W dniu 8.05. o godzinie około 21.00 udałam się do 'Głuchego telefonu' na herbatę. Pub czynny jest 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Wnętrze jest słabo oświetlone, co oddaje klimat temu miejscu. Na ścianach wiszą telefony, krzesła - każde inne - wyglądają dosyć specyficznie. Podłoga czysta, Bar - czysty, chociaż przy miejscu nalewania piwa (gumowe podkładki) są trochę klejące. Ceny alkoholu i przekąsek -niskie! Mały wybór herbat, ale smaczne. cena herbaty lipton (miętowej) 4 zł. Na barze dwóch barmanów, jedna pani na sali i jedna na zapleczu. Obsługa sprawna, szybka. Toalety czyste (zaopatrzenie w papier, mydło). Przejścia między stolikami trochę za wąskie i tzreba się przeciskać w niektórych miejscach. Polecam to miejsce. Plus dla barmanó, którzy potrafia doradzić alkohol, mają również gry dla klientów (chińczyk, klocki itp.).
Wsiadłam około goz. 13 do tramwaju nr 20 na pętli w Leśnicy. Cel mojej podróży, to przystanek DH ASTRA przy ul. Legnickiej. Tramwaj podjechał około 2,5 minuty wcześniej, odjechał punktualnie. Na miejsce dojechałam bardzo szybko. Kasowniki - sprawne. Czystość - w miarę ok. Wewnątrz tramwaju bardzo mało okien można otworzyć. Zaduch wewnątrz pojazdu, najgorszy zapach od siedzeń (byly z materiału).
Wizyta w testowanym sklepie zoologicznym Aquael ZOO odbyła się w Centrum Handlowym Auchan Modlińska w Warszawie przy ul. Modlińskiej 8 Po przybyciu na miejsce wizytowanego punktu- zwróciłem uwagę na otoczenie , czystość i porządek wokół sklepu oraz ogólne wrażenie jakie stwarzał sklep. Nie było żadnych negatywnych odczuć oraz obiekcji, które by zniechęcały do wejścia do sklepu i skorzystania z jego oferty . Nie zauważyłem jakiegokolwiek nieporządku i bałaganu na zewnątrz punktu oraz oznak zaśmiecenia lub nieczystości na podłodze oraz szklanych powierzchniach , jak też nieprzyjemnego zapachu, który by odstraszał i zniechęcał do wejście do sklepu. Zauważyłem również plakat zachęcający do skorzystanie z oferty nabycia kalendarza , którego część środków z zakupu przeznaczone by były na wspomaganie zwierząt w wybranych schroniskach. Po weryfikacji zewnętrznej udałem się do wnętrza badanego punktu. W chwili przekroczenia "progu" sklepu, zostałem przywitany przez jednego z pracowników(mężczyzna) słowami- "Dzień Dobry", który stał przy punkcie kasowym wraz z drugą osobą (kobieta) za ladą . Również się przywitałem i rozpocząłem "podróż" po półkach sklepowych w celu zorientowanie się w ofercie i produktach serwowanych przez niniejszy lokal. Szczególną uwagę skupiałem na produktach przeznaczonych dla kotów-ich rozmieszczenie, rozkład oraz dostępność i widoczność cen. Nie było problemu ze znalezieniem stanowisk, na których znajdowały się produkty i towary mnie interesujące. Towary były uporządkowane i nie porozrzucane. Na większości produktów były ponaklejane ceny lub bezpośrednio na półkach pod produktami . W międzyczasie weryfikowałem również terminy przydatności do spożycia wybranych produktów oraz szukałem informacji na temat zastosowań. Czas jaki spędziłem na analizowaniu produktów wyniósł około 5 minut, więc po tym czasie oczekiwałem zainteresowania ze strony pracowników w celach doradzenie lub zapytania mnie, czy mogą mi w czymś pomóc lub doradzić. Niestety ze strony pracowników takiej inicjatywy nie było – pomimo tego, że w sklepie nie przebywało zbyt wielu klientów . W związku z powyższym postanowiłem poradzić się bezpośrednio u pracowników w kwestii wyboru i ewentualnego zakupu interesujących mnie produktów. Podszedłem do pracownika ubranego w firmowy – czarny T-shirt z logo Aguael z prośbą o informacje nt produktów dla kotów. Mężczyzna zajęty rozmową telefoniczną ( prawdopodobnie służbową?) – poprosił