Obsługa salonu sukien ślubnych Linda w Katowicach bardzo profesjonalna, chętnie służy pomocą i poradą. Wybór sukien ogromny, można przynieść do uszycia własny projekt sukni. Ceny sukien przystępne, w ofercie salon posiada również dodatki ślubne takie jak welony, biżuteria ślubna czy bolerka. Wszystko wykonane w moim przypadku bardzo dokładnie i skrupulatnie. Polecam wszystkim, satysfakcja naprawdę gwarantowana, bez przykrych niespodzianek.
Wchodząc do sklepu na zakupy już przed budynkiem słyszałam muzykę reklamową tanich zakupów w sklepi grającą przez megafony przed budynkiem. Koszyki stały równo ustawione. Asortyment dobrze wyeksponowany, aczkolwiek cenówki dot. produktów były źle umieszczone, albo w ogóle nie było cen niektórych produktów, np. mrożonek. Pani ekspedientka stojąca przy wędlinach i serze nie podeszła od razu do klienta, musiałam sama poprosic aby podeszła. Była tylko jedna kasjerka, natomiast kolejka wydłużała się z minuty na minutę. Dopiero po 3 minutach doczekaliśmy się drugiej kasjerki kiedy kolejka zmniejszyła się.
Oferta i asortyment bardzo dobre. Wszystkie towary na swoich miejscach z widocznymi cenami na półkach. W dziale mięsnym dostępne kurtki dla klientów z uwagi na niską temperaturę. Czyste podłogi, brak żadnych plam. Jedynie w dziale z mąką było kilka zniszczonych opakowań z których wysypała się zawartość. Obsługa bez zarzutu. Pracownik działu rybnego pomógł mi w wyborze odpowiedniego produktu, gdy został o to poproszony. Do każdej kasy była minimum trzy osobowa kolejka. Jednakże pracownik przy mojej kasie działał bardzo szybko i w kilka minut mógł obsłużyć mnie. Kasjer zapytał się o formę płatności, formę dowodu zakupu(paragon, faktura), a po przeskanowaniu wszystkich produktów powiedział kwotę do zapłaty
Miejscami widać było różnorakie papierki lub plamy na podłodze, a w dziale rybnym panował nieprzyjemny zapach. Przy owocach zauważyłem złą jakość banana. Jeśli chodzi o ofertę, to szybko znalazłem szukany produkt, który miał dobrze widoczną cenę. Przy żadnej z kas nie było kolejki dłuższej niż trzy osoby, a samemu trafiłem na kasę w której czekała tylko jedna osoba. Pani przy kasie jako pierwsza się przywitała. Zapłaciłem niewyliczoną kwotą. Resztę i paragon otrzymałem do ręki, po czym zostałem werbalnie pożegnany i zaproszony do ponownego odwiedzenia sklepu.
Lokal banku był czysty. Była otwarta tylko jedna kasa. Niestety na włąsną kolej czekałąm około 10 minut. Kasjerka była uśmiechnięta i serdecznie mnie przywitała i zapytała w czym może pomóc. Była adekwatnie ubrana: w białą bluzke oraz miała spięte włosy. Była zaangażowana w wykonywaną pracę i utrzymywałą kontakt wzrokowy. Po wykonanej czynności pożegnała mnie .
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Wybrałam się do...
Wybrałam się do Centrum Handlowego Magnolia Park by kupić prezent urodzinowy. Nie mając żadnego konkretnego pomysłu zatrzymałam się przy sklepiku z papierosami, fajkami wodnymi i cygarami. Stoisko jest dobrze zaopatrzone a towary są uporządkowane i dobrze widoczne. Każdy towar opatrzony jest ceną co bardzo ułatwia zakupy. Sprzedawczyni sprawia wrażenie osoby sympatycznej i gotowej pomóc "mniej doświadczonym palaczom". Widać, że wie, co sprzedaje i orientuje się, co może się potencjalnemu klientowi spodobać. Wybór tytoniu i różnego rodzaju akcesoriów jest imponujący a ceny dość przystępne.
kino było czyste,dobrze zorganizowane. Osoba ,która sprzedawała bilet była uprzejma i uśmiechnięta,po krótce opisała film , na który sie wybierałam.Po zakupie biletu zaprosiła do kinowego baru i użyła zwrotu grzecznościowego pożegnalnego. Przy barze czekałam na obsługę 3 minuty.Barmanka grzecznie mnie przywitała lecz przy zakupie nie zaproponowała większego zestawu.Miała spięte włosy i nie nosiła biżuterii. Wydała dobrze reszte i życzyła miłego seansu. Bileter uprzejmie mnie przywitał i wskazał drogę na sale lecz nie pożegnał sie. Salaprojekcyjna była czysta,oświetlenie dobre,napisy oraz dźwięk wyraźne. Toalety oraz hol były uprzątnięte oraz nie panował haos.
