Udałem się tam na zakupy, gdy wracałem z uczelni. W sklepie było dużo klientów, a że jest on dość ciasny to było bardzo tłoczno. Z tego powodu zakupy trwały trochę dłużej niż zwykle. Przy dziale z mięsem czekałem w kolejce ok 5 minut na obsługę. Przywitała mnie bardzo miła ekspedientka, która chwilę porozmawiała ze mną i trochę pożartowała. Było bardzo wesoło. Później poszedłem do kasy, tu powitała mnie inna ekspedientka. Sprawnie skasowała produkty, przyjęła kartę, a na końcu podziękowała za zakup. W sklepie, mimo tłumu produkty były poukładane, półki wypełnione towarem, a podłogi, lady czyste.
Poszedłem do tej kwiarciarni, gdyż pamiętałem, że oferowali również słodycze i napoje. Po wejściu przywitał mnie bardzo uprzejmy Pan, poprosiłem o wodę, skasował ją, wziął gotówkę, podziękował i życzył mi miłego dnia. W kwiarciani nie było klientów. Panował tam porządek, produkty poukładane, podłoga i lada czysta, a kwiaty wyglądały na świeże.
W ten dzień udałem się do osiedlowej kwiaciarni, aby kupić różę. W kwiarciani było 3 klientów i 2 osoby obsługujące, więc miałem chwilę by obejrzeć kwiaty. Wszystkie były świeże i bardzo ładne, ale niestety nie było cen. Zdecydowałem się na największą, poprosiłem o nią ekspedientką. Wybrała najładniejszą sztukę, owinęła wstążkę i podała cenę, trochę mnie zaskoczyła ta kwota, ponieważ w centrum miasta tej samej wielkości róża była o 1/3 tańsza.Ekspedientka była bardzo sympatyczna, używała zwrotów grzecznościowych typu: dzień dobry, dziękuję, do widzenia. W kwiaciarni panował porządek, blat był czysty, wszelkie fragmenty roślin na bieżąco sprzątane, podłoga była czysta. Jedynym minusem była cena.
Pojechałam do Empiku, by dowiedzieć się, czy jest możliwość zwrotu lub zamiany zakupionego biletu na koncert. Pani zajmująca się sekcją biletową była miła, jednak powiedziała, że za chwilkę mnie obsłuży, wróciła nawet nie po 10 minutach. Wyjaśniłam jej sprawę, okazało się, że ona nie wie tego tak od razu i musi zadzwonić. Wykonała więc telefon wyjaśniła rozmówcy sytuację jeszcze raz i okazało się, że niestety nie ma możliwości zwrotu ani wymiany, gdyż są różni organizatorzy imprez. Reasumując: obsługa zrobiła, co mogła, w naprawdę dobrym tempie. Dostałam jasną odpowiedź, co i jak.
Tego dnia, będąc w centrum miasta udałem się do restauracji Mc Donald's na mały posiłek. Gdy wszedłem to zauważyłem, że wszystkie miejsca były zajęte. Lecz nie stanowiło to dla mnie problemu, gdyż zamierzałem wziąć cheesburgery na wynos. Przy kasach była spora kolejka, średnio po 4 osoby do każdej, a było otwartych 5 stanowisk. Po niespełnia 5 minutach nadeszła moja kolej. Przywitał mnie młody pracownik, spytał co podać, później przyniósł spakowane kanapki, sifnalizował transkację, podziękował i zaprosił ponownie. Był uprzejmy i kulturalny. W restauracji, mimo takiego tłumu panował porządek, podłoga była czysta, a na sali była osoba, która na bieżąco wycierała stoły po klientach.
Poszedłem do tego sklepu, by zakupić świeże borówki. Udałem się na dział z warzywami oraz owocami i bez problemu znalazłem poszukiwany produkt. Następnie stwierdziłem, że porozglądam się po sklepie w celu znalezienie jakiegoś ciekawego artykułu spożywczego. W EPI było bardzo dużo klientów lecz sklep wyglądał na czysty, zadbany, produkty były poukładane na półkach, podłogi czyste. Obsługa na działach: mięsnym, pieczywa i cukierni sprawnie obsługiwała kolejnych klientów. Później udałem się do kasy, przede mną stały 2 osoby. Po krótkim czasie oczekiwania przywitała mnie miła kasjerka, skasowała produkty, przyjęła kartę a na końcu podziękowała za zakupy, była miła i uprzejma.
