Podczas wycieczki postanowiłem coś kupić więc wstąpiłem do tego sklepu. Otoczenie sklepu wyglądało poprawnie, kłamstwem było by zdanie, w którym użyto by słowa krytyki co do parkingu. Kosz na śmieci w strefie wejściowej sklepu nie był przepełniony, podłoga również była czysta. Po wejściu do sklepu zapytałem się jednej z osób o znalezienie produktu, osoba ta bez problemu i dłuższego zastanowienia zaprowadziła mnie do regału z produktem. Szybkość obsługi przez pracownika była duża co mnie cieszyło oraz zachęcało do kolejnych zakupów. Po zapytaniu pracownika gdzie mogę znaleźć dany przedmiot zauważyłem że produkty w sklepie nie były ułożone źle przy każdym z nich znajdowała się jasna i czytelna cena. Każdy z pracowników w sklepie miał ściśle określone zajęcie i szybkie, sprawne ruchy pracowników. Sklep zasłużył na moje uznanie po dzisiejszej wizycie i obserwacjach. Polecam ten sklep.
Wiele narzeka się na funkcjonowanie komunikacji miejskiej, ale chyba nie w Bielsku. Korzystam z wielu linii autobusowych prawie każdego dnia i spóźnienia, zresztą niewielkie, zdarzają się sporadycznie. Co warto zauważyć bielskie autobusy miejskie to zdecydowanie nowy tabor. Utrzymywane w ładzie i czystości. Tabliczki przystankowe są aktualne i czytelne. Jedyny mankament to wiaty przystankowe, które są moim zdaniem po prostu brzydkie, a oznaczenie przystanków wprost fatalne! Brakuje mi też, wzorem innych miast, zamiast biletu całodziennego - biletu ważnego przez 24 godziny, który byłby lepszym rozwiązaniem.
Po raz kolejny skorzystałem z oferty Alior Banku - rachunki bez opłat. Usługa cieszy się sporym powodzeniem klientów, zwłaszcza starszych. Wprawdzie zawsze jest kilka osób do osobnego stanowiska realizującego tę usługę, ale w tym banku nie stoi się w kolejce, a czeka się siedząc na wygodnych fotelach, słuchając delikatnej muzyki. W tej placówce jest zawsze schludnie, estetycznie i miło, więc oczekiwanie na swoją kolej wcale się nie dłuży, a oferta zero opłat jest dostępna dla każdego.
Czas jesienno- zimowy to niestety spora liczba zachorowań. Nie ominęło to także mojej rodziny. Udałam się do najbliższej apteki by zakupić coś dla małego dziecka na wczesne stadium przeziębienia, a że w tej chwili produktów na sklepowych i aptecznych półkach jest cała masa musiałam zdać się na wiedzę "pani magister". Na moje szczęście pani aptekarka jest osobą bardzo kompetentną i doskonale dobrała lek ziołowy, który nie jest za bardzo inwazyjny a jednocześnie skuteczny na przeziębienia. Niestety Apteka ta ma jedną wadę. Wszystkie oferowane w niej produkty są znacznie droższe niż w innych miejscach. Ponad to budując schody i podjazd do apteki ktoś nie pomyślał układając tam ładne, ale chyba najbardziej śliskie z możliwych kafelki. W dni deszczowe lub kiedy pada śnieg nie ma możliwości by się na nich nie poślizgać, a jednocześnie nikt nie posypuje schodów ani piaskiem ani solą.
