Sklep obuwniczy mieści się w galerii handlowej stokrotka. Personel jest bardzo sympatyczny i chętny do pomocy w doborze obuwia. Ceny obuwia są bardzo przystępne (żeby nie powiedzieć niskie) a i zawsze dostępne są promocje, a wtedy można zrobić zakupy za praktycznie grosze. Sklep jest utrzymany w czystości, a kartony są poukładane.
W sklepie jest dość dużo towaru, ale mimo wielu kartonów są poukładane i jest wystarczająco dużo miejsca na przejście pomiędzy regałami. Można tam znaleźć buty za przyzwoitą cenę, a jak się trafi na promocję to nawet super tanio. Ekspedientki wydają się być dosyć miłe i dbają o porządek na sali sprzedaży. Nie zauważyłam, żeby wykazywały się inicjatywą w pomocy w doborze obuwia, ale może trafiłam na zły moment ;) Moja ogólna ocena jest pozytywna.
Ostatnio przeglądałam nową gazetkę Biedronki z ofertą herbat i kaw. Podczas mojej dzisiejszej wizyty chciałam kupić Cappuciono, które było reklamowane w owej gazetce. Gdy weszłam do sklepu swoje kroki od razu skierowałam do działu z herbatami i kawami. Niestety nie dostrzegłam tam żadnych produktów z nowej oferty. Pomyślałam, że promocja jeszcze się nie rozpoczęła, ale na wszelki wypadek postanowiłam zapytać o to pracownicę, która akurat skanowała towar na sali sprzedaży. Gdy zapytałam ją o kawę pracownica odpowiedziała mi, że wszystkie artykuły z gazetki promocyjnej znajdują się przy kasach. Pracownica była bardzo miła i życzliwa. Zaprowadziła mnie do miejsca gdzie znajdował się poszukiwany przeze mnie towar. Wybrałam kilka rodzajów kaw sprzedawanych w saszetkach. Nie mogłam oprzeć się pokusie spróbowania kawy o smaku guarany czy błonnika. Zdecydowałam się również na herbatę Lipton, która za dwa smaki plus puszka kosztowała 9,99.
Czynne były trzy stanowiska kasowe. Przy każdym z nich stały po 2-3 osoby. Mój czas oczekiwania nie była zbyt długi. Obsługiwała mnie sympatyczna kasjerka, która używała zwrotów grzecznościowych. Na koniec wizyty pracownica pożegnała się ze mną i podziękowała mi za zakupy.
Kupiłam w tym sklepie spodnie dziecięce, które mimo prawidłowo wybranego rozmiaru, okazały się za małe. Niestety, Pani Kierownik stwierdziła, że nie przyjmie mi ich z powrotem i nie zwróci mi pieniędzy, ponieważ "ona nie musi tego robić". Na moją prośbę , aby podała swoje nazwisko, powiedziała " nie muszę się Pani przedstawiać, jestem tu kierownikiem i wystarczy"Kiedy spytałam , czy mam syna rozbierać na środku sklepu, aby sprawdzić, czy spodnie będą pasowały, wzruszyła ramionami. Bardzo nieprzyjemna obsługa, więcej już nie kupię nic w LIDLU jakimkolwiek, ponieważ odechciewa się tam zakupów. Gratuluję doboru personelu, ale pewnie jest świetna w gnębieniu pracowników...
W ostatnią sobotę pojechałem do M1 do salonu fryzjerskiego revlon. Po pierwsze lubię się tam strzyc bo jest naprawdę miła i rzetelna obsługa. Salon prowadzony jest naprawdę w przyjacielskiej atmosferze , widać poprostu że ludzie którzy tam parcują lubią siebie i tą prace. Co do jakości jestem zadowolony na 100%. Lokal jest trochę za mały i nie podoba mi się wystrój wnętrza ( nie zmieniali nic od ponad roku ). Jedym wtedy mankamentem który mnie trochę zraził to to że nie było posprzątane na podłagach ( nie były zmiecione włosy ). Mysle że jak na proste strzyżenie męskie to jest troche za drogo ( zwykle spotykam ceny 17-25 pln ) a tam płacę 25 pln ale dla takiej obsługi warto.
Niestety często pracuje do późna i jedyny sensowny sklep jaki pozostał mi o tej porze w Częstochowie ( oprócz Żabek i stacji benzynowych ) który jest otwarty to TESCO 24 na drogowców. Tak i było w poniedziałek kiedy od razu do pracy pojechałem tam na zakupy. Podstawowymi zaletami jest to że mają ogromny parking ( o tej porze można swobodnie zaparkować ) oraz to co ważne w mieście w którym mieszkam to to że jest on poprostu otwarty. W tym hipermarkecie można kupić wszystko i jest o wiele taniej nie np. w pobliskim realu. Jestem zadowolony bo nawet dbają o toalety ( w raelu np. jest mniej przyjemnie pod tym względem ). Jedynym mankamentem jest to że poźnym wieczorem pracuje mnie ludzi i są kolejki w kasach i pracownicy nie są zbyt uprzejmi. Reszta to same plusy ten raz też ocenie bardzo wysyko.
