Mimo iż rozpoczynał się popołudniowy szczyt, sklep nie był zbyt zatłoczony. Swobodnie zrobiłem zakupy odnajdując bez problemu wszystkie poszukiwane przeze mnie artykuły. Nie zauważyłem, żadnych braków na półkach w towarze ani w jego opisie. W sklepie było czysto a alejki nie były niczym zastawione. Była czynna niestety tylko jedna kasa, do której czekało około 5 osób, więc obsługa nie była najszybsza. Pani w kasie zaproponowała mi torbę na zakupy oraz będący w promocji batonik. Nie skorzystałem z tego a mimo to Pani była miła i uśmiechnięta. Auta klientów na parkingu były ustawione bez ładu i składu - poza miejscami parkingowymi i nikt nad tym nie panował, co mogło rodzić potencjalnie niebezpieczne sytuacje.
Na początku miesiąca naszła mnie ochota na aparat cyfrowy. W związku z dość fajną wypłatą zaglądnąłem do sklepu Media Expert w Przemyskiej galerii. W sklepie na pierwszy rzut oka panował porządek, każdy z handlowców był zajęty obsługą klientów poza jednym handlowcem, Panem Pawłem który to sprzedał mi aparat. Po wejściu na dział z aparatami a spojrzeniu w ich kierunku zostałem zaatakowany przez Pana P(tak go umownie nazwijmy). Pan już łysawy, przesadnie wyperfumowany w ciemnych okularach tak pod 40 lat. Po krótkiej rozmowie zaproponował mi aparat Sony HX200. Aparat Bardzo fajny, ale tłumaczenie funkcji i cała prezentacja aparatu już nie do końca. Pierwszą moja uwagą było naruszenie mojej przestrzeni osobistej. Pan P dosłownie stał przy mnie i przez chwile nawet miałem zwrócić mu uwagę, ale wtedy wyciągnął z gabloty aparat i zaczął tłumaczyć(chyba tylko on do końca wiedział co mówi) mi jego funkcje. Tutaj w aparacie ma pan tryb panoramy, stabilizacją optyczną, zdjęcia seryjne z prędkością X klatek na sek. i jakiś tam przetwornik. szczerze mówiąc nie wiedziałem nawet co to jest. Żadnego dokładniejszego objaśnienia funkcji, dosłownie nic. Dopiero gdy wziąłem aparat do ręki i zrobiłem nim kilka zdjęć naprawdę mi się spodobał ten sprzęt. Pomyślałem może faktycznie to dobry aparat. Po wstępnej decyzji zakupu Pan P zaczął wypisywać karteczkę sprzedaży, i tutaj moje zdziwienie. Pan P który cały czas mówił niezrozumiałym językiem nagle przemówił miłym dla mnie głosem. Możliwość przedłużenia gwarancji na aparat. Normalnie Przedłużenie na 5 lat kosztowałoby ponad 300zł, ale Pan P zapewnił mnie, że teraz jest mała promocja i takie ubezpieczenie o wartości 300zł mogę dokupić do aparatu za nieco ponad 200zł więc myślę sobie RABAT. Nawet nie musiałem pytać, Pan P sam wyszedł z inicjatywą. Myślę sobie może faktycznie skorzystam, wiadomo, elektronika to elektronika. Tym bardziej, że Pan P zapewniał mnie o tym, że w razie jakiejkolwiek awarii sprzętu "ściągamy z półki nowy aparat i dajemy za zepsuty". Wziąłem więc karteczkę od Pana P i poszedłem do końca przemyśleć decyzję zakupu przy kubełku z "kejefa". Aparatu tego dnia nie kupiłem, musiałem sobie doczytać wszystko w internecie bo Pan P za bardzo namieszał mi w głowie tymi swoimi przetwornikami i czułościami ISO o których to nie miałem pojęcia. Sklep Media Expert polecam jak najbardziej. Pomocna fachowa obsługa poza Panem P z którym to pierwszy raz miałem "przyjemność" rozmawiać, niezłe ceny jak na sklep stacjonarny, i dość duży wybór asortymentu. Pamiętajcie, będziecie chcieli kupić aparat, omijać Pana P szerokim łukiem, albo w razie "ataku" po spojrzeniu tylko w stronę aparatów poproście kogoś innego bo od tego pana za wiele się nie dowiecie. Jednym jedynym pozytywnym akcentem był rabat na przedłużoną gwarancję, ale niestety nie zakupiłem tego aparatu w ogóle.