Chyba najtańszy fryzjer w Warszawie. Strzyżenie męskie to tylko 10zł. Usługa dostępna jest po wcześniejszej rezerwacji jednak wydaje mi się, że osoba prosto z ulicy także została by obsłużona. Kiedy przyszedłem dzisiaj do salonu na wyznaczoną godzinę, świecił on pustkami. Nie było żadnego klienta a fryzjerka była schowana za buszem kwiatów na ladzie. Nie usłyszałem słowa powitania więc przywitałem się jako pierwszy. Fryzjerka odpowiedziała i wskazała fotel, na który mam usiąść. Po zapytaniu jak ma mnie obciąć przystąpiła do działania. Podczas strzyżenia, które trwało góra 10 minut, odezwała się do mnie zaledwie dwa razy. Na jej twarzy nie było żadnego uśmiechu a ton jej głosu wydawał mi się lekko znudzony. Jestem przyzwyczajony do rozmowy z fryzjerem podczas strzyżenia, niestety dzisiaj, mimo krótkiego czasu usługi bardzo się wymęczyłem na fotelu. Samo strzyżenie oceniam pozytywnie. Podoba mi się obcięcie jednak nie jest do końca takie jakie chciałem mieć. Sam salon jest czysty, jasny a z głośników słychać przyjemną muzykę.
Robiłem zakupy, jak co kilka dni w sklepie sieci Biedronka. Było mało ludzi , bo sklep za chwile miał być zamknięty. zakupy przebiegały standardowo, aż do chwili , kiedy podszedłem do kasy. Kasjerka obsługując kolejkę, rozmawiała jednocześnie z koleżanka. Podczas rozmowy namawiały się na wypicie piwa. słyszał to każdy kto był w tym czasie w sklepie. Uważam, ze to przesada. Nie dość, że nie ładnie jest rozmawiać z koleżanka, podczas obsługi klientów, a namawianie się na picie piwa, powoduje, ze w oczach klientów pojawiło się zażenowanie, ze są świadkami tak prymitywnych zachowań pracowników sklepu.
Dnia 20 stycznia 2012 wybrałam sie do apteki w Tarnowskich Górach, by zakupić witaminy dla niemowlaka. Sprzedawczyni przedstawiła mi kilka produktów do wyboru. Doradził, że najlepszy będzie lek z dozownikiem, który umożliwi łatwe podanie małemu dziecku. Pani przywitała mnie i pożegnała w sposób bardzo miły.
Idąc do sklepu z odległości 10 metrów już widać nazwę sklepu, podchodząc bliżej na tablicy przed sklepem wisi oferta dnia i informacja co jest w super cenie. Wchodząc do sklepu można zauważyć dwie kasy w których siedzą panie ekspedientki i od progu mówią "dzień dobry" choć przy kasach było po dwie osoby. Przechodząc przez bramkę do srodka sklepu widzimy ogólny porządek i ład. Na półkach nie brakowało towaru, wszystko było poukładane. Nie miałam problemów ze znalezieniem tego co potrzebowałam, a chciałam kupić śmietanę, olej i keczup. Przy kasie była kolejka składająca sie z 4 osób, ale panie ekspedientki szybko sobie poradziły i nie czekając 5 minut byłam już obsłużona. pożegnałam sie "dowidzenia" i wyszłam ze sklepu. cała wizytę uznaje za pomyslną i dlatego też daje 5
Jedynym słowem którym mogłabym to opisać to BAŁAGAN!!! Wchodząc do sklepu człowiek jest kompletnie zdezorientowany , masa ludzi, odzież walająca się po podłodze- SZOK. W sklepie miałam zamiar kupić getry. ale szukając ich przez dłuższy czas zrezygnowałam. Zapytałam tylko Ekspedientki gdzie takie getry mogę znaleźć, odpowiedziała , że ONA SAMA JUŻ NIE WIE CO GDZIE JEST.
Bardzo miła obsługa. Po podjechaniu pod dystrybutor od razu podchodzi Pan z zaoferowaniem swojej pomocy. Pyta za jaką kwotę chcę zatankować. Przy okazji tankowania pomocny Pan zagaduje na temat pogody i oferuje płyn do spryskiwaczy w bardzo atrakcyjnej cenie. Podchodząc do kasy witają mnie dwie uśmiechnięte Panie. Oferują napoje w atrakcyjnych cenach. Przy płaceniu za paliwo Pani pyta czy posiadam kartę stałego klienta. Odpowiadając, że nie - proponuje założenie takiej karty w kilka minut.