Umowę na korzystanie z internetowych usług UPC podpisałem 2 tygodnie temu - spodobał mi się stosunek jakości (szybkości internetu) do ceny (50 Mb/s - 80zł/m-c) oraz dodatkowe opcje takie jak darmowe Wi-Fi, czy dostęp do telewizji live za pośrednictwem internetu (co prawda tylko 7 programów, ale kilka z nich jest całkiem fajnych, jak np. Animal Planet czy National Geographic Channel). Monter przyszedł niestety dopiero na drugi umówiony termin (były problemy z uruchomieniem usługi oraz... korki na drogach!). Za drugim razem wszystko poszło świetnie i szybko - jak na razie jestem zadowolony z jakości usług.
Keye.pl jest doskonałym serwisem oferującym zakup kodów do gier komputerowych. Kupuję tam pre-paidy do World of Warcraft w miarę regularnie, a po wykonaniu przelewu nie czekam dłużej niż 2 minuty na "towar". Ani razu nie zdarzyło się, żeby coś się przedłużyło, albo kod był niewłaściwy. Kiedyś miałem jeszcze 5% zniżki na zakup pre-paidów ponieważ byłem w gildii - niestety zniżki gildiowe zostały skasowane. Mam nadzieję, że wrócą, ale niezależnie od tego polecam Keye.pl.
Tesco odwiedziłem z zamiarem zrobienia zakupów (między innymi na 11 listopada, więc trochę większych). Pierwsze, co się rzuciło w oczy - pustawe półki i bałagan wkoło (kartony, śmieci). Produkty, które chciałem zakupić znalazłem szybko z niewielką pomocą personelu (były to głównie produkty spożywcze - pieczywo, mleko, napoje gazowane). Odstałem swoje w kolejce (kilka minut stałem), zapłaciłem - zostałem zapytany o kartę programu lojalnościowego i wyszedłem. Mimo niekorzystnego pierwszego wrażenia prawdopodobnie będę tu robił zakupy ze względu na ceny.
Do Piotra i Pawła na Tarchominie wstąpiłem aby zorientować się w cenach. Kilka spostrzeżeń - sklep czysty, porządek na półkach, brak dużych kolejek do kas, pracownicy dostępni na sali sprzedaży. I raczej wysokie ceny produktów.Gdzieniegdzie promocje - nic jednak co by mogło mnie zainteresować. Podsumowując - Piotr i Paweł na Ćmielowskiej jest sklepem zadbanym, lecz nie będę raczej częstym gościem - jak dla mnie za wysokie ceny.
Obsługa na stoisku z serami oraz rybami. Obsługiwała jedna i ta sama osoba - robiła to bardzo sprawnie i szybko jednocześnie udzielając szczegółowych informacji na temat asortymentu. Nie wykazywała zniecierpliwienia ani niezadowolenia z powodu obsługi dwóch stoisk. Dodatkowo pracownica wykazała dużo chęci w wyborze towaru.
dwa tygodnie temu pojechałem zapytać o cenę folii kubełkowej pracownica działu budowlanego poinformowała mnie iż koszt zakupu rolki to 37 zł. tak jak wskazuje cenówka dzisiaj pojechałem ją kupić okazało się że na kasie wyskoczyła cena 74 zł. pomimo że była to ostatnia rolka a cena widniała 37 zł. to kierownik stwierdził że to nie ich wina i nic nie mogą z tym zrobić. z tego co ja się oriętuje to klienta obowiązuje cena która widnieje na artykule. niestety w Brico w knurowie mają klienta za nic.
Obserwacji dokonałam podczas codziennych sprawunków.Uważam, że ten sklep zasługuje na najwyższa ilość punktów ponieważ oferuje nietypowy, dokładnie wyselekcjonowany asortyment za przystepną cenę. Pracownicy zaś są pomocni i przesympatyczni. Towar leżacy na pólkach zawsze jest poukładany, co ułatwia szybki wybór produktu. Sklep spełnia również wszystkie standardy czystości, co dodatkowo wpływa na pozytywną oceną klientów. Z czystym sumieniem jestem wstane polecić ten sklep znajomym.