mnie żebym podszedł do koleżanki znajdującej się za ladą kasową. Udałem się w jej kierunku i w kilku słowach opowiedziałem jej jakie mnie interesują produkty i dla jakiego zwierzęcia. Pani – (ubrana w standardowy strój – nie wyglądał na służbowy, nie zauważyłem również plakietki z imieniem) – po zadaniu pytań dotyczących produktów przeznaczonych dla kota np. żwirku , określiła że najlepszym rozwiązaniem jest tzw, żwirek ebonitowy. Po zadaniu przeze mnie dodatkowego pytania – o co chodzi z tym żwirkiem” – osoba obsługująca, wyjaśniła mi jak działa ten rodzaj żwirku i jakie są zalety . W przypadku pozostałych pytań, dotyczących np. karmy lub kojców Pani wskazała mi półki i miejsca w sklepie, w których mogę sobie wybrać odpowiedni zarówno cenowo jak i pojemnościowo towar, dopasowany do moich indywidualnych potrzeb. Po podejściu do tych stanowisk dołączył do mnie drugi pracownik, - mężczyzna w czarnym T-shircie , który zapytał czy coś ma podać. Zapytałem się ponownie o rodzaj karmy, którą by zaproponował dla kota tzn. czy sucha karma czy mokra , stwierdził że zależy to już od indywidualnych potrzeb kupującego oraz samego zwierzątka, który zaakceptuje pokarm lub nie ? Podał mi kilka rodzajów karm wraz z cenami oraz składem. Następnie zapytałem o zabawki dla kota oraz kojce i tu wskazał mi ponownie tylko miejsce gdzie te produkty się znajdują. Zapytałem się jeszcze o dostępność wymienionych produktów, na co otrzymałem odpowiedź, że praktycznie nie ma problemów z dostępnością i są właściwie cały czas w ofercie sklepu. W tym momencie podziękowałem za pomoc – pożegnaliśmy się obopólnie słowami – „Do widzenia” i po ponad 15 minutowej wizycie w sklepie opuściłem sklep. Ogólnie wizytę oceniam – dobrze, chociaż uważam, że ze strony pracowników powinno być większe zaangażowanie w oferowanie produktów sklepowych oraz powinna być co najmniej jeszcze jedna osoba do obsługi, która byłaby pomocna w sytuacjach, kiedy jedna z osób zajmuję się przyjmowaniem płatności a druga np. udziela informacji klientom. Dwie pracujące osoby w czasie kiedy odwiedzałem placówkę , uważam za zbyt małą ilość pracowników.
Dokonałam zakupu w sklepie internetowym i po krótkim czasie skontaktował się ze mną pan, żeby dogadać szczegóły, doradził jaki materiał wybrać i jak zestawić to kolorystycznie, dlatego nie mogę narzekać na obsługę. W weekend kurier przywiózł mebel i pomógł przy wniesieniu go do domu. Pewnie skorzystam jeszcze z tej firmy.
uuuu zaraz tylko się otrząsnę, bo trochę w szoku jestem z powodu sytuacji, która miała miejsce przed kilkunastoma minutami! Zadzwoniła do mnie Pani z numeru 519900126, przedstawiła się jako reprezentantka sieci Orange i zakomunikowała, że z racji tego, że jestem stałą klientką włączają mi jakąś usługę internetową w nagrodę tylko muszę podać kod abonencki i dane właściciela, powiedziałam, że dziękuję ale nie potrzebuję, ale Pani dalej w zaparte zaczęła wymuszać ode mnie te dane, przy czym była tak impertynencka, że w końcu powiedziałam dosadnie, że nie życzę sobie tego co chce mi tu wcisnąć na co ona kłapnęła słuchawką.... Gały mi na wierzch wylazły, no ale to nie pierwsze nieuczciwe praktyki tej sieci...Na szczęście za kilka miesięcy kończy mi się abonament, to z podświstem polecę rozwiązać umowę z tą "firmą kogucik" ;)NIGDY WIĘCEJ ORANGE!!!!! :D
Rozglądam się za ubezpieczeniem mieszkania. Zostawiłam swoje dane na stronie internetowej. Infolinia oddzwoniła- przyjęła moje zapotrzebowanie wraz z info, że należy się z takim ubezpieczeniem (ruchomości mieszkania) skontaktować z Agentem bo Infolinia nie może wyliczyć stawki. Co gorsza mam SAMA UDAC SIĘ DO PLACÓWKI ALBO WEJŚĆ NA STRONE WWW I POSZUKAC KONTAKTU DO AGENTA. Słabo.......
