Pojechałem do restauracji Grzybowa Chata. Kiedy wszedłem nie było gości, za barem stała kelnerka. Usiadłem przy jednym ze stolików, po chwili podeszła do mnie kelnerka z kartą i zostawiła ją. Po okolo 5 minutach podeszła znowu i zapytała czy już może przyjąć zamówienie. Zamówiłem i czekałem. Po okolo 10 minutach dostałem obiad. Zjadłem, poprosiłem o rachunek, zapłaciłem i wyszłem z restauracji. Ogólnie pozytywnie oceniam restaurację i obsługę.
Szczerze NIE POLECAM zakupu wykładziny wraz z montażem w sklepach Komfort, zwłaszcza na Bielanach Wrocławskich. Informacje na stronach www i w salonach mają się nijak do rzeczywistości. Kupiłam wykładzinę do biura wraz z montażem, we wstępnym wyliczeniu ceny uwzględniono rabat 12% na zakup ze względu na jednoczesny zakup usługi montażu. W rzeczywistości nie uwzględniono rabatu, gdyż zakup był robiony przez firmę, a nie osobę prywatną (nie było adnotacji choćby drobnym druczkiem). Dowóz towaru obejmuje wyrzucenie materiałów przed budynkiem (wnosić trzeba samemu - m.in. roli długie na 4,5-5m). Usługa pomiaru, za którą płaci się 50pln, nie obejmuje analitycznego myślenia tejże obsługi!!! Przy składaniu zamówienia w salonie zauważyłam, że rolka 4,5-5m może nie zmieścić się na klatce schodowej, na co Pan z obsługi oświadczy, że "to już pani problem, my dowozimy bez wnoszenia!!!!", a później niech klient sobie sam radzi. Poprosiłam o skontaktowanie się z osobą robiącą pomiar, gdyż ona powinna wiedzieć czy da radę wnieść do budynku wykładzinę - w odpowiedzi otrzymałam numer telefonu, żebym sobie zadzwoniła!!!!! Pomimo wymuszenia adnotacji na zamówieniu, że osoba dokonująca pomiaru potwierdza, że rolki da radę wnieść do budynku w dniu dostawy okazało się, że to już mój problem, bo kierowca tylko dowozi. Dwie rolki były wciągane linami na 1 piętro budynku, gdyby firma miała siedzibę na 3 piętrze należałoby użyć dźwigu - ale cytując Pana z obsługi "to już mój problem". Montażyści mimo wyrzucenia wszystkich śmieci na taras, nie byli źli (ale to firma zewnętrzna). Miało być komfortowo i kompleksowo, a była żenada!!!
Po wejściu sklep wygląda schludnie. Personel jest niezbyt miły i nie ma odpowiednią wiedzę na temat produktów i ich umiejscowienia w sklepie. Niestety przez dłuższy czas zaobserwowałam dużą ilość przeterminowanych produktów mrożonych oraz brak cen przy produktach. Utrudnia to zakupy i zniechęca do zakupu danego produktu. Czas oczekiwania przy kasie jest długi, działa tylko jedna z dwóch kas. W czasie dostawy produkty są rozstawiane w całym sklepie na paletach i jest mała liczba pracowników nie mają możliwości podejść do kasy i obsłużyć nie ma komu.
Bardzo szybka obsługa klientów, nawet przy dużym natężeniu ruchu. Uprzejme zachowanie pracowników. Po wejściu na stację pracownicy witają klienta zwyczajowym: dzień dobry. Na stanowisku tankowania gazu bardzo szybka sprawna obsługa. ubrania zgodnie ze standartami na stacjach BP. Ogólna czystość przed stacją jak i w środku
Ekspedientki są bardzo uprzejme, zawsze przy kasie witają klienta zwrotem grzecznościowym, pytają o to czy klient posiada kartę lojalnościową - rodzynka.pl, która uprawnia do tańszych zakupów, zbierania punktów, na zakończenie starają się pożegnać standardowym: do widzenia. Pracownicy mają określone stroje, granatowe bluzki/polary w zależności od pory roku. Na piersi znajduje się identyfikator z danymi pracownika (stanowisko, imię). Sklep jest czysty, braki towarów na półkach są dokładane. W razie problemów pracownicy pomagają odnaleźć poszukiwany dział
Kasjerki miłe i rzetelne. Powierzchnia sklepu i rozmieszczenie towaru pozostawia wiele do życzenia. Jest tam po prostu ciasno. 2 osoby nie mogą swobodnie przejechać wózkiem. Na parkingu tez tłok, miejsc parkingowych brakuje.