dziś wybrałam sie do przychodni w celu oddania krwi do badań potrzebnych do książeczki zdrowia.za badania i podbicie niestety musiałam płacić chociaż jestem uczniem szkoły medycznej, czekałam w bardzo długiej kolejce która z upływem czasu jednak się nie zmniejszała, to tylko pobranie krwi które zajmuje min do 7 min. a tu kazdy pacjent czekał przynajmniej z 15 mnin .bedąc już w gabinecie przy pobieraniu zesłabłam gdyż pani pielęgniarka wkuwa mi się i kręciła tą igłą we wszystkie strony bardzo bolało, powiedziała że niestety bedę musiała oddać jeszcze jeden raz :(czułam się jak królik doświadczalny przyszła druga pielęgniarka raz dwa i było po wszystkim bez bólu i żadnych osłabnięć miała zapewne większą praktykę
sklep w bardzo dobrym i widocznym miejscu, troche mały ale zawsze można znaleźć coś dla siebie i nie tylko ,można w nim kupić rzeczy bardzo przydatne w codziennym użytku, miła obsługa, towar poukładany kolorystycznie i gatunkowo, brak przeterminowanych produktów, czysto a zarazem miło, no i co najważniejsze korzystne ceny!
Udałam się do Apteki Nova w Iławie po trzy opakowania pewnego leku. Jakiś czas temu, przejeżdżając przez Iławę, zobaczyłam na szybie tej właśnie apteki cenę lekarstwa i bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Miałam nadzieję, że owa promocja będzie trwała jakiś czas jeszcze, no i nie pomyliłam się. Udało mi się dzisiaj kupić to co chciałam i jestem bardzo zadowolona. Tak sobie myślę, że Apteka Nova ma chyba bardzo dużo ciekawych promocji, ponieważ w aptece było sporo osób. Nie stałam z tego powodu jednak w kolejce, ponieważ klientów obsługiwało kilka pań farmaceutek, przy kilku "okienkach". Pani, która mnie obsługiwała była trochę powolna i miałam nadzieję, że się źle czuje. Nie oznacza to, że była niemiła. Za leki bez problemu zapłaciłam kartą. Mam nadzieję, że takie promocje w tej aptece to norma - z chęcią zrobię jeszcze kiedyś tak tanie medyczne zakupy :)
W studiu Mohair została przeprowadzona bardzo ciekawa forma promocji. Przebieg imprezy bardzo mi się podobał. Podczas tego otwartego dnia można było posłuchać 2 zespołów z czego pierwszy grał głównie covery, niestety nie zostałam na cały koncert drugiego. Można było poczęstować się babeczką lub pieguskiem. Do picia przeznaczony był energy drink oraz szampan z alkoholem w jednorazowych kieliszkach. Ponadto rozdawane były prezenty w postaci bonów z 10% zniżką i szampon do włosów farbowanych. Salon ten tworzą młodzi, kreatywni ludzie. Przeprowadzone zostały też metamorfozy 3 modelek. Moim zdaniem makijaż je nieco postarzał oraz był mały wybór ubrań za to fryzury były ładne. Modelki były średnio zadowolone.
Główny filmik promujący ciekawy jednak nieco za długi i mało efektowny.Być może umówię się tam na wizytę.
Od lady chłodniczej rozchodzi się po niemal całym sklepie zapach nadpsutego mięsa.Z odległości kilku kroków widać
że kurczaki zapakowane w folię i zważone maja trupi wygląd,są szaro-fioletowe,to obrzydliwe.
Ochroniarze rozmawiają miedzy sobą przy monitorze,ich wygląd nie jest zbyt estetyczny-otyłość.
Obsługa przy kasie miła,ale musiałam się upomnieć o paragon.
Cukierki Dobosz po 13.99zł za kg to wyrób czekoladopodobny i należy je spożyć do 08.11.11 o czym dowiedziałam się dopiero po przyjściu do domu z metki przylepionej do foliowej torebki, w którą sama je zapakowałam. Kilo cukierków muszę zjeść do jutra, ale handel, uważajcie klienci żeby się nie nadziać. Czytniki cen działają na szczęście.
Duży sklep, towar wyeksponowany w taki sposób, ze można wszystko obejrzeć. Bardzo duży asortyment w dobrych cenach. Bardzo miła obsługa sklepu, fachowa i służąca pomocą, lecz nie narzucająca się klientowi. Pracownicy wiedzą co sprzedają i potrafią doradzić. Bezproblemowo można się umówić na dowolny dzień z transportem mebli bez żadnych dodatkowych kosztów.
Malutka restauracyjka w samym Śródmieściu. Lokal czysty i schludny, nie mniej bardzo mały i znajdujący się w piwnicy. Zapach "muzeum", czyli lekka wilgoć. Obsługa szybka, niestety niezbyt miła, poza tym brak czasu dla klienta. Posiłek podany szybko i - jedyny plus - bardzo smaczny. Choć niestety porcje niewielkie.. Oczekiwanie na rachunek - ponad pół godziny przez które nikt się nami nie interesował. Ceny spore nawet jak na Warszawę / Centrum.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.