Bardzo niestetyczny wygląd osób obsługujących stoisko mięsne. Brdzo zniechęcający sposób przygotowywania towaru do zapakowania (łącznie z "poślinieniem" palca przy otwarciu woreczka służącego do zapakowania kiełbaski), brudne szyby w ladach chłodniczych co dodatkowo zniechęca klienta do dokonania zakupów
Wczoraj byłam po zakupy w Tesco była to godzina 19 wi, oczywiście koszyki przy sklepie jeszcze stały jak i na sklepie. wszystko na swoim miejscu tak jak byc powinno. Szukałam proszku do prania i muszę powiedzieć że się trochę zawiodłem bo zawsze wiedziałam gdzie jest na półce na sklepie ale dochodzę i nie ma.. ale powiem szczerze że pani akurat wykładała towar na półkę i poprosiłem ją o pomoc i zaprowadziła mnie pod sam regał i mało tego spytała się jeszcze czy może mi w czymś pomóc. Tak że uważam że w naszym Tesco w Wodzisławiu Śl. personel nie jest taki zły. A jeśli chodzi o kolejki przy kasie to jescze nie trafiłam na kolejke wieksza niz 3 klientów. Jeśli chodzi o ceny pod towarami to się zgadzały. Pani przy kasie tez bardzo zorientowana i bardzo uprzejma.
Biedronka przy ul. Piastowskiej jest jednym z mniejszych marketów tej marki w jakich do tej pory bywałam.Ma bardzo dobrą lokalizację, blisko są akademiki (miasteczko studenckie) i bloki mieszkalne. Przy markecie znajduje się kilka stanowisk parkingowych, pod zadaszeniem są wózki na zakupy. wokół sklepu jest czysto. przed wejściem znajduje się bankomat, co uważam za wielki plus, ponieważ w markecie nie można płacić kartą. W pierwszej części sklepu przy wejściu na halę główną są szafki na rzeczy, czyste, bez usterek, więc nie bałam się zostawić tam zakupów z innego sklepu. w tym miejscu stoją także koszyki, bardzo poręczne, z rączką do trzymania "w powietrzu" i takie z wysuwaną rączką i kółkami, to ułatwia robienie cięższych zakupów. Koszyki te niestety nie wszystkie były czyste w środku, ludzie jeżdżą nimi po ziemi i pewnie dlatego na dnie osiada więcej brudu, a to wymaga częstszego mycia. Trochę zbrzydziłam się tymi koszykami. Przy bramce są gazetki z aktualnymi promocjami. Informacja o promocjach jest też w większej gablocie na zewnątrz marketu. Atmosfera w sklepie była przyjemna, przywitał nas przyjemny chłodek w duszny dzień. Towary na swoim miejscu, dobrze poukładane, a tam gdzie brakowało towaru pracownicy już rozkładali go z palety. Każda rzecz na jaką zwróciłam uwagę miała przyporządkowaną dobrą etykietę z ceną. Na stoisku warzywnym panował oczekiwany przeze mnie porządek. Chciałam kupić mrożony szpinak, ale nie było go w lodówce, zapytałam o niego kogoś z obsługi akurat wykładającego towar, w uprzejmy sposób wytłumaczył mi, że szpinak taki dostępny jest tylko w okresie od jesieni do wczesnej wiosny. Przy pułkach z herbatami zauważyłam, że jakiś klient odłożył tam niechciane parówki i pani z obsługi zabierała je by odnieść na miejsce. Pewien nieład panował w koszach na środku sklepu, gdzie jest towar typu odzież, pomoce kuchenne, jakiś sprzęt różnego typu. leżało tam sporo niepoukładanych, poprzewracanych rzeczy. Przy kasie kolejki były przeciętne, otwarte były chyba wszystkie kasy, a przynajmniej większość. Zauważyłam, że przy niektórych kasach stoi trochę za dużo towaru i jest przez to mało miejsca by swobodnie się poruszać, a tym bardziej by wyminąć kogoś w kolejce jeśli np. nic się nie kupuje. Problem sprawiło mi też pozostawienie gdzieś koszyka, bo przed kasą nie było na to miejsca ze względu na ten towar, ludzie koszyki zostawiali albo na przejściu przed tym towarem, albo upychali je gdzieś pod kasę, ale mój już by się nie zmieścił, więc popychałam go nogą do przodu w stronę kasy. Obsługa przy kasie była sprawna, szybko nastała moja kolej. Kasjer przywitał mnie słowem "Dzień dobry" i lekkim uśmiechem i zapytał czy będę potrzebowała reklamówki. Przy stanowisku kasjera panował porządek, było tam kilka towarów, których klienci jednak nie chcieli kupić, kasjer poprosił przechodzącą obok osobę z obsługi by zabrała te towary. Kasjer ubrany był w firmową koszulkę z logo Biedronki, miał nienaganny wygląd, czyste ręce. Kasjer skasował moje rzeczy, wyraźnie powiedział ile mam zapłacić, dałam banknot 50 zł, zapytał czy mam końcówkę z drobnych, dałam mu ją, sprawnie wydał mi resztę, podziękował i powiedział "Zapraszamy ponownie". Ja zadowolona z miłej obsługi wzięłam siatkę ze swoimi zakupami i okazało się że jeszcze mam pod nogami ten felerny koszyk, którego nie ma gdzie zostawić. Rozejrzałam się i okazało się, że ludzie te koszyki ostawiali pod oknami lub stolikiem na którym można poukładać sobie zakupy, ja też tam zostawiłam koszyk, chociaż wyglądało to trochę bałaganiarsko. W sumie odniosłam wrażenie, że te koszyki, których nie ma gdzie odstawiać i są trochę brudne to największy problem tego marketu.
