Opinie użytkownika (316)

Zachęcony udanymi zakupami...
Zachęcony udanymi zakupami sprzed kilku dni, znów zrobiłem zakupy w delikatesach Piotr&Paweł. W znalezieniu chłodnika litewskiego pomogła mi uczynna i uprzejma pracownica. Z kolei inna pracownica z działu sałatek zaimponoiwała mi znajomością składu sałatek i kompetentną daradą. Przy stoisku z piwami zapytałem napotkanego pracownika o piwo ciemne. Otrzymałem informację o kilku markach nawet z podpowiedziami kupna. Również kasjerka była profesjonalna i uprzejma.Podsumowując, zakupy w tych delikatesach to duża przyjemność.

Jan_3

05.08.2011

Piotr i Paweł

Placówka

Lubin, Zwierzyckiego (Galeria INDOMO) 3

Nie zgadzam się (1)
Po wejściu do...
Po wejściu do oddziału banku od razu podszedłem do kasy wypłacić gotówkę z rachunku. Na szczęście nie było kolejki. Przy okazji zapytałem kasjerkę o reklamowane Mistrzowskie Konto Osobiste. Kasjerka była nadspodziewanie obeznana we wszystkich szczegółach tego konta. Z przyjemnością wysłuchałem informacji, a potem rozmawialiśmy o różnych aspektach i korzyściach konta osobistego. Kasjerka wykazała się umiejętną aktywną sprzedażą. Doradziła mi także inne, atrakcyjne produkty oszczędnościowe i inwestycyjne banku. Byłem bardzo zbudowany nadzwyczajnym profesjonalizmem kasjerki. Jej uprzejmością, uczynnością i bardzo kompetentną radą. Dzięki temu nie musiałem już czekać w kolejce do doradcy i co ważniejsze pozyskałem cenne, nowe informacje. Oby tak wysoka jakość obsługi klienta była w każdym banku.

Jan_3

27.07.2011

Raiffeisen Digital Bank

Placówka

Lubin, Tysiąclecia 10

Nie zgadzam się (5)
Oto spostrzeżenia z...
Oto spostrzeżenia z dzisiejszych zakupów w pobliskiej Biedronce. W sklepie było dość tłoczno. Tu nie ma koszyków i klienci przepychają się wózkami w wąskich alejkach. Ponieważ na stoisku z warzywami nie znalazłem bazylii, zapytałem o nią spotkaną pracownicę. W odpowiedzi usłyszałem:"bazylii świeżej już nie ma, mogę zobaczyć za bazylią suszoną". Poprosiłem i pani wyszła na zaplecze, skąd po chwili przyniosła torebkę z bazylią. Pracownica odeszła, a ja rozglądałem się za ketchupem. Zagadnąłem inną pracownicę gdzie znajdę ketchup. Pani wskazała wyciągniętą ręką na następny regał mówiąc: "ketchupy są tam". W sklepie było czysto. Produkty były odpowiednio wyeksponowane, poza artykułami przemysłowymi, które leżały w nieładzie.

Jan_3

21.07.2011

Biedronka

Placówka

Police, Głowackiego 10

Nie zgadzam się (2)
Według cotygodniowej oferty...
Według cotygodniowej oferty "Aldi informuje" od soboty 9 lipca miały byc piżamy męskie na lato. Specjalnie pojechałem do sklepu w sobotę żeby kupić piżamę. Obszędłem cały sklep ale nigdzie nie napotkałem zapowiadanych w ofercie piżam. Wobec tego poprosiłem o pomoc w znalezieniu piżamy, napotkaną w sklepie m pracownicę (w firmowym stroju). Pracownica w odpowiedzi najpierw pokazała mi ręką na odległy regał . Powiedziałem , że tam już patrzyłem i piżam nie było. Wtedy pracownica głośno krzyknęła do kasjerki (przez pół sklepu): "Magda masza stara gazetkę?" Kasjerka odkrzyknęła, ze nie ma starejgazetki. A pracownica, z wyraźną niechęcią na twarzy, ruszyła w kierunku wskazanego wcześniej regału. Po upewnieniu się, że nie ma tam piżam, oznajmiła mi: "widocznie piżamy dowiozą dopiero w poniedziałek".