Ogólnie bardzo profesjonalna, miła obsługa. Pomoc przy każdej okazji (nawet wkładając kartę płatniczą do czytnika).
W celu zakupu tuszu do rzęs wybrałam się do perfumerii SEPHORA do Pasażu Grunwaldzkiego. Na miejscu bardzo zdziwiłam się podejściem pewnej pani. A do pracy, która nie miała wiedzy o podstawowych produktach. Wyszłam ze sklepu bez zakupionego towaru. Uważam, że Panie które tam pracują wiedzę na temat kosmetyków powinny mieć.
Stacja ma najdroższe ceny paliwa w całej okolicy. Objeżdżając Tarnowskie Góry, Lubliniec i Częstochowę nie spotka się takich cen. Nie jestem odosobniony w tych obserwacjach, już wielu znajomych zwraca na to uwagę. Tankuję jak naprawdę muszę. Co do jakości nie mam zastrzeżeń paliwo dobre. Szkoda też, że stacja nie całodobowa.
Delikatesy jak najbardziej OK. Jest mały problem występujący dosyć często. Polega na barku pieczywa po godzinie 16.00 co powoduje przynajmniej w moim przypadku, że rezygnuję z zakupów ze względu własnie na ten fakt. Prz okazji zakupu pieczywa zrobiłbym całe zakupy a tak... udaję się od razu do innego sklepu.
Wracając z zajęć postanowiłam skorzystać z menu firmy Mc Donald's. Po wejściu do restauracji Pani, która przemywała podłogę prosiła, żebym uważała, bo może być śliska nawierzchnia (oczywiście było również oznaczenie z prośbą o uwagę). Przy kasie znajdowały się 3 Panie , które obsługiwały. Zaprosili mnie do wolnej kasy, gdzie stały 2 Panie (jedna Pani pewnie rozpoczynała dopiero pracę, ponieważ stała przy niej Pani, która na identyfikatorze miała napisane, że jest instruktorem). Z racji tego, że w rynienkach było przygotowanych już klika cheeseburgerów zamówiłam 3 cheeseburgery "bez cebuli", żeby były przygotowane świeże kanapki. Dodatkowo było to zamówienie na wynos. Panie przyjęły zamówienie i poprosiły, żebym chwilkę zaczekała. Po 5 minutach wróciłam do kasy, gdy tylko Pani mnie zobaczyła zaczęła pakować kanapki. Oczywiście zaprosiła mnie do ponownych odwiedzin w restauracji. W samochodzie otworzyłam torbę z kanapkami i zaczęłam jeść. Po ugryzieniu jednej kanapki okazało się, że kanapka jest z cebulą. Wróciłam do restauracji i poprosiłam o wymianę kanapek. Panie przeprosiły mnie i w szybkim tempie zostały przygotowane kolejne trzy cheeseburgery jako specjalne zamówienie.
Piekarnia Mazurek jest małą, osiedlową piekarnią. Już przed wejściem czuć zapach świeżo pieczonego chleba, bułek. Po wejściu powitała mnie sympatyczna Pani. Była bardzo uprzejma i życzliwa. Kupione produkty (bułki, drożdżówki i pączek) były bardzo smaczne i co dla mnie najważniejsze - bułki, smakowały naturalnie, były z wierzchu chrupiące, a w środku miękkie.
Podczas zakupów udałem się do sklepu odzieżowego Reserved. W sklepie znajdowało się paru klientów i 4 osoby z obsługi. Panował porządek, odzież na stołach była poukładana, na meblach i ramach ubrania równo wisiały. Każdy pracownik z obsługi był czymś zajęty. Dwie osoby obsługiwały klientów, a kolejne dwie zabezpieczały i metkowały towar. Jedyny minus jaki zauważyłem, to niskie zatowarowanie sklepu. Puste półki proponowałbym schować na magazyn, a na stołach mogłoby więcej sztuk odzieży leżeć.