Przy okazji zakupów w Wola Parku, udałam się na szybkie zakupy spożywcze do Auchan. Głównym produktem, który chciałam nabyć, był filet z łososia norweskiego. Zauważyłam, że jak zwykle, ryby wyglądają bardzo świeżo i zachecająco. Ceny też nie są wygórowane. Następnie udałam się po pieczywo, jeszcze ciepłe bułeczki aż zachęcały, by je szybko zabrać do koszyka. Kolejnym działem był dział warzywny, gdzie syzbko zdecydowałam się na świeżą kolendrę, seler naciowy i por, potrzebne do zupy. Asosrtyment warzyw był bogaty, za wyjątkiem cebul, których było mało i zostały tylko miękkie. Do kasy nie musiałam zbyt długo czekać, a obsługa była sprawna. Pani spytała czy posiadam kartę Auchan.
Już od kilku wizyt w H&M podobały mi się dwie pary butów. Postanowiłam, że wreszcie je zakupię. Udałam się do sklepu i bez problemu zauważyłam półkę z butami. Była ona w samym rogu, a blisko niej znajdują się kolejne półki m.in. też z butami. Było tam bardzo ciasno i mieściły się góra 3 osoby. Gdy któraś chciała przymierzyć buty, musiała albo zajać dużo miejsca i tym samym nie przepuszczać innych klientów, albo wziąć buty i przymierzyć w bardziej swobodnym miejscu, kilka metrów dalej. Postanowiłam skorzystać z tej drugiej opcji, z resztą tylko tam było lusterko. Akurat trafiłam, że nie było klientów do poblisko usytuowanej przymierzalni, bo wtedy byłby w ogóle problem ze skorzystaniem z lusterka. Brakowało też jakiejś pufy/miejsca, gdzie można usiąść i na spokojnie przymierzyć buty. Sam asortyment butów był spory, co prawda były problemu z rozmiarami, w niektórych przypadkach zostały już ostatnie pary butów (ale to zwalam na szybko pojawiającą się wiosnę i chęć klientek do ich zakupu). Plusem było to, że buty były poukładane na wieszakach, nie leżały wszędzie dookoło, jak to miało miejsce w tym samym sklepie rok wcześniej. Ceny obuwia przystępne. Dość długo czekałam do kasy mimo, że obsługiwały trzy panie, ale sama obsługa przebiegła sprawnie.
Po wejściu do C&A skusiłam się na kilka niedrogich t-shirtów. Wybrałam około 6-7 sztuk i udałam się do przymierzalni. Na miejscu nie było nikogo z obsługi więc też nikt nie zweryfikował, ile sztuk zabieram ze sobą do środka. Po wybraniu jednej z wolnych przymierzalni (nie było kolejek bo przymierzalni jest dużo) zauważyłam w środku kilka porozrzucanych ubrań i wieszaków, prawdopodobnie po poprzednio przymierzających klientkach. Nikt z obsługi nie zebrał tych rzeczy więc miałam wrażenie, ze wszyscy depczą po tych ubraniach, a na koniec dnia są one spowrotem wieszane na wieszaki celem sprzedaży. Cena t-shirtów była kusząca więc udałam się do kasy, by zapłacić. Tam nie czekał na mnie żaden kasjer, ale po chwili zauważyłam mały dzwoneczek, którym można przywołać kasjera ()fajny pomyśł, gdy obsługa zajmuje się jednocześnie kasą i np. układaniem ubrań). Pan od razu usłyszał i przyszedł obsłużyć, operacja przeszła szybko i sprawnie.
Tankowałam wczoraj na stacji S1 w Bytomiu. Mają dobre paliwo i rewelacyjne ceny. Obsługa bardzo miła, stacja czysta, sklep na stacji dobrze zaopatrzony Polecam
Odwiedziłam ten sklep w poniedziałek 22.04.13. rano. Na parterze była jedna starsza ekspedientka, niska blondynka. Nie zwracała uwagi na nikogo, a wyraz jej twarzy odstraszył mnie od zapytania o pomoc w kupnie spódnicy.
Jakość obsługi jest przeciętna. Obsługa marketu Carrefour jest bardzo miła. Pracownicy odpowiadają na pytania, które zadają im klienci, a także nie unikają kontaktu z kupującymi. Niestety, udzielane odpowiedzi nie zawsze są trafne, co świadczy o słabej wiedzy dotyczącej jakości produktów oraz o niewiedzy pracowników, gdzie w sklepie można znaleźć daną rzecz.