Dwa dni wcześniej zamówiłem on-line towar - Laptop wg ceny internetowej. W sklepie był droższy. O dziwo, w 24 godziny towar był już w sklepie wg ustalonej ceny. Miła obsługa przy sprzedaży, informacja o gwarancjach itp., zawiadomienia przychodziły mailem w którym miejscu jest towar. Pełna wygoda i satysfakcja.
Ponieważ musiałam dokonać zakupu odkamieniacza do ekspresu do kawy udałam się do Media Exspert z takim zamiarem.Nie miałam problemu z odnalezieniem interesującego mnie stoiska.Na półkach wystawione produkty różnych producentów - nie ukrywam ze miałam problem.Ale zaraz zjawiał się personel .zapytałam o różnice w dwóch produktach które wybrałam/poza cena która była znaczna /uzyskałam odpowiedz ze produkt drozszy rekomendowany jest przez firmę sprzedajaca dane ekspresy a drugi o połowę tańszy a właściwości takie same. Zdecydowałam się na tańszy produkt.Przy kasie zapytano mnie czy odkamieniacz do ekspresu ciśnieniowego czy na "pastylki". Powiedziałam że do ciśnieniowego i usłyszałam że ten odkamieniacz jest niewłaściwy.Osłupiałam i komu tu wierzyć? Ponownie udałam się w stronę półek z odkamieniaczami z Panią która obsługiwała mnie przy kasie , wskazała który produkt powinnam zakupić.Zastanawiam się dlaczego pytanie o typ ekspresu nie było postawione kiedy obsługiwała mnie osoba z tego działu?
Obsługa mało sprawna, nikt nie zaproponował mi dodatkowego produktu, brak pożegania, długie oczekiwanie w kolejce. Podczas poszukiwania konkretnej prasy okazało się że osoba jest mało zorientowana co do asortymentu, brak drobnych do wydawania. Ekspozycja zadowalajaca, czystośc na półkach. Ogólnie oceniam jakość obsługi na niską
Wchodząc do instytucji zostałam grzecznie powitana.. Pracownicy placówki byli ubrani w służbowe ubrania, w jednolitej tonacji. Podczas dokonywania wpłaty kasjerka skupiła uwage na mojej osobie, przeprosiła za przedłuzajacą się pracę komputera. Pracownica stanowiska obsługi podczas przedłużajacego się oczekiwania udzieliła mi imnformacji na temat konta osobistego oraz zacheciła do jego założenia w przyszłości. Bardzo zadowoliła mnie obsługa oraz kompetencje pracowników.
Zakupy w hipermarkecie Tesco należą do moich ulubionych. Szczególnie upodobałam sobie sklep na Kabatach. Często wpadam tam po pracy na większe zakupy i zawsze znajduje tam to czego szukam. Jest duży wybór owoców i warzyw a szczególnie polecam jabłka gatunek-Delicious, są przepyszne i tylko te z Tesco mają taki smak. Zawsze na stoisku są torebki na warzywa i owoce i wszystko jest świeże. Mam swoją obraną drogę, którą podążam żeby niczego nie zapomnieć. Szczególnie lubię kupować w Tesco wędlinę, jest spory wybór i dość ładnie wygląda ale też pracuje tam pewna pani, która sprawnie i szybko obsługuje. Jedyne co mi przeszkadza w sklepie to kolejki do kasy, są prawie zawsze i długie. Ale będe tam robić nadal zakupy.
Byłam w Kasie Stefczyka zrobić opłatę na prośbę bliskiej mi osoby. Panie obsługujące bardzo miłe, powitały mnie serdecznym uśmiechem i "dzień dobry". Panie ubrane w eleganckie koszule oraz firmowe apaszki co moim zdaniem dodało im profesjonalizmu. Bardzo spodobał mi się fakt , że okienko kasowe oddzielone jest od stanowisk obsługi klientów co znacznie przyśpiesza załatwienie sprawy. W placówce znajduje się również kącik dla dzieci- same plusy. Placówka czysta, miejsca dla osób czekających w kolejce do obsługi sporo a na stole rozłożone gazety oraz broszury ofertowe. Byłam tam po raz pierwszy i bardzo mi się spodobało w jaki sposób zostałam obsłużona oraz że mimo była to tylko opłata obsługa była kameralna i bardzo miła. Oczywiście zostałam zaproszona do ponownego odwiedzenia placówki.