Salony Big Stara są utrzymane w luźnej, charakterystycznej dla tej sieci tematyce. Jednak ten luz przenosi się na personel, co moim zdaniem nie jest w porządku. Kiedy chcę coś kupić to oczekuję, że sprzedawca nie będzie trzymał rąk w kieszeni, żuł ostentacyjnie gumy i mnie ignorował. Jeśli chodzi o asortyment to jest w porządku, jeśli nie w jednym to znajdzie się coś w innym salonie. Ogólnie jest w porządku, tylko niektóre z osobników zaniżają znacząco ocenę tego sklepu.
Miło mi stwierdzić, iż obsługa bardzo się stara, czego nie mogę powiedzieć o kierowniku tego salonu, który sprawiał wrażenie zakochanego w sobie ignoranta i despoty. Ład i porządek to wizytówka tego salonu, aczkolwiek brak częstych dostaw co działa na niekorzyść. Panie bardzo miłe, potrafią doradzić jednak trochę za bardzo są rozkojarzone. Nie polecam za to krawca (przy przeróbkach), p.Stanisław jest osobą chimeryczną, do której trzeba jeździć po kilka razy w tygodniu.
Sklep NewYorker w Galerii Krakowskiej ma naprawdę dużą powierzchnię i wielki wybór asortymentu. Żeby dokładnie przejrzeć co mają do zaoferowania trzeba poświęcić sporo czasu, do tego dochodzi czas poświęcony na przymierzanie ubrań czy dodatków. Ceny są przystępne, tym bardziej w okresie promocji. Do sklepu przychodzą najczęściej nastolatki, studentki i zauważyłam tam również sporo obcokrajowców w różnym wieku.
Oglądając ubrania często miałam wrażenie, że nikt tu dzisiaj nie sprzątał, a dokładnie nikt ich dziś nie układał na miejsce, często ubrania leżały na podłodze, bo spadły z wieszaka, leżały luzem na innych ubraniach i zasłaniały je albo utrudniały dostęp do konkretnego rozmiaru. wiele rzeczy nie miało metki z ceną. rozumiem, że taki bałagan robią klienci, ale pracownicy są po to by to poukładać. A tymczasem 2 pracownice stały przy jednym z wieszaków i plotkowały, przy okazji co jakiś czas wieszając jakieś ubranie. po wybraniu kilku rzeczy poszłam do przymierzalni. niestety nie miałam gdzie zawiesić rzeczy, ponieważ wisiało już ich tam aż nazbyt wiele i część spadła na podłogę, w kolejnej kabinie było podobnie. Podczas przymierzania zawsze dokładnie oglądam wybrane rzeczy, tak też zrobiłam, spodnie, które chciałam kupić były OK. podeszłam do kasy, w kolejce stało kilka osób, obsługiwała 1 dziewczyna, obok niej stała druga kasjerka, która mówiła do niej coś związanego ze sprzedażą. Dziewczyny miały schludny wygląd, były dobrze, modnie ubrane, sprawiały miłe wrażenie. Kiedy kolejka zaczęła się wydłużać, a wraz z nią czas oczekiwania, dziewczyna ta druga nie obsługująca zaczęła natrętnie powtarzać kasjerce by zaczęła odsyłać ludzi do drugiej kasy, bo tam jest pusto i dziewczyny kasjerki się tam nudzą, wszyscy klienci słyszeli dokładnie jej trochę pretensjonalne zwracanie się do koleżanki. Kasjerka miała sporo pracy, a ta druga wciąż powtarzała: no powiedz ludziom żeby tam poszli, zobacz, tam jest pusto, no powiedz to ludziom, musisz to mówić ludziom, no zobacz tam sobie, powiedz to ludziom, żeby sobie szli tam..... za chwilę dołączyła się na kilka sekund jakaś inna dziewczyna powtarzając to samo. biednej kasjerce robiło się chyba trochę głupio, powtarzały to na tyle głośno, że klienci już sami się przegrupowali do innej kasy. kasjerka uprzejmie zaproponowała klientom w kolejce by skorzystali z kasy przy wejściu, bo tam nie ma kolejki.