Dwukrotnie umawiałam się na spotkanie z Agentem przez Infolinię i dwukrotnie NIKT SIE NIE POJAWIL ANI NIE SKONTAKTOWAŁ MIMO TEGO, ŻE MIAŁ TO ZROBIĆ. Po pierwszym nieudanym spotkaniu skontaktowałam się z Infolinią - milei oddzownić i ustalić nowy termin - nie zrobili tego. Dziś ponownie spotkanie umoówione na godzinę 10:00 - nikt się nie pojawił. Infolinia przyjęła zgłoszeniia - mają wyjaśnić.
Chciałam dokonać wyliczenia składki na ubezpieczenie ruchomych elementów mieszkania. Infolinia oddzowniła, przedstawiła ofertę, ale miała przesłac całość na miala. Pamiętam, że ofeta (patzrąc teraz z perspektywny czasu) była dość atrakcyjna. Do dziś nie otrzymałam wiadomości. Ciężko mi więc porównać konkurencyjne oferty...
Wszystkie leki kupuję w aptece Zdrowie w Szczecinie, która znajduje się przy rondzie Giedroycia. Co prawda prawie zawsze wchodząc do środka widzimy dość spore kolejki jednak klienci są obsługiwani sprawnie i szybko. Panie farmaceutki zawsze służą pomocą, są uprzejme, nie okazują zniecierpliwienia gdy klient nie wie na co się zdecydować. Bardzo często same proponują zamiennik tańszego leku i informują o wszystkich promocyjnych produktach. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych aptek w Szczecinie! Ceny są przystępne i do tego fachowa obsługa. Gorąco polecam :)
W tym roku weekend majowy czyli czas odpoczynku miał być dla mnie aż dziewięciodniowym urlopem. Z tej przyczyny postanowiłam wyjechać z dużego miasta na te kilka dni do Karpacza. Jako środek transportu wybrałam PKS Szczecin do Jeleniej Góry. Dzień przed wyjazdem kupiłam bilet w kasie biletowej na dworcu także nie było z tym żadnego kłopotu. Pani kasjerka była miła, nawiązywała kontakt wzrokowy i się uśmiechała. Sama podróż okazała się być bezpieczna. Autobus prowadziło na zmianę dwóch kierowców, były także postoje. Do Jeleniej Góry dojechałam z 45 minutowym opóźnieniem choć nie można za to winić przewoźnika, gdyż na drogach były korki. Wszystko było by wspaniale gdyby nie jeden minus i to dość spory. Jechaliśmy w 30 stopniowym upale. W autobusie był niesamowity zaduch. Autokarem podróżowały małe dzieci a także starsi ludzie, którym ciężko było wytrzymać w takich warunkach. Jednak żaden z kierowców nie włączył klimatyzacji przez co ponad dziewięciogodzinna podróż była dla mnie koszmarem.
Sklep posiada identyczne ułożenie regałów oraz artykułów na nich co inne sklepy Netto w których byłam do tej pory. Jest tu bogaty asortyment oraz miła obsługa na sali sprzedaży która doskonale wie gdzie jest dany produkt. Produkty spożywcze są zawsze świeże. Dział warzyw i owoców jest zawsze czysty i bogaty w świeże produkty. Na tym jak i na dziale pieczywo dostępne są woreczki. Są fajne promocje rzeczy nie spożywczych. Jednak często są ogromne kolejki przy kasach. Sięgające czasem dziesięciu osób. Obsługa jest miła.