Mamy króla.Pierwszy raz królika mamy pod swoją opieką wiedza o hodowli i jego upodobaniach nikła i mizerna. Po radę i zakupy dla nowego lokatora wybieramy się do Kakadu. dlaczego? Bo po pierwsze akurat w Złotych Tarasach jesteśmy po drugie sieć znamy i dobrą o niej opinię mamy.Dziś się też nie zawiodłyśmy.Uzyskałyśmy poradę, wyczerpującą i zadowalającą.Sam sklep choć duży sprawia wrażenie nieco zabałaganionego , asortyment pogrupowany psy, koty, ptaki, gryzonie i tak dalej. Ceny różne, są promocje.
Dziś na cel miejsca zakupów obieramy warszawsko praski King CrossJest to jedno ze starszych centrów handlowych, dość małe, parterowe.Ma to swoje niewątpliwe i wady i zalety.Zachętą i impulsem wyboru było nie wątpliwe to że właśnie w sobotę 24.11.2011 zorganizowano akcję pod hasłem„BAW SIĘZ NAMI RABATAMI” z okazji 16 urodzin to raz a dwa wraz z nią była zabawa z dalekiego wschodu.Muzyka, taniec i ozdabianie ciała.Nie za często tu witamy ale od czasu do czasu nie mówimy nie.Na wspomnienie zasługuje ciekawa dekoracja w holu, tuż Przy Tchibo.Pod sam sufit wielka choinka, i mobilne misie ją ozdabiające jak i 2 bujające się na huśtawce przy niej.
,,Obuwie'' to jak sama nazwa wskazuje sklep obuwniczy różniący się jednak od takich znanych nam CCC czy DEICHMANN tym, że na wyposażeniu posiada mniej znane z marki buty, zaś cena ich jest znacznie niższa.Z zewnątrz na wystawie zaprezentowano, różne rodzaje obuwia dla mężczyzn, kobiet i dzieci. W środku jest wystarczająco miejsca dla kilkunastu klientów. W chwili gdy znajdowałem się w sklepie naliczyłem siedmioro. Obuwie wyeksponowane jest prawidłowo, znajduje się na regałach, na których to ułożono pudełka, zaś na nich położono buty. Nie zauważyłem zaniedbania ze strony personelu odnośnie porządku. Ceny zaczynają się od 20 zł a kończą na 70 zł, co ma jednak swoje odzwierciedlenie dla marki, nie koniecznie dla jakości, przy czym nie sprawdziłem tego osobiście. Sprawdziłem jedynie męskie obuwie odnośnie marek i oto kilka z nich: Lin Shi, Pakali, Brospa czy Sport. Przy każdym obuwiu przedstawiono cenę, markę, rozmiar i kolor.Personel był kultularny, miły i uśmiechnięty, z uwagi na to że kasa znajdowała się przy wejściu panie odpowiadały na każde przywitanie i pożegnanie ze strony klientów. Jeżeli zatem zależy wam na niskiej cenie a nie przyczepionym do butów markowym znaczku to zapraszam.
Sklep zaopatrzony bardzo dobrze, wszystko przejrzyste, promocje bardzo dobre. Zrobiłam tam dość duże zakupy, z których jestem bardzo zadowolona. Załoga sklepy bardzo uprzejma, chętna do pomocy, Panie uśmiechnięte, co jest ich dodatkowym plusem. :) Napewno na przyszłość skorzystam z usług tegoż sklepu.
Wchodząc do sklepu zostałam powitana"Dzień dobry" przez Panią stojącą przy obsłudze klienta.Po dłuższym oglądaniu i mierzeniu obuwia podeszła do mnie jedna z obsługujących Pań i zapytała "czy w czymś pomóc" Podziękowałam i Pani odeszła. Była miła i chętna do pomocy. W sklepie panował porządek, grała muzyka, która umila zakupy. Bardzo lubię CCC ponieważ, sprzedawcy nie są nachalni a jakość obsługi jest na wysokim poziomie. Polecam tą firmę.