Tego dnia udałem się do mojej uczelnianiej biblioteki, ponieważ szukałem pewnej książki. Poszedłem do Strefy Wolnego Dostępu, gdyż tam miała być. Po wejściu poprosiłem Panią z obsługi o pomoc. Z ogromną przyjemnością i kompetencją wyjaśniła co mam zrobić, jak zlokalizować książkę. Dzięki tym wskazówkom bez problemu znalazłem poszukiwaną książkę. Jestem bardzo zadowolony z obsługi w tym miejscu. Ponadto w bibliotece panował porządek, książki były poukładane, podłogi czyste, stoliki również.
Idąc ulicą Świdnicką, stwierdziłem że dziś jest bardzo dobra okazja by sprawdzić tę cukiernię, gdyż słyszałem wiele pozytywnych opinii o niej. Po wejściu, zauważyłem w środku około 8 klientów, którzy byli zajęci konsumpcją słodkości i rozmową, a przy ladzie były 2 pracownice oraz klient, który awanturował się. Po chwili opuścił lokal, po tym ekspedientka zapytała mnie co podać. Poprosiłem o 4 pączki. W międzyczasie ta Pani dość nieprzyjemnie wypowiadała się o poprzednim kliencie. Później przyjęła gotówkę i pożegnała. W tej kawiarnio-cukierni panował porządek, wolne stoliki były czyste.
W tłusty czwartek udałem się do tej cukierni, aby zakupić pączki. Po wejściu przywitał mnie przyjemny zapach świeżo parzonej kawy. W lokalu nie było klientów, panował porządek, podłogi były czyste, stoły umyte, a krzesła poustawiane. Przy ladzie powitała mnie sympatyczna kelnerka i spytała co podać. Poprosiłem o 6 pączków. Przy pakowaniu poinformowała mnie, że są z marmoladą. Później przyjęła kartę i podziękowała za zakupy oraz życzyła smacznego.
Poszedłem do tego sklepu w celu zakupu nowych żarówek. Bez problemu znalazłem potrzebny model, w między czasie zauważyłem pracownika, który był pochłonięty rozmową z koleżanką z pracy i nie zwracał uwagi na klientów. Później poszedłem do kasy, tam od razu zostałem obsłużony przez miłą Panią. Przywitała się ze mną, używała zwrotów grzecznościowych typu proszę, dziękuję, zapraszam ponownie i do widzenia. W sklepie panował porządek, produkty były poukładane, a podłogi czyste.
Byliśmy ze znajomymi z Gdańska i Sopotu w kilka osób przez 3 godziny w tym miejscu. Dosłownie, kiedy usiedliśmy zostaliśmy przywitani i dziewczyna z obsługi zostawiła nam karty (menu). A wybór specjałów tam jest szeroki, wszystko wydaje się być pyszne. Zamówiliśmy jedną z mieszanek herbat, kawę z syropem, wiśnie na śmietanie i później jeszcze kilka kawałków ciasta. Zdecydowania polecam. Nie zdarzyło mi się, by będąc tam czuć się źle. Nie można tez narzekać na obsługę, która pojawia się kiedy trzeba i nie jest natrętna. Często zdarza się, że dostaje się bonus, np. pokrojony owoc, kilka ciastek, co jest zwyczajnie miłe.
Poszedłem do tego sklepu, aby rozejrzeć się za nowym laptopem. W sklepie panował porządek, było mało klientów. Urządzenia były czyste, nie leżał na nich kurz. Obsługi widoczna i pomocna. Miły Pan z obsługi z chęcią wyjaśnił mi moje wątpliwości co do danego modelu i bez problemu porównał go z innym. Bardzo ułatwił mi wybór nowego komputera.
Udałem się na małe zakupy do tego sklepu. W hipermarkecie nie było za dużo klientów, panował porządek, produkty poukładane, ułożone w intuicyjny sposób, dzięki czemu nie miałem problemów ze znalezieniem potrzebnych produktów. Ponadto regały, lodówki jak i podłogi były czyste. Niestety na sali widziałem tylko 2 pracówników. Po zebraniu potrzebnych artykułów udałem się do kasy. Przywitała mnie starsza Pani, spytała o kartę Auchan, powiedziałem, że nie posiadam, po czym skasowała kody z produktów, przyjęła gotówkę, poprawnie wydała resztę i pożegnała mnie.
Udałem się do tej restauracji na małe co nieco. Wewnątrz lokalu znajdowało się tylko 3 klientów, a przy kasach stało 2 pracowników. Od razu zostałem obsłużony przez bardzos sympatyczną Panią. Przywitała się ze mną, spytała co sobie życzę, poprosiłem o zestaw z cheesburgerem. Po chwili otrzymałem posiłek, ekspedientka sfinalizowała transakcję i podziękowała za zakup oraz życzyła smacznego. Zajęłem miejsca na wygodnej kanapie blisko telewizora.W restauracji panował porządek, krzesła były poustawianie, podłogi jak i stoły również były czyste.