Jan_3

09.07.2011

Aldi

Placówka

Lubin, Marii Skłodowskiej-Curie 12A

Nie zgadzam się (1)
W piątek...
W piątek wieczorem (8 lipca br.) przeglądałem "Ofertę specjalną" Kauflandu, ważną od następnego dnia tj. od soboty ( 9.07. br.), Zainteresowała mnie oferta butów męskich ogrodowych. W sobotę z samego rana udałem się do Kauflandu. Wszedłem do marketu kilka minut po godzinie siódmej czyli zaraz po otwarciu. Szukałem butów ogrodowych na regałach z promocjami. Napotkaną pracownicę zapytałem gdzie znaleźć buty ogrodowe z oferty. Po chwili zastanowienia i bezradnego rozglądania się, zbyła mnie informacją: "na pewno buty znajdzie pan na regałach środkowych z promocjami". Szybko się oddaliła. W końcu niedaleko kas znalazłem regał z obuwiem z oferty. Na półce leżały rózne klapki i dwie pary butów ogrodowych męskich w rozmiarach 45. Inny klient, rozglądajacy się przy regale także za ogrodowymi butami, powiedział do mnie: "widocznie buty ogrodowe były wystawione wczoraj, skoro dziś są tylko dwie pary w rozmiarach dla słonia". Poszedłem do punktu informacyjnego. Pokazałem pracownicy ofertę specjalną i wskazałem poszukiwane buty. Zapytałem czy to jest możliwe, że buty są wystawiane w piątek, choć oferta jest od soboty. Pracownica potwierdziła to, mówiąc: "dziewczyny wystawiają towar już w piątek i buty mogły już "zejść". Po chwili dodała: " Może będą jeszcze donoszone" i wezwała przez mikrofon pracownicę nr 511. Niestety nie miałem już czasu na oczekiwanie.

Jan_3

09.07.2011

Kaufland

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Zatelefonowałem na infolinię...
Zatelefonowałem na infolinię banku aby dowiedzieć się o której godzinie (którą sesją Eliksir) "wyszedł" mój przelew, wykonany w ubm. Uprzejma konsultantka najpierw sprawdziła moje dane osobowe. Następnie poinformowała, że informację uzyskam, przez infolinię, w poniedziałek. Zapytała jeszcze z jakiego rachunku wykonałem przelew. Odpowiedziałem , że dyspozycję przelewu złożyłem przez Internet z rachunku pomagającego. W takim razie - jak powiedziała konsultantka- po informację muszę udać się do oddziału banku, ponieważ od 10 kwietnia br. tylko w oddziale można uzyskać informacje nt. internetowych przelewów z rachunku pomagającego. To niezrozumiałe utrudnienie, pogarszające jakość obsługi klientów banku. Dla przykładu podam, iż dotarcie do odziału i oczekiwanie w kolejce na obsłużenie, zajmuje mi zazwyczaj kilkadziesiąt minut. Szczęśliwie konsultantka z infolinii dysponowała -jak mniemam- aktualnymi informacjami.

Jan_3

12.06.2011
Nie zgadzam się (5)
Zainteresowany reklamą radiową,...
Zainteresowany reklamą radiową, wszedłem do oddziału Lukas Bank, aby dowiedzieć sie więcej o "Swobodnym rachunku oszczędnościowym". Pani doradca poczęstowała mnie kawą i przedstawiła szczegóły oferowanego rachunku. Zdziwiła mnie informacja o oprocentowaniu rachunku. Wg pani doradcy, to, cytuję: "6% brutto i 4,86% netto". Poprosiłem o wyjaśnienie pojęć brutto i netto w przypadku oprocentowania rachunku. Pytanie zakłopotało panią doradcę. Po zastanowieniu powiedziała, że nie wie jak to mi wytłumaczyć. Zaproponowała, żeby wyjaśniła to inna, bardziej doświadczona doradca. Zgodziłem się i za chwilę podeszły z zaplecza oddziału, dwie panie doradczynie. Jedna z nich na wstępie powiedziała: "6% na rachunku to tylko reklama". Ponieważ w innym banku korzystam z podobnego rachunku z dzienną kapitalizacją, domyśliłem się, że oprocentowanie w wysokości 6% można uzyskać bez tzw. Podatku Belki. Udało się nam wspólnie i zgodnie wyjaśnić pojęcie "oprocentowania brutto i netto" , według mnie niefortunnie użytego w ustnej informacji doradcy.

