Opinie użytkownika (83549)

W związku z...
W związku z tym, iż wiele godzin dziennie spędzam w samochodzei, używam butów, które przeznaczone są do prowadzenia auta. Muszą one być na płaskiej podeszwie i wygodne. Buty, które używam są tak stare, że podeszwa pękła na pół. Postanowiłam udać się do sklepu obuwniczego w celu zakupu nowej pary. Weszłam do salonu, który był czysty i sprawiał miłe wrażenie. Przy kasie był jeden pracownik, który obsługiwał klienta, na sali sprzedaży był również jeden pracownik, który poprawiał kartony i buty na stoisku damskim. Wszystkie kartony były równo ułożone, a buty poukładane. W koszach również estetycznie zrobiona ekspozycja skarpet, kapci oraz torebek. Przeszłam przez cały sklep w celu zlokalizowania butów. Na jednej z półek zauważyłąm ładne półbuty. Szybko jednak stwierdziłam, iż nie ma ich w moim rozmiarze. Pełna nadziei, z butem w ręku, poszłam do poszukać pracownika, który mógłby sprawdzić czy nie ma mojego rozmiaru w magazynie. Znalazłam dwie pracownice (kasjera i sprzedawcę), które rozmawiały na tematy prywatne. Panie były ubrane w stroje służbowe składające się z granatowych koszulek na krótki rękaw z napisem firmy, niestety nie posiadały identyfikatorów. Gdy stanęłam bezposrednio przed paniami, wtedy zostałam zauważona i przywitana. Poprosiłam sprzedawcę o sprawdzenie pary butów w magazynie. Pracownik podszedł ze mną do półki, stwierdził, że nie ma mojego rozmiaru i poszedł sobie. Zrozumiałam, że nie jestem mile widzianym klientem. Może dlatego, że przerwałam tak ważną rozmowę, a może dlatego, że wymagam sprawdzenia butów na magazynie. Nie zostałam zachęcona do kupna innych butów. Poczułam się jak intruz, dlatego natychmiast wyszłam z tego salonu.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

DEICHMANN

Placówka

Olsztyn, Wincentego Pstrowskiego 16

Nie zgadzam się (1)
Zachęcona bardzo pochlebnym...
Zachęcona bardzo pochlebnym komentarzem znajomego z Anglii na temat Frapuccino w tej kawiarni skusiłam się na jego zakup. Przy wizycie w Starym Browarze odwiedziłam to miejsce. Gdy weszłam wyjątkowo nie było kolejki. Nie mogłam odnaleźć na tablicy MENU tego napoju więc zapytałam chłopca który obsługiwał czy w tym oddziale w ogóle sprzedają taki deser. Okazało się, że po prostu nie zauważyłam oferty. Ekspedient wyczerpująco opisał mi warianty na jakie mogę się zdecydować. Był uśmiechnięty i sympatyczny. Po zakupie Frapuccino czekoladowego zapłaciłam (cena dość wysoka 15 zł). Dostałam go szybko i wyglądał zachęcająco. Z początku (jak jeszcze nie zjadłam bitej śmietany) był nawet smaczny, ale potem nie byłam zadowolona ze smaku - jak gorzko - nijakie kakao ze zmielonym lodem. Niestety się zawiodłam. Możliwe że też oczekiwałam czegoś więcej albo ta sieć robi pyszniejsze produkty za granicą.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Starbucks

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (0)
Już byłam spóźniana...
Już byłam spóźniana na kolejne spotkanie w tym dniu, więc szybko przybiegłam do cukierni-kawiarni Sowa, która mieści się w budynku sieci Kaufland, w Gnieźnie przy ulicy Rossevelta. Byłam (stety bądż niestety pierwsza-ktoś też się spóźniał). Podeszłam do witryna ze słodkościami. Wszystko wyglądało smakowicie, świeżo oraz zachęcało do kupna i konsumpcji. Półeczki wewnątrz były lśniące, a światło stwarzało piękny widok. W ofercie były dostepne moje ulubione konfitury w słoiczkach. Mój rozmówca miał drobny wypadek i nie mógł się stawić. Postanowiłam zrobić sobie prezent i zamówiłam moją ulubioną kawę latte macchiato oraz babeczkę z budyniem i owocami oraz konfiturę. Wszystko wyglądało rewelacyjne i było w dość przystępnej cenie. Pracownica była ubrana w strój służbowy (brązowy), który był czysty. Złożyłam zamówienie, pracownik nabił je w systemie kasowym, dokanał pobrania środków z mojej karty płatniczej i zamrosił mnie do stolika. Po kilku minutach ten sam pracownik przyniósł mi kawę i ciacho. Dodam, iż okolica kas oraz na terenie kawiarenki było bardzo czysto i przyjemnie. Uwielbiam tę kawiarnię i przy każdej okazji zatrzymuję się w niej na kawę. Obsługa jest bardzo miła a asortyment przepyszny.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Cukiernia Sowa

