Restauracja o bardzo miłym wystroju, jest gdzie usiąść i nie będąc potrącanym przez innych klientów spokojnie zjeść. Restauracja czysta, ładnie pachnie. Obsługa bardzo miła i potrafiąca doradzić. Jedzenie bardzo dobre i dla "mięsnych" i "bezmięsnych". Dania podane szybko, gorące i świeże. Ceny jak najbardziej do zaakceptowania, biorąc pod uwagę, ze jest to restauracja, to nawet tanio.
Do hurtowni papierniczej Jędrek wybrała się w celu zakupienia szpile. Słyszałam, że szpilki w tym sklepie są najtańsze. Chodziło mi nie tylko o cenę, ale również rodzaj szpilek. Bowiem szukałam małych szpileczek do wykonywania rękodzieł.
Gdy weszłam do sklepu od razu poczułam się zagubiona. W sklepie panowało sporo klientów i w niektórych miejscach swobodne poruszanie się nie było możliwe. Sklep składa się z kilku pomieszczeń i chodzenie po nim przypomina kluczenie po labiryncie. W tym całym nadmiarze towaru nie mogłam znaleźć szpilek. Pomyślałam, że być może taki drobny towar znajduje się przy kasie więc grzecznie stanęłam w kolejce. kasjerka tuż przed moją obsługą zaczeła liczyć pieniądze. Nawet nie podniosła na mnie wzroku. po chwili podszedł do mnie inny pracownik i zaprosił mnie do drugiej kasy. Gdy powiedziałam mu, że poszukuję szpilek odpowiedział mi, że są one na sali sprzedaży. Krzykną do drugiego pracownika z pytaniem czy mi pomorze. Podeszłam więc do kolejnego pracownika i zapytałam gdzie znajdę szpilki. Pracownik zaprowadził mnie do regału i wskazał półkę ze szpilkami. Okazało się jednak, że nie am tam małych szpileczek, których poszukiwałam. Jak mi wyjaśnił pracownik były one zamówione i lada dzień powinny pojawić się w sklepie. Postanowiłam kupić kilka opakować zwykłych szpilek, które kosztowały jedynie 0,90 groszy.
Ponownie ustawiłam się w kolejce do kasy. jednak tym razem pracownica, która wcześniej mnie zignorowała raczyła mnie obsłużyć.
Po remoncie regały zostały ustawione tak ciasno, że kupujący pchający kosze mają kłopoty z minięciem się - muszą przytulać sie do sklepowych pólek, a to stwarza realną groźbę strącenta towaru. Pół biedy, gdy będzie to opakowanie makaronu, gorzej gdy na podłogę spadnie słoik drzemu. Ponadto poruszanie po placówce wtrudniaja stojące przy regałach, oczekujące na ulokowanie na półkach kartony z produktami.
Wszystko to, co chciałam kupić znajdowało się w sklepie. Pracownice sklepu chętne do pomocy. Czynne dwie kasy, dlatego do kasy nie było kolejki, przez co można było zaoszczędzić czas. Duży parking. Ceny w widocznych miejscach. Informacje o promocjach również w widocznych miejscach. Sklep czysty, schludny.
Dokładnie 1 października rozpoczął się w moim domu remont łazienki. Na zakupy wybrałem się do sklepu Leroy Merlin w Katowicach, ponieważ słyszałem o możliwości uzyskania ciekawych rabatów przy zakupie większej ilości produktów - negocjacje cen z kierownikami działów. Jakie było moje zdziwienia kiedy faktycznie przy zakupie materiałów na kwotę blisko 7000 zł dostałem rabat w wysokości ok. 1500 zł. Pomyślałem super. Problemy zaczęły się niestety kiedy towar już dostał sie w moje ręce. Jakie było moje zdziwienia kiedy towary były zupełnie innymi niż te zamawiana. Pojechałem do sklepu oddac towar ze względu na niezgodnośc z zamówieniem. Towar wymieniono, niemniej na następny musiałem czeka kilka kolejnych dni. Okazało się że kolejna dostaw również była błędna. Ostatecznie okazało się że kabina prysznicowa zupełnie nie pasuje do brodzika. Sprzedawca, który wprowadzał zamówienie nie sprawdził zgodności elementów. sprawa zakończyła się u dyrektora sklepu z przykrymi konekwencjami dla pracownika.
Po wejściu do sklepu nikt nie powiedział mi "dzień dobry", tylko śmiechy, chichy kasjerki z "kierownikiem".Zapytałem o cenę aparatu,po czym usłyszałam od kierownika "tak miał napisane na identyfikatorze"
że znajdują się na dziale i można sobie " je zobaczyć".Niestety stałem tak 15 min przy aparatach i nikt do mnie nie podszedł.Sprzedawcy grali sobie w jakieś gry na playstation. Zniesmaczony fatalną obsługą wyszłem i już tam więcej nigdy zakupów nie zrobię ! Nie polecam nikomu ! Zaznaczę iż aparat kupiłem w sklepie obok Avans.