Kiedy nadeszła moja kolej obsługa przebiegała normalnie. Kasjerka miała mały problem ze zdjęciem klipsa alarmowego ze spodni, coś do siebie pod nosem szepnęła i skasowała mnie, podziękowała i zaprosiła do ponownego odwiedzenia sklepu. stanie w kolejce zajęło mi ok. 7 minut, obsługa mojej osoby ok.1 minuty.
kiedy w samochodzie wyjęłam spodnie, by pokazać mężowi, okazało się, że w miejscu gdzie był ten klips jest rozerwana dziurka długości 1 cm. W jaki sposób się tam pojawiła? czy była tam przed klipsem, a sam klips w tym miejscu miał ją ukryć? Czy zrobiła ją kasjerka podczas trudności w zdejmowaniu klipsa? Tego nie wiem. Ale byłam nie mile zaskoczona, tym bardziej, że kasjerka powinna poinformować mnie o tej wadzie, ale to ukryła by towar się sprzedał.
Sklepik z butami w Galerii Łódzkiej posiada ładnie wyeksponowany towar, ale niestety można w nim spacerować kila ładnych minut i żadna z pań ekspedientek nie interesuje się klientem. Buty są wystawione pojedynczo, więc samemu nie sposób ustalić czy poszukiwany rozmiar jest w sklepie. Najbardziej razi brak zainteresowania klientem.
Sklep Angela w Galerii Łódzkiej oferuje biżuterią oraz akcesoria do włosów. Wybór jest bardzo duży. Towar jest wystawiony estetycznie i podzielony na grupy kolorów. Niestety w trakcie mojego pobytu w sklepie sprzedawczyni nawet nie zainteresowała się przez moment, czy potrzebuję jakieś pomocy, czy podpowiedzi.
Drogeria Natura zlokalizowana w Galerii Łódzkiej nie odbiega od standardów sieci. Sklep jest dobrze zaopatrzony, produkty są dobrze oznakowane. Łatwo można zauważyć promocje. Materiały reklamowe nie tylko wyłożone w stojaku przy wejściu, ale włożone do koszyczków. Ochrona dość dyskretna. Panie konsultantki już po chwili pod chodzą i chętnie pomagają.
Dziękujemy za zgłoszenie obserwacji. Jest nam niezmiernie miło usłyszeć tak pozytywną opinię o naszym sklepie.
Apteka przygotowana i...
Apteka przygotowana i wyposażona bardzo profesjonalnie. Leki i preparaty wystawione w sposób przejrzysty i łatwo dostępny. Materiały reklamowe w postaci folderów i gazetek wyłożone przy kasie, tak więc każdy zainteresowany może z nich skorzystać.
Brakowało mi w trakcie wizyty jedynie zachęty do skorzystania z promocji lub innych form korzystniejszych zakupów.
Bardzo kompetentna, konkretna i sympatyczna obsluga. Atmosfera poufności, spokoju. Czystość i porządek w lokalu, klimatyzacja. Uprzejmość i dyskrecja ze strony pracownika rzadko spotykana. Brak kolejek i wygodna, szybka obsluga. Jestem częstym klientem różnych banków, więc bylam milo zaskoczona. Polecam.
Jako jeden z niewielu dni w tym roku, musiałam skorzystać z komunikacji miejskiej, a co za tym idzie musiałam zakupić bilet. Oczywiście nie obyło się bez kłopotów. Coś co miało ułatwić pasażerom podróżowanie, niezależnie od godziny, w której chcą podróżować, okazało się nie sprawne i to już nie pierwszy raz. W dodatku najczęściej jest tak, ze aby zakupić bilet, i spokojnie spędzić podróż muszę przejść się jeden przystanek pieszo, nie mając nawet pewności czy na kolejnym przystanku uda mi się zakupić bilet. Myślę, że w tej kwestii MPK Poznań powinno jeszcze troszkę popracować.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.