Placówka

Gniezno, Roosevelta 46

Nie zgadzam się (2)
Do tego sklepu...
Do tego sklepu chodzę już od 2 miesięcy. Po tym jak słyszałam wiele pozytywnych opinii na temat lepszej jakości chemii zagranicznej niż tej produkowanej na rynek polski. W ten dzień poszłam tam w konkretnych celu. Chciałam kupić płyn do szyb z alkoholem, szampon do włosów i płyn do WC Domestos. Gdy weszłam do sklepu ekspedientka będąca za ladą głośno i uprzejmie mnie przywitała. Skierowałam się w stronę regału z płynami czyszczącymi. Ponieważ ekspedientka była zajęta klientem nie podeszła do mnie, ale po dłuższej chwili stwierdziłam, ze nie ma takich płynów jakich szukam. W drodze do wyjścia zauważyłam szampon który planowałam kupić. Po podejściu do kasy pani obsługująca wyjątkowo uprzejmie i z dużym uśmiechem skasowała moje zakupy i spytała czy może w czymś jeszcze pomóc. Ja już nie nie potrzebowałam i podziękowałam po czym wyszłam. Sklep był uporządkowany, półki pełne z ładnie (jak na dyskont) wyeksponowanymi towarami. Chętnie tam robię zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Stop&Shop

Placówka

Poznań, Głogowska 79

Nie zgadzam się (0)
Właśnie zjechałam z...
Właśnie zjechałam z autostrady i zorientowałam się, iż muszę zatankować auto. W związku z tym, iż jechałam toruńską obwodnicą i nie miałam zamiaru wjeżdżać do miasta, postanowiłam zrobić to w Inowrocławiu. Wjeżdżając na parking, zauważyłam, iż tylko jeden dystrybutor jest wolny. Podjechałam do stanowiska nr 3 i wyłączyłam silnik. Napełniając bak zorientowałam się, iż w miejscu gdzie zazwyczaj jest woda z płynem i myjka znajdują się śmieci , co nie wyglądało przyjemnie. Oczywiste było, iż w taki mróz woda zamarza, ale w takim układzie uważam, że stacja powinna udostępniać inny płyn, albo wyłożyć kartę z informacją o problemie. Moje stanowisko było połączone ze stanowiskiem do napełniania gazu. Niestety ten punkt to pięta achillesowa tej stacji. Było wokół bardzo brudno, a na obudowie dystrybutora pojawiła się rdza. Zakończyłam tankowanie i udałam się do budynku. Wewnątrz było dość czysto. Podłoga była "świeżo" zabrudzona, ale wynikało to z niekorzystnych warunków atmosferycznych. Tylko jedna kasa była czynna, a ja stanęłam jako 4 w kolejce. Drugi pracownik mył podłogę i nie podszedł do kasy, mimo, iż zauważyła kolejkę. Po chwili wyszedł trzeci pracownik, który w dość dziwny sposób objął tą panią i coś jej powiedział bardzo blisko face to face. Pani natychmiast zostawiła mopa i przyszła obsługiwać klientów przy kasie. Ja byłam druga w kolejce do niej (za mną zdążyło ustawić się już kilka osób). Pani przywitała mnie z uśmiechem oraz zapytała czy dystrybutor nr 3. Odpowiedziałam jej twierdzaco i nastąpił proces kasowania. Podałam kartę Payback i Rutex. Kasjer zaproponował mi zimowy płyn do spryskiwaczy. Odmówiłam. Pani oddała mi karty, potwierdzenie zapłaty, podziękowaał i pożegnała "Dowidzenia". Pracownicy byli ubrani w stroje służbowe, wyglądali schludnie i byli zadban. Kasjer posiadał również identyfikator: Magda. Wokół kasy, na pulpicie było czysto, jedynie podłoga dawała wiele do życzenia. Półki były wypełnione towarem wraz z widoczną informacją cenową. Przy kasie była wyeksponowana promocja wafli Knoppers z masą mleczno-nugatową. Uważam, iż obsługa klientów jest najważniejsza i wszystkie inne zajęcia można odłożyć na później.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