Jan_3

12.06.2011

Credit Agricole

Placówka

Lubin, Paderewskiego 101

Nie zgadzam się (4)
Zatelefonowałem do rejestracji...
Zatelefonowałem do rejestracji w Przychodni POZ. O dziwo, od razu automat uprzedził mnie o przewidywanym czasie oczekiwania na połączenie (2 min.). Już po minucie zgłosiła się pani rejestratorka, przedstawiając się imieniem i nazwiskiem. Poprosiłem o zarejestrowanie do internisty. Nadmieniam, że rejestratorka była uprzejma i uczynna. A jeszcze kilkanaście miesięcy wcześniej, dodzwonienie się do rejestracji w MCZ było bardzo trudne i rejestratorki zazwyczaj były nieuprzejme. Komfortowa zmiana w jakości obsługi pacjentów MCZ.

Jan_3

10.06.2011

Miedziowe Centrum Zdrowia

Placówka

Lubin, M. Skłodowowskiej-Curie 74

Nie zgadzam się (0)
W oddziale SKOK...
W oddziale SKOK były kolorowe ulotki reklamujące różne pożyczki. Natomiast nie znalazłem ulotek reklamujacych lokaty terminowe. Poprosiłem więc pracownika o informacje nt. aktualnej oferty depozytowej. Otrzymałem kartkę formatu A4, z wydrukowaną ofertą pt.: "Cennik usług oszczędnościowych obowiązujący w SKOK Silesia-Centrum od dnia 04.04.2011r." Po przejrzeniu cennika, oferta wydała mi się bogata. Są w niej lokaty terminowe od 1 miesiąca, aż do 120 miesięcy! Ale oprocentowanie lokat, w porównaniu do znanych mi ofert bankowych, jest niezbyt atrakcyjne. Zapytałem pracownika, czy lepiej założyć lokatę o stałym czy zmiennym oprocentowaniu. W odpowiedzi usłyszałem cyt.: " lepsze są lokaty o oprocentowaniu zmiennym". Gdy spytałem dlaczego, odparł: " bo teraz stopy procentowe mogą się zmieniać na wyższe".

Jan_3

06.06.2011

SKOK

Placówka

Lubin, Sportowa 1

Nie zgadzam się (16)
W oknie oddziału...
W oknie oddziału banku napotkałem reklamę: "6% LOKATA Doskonała". Wszedłem do placówki aby poznać ten produkt w szczegółach. Doradczyni poinformowała mnie o wszystkich aspektach reklamowanej lokaty. Dodatkowo w trakcie rozmowy dostałem ulotkę. Doradczyni wykazała się satysfakcjonujacą wiedzą o wszystkich, interesujacych mnie, aspektach reklamowanej lokaty. A obok kompetencji wykazała się dużą uprzejmością.

Jan_3

27.05.2011

Santander Consumer Bank

Placówka

Lubin, Piłsudskiego 6

Nie zgadzam się (8)
Zachęcony ulotką poszedłem...
Zachęcony ulotką poszedłem do nowo-otwartej apteki. Od wejścia dobre wrażenie robi duża powierzchnia apteki z trzema stanowiskami obsługi. Wprawdzie aptekę zaaranżowano w tradycyjnym stylu tzn. z przeszklonymi ladami, ale wnętrze lśni nowością i czystością. Co najważniejsze, napotkałem bardzo uprzejmą i kompetentną obsługę. Farmaceutki sprawnie obsługują klientów, przy tym same z siebie, życzliwie doradzają różne lekarstwa lub tańsze zamienniki. Gdy jakiegoś leku akurat nie ma w aptece aktywnie proponują zamówienie z dostawą na następny dzień. I oczywiście akceptowane są karty bankowe. Pragnę podkreślić, ze panie farmaceutki obsługują klientów z naturalnym uśmiechem. Widać, że lubią swoją pracę.