Podczas wizyty bardzo dobrze oceniam asortyment w sklepie, ładnie poukładane towary zachęcały do ich kupna. Na cenach warzyw znajdowały się ceny. W kolejce do kasy byłam czwarta, po czym pojawiła się Pani, która szybko otworzyła nową kasę. Miejsce czyste, posprzątane. Ekspedientka pomogła poszukać odpowiedniego rozmiaru kapci dla dzieci.
Sklep sprawiał przyjemne wrażenie już przy wejściu, gdzie znajdowały się równo ustawione koszyki po lewej i prawej stronie. W gablocie przed sklepem były widoczne plakaty z ofertą promocyjną Biedronki. Strefa wejścia była czysta, ulotki promocyjne oraz z ofertą sklepu były na metalowym stojaku przy wejściu na salę sprzedaży. Po wejściu do sklepu rzucają się w oczy starannie ułożone towary, czysta podłoga i brak pustych opakowań oraz kartonów po towarze. Stoisko z owocami i warzywami wyglądało ładnie, towar był świeży i starannie wyłożony w skrzyniach. Artykuły były opisane. Dział wyglądał dobrze, przy każdym produkcie była cena, dostępne były foliowe woreczki. Obejrzałam produkty przemysłowe, umieszczone w koszach. Chłodnie z mięsem hermetycznie zamkniętym były czyste. Na półkach wszystko było ładnie poukładane a oznaczenia były przejrzyste. W momencie odnalezienia pracownika sali podeszłam do niego z prośbą o pomoc w odnalezieniu rodzynek. Pracownik był uprzejmy i uśmiechnięty. Zaprowadził mnie bezpośrednio do produktu wskazując palcem miejsce na regale. Podziękowałam za pomoc a pracownik odszedł. Zerknęłam na produkty sąsiadujące. Ceny były odpowiednio przypisane a produkty starannie ułożone. Nie było żadnych braków w asortymencie. Idąc dalej doszłam do alei zamrażarek. Produkty głęboko zamrożone były równo poukładane w czystych lodówkach. Nie było w nich uszkodzonych opakowań. Ceny znajdowały się pod lub nad danym produktem. Aleja z chemią oraz karmą dla zwierząt była czysta. Nie walały się po ziemi żadne kartony ani rozlane bądź rozsypane artykułu. Artykuły chemiczne typu proszki do prania oraz płyny myjące były równo poukładane. Produkty promocyjne były wyróżnione specjalnym oznaczeniem cen. Na sali dopatrzyłam dwa czytniki kodów do sprawdzania cen. Dział z chemią kosmetyczną był bogato wyposażony. Ceny na regałach były dobrze widoczne, nie zauważyłam też braków w towarze. Idąc w stronę działu ze słodyczami przeszłam wzdłuż alejki w której były produkty dla dzieci i niemowląt. Artykuły w tym dziale były równo poukładane, nie było zanieczyszczeń podłogi w tym rejonie sklepu. W alejce z artykułami słodkimi typu czekolady ceny i nazwy podane na etykietach były poprawne, czytelne i dobrze widoczne. Przeszłam następnie do działu alkoholi. Wina były odpowiednio opisane do smaku oraz smaku. Promocje cenowe na tych regałach były oznaczone specjalnymi oznaczeniami. Na metalowym wieszaku dostępne były ulotki dotyczące oferty tego działu w sklepie Biedronka. Kierując się w stronę kas jeszcze raz przeszłam wzdłuż koszy z produktami niespożywczymi. Od tej strony produkty również były równo poukładane. Ceny widoczne i odpowiednio dopasowane. Żaden z artykułów nie był rozdarty bądź uszkodzony. Stanęłam przy kasie w najmniejszej kolejce. Dostępne były jedynie zielone, duże, materiałowe siatki z logiem Biedronki. Stanowisko kasowe było czyste. Gdy kasjerka rozpoczęła obsługę przywitała się słowami: "Dzień dobry", zerknęła do mojego kosza czy nie mam jeszcze jakiś produktów i rozpoczęła skanowanie zakupów. Po skończonej czynności wyraźnie powiedziała sumę do zapłacenia. Podałam większą kwotę a kasjerka wydała resztę i paragon mówiąc kwotę wydawanej reszty. Pożegnała się zapraszając na ponowne zakupy. Podziękowałam i wyszłam. Strefa za kasami była czysta. Nie było żadnych zabrudzeń na podłodze. Szyby były czyste a drzwi wejściowe bez plam i smug.