BP

Placówka

Inowrocław, Poznańska 100

Nie zgadzam się (1)
Będąc na zakupach...
Będąc na zakupach w centrum handlowym manufaktura wybrałem sie do sklepu Tchibo skuszony promocją 2+1 czyli kupując 2 kawy 3 masz gratis. W Sklepie panował duży ruch nie usłyszałem witam w Tchibo jak zawsze przy kasie była 1 pani i długa kolejka przy aksie z cistami druga pani parzyłą kilentowi kawę. Na sklepie równie jedna pani prezentowałą ekspres Tchibo. Nic czekałem w kolejce obsługiwałą mnie pani wiek około 40 lat blondynka w okularach o imieniu Beata, widac było, że jest zestresowana bardzo mało kontaktowa na zasadzie co podać mielona czy w ziarkach nic nie pwoiedziała na temat kawy nawet nie zapytałą do czego tą kawe potrzebuję. Zapakował i zapytała tylko czy spakować katalog. Okazało się, że 3 kawa wcale nie jest za darmo ale za 1 grosz który tym razem został odemnie wzięt. Poczułem się oszukany chodz grosz to nie majątek ale sam fakt. Ponieważ m-c temu u Pani Kamili super obsługa tego nie doświadczyłem. Załoga z dnia dzisiejszego oceniam na dopuszczający.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Tchibo

Placówka

Łódź, Zachodnia/Ogrodowa

Nie zgadzam się (0)
To sklep wyróżniający...
To sklep wyróżniający się dobrą jakością świadczonych usług, jak zawsze w Elektro.pl wszystko przebiegło sprawnie, szybko i bez stresu. Tylko spedycja czasami zawodzi, (chodzi o czas doręczenia), ale to z powodu niezrozumiałych działań firmy dostarczającej towar. Sprzęt był bardzo dobrej jakości, za jeszcze lepsze - niższe ceny. Polecam z czystym sumieniem i sama będę na pewno jeszcze korzystała z usług sklepu.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Electro.pl

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Na podstawie własnych...
Na podstawie własnych dostrzeżeń twierdzę, że sklep Agito.pl jest naprawdę porządny i rzetelny. Opisy towarów na stronie internetowej są dość szczegółowe i co najważniejsze prawdziwe. Kontakt z obsługą sklepu, jak też miły i kompetentny, a realizacja zamówienia błyskawiczna. Polecam wszystkim ten jeden z najlepszych sklepów internetowych.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012
Nie zgadzam się (0)
Według mnie sklep...
Według mnie sklep "Orzech" ma bardzo wysoką ocenę. Wiedza i kompetencje personelu są na wysokim poziomie. Wykonują swoją pracę bardzo dokładnie, i w szybkim czasie. Do ich wyglądu nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż ich ubrania są czyste, całokształt wyglądu jest schludny. Ceny są niskie, często są różnego rodzaju promocje np. mięs, napoi oraz innych artykułów. Owoce oraz warzywa są zawsze świeże. Organizacja i czas obsługi jest bardzo szybka. Zawsze są otwarte prawie wszystkie kasy, i nie czeka się długo na skasowanie produktów. Wygląd sklepu jest bardzo dobry. Wszystko jest zadbane, czyste. Artykuły są równo poukładane i łatwe do dostępu.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Orzech

Placówka

Kolbuszowa, ul. 11 Listopada 3

Nie zgadzam się (4)
Redcoon jest dla...
Redcoon jest dla mnie sklepem, który często odwiedzam. Obsługa była generalnie bardzo wysokiej jakości i sprawna, a jedyna wada to fakt, że trzeba było poczekać kilka dni na transport telewizora od producenta, ale miało to trwać około 7 dni, a ostatecznie trwało tylko 2 dni, więc było to miłe zaskoczenie, gdyż zazwyczaj szacowany czas oczekiwania się wydłuża. Obsługa uważam, że była miła i kompetentna. Polecam ten sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

redcoon.pl

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Ostatnio wybrałam się...
Ostatnio wybrałam się do sklepu CCC mieszczącym się w bydgoskim Focusie w celu kupienia niskich butów zimowych (bez obcasów) z krótkimi cholewkami. W sklepie było czysto. Pracownica rozkładała akurat nowe pudełka z butami. Niestety w sklepie nie było już tych butów, które by mi odpowiadały, ale zdecydowałam się na kupno innych butów sznurowanych i dodatkowo na elegancki ozdobny zameczek. Obsługa przy kasie była miła i sprawna. Zaproponowano mi też zakup pasty do butów oraz zapakowanie moich zakupów. Pożegnano mnie słowami "do widzenia" i zaproszono ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

