwszej lepszej Pani i od razu spotkałam się z miłym przyjęciem. Akurat 'moja' Pani szkoliła inną osobę i na moim przykładzie tłumaczyła jej co jak ma zrobić, gdzie podbić, jak zeskanować. Nie przeszkadzało mi to, bo sympatia jaką obie Panie mnie obdarzyły wynagrodziła czas obsługi. I kolejny raz wszystko dokładnie i rzetelnie zostało mi wytłumaczone. Jeśli chodzi o samą realizację przyznania mi (marnego) odszkodowania, wszystko przebiegło płynnie, bezproblemowo i szybko. Sam wygląd biura wygląda standardowo: setki dokumentów na biurkach, białe koszule pracowników, ściany obklejone starymi plakatami i śliska (kamienna) podłoga. Spotkałam bardzo miłych i rzetelnych pracowników, dlatego też mogę z czystym sumienie polecić tę placówkę.
Przede wszystkim zawsze jest problem, kiedy zakupy już zrobione, a kas na cały sklep otwartych może 2 albo 3. Nie byłby to problem, ale zazwyczaj jestem na zakupach z dziećmi, i one się strasznie niecierpliwią przez te długie kolejki do kasy. Poza tym ciężko znaleźć kogoś z obsługi na sklepie. I co do cen też nie jestem zadowolona. Inne widnieją na towarze, a inne wyższe przy kasowaniu.
Bardzo spodobała mi się obsługa kasjerek. Nie często zdarza się, aby przy wejściu do sklepu nawet jak kasjerka jest zajęta kasowaniem, przywitała klienta. Ponadto bardzo starannie kasjerki kasują, i nie ma mowy o pomyłce. Przy tym wszystkim te panie są zawsze uśmiechnięte i wszystko pakują za nas do reklamówek.
To, ze w Kojocie zawsze dlugo czeka sie na obsluge to standard. Ale to co mialo miejsce ostatnio jest po prostu nie do pomyslenia. Bedac na miejscie poszlismy z mezem cos zjesc. Weszlismy do Kojota, zajeliscie miejsce i czekalismy... Czekalismy 5, 10, 15 minut... Nikt nawet nie podszedl. Poszlam do baru i poprosilam o karte. Wybralismy sobie danie i znowu czekalismy... 5, 10, 15 minut... Znowu nikt nie podszedl. Zdenerwowana, poszlam znowu do baru zapytac czy laskawie ktos nas wreszcie obsluzy. Pani, ktora do nas wreszcie przyszla byla tak niemila, ze po zlozonym zamowieniu doszlismy do wniosku, ze nie bedziemy jednak jesc w takim lokalu. To, ze w Kojocie wiecznie maja niedobor personelu nie powinno sie chyba przekladac na obsluge klienta. Kiedys lubilam tam jesc, ale po ostatnim zajsciu wiecej tam napewno nie pojde. NIE POLECAM TEGO MIEJSCA!!! No chyba, ze lubicie dluuuugo czekac :)
W hotelu byłam gościem podczas weekendu nie mogę odnieść się do meldowania bo niestety nie uczestniczyłam w nim jednakże mogę stwierdzić że w hotelu panuje przyjemna atmosfera, pokoje ładne i czyste, piękny widok co jest dodatkowym plusem jak również to że w oknach znajdują się drewniane rolety co sprawia duże poczucie intymności. Jedynym minusem był brak korkociga po zgłoszeniu tego faktu do recepcji, kelner pojawił się w ok 10 min i z uprzejmością otworzył butelkę ( duży plus za to ) Śniadania na miarę hotelu 5* mało urozmaicone, jajecznica nie smaczna, pomidory oraz wędlina nie wyglądały apetycznie, słaby wybór serów jak za tą cenę można spodziewać się czegoś więcej. Plusem był duży wybór świeżych owoców. Wizyta przyjemna i udana ale nad pewnymi rzeczami można popracować.
Jestem tam stałym bywalcem, często produkty nie są na swoim miejscu.Problem ze znalezieniem odpowiedniej ceny do produktu. Dziś np szukałam ceny suszonych pomidorów ponieważ słoiki były poprzestawiane niestety w sklepie jest mało czytników do cen i trzeba biegać po sklepie żeby móc sprawdzić ceny, czytniki są też słabo oznakowane. Obsługa automatyczna, zero uśmiechu , mechanicznie powtarzane zapraszamy ponownie.
obsługi trzeba szukac po sklepie...w weekendy trzeba stac w kolejkach, gdyż ze względów oszczędności sklep zwalnia ludzi.dlatego jak się pytam personelu o otwarcie dodatkowych kas, spotykam się z odmową więc zostawiam cały wózek i wychodzę, idę do konkurencji gdzie zrobię zakupy taniej i szybciej. ochrona- mało kompetentna i dyskretna- młody personel. "starzy" pracownicy ochrony mili. młodzi niestety nie sa dyskretni. kasując się na kasach samoobsługowych pracownik ochrony podchodzi i grzebie mi w reklamówkach-jak mu zwracam uwagę to mówi, że dostał takie polecenie z monitoringu,
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.