Rzadko robię zakupy w sklepie eco w Głubczycach , ponieważ wiele produktów które tam kupiłam okazało się zepsutych pomimo iż data ważności wskazywała że są zdatne do spożycia głównie nabiał. Zdarzają się też wymieszane przeterminowane produkty z "dobrymi" np. woda kubuś play dla dzieci kupiłam wodę której data przydatności minęła w 2011!!! masakra przecież to produkt przeznaczony dla dzieci!!! dziwię się że tak duża sieć handlowa nie może zadbać o jakość produktów.
Nowe kino w starym kinie - peerelowski relikt "Warszawa" został gruntownie wyremontowany i przerobiony na Dolnośląskie Centrum Filmowe. Od razu wygrywa z konkurencją typu Helios cenami biletów - w tanie środy bilety kosztują 11 zł, co w dzisiejszych czasach jest zabawną kwotą, na którą stać tłumy. Świadczą o tym m.in. frekwencja we środy, zawieszajacy sie system rezerwacji internetowej oraz kłopoty z dodzwonieniem się tam, ale trudno, repertuar i cena kuszą gdy ma się czas na wyjscie do kina. Szkoda, że mimo tylu nakładów finansowych, reklamy i próby zdobycia serc kinomanów tak wiele tam jeszcze szwankuje - na moje pytanie czy posiadają stojaki rowerowe (standard w dzisiejszych czasach) usłyszałam, że nie, nie planują ich postawić, bo są takowe na pl. Kościuszki - jakieś 200m i dwie przecznice od kina... Gdy koleżanka która dzien wcześniej odebrała bilety utknęła w korku i przez to wyjątkowo spóźniłyśmy się 10 minut na seans, okazało się że ktoś siedzi na naszych miejscach i nie ma zamiaru nas wpuścić. Nie mogłyśmy usiąść gdziekolwiek, bo sala pękała w szwach, więc wezwałyśmy obsługę, a ta (w postaci bardzo obrażonej pani) oznajmiła nam, że mogłyśmy się nie spóźniac bo to niekulturalne i nie wskazano nam gdzie możemy usiąść, przez co spedziłyśmy seans na schodach, bo nie chciałyśmy wszczynać awantury i przeszkadzac innym widzom... Dodać mogę jeszcze tyle, że w barze kinowym kawa jest dość paskudna, smakuje lurowato i kosztuje tyle, że bardziej opłaca się kupić cokolwiek w tej samej cenie w pobliskiej kawiarni sieciowej. Hitem jest napis na barze "Nachos - 10zł - zakaz wnoszenia i spożywania na sali kinowej" - to po co je tam sprzedawac? Cokolwiek jednak by się tam nie działo, to dopóki bilety będa kosztować 11 zł we srody a w pozostałe dni i tak dużo mniej niż w innych kinach - DCF nie będzie narzekać na brak widzów. Szkoda, ze wygrywają jak na razie tylko w ten sposób.