Jan_3

27.05.2011

Apteka Miedziowa

Placówka

Lubin, Pawia 67/1

Nie zgadzam się (7)
W sklepie Deichmann...
W sklepie Deichmann poprosiłem pracownicę, wskazaną jako zarządzającą, o wyjaśnienie pomyłkowej telefonicznej informacji. nt. złożonego zamówienia na skarpety, które miały być "ściągnięte" z innego sklepu. Zamiast informacji o skarpetach otrzymałem telefoniczną wiadomość o braku bucików dziecięcych. Kierowniczka najpierw usilnie wmawiała mi, że to niemożliwe żeby nastapiła takie przekłamanie. Gdy wreście udało mi się opowiedzieć całe zdarzenie, wraz z przykładem wcześniejszego, pomyśnego załatwienia takiej prośby, kierowniczka powiedziała, że nowy system informatyczny uniemożliwia złożenie zamówienia na produkt z innego sklepu Deichmann. Jej zdaniem, to było możliwe w starym systemie. Wniosek: espedientki nie znają funkcjonalności nowego systemu, skoro przyjmują zamówienie na "ściągnięcie" produktu z innego sklepu. Nadmieniam, że pani kierownik nie miała identyfikatora, nawet się nie przedstawiła. Przez całą rozmowę miałem nieprzyjemne wrażenie, że nie słucha co mówię, chce mnie zbyć, bardzo się śpieszy, choć pytałem czy ma czas na rozmowę.

Jan_3

25.05.2011

DEICHMANN

Placówka

Lubin, Sikorskiego 20

Nie zgadzam się (5)
Odebrałem telefon, od...
Odebrałem telefon, od pracownicy ze sklepu Deichmann z zaskakującą informacją, że zamówione na buciki dziecięce nie może być zrealizowane. Wyjaśniłem, że nie zamawiałem żadnych bucików dziecięcych. Swoją drogą byłem zdziwiony, że taka informacja podawana była w tonacji: 'radosnej informacji". Opowiedziałem telefonującej pracownicy, że w ubiegłym tygodniu, w sklepie Deichmanni poprosiłem ekspedientkę o zamówienie skarpet marki Claudio Contii w rozmiarze 41-42. Nadmieniam, że skarpet tej marki w tych rozmiarach w sklepie nie było. Odniosłem wrażenie, iż espedientka była wyraźnie zdziwiona i niezadowolona moją prośbą. Przyjęła zamówienie dopiero po wyjaśnieniu, że kilka miesięcy temu w innym sklepie Deichmann, taka prośba była, po kilku dniach oczekiwania, pomyślnie zrealizowana. Na prośbę ekspedientki podałem numer telefonu. Po telefonicznej rozmowie wydaje się, że albo nastąpiła pomyłka albo co gorsza umyślna zmiana zamówienia.

Jan_3

24.05.2011

DEICHMANN

Placówka

Lubin, Sikorskiego 20

Nie zgadzam się (6)
Gdy wszedłem do...
Gdy wszedłem do oddzialu banku na trzy stanowiska obsługi klientów, tylko jedno było czynne. Na biurkach pustych stanowisk były tabliczki z napisem: "Stanowisko chwilowo nieczynne". W kolejce oczekujących byłem piąty. Po dłuższym, ponad 15 minutowym, oczekiwaniu podszedłem do czynnego stanowiska. Pani doradca na wstępie rozmowy, zauważyła cyt.: "no to się pan dziś wyczekał". Zgodziłem się z tą opinią i zapytałem dlaczego pomimo napisu na tabliczkach: "stanowisko chwilowo nieczynne", przez tak długi czas nadal nie ma pracowników. Doradca wyjaśniła, że tabliczki mają niefortunny napis, ponieważ pracownicy są dzisiaj przez cały dzień nieobecni, wyjechali na szkolenie do Warszawy. Byłem zadowolony z obsługujacej mnie doradczyni, poradziła mi bowiem najlepsze i bezkosztowe rozwiązanie zgłoszonego problemu. Ale reklamowana przez bank najwyższa jakość obsługi wymaga systematycznego ulepszania i dopracowania szczegółów.