CCC

Placówka

Bydgoszcz, Jagiellońska 39

Nie zgadzam się (0)
Wedle mojej obserwacji,...
Wedle mojej obserwacji, poniższe wytyczne są spełniane na dość wysokim poziomie. Kompetencje personelu są na wysokim poziomie, gdyż wykonują oni swoja pracę, która była im powierzona, oraz jest ona w pełni zorganizowana. Co do ich wyglądu nie mam większych zastrzeżeń. Ubrania personelu są schludne, czyste. Ich zachowanie jest bardzo przyjazne, chętnie służą pomocą oraz dobrą radą. Asortyment na sklepie jest pełny, również oferta z gazetki jest dostępna, a ceny są niskie. Jednak do czego mogę mieć tylko zastrzeżenia to czas i organizacji obsługi, ponieważ często powtarza się sytuacja gdzie otwarta jest tylko jedna kasa do obsługi klienta a kolejka jest bardzo długa. Do wyglądu miejsca obsługi nie mam żadnych zastrzeżeń.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Biedronka

Placówka

Dąbrowa Górnicza, Legionów Polskich 143a

Nie zgadzam się (2)
Gdy weszłam do...
Gdy weszłam do Galerii Pestka zauważyłam, że przed sklepem jest prowadzona bardzo głośna i kolorowa akcja promocyjna - był rozstawiony różowy namiot, był DJ, wodzirej z różowym, brokatowym kapeluszu kowbojskim, który nawoływał do skorzystania z rabatu -40%. Ponieważ zbieg okoliczności sprawił, że w tym samym czasie (podczas pobytu w galerii) na udzie zrobiła mi się dziurka w legginsach w których aktualnie byłam wstąpiłam by kupić nowe i od razu je przebrać. W sklepie było dość tłoczno. Klientki szperały u rozwieszanych ubraniach, ekspedientki (dwie) albo stały za kontuarem, albo pomagały klientkom. Ja, znając cel moich zakupów od razu podeszłam do jednej z pań obsługujących i poprosiłam o konkretny rozmiar leginsów. Pani sama zaczęła szukać, po chwili dołączyła się druga. Zostało dwie sztuki. Wiedząc, że będą dobre, od razu za nie zapłaciłam. Poszłam do przymierzalni zamienić dziurawe leginsy na nowe. W momencie jak wzięłam nowo zakupione leginsy do ręki i próbowałam je założyć od razu na nogawce zrobiła się duża dziura w która wpadł mój palec. Byłam bardzo zdziwiona bo dość grube leginsy zachowały się jak zwykłe rajstopy. Dość nieśmiało zgłosiłam to obsłudze i mimo, że już zapłaciłam za tą odzież została wymieniona na nieuszkodzoną bez żadnych problemów. Kolejne ubrałam bardzo ostrożnie i nic się nie stało. Mimo, wpadki wizytę wspominam bardzo miło. Ekspedientki były (mimo natłoku pracy) bardzo uprzejme, pomocne i nie stwarzały problemów (szczerze mówiąc byłam przekonana, że odmówią reklamacji zwalając winę na mnie).

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Butik

Placówka

Poznań, al. Solidarności 47

Nie zgadzam się (0)
CZEMU WSZYSCY OBSERWATORZY...
CZEMU WSZYSCY OBSERWATORZY PISZĄ SAME UWAGI NT.KASJEREK,W SKLEPIE JEST ZIMNO,BRUDNO TO TEGO NIE WIDZA.CZEMU NT.KOLEJEK WYSŁUCHUJĄ TE BIEDNE DZIEWCZYNY A NIE KIEROWNIK,PRZECIEŻ TO NIE ONE ZATRUDNIAJĄ PRACOWNIKÓW.MAJĄ SIE GŁUPIO UŚMIECHAĆ MIMO ŻE SĄ TAK ZMARZNIĘTE ŻE LEDWO RUSZAJĄ RĘKAMI.KASJERKA TO TEŻ CZŁOWIEK,JA OSOBIŚCIE OCENIAM BARDZO DOBRZE ICH PRACĘ,A KOMUŚ JAK COŚ NIE PASUJE TO NIECH IDZIE DO KIEROWNIKA SIĘ WYŻYĆ A NIE DO KASY.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Simply Market