W walentynki udałem się z moją dziewczyną do kawiarni, ponieważ skusiła nas promocja na ten dzień (kawa + muffin za 15zł). Wewnątrz kawiarni unosił się bardzo przyjemny zapach świeżo parzonej kawy, było około 15 klientów. Obsługa stała za ladą i zajęta była obsługą kolejnych klientów. W lokalu było czysto, krzesła były poukładane, stoły posprzątane. Udaliśmy się do lady, aby zamówić kawę i ciastko. Przywitała nas bardzo sympatyczna baristka, spytała co ma być dla nas. Wybraliśmy produkty, zapłaciliśmy. Po czym kelnerka prosiła chwilę zaczekać na przygotowanie produktów. Po 5 minutach inny pracownik zaprosił nas po odbiór kawy i ciastek.Napoje jak i deser były bardzo smaczne, poza tym podoba mi się sposób obsługi klientów w tej sieci, tzn. barista stostuje formę słowną na Ty, a nie per Pan/Pani i jest bardzo otwarty na klienta i niezwykle komunikatywny. Podczas tej wizyty właśnia taka była obsługa.
Byliśmy z kumplem na drinku. W środku jest miło i tak, że można swobodnie porozmawiać. Nie czekaliśmy długo na swoje drinki. Od jakiegoś czasu lokal ma wydzieloną salę dla palących, dzięki temu w całym lokalu, także przy barze nie ma zapachu nikotyny. Do tego widok za oknem, czyli Pl. Wolności. Lokal jest przestronny i czysty, a obsługa sympatyczna.
10 lutego udałem się na zakupy do Biedronki przy ul. Wróbla. Po wejściu do sklepu, zauważyłem, że w środku jest bardzo dużo klientów. Z tego względu, zakupy nie były zbyt przyjemne, ponieważ musiałem się przeciskać między pozostałymi klientami. Na sali zauważyłem 3 pracowników, którzy uzupełniali braki w towarze na półkach. Poza tym w sklepie panował porządek.Po wybraniu potrzebnych artykułów, udałem się do kasy. Przede mną stały 3 osoby, które zostały szybko i profesjonalnie obsłużone. Gdy przyszła moja kolej to kasjerka się ze mną przywitała, skasowała kody z produktów, wzięła gotówkę, podziękowała za zakupy, zaprosiła ponownie oraz pożegnała. Była bardzo miła podczas obsługi.
Byliśmy ze znajomymi na pizzy, nie mogliśmy się zdecydować. Obsługa podeszła do nas zaraz po tym, jak się rozsiedliśmy, a potem jeszcze dwukrotnie, kiedy nie potrafiliśmy się zdecydować. Kiedy złożyliśmy zamówienie czekaliśmy na 3 duże pizze około 15 minut. Dostaliśmy wszyscy talerze, sztućce, a było nas wtedy około 10 osób. Lokal jest czysty, przestrzenny. Obsługa b. przyjemna i pomocna.
Poszłam do salonu Vision Express, by zrealizować kupon promocyjny, który dostałam od koleżanki. Weszłam, przywitała mnie pani, zaczęłam oglądać oprawki i po kilku, nawet nie 5 minut podeszła i spytała, czego szukam i jak ma mi pomóc. Zaczęłyśmy razem wybierać i przymierzać i naprawdę czułam, że ta pani nie robi tego z musu, tylko rzeczywiście pomaga. Poza tym powiedziałam, jaki zakres cenowy mnie interesuje, ona spytała, jaki typ, była zatem szczegółowa. Potem zaprosiła mnie do stolika, gdzie usiadłyśmy, zmierzyła rozstaw źrenic, dane i już na jutro okulary miały być gotowe. Następnego dnia, kiedy przyszłam, okulary już był, przymierzyłam, dokonałam na miejscu małej zmiany i wyszłam zadowolona.
Podczas wejścia do sklepu wita mnie ochroniarz. Gdy podchodzę do wieszaków nikt jednak do mnie nie podchodzi i nie pyta czy może pomóc w wyborze jeansów. Po wybraniu pary spodni podchodzę do pracownika i pytam o właściwy rozmiar. Pracownik chętnie mi pomaga i z uśmiechem podaje pasujący rozmiar. Przy kasie dostaję ulotkę ze zniżką przy następnym zakupie, paragon kasjer Kamil H. wkłada do torby. Przy wyjściu ochroniarz żegna się ze mną.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.