Jan_3

15.05.2011

Raiffeisen Digital Bank

Placówka

Wrocław, Horbaczewskiego 4-6

Nie zgadzam się (17)
W związku z...
W związku z aktualną kampanią reklamową konta za "O" z udziałem Szymona Majewskiego, przyszedłem do oddziału PKO BP po bliższe informacje o warunkach prowadzenia tego konta. Doradca- pani Krystyna- wykazała się bardzo dobrą znajomością konta za "0" oraz innych produktów depozytowych banku. Byłem pod wrażeniem kompetencji zawodowych doradcy, które osłabło, po usłyszeniu w trakcie rozmowy, Jej opinii cyt.: "reklama z Majewskim kosztuje wielkie miliony i nie każdemu się podoba". Zaznaczę, że na podstawie posiadanego rozeznania rynku, w mojej opinii, konto za "O" jest nieatrakcyjnie oprcentowane (0,10%). W rozmowie z panią doradcą, zapytałem też o karty kredytowe, wydawane przez PKO BP. Uzyskałem wszystkie potrzebne informacje. Pani doradca nie zapytała mnie czy już korzystałem z karty kredytowej i zapewnie dlatego długo i detalicznie omawiała jej funkcjonowanie. Na zakończenie rozmowy otrzymałem od pani doradcy kartkę z wydrukiem usług oferowanych osobom fizycznym. Ten całostronicowy wydruk-wykaz usług, jest trudny do czytania, użyto bowiem bardzo małej czcionki. Przy pożegnaniu pani doradca wstała i wręczyła mi swoją firmową wizytówkę, z odręcznie naniesioną poprawką numeru telefonu służbowego.

Jan_3

15.05.2011

PKO BP

Placówka

Wrocław, Horbaczewskiego 4-6

Nie zgadzam się (22)
31.01.2022
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Od kilku dni...
Od kilku dni próbowałem połączyć się z Telefoniczną Obsługą Kilenta EnergiaPro Gigawat. Chciałem sprawdzić saldo na rachunku opłat za energię elektryczną. Telefonowałem kilkukrotnie w dni robocze, w godzinach od 7-16. Bezskutecznie, ponieważ gdy dzwoniłem, numer był zawsze zajęty. Wreście, w piątym dniu telefonowania, udało mi się połączyć. Przywitałem panią, odbierającą mój telefon. Na wstępie, szczęśliwy z połączenia, podziękowałem za możliwość rozmowy po (w sumie kilkudziesięciu) nieudanych próbach. W odpowiedzi pracownica powiedziała żebym podziękowania skierował do zarządu firmy, ponieważ: "obsada infolinii jest z woli zarządu, zbyt mała". Po szybkim sprawdzeniu i podaniu mi salda, podziękowałem za rozmowę.

Jan_3

28.04.2011

TAURON

Placówka

Nie zgadzam się (2)
Przy wejściu na...
Przy wejściu na salę sprzedaży w TESCO zaczepił mnie ochroniarz. Powiedział do mnie cyt.:"proszę dać plecak do zabezpieczenia". Zapytałem dlaczego dziś muszę mieć zaplombowany plecak, skoro wczoraj i przedwczoraj i w ubiegłym tygodniu nie wymagano tego, a byłem wtedy w markecie z tym samym, małym plecakiem na plecach. Ochroniarz odparł:"bo tak trzeba". Wobec niezadowalającej odpowiedzi powiedziałem, że chcę sprawę wyjaśnić teraz z kierownikiem ochrony. Ochroniarz przez mikrofonik wezwał kierownika. Przy okazji zlelacjonował rozmowę ze mną, przekręcając jej treść. Stałem obok i słyszałem jak mówił, że pytał mnie czy chcę dać plecak do zabezpieczenia (zaplombowania). Za chwilę przyszła kierowniczka ochrony. Pani przedstawiła się i nie czekając na moją relację, zaczęła informować, że ochroniarz miał prawo zapytać czy chcę zabezpieczyć plecak. Dopuszczony, po chwili do głosu, powiedziałem kierowniczce jak było naprawdę. Ochroniarz stanowczym tonem zwrócił się do mnie żebym dał plecak do zaplombowania. To nie było pytanie, to był nakaz. Ponadto, z tego co wiem, klient ma prawo wejścia do marketu z dowolną torbą, plecakiem. Zapytałem kierowniczkę ochrony dlaczego ochroniarze nie są przeszkoleni do wykonywania swoich zadań służbowych. Mój sprzeciw budzi traktowanie mnie jak potencjalnego złodzieja. Kierowniczka ochrony przeprosiła mnie za postępowanie ochroniarza i szybko pożegnała się. Wykazany pośpiech odebrałem jako unik przed odpowiedzią na niewygodne pytanie. Co ciekawe, to już moja kolejna, identyczna przygoda z ochroną w TESCO. Ale tym razem wyjaśnienie było mniej satysfakcjonujące.