W porównaniu z tym, co w sklepach tej sieci działo się jeszcze rok temu, widać ogromne zmiany. Na plus, całe szczeście. Kiedyś panował tam straszny bałagan, teraz towary sa poukładane porzadnie na półkach, podzielone na konkretne działy, a ewentualne braki są w miarę szybko uzupełniane przez zwinny personel. W sklepie przy ulicy Braniborskiej niedawno przeprowadzono remont generalny, odświeżono kolory, unowocześniono układ półek - zdaje się że cała sieć została tak przerobiona. I dobrze, bo zaczęło to wszystko fajnie wyglądać. Pan ochroniarz grzecznie wita klientów, nie śledzi ich beznamiętnie wzrokiem, jak to czasem bywa w sklepach. Jakiś czas temu w ofercie specjalnej było dziecięce body, a na półce akurat wszystkie opakowania zostały wybebeszone przez niecierpliwych klientów, te ubranka, które leżały na widoku, nie pasowały rozmiarem do tego co chciałam kupić. Zapytałam więc ochroniarza czy mógłby mi pomóc, a on natychmiast przyniósł z magazynu nowe opakowania z ubrankami i pomógł mi znaleźć rozmiar stosowny dla dziecka. Duży plus za to i podziękowanie ;)
Musiałam wybrać się na pogotowie stomatologiczne. To była sobota, więc pogotowie było czynne całą dobę. Poza sobotą, również w niedziele i święta pacjenci przyjmowani są 24 h, natomiast w każdy inny dzień - od 19:00 do 07:00 rano. Jadąc na pogotowie bałam się, że na miejscu okaże się, że istnieje coś w rodzaju rejestracji, trzeba długo czekać itp. itd. Na szczęście, przede mną w kolejce były tylko dwie osoby i dostałam się szybko. Pani doktor i jej asystentka były przemiłe. Nie mam żadnych zastrzeżeń do tego miejsca.
Bardzo fajny lokal. Miło mnie zakoczył oferowanym menu i miłą obsługą. Ceny przystępne raczej na każdą kieszeń. Widziałam już podobne restauracje z możliwością jedzenia na wagę ale ta w millenium zdecydowanie odstaje. Jest kolorowa a dania bardzo dobre. Za każdym razem nie wiem na co się zdecydować. Szczególnie upodobalam sobie sałatki. Odwiedzającym polecam spróbować owocowy mus serwowany w różnych smakach :)
Przechodziłam akurat obok tego kantoru i postanowiłam zajrzeć, żeby zorientować się w cenach walut, gdyż w najbliższym czasie planuję kupić pewną ilość określonej waluty. W pomieszczeniu było pusto, za oszkloną ladą rozmawiały dwie panie. Kiedy podeszłam do kontuaru, niemal natychmiast podeszła do mnie jedna z nich i zapytała, w czym może pomóc. Powiedziałam, że nie jestem zorientowana i chciałam się dowiedzieć, jaka jest cena waluty X. Spytałam też, czy ceny są sztywne, czy może jest możliwość ich negocjacji przy zakupie większej ilości. Pani odparła, że jest możliwość negocjacji cen. Spytałam, czy jest możliwość zakupy waluty X po cenie powiedzmy Y przy zakupie większej ilości, czy może taka cena jest niemożliwa do osiągnięcia. W tym momencie oburzona pani podniesionym głosem (w moim odczuciu był to krzyk) odparła, że nie sprzeda mi waluty po tej cenie, bo sama płaci za nią więcej. Spokojnie wytłumaczyłam, że tak jak mówiłam poprzednio, w ogóle nie jestem zorientowana i właśnie dlatego przyszłam do kantoru się zapytać, żeby się takich rzeczy dowiedzieć. Pani zaczęła się uspokajać i już normalnym tonem zapytała, jaka konkretna ilość waluty mnie interesuje oraz zaproponowała cenę, po jakiej może mi ją sprzedać. Podziękowałam za informację, powiedziałam (zgodnie z prawdą) że nie mam w tej chwili przy sobie pieniędzy i w razie potrzeby wrócę, po czym pożegnałyśmy się. Jednak nie mam zamiaru tam wracać - uważam, że wydzieranie się już po kilkunastu sekundach rozmowy do spokojnego klienta, który nie prowokował do takiej reakcji, jest niedopuszczalne. W Jaworze jest więcej kantorów i na pewno w którymś z nich da się przeprowadzić transakcję na poziomie bez takich negatywnych zachowań obsługi.
super sklep polecam wszystkim, panie w sklepie sa przemiłe, nigdy nie odmówiły gady poprosiłam o pomoc, w sklepie panuje zawsze porządek na półkach i wieszakach, podłoga zawsze czysta, panie przy kasie zapytaja o nowa gazetke czy mam, dodatkowo zaproponuja doładowanie do telefonu, tak właśnie powinien zachowywac się prawdziwy sprzedawca, przedew szystkim duży plus, ponieważ można oddawać rzeczy.polecam
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.