Budynek z zewnątrz prezentuje się dobrze, został on dobudowany do budynku znajdującego się obok, przez co wygląda to trochę dziwnie. Parking jest spory, do supermarketu wejść można z dwóch stron, pierwsze jest od strony parkingu, gdzie znajdują się również wózki, drugie od strony ulicy.Wnętrze nie różni się zbytnio od innych, przy wejściu znajduje się bankomat, miejsca jest wystarczająco na poruszanie się z wózkiem, nie jest to jednak wymagane ze względu na plastikowe koszyki na kółkach. Produkty ułożone były na swoich miejscach, na podłodze zauważyłem jednak kilka papierków, nie dostrzegłem braku produktów na półkach, zaś owoce i ważywa na stoisku nie zniechęcały.Personel był uprzejmy i kultularny, w chwili gdy stałem w kolejce do kasy, czynne były dwie, z kolejkami po 11 osób. Po niespełna minucie zadzwonił dzwonek i otwarto nową kasę do której się udałem, a następnie opuściłem supermarket.
Do Lidla chodzę najczęściej w ciągu dnia (między 10.00 a 12.00), sporadycznie po 16.00 i co zaskakujące zawsze jest tak samo. Nie napotkałam stert kartonów, które trzeba omijać bo właśnie jest dostawa ani wózków z kartonami, ani" paleciaków" w alejkach. Nie wiem jak obsługa to robi, ale to jest jak na razie jedyny market, w którym dostawa towaru nie jest uciążliwa.
Na stacji nie było, żadnych kolejek, więc ruch odbywał się sprawnie. Panie pracujace w sali sprzedaży obsłużyły mnie mile i profesjonalnie - zostałem też zapytany o chęć zakupu płynu do spryskiwaczy. Skorzystałem jedynie z możliwości zakupu na tej stacji kawy. Była ona mocna i gorąca, chociaż moim zdaniem jakby zbyt cierpka. Automat do kawy był wprawdzie samoobsługowy ale Pani obsługująca widząc moje zawhanie przed nim, pomogła mi w obsłudze. Na terenie tego obiektu nie stwierdziłem, żadnych zanieczyszczeń - było czysto i schludnie.
Na ODiTK trafiłem poprzez stronę EFS.pl, gdzie można znaleźć szkolenia dofinansowane przez Unię Europejską. Po wybraniu interesującego mnie szkolenia i wysłaniu formularza zgłoszeniowego po 24h zadzwonił mój telefon. W słuchawce usłyszałem sympatyczny głos Pani Danuty (jednego z trenerów). Pani Danuta przeprowadziła ze mną krótką rozmowę sprawdzającą czy mogę brać udział w organizowanym przez nią szkoleniu. Niestety okazało się, że ze względu na wielkość firmy, w której pracuję nie mogę brać udziału w dofinansowanym szkoleniu.
katalog avon można dostać wszędzie. łatwo można zamówić sprawdzić zapach produktu, co miesiąc jest promocja na dane produkty, znajdują sie tam różne przedmioty tj. perfumy , płyny, pomadki, pudry, akcesoria dla niemowląt, biżuteria a nawet ostatnio wprowadzili buty, firma godna polecenia, wszystko w normalnych cenach, i dobrej jakości
W aptece kupowałam kilka rzeczy na przeziębienie. Poprosiłam panią farmaceutkę o porównanie cen dwóch produktów i nie było z tym żadnych problemów. Pani miła uśmiechnięta. Apteka dość duża, nie ma problemu z kolejkami, ponieważ obsłużą dwie, trzy miłe Panie. W tej aptece robiłam zakupy kilka razy i zawsze był miły personel i sprawna obsługa.
Przez ponad pół roku brałem udział w szkoleniach językowych zorganizowanych przez mojego pracodawcę. Firmą szkolącą było Mission. Zaczęliśmy od egzaminu poziomującego, który pozwolił ustalić poziom wiedzy i przyporządkować do właściwiej grupy. Następnie wiedza z egzaminu została zweryfikowana przez lektora podczas testowej rozmowy telefonicznej. Po ustaleniu poziomu kursanta, raz w tygodniu odbywały się zajęcia. Zajęcia w niewielkich grupach, trwały 4h lekcyjne. Podczas zajęć wykładowca przekazywał wiedzę ze słownictwa, gramatyki, czytania oraz rozumienia. Zajęcia cały czas były prowadzone w języku angielskim, co znacznie pozwoliło mi osłuchać się i przyzwyczaić do języka obcego. Kurs zakończony był egzaminem z całej zdobytej wiedzy. Wyniki trafiły do Anglii a po ich zliczeniu każdy kursant otrzymał certyfikat potwierdzający zdobyte umiejętności.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.