W piatek po południu tankowałem gaz na stacji shell na skrzyzowaniu Fordonskiej i Łęczyckiej. Po podjechaniu do dystrybutora musiałem czekać około minuty zanim personel podzedł i zatankował mi gaz (zajety był tankowaniem przy innym dystrybutorze). Pan był miły, przywitał się i zatankował za okresloną kwotę. Obsługa w kasie również była na wysokim poziomie. Pan przy kasie zapytał się o to czy zbieram punkty, czy chcę założyć kartę do zbierania ich aby w przyszłości wymieniać na inne towary. Ponadto grzecznie zapytał się, czy również życzę sobie jakiegoś ciepłego napoju przy okazji tankowania, oraz czy wystawić fakturę na zatankowany gaz. Był to tzreci raz kiedy tankowałem na tej stacji i za każdym razem zostałem obsłużony bardzo profesjonalnie. Jak dla mnie obsługa super.
To głównie za sprawą akcji Vichy z większą częstotliwością odwiedzam apteki.Obiecałam, zobowiązałam się.Znajomi wiedzą że jestem więcej niż mobilna i łatwiej mi upolować zdobycz.Do Apteki „bez nazwy” przy Nowym Świecie (Rondo De Gola ) robiłam trzy podejścia .Próbek nie było, potem już były ale jeszcze na magazynie w fazie przyjmowania.Za 3 razem sukces.Przybyłam i zdobyłam.Farmaceutki i farmaceuta (Pan) za każdym razem schludnie ubrani w firmowe białe kitelki z haftem „Apteka Nowy Świat”.Lokal nie wielki w swym wystroju łączący trochę nowoczesności i przewagę starych ciężkich ciemnych drewnianych aptecznych mebli.Lokalizacja w centrum na plus.Widoczna z daleka łatwo ją dostrzec prosto podejść no i dla wielu nie wątpliwie jest ten adres po drodze bez jej nakładania .
Cierpiąc ostatnio m. in na permanentny brak czasu już nie patrzę gdzie najtaniej i gdzie mi było dobrze.Wybieram takie miejsca które akurat mijam nie bawiąc się w sympatie czy też antypatie.Muszę zrealizować na cito recepty.Tak koniecznie muszę.Wysiadam na placu Starynkiewicza z stąd przesiadka i dalej w drogę ale zanim to wchodzę do Euro apteki u zbiegu ulicy Żelaznej i Alei Jerozolimskich(narożny lokal na parterze Sweden Center z wejściem od ulicy).Dwa okienka czynne przy obu obsługiwani pacjieci/klienci.Po obsłużeniu jednego z nich pani farmaceutka znika na zapleczu.Czekam jak druga pani zakończy obsługę i jak okienko się zwalnia podchodzę ja.Pr forma zapytuje o cenę leku by uzyskać informacje dośc zaskakującą a mianowicie że wszystkie leki receptowe są w cenach z góry ustalonej i tej samej.Pierwsze słyszę szczerze powiedziawszy ale przyjmują to do wiadomości choć nie do końca jej dowierzam.Płacę kartą.W międzyczasie w koszyczku zauważam kremy na promocji(3zł) za późno się jednak zorientowałam i na dziś z zakupami pasuję.Farmaceutka w białym kitelku z życzliwym uśmiechem obeznana w ofercie i wiedząca co do jej obowiązków należy.Wnętrze apteki w bieli, zaaranżowane nowocześnie, lekko.Przestronnie i czysto.Nie nie były to złe ani za bardzo czasochłonne zakupy.Pełna poprawność.
Między innymi i w pawilonach przy Emilii Plater 47 ale szyld ten również spotkamy również w innych miejscach i dzielnicach warszawy jest sklep który na fali smaku przeniesie nas do słonecznej Italii.Mówię o PICCOLA ITALIA &MEDITERRANEO.Jest to miejsce dla wszystkich miłośników śródziemnomorskich smaków jak i dla tych którym w nie smak monotonia.Oryginalne wyroby, spory wybór pomocna obsługa.Uwaga zakupy tu mogą uzależnić.Ale jakże smacznie wykwitnie jest to uzależnienie.Polecam i ….Bon Apetit
Miła i szybka obsługa, produkty wyeksponowane we właściwy sposób, ceny produktów czytelne i widoczne. Produkty promocyjne umieszczone w odrębny sposób. Ogólny wygląd sklepu bez zastrzeżeń, zadbany. Wygląd stoiska warzywno-owocowego zachęcający do zakupu ze względu na świeże i ładne produkty.
Miła i kompetentna obsługa-kelner wykazał się znajomością menu, przedstawił swoje propozycje z karty, wskazał stolik w bardziej kameralnej części lokalu (zgodnie z oczekiwaniami klientów), we właściwy sposób zaserwował jedzenie. Lokal czysty, sprzyjający miłej atmosferze, oferujący spory asortyment. Minusy: brak wieszaka na okrycia wierzchnie w bezpośrednim pobliżu stolika; nienajlepsza jakość oferowanego napoju (dzbanek) z powodu jego rozcieńczenia dodatkiem lodu.
Obsługa bardzo miła i bardzo pomocna. Zostałem obsłużony bardzo pozytywnie. Poza tym jedzienie również znakomite. Jak na dzisiaj nie znalazłem nic, na co mógłbym narzekać.
Obsługa wykazała się fachowością. Spośród kilku produktów do wyboru pomogła wyselekcjonować najlepszy dla mnie w krótkim czasie. Cena tego akcesorium była aż o 50% tańsza niż w konkurencyjnym sklepie w centrum handlowym. Jedyny mankament to lekka oziębłość obsługującego, można odnieść wrażenie, że jest się raczej tam niechciany.