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Stolik w tej...
Stolik w tej restauracji zarezerwowałam telefonicznie 2 dni wcześniej na godz. 20.00 - miałam upatrzony stolik przy oknie - bardzo mi na nim zależało. Spóźniliśmy się ok 5 min, ale stolik czekał na nas. Jak weszliśmy do restauracji od razu podeszłą bardzo miła i uprzejma kelnerka - niewysoka blondynka w kucyku. Potwierdziła rezerwacje i zaprosiła na miejsce. Prawie od razu podano nam karty i zapalono świeczkę. Dłuższą chwilę wybieraliśmy jedzenie, ale po ok 7 min złożyliśmy zamówienie. Ja musiałam wyjść na kilkanaście minut i poprosiłam kelnera by wstrzymał się chwilę z serwowaniem zupy i poczekał na mój powrót. Po ok 15 - 17 min po tym jak wróciłam od razu dostaliśmy zamówione zupy. Były bardzo dobre - dwie borowikowe i kurkowa. Wino "domu" okazało się wyjątkowo przeciętne - ale to chyba jedyny mankament tego wieczoru. Drugie dania też były pyszne. Ja trochę miałam za mało sosu z sera gongorzola do mięsa. Tacie bardzo smakowała pizza - cienka i delikatna ze świeżą rukolą. Najpyszniejszym akcentem kolacji był fenomenalny creme brulee. Jadłam wiele razy ten deser i wielu miejscach - ten był najlepszy - nie był to budyń (jak często to się serwuje) z prawdziwą wanilią. Przepyszny! Rachunek był wysoki, ale taka uroda tej restauracji - oprócz słabego bardzo czerwonego wina wszystko było bardzo smaczne - porcje małe, ale w sam raz. Drugie danie bez przystawki to może być trochę za mało. Obsługa bardzo uprzejma, skromna, elegancka - bez żadnych zastrzeżeń. W toalecie nikt wtedy nie był. Z innych wizyt pamiętam, że jest bardzo ciekawie zaprojektowana.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Mollini

Placówka

Poznań, Święty Marcin 34

Nie zgadzam się (0)
Na początek wizyty...
Na początek wizyty mojej i moich rodziców w Starym Browarze wybraliśmy się na przekąskę do Filigrando - które znamy już od lat i wielokrotnie odwiedzaliśmy z sentymentem. Przez duży mróz (-12 stopni) weszliśmy do środka lokalu. Znaleźliśmy odpowiedni stolik. Po chwili podszedł do nas kelner i zostawił menu. Od razu zauważyłam zmianę od ostatniej wizyty - zawsze przytulne wnętrze ochłodziło się - słomiane, kremowe, i kolorowe dodatki ustąpiły zimnej i ascetycznej bieli oraz szarości. Zamówiliśmy trzy sałatki estońskie i herbaty oraz piwo dla taty. Było zimno, więc otuliliśmy się kurtkami. Gdy poszłam do toalety okazałą się zamknięta na klucz - myślałam, że jest nieczynna, więc zapytałam przy barze czy to prawda - okazało się że muszę sama sobie otworzyć drzwi kluczykiem w zamku. Po wejściu do toalety okazało się, że jest tam potwornie zimno, woda w kranie lodowata. Widać było, że trochę nieudolnie próbowano zaizolować szklaną ścianę styropianem. Czystość wnętrza była przyzwoita. Jeśli chodzi o jedzenie to napoje i sałatki dostaliśmy dosyć szybko. Smak był.... wyjątkowo przeciętny. Praktycznie same warzywa bez smaku (wiadomo - w zimie są gorszej jakości) - sos był absolutnie bez wyrazu. By ratować sałatkę poprosiłam o ocet balsamiczny i szybko go dostałam - ale nową butelkę - zapakowaną. Musiałam sama ją otworzyć, od foliować - przyznam że z małym mocowaniem się. Niewiele pomógł ten ocet, ale można było już zjeść tą sałatkę. Najlepsza z tego wszystkiego była ciepła, chrupiąca bagietka z pieca - ale niestety bez masełka. Herbata była przeciętna - podana w małym czajniczku. Po zapłaceniu o wiele za wysokiego rachunku jak za jakość otrzymanych produktów wyszliśmy. Przez resztę dnia wszyscy czuliśmy się źle po zjedzeniu sałatek. Konieczne było wzięcie kropli żołądkowych. Z wielkim smutkiem musimy skreślić miłe niegdyś i bardzo smaczne miejsce, które wyjątkowo pogorszyło się po zmianie właściciela na firmę "Gruszecki". Szczerze nie polecam.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Cafe&Lunch Filigrando

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (0)
Jogurty bardzo często...
Jogurty bardzo często przedatowane, nie sprawdzając na miejscu daty przydatności do spożycia po raz kolejny przyniosłam jogurty przeterminowane ( data przydatności do spożycia 31.01, 19.01). Obsługa nie chętna do pomocy (zazwyczaj "z innego działu). Kasjerki mają problem wydawaniem gotówki (zazwyczaj - 100% - na niekorzyść klienta).