21 kwietnia 2013 roku podczas wieczornego powrotu z Warszawy w moim samochodzie wyłączyły się światła przez co nie mogłem kontynuować jazdy. Przy polisie ubezpieczeniowej swojego pojazdu mam również wykupione ubezpieczenie Assistance Komfort dzięki któremu mogłem wezwać bezpłatnie pomoc drogową, która pozwoliła mi dostać się do domu jeszcze tego samego dnia. O godzinie 21:50 doszło jak wspomniałem do awarii oświetlenia całego samochodu. Długo się nie zastanawiając wybrałem numer telefonu do ubezpieczyciela by wezwać pomoc. Na połączenie z konsultantem nie czekałem długo. Podczas pierwszego telefonu konsultantka zapytała mnie o dane osobowe i numer polisy ubezpieczenia a następnie poinformowała, że w tej godzinie nie są w stanie zweryfikować czy mam faktycznie ubezpieczenie, przez co muszę być świadomy, że mogę zostać obciążony za pomoc drogową i obiecała za 15 minut się do mnie odezwać. Tak też się stało, tylko że mój telefon jest zablokowany na połączenia z numerów prywatnych i automatycznie odrzuca połączenie. Oddzwoniłem ponownie na numer infolinii i ponownie wybierając odpowiednie opcje połączyłem się z tą samą osobą pytając czy telefonowała do mnie. Konsultantka faktycznie dzwoniła w celu ustalenia jeszcze raz dokładnego miejsca gdzie jestem tj. województwa (godz. 22:27). O godz. 22:55 zadzwonił do mnie telefon z pomocy drogowej na którą oczekiwałem ok. 30 minut (jechała z Siedlec). Bardzo uprzejmy Pan zabrał mój samochód z drogi na lawetę i zawiózł do domu w którym znalazłem się o godz. 23:50. Ogólny czas pomocy i załatwienia formalności wyniósł ok. 2 godzin.
Obsługa miła, lecz jakość podania, gorzej niż np w innym mieście tej samej sieci. Brak serwetki trzeba się o nią prosić. Stoły brudne. Czułam się jakbym była w zupełnie innej sieci.
Jestem klientem mBanku od kilku lat. Nie mam zastrzeżeń do obsługi internetowej.polegającej na przelewach lub innych transakcjach. Te, są wykonywane szybko i bezproblemowo. Niestety, na moim rachunku wystąpił pewien problem, a jedyna możliwością, by go rozwiązać był kontakt z obsługą banku. Jedyna możliwość szybkiego kontaktu - to m-linia. Zmuszony byłem zatem skorzystać z tego sposobu. Nawigacja dość łatwa w obsłudze, czas oczekiwania na konsultanta już nieco gorzej. Kiedy udało się połączyć sądziłem, że uzyskam satysfakcjonujące mnie informacje. Nic bardziej błędnego. Konsultant podał mi jedynie ogólne informacje, a jak usłyszałem na załatwienie mojej kwestii muszę czekać do końca tygodnia, bo jest kolejka i pewnie moja sprawa oczekuje w kolejce. Na pytanie o możliwość kontaktu z osobą bardziej kompetentną usłyszałem natomiast, że jest to niemożliwe. Nie polecam zatem kontaktu z m-linią, bo jest to i strata czasu i jednocześnie zbędne koszty. Na konkretne informacje nie ma co liczyć. Ja przynajmniej ich nie uzyskałem.
Witam serdecznie. Na wstępie chciałabym podziękować za Pana opinię dotyczącą kontaktu z mLinią. Każda informacja na temat jakości obsługi którą otrzymujemy dostarcza nam cennych informacji. Cieszę się, że automatyczny teleserwis okazał się dla Pana czytelny, a nawigacja w nim niekłopotliwa. Przepraszam w imieniu Banku za wydłużony czasu oczekiwania na połączenie z Konsultantem. Pragnę podkreślić, że każdego dnia dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić naszym Klientom sprawną i profesjonalną obsługę. Przykro mi, że Pański problem nie został rozwiązany pomyślnie i zgodnie z Pana oczekiwaniami. Mam nadzieję, że Pana dalsza współpraca z Bankiem będzie przebiegała bez zastrzeżeń, a każdy kolejny kontakt z pracownikiem mBanku będzie dla Pana satysfakcjonujący. Proszę pamiętać, że pozostajemy do Pana dyspozycji przez całą dobę pod numerami telefonu: 801 300 800 lub 426 300 800. Pozdrawiam Agnieszka Mrozińska - Sochalska, mBank
Serwis klienta i...
Serwis klienta i obsługa FATALNA.niestety najgorszy przykład pod tym względem daje sam kierownik placówki.brak obsługi na powierzchni sklepu, brak profesjonalego doradztwa.nieuprzejma i niekompetentna, pyskata kierowniczka.szkoda, bo do niedawna był to jeden z moich ulubionych sklepów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.