Duży wybór jeśli chodzi o asortyment. Obuwie z nowej kolekcji jest całkiem ładne i funkcjonalne. Niektóre produkty nie zmieniają się co roku-buty które miałam 4 lata temu obecnie też można kupić. Dodam, że ich cena nie zmieniła się do tej pory. Moja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie jednak nie mogłam otrzymać rekompensaty w postaci gotówki. Zamiast tego dostałam jednak bon który mogę wykorzystać w ciągu roku. Jestem zadowolona z formy rekompensaty jednak podkreślam, że produkty sprzedawane w tym sklepie są kiepskiej jakości. Obsługa mało uprzejma-kasjerka używała słowa "proszę' jednak wyrażała je w taki sposób jakby wydawała komendę. Katalogi na blacie przy kasie w widocznym miejscu, ładnie porozkładane, natomiast portfele nie były poukładane.
Do tego sklepu poszłam tylko po jeden produkt natomiast ugrzęzłam w nim dobre 20 minut. Jak do tego doszło? Oczywiście powodem były kolejki spowodowane zbyt powolną obsługą. Pan przy kasie do której byłam ustawiona w kolejce miał zawrotnie żółwie tempo-nie przejeżdżał produktami przez czytnik tylko brał każdy produkt do ręki, szukał kodu, a następnie przykładał do czytnika. Stojąc w kolejce razem z jedną panią patrząc na niego z politowaniem uśmiechałyśmy się do siebie. Niestety nie miałam zgodnych pieniędzy żeby szybciej opuścić sklep. Widziałam, że wydanie prawidłowej reszty panu obsługującemu kasę sprawia duży problem matematyczny. Pan obsługujący kasę z mniejszą ilością produktów obsługiwał ją dosyć sprawnie jednak mało estetycznie-siedząc, a właściwie leżąc podpierając głowę dłonią.
Miałam na dziś zamówionego kuriera po odbiór ważnych dokumentów które miały być dostarczone do firmy. Przedział czasowy w jakim kurier miał dojechać to 16-18. O godzinie 18.10 zadzwoniłam do TNT i jak mnie Pani poinformowała kurier był i nikogo nie zastał. Zostałam bezczelnie oszukana przez kuriera. Na szczęście P. złożył za mnie reklamację i przeniosła całą przesyłkę na jutro.Wspólpacuję z tą firmą od dłuższego czasu i pierwszy raz wpadka i to jaka.
Jeszcze nigdy nie byłem w takim sklepie! Panuje tam totalny nieporządek. Podłoga brudna i nikt nie starał się nawet tego zmienić,aż nie miło robi się tam zakupy. Oferta zakupowa jest jak to bywa w marketach sieciowych dość dużą. Nie widziałem tam ani jednaj osoby która mogła by mi pomóc. Kasjer jeden a kolejka ogromna, do tego był wolny i średnio zainteresowany swoją pracą. Wolę zapomnieć o tych zakupach.
Asortyment w Empiku jest pozornie duży Ceny są dość wysokie. Towary są rozłożone zgodnie z pewnym harmonogramem. Oczywiście szukając książki nie omieszkałem przeszukać kilkunastu półek gdzie powinna być i jej niestety nie było znalazłem za to jedną z porwaną okładką. Poprosiłem obsługę o sprawdzenie, czy na magazynie nie ma kolejnej ponieważ to na prezent. Kobieta obsługująca sprawdziła i powiedziała, że na półce muszę szukać bo jest 5 sztuk. Nie znalazłem więc znów do jakiejś innej kobiety z zapytaniem czy nie pomoże mi znaleźć tej książki, poszła ze mną i po przeszukaniu kilku półek znalazła jeszcze jedna a gdzie jeszcze 3? Nie podoba mi się w empiku, że ludzie przychodzą tam czytać książki i nie je kupować. Potem my musimy zakupować książki, które są lekko podniszczone. W sklepie panuje porządek ale za to ładu nie ma za grosz. Na szczęście znalazłem jeszcze jeden egzemplarz i wszystko było dobrze. Prezent podobał się i to bardzo. Przy kasie oczywiście też kolejka i tylko jedna kasa otwarta.
Weszłam do perfumerii szukając zapachu który mi się spodobał. Pan ochroniarz od razu mnie przywitał. Musiałam jednak poczekać chwilkę aż ktoś ze sprzedawców podejdzie do mie, ponieważ rozglądając się za obsługą nie widziałam nikogo.Nie stety pani z obsługi nie umiała rozpoznać zapachu umieszczonego na papierowym pasku mimo, że był to zapach z perfumerii Sephora. Zapytana przez nią koleżanka też nie bardzo. Obsługująca mnie stwierdziła, że "zapach wywietrzał". Dosyć rozczarowana wyszłam, żałując, że nie zapisałam sobie na pasku jakim zapachem został spryskany.