Jan_3

25.04.2011

Tesco

Placówka

Lubin, Paderewskiego 101

Nie zgadzam się (16)
W poszukiwaniu spodenek...
W poszukiwaniu spodenek kąpielowych, w Galerii Arkady wstąpiłem do sklepu Calcedonia. Od razu zobaczyłem na wieszaku spodenki w moim ulubionym kolorze. Zapytałem ekspedientkę, czy pozwoli przymierzyć spodenki, bo chciałbym dobrać odpowiedni rozmiar. Pani uprzejmie odpowiedziała:"oczywiście może pan przymierzyć. Zapraszam do przymierzalni". Byłem zadowlony, tym bardziej, że niedawno w innym sklepie (innej marki) ekspedientka stanowczo zanegowała taką przymiarkę. Przy okazji, za podpowiedzią ekspedientki, kupiłem też eleganckie skarpety w dobrej cenie. Cieszy fakt, ze w Calcedonii wysoki poziom jakości produktów idzie w parze z poziomem jakości obsługi klientów.

Jan_3

19.04.2011

Calzedonia

Placówka

Wrocław, Powstańców Śląskich 2

Nie zgadzam się (0)
W oddziale Lukas...
W oddziale Lukas bank zapytałem panią doradcę o warunki uzyskania pożyczki w wysokości 10 000 PLN. Pani poprosiła mnie o dowód osobisty. Niestety nie miałem przy sobie dowodu osobistego. Informując o tym, powiedziałem doradcy, że mogę podać swój PESEL, ponadto mam w Lukas banku konto, są tam moje dane osobowe. W odpowiedzi usłyszałem: takie mamy procedury. Żeby otrzymać informacje klient musi okazać dowód osobisty. Zdziwiła mnie taka niezrozumiała dla mnie procedura. Niestety niie otrzymałem, od pani doradcy, żadnej ulotki czy jakiegokolwiekś materiału informacyjnego nt. pożyczki. To się nijak ma do reklamowego hasła Lukas bank: "Tak powinno być w każdym banku".

Jan_3

19.04.2011

Credit Agricole

Placówka

Lubin, Paderewskiego 101

Nie zgadzam się (3)
Pierwsze wrażenie, po...
Pierwsze wrażenie, po wejściu do oddziału SKOK Silesia Centrum - wnętrze, jak w starej aptece. Ogrodzone szybami stanowiska kasjerskie (puste) i czynne jedno stanowisko doradcy. Ze stendu na ladzie wziąłem ulotkę: "Pożyczka na dzień dobry, dla Nowych Klientów". Właśnie takiej pożyczki potrzebuję. Poprosiłem panią doradcę o podanie warunków pożyczki w wysokości 10 000 PLN. Nadmieniam, że doradczyni miała identyfikator, ale nie udało mi się odczytać nazwiska i stanowiska, ponieważ były drukowane bardzo małą czcionką. Doradczyni poprosiła o podanie daty urodzenia, następnie zapytała czy jestem zatrudniony. Po wprowadzeniu danych, za chwilę otrzymałem kartkę z wydrukiem: "Symulowany plan spłaty kredytu". Najbardziej podobało mi się, że wśród wielu różnych danych, była także rzeczywista roczna stopa oprocentowania i to dość atrakcyjna, bo poniżej 19%. Dostałem również ulotkę:"Jak zostać członkiem SKOK Silesia Centrum". Niestety nie otrzymałem wizytówki, ani nie byłem proszony o podanie moich namiarów do kontaktu.

Jan_3

19.04.2011

SKOK

Placówka

Lubin, Sportowa 1

Nie zgadzam się (1)

Strefa Gwiazd Jakości Obsługi