W dniu 17.01.12 odwiedziłam supermarket Lidl w celu zrobienia zakupów artykułów spożywczych. Zaparkowałam auto przed budynkiem. Na parkingu nie było widać śmieci oraz zanieczyszczeń. Podeszłam do boksów z koszykami. Wewnątrz niektórych koszyków zakupowych było widać śmieci: paragony, kartony. Odpięłam wózek i weszłam do środka budynku. Drzwi wejściowe były szyste, natomiast na podłodze było brudno-błoto. Na stoisku z pieczywem nie było zbyt dużo artykułów. Na stoisku owocowo-warzywnym bylo czysto a artykuły byly świeże. W lodówkach z mięsem niestety nie znalazłam artykułu, który chcialam zakupić. Cały market był dość czysty: podłoga, półki, lodówki, boksy kasowe. Po całym dniu sprzedaży w wielu miejscach było widać braki towarowe. Podjeżdżając do linii kas zauważyłam, iż przy jednej z kas nie ma klientów. Wypakowałam towar na taśmę. Kasjer powitał mnie słowami "Dzień dobry" oraz rozpoczął kasowanie. Poprosił mnie o przejechanie wózkiem koło boksu kasowego oraz zajrzał do niego. Zapakowałam zakupy do reklamówki, dokonalam płatności gotówką (kasjer prawidłowo wydał resztę), pożegnałam się z kasjerem słowami "Dziękuję, dobranoc" oraz udałam się do wyjścia. Drzwi wyjściowe, jak i podłoga były czyte.
Odwiedziłam dziś sklep sieci E.Leclerc w Poznaniu przy ulicy Winklera lub znany większości przy ulicy Głogowskiej. Sklep mieści się w budynku z wieloma innymi mniejszymi sklepikami i niedawno został sporo rozbudowany. Wszelkie działy są logicznie rozlokowane, a pomiędzy regałami są także miejsca na kosze z artykułami promocyjnymi. Przy wejściu duży punkt informacyjny z pracownikami sklepu oraz widoczni ochroniarze. Porządek zachowany zarówno przed sklepem, na sali jak i na półkach z towarem. Po za artykułami promocyjnymi towary znanych marek dość drogie ( na przykład mleko modyfikowane dla doicie droższe o 3 zł niż w Rossmannie). Przy kasie również panował duży porządek, a panie kasjerki obsługiwały sprawnie i miło. Możliwość płacenia kartą.
Kilka dni temu mój komputer odmówił posłuszeństwa. Po próbach samodzielnego rozwiązania problemu poddałem się i postanowiłem oddać go specjalistom. Nie znałem żadnego z warszawskich serwisów a Google podpowiedziało aby wybrać JDSL. Zaniosłem komputer do serwisu. Po krótkim wywiadzie przeprowadzonym przez pracownika oraz "obejrzeniu" komputera w ciągu 10 minut została zdiagnozowana usterka. Pracownik zapewnił, że problem zostanie rozwiązany w ciągu maksymalnie 4 dni. Po 3 dniach otrzymałem informację telefoniczną, że sprzęt jest już naprawiony i gotowy do odbioru. Wszystko poszło szybko i sprawnie. Jedynym małym minusem jest dość wysoki koszt naprawy komputera ale mimo wszystko opłacało się zapłacić za dobry serwis oraz uprzejmą i kompetentną obsługę. Sam lokal jest dość kameralny i czysty. Małym zaskoczeniem jest strome wejście po schodach ale po pokonaniu tej przeszkody trafiamy na bardzo przyjemnych i uśmiechniętych pracowników. Polecam.
Każda wizyta w tej kawiarni jest dla mnie przyjemnością. Tak było też tym razem. Personel był w schludnych firmowych fartuchach, zostałam przez pracowników bardzo miło obsłużona, chętnie pomogli w wyborze kawy. Asortyment jest bardzo szeroki, mają na prawdę dobre kawy, choć dość drogie. Zostałam szybko obsłużona a stoliki były czyste. Jak najbardziej polecam.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.