Tankuję na tej stacji bardzo często, niemniej zawsze jestem bardzo miło obsłużony, zawsze proponowane mi są produkty promocyjne. Wyjątkami są osoby uczące się na stanowisko kasjera. Często przy wyborze programu myjni, proponowana jest mi droższa opcja mycia z zamian na większą ilość punktów Payback, które również zbieram. Można by poprawić wiedzę personelu nt. sprzedawanych produktów - akcesoriów samochodowych. Chociaż z drugiej strony ciężko wymagać od kasjerek wiedzy nt. techniki, zawsze znajdzie się ktoś z obsługi stacji w postaci faceta.
Bardzo mało klientów.Wg aktualnej gazetki mieszanka ciastek Chabrior jest w promocji lecz mimo, że usytuowane są na przeciwko wejścia nie mają tabliczki "dwa w cenie jednego". Metka łososiowa owszem ma atrakcyjną cenę lecz data ważności to 10.11.11,biorąc pod uwagę jak łatwo psuje się ten produkt jest to typowa przecena.
dziś wybrałam sie na zakupy od paru dni patrze kiedy wkońcu zbliży się termin w którym dadzą na sklep nowe produkty z gazetki. wkońcu kupiłam kwiatka który bardzo mi się podobał kwiatek który w kwiaciarni kosztował 50 zł w biedronce kupiłam troszkę mniejszego tylko za 7 zł! bardzo jestem z niego zadowolona, w sklepie czysto produkty poukładane na swoim miejscu a w dodatku miła i zawsze uśmiechnięta obsługa .
nie polecam tej firmy-zamówiłam u nich drzwi - sklep został zlikwidowany a z firmą nie można się porozumieć, mają fatalnych sprzedawcówn - szczególnie w sklepie w Toruniu - nie moge nic powiedzieć na temat jakośći poniewą pomimo 2 miesięcy oczekiwania jeszcze ich nie otrzymałam :-(
W każdym razie NIE POLECAM - współpraca z nimi to droga przez mekę
Dnia 06/11/2011 odwiedziłam stację paliw Orlen przy ulicy Głębokiej 32 w Lublinie. Wjechałam na teren stacji, otoczenie było czyste, z koszy nie wystawały żadne śmieci. Oprócz mnie znajdował się tam tylko jeden samochód, podjechałam odrazu do dystrybutora i rozpoczęłam tankowanie. Urządzenie było dobrze oznakowane, działało prawidłowo. Udałam się do kasy. Przede mną nie było nikogo w kolejce. Pan, ubrany w firmową koszulę, zaprosił mnie do kasy i przywitał uśmiechem. Zaproponował hod-doga lub kawę, podziękowałam. Podał kwotę do zapłaty, po czym paragon i potwierdzenie z terminala. Na koniec odwiedziłam toaletę, wnętrze było czyste i pachnące. Zdecydowanie zaliczam tą wizytę do udanej.
Obsługa bardzo miła, szybko wydaja zamówienia.Ciepłe,Smaczne i warte ceny. Lokal zadbany, czasami nie jest do końca czysto ale domyślam się ze zbyt dużo ludzi się tam stołuje żeby utrzymawszy idealny porządek.
Kiedyś były kwiaty i serwetki bardzo podobało mi się. Ale podobna maja powrócić od nowego roku. Więc czekamy.
Sklep otwarty po g. 9.00 a 2 ekspedientki, obsługiwały pierwszych klientów naburmuszone i niechętne do pracy. Jedna z nich obsługiwała klienta w sposób niegrzeczny. Jakość obsługi w tym sklepie znacznie się obniżyła i uważam, że jest to konsekwencja zatrudnienia nowego personelu, wcześniej takie sytuacje nie miały miejsca.
Po raz kolejny po dłuższej przerwie odwiedziłem dzisiaj sądeckiego Mc Donalda. Nowy wystrój restauracji jest jeszcze bardziej kiczowaty i plastikowy niż poprzedni. Ordynarne imitacje drewna niemal na wszystkim są w mojej ocenie bardzo brzydkie. Zaskakuje mnie fakt, że restauracja adresowana do młodszego pokolenia zmieniła kolorystykę wnętrza na bardziej ponurą (dzień był słoneczny ). Kolejki nie było, zatem obsługa sprawnie zrealizowała moje zamówienie. Odniosłem jednak wrażenie, że panosząca się wśród swoich podopiecznych kierowniczka zmiany, traktuje swoją załogę jak służbę. Zgaszone, ze spuszczonymi głowami, obowiązkowo uśmiechnięte panny uwijały się jak mrówki w ukropie – za co im chwała, jednak wrażenie niewolniczego wyzysku w ogarniętym bezrobociem Sączu Nowym jest nieodparte. Ulubione nugetsy mojej córci były jak zwykle chrupkie i cieplutkie, za co duży plus!
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.