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Kaufland

Placówka

Świdnik, Krępiecka 3

Nie zgadzam się (0)
Postanowiłem zamówić sobie...
Postanowiłem zamówić sobie książkę poprzez swoje konto internetowe w Empik.com, ale niestety strona od kilku tygodni działa w bardzo ograniczony sposób. Do tej pory nigdy nie miałem problemów z zamawianiem produktów za pomocą tej strony, natomiast od jakichś dwóch tygodni strona funkcjonuje bardzo powoli, co strasznie irytuje. Wybieram towar, przechodzę do rodzaju przesyłki, a potem już niestety nie da się nic zrobić. Aby zamówić towar, trzeba podjąć kilka prób. Ostatecznie straciłem cierpliwość i zamówiłem towar za pomocą innej firmy, bo nie dość że ten sam towar jest tam tańszy to jeszcze strona działa bez problemów.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

empik.com

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Moi rodzice kupili...
Moi rodzice kupili w ostatnim czasie tablet iPad i chcieli zobaczyć nowe akcesoria do tego sprzętu. Korzystając z okazji we trójkę wstąpiliśmy do sklepu Apple w Browarze. Boks trochę mały i ciasnawy - dużo klientów. Towar był ładnie zaprezentowany - można było dotknąć i wypróbować działające egzemplarze - nie atrapy co było bardzo przyjemne i przydatne. Mama zapytała stojącą przy stoisku hostessę o słuchawki i uzyskała wyczerpującą informację. Tato sprawdził działa nie iPhona, który był wystawiony. Obsłucha sklepu była zajęta klientami. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego sklepu. Po chwili wyszliśmy.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

iSpot

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (0)
Chciałam kupić nowy...
Chciałam kupić nowy szalik, więc poszłam do sklepu Van Graaf w Starym Browarze. Byłam w towarzystwie taty i mamy. Jak weszłam do sklepu na poziomie pierwszym sklepu ujrzałam kilka stolików z dość dużym rozgardiaszem swetrów - wyprzedaż. Klientki rozrzucały ubrania szukając innych modeli. Ja od razu wjechałam na wyższy poziom ruchomymi schodami - rodzice ze mną. Na dziale dodatków było kilka szalików i czapek już przecenionych pod koniec sezonu. Po kilku minutach znalazłam odpowiedni szalik, przymierzyłam też kilka czapek. Na horyzoncie była jedna ekspedientka, ale nie podeszła - zresztą nie byłą nawet potrzebna. W momencie gdy już miałam w ręce odpowiednią rzecz i zaczęłam się rozglądać za kasą pojawiła się starsza pani (ekspedientka) i zabrała szalik dając w zamian bilecik i odesłała nas do kasy na niższym poziomie. Dodatek został wysłany windą niżej. Przy kasie, za ladą znajdowały się (chyba) 4 ekspedientki - wszystkie zajęte obsługą klientów. Po 2 min przyszła kolej na nas - zapłaciliśmy. W międzyczasie powiedziałam do mamy, że o takim szaliku marzyłam - wtedy ekspedientka z uśmiechem przyznała, że miło jest mieć tak zadowolonych klientów. Zostaliśmy bardzo dobrze (zresztą jak zwykle) obsłużeni. Plusem tego sklepu (wg mnie) jest to że wiek ekspedientek to ok 35-55 lat. Ma się poczucie, że ma się do czynienia z osobami "znającymi się na rzeczy", profesjonalistami. Panie są ubrane elegancko i skromnie. Są uprzejme i dyskretne - nie narzucają się z pomocą kiedy nie trzeba, pojawiają się (zazwyczaj) dopiero jak zauważą, że klient naprawdę ich szuka i potrzebuje pomocy - dla mnie to plus bo lubię spokojnie i bez natrętnego wzroku obsługi pooglądać asortyment. Dodatkowo jakość ubrań jest w sklepie naprawdę wysoka.

zarejestrowany-uzytkownik

05.02.2012

Van Graaf

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (1)