Obsługa w Bytomskim oddziale Cinema City wykazała się fachowością i kompetencją. Pomocni oraz konkretni - tak można ich po krótce określić. Jedyny aspekt in minus to obsługa na barze - dość powolno ale zakładam, że był to nowy pracownik - za to właśnie 4 zamiast 5 gwiazdek.
Po wejściu do sklepu zauważyłem wąskie przejścia pomiędzy alejkami, pracownicy wykładali towar, jeździli z asortymentem po sklepie. utrudniało to swobodne przemieszczanie sie, nie mniej jednak towarzyszyły im słowa przepraszam itp. przy zapytaniu o artykuł, pracownik sklepu pokazał mi dokładnie gdzie się znajduje. pracownicy na bieżąco usuwali puste kartony. każdy pracownik miał podobny firmowy strój. podczas pobytu przy kasie kolejka okazała sie na tyle duża, że musiałem poprosić o otworzenie drugiej kasy - po czym kasjerka wezwała koleżankę. przy kasie usłyszałem słowa : dzień dobry, a na zakończenie, miłego dnia zapraszam ponownie. oceniam ogólnie sklep za bardzo dobry, obsługę również.
Wczoraj odwiedziłem sklep celem uzyskania infomracji nt. procesu reklamacyjnego telewizora. Pan z obsługi udzielił mi infomracji, ktore chciałem uzyskać. Ogołnie z wczorajszej wizyty jestem zadowolony, obsługa z Pana strony miła i ogólnie na plus. Jedynym mankamentem jest mała ilość osób w obsłudze przy stoiskach i trzeba czasami szukac personelu między półkami, albo dość długo czekać, aż skończy obsługiwać poprzedniego klienta.
Wchodząc do sklepu zawsze jestem mile przywitana, nawet jak Pani ekspedientka stoi przy kasie i jest czymś zajęta. Personel chętnie służy pomocą w znalezieniu interesującej mnie rzeczy. Przy wyjściu jestem mile pożegnana.
Przy stanowisku mięsnym obsługiwała mnie często kobieto o nieprzyjemnym usposobieniu, odnosiła się do klientów z pogardą i niechęcią, co wyraźnie dało się odczuć. Przy stanowisku ze słodkimi bułkami rzadko można spotkać obsługę. Personel układający, poprawiający asortyment na półkach zawsze służy mi życzliwą pomocą. Osoby obsługujące klientów przy kasach są zazwyczaj uprzejmi, choć zauważyłam że młodsi pracownicy bywają mniej mili niż starsze Panie(od nich zawsze słyszę "dzień dobry" i "do widzenia"). Również młodzi powinni bardziej zadbać o swój wygląd, gdyż czasami bywa on niechlujny(dotyczy to zawsze tych samych osób)
Nie dość że mają tam wiecznie bałagan, ciuchy porozwalane wszędzie, a obsługa jakoś też nie zaskakuje swoimi umiejętnościami. Personel zamiast zająć się klientem to zajmują się sobą na wzajem rozmawiają i śmieją się na cały sklep.
Coś drgnęło w gorzowskim MZK. Od pewnego czasu bilety pasażerów korzystających z tutejszego taboru sprawdzają mieszane pary kontrolerów. Wreszcie można usłyszeć chociaż ,,dzień dobry'' i zobaczyć w ogóle identyfikator. Do tej pory bywało różnie. Czasami, człowiek nawet nie wiedział z kim ma tak naprawdę do czynienia. Gdyby tak jeszcze troszkę więcej uśmiechu na twarzy, bardziej życzliwego podejścia do pasażerów, to z pewnością podróżowanie byłoby przyjemniejsze, a i kontrolujący na pewno skorzystaliby na opiniach. Przecież nie każdy pasażer to gapowicz.
Kilka dni temu robiłem zakupy w Nova Park. Jak tak człowiek chodzi i ogląda, to i czasem zgłodnieje. Postanowiłem coś ,,wrzucić''. Przyszła mi ochota na coś rybnego. Trafiłem na małą restauracyjkę - bar Nort Fish. Szybko, smacznie i co ciekawe wcale nie tak drogo. Dosłownie za kilka złotych można tu całkiem dobrze zjeść. Do tego jesteś mile i uprzejmie obsłużony. Tak trzymać!
Jak tylko weszłam do sklepu zostałam od razu przywitana przez sprzedawce, który coś robił przy kasie. Zdążyłam dojść do trzeciego regału a zostałam zaczepiona przez tego sprzedawce (na plakietce kierownik) i zapytana jakich butów poszukuję? Odpowiedziałam że sama nie wiem a sprzedawca zażartował, że może mi sprzedać już coś na tą pogodę z odkrytymi palcami a do tego ciepłe skarpety (w kwietniu śnieg za oknami więc żart był na miejscu), powiedziałam że się rozejrzę. Po chwili sprzedawca wypytał mnie o rozmiar, w jakich fasonach lubię chodzić i żebym wybrała coś kolorowego bo wiosna idzie. Zaskoczył mnie taką postawą a zwłaszcza tym, że się cały czas do mnie uśmiechał. W końcu skusiłam się na czerwone balerinki, sprzedawca sam mi zaniósł buty do kasy i kupiłam jeszcze wkładki ze skóry. Przez cała wizytę czułam się bardzo fajnie bo sprzedawca był wesoły, zagadywał i żartował a przy tym był bardzo kompetentny, w sklepie była jeszcze jedna dziewczyna, ale ona była zajęta układaniem pudełek i nie miałam z nią styczności. Całość wizyty zaliczam do bardzo udanych, najbardziej jestem zadowolona z atmosfery panującej w sklepie i życzliwości sprzedawcy, która była naturalna. W przyszłym tygodniu przyjdę z dzieckiem na zakupy a swoją drogą to w końcu mam blisko do Deichmanna :))))
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.